post Avatar

Opublikowane 28.01.2020 11:17 przez

Jan Ciosek

Do tej pory najczęstszymi przymiotnikami, których używano do opisywania Rogera Federera były „największy”, „genialny”, „wybitny”, „długowieczny”, „fantastyczny”. W tegorocznym Australian Open Szwajcara najlepiej opisuje jednak inne słowo: „niezatapialny”. Geniusz z Bazylei jest w gorszej formie niż zazwyczaj, do tego zmaga się z kontuzją. A jednak, kiedy spotyka tenisową kostuchę, mającą go wyrzucić z turnieju, tylko się uśmiecha i mówi: „e, nie dzisiaj”…

Roger Federer wielkim tenisistą jest. Co do tego trudno nawet dyskutować, bo lista argumentów za jest długa i imponująca. Obok rekordowych 20 tytułów wielkoszlemowych zawiera choćby panowanie na pierwszym miejscu w rankingu przez 310 tygodni (rekord), w tym 237 z rzędu (też rekord), albo NIEPRZERWANĄ obecność w najlepszej dziesiątce świata przez ponad 14 lat (2002-2016). Słowem: geniusz, tytan, heros, mistrz.

Teraz Federer przeżywa kolejną młodość. Nie drugą, pewnie też nie trzecią, raczej czwartą czy piątą. Kiedy w 2012 roku, w wieku 31 lat wygrał Wimbledon, wydawało się, że to już raczej ostatni raz wielkiego Szwajcara. Coraz mocniej dominowali młodzi-gniewni, a w tenisie wciąż obowiązywała zasada, że po trzydziestce to raczej trzeba myśleć o emeryturze niż o poważnym graniu. Szwajcar jednak albo o tej zasadzie nie słyszał, albo po prostu miał ją gdzieś. Wbrew wszystkiemu i wszystkim on po prostu dalej robił swoje. Najpierw dołożył trzy kolejne wielkoszlemowe finały, potem triumf na ukochanym Wimbledonie (2017) i dwa a Australian Open (2017-18). Teraz, choć w sierpniu skończy 39 lat, wciąż nie zamierza spuszczać z tonu.

Właśnie „nie zamierza” jest tu kluczowe. Bo – trzeba przyznać – w przypadku Federera wszystko rozgrywa się w głowie. Dobijając do czterdziestki Szwajcar nie jest już ani tak silny, ani tak szybki, ani tak wytrzymały fizycznie, ani tak odporny na kontuzje, jak jego połowę młodsi rywale. Ale jeśli chodzi o sferę mentalną – nokautuje ich w pierwszej rundzie. W Melbourne udowodnił to po raz kolejny, w wyjątkowo spektakularnym stylu.

4. runda turnieju wielkoszlemowego. Dla większości graczy – marzenie, szczyt możliwości. Dla Federera – kolejny dzień w robocie. Dość powiedzieć, że w 17 sezonach poważnej kariery, od kiedy wygrał Wimbledon 2003, przed czwartą rundą Wielkiego Szlema odpadł w sumie… trzy razy (na 62 starty). W czwartej rundzie było zresztą równie dobrze, w sumie przegrał na tym etapie tylko pięć razy. Tak, dobrze liczycie, na ponad 60 występów w Wielkim Szlemie od pierwszego triumfu, tylko osiem razy nie zdołał osiągnąć co najmniej ćwierćfinału. Tym razem wszystko wskazywało na to, że nie osiągnie nie tylko ćwierćfinału, ale nawet – 4. rundy. W trzecim meczu w Melbourne mierzył się z Johnem Millmanem, 47. w rankingu zawodnikiem, który wcześniej wyeliminował Huberta Hurkacza. Australijczyk niespodziewanie postawił trudne warunki, wygrał pierwszego i czwartego seta, a w piątym doprowadził do super tie-breaka, w którym rywalizuje się do 10 punktów. Świat tenisa wstrzymał oddech, bo Millman prowadził już 8-4. W tym momencie potrzebował dwóch punktów, a Szwajcar aż sześciu. Być może Australijczyk pomyślał wtedy „musi się udać”. A co na to Federer? „E, nie dzisiaj…”. Wygrał kolejnych sześć punktów i cały mecz. Wygrał także 4. rundę z Martonem Fuscoviscem, choć pierwszego seta przegrał.

