post Avatar

Opublikowane 14.03.2020 18:35 przez

redakcja

Najprostsza i najbardziej prawdziwa odpowiedź na pytanie: „co dalej” brzmi po prostu – „nie wiadomo”. Nie da się przewidzieć, czy do grania wrócimy w kwietniu, w maju, czy we wrześniu. Całe środowisko piłkarskie rozważa jednak najróżniejsze scenariusze, zastanawiając się również jak wybrnąć z sezonowych rozstrzygnięć, jeśli nie uda się dokończyć poszczególnych lig. Marcin Animucki na Kanale Sportowym nakreślił trzy warianty, które są mniej więcej takie same dla całej Europy. Dogranie ligi, niezależnie od tego, kiedy uda się to zrobić. Dogranie kilku kolejek, by sezon zakończyć możliwie jak najbardziej sprawiedliwie – czyli zapewne po trzydziestej serii spotkań. No i ten najgorszy scenariusz – zakończenie ligi na tym etapie, na którym jesteśmy teraz.

Postanowiliśmy przycupnąć chwilę przy każdej z propozycji, zastanawiając się jednocześnie, jakie ruchy będą musiały zostać podjęte w nieco szerszym ujęciu – bo przecież decyzje dotyczące Ekstraklasy będą miały bardzo istotny wpływ na grę, a może i dalszy żywot klubów I czy II ligi. Co będzie najbardziej sprawiedliwe? Co wymaga największych fikołków regulaminowych?

Czego w ogóle możemy się spodziewać?

SCENARIUSZ I – GRAMY, NIEZALEŻNIE OD TEGO KIEDY

To scenariusz, który jest chyba najpoważniej brany pod uwagę. Zakłada, że zagrożenie epidemiczne kiedyś się skończy – być może w kwietniu, i wtedy uda się dograć ligi przed Euro 2020, być może w czerwcu, i wtedy dogrywać ligę trzeba będzie w nieco innym trybie.

Bez wątpienia jest to też scenariusz najbardziej sprawiedliwy – spadkowicze nie będą narzekać, że nie dostali szansy wydostania się ponad kreskę, zespoły walczące o puchary – że zabrakło czasu na pościg za podium. Tak zresztą kombinujemy nie tylko my – bo przecież sporo grania zostało też w Premier League, Bundeslidze czy La Liga.

Jakich działań będzie to wymagało? W scenariuszu najbardziej optymistycznym, wracamy właściwie za chwilę, upychamy terminarz bardzo mocno, dogrywamy wszystko przed rozpoczęciem Euro 2020 i normalnie delektujemy się turniejem. Bardziej prawdopodobna wydaje się jednak konieczność przesunięcia terminarza, bo przy tempie rozprzestrzeniania się wirusa trudno uwierzyć, że nawet i w końcówce kwietnia będziemy w warunkach odpowiednich do rozgrywania spotkań piłkarskich. Jako pierwsza zapewne pójdzie w odstawkę piłka reprezentacyjna: przesunięcie Euro 2020 daje ligom właściwie półtora miesiąca więcej na zorganizowanie rozstrzygnięć. Wtedy bujamy się z sezonem do 30 czerwca, może się udać nawet w najdłuższych ligach, jak Championship.

To oczywiście wymagałoby też przesunięcia startu przyszłego sezonu, zwłaszcza jeśli chodzi o kwalifikacje do europejskich pucharów – trudno sobie wyobrazić, że Lech Poznań przyklepuje trzecie miejsce 28 czerwca, a 7 lipca zaczyna walkę na froncie międzynarodowym.

Pierwszy termin graniczny to zatem start Euro – optymistyczny, zakładający, że uporamy się z epidemią w jakieś 3-4 tygodnie. Drugi termin graniczny to 30 czerwca – nadal optymistyczny, zakładający, że paraliż potrwa ok. dwóch miesięcy. Kolejne rozwiązania wymagają już większych wygibasów – bo przeciągnięcie sezonu poza 30 czerwca, to właściwie rewolucja o nieprawdopodobnej skali. Może się okazać, że w środku rozgrywek połowie drużyny wygasają kontrakty. Jak je przedłużyć? Jak je rozliczyć? Co z oknem transferowym, co z ruchami zaplanowanymi już teraz na 1 lipca, powrotami z wypożyczeń?

Nietrudno wyobrazić sobie sytuację, w której mecz 34. kolejki Ekstraklasy wypada w sobotę, 27 czerwca, Alan Czerwiński gra dzielnie w barwach Zagłębia Lubin. Ale już 1 lipca, we środę, gra wieczorem w barwach Lecha Poznań spotkanie kolejki numer 35.

Być może jakimś wyjściem byłoby faktycznie „zaokrąglenie” terminów – na przykład wznowienie gry od 1 lipca i przejście na sezon wiosna/jesień.  To już jednak wychodzenie w naprawdę odległą przyszłość. Na pewno decyzje w tym temacie zostaną narzucone odgórnie – bo pierwszy krok będzie musiała wykonać UEFA przy postanowieniu co dalej z Euro 2020 oraz kwalifikacjami do europejskich pucharów. Ekstraklasa w tym scenariuszu jest trochę listkiem na wietrze – nasz cały biznes piłkarski jest dość potężny w skali kraju, ale nie ma porównania z ligami takimi jak angielska czy hiszpańska. One mają największe parcie na dogranie ligi do końca, bo tam zobowiązania sponsorskie oraz straty z tytułu anulowania/przerwania sezonu są największe.

Niewykluczone, że najwięcej będzie zależało od powodzenia strategii angielskiego rządu, który planuje budować zbiorową odporność, bez wprowadzania restrykcji takich jak choćby w Polsce czy u naszych południowych sąsiadów. Jeśli w Anglii ten plan wypali, granie przynajmniej w Premier League powróci dość szybko.

