post Avatar

Opublikowane 28.09.2019 17:31 przez

Michał Kołkowski

Czy to był mecz w jakimś sensie decydujący dla przygody Arkadiusza Recy na włoskich boiskach? Może jest w tym trochę przesady, ale chyba nie tak znowu wiele. Lewy obrońca reprezentacji Polski dostał dzisiaj szansę występu w barwach SPAL przeciwko samemu Juventusowi. Dla piłkarza, który przez ostatnie miesiące był przyzwyczajony do przesiadywania na ławce rezerwowych lub na trybunach to naprawdę gigantyczne wyzwanie, prawdziwy egzamin dojrzałości. Skok na głęboką wodę. I choć drużyna Polaka przegrała, a momentami była wręcz deklasowana przez turyńczyków, to Reca spisał się całkiem przyzwoicie i na pewno udowodnił trenerowi Leonardo Sempliciemu, że zasługuje na kolejne szanse.

Całe spotkanie Juve ze SPAL było toczone w zasadzie tylko do jednej bramki. Skąd zatem tak niski wynik? Sęk w tym, że dostępu do niej strzegł Etrit Berisha. Reprezentant Albanii momentami wyglądał, jak gdyby przed pierwszym gwizdkiem arbitra wklepał kod na nieśmiertelność i dodał sobie przy okazji +99 do refleksu. Bronił naprawdę niewiarygodne piłki. Wiadomo, jak to czasem jest z chwaleniem bramkarzy – nieco na wyrost robi się z nich bohaterów. Ale w tym przypadku wszelkie pochwały są nie do zakwestionowania – Berisha naprawdę zrobił wszystko co mógł, by wybronić ten mecz. W pojedynkę trzymał SPAL przy życiu.

Ostatecznie jednak skapitulował i to w dodatku dwukrotnie. Za pierwszym razem olśniewającym uderzeniem pokonał go Miralem Pjanić, a wynik na 2:0 dla Juventusu ustalił strzałem głową Cristiano Ronaldo. Portugalczyk skorzystał z perfekcyjnej wrzutki świetnie dysponowanego dziś Paulo Dybali. I może to dobrze, bo gdyby CR7 dzisiaj niczego nie strzelił, to po meczu chyba by Berishę rozszarpał na kawałki.

Abstrahując jednak nawet od wyniku i bramek – Juventus zaprezentował generalnie kapitalny futbol. To było takie granie, jakie uwielbia Maurizio Sarri i jakiego zwykł on oczekiwać od swoich podopiecznych – połączenie nieustannej kontroli nad piłką z genialnymi przyspieszeniami gry i nieszablonowymi pomysłami na rozegranie akcji. Wszystko co dobre dla „Starej Damy” zaczynało się w środkowej strefie, gdzie królował Aaron Ramsey, motor napędowy turyńskiej ofensywy. Walijczyk, kiedy tylko miał piłkę przy nodze, szukał ofensywnych, odważnych rozwiązań rozegrania akcji. Smętne klepanie w środkowej strefie, sygnalizowane przerzuty, ospałe akcje oskrzydlające? Nie, dzisiaj Juventus absolutnie nie męczył się, mając piłkę w posiadaniu. SPAL nie miało najmniejszych szans, żeby uchronić się przed porażką.

Stąd oczywiście trudno wystawić Arkadiuszowi Recy wysoką notę za jego występ – cała drużyna nie dała rady, więc i Polak – co zrozumiałe – nie był gwiazdą tego widowiska. Ale na pewno nie odstawał od partnerów, pomimo totalnego braku ogrania. Fatalnie jedynie wystartował – kilka prostych strat na własnej połowie, przegrane pojedynki fizyczne z Cuadrado, niedokładne odegrania. Widać było, że Reca nie do końca czuje przestrzeń na boisku – ustawiony na wahadle, nie trzymał odpowiedniej odległości z pół-lewym stoperem. Kilka razy został zresztą za to ochrzaniony przez brazylijskiego obrońcę Igora, z którym to właśnie współpracował bliżej lewego skrzydła. Wyglądało na to, że Polak trochę się spalił psychicznie.

