Rządza nie rządziła na Marymoncie – pierwszy triumf KTS-u

Dominik Klekowski

18 sierpnia 2019, 17:36 • 3 min czytania

Reklama
Rządza nie rządziła na Marymoncie – pierwszy triumf KTS-u

Po zwycięstwie 11:2 z KS Bednarską Warszawa, która w ubiegłym sezonie A-klasy zajęła czwarte miejsce, zaczęliśmy podchodzić do nowych rozgrywek w inny sposób. Do tamtego momentu uważaliśmy, że awans jest absolutnym minimum, teraz uważamy, że każda zguba punktów będzie naszą wielką klęską. Dlatego na inauguracyjne spotkanie A-klasy przeciwko Rządzy Załubice wychodziliśmy pewni swego. Sama dzisiejsza gra nie powaliła nas na kolana, ale zgarnęliśmy trzy punkty. I to się liczy.

Reklama

Bednarska zajęła czwarte miejsce, a Rządza – dziewiąte. Plan, jak sami widzicie – był jasny. Mieliśmy znów roznieść rywali. Na pewno nie wykluczaliśmy straty bramek. W kadrze meczowej z powodu różnych absencji nie znaleźli miejsca Olek Fogler oraz Maciek Joczys, dwójka podstawowych stoperów KTS-u. Obaj również należą do rady drużyny. W zamian za nich wystąpili Kacper Korona i Gerard Boruń.

Reszta składu:

Reklama

Dominik Byszewski – Mateusz Klakla, Gerard Boruń, Kacper Korona, Piotr Poteraj – Bartosz Januszewski, Merveille Fundambu, Łukasz Kominiak, Damian Sawicki – Daniel Ciechański, Michał Madej

Na ławce zostali: Paweł Wysocki, Dominik Grzesiak, Daniel Anczarski, Norbert Bormański, Grzegorz Zaleski

Mecz w środku tygodnia widocznie zrobił swoje, bowiem pierwsze 45 minut w naszym wykonaniu wyglądało naprawdę średnio. Snuliśmy się po boisku, a podania i strzały były tak celne jak spostrzeżenia Ricardo Sa Pinto. Goście kilka razy wyszli z kontrą, raz nawet opatrzności dziękowaliśmy za dalej utrzymywane czyste konto. Trener Oskar Śliwowski zdecydowanie nie wyglądał na osobę zadowoloną z postawy Weszlaków. I też nie będziemy ukrywać. Wyłącznie dzięki bramkarzowi Rządzy napoczęliśmy przeciwników.

Pamiętacie wpadkę Adriana z wczorajszego meczu Southampton-Liverpool? No, to golkiper gości zrobił coś podobnego. Fundambu przejął futbolówkę i przymierzył do bramki. W 25. minucie, po rzucie rożnym, gola strzelił Poteraj, a asystę zanotował Sawicki. Ostatnie trafienie w pierwszej połowie zapisał koło swojego nazwiska Januszewski. „Bary” wykorzystał zamieszanie w polu karnym Rządzy i zapewnił spokój KTS-owi, przynajmniej jeśli chodzi o wynik. Gra? Naprawdę średniawka. Wynik? 3:0 do przerwy wstydu nam wielkiego nie przyniosło.

Reklama

68510855_367935860555995_2392486900599357440_n

Nasi przeciwnicy zresztą z minuty na minutę coraz bardziej puchli. Pogoda niezbyt dopisywała, bardzo wysoka temperatura utrudniała rywalom bezgranicznie poświęcenie. Dlatego w drugiej połowie przeszliśmy do egzekucji. Najpierw indywidualną akcją popisał się Michał Madej. Zabrał za sobą defensora, wyczekał bramkarza i podcinką nie dał mu żadnych szans. Chwilę później Merveille Fundambu z Danielem Ciechańskim rozmontowali obronę z Załubic, a były piłkarz Piasta Gliwice strzelił piątego gola. Koło 60. minuty Poteraj postanowił zmienić się w Philippe Coutinho. Zszedł na prawą nogę i zza pola karnego zapakował futbolówkę w okienko. Apelujemy: oddajcie nam naszego Piotrka, to zdecydowanie nie jest on.

Przed ostatnim gwizdkiem zdołaliśmy walnąć jeszcze dwie sztuki. Najpierw Michał Madej pokonał bramkarza strzałem z rzutu karnego. A w 90. minucie swoją kandydaturę do gola sezonu zgłosił Gerard Boruń. Z narożnika boiska dośrodkował zmiennik Zaleski, a nasz stoper pięknie złożył się i ustalił wynik starcia KTS-u z Rządzą na 8:0.

68582077_467061284147263_1219169605621121024_n

Reklama

To nie był bardzo dobry mecz z naszej strony. Rozkręcaliśmy się tak wolno jak turniej golfa. Szczególnie zganić można za pierwszą połowę, ale najważniejsze są – jak powszechnie wiadomo – trzy punkty na naszym koncie. Zaczynamy marsz po okręgówkę z wysokiego „C”.

KTS Weszło – Rządza Załubice 8:0 (3:0)

Piotr Poteraj x2

Michał Madej x2

Reklama

Merveille Fundambu

Bartosz Januszewski

Gerard Boruń

Daniel Ciechański

Reklama

fot. własne

Najnowsze

Reklama
La Liga

Barcelona znalazła zastępstwo za Alvareza? Anglicy chcą aż 130 milionów

Kacper Korpak
1
Barcelona znalazła zastępstwo za Alvareza? Anglicy chcą aż 130 milionów