SCENARIUSZ II – DOGRYWAMY DO 30. KOLEJKI

Rozwiązanie bardzo lokalne, które Marcin Animucki w Kanale Sportowym przedstawił jako „dogranie sezonu do jakiegoś newralgicznego miejsca”. W podobnej sytuacji w Europie jest kilka lig o podobnej konstrukcji sezonu, więc zakładamy, że sprawa dotyczyłaby pewnie większości z nich. W tym miejscu, przynajmniej jeśli chodzi o Ekstraklasę, wszystko jest w miarę jasne – do rozpoczęcia Euro w optymistycznym oraz do 30 czerwca w mniej optymistycznym scenariuszu, musimy zagrać cztery kolejki. Mamy wówczas za sobą mecz i rewanż wszystkich drużyn, kto miał zdobyć mistrza, ten mistrza zdobywa, kto miał spaść – ten spada.

Można oczywiście przyjąć, że Korona i ŁKS szczyt formy przyszykowały na maj, ale nie oszukujmy się – to rozwiązanie w miarę sprawiedliwe na tle wariantów ze scenariusza III, które przedstawiamy poniżej.

Scenariusz II jest o tyle trudny, że nie wyjaśnia kompletnie sytuacji w niższych ligach i tu tak naprawdę zaczynają się prawdziwe cyrki.

W Ekstraklasie z duża dozą prawdopodobieństwa można oszacować, że efekty po 30. i 37. kolejkach będą w miarę podobne – ligę wygra Legia Warszawa, spadną Arka Gdynia, Korona Kielce i ŁKS Łódź, zespoły z ambicjami pucharowymi czekałyby w tym układzie cztery serie spotkań, w których rozstrzygnęłaby się kolejność na górze tabeli. Ale już w I lidze… Nawet z czterema kolejkami, ba, nawet z ośmioma kolejkami – nadal zostałby jeszcze kawał ligi do zagrania. Obecnie mamy za sobą 22. kolejki – bardzo realnie na miejsca barażowe może spoglądać nawet dwunasty w tabeli Stomil Olsztyn, który ma pięć punktów straty do miejsc 5-6.

A skoro ma szansę na baraże, to ma też szansę na awans. Spadają z Ekstraklasy trzy kluby, więc ci, którzy znajdują się w strefie barażowej lub jej sąsiedztwie, mogą czuć duże rozgoryczenie.

Ale przecież podobnie jest na dole tabeli. Odra Opole nie jest w sytuacji ŁKS-u, który w 11 meczach musiałby odrobić 11 punktów. Odra ma 2 punkty straty do GKS-u Bełchatów oraz perspektywę aż 36 punktów do zdobycia. Nie jest też oczywista reakcja drużyn, które są na górze. Co stałoby się, gdyby Stal Mielec po dograniu Ekstraklasy do 30. kolejki zajmowała trzecie miejsce w tabeli z punktem straty do wicelidera? Zamiast bezpośredniego, wciąż możliwego awansu, baraże, które mogą zakończyć się fiaskiem? Tego typu rozważania jeszcze głębiej sięgają jednak przy scenariuszu III.

SCENARIUSZ III – KONIEC SEZONU

Scenariusz najczarniejszy, bo przewidujący, że możliwości grania nie będzie ani w kwietniu, ani w maju, ani nawet w czerwcu czy lipcu. Jeśli zawieszenie będzie się przeciągało na tyle, że zaczniemy mocno „nachodzić” na sezon 2020/21, prawdopodobnie trzeba będzie podjąć decyzję o zakończeniu rozgrywek. Wyróżnia się tutaj trzy podstawowe warianty, które są już podnoszone w mediach:

Wariant I: tabela po ostatniej pełnej rozegranej kolejce.

Choć sam Zbigniew Boniek mówił wczoraj w Kanale Sportowym, że nie ma pewności, czy uchwała zarządu PZPN weszła już w życie, chyba trzeba powoli zakładać, że tak może się stać. Wówczas bierzemy pod uwagę tabelę Ekstraklasy po 26. kolejce, I ligi po 22. kolejce i II ligi po 22. kolejce. Do tych wątpliwości, które wymieniliśmy powyżej, dochodzi cała sterta wzajemnych pretensji.

Spójrzmy na najbardziej drastyczny przykład – Stal Stalową Wolę. Goście mieli pecha – jesienią był budowany ich stadion, więc grali przede wszystkim na wyjazdach. Na wiosnę zostało im aż dziesięć spotkań na własnym terenie i zaledwie dwa wyjazdy. Utrzymanie tydzień temu wydawało się może nie formalnością, ale czymś bardzo, bardzo prawdopodobnym. Tymczasem może się okazać, że Stal zostanie z tym swoim nowym obiektem jak Himilsbach z angielskim – w tym wypadku na boiskach III-ligowych.

Jak tak patrzymy na drabinkę w Polsce – to chyba właśnie Stal Stalowa Wola powinna najgłośniej krzyczeć o niesprawiedliwości uznania tabeli na dzień 10 marca 2020, obok niej Skra Częstochowa, z podobną, minimalną stratą punktową. Ciekawie wygląda też sytuacja na górze – tak naprawdę nie ma pewności co do tego, czy na trzecim miejscu znajduje się dzisiaj GKS Katowice czy jednak Resovia Rzeszów. 2:2 w bezpośrednim meczu w Rzeszowie, tyle samo punktów, gole lepsze ma Resovia, ale jednocześnie straciła dwie bramki u siebie w bezpośrednim starciu. Na 90minut.pl, które jest wyrocznią, wyżej pozostaje GKS Katowice, ale regulaminowe niuanse wskazują, że przy jednym spotkaniu (a nie zapisanych w regulaminie „spotkaniach”), kolejność zamiast goli strzelonych na wyjeździe w bezpośrednim starciu ustali się poprzez różnicę goli w całych rozgrywkach.

