post Avatar

Opublikowane 19.03.2020 13:26 przez

redakcja

Jak wygląda jego dzień w nowych warunkach? Dlaczego jest w Polsce? Jak w Leicester przeciwdziałano możliwości zarażenia się koronawirusem i z czego musieli zrezygnować piłkarze? W jaki sposób zawodnicy klubu Premier League reagowali na doniesienia o sytuacji w Polsce? Czy to jego ostatni sezon w Anglii? Czy istnieje możliwość powrotu do Polski? Na te i na inne pytania w rozmowie z Samuelem Szczygielskim i Marcinem Łopacińskim na antenie WeszłoFM odpowiedział skrzydłowy Leicester, Bartosz Kapustka. 

Jest tak wcześnie, że zastanawia nas: czemu nie śpisz?!

Właśnie skończyłem śniadanie. Muszę przyznać, że gdyby nie wasz telefon, to bardzo możliwe, że jeszcze bym sobie spał. Lubię spać, kiedy tylko mogę, wykorzystuję czas na regenerację w maksymalnym stopniu.

Jak masz plany na dzisiejszy dzień?

Każdy dzień wygląda podobnie. Nie mam zbyt dużego pola manewru. Tym bardziej, że jestem w Polsce i przechodzę okres kwarantanny. Jestem zmuszony do tego, żeby cały dzień zostawać w domu, choć przyznam szczerze, że gdybym nawet miał jakieś inne opcje wyboru, to funkcjonowałbym pewnie tak samo. Robię dwa treningi dziennie – rano i wieczorem. Poza tym rozmawiam z kolegami, gram na Playstation, czasami obejrzę jakiś serial. Tak naprawdę moje życie teraz nie różni się niczym od życia zwykłych ludzi, którzy nie mają nic wspólnego ze sportem, może oprócz tych dwóch jednostek treningowych. Ale tak kombinuję, żeby zabijać nudę, poczytać książkę, zająć się czymś dodatkowym.

Jesteś w Polsce, co oznacza, że zostaliście puszczeni z klubów, tak?

Dokładnie. Puścili nas z klubu już pod koniec tamtego tygodnia, kiedy dotarła informacja o rozpowszechnianiu się wirusa i wielu chłopaków powyjeżdżało do swoich krajów. W Leicester uznano, że jeśli ktoś na co dzień mieszka poza swoim państwem, to skoro czeka nas dłuższa przerwa, to możemy wrócić do swoich rodzin. To miłe. Wielu chłopaków, w tym ja, z tego skorzystało.

Wiemy od Filipa Jagiełły, że we Włoszech na coś takiego nie pozwalają. Inna sprawa, że tam sytuacja w kraju też jest inna. Ciebie nie dziwiło to, że mnóstwo ludzi przychodziło na trybuny ligowych i międzynarodowych meczów w Anglii, a to wszystko zostało przerwane dopiero w momencie, kiedy Mikel Arteta zaraził się koronawirusem? Łukasz Fabiański nawet ostro powiedział w Lidze+Extra, że piłkarze traktowani byli jak zwierzęta w cyrku. 

Zgadza się, w Anglii luźno podchodzono do tego tematu w każdej dziedzinie życia. W klubie też spływały do nas informacje, miałem najnowsze doniesienia od kolegów z Włoch czy z Polski, wiedziałem, jak szybko to się wszystko rozpowszechnia i jak szybko ludzie próbują reagować. Powiem szczerze, że w Anglii rzeczywiście, nawet do momentu mojego wyjazdu do Polski, a mieszkam blisko centrum Leicester, widziałem mnóstwo ludzi przechadzających się po barach, restauracjach, ulicach. Widok nieadekwatny do sytuacji. Stan rzeczy zmienił się dopiero na początku tego tygodnia.

Jeśli chodzi o piłkę też byłem zdziwiony, że tak długo odwlekano decyzję o przełożeniu ligi. Z lig stricte europejskich, tych najlepszych, najpóźniej obok Bundesligi zareagowano.

Dla ciebie – pod kątem czysto sportowym – ta przymusowa przerwa to paradoksalnie dobra informacja. Ominie cię sezon, w którym leczyłeś kontuzję, nie dostałeś szans, nie łapałeś się często nawet do osiemnastki meczowej. W przyszłości będziesz mógł wrócić z czystą kartą.

