post Avatar

Opublikowane 21.09.2019 09:20 przez

Michał Kołkowski

Arka Gdynia – przedostatnia drużyna Ekstraklasy po ośmiu kolejkach zmagań, najmniej skuteczna ofensywa w lidze. ŁKS Łódź – ostatnia drużyna w stawce, z drugą od końca defensywą. No, szykuje nam się dzisiaj w Łodzi prawdziwy mecz na dnie. Można wysnuć podejrzenie graniczące z pewnością, że przedstawiciele obu ekip – nawet jeżeli głośno tego nie powiedzą, klepiąc do kamer wytarte slogany o szacunku dla każdego przeciwnika – do spotkania podchodzą z jednakowym nastawieniem: „Panowie, jeżeli nawet z nimi nie wygramy, to z kim?”.

Ostatnie tygodnie są bardzo bolesne zarówno dla zawodników Arki, jak i dla ŁKS-u. Wprawdzie ci pierwsi niedawno się przełamali, zwyciężając z Górnikiem Zabrze, a ci drudzy przyzwoicie zaczęli sezon, to ogólnego wrażenia te pojedyncze sukcesy nie zamazują. Gdyby dzisiaj układać jakąś prognozę dotyczącą spadkowiczów, nie da się chyba wytypować trzech zespołów, wśród których zabraknie wyżej wymienionych ekip. Ktoś może podawać przykłady Cracovii czy Pogoni, które rok temu też przegrywały jak leci na starcie rozgrywek, a potem pięknie się odbudowały, wskoczyły do górnej ósemki i zakończyły sezon z fasonem. Ale tam mimo wszystko od razu było widać, że mamy do czynienia z kryzysem. Przejściowymi problemami, za którymi stały między innymi kontuzje. Nie ma tutaj analogii – paskudna sytuacja Arki i ŁKS-u to nie kryzys, tylko rezultat, jak mawiał Stefan Kisielewski.

Zatem – jeżeli gdynianie i łodzianie mają zamiar przełamać kiepską passę i porządnie zapunktować, lepszej okazji niż bezpośrednia konfrontacja raczej nie będzie. Jak cenne może być zgarnianie punktów w takich starciach przekonała się w poprzednim sezonie Miedź Legnica. Podopieczni Dominika Nowaka skończyli ligę o jeden punkt za bezpiecznym miejscem. Między innymi dlatego, że w trzech starciach z drugim ze spadkowiczów, Zagłębiem Sosnowiec, legniczanie wyjęli tylko skromny punkcik.

CO MUSI ZROBIĆ ARKA, ŻEBY WYGRAĆ Z ŁKS-EM?

Jedno wydaje się pewne – podopieczni Kazimierza Moskala nie mają zamiaru zmieniać swojego stylu gry. Władze klubu wykonały kilka gestów zaufania w stronę trenera, a zatem ten zapewne nadal będzie realizował w Łodzi swoją wizję futbolu. Nawet jeżeli styl gry preferowany przez Moskala nie jest – przynajmniej na razie – gwarancją solidnego punktowania. A to oznacza, że beniaminek spróbuje Arkę zdominować, rozklepać, zawłaszczyć dla siebie większą część boiska i konstruować pozycyjny atak.

ŁKS średnio ma 55% posiadania piłki na mecz (trzeci wynik w lidze), oddaje średnio 17 strzałów w każdym spotkaniu (pierwszy wynik w lidze). Tak – to dane dotyczące ekipy, która wyciera dno tabeli. Dla porównania – Śląsk Wrocław, jedyna niepokonana drużyna w stawce, ma średnie posiadanie futbolówki na poziomie 44%. Jedno się w Ekstraklasie z biegiem lat nie zmienia. Chcesz punktować? Nie cuduj, graj konterkę.

Moskal nie chce jej grać. Może w końcu się złamie, tak jak wspomniany Nowak rok temu, kiedy jego Miedź zmodyfikowała ambitny styl gry na znacznie prostszy po serii kiepskich wyników, ale na razie się na to nie zanosi. Zatem najważniejszym wyzwaniem dla Arki będzie w dzisiejszym spotkaniu wygranie środka pola. Dani Ramirez, reżyser gry w łódzkiej ekipie, zanotował imponujące wejście w sezon, ale kolejne, znacznie mniej udane w jego wykonaniu spotkania wyraźnie pokazują wyraźnie, że nie mamy do czynienia z piłkarzem niemożliwym do rozczytania. Tymczasem gdzie jak gdzie, ale akurat w środku pola Jacek Zieliński ma do dyspozycji wystarczająco wielu jakościowych zawodników, żeby nie pozwolić gospodarzom na przesadne rozpanoszenie się w tym sektorze boiska. Ramirez – nominalnie ustawiany na prawym bądź lewym skrzydle – jest najgroźniejszy wówczas, gdy może być na boisku wszędobylski. Cały czas pod grą, ze sporą ilością wolnej przestrzeni, by zdecydować się na kolejny drybling, przerzut czy prostopadłe podanie. Jednak jeśli za każdym razem obrońca dostanie asekurację któregoś z defensywnych pomocników gdynian, Hiszpana można spacyfikować. A pozostali kreatorzy gry w łódzkiej ekipie to zawodnicy zauważalnie mniejszego kalibru.

Przykładów daleko nie trzeba szukać – w meczu z Pogonią hiszpański gwiazdor ŁKS-u został zdjęty z boiska po raz pierwszy w tym sezonie. A to jednak rzadka sytuacja, gdy najlepszy zawodnik opuszcza plac gry przy ciasnym wyniku.

ekstraklasa-2019-09-21-00-09-54

W ofensywie teoretycznie zawodnicy Arki swoje szanse powinni mieć – ŁKS można zaskoczyć po stałych fragmentach, z dystansu, również szybkim atakiem i celnie zagraną, przeszywającą piłką za plecy obrońców. Łodzianie kiepsko się organizują w defensywie, zwłaszcza po starcie. Pytanie tylko – kto ma w Arce z tego skorzystać? Dotychczas gdynianie strzelili w tym sezonie trzy gole, co jest dorobkiem totalnie kompromitującym. A poza tym – warto przypomnieć, co to były za bramki. Adam Deja strzelił przeciwko Koronie tak, jak mu się już może nigdy nie udać. No a poza tamtym trafieniem, do siatki przeciwnika wcelował spośród żółto-niebieskich jedynie Davit Skhirtladze. Raz korzystając na obcince obrońcy Cracovii, drugi raz po dobrym dośrodkowaniu ze skrzydła. W gruncie rzeczy tylko jeden gol Arki w tym sezonie padł po w miarę przemyślanej, składnej, zespołowej akcji.

Naprawdę najwyższa pora, by skrzydłowi gdynian zaczęli cokolwiek kreować, bo dotychczas wyglądało to gorzej niż żałośnie.

CO MUSI ZROBIĆ ŁKS, ŻEBY WYGRAĆ Z ARKĄ?

Cóż – w zasadzie całą rozkminę można odwrócić. Drużna Moskala musi mocno popracować, żeby Dani Ramirez miał miejsce, czas i swobodę do kolejnych dryblingów. Jeżeli uda się wykreować mu odpowiednią liczbę sytuacji jeden na jednego z bocznymi obrońcami Arki – na pewno Hiszpan zrobi z tego użytek. To właśnie w bocznych sektorach boiska gdynianie mają największe kłopoty z defensywą i tamtędy najłatwiej ich skrzywdzić. Jacek Zieliński chcąc załatać dziury posuwał się już do dość desperackich kroków, włącznie z przesuwaniem stopera na lewą obronę. Adam Marciniak i Damian Zbozień są w bieżącym sezonie naprawdę katastrofalnie dysponowani i ich czysto indywidualne pomyłki kosztowały już zespół furę punktów.

Wydaje się, że to wymarzone okoliczności dla Ramireza, żeby zabłysnąć. Z której strony nie spojrzeć, to właśnie Dani wydaje się być kluczową postacią dla losów tego meczu.

screencapture-207-154-235-120-przedmeczowka-354-2019-09-20-22_08_21

Nie bez znaczenia może być również fakt, że ŁKS to najmocniej biegająca drużyna w lidze. Łodzianie wybiegają średnio 118 kilometrów na spotkanie, w tym wykonują po 100 sprintów na mecz. Arkowcy na tym polu wypadają znacznie gorzej, zwłaszcza jeżeli chodzi o liczbę sprintów (87). Nie musi mieć to bezpośredniego przełożenia na wynik spotkania, ale może – zmuszanie takich zawodników jak Marciniak, Danch, Deja czy Helstrup do intensywnego biegania, zadręczanie ich piłkami posyłanymi za plecy może być dobrą metodą na zburzenie gdyńskiej defensywy.

Najważniejsze będzie jednak – i to uwaga do obu ekip – żeby porządnie nastawić celowniki przed pierwszym gwizdkiem arbitra. Tylko Korona Kielce ma większe kłopoty z celnością strzałów niż ŁKS i Arka. Odwracając medal – Pavels Steinbors i bramkarze ŁKS-u należą z kolei do tych golkiperów, którzy interweniować muszą niezwykle często, bo w plus-minus czterdziestu procentach przypadków.

***

Czy to „mecz prawdy” dla ŁKS-u i Arki? Można się niby silić na takie górnolotne stwierdzenia, ale z drugiej strony – czy my prawdy o tych drużynach nie znamy? Chyba jest ona dość oczywista. Arka Gdynia została ostatnio obnażona przez innego z beniaminków, częstochowski Raków. ŁKS całkiem niedawno poniósł porażkę z rąk Wisły Płock. Mówimy o zespołach już dość dobitnie zweryfikowanych przez różnych – także tych bardzo przeciętnych – przeciwników, w rozmaitych okolicznościach. Powiedzielibyśmy więc raczej, że czeka nas „mecz kamuflażu”. Po którym ewentualny zwycięzca będzie mógł udawać, że wcale nie jest z nim aż tak źle.

O trójmiejskim futbolu możecie dowiedzieć się więcej z audycji „Trójmiasto jest nasze”:

fot. 400mm.pl

Opublikowane 21.09.2019 09:20 przez

Michał Kołkowski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
24.10.2020

Najlepszy zawodnik w historii MMA mówi „pas”. Nurmagomedow żegna się wygraną

Jeśli legenda ma kończyć, to w takim stylu. Chabib Nurmagomedow w drugiej rundzie poddał przez duszenie trójkątem Justina Gaethje. Jego występ był bezbłędny i oszałamiająco dobry – był jak połączenie morderczej maszyny z artystą pełnym weny. Ale najważniejsze stało się już po walce – Dagestańczyk zdjął rękawice i ogłosił zakończenie swojej kariery. 29-0 i ani […]
24.10.2020
Weszło
24.10.2020

Bramkarze i obrońcy zadowoleni, widzowie niekoniecznie

Im dalej w las z sobotnią Ekstraklasą, tym gorzej. Jeżeli ktoś dziś ograniczył się do meczu Wisły Kraków z Podbeskidziem, zaoszczędził dużo czasu i zdrowia. Już Śląsk z Jagiellonią ciężko się oglądało, a Pogoń z Legią chyba jeszcze gorzej. Remis 0:0 nie krzywdzi żadnej ze stron (jeśli zapomnimy o widzach), ale mimo wszystko jest ze […]
24.10.2020
Weszło
24.10.2020

Litość to zbrodnia. Ajax pakuje Venlo trzynaście bramek!

Od pewnego czasu w europejskim futbolu widać mocny zwrot w kierunku radosnej ofensywy. Nawet na najwyższym poziomie zdarzają się wyniki takie jak 8:2 czy 7:2, remontady na pięć bramek i inne anomalie, których nie widzieliśmy od wielu lat. Ale nawet na tle tych festiwali bramkowych, Ajax Amsterdam wypada wyjątkowo. Dzisiaj Holendrzy rozjechali Venlo 13 do […]
24.10.2020
Anglia
24.10.2020

VAR znów psuje widowisko w Premier League. Chelsea remisuje z Manchesterem United

To już przekroczyło wszelkie granice absurdu i zwyczajnie dobrego smaku. Kolejny mecz Premier League został w niezrozumiały sposób wypaczony przez źle funkcjonujący system wideoweryfikacji. Tym razem ofiarą sędziów odpowiadających za obsługę VAR-u padła Chelsea, która nie otrzymała ewidentnego rzutu karnego. No i koniec końców bezbramkowo zremisowała z Manchesterem United. Wielbłąd arbitrów Oczywiście nie twierdzimy, że […]
24.10.2020
Weszło
24.10.2020