A dzisiaj? Dzisiaj dopiero zafundował swoim fanom jazdę bez trzymanki. W ćwierćfinałowym starciu z Tennysem Sandgrenem (ATP #100) wygrał pierwszą partię, ale dwie następne dość gładko przegrał. Minęło kilkadziesiąt minut i nagle, przy stanie 5:4, Amerykanin miał piłkę meczową. A potem drugą. I trzecią. Federer cudem się wybronił i doprowadził do tie-breaka. A w nim – ciąg dalszy kosmicznych nerwów. 6:3 dla Sandgrena oznaczało kolejne trzy meczbole, chwilę potem – jeszcze jeden. Dwa z nich były przy serwisie Amerykanina, któremu podanie w tym meczu funkcjonowało rewelacyjnie. W całym spotkaniu zaserwował aż 27 asów oraz wygrał 79 procent punktów przy swoim podaniu. Przy piłkach meczowych robił co mógł, ale Szwajcar za każdym razem mówił: „e, nie dzisiaj”. Ostatecznie tie-breaka czwartego seta wygrał 10-8, a w piątej partii raz przełamał rywala, po czym pokazał mu, co się robi z piłkami meczowymi i wykorzystał już pierwszą.

Czasem po prostu potrzebujesz trochę szczęścia. Ja dziś miałem go niewiarygodnie dużo. Wydaje mi się, że nie zasłużyłem to zwycięstwo, ale cóż, stoję tu teraz, jako wygrany i jestem niesamowicie szczęśliwy – przyznał Federer po meczu.

Co ciekawe, w całym meczu Federer wygrał 160 punktów, zaś Sandgren – o jeden więcej. To dopiero dziewiąty raz w całej karierze Szwajcara, kiedy zdołał rozstrzygnąć na swoją korzyść spotkanie, w którym to rywal wygrał więcej piłek. Z drugiej strony – trzeba pamiętać, że mistrz z Bazylei jest prawdziwym mentalnym king-kongiem. Jeśli chodzi o najtrudniejsze i najbardziej wyczerpujące w Wielkim Szlemie pięciosetowe mecze, to z ostatnich sześciu w Australii wygrał… sześć, w tym dwa w finałach.

W walce o kolejny wielkoszlemowy finał Federer zagra najprawdopodobniej z Novakiem Djokoviciem (jego ćwierćfinał z Raoniciem jeszcze trwa). Ale żeby marzyć o zwycięstwie, będzie musiał zagrać znacznie lepiej, bo Serb takie okazje, jak mieli Sandgren i Millman, wykorzystuje nawet obudzony w środku nocy. Chyba, że Szwajcar znowu uruchomi tryb „e, nie dzisiaj”…

foto: newspix.pl

Opublikowane 28.01.2020 11:17 przez

Jan Ciosek

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 1
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
fnfOzvSR
fnfOzvSR

1

Weszło
27.11.2020

Gdzie jest więcej piachu? Na budowie w Płocku czy w grze Wisły?

Ten piach, co leży na budowie za bandami w Płocku, równie dobrze można wystawić do grania, Wisła gra piach porównywalny. O niektórych drużynach mówi się, że brakuje im ostatniego podania – Wiśle brakowało podania ostatniego, przedostatniego, ale też pierwszego. Cracovia wygrała jadąc na trzecim biegu, a powinna wyżej, tylko marnowała okazje. Istotna rzecz zdarzyła się […]
27.11.2020
Weszło
27.11.2020

Górnik wypunktował ŁKS i goni go w tabeli!

Czy to już kryzys? ŁKS znów jedzie do drużyny z górnej połowy tabeli i znów przegrywa, w dodatku znów przegrywa bez zrobionego sztycha. Tak jak skarcił łodzian Radomiak, tak dziś w dosłownie identyczny sposób zrobił to zespół Górnika Łęczna. Wytrzymać klepanko ełkaesiaków w środku pola, wykorzystać ich straty i stałe fragmenty. Górnik nie tylko wygrywa […]
27.11.2020
Weszło
27.11.2020

Więc mówicie, że Lech nie puchnie w końcówkach…?

Kiedy pisałem, że Lech puchnie w końcówce, usłyszałem, że się nie znam i nieprawda, Lech pressuje jak oszalały i nie ma żadnego problemu. Wystarczyło nieco ponad miesiąc, by stwierdzić: tak, ekipa Żurawia ma kłopoty pod koniec spotkań jak Najman na początku walk. Jeśli kogoś nie przekonuje strata punktów w trzech kolejnych meczach, to już nic […]
27.11.2020
Inne sporty
27.11.2020

Zima w pełni. Ruszył Puchar Świata w biegach narciarskich

Już w poprzednim sezonie wiele wskazywało na to, że forma naszych biegaczy oraz – zwłaszcza – biegaczek rośnie i możemy mieć dzięki nim w kolejnych latach wiele radości. Rozpoczęty dziś Puchar Świata ma być dla nich kolejnym sprawdzianem, ale niewykluczone, że coraz częściej będą pokazywać się na dobrych pozycjach. Zresztą już dziś mieliśmy okazję się […]
27.11.2020
Weszło
27.11.2020

Czy Jakub Moder jest zajechany? Gra więcej niż Lewandowski

Kariera Jakuba Modera przez ostatni rok przyspieszyła z prędkością pociągu TGV i to najnowszego modelu, którego rekordowe osiągi jeszcze się testuje. Trzeba byłoby jednak wyjątkowo nieuważnie oglądać ostatnie mecze w jego wykonaniu, by nie dostrzec, że zaczyna się z nim dziać coś niedobrego. Można już chyba mówić o trwałej obniżce formy, pierwszym poważnym regresie na […]
27.11.2020
Weszło
27.11.2020

Zła atmosfera w kadrze? Co my wiemy o złej atmosferze…

Wyobraźcie sobie, że Jerzy Brzęczek siada przed kamerami i przy pytaniach o kryzys kadry narzeka – najlepsi piłkarze siedzą sobie teraz w domu i piją herbatkę, a ja się muszę za nich tłumaczyć. Ale idzie dalej, otwarcie krytykuje ich występy i zachowanie, a na koniec wymienia nazwiska tych pracowitych, których przeciwstawia „utalentowanym” – po to, […]
27.11.2020
Weszło
27.11.2020

QUIZ: TOMASZ SMOKOWSKI – OSĄD BOHATERA

Chyba nie musimy niczego dodawać, co? Bądźcie z nami od 18:00! Skład: – Tomasz Smokowski – Wojciech Kowalczyk – Mateusz Rokuszewski – Paweł Paczul – Jakub Białek  
27.11.2020
Weszło
27.11.2020

PowerPlay. Osąd bohatera w Gdyni oraz chorwackie wakacje

Not great, not terrible. W ubiegłym tygodniu chwaliliśmy się, że weszło aż pięć z naszych dość wysoko-kursowych typów, tym razem powodów do dumy nieco mniej, bo trafiliśmy trójkę. Nie zniechęcamy się jednak, zwłaszcza, że przed nami szalenie ciekawy weekend, również z uwagi na moment sezonu, w którym niewykluczone stają się roszady trenerskie.   Zapraszamy na nasze […]
27.11.2020
Weszło
27.11.2020

„W wyschniętym ogrodzie zaczęło kwitnąć”. Jak Bałtyk uniknął upadku

Nieco ponad rok temu okręt o nazwie Bałtyk Gdynia z ogromną prędkością zmierzał na dno. Kasa klubowa została doszczętnie opróżniona, a degradacja była niemalże przesądzona. Tajemniczy sponsor nie okazał się zbawicielem. Wszyscy – począwszy od działaczy, kończąc na piłkarzach – nabrali się na jego rzekome kontakty i portfel wypchany do granic możliwości. Nie było obiecanych […]
27.11.2020
Kanał Sportowy
27.11.2020

Stanowisko: Diego Armando Maradona

Dzisiejsze „Stanowisko” poświęcone jest Diego Maradonie. Zaprasza Krzysztof Stanowski.   
27.11.2020
Weszło
27.11.2020

Szkockie cierpienie Klimali. Czy powoli przychodzi czas na zmianę?

Kiedy Patryk Klimala wychodził w pierwszym składzie na Old Firm Derby, można było odnieść wrażenie, że jego szkocka przygoda zaczyna zmierzać w dobrą stronę. Przez pierwsze pół roku otrzaskał się ze Szkocją, mając czas na legendarną aklimatyzację, a w nowej kampanii poczynał sobie coraz śmielej. Krótsze i dłuższe epizody, jakieś brameczki, jakieś pochwały. Momenty były. […]
27.11.2020
Weszło
27.11.2020

Ekstraklasa ruszy już w styczniu. Przerwa zimowa o tydzień krótsza

Na takie wieści liczyliśmy. Zimowa przerwa w Ekstraklasie będzie o tydzień krótsza. Siedem dni mniej na śledzenie jakichś paździerzowatych sparingów w Belek, siedem dni mniej oglądania oklepanych kulisów, siedem dni mniej na pisanie tekstów o Dusanie Dupoviciu, którego polski klub ściągnął do rywalizacji na lewej obronie. Zawsze w tej dyskusji o przesuwaniu meczów przez koronawirusa […]
27.11.2020
Weszło
27.11.2020

Królestwo za dziewiątkę. Czy Cracovia da sobie radę bez skutecznego napastnika?

Marcos Alvarez? Zaczął imponująco, ale obecnie jest kontuzjowany, w 2020 roku na boisko nie wróci. Rivaldinho? Nie dość, że bardzo marnie dysponowany od początku rozgrywek, to jeszcze ciężko przeszedł COVID-19 i potrzebuje odbudowy. Filip Piszczek – w przeciętnej formie. Podobnie Tomas Vestenicky. Zresztą żaden z nich nie był nigdy typowym łowcą goli. Co tu dużo […]
27.11.2020
Weszło
27.11.2020

Wolsztyński: – Od dawna jestem gotowy do gry. Pozostaje mi czekać

Łukasz Wolsztyński nie może narzekać na nadmiar szczęścia w 2020 roku. Nie dość że piłkarz Górnika Zabrze w marcu po raz drugi w swojej karierze zerwał więzadła w kolanie, to jeszcze z powodu nawrotu koronawirusowej fali przez większość jesieni tkwił w próżni, bo nie grał ani w rezerwach, ani w pierwszym zespole. Dopiero 19 listopada […]
27.11.2020
Weszło
27.11.2020

Kłopoty Pogoni ze środkiem obrony. Czy trzeba będzie ratować się Żurawskim?

Od początku sezonu 2019/20, Kosta Runjaić rotuje między czterema stoperami. Najczęściej stawia na duet Benedikt Zech-Konstantinos Triantafyllopoulos, rzadziej na kogoś z dwójki Mariusz Malec-Igor Łasicki. Problem w tym, że praktycznie nigdy nie było tak, żeby jednocześnie miał ich wszystkich do dyspozycji. Zawsze ktoś pauzował, zawsze ktoś się leczył, zawsze kogoś nie było. Inna sprawa, że […]
27.11.2020
Weszło
27.11.2020

Grabowski: Zarząd powiesił w szatni Resovii kartkę z celem – awans do Ekstraklasy

Szymon Grabowski po raz drugi w ciągu dwóch miesięcy został zwolniony z Resovii. Zarząd klubu ponownie potraktował go niezbyt elegancko, o czym szerzej pisaliśmy TUTAJ. Szkoleniowiec zorganizował spotkanie online z dziennikarzami, na którym opowiedział o kulisach pracy w rzeszowskim klubie i relacjach z zarządem po powrocie na stanowisko. Dlaczego celem dla beniaminka miał być awans […]
27.11.2020
Weszło
27.11.2020

PRASA. Mladenović gwiazdą ligi i jej najlepszym zawodnikiem?

Dzisiaj w prasie nadal królują wspominki Diego Maradony. Ponadto echa porażki Lecha w Liege, niedobitki tematów z Ligi Mistrzów, ale przede wszystkim podprowadzenie pod weekend z Ekstraklasą. Analiza – czy Mladenović to najlepszy piłkarz ligi. Ciekawy wywiad z Bartoszem Kielibą. Smaczki z dorastania Daniela Szelągowskiego.  „PRZEGLĄD SPORTOWY” Kolejne części żegnania Maradony, chociaż wczorajszą okładkę trudno […]
27.11.2020
Weszło
27.11.2020

Lucky Loser przez trzy dni w Totolotku! Graj bez ryzyka do 25 PLN

Trzy dni oraz trzy ligi. Takiej odsłony promocji „Lucky Loser” jeszcze nie było! Legalny bukmacher Totolotek serwuje nam ofertę specjalną z okazji „Black Weekend” i rozszerza zakres swojej popularnej promocji. Od piątku do niedzieli czekają na nas zakłady bez ryzyka na rozgrywki ligi włoskiej, francuskiej oraz portugalskiej. Jak skorzystać z promocji? Już wyjaśniamy. Skoro wspomnieliśmy […]
27.11.2020