post Avatar

Opublikowane 30.03.2020 18:02 przez

redakcja

Choć jeszcze kilka tygodni temu nikt z nas tego nie przypuszczał, okazało się, że istnieją kataklizmy, które są w stanie zaciągnąć gwałtownie hamulec ręczny i powstrzymać bieg całego świata. Koronawirus w sposób brutalny niszczy nie tylko ludzkie życie oraz zdrowie, ale wpływa na rozwój kultury, gospodarki czy sportu. Kryzys nie omija również Premier League, w której płacono piłkarzom nawet 500 000 funtów tygodniowo. O tym, jaka przyszłość może czekać najbogatszą ligę świata opowiada zawodnik West Ham United oraz reprezentacji Polski Łukasz Fabiański. Zapraszamy!

Łukasz, na początek pytanie standardowe. Żadnej gorączki, bólów mięśni czy wzmożonego kaszlu nie odczuwasz w ostatnim czasie?

Nie, na szczęście wszystko jest w porządku, jestem zdrowy.

Jedyny ból mięśni to pewnie podczas domowych treningów?

No tak, ale to nie jest taki ból, jaki by się chciało mieć podczas normalnych zajęć. To zupełnie inna rzeczywistość.

A wśród kolegów jak sytuacja? Wszyscy w West Hamie zdrowi?

Wczoraj w mediach pojawiła się wypowiedź naszej wiceprezes Karren Brady, która powiedziała, że osiem osób ma w klubie objawy. Natomiast potwierdzenia od wewnątrz, że ktoś się z tym zmaga nie dostaliśmy, więc ciężko w stu procentach mi się do tego odnieść. Nawet na naszej grupie na Whatsapp, jak ktoś próbował poruszyć ten temat, to został z góry ucięty. Każdy nam mówi po prostu żeby się izolować i siedzieć w domu.

Ta grupa, o której wspomniałeś, to teraz jedyna możliwość kontaktu z kolegami z drużyny…

No tak, ona żyje swoim życiem normalnie. Raz na jakiś czas ktoś podrzuci jakiś filmik czy artykuł związany z tą sytuacją. Ostatnio znalazł się tam nawet fragment serialu koreańskiego albo chińskiego na Netflixie, w którym pojawia się taka kwestia słowo w słowo odzwierciedlająca to, co się teraz dzieje. Każdy więc szuka jakiejś sensacji, gdzie tylko może (śmiech).

Dostajesz trochę psychozy czy jest co robić w domu?

Staram się po prostu funkcjonować tak, jak to w chwili obecnej mamy nakazane. Siedzę z rodziną w domu i właściwie się nie ruszamy. Nie chcemy ryzykować, ale zapewniam, że z synkiem mamy co robić.

Treningi masz indywidualne czy na przykład z trenerem na wideo?

Co tydzień dostajemy rozpiskę na maila i trenuję sam. Wiem, że ostatnio coraz głośniej się mówi o tego typu rozwiązaniach, żeby trener cię podglądał, ale na razie u nas jest to klasycznie.

Macie wyznaczoną jakąkolwiek datę powrotu do zajęć w klubie?

Wszystko zależy od rządu, który zmienia swoje podejście. Pierwotnie mieliśmy wrócić około 13 kwietnia, ale wiemy już, że tak się nie stanie. Teraz po prostu mamy czekać. W tym tygodniu ma być spotkanie władz Premier League z klubami i po nim też zapewne będziemy mądrzejsi. Na tę chwilę jest decyzja, że do 30 kwietnia na pewno nie zagramy, ale wszyscy chyba domyślamy się, że nawet na początku maja będzie to niemożliwe.

Tęsknisz za graniem?

Brakuje mi nawet może nie tyle meczów, co bycia pod prądem i codziennego rytmu treningów. Chciałbym już bardzo wyjść na boisko, porzucać się czy poodbijać strzały. To jest dziwne, bo w normalne wakacje latem, gdy jest trochę wolnego, człowiek ucieka od tego. Jednak w czasie pandemii im dłużej ona trwa, tym tęsknota jest większa. Normalny tryb życia, do którego przywykłem przez wiele lat, został zaburzony, ale musimy przeczekać tę całą sytuację.

