post Avatar

Opublikowane 23.06.2019 17:43 przez

Sebastian Warzecha

Dziś wreszcie nastał upragniony przez nas moment. Dziś byliśmy świadkami historycznej chwili. Otóż to we Francji, na torze Paul Ricard, Robert Kubica wyprzedził kolegę George’a Russella i na metę Grand Prix wpadł przed nim. Żeby to osiągnąć potrzebował aż ośmiu wyścigów, ale wreszcie się udało. Jedno tylko w ich rywalizacji się nie zmieniło – dwójka z Williamsa zamykała stawkę. Nie zmienił się też zwycięzca, bo najlepszy znów był Lewis Hamilton.

Kubica, choć w kwalifikacjach był najgorszy, startował z osiemnastej pozycji. Za jego plecami znaleźli się bowiem ukarani: Daniił Kwiat i właśnie George Russell. Polak zresztą całkiem nieźle wystartował, przesunął się nawet o jedną pozycję w górę, ale już na czwartym kółku wyprzedzał tylko kolegę z zespołu. Ten w pewnym momencie zdołał Roberta wyminąć, ale nasz kierowca swoją lokatę odzyskał i był w stanie walczyć z – jakby nie było – jedynym gościem, z którym walczyć w tej furmance tym bolidzie jest w stanie.

Taki stan rzeczy utrzymywał się do czasu, gdy George ponownie wyprzedził Polaka. Wtedy szybko Kubicy odjechał, pokazując, że co jak co, ale te bolidy to równe z pewnością nie są. Skończyłoby się jak zwykle, gdyby nie to, że niedługo po pierwszym pit stopie, Russell został zmuszony do ponownej wizyty w alei serwisowej. A po tym już strat nie odrobił.

I jasne, ktoś może uznać, że Kubica tak naprawdę nie wygrał, bo bez problemów kolegi-rywala by tego nie osiągnął. Ale to wyścigowa norma, może się to przytrafić każdemu kierowcy (zresztą sam Kubica sporo by wam o tym powiedział po poprzednich wyścigach), taki urok tego sportu. U statystyków widać będzie jednak jedynie tę najważniejszą informację – że Robert wyprzedził George’a, kończąc wyścig na osiemnastym miejscu. Osiemnastym, bo za plecami tej dwójki znalazł się jeszcze Romain Grosjean, jedyny dziś kierowca, który Grand Prix Francji nie ukończył.

Czy to będzie przełom? Skłonni jesteśmy napisać, że raczej nie. Kubica wciąż będzie siedzieć w beznadziejnym bolidzie, wciąż dostrzegalne będą oznaki faworyzowania Russella i wciąż będziemy zastanawiać się, co by było, gdyby Polak dostał do prowadzenia coś, co prowadzić się faktycznie da. Ale satysfakcja zostanie i Grand Prix Francji zapamiętamy właśnie ze względu na to małe zwycięstwo Roberta.

Bo i trudno byłoby zapamiętać je przez cokolwiek innego. Gdyby Marek Piwowski kręcił dziś „Rejs”, śmiało mógłby w usta aktorów włożyć mniej więcej takie zdanie: „A w Formule 1, proszę pana, to jest tak: nuda… Nic się nie dzieje, proszę pana. Nic. Taka, proszę pana… Mercedesy odjeżdżają… Bardzo odjeżdżają Mercedesy. W ogóle brak akcji jest. Nic się nie dzieje”. Bo Lewis Hamilton i Valtteri Bottas wystartowali dziś tak, że już po chwili mogli jechać przez nikogo niepokojeni aż do samej mety. Fin dopiero na ostatnich kółkach musiał mieć się na baczności, bo stracił nieco na szybkości  i blisko niego znalazł się Charles Leclerc. Ale miejsce utrzymał, a wraz z nim – kolejny dublet dla Mercedesa.

Hamilton? On po prostu odhacza sobie kolejne Grand Prix. Gdyby tylko miał taką możliwość, dziś mógłby przejechać ten wyścig na autopilocie. Niby zgłaszał jakieś problemy z bolidem (jak zwykle), niby uspokajali go inżynierowie, niby coś się tam działo, ale… w gruncie rzeczy jechał w swojej własnej lidze i swój własny wyścig. Zresztą na mecie sam to przyznał:

– To był mistrzowski poziom i bardzo dobry weekend. Ścigam się od dawna, to zawsze ogromne wyzwanie, ale wciąż bardzo cieszy mnie to szukanie granic i możliwości. Nie zrobiłbym tego bez tych ludzi [tu Lewis odwrócił kamerę na zgromadzoną obok ekipę Mercedesa – przyp. red.]. Do tego dochodzą osoby w fabryce. Razem tworzymy historię. Jestem dumny z tego, że z nimi współpracuję.

