post Avatar

Opublikowane 15.12.2019 09:05 przez

redakcja

– Liczą się czyny, nie słowa. Nie chcemy w rozmowach z PZPN przekonywać ich ładnymi prezentacjami czy pięknymi opowieściami o wizji na klub. My mamy ten komfort, że możemy przedstawić konkretne uchwały, konkretne kwoty. Jesteśmy dzisiaj przewidywalni dla komisji licencyjnej i dla PZPN. Do zbudowania wiarygodności potrzeba czasu, ale i konkretów – mówi Marcin Janicki, szef rady nadzorczej Warty Poznań. Rozmawiamy o tym, jak przebiegają prace na stadionie przy Drodze Dębińskiej, kiedy Warta będzie mogła wrócić na swój obiekt, co z dalszą rozbudową obiektu i gdzie Zieloni mogliby grać w przypadku awansu do Ekstraklasy.

Totolotek oferuje kod powitalny za rejestrację dla nowych graczy!

***

Czego potrzebuje Warta, by zagrać w przyszłym sezonie w I lidze? Jakie warunki licencyjnej musicie spełnić, by dostać zezwolenie na grę na zapleczu Ekstraklasy?

Tak naprawdę brakuje nam w „Ogródku” dwóch rzeczy – oświetlenia stadionu i podgrzewanej murawy. Oświetlenie jest już właściwie problemem rozwiązanym. Najpóźniej w maju jupitery mają stanąć na stadionie przy Drodze Dębińskiej. Mówię „najpóźniej”, bo obserwując postęp prac wszyscy w klubie mocno wierzą w to, że stanie się to wcześniej. Proces projektowania, uzyskiwania zezwoleń na budowę itd. nieco się wydłużył, ale liczymy na to, że w styczniu prace na stadionie ruszą pełną parą. Najpierw prace ziemne, a później przywiezienie i zamontowanie masztów. Gdy ktoś pyta mnie „kiedy będzie oświetlenie?”, to odpowiadam, że między pierwszym a ostatnim meczem rundy wiosennej. Wtedy będziemy mogli wrócić do siebie, grać mecze nie w Grodzisku Wielkopolskim, a na własnym obiekcie.Wszyscy tego pragniemy w klubie i taka jest też wola miasta, które mocno zaangażowało się w tę inwestycję.

A podgrzewana murawa? Zdaje się, że rury pod boiskiem są, nie ma tylko pieca.

Zgadza się. Nie ma tej jednostki cieplnej, która mogłaby zasilać cały system. Tu punktem wyjścia są pieniądze i cieszymy się, że radni na wniosek prezydenta przyznali nam te środki. Teraz pozostaje wybór modelu, czekamy na wyceny i wtedy trzeba będzie przemyśleć możliwe opcje. Podchodzimy do tego też racjonalnie – oświetlenie jest potrzebne na tu i teraz, natomiast nikt nie będzie podgrzewał murawy w maju. Kwestia boiska to zatem temat na jesień.

Nie grozi wam to, że kolejny sezon znów zaczniecie w Grodzisku?

Nie. Montaż tego pieca i podłączenie całej instalacji nie jest długi. Najważniejsze były w tym kontekście pieniądze, które zostały już przyznane, więc jesteśmy spokojni. Mieliśmy niedawno wizytacje przedstawicieli POSiR-u oraz spółki PIM, która będzie to nadzorowała. Rekonesans został zrobiony, wiemy na czym stoimy i pewnie jeszcze w grudniu zrobimy niezbędne wyceny.

A jeśli Warta Poznań wywalczyłaby awans i chciała grać u siebie, to co musi się wydarzyć na stadionie przy Drodze Dębińskiej, żeby to było możliwe?