Jeśli nie doszłoby do baraży, a pewnie w tym scenariuszu dojść by nie mogło, o awansie zadecydują bramki po 22 seriach spotkań. Naprawdę, parsknęlibyśmy śmiechem, gdyby nie to, że kibicom GKS-u Katowice po prostu szczerze współczujemy. Przypomnijmy – przegrali awans do Ekstraklasy po golu z połowy boiska w ostatniej kolejce, przegrali utrzymanie w I lidze po golu bramkarza w doliczonym czasie gry, teraz przegrają awans różnicą bramek oraz przerwaniem rozgrywek z powodu pandemii. Oczywiście tutaj nadal nie da się niczego przesądzić na 100% – co do tego, czy obecnie wyżej w tabeli jest GKS czy Resovia, nie są zgodni nawet w PZPN-ie.

Wariant II: sezon uznany za nierozegrany.

Drugi „instynktowny” wariant – nie zagraliśmy przewidzianych regulaminem 37 kolejek, więc po prostu zamykamy kramik i tyle. Nie ma mistrza, nie ma spadkowiczów – na potrzeby europejskiej piłki do eliminacji Ligi Mistrzów wystawiamy zespół Piasta Gliwice, w Europę jadą też ubiegłoroczni pucharowicze. Czy to jest wariant bardziej sprawiedliwy od tego z numerem I?

Cóż, wydaje się, że nie do końca – choć na pewno mniej skrzywdzone w tym układzie będą Stal Stalowa Wola czy Odra Opole, to jednak pozostaje pytanie o tych, którym właśnie sezon układa się wyśmienicie. Legia Warszawa jest właściwie o dwa kroki od mistrzostwa, Warta Poznań i Podbeskidzie Bielsko-Biała – w podobnej odległości od awansu do Ekstraklasy. Poza tym wyobraźmy sobie globalne skutki przyjęcia takiego modelu. Czy Liverpool, który w tej chwili legitymuje się bilansem 27 zwycięstw, 1 remisu i 1 porażki, a od przyklepania mistrzostwa dzieliły go gdzieś dwa tygodnie, miałby zostać z niczym? To był przecież wynik, który miał zagościć na tatuażach setek mieszkańców Liverpoolu.

Zdaje się, że w przypadku dwóch pierwszych wariantów mierzymy po prostu, ile klubów będzie bardziej pokrzywdzonych, bo zadowolić wszystkich się nie da. Albo wkurzą się ci, którzy są obecnie w fatalnej sytuacji – za brak możliwości wyjścia z kłopotów, albo ci, którzy są obecnie w sytuacji świetnej – za przekreślenie kilku miesięcy ich naprawdę dobrej gry.

I niestety – trzeba tu brać pod uwagę nie tylko szesnaście drużyn w elicie, ale też kolejne 36 na szczeblu centralnym.

Wariant III: mieszany.

Co ciekawe – tego typu wątpliwości dostrzegają w Bundeslidze czy Premier League. Niemiecka i brytyjska prasa donosi, że rozważane są scenariusze z poszerzaniem lig, tak by ci walczący o awans nie zostali w żaden sposób pokrzywdzeni, a i ci bijący się o utrzymanie nie narzekali, że zabrakło im czasu. To jest rozwiązanie zdecydowanie najtrudniejsze pod kątem obowiązujących regulaminów, premii oraz generalnie: „porządku futbolowego”, ale jednocześnie nie krzywdzi właściwie nikogo.

Jest tu zresztą coś dla romantyków: solidarność środowiska wobec zagrożenia, jedność, gotowość do ustępstw i kompromistów. Jest także dla pragmatyków: żadna liga nie naraża się na procesy, jeśli stojąca nad krawędzią bankructwa Arka zechce procesować się z PZPN-em czy Ekstraklasą SA o to, że z Ekstraklasy spadła niesłusznie.

Mówiąc wprost: to trochę rozwiązanie typu „dupochron” – nie ma ryzyka, że po latach jakiś sąd przyzna rację np. Miedzi Legnica, która będzie dowodzić, że miała prawo myśleć o awansie do Ekstraklasy i o związanych z tym pieniądzach.

Na czym to polega? Cóż, pogodzenie interesów góry i dołu.

Góra zostaje tak jak jest – przyznajemy mistrzostwo Legii Warszawa (w przykładowej Anglii – Liverpoolowi), pucharowiczów układamy według obecnych tabeli. Do wyższych lig awans robią ci z najwyższych miejsc, rozgrywamy ewentualnie przewidziane wcześniej baraże. Ci, którzy mają za sobą 2/3 dobrego sezonu, otrzymują zasłużone nagrody. Natomiast na dole ci, którzy mają przed sobą jeszcze 1/3 sezonu na odwrócenie swoich losów, nie są karani. Zamiast spadków – poszerzamy ligi. W Anglii mówi się nawet o 24 klubach w Premier League, podobnie poszerzona miałaby być Bundesliga. U nas nieco problemów stwarza baraż, ale tutaj też zaimprowizowane mogą zostać różne propozycje – włącznie z dodatkowym meczem ostatniego w tabeli ŁKS-u ze zwycięzcą baraży w I lidze. Zaplecze Ekstraklasy wówczas mogłoby być poszerzone – gdyby awansować całą strefę barażową, nawet do 24 drużyn. Można również zastosować patent analogiczny do powyższego i zwycięzcę baraży w II lidze sparować z ostatnim zespołem zaplecza, by utrzymać 18 drużyn.

Rozwiązanie nieco idylliczne, ale jak pokazują zagraniczne przykłady – brane pod uwagę również przez tych najbogatszych.

W tym wypadku jednak zamiast 5-6 pokrzywdzonych klubów, mamy tak naprawdę „krzywdy” rozłożone na całe ligi, bo kasę z kontraktu TV trzeba byłoby podzielić na zdecydowanie więcej części. O ile w Premier League jest czym dzielić i prawdopodobnie będzie czym dzielić nawet i za pół roku, o tyle w Ekstraklasie przyszłość to jedna wielka niewiadoma.

***

Na teraz pewne wydaje się jedno – decyzji nie podejmie PZPN czy Ekstraklasa SA, decyzji nie podejmie nawet UEFA z FIFA pod ramię. Decyzję podejmie za nas natura, a konkretnie sposób, w jaki rozprzestrzeni się wirus i czas, jaki zajmie walka z nim. W gruncie rzeczy nawet te najczarniejsze scenariusze zakładają, że piłka wróci najpóźniej po wakacjach, z początkiem sezonu 2020/21. I chyba słusznie.

Bo jeśli nie wróci, to cały futbolowy świat trzeba będzie zbudować od zera.

fot. FotoPyk

Opublikowane 14.03.2020 18:35 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 65
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Andrzej
Andrzej

jak we wrześniu 1939 r wybuchła wojna to przyznano tytuł mistrzowski liderowi ???

Nick Dick
Nick Dick

Andrzeju mamy marzec. Jak by Ci Hubert Urbański przed ostatnim pytaniem powiedział , wiesz Pan co zajebiście Panu idzie ale czas antenowy nam się skończył i unieważniamy grę . Możesz wracać do roboty w magazynie.

Pioter
Pioter

Myślę, że to są zupełnie inne przypadki. W 1939 roku zespoły miały różną liczbę rozegranych w sezonie meczów – od 11 do 14. W obecnym sezonie wszyscy rozegrali równe 26 kolejek.

Aerth
Aerth

Dokładnie. Druga w tabeli Wisła Kraków traciła do liderującego Ruchu Chorzów 2 punkty, ale miała 2 mecze rozegrane mniej. Wyłanianie wtedy mistrza na podstawie aktualnej tabeli dopiero wywiołałoby burzę.

A to tylko kwestia sportowa, przecież tam nikt nie miał czasu ani możliwości usiąść do rozmów i się zastanawiać jak to rozwiązać. A jak wojna się skończyła to przyznawanie tytułu za rok 1939 byłoby już tylko dla celów czysto statystycznych.

Szpenek
Szpenek

Dla Ekstraklasy najsprawiedliwszym rozwiązaniem byłoby dograć sezon do 30 kolejki i zakończyć sezon.W obecnej sytuacji nie wiadomo kiedy sezon wznowimy,dlatego po opanowaniu sytuacji Ekstraklasa powinna w mojej opinii dograć sezon do 30 kolejki,wtedy można wyłonić mistrza,pucharowiczów i spadkowiczów

Artur
Artur

Najsprawiedliwszy dla kogo? Przed sezonem ustalono reguły gry, więc jasnym jest, że albo dogrywamy 37 kolejek albo sezon do kasacji.

Nick Dick
Nick Dick

I promujemy dziadostwo jakie przez 8 miesięcy pokazywali Korona, Arka i Łks ? A każemy tych który zainwestowali wynik sportowy ?
To była by bardzo dobra lekcja na przyszłość dla leserów z końca stawki . Gramy na 100% w każdym meczu bo nie wiadomo co sie może wydarzyć.

Artur
Artur

Bredzisz. Jest 33 punkty do zdobycia, taka Wisła jeszcze całkiem niedawno dostawała w łeb od każdego, a teraz zwrot o 180 stopni i jest on możliwy w przypadku każdej drużyny w tej lidze. Umawiono się na coś przed sezonem, podpisano jakieś regulaminy, więc jeżeli przy zielonym stoliku to się rostrzygnie, to można spodziewać się dziesiątek procesów, których poszkodowane kluby przegrać po prostu nie mogą. Liga będzie zrujnowana bardziej niż po aferze korupcyjnej.

Aerth
Aerth

Rozumiem, że takie Podbeskidzie absolutnie nie wytoczy procesu o to, że miało szansę wrócić do EKlapy, ale nie wraca, bo sezon anulowano? Przecież nie zrobisz tak, ze anulujesz tylko sezon Ekstraklasy, a w I lidzie zostawisz tak, jak jest. Wszystkie rozgrywki obecnie zawieszono wiec jest oczywiste, że jakakolwiek opcja ostatecznie zostanie wybrana to też musi obowiązywać wszystkie szczeble.

Artur
Artur

Ma być powiększenie ligi od sezonu 20/21, więc w takich okolicznościach nie widzę lepszej opcji jak przyspieszenie jej o rok.

Artur
Artur

21/22 oczywiście

wrocman
wrocman

Artur. Rozumiem, ze kibic jednego ze spadkowiczów?

30 kolejek i koniec. Nie zdążymy dograć 37 kolejek do 30.06. ŁKS, Korona czy Arka miały ponad pół roku na uzbieranie bezpiecznej liczby punktów. Nie umiały tego zrobić przez tyle czasu, a Ty uważasz, że w 2 miesiące taki ŁKS zdobędzie 11 punktów więcej niż Wisła?

Optymistycznie zaczniemy grać na przełomie kwietnia/maja i kończymy sezon w maj/czerwiec na 30 kolejkach.

Jestem kibicem Śląska. Nie obrażę się jak skończymy sezon na 4 miejscu (poza pucharami) po 30 kolejkach.

Aerth
Aerth

Ale co to zmienia? Ponownie – te same zasady trzeba zastosować dla wszystkich szczebli, więc skoro kasujemy obecną tabelę EKlapy i wracamy do tej z końca sezonu 18/19 to to samo robimy z I ligą. Podbeskidzie i Warta Poznań, obecnie na miejscu 1 i 2 w I Lidze, były wtedy odpowiednio na miejscu 6 i 13. To, czy powiększysz Ekstraklasę czy nie nic tu nie zmieni, te kluby nadal zostają na lodzie i idą z tym do sądu.

seven
seven

albo 37 kolejek albo nie bylo sezonu….jak Podbeskidzie jest dobre to awansuje za rok. spokojnie.

Kikkhull
Kikkhull

A 1. liga, myślę, że trzeba powiększyć ligę, i tak ma być powiększona.

Peter
Peter

Nie uważam tak. Czym innym jest odrobienie 5 czy 6 punktów brakujących do utrzymania się w 11 kolejkach, a czym innym zrobienie tego w 4… Poszerzenie lig na jeden sezon, to najsprawiedliwsze. Faktem jest, że trudniej może określić kto ma awansować, ale po prostu jest mniej pokrzywdzonych. O tytuł Mistrza Polski – turniej mistrzowski. 4 drużyny. 1-4, 2-3 i już. Na Narodowym.

Cielak
Cielak

Zamknąć sezon. W następnym poszerzyć ligę do 18 zespołów. Dokoptować dwie pierwsze drużyny z 1 ligi. Łks gra baraż z drużyną wyłonioną spośród baraży 1 ligi. W pucharach wystawić drużyny które w poprzednim sezonie zakończyły na podium

Dario Armando
Dario Armando

Zaraz cie kibice Cwe(L)ki zlinczują xDDDDD

Kamil
Kamil

Przecież i tak Legia nie awansuje do żadnych pucharów

Forever
Forever

Czyli tym co grali słabo dać nagrodę a tym co dobrze karę
Gratuluję logiki

Cielak
Cielak

Silniejsze ligi jak eklapa Premier League i Bundesliga w 80% pojdą tym torem. Najbardziej sprawiedliwe rozwiązanie.

Aerth
Aerth

A ŁKS ci powie, że skoro obecna tabela nie jest uznawana „na górze” (a skoro do pucharów zgłaszasz według tej z czerwca 2019 to de facto obecnej nie uznajesz) to oni się nie zgadzają, aby była uznawana „na dole”

Aerth
Aerth

@Cielak
Proszę, jedź do Leicester i powiedz włascicielowi klubu, że „najbardziej sprawiedliwe” będzie, żeby jego klub zamiast LM dostał figę z makiem. A w Anglii tak właśnie w tej opcji by się stało – w chwili obecnej Leicester zajmuje 3 miejsce i ma fazę grupową LM, przy resecie i uznawaniu pucharowiczów z poprzedniego sezonu zostają z niczym, bo zajęli wtedy 7 miejsce.

Po drodze możesz zahaczyć o Mönchengladbach, własciciel Borussi z pewnością się ucieszy na pomysł zamiany LM na LE 🙂

seven
seven

co kurde? mistrzem na dzien dzisiejszy kto jest? ten powinien grac w el.LM.proste i logiczne

tytus
tytus

A co byś zrobił w swoim durnym pomyśle ze spadkami i awansami w niższych ligach?

Artur
Artur

Albo gramy 37 kolejek albo sezon anulować. Żadne 30 czy 26 kolej, bo to pogrąży ligę w procesach na lata. Jest w regulaminie, że nie można zmieniać zasady gry w trakcie i w takim przypadku żadne ucinanie rozgrywek przed końcem i uznanie tabeli nie przejdzie.

Nick Dick
Nick Dick

Dobrze że nie jesteś fanem skoków narciarskich bo byś się pieklił niemiłosiernie do wakacji

Adrian DługoPis
Adrian DługoPis

Co w z tym Euto?! Nie bedzie zadnego Euro. Dograja sezon na spokojnie w lipcu.

benon122
benon122

Ja bym jeszcze nie dyskutował o tym kto się utrzyma a kto awansuje. Z analizy chińskiej części koronawirusa wynika, że przerwa spowodowana przez „środki specjalne” może trwać, przy optymistycznej wersji 4- 6 miesięcy. W tym czasie większość klubów sportowych zbankrutuje i po prostu nie będzie podmiotów, które pierwotnie grały w danej lidze. Będzie masa darmowych piłkarzy, których nie będzie miał kto zatrudnić.

Nick Dick
Nick Dick

I nastąpi wielki wybuch . Większość klubów żyje z miejskich pieniędzy, więc wierz dalej w te bajki o bankructwach

benon122
benon122

Miasta to będą obudowywały szpitale, kostnice i biznes, czasy rozdawania pieniędzy na sport raczej na chwile się skończą. mam znajomych z rodzinnymi biznesami jeśli nie dostaną za kwarantannę obniżki czynszów od miasta czeka ich upadłość, to są zmartwienia miast na czas po epidemii.

seven
seven

przynajmniej cos dobrego by bylo z tego wirusa

Kou
Kou

Ale pierdolisz. Chiny bujaja sie od listopada czyli 5 mcy. Już teraz działa 95% fabryki i otworzyli sklepy itp.

trzyprocent
trzyprocent

napisał 4-6 miesięcy..

Pyton z Przeglądu
Pyton z Przeglądu

Tak naprawdę to 3 miesiące. Pod koniec listopada były pierwsze przypadki, w grudniu wciąż mieli wyjebane. Cała akcja z zamykaniem i kwarantanną zaczeła się w styczniu, a skończy na początku kwietnia. Fabryki już normalnie działają, ilość zarażonych spada z dnia na dzień, w połowy kwietnia zakończy się epidemia w Chinach.

tytus
tytus

Legia zrobiła psikusa w tym sezonie i w przeciwieństwie do poprzednich lat jest liderem i to ze sporą przewagą. Była też liderem po 15 kolejkach, czyli po połowie sezonu. Więc teraz głupole jak Cielak czy Andrzej, wymyślają debilne scenariusze, byleby tylko Legia nie została mistrzem. Dziwne że nikt jeszcze nie zaproponował losowania miejsca w tabeli. Byłyby emocje i „sprawiedliwość”.

Spirytus ratyfikowany 97%
Spirytus ratyfikowany 97%

Wielu kibiców ucieszyło się, na myśl , że liga zawieszona do kwietnia, wszyscy myśleli, że nowa ustawa poszła do kosza. A tu niespodzianka, gdy nie zaczniemy grać nadal obowiązuje aktualna tabela.

Kikkhull
Kikkhull

Jak nie zaczniemy grać, to nie będzie żadnej tabeli.

Kobieta pracująca
Kobieta pracująca

Będzie ta która jest, tak ustalono i to weszło w życie. Jak liga nie ruszy, zostaną takie wyniki jakie są.
Ty tego nie zmienisz

Pedro
Pedro

Z drugiej strony – ile klubów zbankrutuje? Może to moment na zwężenie ligi do 12-tu drużyn?

Tytus_Sz
Tytus_Sz

12-tu to po jakiemu jest?

Zbigniew Boniek to Rudy Ch..
Zbigniew Boniek to Rudy Ch..

Ja by zmniejszył ligę do zera drużyny. Nikt by nie płakał po jednej z najgorszych lig europy.

Jerzy
Jerzy

Jedyny pożytek z koronawirusa, to to, że dojdzie do totalnej rewizji w wielu ligach, chodzi o tematy finansowe. To co odwaliła w ostatnim czasie UEFA albo nasi [email protected] SA, to nic innego jak pazerność coraz węższej grupki pseudo działaczy, na kasę. Bo to że koronawirus już ma i będzie miała jeszcze większy wpływ na całą światową gospodarkę, nie wątpi nikt. Czyli tak jak ktoś pisał powyżej, jak ktoś, gdzieś będzie miał wybór na co wydać kasę to na 100% sportowcy „zawodowcy” oraz kluby zaliczą bardzo ostre ciecia funduszy @wypłat! Właściwie od dawna mówi się o hulaszczym życiu jaśnie wielmożnych panów piłkarzów. No to teraz już się nie będzie mówiło ale tak zwyczajnie, niewykluczone, że nastąpi jedno wielkie CHACH po apanażach piłkarskich. Co do naszych rodzimych klubików, przecież to jedna z najsłabszych lig Europejskich, a jaka przewala się w niej kasa to jest tajemnicą poliszynela. Rewizja wydatków nastąpi i to jest pewne ! Dlatego śmieszą te rozmowy aby e-klapę powiększać do 18..20 … e-klapie grozi wręcz zmniejszenie do …no ciekawe ilu sponsorów utrzyma swoje ładowanie kasy ( jeżeli jeszcze będą ją mieli?) w jakikolwiek klub kopaczy!

Pioyt
Pioyt

O czym te gadki? Może nic się nie uda dograć a jesienią druga fala epidemii.

Guelph
Guelph

Scenariusz 4
Gramy tymi co przeszli już wirusa

Paweł
Paweł

Nic nie dogramy. Dobrze będzie jak do lipca uda się jakoś wirusa ogarnac

pejsbuk
pejsbuk

Zdjecie z gory.
Probierz chce powiedziec
– a sp…, ch…

KmsMstr
KmsMstr

Jest 4 opcja. Ubrac piłkarzy w kombinezony ochronne, zbroje, nasmarowac spirytusem lub owinąć folią aluminiową, dac butle z tlenem i jakoś dograją sezon do końca.

Kikkhull
Kikkhull

na orbicie okołoziemskiej

Andrzej
Andrzej

Stal Stalowa Wola na 23 kolejki 2 ligi, 23 była w strefie spadkowej 🙂 faktycznie wielką niesprawiedliwoscia bylby spadek tej druzyny

Kikkhull
Kikkhull

A czytać nie potrafi? Mjaą tylko 3p straty i prawie wszystkie mecze u siebie. Jedna, dwie kolejki i mogą być spokojnie utrzymani.

Mieczysław
Mieczysław

To po to Legia słono płacić Wszolkowi, Luquinasowi… Widzew Robakowi, Możdzeniowi… Podbeskidzie Bilińskiemu, Marcowi… i dzięki lepszym i droższym kopaczom są liderami w swoich ligach, żeby teraz to wszystko anulować i dać prezent tym co mają zbieraninę szrotu w swoich ligach, dostają wpierdy co mecz (ŁKS, Wigry, Legionovia) i ratują ich pieniądze miejskie. Brawo, najlepiej wylosować wszystko.

Kikkhull
Kikkhull

Muszą powiększyć ligii, zeby było mniej pokrzywdzonych.

Karol Kot
Karol Kot

Brakuje scenariusza 4, równie prawdopodobnego: do rozgrywek piłkarskich wrócimy najwcześniej w sezonie 2021/2022, tj. w licpu/sierpiniu przyszłego roku.

Crypto
Crypto

Jak szaleć, to na całego.
Scenariusz 5.
Już nie będzie profesjonalnych lig.

Musiałem.
Niech zakończą ten sezon i trudno.
Każdy miał tyle samo czasu, jak dołuje to spada z ekstra. No sorry, trzeba było grać, nie dawać paździerz gorszy od innych. Nawet Wisła się ogarnęła piłkarsko. Ci co na górze to cóż, mistrzostwo, puchary.
Każdy miał tyle samo czasu. Mógł grać, ogarnąć się. A nie teraz nagle pretensje. Chcesz grać tylko końcówkę sezonu? Masz nauczkę, może inni pokażą więcej charakteru na Twoje miejsce.

Gorzej z PP.
Tu trzeba będzie rozegrać w wolnym możliwym terminie. Nie ma jak wyłonić zwycięzcę.

Jerzy
Jerzy

Mam nadzieję że KORONA Kielce zostanie rozjebana w pył za numer z wirusem. Myśleli, że się psim swędem utrzymają.

Kikkhull
Kikkhull

Te Niemcy to mają łeb na karku.

Kikkhull
Kikkhull

W końcu koniec finansowania kopaczy z budżetów miast. To które kluby idą do likwidacji? Taki Górnik nie chciał grać, a tu mogą ich zlikwidować, jak miasto nie da kapuchy.

oglądam piłkę nożną dla beki
oglądam piłkę nożną dla beki

Profilaktycznie poddać kwarantannie na 10 lat. Skutki dla zdrowia, zarówno fizycznego „piłkarzy”, jak i psychicznego nas wszystkich będą niepoliczalnie wyższe..

Timmy
Timmy

A gdzie się podział wywiad z Rzeźniczakiem?

egzekutor77
egzekutor77

Kuba poczytał komentarze, zadzwonił i poprosił o zdjęcie ze strony, bo ma już dość plaskaczy od swoich kibiców (?)

Timmy
Timmy

W sieci nic nie ginie.

dario armando
dario armando

Na stronie PS jest wiadomość ,że Euro zostaje przeniesione na 2021 a oficjalnie zostanie to ogłoszone we wtorek ,więc wszystko zostanie dograne szczególnie wielkie ligi KRAJOWE i LM ,LE,BO STRATY BYŁYBY ZBYT WIELKIE.

Murphy
Murphy

Sprawa jest prosta, nikt w ESA, ani w PZPN, ani w związkach wojewódzkich które prowadzą niższe ligi. Nie dopuścił do siebie myśli że rozgrywki kiedykolwiek, będą musiałby zostać zawieszone, albo totalnie odwołane. I kompletnie nikt nie opracował, jakiegoś ogólnie akceptowalnego planu zanim sytuacja zrobiła się taka jak jest teraz. I zanim ktoś powie Hola Hola – a takie głosy już słychać z Arki na przykład – my się na takie rozwiązanie nie godzimy, bo możemy się jeszcze utrzymać, albo zakwalifikować do pucharów.
I to wszystko w zglobalizowanym świecie, w którym co chwila, wojna, zamach, strajki generalne, i ogólne niepokoje.
Można by się pocieszać, że UEFA, i FIFA, też nie miały żadnego planu. Ale czym tu się cieszyć, że w ogólnym pożarze pali się nie tylko moja chałupa, ale i sąsiada.
Bardak i tyle.

Ryjas
Ryjas

I teraz tak: Piłkarze za brak gry i treningu nie powinni dostawać kasy. No bo za co. Jako jedyni w całej piramidzie nie odnotowaliby strat. Pytanie jak oni się zapatrują na taki scenariusz. Zapewne większość mimo zagrożenia chciałoby grać. Nawet przy pustych trybunach

Włochy
06.07.2020

Roma zapomniała, że nie tylko bramkarz musi być kozakiem, ale Lopez napsuł krwi Polakom

Derby słońca, tak mówi się o starciach Napoli z Romą. Dziś to słońce zaszło nad Rzymem i nie był to zachód piękny. Porażka Giallorossich może pogrążyć drużynę Paulo Fonseki w walce o europejskie puchary. Nie pomógł nawet Pau Lopez, który dwoił się i troił między słupkami, żeby uratować tyłki kolegów z zespołu. Ale jeśli mamy wskazać […]
06.07.2020
Hiszpania
06.07.2020

Villarreal rozbity. Tak grającą Barcę aż chce się oglądać

Jeżeli wziąć pod uwagę wyłącznie mecze wyjazdowe, Barcelona do dzisiejszego meczu z Villarrealem przystępowała zaledwie jako piąta siła hiszpańskiej ekstraklasy. Katalończycy przegrali już w lidze pięć meczów na wyjeździe, kolejnych pięć zremisowali. Dlatego wiele wskazywało na to, że i dzisiaj podopieczni Quique Setiena mogą zanotować jakąś wpadkę. Tym bardziej że marnie im się w ostatnim […]
06.07.2020
Anglia
05.07.2020

Bednarek jak skała. Southampton poskromił Manchester City

Organizacja gry, znakomita defensywa, mnóstwo heroicznych interwencji. Southampton w naprawdę wielkim stylu zwycięża dzisiaj z Manchesterem City. „Wielkim” nie w sensie dominacji na boisku, bo „Obywatele” w drugiej połowie wręcz miażdżyli rywali posiadaniem piłki i liczbą strzałów posłanych w kierunku bramki. Ale znakomitą obronę też trzeba doceniać i nie należy szczędzić dla niej komplementów, a […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Ekstraklasa w najprzyjemniejszym wydaniu, ale tylko Piast ma punkty

Gdyby wszystkie mecze Ekstraklasy wyglądały jak ten Piasta Gliwice ze Śląskiem Wrocław, nie moglibyśmy od niej oderwać oczu. Przy Okrzei dostaliśmy niesamowicie przyjemne dla postronnego obserwatora widowisko, w którym nie było żadnego dłuższego przestoju odnośnie braku emocji. Serio, ciągle się coś działo. Strach było nawet iść po lód do herbaty, bo istniało ryzyko, że przegapi […]
05.07.2020
Inne sporty
05.07.2020

Dobrze, że jesteś! Emocjonujący początek sezonu Formuły 1

Najlepsza seria wyścigowa świata wróciła w piorunującym stylu. Nie brakowało kolizji, awarii, czy nawet kar skutkujących…. wypadnięciem z podium. Taki los spotkał Lewisa Hamiltona, który widocznie bardzo nie lubi się z torem w Austrii. Na domiar złego problemy z bolidem wyeliminowały innego faworyta, Maxa Verstappena. Wygrał, a może po prostu przetrwał tę zawieruchę (czego nie […]
05.07.2020
WeszłoTV
05.07.2020

LIGA MINUS. Milewski, Białek, Kowalczyk, Paczul

Nadszedł niedzielny wieczór, a więc czas na kolejny odcinek popularnego programu publicystyczno-rozrywkowego: Liga Minus. Dzisiaj Paweł Paczul poprowadzi gorącą dyskusję o ekstraklasowej piłeczce z następującym gronem wybitnych ekspertów: Wojciechem Kowalczykiem, Leszkiem Milewskim i Jakubem Białkiem. Zapraszamy! 
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Lechia Gdańsk przecieka w tyłach. Gdzie leży problem?

46 straconych goli w 34 meczach, bilans bramkowy -2. Kiepska jest to statystyka Lechii Gdańsk, drużyna jakby oduczyła się bronić, bo nikt w grupie mistrzowskiej nie dostał tyle ciosów, a przecież sezon temu chwaliliśmy gdańszczan właśnie za grę w tyłach. Gdzie leży problem? Przede wszystkim trzeba zauważyć, że zmieniła się podstawowa para stoperów. W zeszłym […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Meczyk w Szczecinie dobry, ale w roli głównej sędzia Marciniak

No nie spodziewaliśmy się, że w tym meczu dostaniem naprawdę fajne widowisko. Wiadomo, Jaga jeszcze w teorii walczy o puchary, Pogoń walczy o frytki, ale jeśli chodzi o formę w grupie mistrzowskiej – spodziewaliśmy się lekkiego paździerzu. A tu cztery gole, ponad trzydzieści strzałów, czerwona kartka, mnóstwo kontrowersji, walka do ostatnich minut o trzy punkty. […]
05.07.2020
Hiszpania
05.07.2020

Jak muchy w smole, ale w stronę mistrzostwa

Gdyby ten mecz odbywał się w Polsce, a nie w Hiszpanii, to komentatorzy pewnie trąbiliby na prawo i lewo, że wolne tempo spotkania determinuje wysoka temperatura. Takie typowe pierdu-pierdu na wytłumaczenie. Ale to  La Liga, tutaj nikt w ten sposób się nie tłumaczy. Po prostu spotkanie Athleticu Bilbao z Realem Madryt przypominało zawody urządzone przez […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Podbeskidzie powoli wita się z Ekstraklasą. Radomiak rozjechany w Bielsku

Sześć goli w hicie kolejki? To lubimy, takie hity szanujemy! W Bielsku-Białej nie można było dziś narzekać na nudę. Podbeskidzie i Radomiak pomyślały sobie, że jak się bić o awans, to na całego. Żadne szachy, żadne podwójne gardy – skoro jedni i drudzy słyną z ofensywy, to tą ofensywą właśnie spróbowali udowodnić wyższość nad rywalami. […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

LIVE: Piast ogrywa Śląska i znów jest wiceliderem

Legia, mimo porażki z Lechem, odskoczyła dostatecznie, by jej mistrzostwo było formalnością. Lech trzyma się mocno i jest faworytem w walce o wicemistrzostwo. Ale dalsze miejsca? Które mogą być warte nawet dwa miejsca pucharowe? Tutaj jest ciekawie, a chętnych całe grono. O to dzisiaj toczyć się będzie walka w grupie mistrzowskiej – Jaga powalczy o […]
05.07.2020
Włochy
05.07.2020

Rzym stracił tożsamość, teraz traci nadzieję. Co czeka amerykańską AS Romę?

Osiem porażek w 2020 roku – a w zasadzie dziewięć, bo remis w derbach to jak porażka – to bilans AS Romy, która przeżywa największy kryzys od lat. Zamiast powrotu na szczyt, Giallorossi muszą się martwić, czy nie wypadną nawet z Ligi Europy. Kibice nie krytykują już pod nosem. Rzymskie uliczki huczą od obelg kierowanych głównie pod […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Na papierze lepszy Piast. Ale z papieru Lavicka robi samolociki

Śląsk rozegra dziś bardzo ważny w kontekście walki o wicemistrzostwo Polski mecz z Piastem. Wiemy, że drużyna z Wrocławia ciągle kręciła się w tym sezonie po górnej połówce tabeli, ale musimy przyznać, że dość długo nie spodziewaliśmy się, że dalej będzie w grze o taki wynik. Dlaczego? Główny powód jest taki, że gdy patrzymy na […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Benedikt Zech – jeden z największych wiosennych zjazdów w Ekstraklasie

Nie napiszemy, że to największy wiosenny spadek formy piłkarza w Ekstraklasie, bo kilku mocnych konkurentów by się znalazło. Na przykład dołujący Jesus Imaz w Jagiellonii. Na pewno jednak Benedikt Zech z Pogoni Szczecin to jeden z tych, którzy w tym roku najbardziej obniżyli loty w porównaniu do rundy jesiennej. Austriak z czołowego stopera stał się […]
05.07.2020
Anglia
05.07.2020

Bruno Fernandes – klucz Manchesteru United do bram Ligi Mistrzów

2 listopada 2019 roku Manchester United przegrał wyjazdowe spotkanie z Bournemouth i osunął się na dziesiąte miejsce w tabeli Premier League. Sporo się wówczas mówiło o konieczności wymiany trenera na Old Trafford, a szanse „Czerwonych Diabłów” na zajęcie w tabeli miejsca gwarantującego udział w Lidze Mistrzów wyglądały naprawdę marnie. Ale sytuacja się zmieniła. Wczoraj podopieczni […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Czy właśnie poznaliśmy mistrza Włoch?

Podobno Milan od dawna nie siada przy jednym stole z tymi, którzy rozdają karty w świecie calcio. Podobno, jednak dziś było inaczej. Dziś każdy, kto tak sądził, dostał od Rossonerich pstryczka w nos. Bo całkiem możliwe, że to właśnie Milan wygrywając na Stadio Olimpico z Lazio jako pierwszy zespół w tym sezonie Serie A, rozstrzygnął losy mistrzowskiego […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Festiwal błędów w wykonaniu Lechii. Gra o puchary będzie ciekawsza

Wiele kart w lidze do rozdania już nie ma, ale walka o puchary – i owszem, ten serial może potrwać do końca. Po części dlatego, że kluczowy w tej układance jest Puchar Polski. Po części dlatego, że o czwarte miejsce, które może być premiowane grą w Europie, walczy wciąż całkiem spora stawka. Wygrana w Gdańsku […]
05.07.2020
Niemcy
04.07.2020

Klasa Lewego, klasa Bayernu. Bayer dodatkiem do finału Pucharu Niemiec

To miał być przyjemny wieczór i dla Bayernu, i dla Roberta Lewandowskiego. Tak też się stało, wszystko poszło zgodnie z planem. Monachijczycy pewnie pokonali Bayer Leverkusen w finale Pucharu Niemiec. W swojej historii sięgnęli po to trofeum po raz dwudziesty. „Lewy” przyczynił się do tego dwoma golami, dzięki czemu pobił życiowy rekord strzelecki w jednym […]
04.07.2020