Mistrzostwa Świata w 2018 roku były dla Chorwatów tak ważne nie tylko ze względu na formę drużyny, której świetna dyspozycja na przestrzeni całego turnieju doprowadziła do udziału w wielkim finale. Te mistrzostwa były dla nich istotne również dlatego, że to właściwie ostatnia szansa świetnego pokolenia na pokazanie swojej wartości na arenie międzynarodowej. 

Fabryczka dalej pracuje na pełnych obrotach

Pamiętamy doskonale zwłaszcza mecze fazy pucharowej, gdzie Chorwatom wielokrotnie brakowało błyskotliwości ze spotkań grupowych, ale nigdy nie brakowało siły i zacięcia. Sytuacje z kolejnych dogrywek, w których 32-letni Luka Modrić kursował niestrudzenie od pola karnego do pola karnego, to jeden z najbardziej ujmujących obrazków rosyjskiego turnieju. Andrzej Iwan mówił wówczas o reklamowaniu Jastrzębi, cokolwiek miał na myśli, natomiast my byliśmy pewni – tak grają ludzie, którzy stoją pod ścianą.

Kursy na mecz Chorwacji w ETOTO: Azerbejdżan 14.50 – remis 6.30 – Chorwacja 1.25

A tak trzeba określić trzon ówczesnej reprezentacji. To nie tylko Luka Modrić, który Euro 2020 rozpocznie jako 34-letni piłkarz. To cała brygada trzydziestolatków, którzy zdawali sobie sprawę, że to już naprawdę ostatni dzwonek. Vedran Corluka i Mario Mandżukić, rocznik 1986. Danijel Subasić ’84, Ivan Strinić ’87. Ivan Rakitić, który na Euro 2020 pojedzie jako 32-latek, wyglądał właściwie jak młodzieżowiec.

Hiperbola jest na miejscu – gdyby chodziło o jakieś 2-3 ogniwa z pogranicza pierwszego składu i ławki rezerwowych, można byłoby machnąć ręką. Ale tutaj chodziło o symbole chorwackiej piłki na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat – bo kimś takim z pewnością są Mandżukić, Corluka, Modrić i Subasić. Zresztą, pozostała część składu też nie była złożona z jakichś wyszczekanych młodzików – z pierwszej jedenastki, która wybiegła na Francuzów w finale turnieju, aż ośmiu piłkarzy jest w tym momencie po trzydziestce.

Chorwaci oczywiście dali się porwać euforii i świętowaniu, ale gdzieś z tyłu głowy pobrzękiwało: co dalej?

Pokolenie zmarnowanych szans, które mimo gry dla największych klubów świata nie potrafiło wykonać szarży reprezentacyjnej, w kluczowym momencie spisało się na medal – dokładnie na medal srebrny. Ich misja dobiegła końca, zakończyła się spektakularnym i bezprecedensowym sukcesem. Po latach przebywania w cieniu Sukerów i Prosineckich, Rakiticie i Modricie przebiły dream team legend z 1998 roku. To było coś w stylu ostatniego dnia na służbie, finalnego ataku na od dawna niezdobytą górę. A kto kiedykolwiek dotknął w jakikolwiek sposób sportu ten wie: po triumfie musi nadejść moment rozprężenia, zwłaszcza u piłkarzy o tak kozackiej historii.

Mandżukić, Subasić i Corluka od razu zakończyli kariery reprezentacyjne, a sam Mario przyznał w rozmowie z TCN wprost – moim celem od dziecka było osiągnięcie sukcesu z reprezentacją, gdyby nie przydarzył on się w Rosji – dalej grałbym w kadrze. Pozostali najstarsi unikali tego typu deklaracji, ale po Modriciu fizyczne i psychiczne zmęczenie było widoczne właściwie przez cały sezon 2018/19. Strinić? Aktualnie bez klubu. Rakitić? Obecne zgrupowanie opuścił ze względu na swoją niejasną sytuację w Barcelonie. Vida odszedł do Besiktasu, Lovren prawie nie gra.

Wydawało się, że Chorwacja po dotarciu na szczyt zakończyła pewien cykl i nie do końca ma pomysł, co właściwie zrobić dalej.