Jak Anglicy dzisiaj reagują na całą sytuację? Po tym, jak zarażeni zostali nawet następca tronu Książe Karol i premier Boris Johnson, ich podejście się zmieniło?

Tak, ale ta reakcja była zdecydowanie zbyt późna. Nie wiem, na co oni czekali z podjęciem tych decyzji. Teraz poza sklepami spożywczymi czy aptekami, wszystkie galerie handlowe czy restauracje są pozamykane. W sklepach też oznaczone są specjalne linie, aby utrzymać 2-metrowy odstęp. Są przed nimi kolejki, wszystko jest kontrolowane, aby nie było zbyt dużo ludzi w jednym miejscu. Wyjść na spacer czy bieganie też możesz pozwolić sobie raz dziennie.

Jest to sprawdzane?

W naszej okolicy nie spotkałem się z policjantami, ale wydaje mi się, że w mieście na pewno jest więcej funkcjonariuszy. Zresztą, teraz ludzie sami siebie starają unikać, jeden od drugiego się odsuwają. Czasem jak wychodzę na poranne bieganie, da się to zaobserwować, że ktoś na przykład zbiega na drugą stronę ulicy, żeby się nie minąć. Jest ogromna różnica, ale szkoda, że tak późno. Liczba zgonów i zakażeń rośnie w zastraszającym tempie. Trochę wygląda to tak, jak dwa tygodnie temu we Włoszech.

Z czego mogło wynikać to wcześniejsze podejście Anglików?

Nie mam pojęcia. Pamiętam, że na początku Boris Johnson podchodził do tego chyba nie do końca świadomie. Światowa Organizacja Zdrowia była bardzo rygorystyczna w swoim podejściu, a brytyjski rząd używał określenia “odporność stadna” i chciał, aby jak najwięcej ludzi się tym zaraziło i nabrało przez to odporności. Zostali oni za to bardzo mocno skrytykowani przez WHO, które stwierdziło, że przecież tak naprawdę nie znamy tego wirusa i nie wiemy, jak będzie się rozwijał. U Anglików jest jednak widoczne inne podejście do kwestii zdrowotnych. Jak wychodziliśmy z synkiem na spacer jesienną porą to ubieraliśmy go w szalik, czapkę czy kurtkę, a tymczasem inne dzieci często latały w zwykłej koszuleczce. Na trening w deszczu czy mocniejszym wietrze też angielski zawodnik wyjdzie w koszulce i spodenkach, może czasem założy czapkę, a koledzy z innych krajów ubiorą się na ciepło. U nas zwłaszcza Angelo Ogbonna był bardzo niezadowolony z tego, jak tutaj wszystko wyglądało. On jest Włochem, więc miał już wtedy wiadomości z pierwszej ręki i wiedział, do czego to może doprowadzić. Mocno irytował się choćby tym, że nasz doktor mówił nam, że stosujemy się do zaleceń brytyjskiego rządu, a wiemy, jakie one na początku były.

Poza zamknięciem kin czy barów w Anglii stosuje się też zakaz zgromadzeń na przykład do 2 czy 5 osób?

Chyba tak. Z tego co wiem, spacery są tak zorganizowane że mogą chodzić maksymalnie po 2 osoby, chyba że mówimy o członkach rodziny. Ciężko mi też powiedzieć, bo wychodzimy tylko do sklepu, ale jak obserwuję czasem to, co się dzieje pod domem, to jest bardzo mało osób na ulicach.

Przechodząc do kwestii finansowych. W Championship jest już kilka klubów, które musiały obciąć wynagrodzenia swoim piłkarzom. Tak zrobiono choćby w Leeds czy Birmingham. W West Hamie zapadły jakieś decyzje?

Na razie jest cisza w tym temacie, ale myślę, że przyjdzie taki moment, kiedy trzeba będzie o tym porozmawiać i się po prostu zgodzić na decyzje, które zostaną podjęte.

Czyli Ty nie miałbyś problemu, aby zejść z zarobków?

Żadnego. W takiej sytuacji absolutnie nie można patrzeć na siebie. Dla klubów to też są przecież ogromne straty, a każdy sobie zdaje sprawę z tego, jakie są w Premier League płacone pieniądze. Mam świadomość, że na obecną chwilę nie wykonuję swojej pracy, a klub przez to nie czerpie dochodów z dnia meczowego czy praw telewizyjnych. Dostosuję się do każdej decyzji, niezależnie od tego, czy to będzie salary cap, czy obcięcie o 20, 50 czy nawet 100 procent. Nie zależy mi teraz na tym, żeby zarabiać pieniądze. Chciałbym abyśmy przetrwali tę pandemię i jako klub wyszli z tego cało.

Mówi się o tym, że część zarobków piłkarzy Premier League czyli np. 20%, co dałoby kwotę około 100 milionów funtów, można by przekazać właśnie tym biedniejszym z trzeciej czy czwartej ligi, aby ekosystem się nie zawalił. Co o tym sądzisz?

Brzmi bardzo rozsądnie, bo wiemy jak wielką maszyną jest Premier League. Ciekawe, jak kluby poradziłyby sobie z kwestią pieniędzy z praw telewizyjnych, które też pewnie staną się mniejsze, ale to zadanie dla ekonomistów, aby dobrze to wszystko policzyć. Ważne tylko, żeby ta pomoc komuś innemu nie zrobiła krzywdy, na przykład klubom, które awansowały do Premier League i jednak są trochę na innym poziomie finansowym niż Manchester United czy Liverpool. Wszyscy jednak chcemy, aby jak najmniej klubów upadło i jeśli to ma pomóc piłkarzom z niższych lig, to jak najbardziej jestem za.

W angielskich mediach jest teraz niezwykła plątanina informacji. Z jednej strony mówi się, że ten sezon powinien być anulowany, ale z drugiej pojawiają się doniesienia o chęci dokończenia rozgrywek choćby w lipcu czy sierpniu. Jak wygląda to z Twojej perspektywy?

Myślę, że na pewno dojdzie do próby wznowienia i dokończenia sezonu. Z tego co słyszałem, Premier League ma z największymi telewizjami czyli Sky Sports i BT Sports podpisane umowy, że do 16 lipca liga musi być skończona. Myślę jednak, że jakieś aneksy do tego można dopisać i wszyscy będą chcieli rozstrzygnięcia sportowego. Nie jest może tak, że będą wysyłali nas na boiska jak najszybciej, ale jak sytuacja się uspokoi, pewnie zaczniemy grać. Powodem oczywiście wielkie pieniądze, których brak może zaburzyć jeszcze bardziej funkcjonowanie klubów.

Co sądzisz o pomyśle, który dziś pojawił się na łamach The Independent? Zakłada on izolację drużyn w środkowej Anglii oraz w Londynie i dogrywanie meczów przy pustych trybunach na stadionach tam zlokalizowanych. Przypomina to nieco sytuację obozu i turnieju Mistrzostw Świata. Coś takiego jest w ogóle możliwe?

W obecnej sytuacji zdrowotnej to byłoby zbyt duże ryzyko zarówno dla wizerunku ligi, jak i piłkarzy. Przecież gdyby pojawiła się choćby jedna osoba zarażona, to wtedy projekt trzeba byłoby przerwać. Na razie, trzeba sytuację tak opanować, aby liczba dziennych zgonów i zarażeń zaczęła się zmniejszać, a nie zwiększać. Dopiero wtedy można myśleć nad różnymi rozwiązaniami, choć ja osobiście mógłbym zaakceptować takie skoszarowanie. Na dzisiaj w Anglii jest jednak taka sytuacja, że Narodowa Służba Zdrowia prosi już osoby o zgłaszanie się na wolontariat do pomocy, budowane są też dodatkowe szpitale polowe. Czy w takiej sytuacji rozgrywanie meczów, gdzie na każdym musi być ambulans i lekarze, byłoby w porządku? Nie wydaje mi się.

Na koniec jeszcze jeden temat. Oglądałeś ostatni wywiad Wojtka Szczęsnego dla Foot Trucka?

Nie, nie widziałem.

Powiedział tam, że życiowo masz więcej pozytywnych cech, ale jako bramkarz on czuje się lepszy. Co ty na to?

Haha, OK. A wskazał konkretnie w czym?

No właśnie mówił coś o niewielkiej różnicy, detalach, ale konkretnie nie wskazał.

No widzisz (śmiech). Co ja mogę powiedzieć? Ja się też na pewno czuję lepszym bramkarzem. Wydaje mi się, że pokazałem w trudnych momentach na wielkich turniejach dużą odporność psychiczną. Nie wiem, czy znamy się aż na tyle, żeby oceniać się życiowo w codziennych sytuacjach, ale bramkarsko na pewno jestem na tyle dobry, aby rywalizować nawet z bramkarzem Juventusu.

Rozmawiał WOJCIECH PIELA

Fot. Newspix

Opublikowane 30.03.2020 18:02 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 6
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
fan kibolkiewicza
fan kibolkiewicza

Co klasa to klasa. Patrzcie i uczcie się biegaczokopacze z polskiej gównoligi.

eneene5
eneene5

Wszystkim celebrytom, piłkarzykom, eventowcom, PRowcom, influencerom, zadopokazywaczom i innym magikom pali się koło dupy. Oczywiście to nie ich wina, że w czasach pokoju społeczeństwo wyniosło ich na piedestał, uczyniło bohaterami masowej wyobraźni, dało niesamowite możliwości, pieniądze, sławę. Teraz w czasie kryzysu ludzie zaczynają zauważać, że to byli bohaterowie z papieru, kolosy na glinianych nogach, ludzie nie dający żadnego wymiernego wkładu w rozwój społeczeństwa, ludzie z „talentem”, który jest absolutnie zbyteczny. Oczywiście jeszcze raz zaznaczę – w czasie pokoju, spokoju, konsumpcji, tacy ludzie byli przydatni, ale tak jak jeszcze rok temu ktoś zastanawiał się: „Messi czy Ronaldo?” i był gotów kruszyć kopie, tak teraz ludziom to zwisa i powiewa, bo niektórzy zastanawiają się: „Wywali mnie z roboty czy nie?”, a to zmienia perspektywę. Ludzie widzieli jak absurdalne pieniądze przewijały się w sporcie, coś tam przebąkiwali, coś pisali, wyrażali swoje oburzenie, ale teraz jest właśnie czas kiedy na własne oczy widzimy jak bardzo było zdemoralizowane to środowisko. Nie mam akurat nic do Fabiańskiego, po prostu piszę „wykorzystując” ten wywiad. W pierwszym zdaniu napisałem, że nie tylko piłkarze – spójrzcie na celebrytów, jak teraz rozpaczliwie próbują zaistnieć, żeby nikt o nich nie zapomniał. Tak bardzo, że niektórzy nawet „zachorowali” na COVID-19, a inni liżą kible, żeby tak się stało… bez komentarza. Do jednego wora można też wrzucić dziennikarzy sportowych, menadżerów, telewizje sportowe, buków, ludzi mody (szczególnie tej spod znaku butów za 50tys $), czarodziejów od marketingu. Nie ma zawodów, nie ma sportu, nie ma malowanych herosów…

fan kibolkiewicza
fan kibolkiewicza

Bredzisz. To nie czasy pierwotne, że celem było tylko się nazrec, wyspać i wysrac. Człowiek potrzebuje też rozrywki, emocji, a sport mu tego dostarcza. Tak samo jak np. muzyka. Można też pierdolic, że te szarpidruty nic nie wytwarzają tylko skaczą po scenie. Tylko po co tak bredzić? Żeby się cofnąć do czasów jaskiniowych?

