post Avatar

Opublikowane 03.03.2020 11:52 przez

W XXI długimi latami chcąc stworzyć łączoną jedenastkę Cracovii i Wisły wystarczyło rzucić okiem na skład Białej Gwiazdy i po prostu go przepisać. Zespół budowany za pieniądze Bogusława Cupiała był bowiem przepotężny jak na polskie warunki i skupiał większość najlepszych zawodników w lidze. Tamte lata są już jednak dawno minione. Wisła ledwo uratowała się przed niebytem i wciąż musi walczyć, by się ku niemu nie osunąć. Pasy zaś wciąż są najpoważniejszym – choć po dwóch kolejnych porażkach już zdecydowanie mniej poważnym – rywalem Legii Warszawa w grze o mistrzostwo. Czy wobec tego, gdy porównać składy tych dwóch ekip pozycja po pozycji, dziś Cracovia jest tak zdecydowanie lepsza od Wisły, jak wskazuje na to tabela?

BRAMKARZ: Michal Pesković vs. Michał Buchalik

Pojedynek, tak się wydaje na pierwszy rzut oka, banalnie prosty do rozsądzenia. Żaden ligowy bramkarz nie puścił bowiem tylu goli w tym sezonie, co Michał Buchalik, z kolei żaden zespół nie stracił tak niskiej liczby goli, jak Cracovia.

Tylko że trzeba mimo wszystko wgryźć się głębiej. Bo to nie tak, że Pesković ratuje Pasom mecz za meczem, a Buchalik zawala tyle spotkań, że spokojnie mógłby konkurować z Ladislavem Rybanskim do miana bramkarskiego badziewiaka ostatnich lat w Ekstraklasie. Rzecz w tym, że Pasy mają jedną z najszczelniejszych defensyw i rywalom dużo trudniej oddać groźny strzał na bramkę Peskovicia niż Buchalika. Wartość xG (expected goals), a więc oczekiwanych bramek przeciwko Wiśle to 32,72. Przeciwko Cracovii – 24,87. Niemniej Pesković stanowi dla Cracovii znaczną wartość dodaną, bo przecież nie straciła – jak wskazywałby współczynnik – 24-25 goli, a 20. Z kolei Wisła to 37 bramek straconych, czyli o 4-5 więcej niż wskazywałoby xG.

Ale zostawmy już cyferki z boku – mając do dyspozycji wyłącznie test gołego oka, nie rozpaczalibyśmy mając do dyspozycji w zespole Buchalika, ale wolelibyśmy jednak między słupkami – tak, tak – starego Słowaka.

WERDYKT: Michal Pesković, Pasy na prowadzeniu 1:0

LEWY OBROŃCA: Kamil Pestka vs. Maciej Sadlok

Pilka nozna. Sparing. Wisla Krakow - Dinamo Tbilisi. 30.01.2020

Różnie układały się losy Kamila Pestki w zespole Michała Probierza, ale wreszcie wydaje się, że na dobre został lewym obrońcą numer jeden o pozycji trudnej do podważenia, nawet mimo powrotu po kontuzji Michala Siplaka. W reprezentacji U-21 potrafił ten chłopak dawać sobie radę z Joao Felixem czy Dodim Lukebakio, w Ekstraklasie szło mu długo raczej średnio. A to podpadł trenerowi, bo sędziował zamiast grać do końca, a to znów uznał, że nie potrzebuje urlopu po Euro U-21, by niedługo później zostać na przymusowy odpoczynek wysłanym przez Probierza. Gdy wrócił i zameldował się w podstawowej jedenastce, było coraz lepiej, choć ostatni mecz to znów zgrzyt – słaby występ z Piastem uwieńczony żółtą kartką, przez co Pestki zabrakło w meczu z Legią.

[etoto league=”pol”]

Sadlok to z kolei gość, który w Ekstraklasie jest – zdawałoby się – od zawsze. I choć nie wskazalibyśmy go wśród najlepszych lewych obrońców ligi, to Wiśle naprawdę dużo daje jego solidność. Jak trzeba, zagra na stoperze. Uderzy z dystansu, dogra ze stałego fragmentu, pohasa lewą stroną. Jesienią miał w pewnym momencie wyraźny kryzys formy, ale już wrócił do pełnej równowagi. Wśród obrońców Wisły – najwyżej przez nas oceniany w tym sezonie ze średnią 4,83.