Liga Narodów zdawała się potwierdzać przypuszczenia. Na starcie – 0:6 z Hiszpanią. Plaskacz tak mocny, że niejednego by wywróciło. Z Anglią wszystko wyglądało odrobinę lepiej, ale znów Chorwaci skończyli bez gola. Nawet w sparingu z Jordanią (!) nie doszło do strzelaniny – zamiast tego skromne 2:1, w dodatku po dwóch golach stoperów, po stałych fragmentach. Plaża, totalna, w dodatku – jak to na chorwackim wybrzeżu – kamienista.

Ale ten 4-milionowy naród przecież słynie z determinacji. Albo nawet dodajmy po piłkarsku: determinacji oraz szkolenia.

Przełomem był już rewanż z Hiszpanią w Lidze Narodów, gdy z dobrej strony pokazała się cała młoda gwardia. Oczywiście w pamięci i statystykach największe wrażenie zrobił Tin Jedvaj, 23-latek, który dwukrotnie pokonał de Geę, ale przecież warto też docenić 21-letnich Vlasicia i Brekalo, którzy pojawili się na murawie w ostatnich 30 minutach. To dobitka po strzale właśnie Brekalo zadecydowała zresztą o wyniku spotkania. Poza tym obaj zaliczają właśnie świetny start ligi we własnych klubach – Vlasić z dwoma golami w CSKA, Brekalo z trzema golami i asystą w barwach Wolfsburga.

Chorwacja nie uniknęła problemów – wśród nich można wymienić m.in. urazy Pjacy czy Vrsaljko, ale udowodniła, stara gwardia może ze względnym spokojem zasiąść na trybunach.

Gdy część – zwłaszcza Lovren i Vida – zbliża się do końca swojego „prime-time”, kolejni pną się w górę po szczeblach kariery. Warto tu wspomnieć choćby o takich grajkach jak Caleta-Car czy Pasalić. Kolejna dobra informacja? Do roli lidera zdaje się powoli dojrzewać Ante Rebić, który wreszcie opuścił cieplutki Frankfurt i swą wartość próbuje udowodnić w Mediolanie. Przed wielkim transferem są też zapewne wspomniani Vlasić czy Brekalo, wciąż rozwijają się Brozović czy Rog.

Nie brakuje nazwisk, nie brakuje talentu, a ostatnio przecież doszły jeszcze sukcesy na arenie klubowej. Dinamo Zagrzeb w Lidze Mistrzów to wierzchołek piramidy: rokroczne przyzwoite występy w pucharach zaowocowały awansem na miejsce, z którego Chorwacja może wysłać dwa kluby do Champions League i trzy kolejne do Ligi Europy. W 10-zespołowej lidze, połowa skończy na miejscach gwarantujących puchary. To ma jasne konsekwencje dla kadry – więcej zawodników otrzaskanych z presją, więcej zawodników wystawionych na widok Europy, więcej transferów do mocnych klubów, lepsze warunki rozwoju dla poszczególnych piłkarzy.

Najlepszym przykładem Bruno Petković. Gość, który odbił się od ligi włoskiej, na drodze Dinama do LM strzelił 4 gole i dołożył 2 asysty. W ostatnich dwóch meczach reprezentacji, podopieczny Nenada Bjelicy wyszedł w pierwszym składzie jako podstawowa „dziewiątka”. W obu zdobył bramkę.

W tej beczce chorwackiego miodu dziegciem jest występ przeciw Węgrom, porażka 1:2 na usłanej różami drodze po Euro 2020 i związana z tym utrata lidera w grupie eliminacyjnej. Chorwacja jednak ma takich rywali, że naprawdę nie sądzimy, by jakikolwiek inny scenariusz niż wygranie tej grupy wchodził w ogóle w grę. Niby ciężki wyjazd na Słowację? Dalić i spóła przywieźli trzy punkty i cztery strzelone gole. Walijczyków i Azerbejdżan też już ograli, a z Węgrami czeka ich rewanż na własnym terenie. Spójrzmy prawdzie w oczy – tu nie ma nawet gdzie się przewrócić, niezależnie od tego ile starań w potknięcie włożyliby Chorwaci.