Artifosi
Artifosi

Człowiek potrzebuje szeroko rozumianej kultury i sztuki. Oprócz zwykłego zaspokojenia estetycznego i emocji potrafi ona też coś przekazać.

Myślę, że kolega eneene5 ma tego świadomość i raczej mówi o wyeliminowaniu z nich jakiegoś dziwnego fanatyzmu i tego że dany twórca czy marka warte są nie tyle ile same dają odbiorcy, ale tyle ile ktoś odbiorcy wmówił „bo tak ktoś powiedział na drugim końcu świata”. To ten fanatyzm i kreowanie rzeczywistości z dupy bardziej nas zbliżał do jaskiniowców.

Poza tym mam nadzieję, że zesra się typowe celebryctwo samo dla siebie i akcje, gdzie ludzie zarabiający minimalną krajową wpłacają hajs jakiejś Kylie Jenner bo im kurwa zależy by została miliarderką.

Jeśli to, że ktoś nie wpłacił na Jenner’ową i nie ogląda „na czasie” na YouTube robi z niego jaskiniowca, to ode mnie tylko: uga buga i chuj światu w dupę.

zajonc.poziomka
zajonc.poziomka

Ale powiesić obok siebie rozmowy z Bambim i Kubusiem, to tylko zwyrodnialec mógł był.

MarioG
MarioG

Polać mu, dobrze gada

Inne sporty
24.05.2020

The Last Dance rozpęta lawinę sportowych dokumentów?

Serial o losach mistrzowskich Chicago Bulls oraz ich niezapomnianego lidera zrobił furorę na całym świecie. Obudził też tematy do dyskusji: czy Michael Jordan był tyranem i złym kolegą z drużyny? A może po prostu wyjątkowo mocno zależało mu na wygrywaniu? ESPN, odpowiedzialne za stworzenie koszykarskiego dokumentu, wyczuło pismo nosem i już planuje kolejną (i na […]
24.05.2020
Niemcy
24.05.2020

Warto było czekać do końca!

Nieprawdopodobnie wolno rozkręcał się ten mecz, tak naprawdę gdyby ktoś włączył telewizor mniej więcej po godzinie gry, poza bramką Fortuny wiele by nie stracił. Ale gdy już się rozhuśtali… Obroniony rzut karny. Chwilę później gol na 2:0. Rosnąca desperacja gospodarzy, którzy próbowali nawet uderzeń nożycami i przewrotkami. Aż w końcu piorunująca końcówka, w której w […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Liga Minus – Misterium Chotomowskie

To już ostatni taki odcinek Ligi Minus. Wraca Ekstraklasa, więc choć quizowe odcinki całkowicie nie znikają, to nie będą już tak regularne. Ale nic, cieszmy się, póki możemy to przeżywać. Co zobaczyliśmy tym razem? Żenującą anegdotę Wojtka Pieli o Jacku Krzynówku. Kapitalną anegdotę Wojtka Pieli o telefonie do Jerzego Engela. Pawła Brożka, który za długo […]
24.05.2020
Niemcy
24.05.2020

Szkoła pięknej gry według Lipska

To był spektakl godny teatru broadwayowskiego. Oczywiście, przy pełnych trybunach oglądałoby się to pewnie jeszcze przyjemniej, ale nie będziemy narzekać, bo piłkarze RB Lipsk zagrali tak widowiskowo, tak nowocześnie, tak ofensywnie, że jedyną właściwą reakcją było wygodne rozsądzenie się w fotelu i delektowanie się ich kunsztem. I choć jednostronne mecze, a ten był wyjątkowo jednostronny, […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Schalke null Gelsenkirchen