Bida z Jędzą, czyli jak padały w tym tygodniu gole dla Śląska

Gdy Bartosz Bida wchodził do Ekstraklasy, dawał nam bardzo mało okazji, by trochę pobawić się jego nazwiskiem. Bidy zdecydowanie nie było – chłopak strzelił pierwszego gola poprzedniego sezonu, do końca rundy dorzucił jeszcze dwa trafienia, asystę, wywalczenie karnego i generalnie recenzje zbierał niezłe. Wiosna była słabsza, ledwie z momentami, a teraz chyba już najwyższa pora […]
24.10.2020
Weszło
24.10.2020

Futbol jest prosty. Schalke grało na 0:0, więc dostało 0:3

Potrafimy sobie wyobrazić lepsze okoliczności niż te, w których przystępowało Schalke do derbów z Borussią Dortmund. Królewsko-Niebiescy gniją w strefie spadkowej, przed tym spotkaniem mieli ledwie punkt i absolutnie zawstydzający bilans bramek 2:17. No, to tak jakby iść na rozmowę o pracę w garniturze pamiętającym czasy podstawówki i dodatkowo mokrym, z gołębim plackiem na ramieniu. […]
24.10.2020
Hiszpania
24.10.2020

El Clasico da się lubić. Puste Camp Nou dla Realu

Mieliśmy trochę obaw. Że będzie sztywno, nudziarsko, bez błysku. Powtarzaliśmy, że to już nie to samo, że era epickich meczów Barcelony z Realem przeminęła i że może czekać nas ciężkostrawne danie dwóch hiszpańskich ekip w przeciętnej formie, tylko reklamowane jako wielki hit. Ale tak się nie stało. I dobrze. W El Clasico nie zabrakło wszystkiego, […]
24.10.2020
Hiszpania
24.10.2020

Jeden (!) kontakt z piłką w El Clasico. Griezmann, czyli piłkarz-widmo

Nie będziemy dowodzić, że Barcelona poległa w El Clasico przez Antoine’a Griezmanna, bo kataloński klub ma znacznie więcej problemów. „Królewscy” nie musieli wcale zagrać wielkiego meczu, by wiele z nich obnażyć. A jednak trudno przejść obojętnie obok tego, czego dokonał francuski napastnik w dzisiejszym spotkaniu z Realem. Griezmann pojawił się na boisku w 82 minucie […]
24.10.2020
Weszło
24.10.2020

Kolejny dzień w biurze Lewandowskiego. Tym razem hattrick z Eintrachtem!

Dla niektórych „normalny dzień w biurze” to stosik przejrzanych i podpisanych papierów, dla innych jakaś liczba sprzedanych produktów, a dla Roberta Lewandowskiego – strzelanie w Bundeslidze. Od lat wiemy, że nie sprawia mu to żadnych problemów, czasy się – niestety, jak widzimy – zmieniają, a Polak jest wciąż niczym świetnie zaprogramowana maszyna. Ładuje bez opamiętania […]
24.10.2020
Weszło
24.10.2020

Obelga roku 2020 – bronisz jak Podbeskidzie

Można czasami w defensywie dać ciała. Oczywiście, błędy się zdarzają i bywa tak, że ktoś się machnie, ktoś inny nie pokryje. Ale Podbeskidzie jest prawdziwą kumulacją nieudanych żartów w obronie. Czy dzisiaj do przerwy w Krakowie beniaminek wyglądał jak zespół słabszy? No nie. Mało tego – „Górale” byli nawet lepsi od „Białej Gwiazdy”. Ale co […]
24.10.2020
Anglia
24.10.2020

Jedna pozycja, inna mentalność. Kepa kontra De Gea

Wywiady z byłymi piłkarzami utwierdzają w przekonaniu, że psychika ma kluczową rolę w przebiegu kariery zawodnika. Mówił o tym Alan Shearer, mówili bracia Żewałkow, Alessandro Del Piero, cała plejada wielkich i nieco mniejszych, z kraju i spoza Polski. Siła mentalna pozwala się podnieść w najtrudniejszych momentach kariery, a jej brak powoduje, że nagle lądujesz na […]
24.10.2020
Anglia
24.10.2020