Musielibyśmy postawić trybunę na 2,5 tysiąca widzów. Co ważne, bo ten wątek pominąłem – w trakcie stawiania jupiterów zostanie też wyburzona stara, nieczynna obecnie,  trybuna od strony zachodniej. Ona dzisiaj nie nadaje się do użytkowania, nie wypuszczamy tam ludzi. Niedługo jej nie będzie, zatem zostanie tam trochę wolnego miejsca możliwego do zagospodarowania. Zobaczymy, co przyniesie jutro – jeśli będzie taka potrzeba i jeśli będą na to fundusze, to tam może stanąć trybuna na około 2,5 tysiąca osób. Myślę, że Komisja Licencyjna widzi co się u nas dzieje, w którą stronę zmierzamy. W ciągu 2019 roku miasto przyznało dwukrotnie pieniądze na modernizację ”Ogródka”. To nie jest takie gadanie „zrobimy, zrobimy, a kiedy, a później…”. Założone terminy są realne, rozpisane kosztorysy także.

Załóżmy, że Warta będzie świętować awans do Ekstraklasy. Jesienią zagra przy Drodze Dębińskiej czy nie ma na to szans?

Przede wszystkim chciałem podkreślić, że bardzo ostrożnie podchodzimy do kwestii awansu. A to, gdzie będziemy grali, jeśli uda nam się go osiągnąć, zależy od wielu czynników. Musimy brać pod uwagę, że są dwa scenariusze awansu – ten bezpośredni z miejsca pierwszego lub drugiego, albo ten wywalczony w barażu. Jeśli w barażu, to tracilibyśmy kilkanaście czy kilkadziesiąt dni na podjęcie decyzji w sprawie przebudowy stadionu. Kwestia gry u siebie już jesienią wydaje się zatem dość odległym scenariuszem, bo musielibyśmy też zabezpieczyć pieniądze, przeprowadzić konsultacje, wreszcie przejść do samego etapu stawiania takiej trybuny. Sam proces realizacji takiej trybuny to dwa-trzy miesiące. Ale tak jak mówię – żebyśmy zdążyli na inaugurację sezonu Ekstraklasy, to w przypadku wywalczenia awansu dzień po fakcie musielibyśmy ruszyć z budową. A wiemy, że to trudne ze względów – nazwijmy to – papierkowych. Dla nas, póki co, najważniejsze jest to, byśmy wiosną mieli już na stadionie oświetlenie, później podgrzewana murawa, a dopiero w dalszej kolejności trybuna.

Rozmawiacie z miastem co do możliwości gry na stadionie miejskim przy ulicy Bułgarskiej?

Wielu kibiców o to pyta – skoro jest stadion miejski, to dlaczego nie mielibyśmy tam grać? Zdajemy sobie sprawę jednak z tego, że ze względu na taką, a nie inną konstrukcję stadionu, murawa na tym obiekcie bywa lepsza i gorsza. I to przy jednej drużynie grającej tam co dwa tygodnie. A co dopiero, gdyby miały tam występować dwa zespoły?

Czyli jeśli byście awansowali, to gra przy Drodze Dębińskiej odpada – przynajmniej na początku. Wobec i tak musielibyście szukać stadionu zastępczego.

Zgadza się. W grę wchodzą zatem dwa obiekty – ten, o którym mówiliśmy, czyli stadion przy Bułgarskiej i obiekt w Grodzisku Wielkopolskim, który też spełnia warunki gry w Ekstraklasie. To dwa potencjalne rozwiązania. Natomiast każdy chce grać u siebie, w domu. A naszym domem jest stadion przy Drodze Dębińskiej..

Dla was awans do Ekstraklasy to też szansa, żeby coś dla tego klubu zrobić. Na przykład w kontekście infrastruktury.

Myślę, że w ogóle tak powinno się do tego podchodzić. Z jednej strony to byłaby szansa, żeby wzmocnić się w takich aspektach namacalnych – czyli uzyskać pieniądze na rozwój naszych obiektów. Ale to też byłaby szansa na rozwój takich kompetencji miękkich. Są w klubie osoby, które pracują tu od dawna i pewnie przez lata tu będą pracować. Dla wielu ludzi Warta to całe życie. Każdy tu się zna, mówimy o „zielonej rodzinie”. Kierownik drużyny pracuje tu od lat, jego syn, ludzie z pionu zarządzającego, rzecznik… To nie są pracownicy, którzy popracują tu chwilę, ale tacy, którzy będą tu długo. I właśnie takie know-how, które moglibyśmy pozyskać na grze w Ekstraklasie, byłoby nieocenione.