Piłkarze Juve początkowo skrzętnie korzystali na dziurach, jakie Reca w swojej strefie pozostawiał. Ale wkrótce były zawodnik Wisły Płock się rozegrał, okrzepł i nagle turyńczycy zaczęli znacznie więcej zagrożenia sprawiać po drugiej stronie boiska. Polak miał też kilka ciekawych wypadów ofensywnych. Wiele jakości w tym nie było, zagrożenia pod bramką Buffona (Szczęsny nie grał) też nie, ale prawda jest taka, że zwykle po prostu z przodu nie było z kim pograć. Reca przynajmniej próbował gry na jeden kontakt i szukał otwierających podań oraz walczył o stałe fragmenty gry.

W ostatniej fazie meczu oberwał też dość mocno w głowę i zanosiło się nawet, że będzie musiał na dobre opuścić boisko, ale koniec końców sytuacja okazała się mniej groźna. Summa summarum zatem – przyzwoity występ. Udało się na dobre zmazać złe wrażenie po ligowym debicie przeciwko Lazio, gdy Reca był chyba najgorszy na placu gry i został z niego przepędzony w 62 minucie.

W sumie Arkadiusz ma już na koncie 229 minut w Serie A, jeżeli chodzi o tylko ten sezon. Trzy dni temu zagrał z Lecce, dzisiaj z Juve. Z poprzednimi rozgrywkami nawet nie ma co tego dorobku porównywać – w Atalancie Polak zagrał tylko 45 minut na przestrzeni całych rozgrywek ligowych. Jeżeli nie przyplączą się żadne kłopoty zdrowotne, to w tym sezonie na pewno będzie lepiej. Ostatecznie bardziej wymagającego przeciwnika już Juventus już się we włoskiej ekstraklasie nie znajdzie. Jeżeli Reca nie pękł dzisiaj, to w kolejnych spotkaniach też powinien sobie poradzić.

JUVENTUS 2:0 SPAL

(M. Pjanić 45′, C. Ronaldo 78′)

fot. FotoPyk

Opublikowane 28.09.2019 17:31 przez

Michał Kołkowski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Uncategorized
08.07.2020

PRASA. „Jeśli pojawi się oferta w granicach miliona euro, Bohar będzie mógł odejść”

– Jeśli na stole pojawi się kwota w granicach miliona euro netto, to wtedy Damjan będzie mógł kontynuować karierę gdzie indziej. Choć w zasadzie powinienem powiedzieć „co najmniej” milion euro – mówi „Super Expressowi” Artur Jankowski, prezes Zagłębia Lubin. Czy to oznacza, że temat Słoweńca w Lechu lub Legii upadł? Sprawdzamy, co jeszcze słychać w dzisiejszej […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Skrobacz: Szczęścia nie mieliśmy za grosz. Odszedłem dla dobra zespołu

1524 dni – dokładnie tyle trwała praca Jarosława Skrobacza w GKS-ie Jastrzębie. Ponad czteroletnia kadencja to pasmo sukcesów klubu, który w roli underdoga zaliczył awans z trzeciej do pierwszej ligi. Jeszcze niedawno jastrzębianie po cichu myśleli o awansie do Ekstraklasy. Teraz muszą jednak powalczyć o utrzymanie i nie będzie to walka łatwa. Czy rezygnacja trenera […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Milan znów był wielki. A przynajmniej przez sześć minut, w ciągu których sprał Juve

Rollercoaster, jaki zafundowali nam dzisiaj piłkarze Milanu i Juventusu, przypomniał najlepsze lata Serie A i klasyków między tymi ekipami. Po pierwszej połowie chcieliśmy pochwalić Rossonerich za skuteczne murowanie własnego pola karnego. Po ośmiu minutach drugiej części gry już wiedzieliśmy, że na pewno tego nie zrobimy, bo defensywa Milanu zawaliła dwa gole. A po nieco ponad […]
08.07.2020
Weszło
07.07.2020

20 wniosków po Cracovia – Legia

Cracovia awansowała do finału Pucharu Polski w sposób spektakularny. Jakie wnioski można wyciągnąć po meczu z Legią Warszawa?  1. Jak podaje Wojciech Frączek, tylko raz Legia doznała dotkliwszej porażki w Pucharze Polski – miało to miejsce w sezonie 2000/01, gdy Zagłębie Lubin wygrało z nią w ćwierćfinale aż 4:0. 2. Cracovia dała zdecydowanie więcej z […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Morderczy wysiłek Pawła Stolarskiego

Dla Pawła Stolarskiego to arcywyczerpujący sezon. Od października obrońca Legii zaliczył aż 277 minut. Suche minuty nie do końca oddają to, jak intensywne są to dla niego rozgrywki, najdobitniej oddaje je bilans z Transfermarkt: Aż sami zaczynamy odczuwać zakwasy. Istna orka. Obóz z niedźwiedziami u Czerczesowa przy tym, co przeżył w tym sezonie Stolarski, to […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Cracovia wybiła Legii dublet z głowy

Widać było, że w dzisiejszym półfinale Totolotek Pucharu Polski zmierzyły się ze sobą drużyny, dla których ewentualny awans do finału rozgrywek miał zupełnie inne znaczenie. Inny wymiar. Dla Cracovii zwycięstwo w pucharze to w tym momencie kwestia absolutnie kluczowa. Prawdopodobnie jedyna szansa na uratowanie rozczarowującego sezonu. Dla Legii? Miły, prestiżowy, ale tylko dodatek do ligi. […]
07.07.2020
Kanał Sportowy
07.07.2020

Hejt Park w Dobrym Składzie – Olaf Lubaszenko i Tomasz Smokowski

Hejt Park w Dobrym Składzie – Olaf Lubaszenko i Tomasz Smokowski odpowiadają na pytania od widzów Kanału Sportowego i słuchaczy Weszło FM. Sponsorem programu jest właściciel marki Okocim.
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Kto w Ekstraklasie odchodzi od archaicznej „szóstki”?

Na całym świecie od kilku dobrych lat trwa zwrot w budowaniu środka pola. Coraz mocniej odchodzi się od gry z klasycznym defensywnym pomocnikiem. Pod tym pojęciem rozumiemy typowego walczaka – ma doskoczyć do rywala, odebrać piłkę, oddać ją do najbliższego. I najlepiej, gdyby nie zapędzał się do przodu. Jak to wygląda w Ekstraklasie? Zasadniczo w […]
07.07.2020
Inne sporty
07.07.2020

Pół miliarda dla Pata. Fenomen gwiazdy NFL

Wyobraź sobie, że masz 24 lata na karku, niedawno opuściłeś uczelnię, a już jesteś ustawiony na całe życie. To może powiedzieć o sobie Patrick Mahomes, choć „ustawiony” nie oddaje w pełni fortuny, jaka wpadnie w jego ręce. W ciągu najbliższych dziesięciu lat ten chłopak może zarobić… ponad pół miliarda dolarów. Serio. I co najlepsze, w […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Trzy (!) weryfikacje wyników. Pokrzywdzeni piłkarze Legii, Jagiellonii i Śląska

O panie, takiej kolejki nie mieliśmy już dawno. Przez błędy sędziów musimy zweryfikować wyniki aż trzech meczów. I to nie starć o pietruszkę, a o puchary czy medale. W miniony weekend arbitrzy skrzywdzili piłkarzy Legii Warszawa, Jagiellonii Białystok i Śląska Wrocław. Do tego jeszcze pod górkę miała Cracovia, ale mimo pomyłki sędziego i tak ograła […]
07.07.2020
Weszło Extra
07.07.2020

„Pitbull” na Camp Nou. Jak Edgar Davids podźwignął Barcelonę z kolan

Charakterystyczne okulary, ekscentryczne stroje, nietypowa fryzura. Edgar Davids na przełomie wieków był jednym z najbardziej rozchwytywanych piłkarzy wśród wszelkiej maści marketingowców. Przede wszystkim jednak cieszył się reputacją doskonałego środkowego pomocnika. Louis van Gaal nazywał go „Pitbullem”, z kolei Marcello Lippi określił go „jednoosobowym silnikiem drużyny”. Davids faktycznie zasłynął przede wszystkim jako zawodnik Ajaksu oraz Juventusu. […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

„To wy, Polacy, robicie tu gnój!”. Jak zarządzana jest Olimpia Grudziądz?

23 czerwca. Krzysztof Stanowski podaje informację, że Jacek Trzeciak nie jest już trenerem Olimpii Grudziądz. Olimpia szybciutko zaprzecza i prosi o niepowielanie nieprawdziwych informacji. Zapewnia, że Trzeciak nigdzie się nie wybiera. 29 czerwca. Olimpia przekazuje informację, że kontrakt z trenerem został rozwiązany za porozumieniem stron. Czyżby kolejny przykład, że gdy klub zapewnia o zaufaniu do […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Arka mówi „do widzenia”, ale nie mówi „żegnajcie”

Jeszcze dwa miesiące temu nie byliśmy pewni, czy Arka Gdynia w ogóle będzie miała kim grać we wznowionych, post-pandemicznych rozgrywkach. 6 maja Michał Nalepa podzielił się z nami swoimi obawami dotyczącymi dalszego istnienia klubu. Pensji nie ma. Właściciele wycofani. Miasto wstrzymało środki. Kibice ruszyli na wojnę z zarządem. Wydawało się, że pod znakiem zapytania stoi […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Kozacy i badziewiacy. Boguski szuka gola. Od dwudziestu miesięcy…

Wisła Kraków zastanawia się nad przedłużeniem o kolejny rok kontraktu z Rafałem Boguskim (przynajmniej według TVP Sport). Z jednej strony trochę tego nie rozumiemy, bo naszym zdaniem 36-latek daje coś tej drużynie już naprawdę od wielkiego dzwonu – przykładem mecz z Górnikiem w przedostatniej kolejce, ale no właśnie, ostatni raz na podobnym poziomie chłop zagrał […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Dariusz Sztylka: Namawiam Waldka Sobotę na powrót do Śląska

Prawdopodobne odejście Przemysława Płachety, transfery Mateusza Praszelika i Rafała Makowskiego, zainteresowanie Waldemarem Sobotą, ocena Erika Exposito, trener Lavicka, budowanie zespołu, a nie zbioru indywidualności. Mniej więcej te tematy poruszyliśmy w rozmowie z Dariuszem Sztylką, dyrektorem sportowym Śląska Wrocław we wczorajszych Weszłopolskich. Zachęcamy do wysłuchania całej audycji i przeczytania zapisu rozmowy z człowiekiem, który odpowiada za […]
07.07.2020
Weszło Extra
07.07.2020

Mój wąs to panegiryk dla dziadka i lat siedemdziesiątych

Chińskie bajki. Muzeum Albertina w Wiedniu. Dziennikarstwo w erze Tony’ego Blaire’a. Podcast o Złotej Piłce w odniesieniu do Oscarów. Śpiew mew. Mickiewicz. Noszenie lamp na planie filmowym. Wyobrażenie Lubina po grze w Gorky 17. Wąs jako panegiryk. Numerologia. Efekt motyla. Sztuka. Poezja. Dziennikarstwo. Muzyka. Film. Jewgienij Baszkirow zdecydowanie nie jest banalnym rozmówcą. Prawdopodobnie żaden piłkarz […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Jóźwiak znów zrobił różnicę. Sobociński też, ale w drugą stronę

Runda wiosenna w Ekstraklasie miała należeć do Kamila Jóźwiaka. Żadną tajemnicą było to, że dla skrzydłowego Lecha będą to ostatnie miesiące w naszej lidze, więc pozostawało mu potwierdzić, że na wyjazd jego gotowy i oczywiście przekonać do swoich umiejętności jak najlepszy klub. Czy to się udało? Okoliczności rozgrywania tej rundy są tak wyjątkowe, że odpowiedź […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Czy Legii odbije się czkawką wystawienie podstawowego składu na Lecha?

Trzeba przyznać, że Aleksandar Vuković zaskoczył nas przy okazji starcia z Lechem, bo właściwie w ogóle nie rotował składem i kogo miał najlepszego pod ręką, rzucił do walki. I teraz, skoro wiemy, że poniósł porażkę, mecz z Cracovią w półfinale Pucharu Polski ma jeszcze większą wagę. Jeśli bowiem Legia nie wejdzie do finału, będzie się […]
07.07.2020