Czy generacja Rebicia, Brozovicia, Vlasicia i młodszych doścignie ideały sprzed lat? Każdy z obecnych kadrowiczów wciąż może liczyć na ogromne wsparcie Modricia i Rakiticia, którzy pewnie nie odejdą z kadry, zanim osobiście nie wychowają następców. Rocznikom Mandżukicia rozkręcenie maszyny zajęło prawie kilkanaście lat. Roczniki Rebicia mają jeszcze sporo czasu.

A już wyglądają więcej niż nieźle.

Fot. NewsPix

Suche Info
25.09.2022

Feio: – Mam w głowie Motor Lublin w Ekstraklasie

Goncalo Feio, który w wieku trzydziestu dwóch lat zaczyna samodzielną pracę trenerską, zadebiutował w roli trenera Motoru Lublin, który pokonał Hutnik Nową Hutę w wymiarze 3:1.  – W tamtym sezonie dostałem ofertę od ekstraklasowego klubu. Rozgrywki wchodziły jednak w decydującą fazę, nie wyobrażałem sobie, że w takim momencie opuszczę Raków. Niedawno były rozmowy z klubem z Ekstraklasy i dwoma z pierwszej ligi. Konkretna była zwłaszcza oferta z zaplecza Ekstraklasy. Ostatecznie wybrałem […]
25.09.2022
Suche Info
25.09.2022

„Jeśli kogoś peszy gestykulacja Lewego, nie jest gotowy do gry na tym poziomie”

Robert Lewandowski dużo gestykulował i krzywił się na bierność reprezentacyjnych kolegów podczas sromotnie przegranego meczu z Holandią w Lidze Narodów. Po wszystkim wybuchła dyskusja, czy przypadkiem zachowanie kapitana kadry nie ma złego wpływu na mniej doświadczonych piłkarzy z jego drużyny.  – On nie chce nikogo dyskredytować tylko zachęcić do większego zaangażowania. Machaniem rękoma, czy też krzykiem daje kolegom wskazówki, żeby szli do przodu i odważniej zaatakowali. Trudno mu się dziwić, przecież jako najlepszy piłkarz, […]
25.09.2022
Weszło
25.09.2022

Narodowy Model Parzącej Piłki. Kadra, która patrzy na to, jak inni grają

Z Holendrami grać otwartej piłki nie możemy. I z Belgią też nie. Ze Szwedami nie mogliśmy, bo przecież to mecz o dużej stawce. Przyjdą mecze z ogórkami pokroju Gibraltaru i San Marino w eliminacjach, to będziemy mogli się wykazać. Ale gdy rywal narzuca tempo, to stajemy obok niego i patrzymy, jak wystukuje tempo i cieszy się piłką. Dla nas piłka przy nodze to problem, gdy dla innych to szansa. To bodaj największy kłopot nie tylko kadry, ale generalnie polskiej piłki […]
25.09.2022
Suche Info
25.09.2022

Boniek: – Denerwuje mnie, że w tym kraju wszystko zależy od jednego człowieka

Zbigniew Boniek lubi prowokować, lubi dyskutować, lubi polemikę, jak mawia klasyk. W wywiadzie dla Kwartalnika Sportowego opowiedział trochę o swojej naturze i denerwującej go rzeczywistości.  – Lubię podpuszczać, ale próg bólu u nas jest bardzo niski. Wylew chamstwa i hejtu jest niesamowity. Poza tym bardzo się zradykalizowaliśmy, podzieliliśmy. Kiedyś były kabarety, każdy się śmiał. Dziś jak pan się śmieje, może trafić do prokuratury. […]
25.09.2022
Suche Info
25.09.2022

Southgate broni swojego stanowiska

Reprezentację Anglii trawi kryzys. Drużyna Garetha Southgate’a nie wygrała od pięciu spotkań i nie strzeliła gola z gry od ponad czterystu pięćdziesięciu minut. Coraz częściej spekuluje się, że poleci głowa selekcjonera.  Synowie Albionu właśnie przegrali z Włochami w Lidze Narodów, w której spadli z dywizji A do dywizji B. – Znamy swój poziom, swoje umiejętności. Wiemy, co poprawić, wielki turniej nas nie zaskoczy. Myślę, że jestem właściwą osobą do poprowadzenia reprezentacji Anglii na mundialu. Tak będzie […]
25.09.2022
Weszło
25.09.2022

Milik z golem czy memem? TYPUJEMY MECZ WALIA – POLSKA!