Fatalnie, po prostu fatalnie prezentuje się od pewnego czasu Schalke Gelsenkirchen. Już pal licho, że od dziewięciu meczów nie wygrali. Już pal licho, że po pandemicznej pauzie najpierw Borussia ogoliła ich 4:0, a dziś ośmieszył Augsburg, wywożąc ze stadionu rywala trzy punkty i trzy zdobyte bramki. To Schalke jest po prostu przeraźliwie słabe piłkarsko, posiada […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Od Nowaka do Lewandowskiego. Najlepsi Polacy w Bundeslidze

Władze klubów Serie A praktycznie co okienko wpadają do Ekstraklasy i zachowują się tak, jak emerytki na promocji karpia w markecie, ale jeszcze sporo milionów euro musi przepłynąć z Italii do naszego kraju, byśmy uznali tamtejszą ligę za najbardziej „polską” spośród tych najsilniejszych. Ten tytuł należy do Bundesligi. Z jednej strony nie jest to ostatnio […]
24.05.2020
Inne sporty
24.05.2020

Kubica w dobrej formie, ale to simracerzy triumfowali w Orlen Stay&Play

Było szybko, wściekle i emocjonująco. Za nami finał turnieju w Assetto Corsa, w ramach projektu Orlen Stay&Play. Profesjonalni sportowcy stanęli w szranki z zawodnikami, którzy wcześniej przeszli przez otwarte kwalifikacje. Nie było jednak mowy o żadnych nowicjuszach. Na linii startu na Roberta Kubicę czy Jakuba Przygońskiego czekali bowiem esportowcy, specjalizujący się w symulatorach wyścigowych. Szans […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Robert Gumny: Prawie rok grałem z bólem. Pokazywałem 50 procent możliwości

Obrońca Lecha Poznań, Robert Gumny był gościem Łukasza Trałki, Michała Żewłakowa i Jakuba Wawrzyniaka w programie „Liga PL” emitowanym w Kanale Sportowym. Zawodnik „Kolejorza” opowiedział o spodziewanym powrocie do gry po kontuzji, silnej psychice, potrzebie rywalizacji i najsilniejszym punkcie poznaniaków przed meczem z Legią. Poniżej zapis tekstowy rozmowy.  Jak się czujesz? Dziękuję, bardzo dobrze. Od […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Polski Real i potęgi na kolanach. Finał rankingu polskich drużyn wszech czasów!

Milion dolarów oferowane przez Real za Włodzimierza Lubańskiego. Widzew Łódź w kilkanaście lat przechodzący od czwartej ligi do pokonania Liverpoolu, jednej z najlepszych drużyn w historii futbolu. Deyna z Gadochą siejący postrach na murawach Europy. Ernest Wilimowski jako kandydat do najlepszego piłkarza świata swoich czasów. Wyrabiający 577% normy przodownik pracy Wiktor Markiefka decydujący o losach […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Astiz: „Prawdopodobnie po sezonie zostanę w Legii. Albo jako piłkarz, albo w innej roli”

Iñaki Astiz był – obok Roberta Gumnego – telefonicznym gościem najnowszej „Ligi PL”. W ostatnim odcinku przed wznowieniem rozgrywek stoper warszawskiej Legii zdał raport ze stanu przygotowań wicemistrzów Polski i liderów PKO Bank Polski Ekstraklasy do ponownego startu ligi. Zdradził też co nieco na temat swojej przyszłości. Poniżej zapis rozmowy. Łukasz Trałka: – Jak przygotowania […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Przez lojalność nie mogłam iść do Lyonu. To jak transfer z Lecha do Legii

– Przez siedem lat w Paryżu zyskałam taki szacunek ludzi, że nie mogłam przejść do Lyonu. Dla mnie relacje z kibicami są cenniejsze od złota. Nie mogłabym później spojrzeć w twarz ludziom, którzy dopingowali mnie przez te lata w Paryżu. To po pierwsze. A po drugie – przez te lata nakręcałam się tą rywalizacją, miałam […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Grosicki: – Chcę, żeby za kilkanaście lat moje nazwisko było wspominane

– Mam jeszcze dwie imprezy przed sobą. W 2021 i 2022 roku. Jest jeszcze szansa i czas. Jak są marzenia do zrealizowania, to trzeba je zrealizować. Marzymy, żeby zaistnieć na takich imprezach i mam nadzieję, że to się uda. Trzeba wierzyć. Zmienić słowa w czyny. Pokazać to na boisku. Tamten mundial był bardzo słaby, ale […]
24.05.2020
Niemcy
24.05.2020

Niedziela z Bundesligą. Czy RB Lipsk powróci na zwycięską ścieżkę?

Dwa remisy przed pandemią, jeden po wznowieniu rozgrywek. Nie da się ukryć, że kiepska passa RB Lipsk na przestrzeni trzech ostatnich kolejek Bundesligi mocno nadszarpnęła szanse tej ekipy na sięgnięcie po mistrzowską paterę. Obecnie podopieczni Juliana Nagelsmanna mają aż dziesięć punktów straty do liderującego Bayernu. Jeżeli nie zwyciężą dzisiejszego spotkania w Moguncji, pozostanie im już […]
24.05.2020

Robert Gumny i Inaki Astiz gośćmi Ligi PL!

Jest niedziela, jest Liga PL. Dzisiaj w studiu Michał Żewłakow, Łukasz Trałka i Jakub Wawrzyniak, a gośćmi tego tercetu solidnych ligowców będą Robert Gumny z Lecha Poznań oraz Inaki Astiz z Legii Warszawa. Tematy? Łatwe do przewidzenia – rusza liga, rusza Puchar Polski, rusza to wszystko, za czym tak bardzo tęskniliśmy. Zapraszamy na Kanał Sportowy! […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Zauważalnie inni. Z wizytą w akademii FC Köln

Mistrz świata Ron-Robert Zieler, zdobywca Pucharu Konfederacji Jonas Hector, wicemistrz olimpijski Timo Horn, mistrzowie Europy U-21 Yannick Gerhardt i Mitchell Weiser. Co oni wszyscy mają ze sobą wspólnego? Każdy z nich przeszedł przez kilka – albo i wszystkie – szczeble juniorskiej i młodzieżowej kariery w Kolonii. W akademii FC Köln, jednej z najbardziej niedocenianych w […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

QUIZ: Czy wiesz kto grał w Bundeslidze?

Generalnie, choć liga niemiecka może cieszyć się w Polsce mniejszym zainteresowaniem niż angielska, hiszpańska, a może nawet włoska, tak nazwy tutejszych klubów są dość znane. Nie tylko te czołowe, ale również średniaki i garść słabeuszy, a wszystko dlatego, że Bundesliga chętnie stawiała na Polaków. Zadanie stojące przed wami jest więc umiarkowanie trudne, ale są i […]
24.05.2020
Bukmacherka
23.05.2020

Czy Schalke w końcu się przełamie? Postaw na to w BETFAN!

To nie są łatwe miesiące dla kibiców Schalke 04 Gelsenkirchen. Żeby nie wyrazić się zbyt dosadnie – lanie goni lanie. 0:4 w derbach, 0:5 z Lipskiem, 0:5 z Bayernem… Fani ekipy z Zagłębia Ruhry mogli już zapomnieć, jak smakuje ligowe zwycięstwo. Na ich szczęście podobne rozterki mają kibice Augsburga, więc w najbliższej kolejce można pokusić […]
23.05.2020
Bukmacherka
23.05.2020

Gol Wernera, demolka Mainz? Postaw na RB Lipsk w Totolotku!

RB Lipsk – podobno na dźwięk tych słów na rynku w Mainz płoszą się nie tylko gołębie. Nic dziwnego, bo koncernowy klub jest autorem jednego z największych upokorzeń w historii Mainz. Porażka 0:8 zawsze boli, a rany są przecież świeże. Ósemka zapakowana do siatki rywala miała miejsce 2 listopada. Symbolicznie można więc było zapalić znicz […]
23.05.2020