WERDYKT: Sadlok – 1:1.

DUET STOPERÓW: Michał Helik i David Jablonsky vs. Lukas Klemenz i Rafał Janicki

To, o czym pisaliśmy wcześniej w przypadku bramkarzy, powinno w sumie wystarczyć za komentarz do werdyktu przy środkowych obrońcach. Defensywa Cracovii bowiem jest w tym sezonie dużo, dużo szczelniejsza od tej Wisły, dzięki czemu Michal Pesković ma zdecydowanie mniej roboty niż Michał Buchalik.

Niewiele jest w Ekstraklasie klubów, które jedną pozycję mają tak mocno obstawioną, jak Cracovia. I nie chodzi już nawet o to, że – odsuwając korupcyjne grzechy na bok – David Jablonsky okazał się być natychmiast jednym z najlepszych środkowych obrońców ligi (jak nie najlepszym). Że Michał Helik gra w tym sezonie tak, że poza sprokurowaniem kosztownego karnego na ŁKS-ie nie sposób przyczepić się do niego za jakikolwiek inny występ. Pasy przecież mają na ławce Ołeksija Dytiatjewa, który w 3/4 naszej ligi byłby liderem linii obronnej. Na środku defensywy w razie pożaru może zagrać Michal Siplak, kontuzję leczy zaś całkiem nie najgorszy Niko Datković.

Wisła nie ma jak się z Cracovią równać. Nasze zdanie o Rafale Janickim znacie, a niezły początek wiosny oznacza tylko, że kolejny babol może się zbliżać wielkimi krokami. Tak to już z nim jest. Lukas Klemenz jest solidniejszy, ma niezłe wyprowadzenie, ale żaden Paolo Maldini to nigdy nie będzie. Dobrze pokazał się Hebert w meczu z Jagiellonią, ale po 45 minutach zszedł z kontuzją i do jedenastki póki co nie wrócił – również dlatego, że do Janickiego i Kelemenza nie można się było w 2020 roku przyczepić. Mając z tyłu głowy poprzednie lata w wykonaniu tej dwójki, to zdaje się jednak być tylko kwestią czasu.

WERDYKT: Duet Cracovii, zdecydowanie. 2:1 dla Pasów.

PRAWY OBROŃCA: Cornel Rapa vs. David Niepsuj

Pilka nozna. Ekstraklasa. Cracovia Krakow - Legia Warszawa. 02.09.2018

Dwaj bardzo groźni w ataku piłkarze, którzy dodają swojemu zespołowi szczyptę nieprzewidywalności z przodu. Rapa świetnie spisuje się podczas ofensywnych stałych fragmentów, ma już trzy trafienia w tym sezonie. Jest też najczęściej dośrodkowującym piłkę defensorem całej ligi – stąd z kolei biorą się już trzy asysty i jedna asysta drugiego stopnia. Broni twardo, lubi się podłączyć. Jego ściągnięcie z Pogoni Szczecin, gdzie nie pasował do koncepcji Koście Runjaiciowi, to prawdziwy majstersztyk.

Niepsuj z kolei, wbrew nazwisku, nie ogranicza się wyłącznie do nie psucia. Niewielu obrońców w naszej lidze ma lepszą czutkę odnośnie tego, kiedy podłączyć się do ataku, obiec, wspomóc skrzydłowego, zaskoczyć rywala rajdem z piłką. Niezwykle zaimponował nam tym na przykład w meczu z Koroną Kielce.

Wciąż jednak gdybyśmy mieli wybierać z tej dwójki – decydowalibyśmy się na Rapę. Bo lepiej broni. No i nie ma na koncie takiego padolino, za jakie Niepsujowi na Filmwebie dalibyśmy jedną gwiazdkę. Bez serduszka.

WERDYKT: Rapa, 3:1 dla Pasów.