Trudno powiedzieć. Nie oceniam tego w kategoriach pozytywów. Po długiej przerwie z piłką to jest kolejna przerwa, która na pewno nie wpłynie na mnie pozytywnie. Szczególnie po takiej długiej kontuzji czułem się jak dzieciaczek, który wychodzi na podwórkowe boisko, cieszy się każdym kontaktem z piłką, i w tych momentach, kiedy nie grałem tego mi brakowało – tej czystej radości z futbolu. Wiemy, jaka jest sytuacja teraz, ale nie wiemy, ile to może potrwać. Myślę, że na pewno czeka nas nowe rozdanie po powrocie do normalności. Wielu chłopaków też czeka teraz rozbrat z piłką. Sam jestem ciekawy, kiedy ruszy nowy sezon, kiedy dowiemy się, jak to wszystko będzie wyglądać. Czynników jest wiele, ale świat piłkarza jest taki, że trzeba sobie uświadomić, że kariera nie trwa wiecznie. To wszystko płynnie za szybko, żeby czekać. Chciałbym wrócić na boisko.

Odwołali wam mecze, to oczywiste, a jak było z codziennością? Dostawaliście jakieś paczki żelów antybakteryjnych, cokolwiek takiego?

Dało się odczuć, że coś się zmienia. Na wejściu do klubu stały żele antybakteryjne – każdy musiał z nich skorzystać. W szatni nie witaliśmy się tak, jak zwykle, zachowywaliśmy większy dystans, większą rezerwę. Tym bardziej, że angielscy piłkarze mają swoje zwyczajowe przywitania związane z przybijaniem piątek, a tutaj musieliśmy z tego wszystkiego zrezygnować na rzecz bezpieczeństwa. Grany był łokieć, a czasami nawet nie poprzestawaliśmy na słownym przywitaniu na dystans.

Jak patrzyłeś na postanowienie Premier League, żeby nie podawać sobie rąk przed mecze, to co myślałeś?

Kompletna głupota. Nie chcę głosić daleko idących opinii, ale to było bardzo dziwne. Tak samo trenowaliśmy na treningach, tak samo graliśmy w meczach, nie ma co udawać, że piłkarze często plują, szarpią się, dotykają w ferworze walki i jest to dużo większe zagrożenie zarażenia w ten sposób niż przez podawanie sobie rąk. To nawet nie był półśrodek. Nie znam się na tym tak dobrze, żeby wygłaszać jakieś wielkie krytyki, może skoro specjaliści uznali, że warto wprowadzać takie ograniczenia, to miało to sens. Może, ale w sumie nie wiem…

Kiedy patrzyłeś na sytuację w Anglii, to myślałeś sobie o tym, że chciałbyś już wrócić do Polski?

W szatni rozmawialiśmy, a wielu jest zawodników z różnych stron świata, o tym jak w poszczególnych krajach rozwiązuje się problem z koronawirusem. Ludzie na świecie różnie reagowali i też moi koledzy z szatni, kiedy mówiłem im, jak w Polsce załatwia się temat, podchodzili do tego z dużym szacunkiem. U nas była cała akcja zachęcająca do tego, żeby zostać w domu, ograniczać aktywności. Nie chcę powiedzieć, że nas podziwiali, ale nie da się ukryć, że doceniali polskie zapobiegawcze zachowania. W Anglii było w ogóle inne podejście. Oni chcieli walczyć z nim trochę inaczej niż inne kraje w Europie, ale teraz powoli odchodzą od tej koncepcji na rzecz bardziej klasycznych rozwiązań.

W Anglii ludzie podeszli do tematu nieco lekkomyślnie. Gadałem też o tym z Kamilem Grabarą i doszedł do tego samego wniosku, że może faktycznie bezpieczniej byłoby wrócić do Polski.

Wydaje ci się, że angielska piłka jest dla ciebie?

Myślę, że Premier League wcale nie musi zakończyć się już na tym etapie. Nie przekreślałbym możliwości rozegrania całego sezonu. Naprawdę. Zresztą tak samo w innych krajach, bo piłka to biznes, jest w niej mnóstwo pieniędzy i myślę, że wielu środowiskom będzie zależeć na tym, żeby ten sezon jednak dokończyć. Nie ukrywam, że po tym sezonie w lecie muszę odejść z Leicester, muszę odejść z Anglii i jestem do tego przekonany. Bardzo chciałbym coś zmienić, zacząć nową przygodę i myślę, że jestem przygotowany na taki krok. Trzeba wrócić na dobre tory.