Fabiański zatrzymuje City. Coś wyraźnie nie działa w ekipie Guardioli

Jedenaste miejsce w tabeli po pięciu spotkaniach, zaledwie osiem punktów na koncie. Nie takiego początku sezonu oczekiwali kibice Manchesteru City. „Obywatele” dziś tylko zremisowali z West Hamem United 1:1 i naprawdę nie zachwycili swoją postawą. Choć trzeba im oddać, że w końcowej fazie spotkania wykreowali sobie kilka znakomitych szans do wyjścia na prowadzenie. Ale w […]
24.10.2020
Anglia
24.10.2020

Trenerscy bliźniacy czyli Ole Gunnar i Frank

Ole Gunnar Solskjaer i Frank Lampard mają o tyle podobny przebieg karier trenerskich, że można się właściwie zastanawiać, czy podobnie jak filmowe rodzeństwo Skywalkerów nie zostali przypadkiem rozdzieleni przy narodzinach. Szkoleniowcy Manchesteru United oraz Chelsea znów staną naprzeciw siebie w sobotnim meczu na Old Trafford. Każdy z nich wszedł obecnie w etap pracy, z którego […]
24.10.2020
Live
24.10.2020

LIVE: Czy Pogoń wciąż ma patent na Legię?

W wielu polskich domach ta sobota będzie koszmarem. Żona trzyma pilota, już od godziny puszcza bańki mydlane, oglądając West Ham United z Manchesterem City. Ojciec, fanatyk La Liga, całe mieszkanie zawalone programami meczowymi El Clasico już się zbliża. A tu przecież syn chciałby Wisłę Kraków obejrzeć. Jakie to szczęście, że macie nas – napiszemy wam […]
24.10.2020
Weszło
24.10.2020

Czy da się pokonać człowieka, który siłował się z niedźwiedziem?

Historie o wojownikach z dalekiego Kaukazu momentami ocierają się o śmieszność. Przypominają bardziej legendy ludowe z domieszką scenariuszy rodem z anime. Ale Chabib Nurmagomedow pokazał światu, że gdzieś na kaukaskiej wiosce naprawdę może narodzić się facet zdolny do zapasów z niedźwiedziami i do dominacji w Lidze Mistrzów sportów walk. Dagestański Orzeł dziś znów stanie do […]
24.10.2020
Hiszpania
24.10.2020

Czy mamy jakieś oczekiwania przed El Clasico?

Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że to już nie jest mecz o tej samej randze, co kiedyś. Nie zmienia to faktu, że dzisiejsze „El Clasico” przyciągnie przed telewizory setki milionów kibiców z całego świata. Problem polega w tym, że rozsiądą się w swoich kanapach bardziej z sentymentu niż… możliwości obejrzenia futbolu na najwyższym poziomie. Na Camp […]
24.10.2020
Weszło
24.10.2020

Czy Jagiellonia dziś zatęskni za Steinborsem?

Śląsk Wrocław wraca z tournee po Mazowszu, w którym zaprezentował się tak, że zachodzi podejrzenie, iż przegrałby nawet z zespołem pieśni i tańca Mazowsze. Dzisiaj gra jednak u siebie, gdzie jest zupełnie inną drużyną, dla odmiany poważną. Jeśli jednak i dzisiaj u siebie zagra padlinę, to da jeszcze więcej paliwa pod ogień krytyki, jaka wylała […]
24.10.2020
Hiszpania
24.10.2020

El Clasico kibicowsko. Od chuligańskich burd po pandemię

Dzisiejsze El Clasico będzie pierwszym w historii bez udziału publiczności. Mamy do czynienia z bezprecedensową sytuacją. Choć wielu stadionowych podróżników uważa, że w czasie tej rywalizacji atmosfera jest iście piknikowa, to bez wątpienia brak kibiców wpłynie na ogólną jakość widowiska. Jeżeli ktoś miał kiedyś okazję obejrzeć na żywo starcie FC Barcelony z Realem Madryt i […]
24.10.2020