LEWY SKRZYDŁOWY: Sergiu Hanca vs. Kamil Wojtkowski

Mamy takie wrażenie, że może poza kibicami Wisły i ewentualnie fanami klubu, który akurat gra z Cracovią, wszyscy kochają Sergiu Hancę. Gość ma nieprzeciętne umiejętności, talent do ładnych strzałów zza pola karnego, imponuje dryblingiem, a poza tym jest po prostu fajnym kolesiem. Po każdym golu i asyście robi coś dobrego dla biednych, po trafieniu na Legii zaprezentował też koszulkę z hasłem akcji „Razem dla Marysi” – zbiórki na dziewczynkę chorującą na rdzeniowy zanik mięśni. Nie szanować go za to wszystko, to mieć śmietnik w miejscu serca.

ekstraklasa-2020-03-03-10-03-56

Kamil Wojtkowski to przypadek może nie skrajnie inny, bo talentu do rzeczy nieprzeciętnych nie sposób mu odmówić. Rzecz w tym, że – delikatnie mówiąc – młody Polak nie ma tak wszystkiego poukładanego w głowie, jak Rumun. Spóźnienia na treningi, historia ze zmyślonym wypadkiem samochodowym… No nie pomaga to w osiągnięciu dobrej formy. Wobec czego Wojtkowski na boisku przebłyski pokazuje, ale zdecydowanie za rzadko.

Na pewno kilka razy rzadziej niż Hanca.

WERDYKT: Proste, Hanca. 4:1 dla Cracovii.

DUET ŚRODKOWYCH POMOCNIKÓW: Janusz Gol i Sylwester Lusiusz vs. Vullnet Basha i Giorgij Żukow

Pilka nozna. Sparing. Wisla Krakow - Dinamo Tbilisi. 30.01.2020

Gol to klasa sama w sobie, mimo że mecz z Legią wyjątkowo mu nie wyszedł. Gość, bez którego Cracovia straciłaby masę jakości. Sprawiający, że w środku pola Pasy funkcjonują naprawdę znakomicie. Organizator, dyrygent, człowiek i od czarnej roboty, i taki, co czasami będzie mieć udział przy – nomen omen – golu. W starciu z nim większość środkowych pomocników ligi by wymiękła.

Mimo to Wisła dzięki wzmocnieniu drugiej linii Kazachem Żukowem jest w stanie postawić naprawdę trudne warunki Pasom na ich terenie. O jakości Bashy nikogo przekonywać chyba nie musimy – dał się już poznać nie raz i nie dwa jako ten upierdliwy dla przeciwnika defensywny pomocnik, którego trudno strząsnąć z karku, kiedy już poczuje, że ma szansę na odbiór. Żukow zaś wnosi do tego duetu masę pozytywnej energii. Próbuje trudnych rozwiązań, a gdy te kończą się stratą – jak mały motorek zasuwa, by pomóc w defensywie.

Lusiusz to w tym zestawieniu melodia przyszłości. Ale może to być piosenka całkiem przyjemna dla ucha, tym bardziej że mentorem 20-latka jest wspomniany Gol. Michał Probierz tak chciał, by chłopak uczył się od doświadczonego pomocnika, że nawet gdy nie miał zamiaru na niego stawiać, nie chciał go oddawać na wypożyczenie. Wolał, by pobierał nauki od Gola czy nieobecnego już przy Kałuży Damiana Dąbrowskiego.

Gdybyśmy mieli rozbić to na dwa osobne starcia, nie ma wątpliwości, że Janusz Gol wygrałby z dowolnym graczem ze środka pola Wisły, a Sylwester Lusiusz przegrał i z Bashą, i z Żukowem. Stąd jedyny logiczny werdykt, to w tym wypadku podział punktów.

WERDYKT: Remis. 5:2.

OFENSYWNY POMOCNIK: Pelle van Amersfoort vs. Vukan Savicević

Musimy się wam przyznać, że mamy pewną słabość do Vukana Savicevicia. Dlatego jesienią, gdy grał przeciętnie, irytowało nas to podwójnie. Wiosną 2019 roku nie raz, nie dwa i nie trzy pokazywał, że jest błyskotliwy, nieprzewidywalny, że potrafi zrobić coś z niczego. Przychodzi jesień i Savicević znany z poprzedniej rundy wyparowuje. Nie ma go. Zastępuje go człapak, którego najbardziej pamiętnym zagraniem jest podanie na stratę z derbów Krakowa przy Reymonta. Wszyscy pamiętamy, jak to się skończyło – zwycięskim golem Hanki, rozpaczą kibiców gospodarzy i marazmem Wisły trwającym przez następnych osiem kolejek.