25.09.2022
Weszło
25.09.2022

Narodowy Model Parzącej Piłki. Kadra, która patrzy na to, jak inni grają

Z Holendrami grać otwartej piłki nie możemy. I z Belgią też nie. Ze Szwedami nie mogliśmy, bo przecież to mecz o dużej stawce. Przyjdą mecze z ogórkami pokroju Gibraltaru i San Marino w eliminacjach, to będziemy mogli się wykazać. Ale gdy rywal narzuca tempo, to stajemy obok niego i patrzymy, jak wystukuje tempo i cieszy się piłką. Dla nas piłka przy nodze to problem, gdy dla innych to szansa. To bodaj największy kłopot nie tylko kadry, ale generalnie polskiej piłki […]
25.09.2022
Weszło
25.09.2022

Milik z golem czy memem? TYPUJEMY MECZ WALIA – POLSKA!

25.09.2022
Inne sporty
25.09.2022

Kipchoge poprawił swój rekord świata w maratonie!

W 2018 roku w Berlinie Eliud Kipchoge pobił maratoński rekord świata aż o minutę i 18 sekund. Eksperci mówili wówczas, że mamy do czynienia z największym biegaczem w historii na tym dystansie. Jakiś czas potem wielu z nich zwątpiło w Kenijczyka, tłumacząc przed igrzyskami w Tokio, że jego czas już się chyba skończył. GOAT pokazał im jednak, że nie mieli racji. Sięgnął pewnie po olimpijskie złoto, a ponad rok później znowu zadziwił wszystkich poprawiając swój […]
25.09.2022
Weszło
25.09.2022

Gwiezdne Wojny w polskiej piłce. Stal, Resovia, Cracovia i szpiegowskie drony

Marcelo Bielsa wysyłający swoich asystentów w krzaki, żeby podpatrzyli trening ligowego rywala? Przeżytek. W polskiej piłce stawiamy na technologię. W ostatnich dniach głośno zrobiło się o szpiegowskich dronach. – Szpiegowaliśmy wszystkich naszych dotychczasowych rywali. Byliśmy na treningu każdego zespołu, z którym mieliśmy zagrać. Szpiegostwo w futbolu nie jest nielegalne. Nie jest określone w żadnym dokumencie, nikt tego nie opisał – mówił Bielsa, gdy jego asystenta przyłapano na oglądaniu z ukrycia zespołu Chelsea. […]
25.09.2022
Weszło
25.09.2022

Miał być lider, będzie problem? Kryzys formy Jana Bednarka

Jan Bednarek ma 26 lat, przeszło 40 występów w reprezentacji Polski i potężne doświadczenie zebrane na boiskach Premier League. Od dłuższego czasu wydawało się niejako oczywiste i naturalne, że to właśnie on przejmie pałeczkę z rąk Kamila Glika i już wkrótce stanie się pełnoprawnym liderem formacji defensywnej w drużynie narodowej. No i może faktycznie tak się stanie, to dość prawdopodobny scenariusz, ale w tej chwili można się zastanawiać, czy Bednarek w ogóle zasługuje na miejsce w wyjściowej jedenastce […]
25.09.2022
Weszło
25.09.2022

Pochwała normalności. O patencie Roberta Page’a

Losy ostatnich czterech selekcjonerów reprezentacji Walii są tak popieprzone, że powinien o nich powstać serial na miarę „Lakers: Dynastia zwycięzców”. Gary Speed powiesił się w garażu. Chris Coleman przeszedł drogę od zera do bohatera. Ryan Giggs uważany jest za zaborczego brutala. A Robert Page? Cóż, w tym całym układzie akurat jego życie jawi się jako całkiem zwyczajne. I to też ma jakiś urok. – Nie piszę żadnego hollywoodzkiego scenariusza. I nie cierpię ściemniania. […]
25.09.2022
Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments