Reklama

Pięciu piłkarzy, którzy mogliby pomyśleć o powrocie do Ekstraklasy

redakcja

Autor:redakcja

07 stycznia 2020, 14:31 • 5 min czytania 0 komentarzy

Kto był na studiach poza swoim rodzinnym miastem ten wie, że bywa ciężko. Pieniędzy mało, a co za tym idzie: jedzenia mało, dieta na zupkach chińskich często jest grana i czasem nie można było już z tym wytrzymać. Ale gdzieś tam w oddali, czasem nawet i setki kilometrów od akademika, każdy student miał swój dom, w którym mama gotowała rosołku i podawała schabowego. Można było otrzeć łzę.

Pięciu piłkarzy, którzy mogliby pomyśleć o powrocie do Ekstraklasy

Tak nam się widzą polscy piłkarze, którzy obecnie nie radzą sobie za granicą, a którzy w Polsce pewnie byliby królami życia i śmiałoby mogliby tu wrócić. Jacy to goście?

CHORZOW 11.10.2018 MECZ 2. KOLEJKA LIGA NARODOW GRUPA A3 SEZON 2018/19: POLSKA - PORTUGALIA 2:3 --- 2018-19 UEFA NATIONS LEAGUE GROUP A3 FOOTBALL MATCH: POLAND - PORTUGAL 2:3 RAFAL KURZAWA FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl

Rafał Kurzawa

Chcielibyśmy napisać, że ostatni mecz Kurzawa zagrał w okresie urlopowym, ale niestety, to byłoby nadużycie. 25 maja to dla większości ludzi jest dopiero czas myślenia o urlopie i wyczekiwania go, bo przecież nawet wtedy do lata pozostaje blisko miesiąc. A właśnie w ten pamiętny dzień Kurzawa po raz ostatni widział w roli piłkarza parę tysięcy ludzi na trybunach, sędziego, rywali i tak dalej.

Reklama

Dramat. To jest dramat.

Więcej – od momentu wyjazdu z Polski pomocnik uzbierał na ligowych boiskach marne 706 minut. Mniej niż pół rundy granej w pierwszym składzie, a Kurzawa jest za granicą od lata 2018 roku. Jego kariera nie tyle, że wyhamowała. Ona wrzuciła wsteczny i zapieprza do tyłu bez opamiętania. Jeszcze jakoś rozumiemy, że nie poszło mu we Francji, nie tacy jak on wracali stamtąd na tarczy. Ale w Danii? Okej, to wciąż silniejsza liga niż polska, natomiast, cholera, mówimy o reprezentancie, który mógł patrzeć w lustro po mundialu, co nie było wtedy żadną regułą. Tymczasem przerosło go wszystko, co tylko mogło.

Nie ma rady – trzeba wracać. Rozmowy z Górnikiem trwały już latem, nie udało się, teraz trzeba postawić na swoim i wznowić karierę.

PLOCK 13.05.2017 MECZ 33. KOLEJKA LOTTO EKSTRAKLASA SEZON 2016/17 --- POLISH FOOTBALL TOP LEAGUE MATCH: WISLA PLOCK - CRACOVIA KRAKOW 1:1 TOMAS VESTENICKY PRZEMYSLAW SZYMINSKI FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl

Przemysław Szymiński

To był jeden z tych nieoczywistych transferów wychodzących z Ekstraklasy. Szymińskiego kojarzyliśmy jako przyzwoitego, może nawet solidnego obrońcę, ale gdybyśmy mieli typować i 10 defensorów, którzy mogliby wyjechać z kraju, piłkarz Wisły Płock pewnie by się nie załapał. Transfer wyżej w hierarchii ligowej – tak, transfer poza ligę – trudno było wierzyć. A jednak.

Reklama

I też facet nie jechał byle gdzie, bo do Palermo, które owszem, tkwiło w Serie B, ale jeszcze wtedy miało swoje ambicje. Co więcej, Szymiński w tym Palermo nie przepadł, tylko w pierwszym sezonie zagrał 28 meczów. W drugim – 20, czyli wciąż nieźle. Potem trzeba było się z tonącego statku zwijać, w efekcie transfer do Frosinone i… kłopot. Szymiński nie gra. Początek sezonu stracił na kontuzję, ale i potem nie podnosił się z ławki, dostając jedynie 90 minut w Pucharze Włoch.

Oczywiście, to nie ten sam przypadek co u Kurzawy, że jest pozamiatane i wracać trzeba z pewnością. Natomiast klub z górnej ósemki i Szymiński mogliby się spotkać w połowie drogi. Jedni zyskaliby porządnego stopera, a sam piłkarz wróciłby do regularnego grania.

BELEK 26.01.2019 MECZ TOWARZYSKI: CRACOVIA KRAKOW - ACHMAT GROZNY 3:3 --- FRIENDLY FOOTBALL MATCH: CRACOVIA CRACOW - AKHMAT GROZNY 3:3 DAMIAN SZYMANSKI FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl

Damian Szymański

Rok temu opuścił Wisłę Płock i trzeba stwierdzić, że nie zdołał się przebić w Achmacie. Jeszcze początek był dobry, Damian grał dość regularnie, ale im dalej w las, tym więcej siedzenia na ławce. W tym sezonie pomocnik wystąpił w ledwie czterech meczach i ma na liczniku marne 178 minut. W jego wieku, 24 lat, takie liczby to poważny kłopot. Tym bardziej że mówimy przecież o reprezentancie Polski. Jerzy Brzęczek stawiał na niego, gdy jeszcze Szymański w Rosji radził sobie dobrze, w Lidze Narodów pomocnik zagrał trzy razy i choć w ostatnim meczu z Portugalią mowa była o naprawdę małym epizodziku, gość liczył się przed startem eliminacji.

Niestety, nie było grania, to skończyły się i powołania. Ostatni raz Szymańskiego (przynajmniej tego) na kadrze widziano przy okazji domowego starcia z Izraelem. Potem trzeba było z niego zrezygnować.

Natomiast sam Damian pewnie zdaje sobie sprawę, że jeśli wróci do regularności, może wrócić na pokład i dopłynąć do Euro. No, ale musi na boisku pojawiać się częściej i być może umożliwi mu to Legia Warszawa. Jak informował parę dni temu Przegląd Sportowy, klub z Łazienkowskiej jest zainteresowany sprowadzeniem piłkarza. Pytanie tylko, czy Szymański nie wpadłby z deszczu pod rynnę, bo środek z Cafu, Martinsem, Gwilią i Antoliciem nie wygląda przecież w Legii najgorzej.

GUIMARAES 20.11.2018 MECZ 6. KOLEJKA LIGA NARODOW GRUPA A3 SEZON 2018/19: PORTUGALIA - POLSKA 1:1 --- 2018-19 UEFA NATIONS LEAGUE GROUP A3 FOOTBALL MATCH: PORTUGAL - POLAND 1:1 PAWEL OLKOWSKI FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl

Paweł Olkowski

Z jednej strony liczby u Olkowskiego nie wyglądają tak źle, bo facet gra rzadziej lub częściej, natomiast jeśli spojrzeć na to dokładniej, to wyjdzie nam, że Olkowski podstawowym piłkarzem był tylko w absolutnie beznadziejnym Boltonie. Klubie, który do poziomu Championship pasował jak pięść do nosa, notując 30 porażek w sezonie i zlatując z ligi z hukiem – 12 oczek straty do bezpiecznego miejsca.

A tak: w Koeln przy ostatnim sezonie obrońca już w ogóle się nie liczył. Teraz w Gaziantepie jest dość daleko w hierarchii, skoro w lidze zagrał sześć razy (ale tylko trzykrotnie po 45 minut i więcej). Jeśli tam nie dojdzie do nagłego przełamania, Olkowski przestanie być jakimkolwiek kąskiem na rynku transferowym dla zagranicznych klubów, bo w lutym stuknie mu trzydziestka, a CV robi się coraz gorsze.

Stąd może niezłym pomysłem byłby powrót do Polski, gdzie – jesteśmy przekonani – Olkowski mógłby robić za profesora. Gorszy od niego Broź miał w tej rundzie swoje wielkie chwile, więc tym bardziej Olkowski mógłby się stać pewnie i najlepszym prawym defensorem w tej naszej umownej elicie.

CHIMKI 02.12.2017 MECZ 19. KOLEJKA PRIEMJER-LIGA SEZON 2017/18: DYNAMO MOSKWA - FK ROSTOW NAD DONEM 2:0 --- RUSSIAN PREMIER LEAGUE FOOTBALL MATCH IN KHIMKI: DYNAMO MOSCOW - FC ROSTOV 2:0 MACIEJ WILUSZ FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl

Maciej Wilusz

To kandydatura o tyle kontrowersyjna, że Wilusz – w przeciwieństwie do na przykład Szymańskiego – ma w Rosji markę. Swoje w tamtej lidze pograł, znają go, cenią, mógłby trafić po prostu do gorszego klubu niż Rostów. Natomiast faktem jest, że w swoim obecnym klubie Maciek kompletnie nie gra, ciągle siedzi na ławce i wszystko co dostał, to dwa spotkania w Pucharze Rosji.

W czerwcu 2020 roku kończy mu się umowa. I teraz można się zastanawiać: czy lepiej na przykład zejść parę szczebli niżej i dopiero potem atakować Polskę, ale już z gorszą kartą na ręku, czy spróbować wrócić zaraz, jako gość o wciąż niezłej renomie (pamiętamy, jak pół piłkarskiego kraju upominało się o niego w kadrze).

Widzimy w tej naszej lidze zespoły, które mają ambicje, a którym przydałyby się posiłki na środku obrony. I nawet jeśli to miałby być klub, gdzie Wilusz sobie za pierwszym razem nie poradził, to chyba zawsze warto sobie dać drugą szansę?

Fot. FotoPyk

Najnowsze

Ekstraklasa

Ekstraklasa

Debiutant mistrzem kraju, drugoligowiec zdobywcą pucharu. Czy to się może dobrze skończyć?

AbsurDB
12
Debiutant mistrzem kraju, drugoligowiec zdobywcą pucharu. Czy to się może dobrze skończyć?

Komentarze

0 komentarzy

Loading...