Bodźcem do rozwoju jest też chyba to, jak podchodzi do was miasto. Nie jesteście Pyżalskimi, więc o porozumienie w rozmowach łatwiej, czego dowodem jest to wsparcie finansowe. Dobrze wam się dogaduje z radnymi, POSiR-em, prezydentem?

Chcemy pokazywać się z dobrej, rzetelnej strony. Oczywiście można przedstawiać stan faktyczny klubu z przeszłości, mówić o problemach, które tu były, ale czy to ma sens? Czy cokolwiek to zmienia? Naszym zdaniem – nie. Skupiamy się zatem na przyszłości. Myślę, że udaje nam się budować . Podczas posiedzenia Komisji Kultury Fizycznej i Turystyki, która odbyło się tu na tym stadionie, zaprezentowaliśmy pomysły na rozwój klubu i infrastruktury. Pokazaliśmy to w perspektywie do 2023 roku. Jemy małą łyżką, więc też nie pokazywaliśmy radnym wizualizacji stadionu na kilkadziesiąt tysięcy ludzi, w środku Wartę grająca z Barceloną… Nie, nie, to nie o to chodzi. Chcemy dostosować ten obiekt krok po kroku do pełnej funkcjonalności. Dla pierwszego zespołu, dla dzieci trenujących w akademii. Więc poruszaliśmy takie prozaiczne tematy jak budowa studni głębinowej czy boisko ze sztuczną nawierzchnią. Zaproponowaliśmy taką konsekwentną ścieżkę rozwoju i widzimy, że spotkaliśmy się z dość ciepłą reakcją ze strony radnych.

Budynek klubowy też ma zostać zburzony? To już najwyższy czas, by zrównać go z ziemią.

Ktokolwiek tu wchodzi, to mówi, że nie wyobraża sobie, że to tak wygląda od środka. Każdy nowy zawodnik czy pracownik musi mieć ten tydzień lub dwa na wewnętrzną emigrację do tego miejsca. Człowiek jest się w stanie przyzwyczaić do różnych warunków, ale musimy sobie powiedzieć wprost – ten budynek nie nadaje się do użytkowania. Jest przestarzały, niedoinwestowany. Dla nas, dla piłkarzy, pracowników klubu – jeszcze bylibyśmy w stanie to przeboleć. Pośmiejemy się, że dach czasami przecieka, że wieje przez zamknięte okno – potraktujemy to z dystansem, ale przyzwyczaimy się. Ale nie sposób funkcjonować tak, gdy w środku przebierają się dzieci z naszych grup młodzieżowych. W tych warunkach to urąga godności. Dlatego przedstawiliśmy miastu projekt kompleksu kontenerów, jako rozwiązanie tymczasowe. To już nie są takie kontenery, które ja pamiętam sprzed lat, gdzie kontener to był kwadrat z cienkimi ścianami, bez dostępu do światła.

„Rozwiązanie tymczasowe”, bo miasto planuje wybudować tu nową halę?

Zgadza się. I tam Warta Poznań miałaby już swoje miejsce. Natomiast przez ten czas między zamknięciem tego obiektu, a budową nowego, musielibyśmy się gdzie podziać – chodzi o szatnie, biura, pomieszczenia socjalne, salę konferencyjną itd. A kiedy to się stanie? Pewnie w przyszłym roku. Ale nie będzie to pewnie tak, że wjedzie tu buldożer i zmiecie ten budynek z mapy Poznania. Pewnie najpierw zostanie wyłączony z użytku, kwestia rozbiórki to melodia przyszłości.

Czasami w kontekście awansu z I ligi do Ekstraklasy mówi się, że niektórych klubów nie stać na awans. Ale nie jest czasami tak, że awans do czysty zysk? Nawet jeśli przegrasz 37 meczów, to i tak dostaniesz kilkanaście milionów złotych z praw telewizyjnych. Wystarczy nie przeinwestować przed sezonem i nawet przy spadku wychodzisz na plus.

Oczywiście, Ekstraklasa to szansa i tak trzeba ją traktować. Natomiast wiele zależy – w kontekście finansowym – od tego, czy grasz na własnym stadionie. Jeśli nie, wówczas tak różowo już to nie wygląda. Bo dochodzą wyjazdy, opłaty za wynajem stadionu, brak znaczących przychodów z biletów.

KATOWICE 25.09.2019 MECZ 1/32 FINALU TOTOLOTEK PUCHAR POLSKI SEZON 2018/19 --- 1/32 FINAL OF TOTOLOTEK POLISH CUP FOOTBALL MATCH: GKS KATOWICE - WARTA POZNAN SMUTEK WARTA FOT. MICHAL CHWIEDUK / 400mm.pl

Ale dla was awans to szansa, a nie zagrożenie?

Oczywiście. Jeśli mówimy o wymiarze finansowym – to zastrzyk pieniędzy z praw telewizyjnych, możliwość rozbudowy pakietów sponsorskich. Do tego dochodzi szereg spotkań biznesowych i szkoleniowym na poziomie Ekstraklasy, który rozwija know-how klubu. No i przede wszystkim frajda dla kibiców. My podchodzimy do tego wszystkiego dość chłodno. Ani nie będziemy wciskać hamulca wiosną i bronić się przed awansem, ani tez nie popadamy w żaden hurraoptymizm po tej bardzo udanej rundzie jesiennej. Powtórzę się, ale my naprawdę chcemy jeść małą łyżeczką. Wiemy też jaka jest I liga – że runda wiosenna to prawie jak nowy sezon. Historia pokazuje, że w ostatnich latach tylko Raków Częstochowa był w stanie obronić przez wiosnę pierwsze miejsce po rundzie jesiennej. Widzimy, jak wygląda tabela, że te różnice między klubami w czołówce są niewielkie. Sport uczy pokory, to słowo „pokora” bardzo często przewija się w Warcie Poznań.

Nie będziecie zimą inwestować dużych pieniędzy w zespół?

Jeśli w sporcie otwiera się szansa na osiągnięcie sukcesu, to trzeba robić wiele, by to ten cel zrealizować. Ale nie chodzi o to, by się przesadnie podpalać. Znamy przykład z ostatnich lat, gdy kluby po prostu przeinwestowywały w walce o Ekstraklasę i to się źle dla nich kończyło. Dobra runda jesienna jest świetnym sygnałem, bo mamy spokojniejszą wiosnę i możemy łatwiej zaplanować pewne rzeczy. Wizja właściciela klubu, pana Bartłomieja Farjaszewskiego, jest taka, by Warta Poznań była stabilna. Problemem była infrastruktura i wydaje się, że z tych problemów wychodzimy – wystarczy rzucić okiem na to, co już udało się zrobić, co jest robione i co będziemy robić na stadionie. A dobrze wiemy, że infrastruktura potrafi wyhamować każdy klub. My nie chcemy płonąć wysokim płomieniem, by szybko zgasnąć.

Jak PZPN i komisja licencyjna na was patrzą? Prezes Zbigniew Boniek mówił, że w Ekstraklasie nie będzie już grania na obcych stadionach. Wy w tych rozmowach słyszycie „drugi sezon zaczynacie w Grodzisku, trzeciego razu nie będzie” czy „widzimy, że miasto wam pomaga i że idziecie w dobrym kierunku”?

Powiem tak – liczą się czyny, nie słowa. Nie chcemy w tych rozmowach z PZPN przekonywać ich ładnymi prezentacjami czy pięknymi opowieściami o wizji na klub. My mamy ten komfort, że możemy przedstawić konkretne uchwały, konkretne kwoty. Jesteśmy dzisiaj przewidywalni dla komisji licencyjnej i dla PZPN. Do zbudowania wiarygodności potrzeba czasu, ale i konkretów. Mamy ten projekt rozwoju do 2023 roku, ale to nie jest projekt na zasadzie „szanowni państwo, oto stadion na 30 tysięcy widzów, który powstanie w ciągu trzech lat”. To raczej model, który co roku można weryfikować i mówić „sprawdzam”.

Chyba jedyne, co wam może zaszkodzić w kontekście wiosny i podtrzymania tej dobrej formy, to rozprzedaż zespołu w zimowym oknie transferowym.

Do mnie nikt nie dzwoni z zapytaniami o naszych piłkarzy, tu musiałby się wypowiedzieć dyrektor sportowy, Robert Graf. My zdajemy sobie sprawę z tego, że Warta Poznań, podobnie jak inne kluby w I lidze, dla wielu piłkarzy nie jest klubem docelowym. Jeśli jakiś zawodnik ma przed sobą większe perspektywy, to siłą rzeczy będzie chciał iść do lepszej drużyny. Natomiast cieszymy się, że udało się stworzyć w tym zespole coś fajnego – wyniki napędziły atmosferę, gra była naprawdę przyjemna dla oka, zawodnicy dobrze czuli się w takim modelu gry. I jeśli piłkarze czują, że jest szansa osiągnąć tu jakiś historyczny sukces, to liczymy też na to, że pomyślą sobie „a może zostanę jeszcze pół roku lub dłużej, by zapisać się w tej nowoczesnej historii Warty?”.

rozmawiał Damian Smyk

fot. 400mm.pl

Opublikowane 15.12.2019 09:05 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
24.09.2020

Bawarska maszyna się nie zatrzymuje. Bayern z Superpucharem Europy

Mają czego żałować piłkarze Sevilli po meczu o Superpuchar Europy. Bayern Monachium – zespół oczywiście lepszy, jeżeli oceniać pełen przebieg spotkania – był dzisiaj mimo wszystko do ukąszenia i miał całkiem sporo problemów w defensywie. Andaluzyjczykom zabrakło jednak skuteczności w kluczowych momentach, a Bayern takich błędów nie wybacza, o czym przekonał się już choćby Olympique […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

Kristopher Vida. Piłkarz dyskretny jak Tesla w godzinach szczytu

Kristopher Vida. Taki piłkarz, kojarzycie? Jeśli nie, to żaden skandal, nawet to rozumiemy. Bo gość jest w Polsce od pół roku i tak naprawdę nie dał nam ani jednego powodu, żeby nie myśleć o nim, jak o meteorycie. Bardzo kosztownym nie tylko ze względu na to, że Piast Gliwice sporo za niego zapłacił. Także dlatego, […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

Gra lepsza niż wynik. Piast wypunktowany w Kopenhadze

No cóż, można się było tego spodziewać: Piast Gliwice tegoroczną przygodę z pucharami kończy na meczu z FC Kopenhaga. Mimo to odczuwamy spory niedosyt. Jeśli ktoś spojrzy na suche 0:3, pomyśli sobie, że nie było tematu i Duńczycy naszego przedstawiciela zgnietli. A wcale tak to nie wyglądało.  Dotychczas obowiązywał w tym sezonie następujący podział: Piast […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

Nowa miotła nie pozamiatała, ale awans zrobiła

Po meczu z Górnikiem Zabrze i generalnie po niemrawym początku sezonu dało się wyczuć, iż kibice Legii Warszawa obawiają się meczu z kosowską Dritą Gnjilane. Wystarczyło jednak mniej więcej pół godziny tego spotkania, byśmy przekonali się, że równie dobrze można było bać się małej myszy, która błąka się gdzieś po piwnicy. Zasługa nowego szkoleniowca, którym […]
24.09.2020
Bukmacherka
24.09.2020

Obstawianie zakładów dzięki Typerplus.pl będzie teraz dużo prostsze!

Dziś możesz już obstawić każdą dyscyplinę sportową w zakładach bukmacherskich. Nie ma znaczenia, czy jest to piłka nożna, koszykówka, tenis hokej czy któraś z mniej popularnych, jak golf, pesapallo lub krykiet. Coraz większa liczba ludzi decyduje się na urozmaicenie widowiska sportowego poprzez obstawianie go online. To pozwala na przeżywanie jeszcze większych emocji w trakcie meczu. […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

Uwaga Łódź i okolice: w piątek na Widzewie zbiórka darów dla ojczyzny Fundambu

Słuchajcie, mamy do was sprawę. W zasadzie to nie my, a wszyscy obywatele Demokratycznej Republiki Konga. Przed nami ogromna (przynajmniej mamy nadzieję, że ogromna) zbiórka darów na rzecz ojczyzny Merveilla Fundambu. Cel jest szczytny, chodzi po prostu o to, żeby pomóc komuś, kto tej pomocy potrzebuje. Dlatego, choć akcję mocno nagłośnili już organizatorzy, jako osoby, […]
24.09.2020
Anglia
24.09.2020

Serbski wojownik chce podbić Premier League. Kluczowy sezon Mitrovicia

„On był źródłem całego niebezpieczeństwa. Cały czas musieliśmy być czujni, a i tak strzelił dwa gole.” Takie słowa z ust Marcelo Bielsy nie zdarzają się codziennie, a już na pewno nie w przypadku każdego piłkarza. Mówi się, że są kluby zbyt dobre na ligowe zaplecze, ale jednocześnie nie na tyle jakościowe, aby utrzymać się w […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

#AleNumer – konkurs z nagrodami – ile bramek strzelą pucharowicze w 5. kolejce?

Uwaga, Weszło razem z Totalizatorem Sportowym rozdaje piłki Ekstraklasy, koszulki klubów, iPhone’a 12, smart watcha od Apple! Rozpoczynamy kolejny sezon z konkursem #AleNumer. Tym razem pytamy o to, ile bramek w 5. kolejce Ekstraklasy strzelą kluby reprezentujące nas w pucharach. Jak grać? Rywalizujemy na naszych social mediach. Pod naszymi wpisami na Twitterze lub Facebooku odpowiadacie […]
24.09.2020
Hiszpania
24.09.2020

Legenda się żegna. Luis Suarez przechodzi do Atletico

Sześć sezonów. 198 bramek. 97 asyst. Oszałamiające 59 trafień w 53 meczach sezonu 15/16. Element – bez cienia przesady – jednego z najbardziej ekscytujących ofensywnych tridente w historii futbolu, które tworzył razem z Messim i Neymarem. Cztery mistrzostwa Hiszpanii, cztery Copa del Rey. Jedna wygrana Liga Mistrzów. Nie będzie już Luisa Suareza w barwach Barcelony. […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

Lewandowski z kolejnym pucharem? Bayern faworytem meczu o Superpuchar

Bayern, czyli giganci europejskiej piłki w 2020 roku, stoją przed szansą powiększenia gabloty. O co? O Superpuchar UEFA, a takich ciekawostek w Monachium zbyt wiele nie mają. Jeśli Bawarczycy ograją Sevillę, zatriumfują w tych rozgrywkach dopiero po raz drugi w historii. Ale lepszy rydz niż nic. Typujemy, że Robert Lewandowski odhaczy kolejne zadanie na liście. […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

Nowy trener, nowy Michał Karbownik, który zostanie w Legii?

Czy Czesław Michniewicz odmieni Legię Warszawa i w jaki sposób to zrobi? Te pytania od jakichś trzech dni zadają sobie wszyscy ludzie, którzy obserwują polską piłkę klubową. Niedługo odkrywane będą kolejne karty. Coś powie nam dzisiejszy mecz z Dritą Gnjilane, choć oczywiście nie zakładamy, że po takim czasie ręka nowego szkoleniowca będzie bić po oczach, […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

Dlaczego Piast nie jest skazany na pożarcie?

Nie ulega wątpliwości, że z trójki naszych pucharowiczów Piast w III rundzie eliminacji Ligi Europy wylosował zdecydowanie najgorzej. Jeśli przejdzie FC Kopenhaga, będzie to już coś naprawdę dużego dla polskiej piłki w jej obecnym położeniu, zwłaszcza że dopiero co w poniedziałek gliwiczanie rozgrywali mecz ligowy i zaraz musieli jechać do Danii. Gospodarze są wyraźnym faworytem, […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

Piast pomści Lechię i odpłaci się Wilczkowi?

Tak się dziwnie składa, że w obecnej edycji pucharów świetnie idzie nam odpłacanie się rywalom. Malmoe powiozło Cracovię, to Lech odprawił Hammarby. Omonia wygrała z Legią, to Lech ograł Apollon. Co wy na to, żeby skompletować hattricka i dać pstryczka w nos Duńczykom i Kamilowi Wilczkowi? Polak cieszył się z losu i bardzo chce powtórzyć […]
24.09.2020
Blogi i felietony
24.09.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Dani Ramirez zaczynał polską przygodę od Stomilu Olsztyn i polecam pochylić się nad tym przypadkiem. Bowiem Dani Ramirez grał w Stomilu źle. Nikt za nim nie płakał, gdy odchodził. Miał tylko przebłyski. Nawet wiosenne wyniki: z Ramirezem w pierwszym składzie Stomil nie wygrał ani jednego meczu, a wręcz stoczył się na dno tabeli. Ramirez wylądował […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

Powieźć Drite, awansować do fazy grupowej. Prosta misja Legii

W takich meczach jak starcie Legii Warszawa z Dritą zwykle mówi się, że zaczynamy liczyć wynik od 3:0 dla faworyta.A że faworytem jest mistrz Polski, to specjalnie nas taka wróżba nie dziwi.My jednak postaramy się was przekonać, że warto zacząć liczyć wcześniej.Choćby dlatego, że w eWinner znajdziemy kilka atrakcyjnych typów na to spotkanie.Sprawdźcie nasze podpowiedzi! […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

7 powodów, dla których warto rzucić okiem na mecz o Superpuchar Europy

Lech Poznań swoim wczorajszym zwycięstwem na Cyprze narobił nam apetytu na kolejne sukcesy polskich klubów w eliminacjach do Ligi Europy. Dziś koncentrujemy zatem uwagę przede wszystkim na meczach Piasta Gliwice i Legii Warszawa. Ale na tym piłkarskie emocje dla polskich kibiców się wcale nie kończą. O 21:00 Bayern Monachium zmierzy się bowiem z Sevillą FC […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

20 szybkich ciekawostek o FC Kopenhaga

Piast Gliwice zmierzy się dziś z FC Kopenhagą. Faworytem nie jest – delikatnie mówiąc. Zapraszamy na 20 szybkich ciekawostek o rywalu gliwiczan. 1. Pewnie nie wiedzieliście – w FC Kopenhadze gra Kamil Wilczek, bohater najbardziej kontrowersyjnego transferu w duńskiej piłce tego lata. Media społecznościowe piłkarza zalała fala obraźliwych wpisów, nawet nie wszyscy kibice FCK byli […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

PRASA. Lech silniejszy od Bogów, Wilczek chciał trafić na Piasta, Drita przyjechała po awans

O czym dziś piszą w gazetach? Głównie o Lechu, Legii oraz Piaście, czyli bez zaskoczenia. Mamy m.in. dwie rozmowy z Kamilem Wilczkiem, który bardzo się ucieszył na wieść, że zagra przeciwko gliwiczanom. – Bardzo! Obserwowałem losowanie i po cichu na to liczyłem. Dla mnie to podróż sentymentalna, choć sentymentów na boisku nie będzie. Fajnie jednak […]
24.09.2020