post Avatar

Opublikowane 07.12.2019 20:32 przez

redakcja

Wczoraj na przykładzie Górnika Zabrze przekonaliśmy się, ile znaczy dobra ławka rezerwowych. Dziś z kolei patrząc na Lecha Poznań mogliśmy zobaczyć, jak cenna jest rywalizacja dwóch zawodników potrafiących sporo dać drużynie. Gdyby walka o skład w klubach Ekstraklasy na co drugiej pozycji wyglądała tak jak między Joao Amaralem a Kamilem Jóźwiakiem, to niektórzy po wyjeździe na Zachód mówiliby, że tam pod tym względem jest bardziej lajtowo. Dla kibiców „Kolejorza” najważniejsze, że ich zespół na tej rywalizacji wymiernie korzysta.

Powoli dobiegała godzina meczu z ŁKS-em. Amaral już na pewno wiedział, że Jóźwiak szykuje się do wejścia i prawdopodobnie to on zostanie ściągnięty. W sumie mógł się czuć rozczarowany, bo już do tego momentu grał naprawdę nieźle. Gdyby Pedro Tiba zdobył wreszcie swoją pierwszą bramkę w tym sezonie, zanotowałby klasową asystę, ale skończyło się strzałem na wślizgu w maliny. Portugalski skrzydłowy potrafił też nieźle kopnąć zza pola karnego. Albo założyć siatkę – gdy Jan Sobociński już niejako w swoim stylu podał piłkę pod nogi rywali – i groźnie dośrodkować. Gości bardzo przytomną interwencją uratował wtedy Kamil Juraszek, który w ostatniej chwili wskoczył do wyjściowej jedenastki za chorego Masymiliana Rozwandowicza. Okazał się znacznie pewniejszy niż jego młodszy kolega ze środka obrony.

Dobra, wróćmy do Amarala. Nastąpiła przerwa w grze i Jóźwiak mógł już wejść. Mimo to sędzia Daniel Stefański dostał sygnał z ławki, że jeszcze nie teraz. Gra znów się rozpoczęła. Lubomir Satka, po kontuzji Roberta Gumnego przestawiony na prawą obronę, podał do Portugalczyka, a ten najwyraźniej uznał, że nie ma już nic do stracenia, po tej akcji schodzi, więc niech się dzieje. I działo się! Najpierw Amaral schodząc ze skrzydła do środka łatwo minął Guimę, który po chwili chciał go jeszcze sfaulować i nawet na to był za wolny. Następnie, już w polu karnym, nawinięty został Łukasz Piątek i nastąpił strzał pod poprzeczkę w bliższy róg. Naprawdę niezły, nie ulega jednak wątpliwości, że Arkadiusz Malarz powinien zrobić więcej. Pięknie wpadło, 1:0, Amaral triumfował. Trener Dariusz Żuraw docenił ten fakt, wstrzymał zmianę, a kiedy do niej wrócono, do boksu powędrował Tymoteusz Puchacz. Portugalczyk ostatecznie wydłużył swój występ do 70. minuty.

Cała zamieszanie na pewno trochę nabuzowało Jóźwiaka. W poprzedniej kolejce pauzował, musiał zaleczyć drobny uraz, teraz zaś zaczął na ławce. A przecież dopiero co debiutował w seniorskiej reprezentacji, trzeba iść za ciosem. Jak już się zameldował na boisku, non stop był pod grą. Dwukrotnie wbiegał ze skrzydła w pole karne, dochodząc w ten sposób do stuprocentowych sytuacji. Za pierwszym razem z podania innego rezerwowego, Jakuba Kamińskiego, nie skorzystał, Malarz zrewanżował się za nie najlepszą interwencję przy golu Amarala. W trzeciej minucie doliczonego czasu (było ich aż dziewięć przez dym z rac) Jóźwiak już się nie pomylił. Ponownie pokazał się 17-letni Kamiński. Efektownie poklepał z Darko Jevticiem, znów zagrał na dziesiąty metr i tym razem piłka zatrzepotała w siatce. Na koniec Jóźwiak dołożył do pieca, ośmieszając wręcz Grzesika widowiskowym przerzuceniem piłki nad jego głową. Takie rzeczy w Ekstraklasie dostajemy tak rzadko, że jak już się wydarzą, trzeba je pokazywać do znudzenia.