Na szczęście wygląda na to, że stary Savicević wrócił. Trudno powiedzieć, na ile to praca z Arturem Skowronkiem, a na ile wzmocnienie drugiej linii zasilanym jakimiś niesamowitymi akumulatorami Żukowem. Nieważne – ważne jest to, że Serb znów ma w sobie to coś, za co polubiliśmy się z nim właściwie od pierwszego starcia w barwach Białej Gwiazdy.

Van Amersfoort również jest graczem na warunki naszej ligi ponadprzeciętnym, bo zawsze cierpieliśmy na niedobór kreatywnych dziesiątek. I z pocałowaniem ręki bierzemy kolejnych Van Amersfoortów, szczególnie jeśli ci raz na jakiś czas zrobią coś takiego, co Holender w meczu z Jagiellonią.

Stąd wybór pomiędzy tymi dwoma jest naprawdę trudny, dlatego wspomożemy się naszymi notami. Po pierwsze – ile razy obaj zachwycili nas na tyle, by dostać siódemkę lub wyższą ocenę?

Van Amersfoort – raz w tym sezonie siódemka
Savicević – cztery razy w poprzednim sezonie siódemka, raz w tym sezonie ósemka

Po drugie – sama średnia not.

Van Amersfoort – 4,55
Savicević – 4,96

Dorzućmy jeszcze do kotła udział przy bramkach:

Van Amersfoort – 4 gole, 3 asysty, 2 asysty drugiego stopnia (udział przy bramce średnio co 207 minut)
Savicević – 28 meczów, 4 gole, 7 asyst, 2 asysty drugiego stopnia (udział przy bramce średnio co 171 minut)

WERDYKT: Savicević. 5:3

PRAWY SKRZYDŁOWY: Ivan Fiolić vs. Jakub Błaszczykowski

Wybór z gatunku bardzo prostych, również dlatego, że Fiolić – niedoszły gitarzysta – jeszcze nie dał żadnego wielkiego koncertu. No a Kuba to Kuba – finalista Ligi Mistrzów, który bardzo dzielnie walczy o uzasadnienie powołania na Euro 2020. I w tym momencie jest zdecydowanie jednym z najlepszych piłkarzy ligi. Jak tylko znów nie zmąci mu rundy jakiś uraz, to nie mamy wątpliwości, że skończy sezon gdzieś w czubie klasyfikacji kanadyjskiej. O jego znaczeniu dla klubu – nie tylko dla drużyny – nie ma nawet sensu wspominać.

Tylko dodamy – choć tutaj decyzja nie wymaga wielkiego uzasadnienia – jest efektywniejszy od wszystkich zawodników Cracovii, kogokolwiek by z nim porównać. Gola lub asystę daje w tym sezonie średnio co 148 minut, najbardziej regularny zawodnik Pasów – a jest nim Sergiu Hanca – robi to średnio co 163 minuty.

WERDYKT: Najbardziej nierówne starcie. Wisła odrabia punkt, ale wciąż 5:4 dla Cracovii.

NAPASTNIK: Rafael Lopes vs. Lubomir Tupta

Pilka nozna. PKO Ekstraklasa. Cracovia Krakow - Legia Warszawa. 22.09.2019

Nie wiemy jeszcze tak naprawdę, czego na dłuższą metę spodziewać się po Tupcie, Buksie, Turgemanie. Znana nam jest klasa Pawła Brożka, ale już jesienią fakt opierania na nim ofensywy był mocno osobliwy – choć „Broziu”, jak to on, nie zawodził. Dziś zagra jednak najprawdopodobniej Tupta, więc jego trzeba zestawić z Rafą Lopesem.

No i choćby przez to, że Słowak choć ma gola, póki co nie zaprezentował nam się jako napastnik o talencie tak wielkim, że gdy tylko wróci latem do Włoch, to będzie ustawiał po kątach wszystkich tych Chiellinich, Bonuccich i Godinów. Wykorzystał asystę od Savicevicia w meczu z Wisłą Płock, chwała mu za to, ale ogółem swoją grą jakoś bardzo nas nie porwał.

Lopes z kolei dał się poznać z dobrej strony. Mocno zaczął – od bramki w ligowym debiucie – a na półmetku sezonu zasadniczego miał sześć trafień na swoim koncie. Potem jednak coś się zacięło. W ostatnich jedenastu meczach trafił do siatki zaledwie raz, w zamykającym jesień meczu ze Śląskiem Wrocław. Jego wartość dla drużyny na strzelaniu się oczywiście nie kończy – świetnie pracuje bowiem na rzecz partnerów, ściąga obrońców, otwiera kolegom przestrzenie w polu karnym. No ale od napastnika wymagamy też, by raz na jakiś czas dostawił szuflę czy kropnął nie do obrony.

Mimo wszystko jednak Portugalczyk wygrywa porównanie z napastnikami Wisły. Na dziś Tupta wciąż pozostaje zagadką, Buksa melodią przyszłości (nawet jeśli nieodległej), Turgeman graczem zmagającym się z kontuzją, Brożek prawie emerytem, a Lopes – solidną ligową dziewiątką. Staniki nie latają, nie ma przypadku w tym, że Pasy podpisały obowiązującą od lipca umowę z Marcosem Alvarezem z Osnabrueck. Ale Cracovia nie może też narzekać, bo wiele jest w tej lidze klubów, które za takiego Lopesa dałyby się pokroić.

WERDYKT: Jednak Lopes. 6:4 dla Pasów.

Idealna jedenastka wyglądałaby więc następująco:

Pesković – Rapa, Jablonsky, Helik, Sadlok – Gol, Żukow – Błaszczykowski, Savicević, Hanca – Lopes

I chyba wszyscy się zgodzimy, że imponujące to zestawienie. Skoro Cracovia bez wzmocnień Sadlokiem, Żukowem i Błaszczykowskim jest w lidze drugą siłą, tylko za warszawską Legią, to zespół złożony z zawodników obu krakowskich ekip spokojnie biłby się o mistrzostwo kraju.

FireShot Capture 089 - Cracovia - Wisła Kraków - 207.154.235.120

zdj. główne: 400mm.pl

zdj. w tekście: FotoPyK

Opublikowane 03.03.2020 11:52 przez

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Anglia
05.07.2020

Bednarek jak skała. Southampton poskromił Manchester City

Organizacja gry, znakomita defensywa, mnóstwo heroicznych interwencji. Southampton w naprawdę wielkim stylu zwycięża dzisiaj z Manchesterem City. „Wielkim” nie w sensie dominacji na boisku, bo „Obywatele” w drugiej połowie wręcz miażdżyli rywali posiadaniem piłki i liczbą strzałów posłanych w kierunku bramki. Ale znakomitą obronę też trzeba doceniać i nie należy szczędzić dla niej komplementów, a […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Ekstraklasa w najprzyjemniejszym wydaniu, ale tylko Piast ma punkty

Gdyby wszystkie mecze Ekstraklasy wyglądały jak ten Piasta Gliwice ze Śląskiem Wrocław, nie moglibyśmy od niej oderwać oczu. Przy Okrzei dostaliśmy niesamowicie przyjemne dla postronnego obserwatora widowisko, w którym nie było żadnego dłuższego przestoju odnośnie braku emocji. Serio, ciągle się coś działo. Strach było nawet iść po lód do herbaty, bo istniało ryzyko, że przegapi […]
05.07.2020
Inne sporty
05.07.2020

Dobrze, że jesteś! Emocjonujący początek sezonu Formuły 1

Najlepsza seria wyścigowa świata wróciła w piorunującym stylu. Nie brakowało kolizji, awarii, czy nawet kar skutkujących…. wypadnięciem z podium. Taki los spotkał Lewisa Hamiltona, który widocznie bardzo nie lubi się z torem w Austrii. Na domiar złego problemy z bolidem wyeliminowały innego faworyta, Maxa Verstappena. Wygrał, a może po prostu przetrwał tę zawieruchę (czego nie […]
05.07.2020
WeszłoTV
05.07.2020

LIGA MINUS. Milewski, Białek, Kowalczyk, Paczul

Nadszedł niedzielny wieczór, a więc czas na kolejny odcinek popularnego programu publicystyczno-rozrywkowego: Liga Minus. Dzisiaj Paweł Paczul poprowadzi gorącą dyskusję o ekstraklasowej piłeczce z następującym gronem wybitnych ekspertów: Wojciechem Kowalczykiem, Leszkiem Milewskim i Jakubem Białkiem. Zapraszamy! 
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Lechia Gdańsk przecieka w tyłach. Gdzie leży problem?

46 straconych goli w 34 meczach, bilans bramkowy -2. Kiepska jest to statystyka Lechii Gdańsk, drużyna jakby oduczyła się bronić, bo nikt w grupie mistrzowskiej nie dostał tyle ciosów, a przecież sezon temu chwaliliśmy gdańszczan właśnie za grę w tyłach. Gdzie leży problem? Przede wszystkim trzeba zauważyć, że zmieniła się podstawowa para stoperów. W zeszłym […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Meczyk w Szczecinie dobry, ale w roli głównej sędzia Marciniak

No nie spodziewaliśmy się, że w tym meczu dostaniem naprawdę fajne widowisko. Wiadomo, Jaga jeszcze w teorii walczy o puchary, Pogoń walczy o frytki, ale jeśli chodzi o formę w grupie mistrzowskiej – spodziewaliśmy się lekkiego paździerzu. A tu cztery gole, ponad trzydzieści strzałów, czerwona kartka, mnóstwo kontrowersji, walka do ostatnich minut o trzy punkty. […]
05.07.2020
Hiszpania
05.07.2020

Jak muchy w smole, ale w stronę mistrzostwa

Gdyby ten mecz odbywał się w Polsce, a nie w Hiszpanii, to komentatorzy pewnie trąbiliby na prawo i lewo, że wolne tempo spotkania determinuje wysoka temperatura. Takie typowe pierdu-pierdu na wytłumaczenie. Ale to  La Liga, tutaj nikt w ten sposób się nie tłumaczy. Po prostu spotkanie Athleticu Bilbao z Realem Madryt przypominało zawody urządzone przez […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Podbeskidzie powoli wita się z Ekstraklasą. Radomiak rozjechany w Bielsku

Sześć goli w hicie kolejki? To lubimy, takie hity szanujemy! W Bielsku-Białej nie można było dziś narzekać na nudę. Podbeskidzie i Radomiak pomyślały sobie, że jak się bić o awans, to na całego. Żadne szachy, żadne podwójne gardy – skoro jedni i drudzy słyną z ofensywy, to tą ofensywą właśnie spróbowali udowodnić wyższość nad rywalami. […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

LIVE: Piast ogrywa Śląska i znów jest wiceliderem

Legia, mimo porażki z Lechem, odskoczyła dostatecznie, by jej mistrzostwo było formalnością. Lech trzyma się mocno i jest faworytem w walce o wicemistrzostwo. Ale dalsze miejsca? Które mogą być warte nawet dwa miejsca pucharowe? Tutaj jest ciekawie, a chętnych całe grono. O to dzisiaj toczyć się będzie walka w grupie mistrzowskiej – Jaga powalczy o […]
05.07.2020
Włochy
05.07.2020

Rzym stracił tożsamość, teraz traci nadzieję. Co czeka amerykańską AS Romę?

Osiem porażek w 2020 roku – a w zasadzie dziewięć, bo remis w derbach to jak porażka – to bilans AS Romy, która przeżywa największy kryzys od lat. Zamiast powrotu na szczyt, Giallorossi muszą się martwić, czy nie wypadną nawet z Ligi Europy. Kibice nie krytykują już pod nosem. Rzymskie uliczki huczą od obelg kierowanych głównie pod […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Na papierze lepszy Piast. Ale z papieru Lavicka robi samolociki

Śląsk rozegra dziś bardzo ważny w kontekście walki o wicemistrzostwo Polski mecz z Piastem. Wiemy, że drużyna z Wrocławia ciągle kręciła się w tym sezonie po górnej połówce tabeli, ale musimy przyznać, że dość długo nie spodziewaliśmy się, że dalej będzie w grze o taki wynik. Dlaczego? Główny powód jest taki, że gdy patrzymy na […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Benedikt Zech – jeden z największych wiosennych zjazdów w Ekstraklasie

Nie napiszemy, że to największy wiosenny spadek formy piłkarza w Ekstraklasie, bo kilku mocnych konkurentów by się znalazło. Na przykład dołujący Jesus Imaz w Jagiellonii. Na pewno jednak Benedikt Zech z Pogoni Szczecin to jeden z tych, którzy w tym roku najbardziej obniżyli loty w porównaniu do rundy jesiennej. Austriak z czołowego stopera stał się […]
05.07.2020
Anglia
05.07.2020

Bruno Fernandes – klucz Manchesteru United do bram Ligi Mistrzów

2 listopada 2019 roku Manchester United przegrał wyjazdowe spotkanie z Bournemouth i osunął się na dziesiąte miejsce w tabeli Premier League. Sporo się wówczas mówiło o konieczności wymiany trenera na Old Trafford, a szanse „Czerwonych Diabłów” na zajęcie w tabeli miejsca gwarantującego udział w Lidze Mistrzów wyglądały naprawdę marnie. Ale sytuacja się zmieniła. Wczoraj podopieczni […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Czy właśnie poznaliśmy mistrza Włoch?

Podobno Milan od dawna nie siada przy jednym stole z tymi, którzy rozdają karty w świecie calcio. Podobno, jednak dziś było inaczej. Dziś każdy, kto tak sądził, dostał od Rossonerich pstryczka w nos. Bo całkiem możliwe, że to właśnie Milan wygrywając na Stadio Olimpico z Lazio jako pierwszy zespół w tym sezonie Serie A, rozstrzygnął losy mistrzowskiego […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Festiwal błędów w wykonaniu Lechii. Gra o puchary będzie ciekawsza

Wiele kart w lidze do rozdania już nie ma, ale walka o puchary – i owszem, ten serial może potrwać do końca. Po części dlatego, że kluczowy w tej układance jest Puchar Polski. Po części dlatego, że o czwarte miejsce, które może być premiowane grą w Europie, walczy wciąż całkiem spora stawka. Wygrana w Gdańsku […]
05.07.2020
Niemcy
04.07.2020

Klasa Lewego, klasa Bayernu. Bayer dodatkiem do finału Pucharu Niemiec

To miał być przyjemny wieczór i dla Bayernu, i dla Roberta Lewandowskiego. Tak też się stało, wszystko poszło zgodnie z planem. Monachijczycy pewnie pokonali Bayer Leverkusen w finale Pucharu Niemiec. W swojej historii sięgnęli po to trofeum po raz dwudziesty. „Lewy” przyczynił się do tego dwoma golami, dzięki czemu pobił życiowy rekord strzelecki w jednym […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Takich skrzydłowych lubimy. Czas zacmokać nad Kamińskim

Trzy gole, jedna asysta i jedno kluczowe podanie – może nie jest to oszołamiający dorobek dla skrzydłowego. Ale jeśli skrzydłowym jest osiemnastolatek, który tak naprawdę regularnie zaczął grać dopiero od wiosny, a jeszcze przez początek rundy grał na boku obrony – wówczas wygląda to już przyzwoicie. Na Jakuba Kamińskiego po prostu aż miło popatrzeć. To […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Warta wysycha, dziś pomogli jej w tym sędziowie

Warta Poznań, choćby chciała, z barażów o Ekstraklasę się nie wypisze. Ma za dużą przewagę, poza pierwszą szóstkę już nie wypadnie. Drużyna z Wielkopolski jednak konsekwentnie oddala się od bezpośredniego awansu. Na domiar złego, dziś została ofiarą chwilowego zaćmienia sędziów, których błędy niestety stają się normą w I lidze po koronawirusowej przerwie. Doliczony czas pierwszej […]
04.07.2020