Może Ekstraklasa?

Sam nie wiem. Nawet jeślibym wiedział, to nie powiedziałbym tego, bo sytuacja na świecie jest tak dynamiczna, że nie zmienia się nawet z miesiąca na miesiąc, co bardziej z tygodnia na tydzień. Kto tydzień temu przewidziałby, że wszystkie europejskie ligi zawieszą rozgrywki i nie wiadomo, czy w ogóle dokończą sezon? Mało kto, naprawdę, a taką mamy rzeczywistość. Sam jestem ciekaw, jak cała sprawa odbije się na klubach.

Uważasz, że w sytuacji, kiedy kluby stracą część finansowania, istnieje duże prawdopodobieństwo, że odbije się to też na pensjach piłkarzy. Boisz się tego?

Nie chciałbym, żeby tak się stało, ale trzeba brać pod uwagę to, że tak się może stać. Nie jestem wystarczająco dobrze poinformowany, żeby pełnić tu rolę eksperta, ale mam świadomość, że istnieje taka możliwość. Od tego też mamy agentów i menedżerów, żeby reprezentowali nasze interesy, dbali o nasze kontrakty i umowy. Zostawiam to im.

Fot. FotoPyK

***

Wersja audio rozmowy z Bartoszem Kapustką do przesłuchania tutaj:

Opublikowane 19.03.2020 13:26 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 8
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Murphy
Murphy

4 zmarnowane lata.

SmyQ
SmyQ

Bardzo to przypomina casus Wolskiego i nie zdziwię się jeśli skończy się tak samo – jakaś jedna udana runda i klepanie w średnich ekstraklasowych klubach.

WieslawWojnar
WieslawWojnar

De Bruyne odetchnął – ubył mu konkurent do miana króla asyst.

Afropl
Afropl

„Lubię spać, kiedy tylko mogę, wykorzystuję czas na regenerację w maksymalnym stopniu”

Pierdolony profesjonalista. Regeneruje się po ostatnim rozegranym meczu rok temu.

Penguin
Penguin

Widać w Leicester treningi są tak ciężkie, że już na mecz nie wystarcza sił. No to by tłumaczyło 4 lata na ławach i trybunach.

hds
hds

Jezeli ktos zagral jeden dobry sezon i piec sezonow slabych to ktore z tych sezonow sa odstepstwem od normy?

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Jeden sezon?! Chyba kilka pojedynczych meczów – a i to trochę na siłę bo w naszej lidze to żadna sztuka wyróżniać się w niektórych meczach a w kadrze „ciągła” go starszyzna.

Stargardzka zmora Stanowskiego powraca
Stargardzka zmora Stanowskiego powraca

Bartuś pamiętasz o co pytałeś piłkarzy Błękitnych? Jako Stargardzianin pytam teraz ciebie: czy wiesz ile będziesz wkrótce zarabiał? Tyle ile MOPS ci wypłaci. Bo ty przecież nic nie potrafisz.

Weszło
22.09.2020

PRASA. Strejlau: Legia robi błąd. To Jacek Zieliński powinien zostać jej trenerem

Temat dnia w prasie jest oczywisty – Czesław Michniewicz w Legii Warszawa. W „Przeglądzie Sportowym” o nowym szkoleniowcu wypowiadają się eksperci. Mocną tezę wysunął Andrzej Strejlau. – Zastanawia mnie, kto zdecydował o zwolnieniu trenera Vukovicia. Strategię klubu wyznacza prezes, wiceprezes albo dyrektor sportowy. Któryś z nich popełnił błąd, decyzja o zwolnieniu była tego dowodem. Uważam, […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

„Bielsa uczy: największe błędy popełnia się w chwilach triumfu albo tuż po nich”

– Bielsa wychodzi z założenia, że największe błędy popełnia się w chwilach triumfu albo tuż po nich. Wtedy najłatwiej jest coś zepsuć. Trudniej wtedy spostrzec, że zespół potrzebuje zmian, żeby się rozwijać. Bo przecież jest wciąż wynik. A pewna formuła może się właśnie kończyć i trzeba nie lada geniuszu, by dostrzec ten moment nim będzie […]
22.09.2020
Anglia
21.09.2020

Wilki się nie położyły, ale na Citizens to i tak za mało

Nadspodziewanie dobrze zaprezentował się zespół Wolverhamptonu na tle Manchesteru City. A może raczej wypadałoby napisać – zaskakująco niewielki był opór Citizens przed powstrzymywaniem ataków Wolves. Oczywiście, Manchester City przeważał przez większą część spotkania. Oczywiście, utrzymał również korzystny wynik do 90. minuty. Ale chyba nikt nie przypuszczał po bramce Fodena na 2:0, że gospodarze zdołają jeszcze […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Jagiellonia ściągnęła Piasta na dno

Piast miał się podbudować meczem z Jagiellonią przed starciem z FC Kopenhaga, tymczasem tylko się dobił. Za nami już cztery ligowe kolejki, a gliwicki zespół ciągle czeka na premierowego gola. Na dodatek nie pomógł dziś Frantisek Plach i w efekcie „Jaga” przełamała passę czterech kolejnych porażek z podopiecznymi Waldemara Fornalika. To nie tak, że Piast […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

WESZŁOPOLSCY: MICHNIEWICZ W LEGII WARSZAWA, WIELKI MECZ GÓRNIKA

Powiedzieć, że to gorący dzień w Ekstraklasie, to nic nie powiedzieć. I trzeba przyznać, że termin naszego programu zgrał się idealnie: ledwo Legia ogłosiła Czesława Michniewicza, a wjeżdżają Weszłopolscy w składzie Mateusz Rokuszewski, Jakub Białek, Paweł Paczul, Adam Sławiński, Szymon Janczyk, Samuel Szczygielski. Jaka będzie ta Legia? Co dalej z Vukoviciem? Kto w szatni Legii […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Michniewicz w Legii, czyli dobry trener zabiera się za pogubiony zespół

Jakkolwiek oceniać decyzję o zwolnieniu Aleksandara Vukovicia z Legii – cóż, stało się, życie musi iść dalej, nowy szkoleniowiec musi przejąć stery. Dariusz Mioduski nigdy nie słynął z logiki przy wybieraniu kolejnych trenerów, bierze ludzi z różnych parafii i myśli: co będzie, to będzie. Tak samo jest teraz. Czesław Michniewicz nie wpasowuje się w jakąkolwiek […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

City zaczynają ligowe granie. Wolves znów popsują im humory?

Manchester City zaczyna sezon później niż reszta, więc już musi gonić rywali. Ale najważniejszą pogonią i tak będzie ta za mistrzowskim tytułem. Przed „The Citizens” inauguracja rozgrywek, w której zmierzą się z Wolverhampton. Czy ekipie Pepa Guardioli uda się zgarnąć trzy punkty? Stawiamy na to, że tak i sprawdzamy, co jeszcze warto wytypować w TOTALbet! […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Trzy lata dreptania w miejscu

Jesienią zawsze zaczyna się szkoła, w knajpach zaczyna się picie, a Legia zaczyna budować wszystko od nowa. Zaczęło się od zwolnienia Jacka Magiery 13 września 2017 roku, gdy uznano, że czas wykonać kolejny krok do przodu. Mieli to zagwarantować chorwaccy czarodzieje, budujący swego czasu potęgę akademii Dinama Zagrzeb. Od września do kwietnia wózek ciągnął Romeo […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Chybione transfery, niejasne powiązania, fatalne wyniki. Co się znów popsuło w Stomilu?

Porażki z Odrą Opole, Widzewem Łódź i ŁKS-em, remis z GKS-em Tychy. Ledwie jeden punkt i okrągłe zero strzelonych bramek po czterech ligowych meczach. No nie udał się Stomilowi Olsztyn start sezonu 2020/21. Z drugiej strony – czy można było oczekiwać czegoś więcej od zespołu, który wzmocnień poszukuje na amatorskim poziomie w Holandii? Dziennikarze portalu […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Na co stać nowy Milan? Zweryfikuje to Łukasz Skorupski

Wyobrażamy sobie lepsze dni w pracy niż konfrontacja ze Zlatanem Ibrahimoviciem. Ale cóż, taki zawód, że Łukasz Skorupski tydzień w tydzień musi stawać na głowie, żeby ratować ligę dla Bolonii. W nowym sezonie zapewne będzie tak samo, a my bardzo szybko się o tym przekonamy. Bo już w pierwszej kolejce rywalem ekipy Sinisy Mihajlovicia będzie […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Panika czy właściwy krok? Argumenty za i przeciw rozstaniu z Vukoviciem

Aleksandar Vuković zwolniony z Legii Warszawa. To dowód na panikę Dariusza Mioduskiego, czy może wręcz przeciwnie – świadectwo, że prezes klubu widzi, co się dzieje i zwyczajnie ma odwagę właściwie zareagować? Poszukaliśmy argumentów zarówno za pozostaniem Vuko, jak i za rozstaniem z nim. Należało zwolnić Vuko już teraz, czy jednak lepiej było się wstrzymać? Zwolnić. […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Nikogo nie zmieniam, bo nie chciałbym, żeby ktokolwiek zmieniał mnie

Jakie są jego ambicje? Dlaczego nie narzeka? Czego spodziewać się po tym sezonie w wykonaniu Chrobrego Głogów? Czy dobiera zawodników pod kątem charakterologicznym i czy odrzucił kiedykolwiek jakiegoś piłkarza, bo mu w tej kwestii nie odpowiadał? Dlaczego ceni sobie różnorodność? Co spowodowało, że Tomasz Cywka tak dobrze wkomponował się w nowy zespół? Dlaczego nikogo nie […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Mistrzostwo zrobił, w Europie poległ. Recenzujemy pracę Vukovicia

Często, gdy trener dostaje nakaz spakowania walizek, ocena jego pracy jest dość łatwa do sformułowania – widać, gdzie mu poszło, jeszcze mocniej widać, gdzie nie i prosto wystawić notę czy odpowiednie wnioski. Z Vukoviciem jest trochę inaczej, ponieważ szybciutko pokonał drogę z nieba do piekła. Przecież jeszcze dwa miesiące temu świętował mistrzostwo Polski, a dzisiaj, […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Rasak opuszcza Klub Zero. Fotel prezesa zostaje w Płocku!

Prezesi w Klubie Zero zmieniają się jak – nie przymierzając – niegdyś w Śląsku Wrocław. Jeśli czytacie nas regularnie od lat, pewnie znacie założenie tego elitarnego tworu, ale dla wszystkich niezorientowanych szybkie przypomnienie – to klub złożony z zawodników, którzy jeszcze nigdy nie zdobyli gola na najwyższym poziomie ligowym w Polsce. Warunki przyjęcia? Co najmniej […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Dobry na czas wojny, kiepski na czas pokoju. Vuković wyleciał z Legii

W „Ojcu chrzestnym” Michael Corleone w pewnym momencie rezygnuje z Toma Hagena jako consigliere rodziny, uzasadniając, że Tom nie jest doradcą na czas wojny. W Legii Warszawa mamy chyba właśnie do czynienia z odwrotnym procesem. O ile Aleksandar Vuković, temperamentny Serb, którego serce bije w legijnym rytmie, mógł się świetnie sprawdzać jako strażak, gaszący warszawski […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Czy Tomas Huk wreszcie okaże się wzmocnieniem Piasta?

Zastępowanie czołowych zawodników bez większej szkody dla drużyny to ostatnimi czasy specjalność Piasta Gliwice. Waldemar Fornalik po sezonie mistrzowskim potrafił utrzymać zespół w czołówce polskiej ligi, mimo że stracił kilka kluczowych ogniw. Tego lata musi ponownie dokonać tej sztuki, ale początek rozgrywek wskazuje, że na niektórych pozycjach może być z tym problem, szczególnie w tyłach. […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Jagiellonia skorzysta na pucharach Piasta?

Zakończenie ligowego weekendu nie musi być wcale smutne. A kiedy na boisko wychodzą piłkarze Jagiellonii, w której meczach w tym sezonie padło już 13 bramek, na pewno tak nie będzie. W dodatku Jagiellończycy mierzą się z Piastem Gliwice, czyli naszym eksportowym klubem, więc emocje będą gwarantowane. A my spróbujemy coś na tym ugrać w Totolotku! […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Wilczek strzela Brondby, Przybyłko z dubletem, szalony weekend w Championship | STRANIERI

Weekend bez bramek Polaków? Takiego od dawna już nie uznajemy. Do gry wróciły już wszystkie najsilniejsze ligi świata, włącznie z Bundesligą i Serie A, więc na boiskach mamy coraz więcej biało-czerwonych akcentów. Powody do uśmiechu są jednak zwykle takie same, bo każdy się spodziewa, kto błysnął w ten weekend w Europie i na świecie. Niemniej […]
21.09.2020