ŁKS przed przerwał miewał lepsze fragmenty, ale w gruncie rzeczy – mimo dwunastu strzałów, z czego trzech celnych – przez cały mecz nie wypracował sobie żadnej konkretnej okazji. Czyli klasyka. Wielu ludzi do grania wstępu na fortepianie, nikogo do dania czadu w refrenie. Dani Ramirez nieźle rozdzielał piłki, tyle że potem nie było z kim grać. Pirulo przynajmniej jeszcze próbował strzałów z dalszej odległości. Guima nie zrobił nic, a żadnego zagrożenia nie stanowił Łukasz Sekulski. Jak już zabrał piłkę przy linii bocznej Tomaszowi Dejewskiemu, to mając w perspektywie 1 na 1 w polu karnym, w banalny sposób za mocno ją sobie wypuścił i było po wszystkim. Słabo w środku pola wypadł kapitan Piątek. Sporo niefrasobliwości w defensywie, zero pożytku w ofensywie.

Jasne, można dyskutować, czy gościom nie należała się jedenastka, gdy piłka najpierw odbiła się od ręki Muhara, później zaś od ręki Rogne. Nie mamy stuprocentowej pewności, ale bardziej skłanialibyśmy się ku temu, co postanowili sędziowie: gramy dalej. Tak czy siak, nie zmienia to faktu, że ŁKS pokazał dziś za mało.

Lech powinien wygrać wyżej. O sytuacji Tiby już mówiliśmy, a przecież była jeszcze setka Gytkjaera po jego idealnym dośrodkowaniu, która zakończyła się podaniem do bramkarza. Do tego kilka niezłych prób z daleka, Malarz musiał się porzucać.

„Kolejorz” odniósł trzecie z rzędu ligowe zwycięstwo, a licząc Puchar Polski, od pięciu meczów nie stracił gola. Kontakt z czołówką ponownie nawiązany. W Łodzi po staremu – przedostatnie miejsce, raczej bez widoków na coś przełomowego w tym roku.

lech lks grafa pomeczowa

Fot. newspix.pl

Opublikowane 07.12.2019 20:32 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Blogi i felietony
22.10.2020

Valmiera? Benfica? Bez różnicy. Lech ma jaja

Lech przegrał z Benficą. No i co z tego? Czy ktoś powinien mieć do niego jakiekolwiek pretensje? Nie, bo pokazał, że ma jaja i nie boi się grania tego, co chce. Przed meczem mówiłem sobie, że wynik mnie nie interesuje. Szanse na to, by Lech pokonał Benficę – faworyta nie tylko naszej grupy, ale i […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Sporo pozytywów oraz duet stoperów i Kaczarawa. Noty Lecha za Benfikę

Mimo że Lech Poznań przegrał z Benfiką, nie mamy pretensji do jego zawodników. Podjęli walkę, zagrali w swoim stylu, nie było wątpliwości, że obie drużyny uprawiają tę samą dyscyplinę sportu. Większość ocen jest więc co najmniej przyzwoita, choć są wyjątki. Skala not tradycyjnie 1-10, wyjściowa 5.  Filip Bednarek (5) Dwie dobre interwencje w końcówce, szczególnie […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Gol sezonu Rangersów. Szkoci zaczynają od zwycięstwa w lechowej grupie

Mogliśmy się zastanawiać nad tym, który z pozostałych zespołów w grupie Lecha Poznań w Lidze Europy jest silniejszy. Rangersi czy jednak Standard Liege? Bo co do tego, że Benfica przerasta resztę stawki, nie było wątpliwości. No i na „dzień dobry” Szkoci ograli Belgów 2:0. Natomiast pewnie nie wynik, a gola z 92. minuty zapamiętamy na […]
22.10.2020
Blogi i felietony
22.10.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Gdy Lech strzelał pierwszą bramkę, na powtórce każdy Polak mógł wyczytać z ust Puchacza soczyste „MOŻNA KURWA”. Gdy Crnomarković naciśnięty pressingiem oddał piłkę za darmo w aut, zebrał opieprz za minimalizm. Za brak podjęcia nie walki jako takiej, a walki o grę w piłkę. Jakub Kamiński przy drugim golu w zasadzie był kryty przez dwóch […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Zawiodło to, czego się obawialiśmy. Gra w obronie

Wiadomo, że podobał się nam ten mecz w wykonaniu Lecha. Zobaczyliśmy to, co w gruncie rzeczy chcieliśmy, czyli drużynę walczącą jak równy z równym z bardzo mocną Benfiką. Co więcej, zobaczyliśmy Kolejorza, który się nie bał, nie pałował wszystkich piłek, pokazał wiele więcej niż tylko mityczne już cechy wolicjonalne. Zresztą po raz kolejny. Oczywiście na […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Lech Poznań? Tak przecież nie grają polskie drużyny! Porażka, ale bez wstydu

Lech Poznań przegrał mecz. To fakt. Ale przypuszczamy, że gdybyśmy zrobili dziś wieczorem spacer po Poznaniu i gdybyśmy pytali poznańskich kibiców „czy jesteś dumny z Kolejorza”, to dostalibyśmy same odpowiedzi twierdzące. Poznaniacy przegrali. Ale postawili Benficę trudne warunki, długimi minutami byli stroną przeważającą, dwukrotnie odrabiali straty. Z taką grą lechici nie mają się czego bać […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

HEJT PARK PO MECZU LECHA | TRAŁKA, WAWRZYNIAK, STANOWSKI

Wow, Lech zrobił nam dziś wieczór. Ale na 90 minutach show w Poznaniu emocje się nie kończą. O godz. 21 startujemy z „Hejt Parkiem w Dobrym Składzie” w Weszło.FM oraz w Kanale Sportowym! Prowadzenie: Krzysztof Stanowski. Goście: Łukasz Trałka i Jakub Wawrzyniak. Temat? Chyba oczywisty. Czekamy na wasze telefony: 22 219 94 42! Sponsorem programu […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

„Nie wyobrażam sobie, żeby Lublin nie miał Ekstraklasy do 2025 roku”

Iście mocarne plany ma Motor Lublin. Nie dość, że w czerwcu właścicielem klubu z Lubelszczyzny został miliarder Zbigniew Jakubas, to teraz ogłoszone zostało, że jednym z jego doradców będzie Bogusław Leśnodorski. Postać absolutnie nieprzypadkowa i mająca know-how, jak w polskiej piłce zrobić sukces, w który wszyscy w Lublinie celują. – Nie wyobrażam sobie, żeby Motoru […]
22.10.2020
Live
22.10.2020

LIVE: Panowie… To wasz czas!

Oj, wyczekał się Lech Poznań na ten wieczór. Lata niepowodzeń, lata rozczarowań, ale jak wreszcie zaskoczyło.. Ofensywna, atrakcyjna, widowiskowa gra. Mnóstwo wychowanków w składzie, większość z nich jasno deklarujących, że gra dla Kolejorza to dla nich coś więcej niż praca. Parę autentycznych gwiazd ligi, bo tak trzeba określić Tibę czy Ishaka. Efekt? Dziś ich wieczór. […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Real w pułapce – jak wiele zaufania może otrzymać legenda?

Futbol nie jest, nie był i nigdy nie będzie bajkowym światem. Nigdy nie ma tutaj kropki na końcu zdania „i żyli długo i szczęśliwie”. Każdy dobry moment to tak naprawdę wyczekiwanie, aż wszystko się rozsypie. Długo rzeczywistość oszukiwał Zinedine Zidane. Trzy razy feta po zwycięstwie w Lidze Mistrzów. Opuszczenie statku jeszcze przed kryzysem, właściwie na […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Trudne zadanie przed Lechem. Polskie kluby nie potrafią łączyć ligi i pucharów

Występy polskich klubów w europejskich pucharach są zbawieniem i męką. Zbawieniem – bo kibice wreszcie mają okazję się uradować, bo UEFA wysyła pieniądze, a i jakoś tak zawsze można ponapinać się przed resztą Ekstraklasy. Ale wejście do fazy grupowej Ligi Europy (czy rzadziej – Ligi Mistrzów) wiąże się też po prostu z grą. Częstą, intensywną […]
22.10.2020
Inne sporty
22.10.2020

Gamrot: Kiedy usłyszałem werdykt, poczułem się, jakbym dostał bejsbolem

Od debiutu Mateusza Gamrota w UFC minęło już parę dni, ale emocje wciąż wiszą w powietrzu. Polski zawodnik MMA wspominał swoją walkę z Guramem Kutateladze w programie Oktagon Live na Kanale Sportowym, którego był gościem wraz z Marcinem Tyburą. Spisaliśmy dla was najciekawsze wątki z jego rozmowy z Maciejem Turskim. Różnice między KSW a UFC: […]
22.10.2020
Uncategorized
22.10.2020

Superliga powraca, odcinek 2841. Co wielkie kluby wykombinowały tym razem?

Są pewne rzeczy, wydarzenia, czynności, które wydają się nam ciągnąć w nieskończoność. Nawet, gdy myślimy, że już nadszedł ich kres, powracają i próbują skupić swoją uwagę. Wczoraj znowu można było pomyśleć: “jest, wylazł”, bo Liverpool i Manchester United przypomniały, że oni to by w sumie chcieli tę Superligę. Znowu. Nie jest to pomysł nowy, wszak […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Może Świderski, może Klimala, a może Bale? Kto błyśnie w Lidze Europy?

W tym roku na Ligę Europy patrzymy z większym zaciekawieniem, niż miało to miejsce przez ostatnie kilka lat, kiedy siłą rzeczy traktowaliśmy ją nieco po macoszemu. Lech świetnie zagrał w eliminacjach, awansował do fazy grupowej, więc naturalnie czwartkowe wieczory na europejskich boiskach, przynajmniej te jesienne, będą nieco gorętsze. Tylko, czy sprawiedliwym jest sprowadzania tych rozgrywek […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Finansowy raport za 2019 rok. Lech z najwyższymi spadkami, Wisła Płock oszalała

Firma Deloitte opublikowała swój coroczny raport finansowy dotyczący Ekstraklasy. Jak zwykle dostaliśmy sporo ciekawych danych podanych w przystępnej formie. Jednak mamy gdzieś z tyłu głowy to, że ta analiza dotyczy 2019 roku. Czyli roku, w którym nie było pandemii, nie było zawieszenia rozgrywek, pustych stadionów, pobicia rekordu transferowego Ekstraklasy, fazy grupowej Lecha Poznań… Niemniej kilka […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Jak katowiccy bombardierzy nastraszyli Benficę

Gdy w 1993 roku GKS Katowice pojawił się w Lizbonie na meczu Pucharu Zdobywców Pucharów, otrzymał od portugalskiej prasy przydomek „bombardeiros”. Aż tak nas doceniali? Zachwycała ich gra głową Mariana Janoszki, a także nieustępliwość Kazka Węgrzyna? Otóż nie: dziennikarze określili polskich przybyszów bombardierami, ponieważ katowiczanie przylecieli rozklekotanym, postsowieckim IŁ-em. Lata dziewięćdziesiąte? Kasety VHS, trzepak, Super […]
22.10.2020
Weszło Extra
22.10.2020

„Wygralibyśmy z Lechem 99 meczów na 100”. Pucharowe boje Kolejorza w sezonie 2010/11

Dwanaście spotkań zdążył rozegrać Lech Poznań w sezonie 2010/11 przed meczem otwarcia fazy grupowej Ligi Europy, w którym „Kolejorz” miał się zmierzyć z Juventusem. Ówcześni mistrzowie Polski tylko w jednym z tych dwunastu starć zdobyli więcej niż dwa gole. W siedmiu w ogóle nie znaleźli drogi do siatki rywali. Powodów do optymizmu przed występem podopiecznych […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Niedawno juniorzy Benfiki, dziś III liga. „Za dużo imprez, odbiła mi sodówka”

Przemysław Macierzyński mając 16 lat i 116 dni zadebiutował w Ekstraklasie jako zawodnik Lechii Gdańsk. Stał się pierwszym chłopakiem z rocznika 1999, który zagrał w polskiej elicie. Ciągu dalszego jednak nie było, a jego kariery wcale nie przyspieszyło pójście do juniorów Benfiki Lizbona. Dziś wciąż dość młody napastnik (21 lat) próbuje się odbić w III […]
22.10.2020