Właściwie jedynym zawodnikiem, który dziś zapewnił nam choć trochę emocji, był Lando Norris, zresztą wybrany najlepszym kierowcą dnia. On faktycznie zmagał się ze sporymi problemami, ciężko wchodziły mu biegi, bolid źle pracował, ale przez cały wyścig harował na punkty. Ostatecznie dojechał na granicy – niedaleko przed metą tracąc swoją świetną, siódmą lokatę – ale punktując. Pozostali? Ktoś się tam ścigał, ktoś wyprzedzał (średnio udało się to Sebastianowi Vettelowi, który podniósł się o zaledwie dwie pozycje, na piąte miejsce, a skradł jedynie najszybszy czas okrążenia), ale akcji było mniej więcej tyle, ile w polskim filmie. Nic się nie działo.

Fot. Newspix 

Opublikowane 23.06.2019 17:43 przez

Sebastian Warzecha

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
29.09.2020

TOTALbet na French Open – zgarnij 1250 PLN!

Tysiak do zgarnięcia za darmo? Brzmi świetnie! W TOTALbet możemy nieźle zarobić na tym, że typujemy mecze French Open. Wszystkim fanom tenisa ziemnego trzeba przedstawić ranking, dzięki któremu najlepsi typerzy otrzymają atrakcyjne nagrody. Na czym polega promocja, w której do podziału dostajemy 5000 PLN? Zasady są proste. Obstawiamy zakłady i zdobywamy punkty, dzięki którym idziemy […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Chelsea odpali Tottenham z EFL Cup?

EFL Cup to trzeciorzędne rozgrywki? Nie, gdy na boisku spotykają się piłkarze Tottenhamu oraz Chelsea. Wtorkowe derby Londynu elektryzują kibiców, bo mimo wzmocnień w ofensywie, „The Blues” pozostają dziurawi w tyłach. A to tylko woda na młyn dla podopiecznych Jose Mourinho, którzy błyszczą skutecznością. Spróbujemy to wykorzystać, typując dzisiejszy mecz w eWinner! Tottenham – Chelsea […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Czy wszyscy w Podbeskidziu wytrzymują ciśnienie?

Sytuacja Podbeskidzia jest tak daleka od komfortowej, jak Rzeszów od Gdyni. To prawda. Defensywa w większości meczów grała fatalnie. To prawda. Pozostali beniaminkowie doczekali już swoich pierwszych zwycięstw. To też prawda. Czy jednak są już powody do nerwowych ruchów w Bielsku? Nie, a odnosimy wrażenie, że na klubowych szczytach nie wszyscy zdają się wytrzymywać ciśnienie. […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Błąd systemu? A może naturalna kolej rzeczy?

Za nami 15% sezonu 2020/21. Piast Gliwice, wcale nie tak dawny mistrz Polski, który w ubiegłym sezonie wywalczył brązowy medal, nadal czeka na pierwsze ligowe zwycięstwo. Dopiero w starciu z beniaminkiem, Stalą Mielec, udało się zdobyć pierwszą (i od razu drugą) bramkę. Jedyny punkcik Piast ugrał z kolei w Grodzisku Wielkopolskim, gdzie swoje mecze rozgrywa […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Wtorek z I ligą. Widzew Łódź pogrąży Zagłębie Sosnowiec?

Cztery porażki w sezonie, jedno zwycięstwo. Bilans Zagłębia Sosnowiec jest zdecydowanie słabszy, niż zakładano, mimo że w Zagłębiu Dąbrowskim nikt nie planował walki o awans. Jeśli ekipa Krzysztofa Dębka chce się podnieść, musi ograć w Łodzi tamtejszy Widzew, co nie będzie łatwym zadaniem. Bo Widzew kryzys ma już za sobą i zaczyna się powoli rozpędzać. […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Chcieli przekupić prezesa Stanowskiego!!! | KTS 7:0 RZĄDZA ZAŁUBICE

Wysoka wygrana w meczu, piwko na trybunach, poczęstunek po zwycięstwie. Czego chcieć więcej? KTS się bawi w lidze, a wy możecie tę zabawę obejrzeć od kulis. Zapraszamy! 
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Karabach Agdam, czyli azerski młot na Ormian. Jak futbol stał się częścią wojny

2014 rok. Karabach Agdam po raz pierwszy dostaje się do fazy grupowej europejskich pucharów. Do tego momentu Azerbejdżan nie tylko nigdy nie uczestniczył w mistrzostwach świata. Ten kraj przez blisko 20 lat rywalizacji na światowej arenie, wygrał zaledwie trzy spotkania w ramach eliminacji do mundialu. Futbolowy Trzeci Świat? Bez dwóch zdań. A jednak to, co […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Zbozień: – Przepisy sanitarne to fikcja i pokazówka

– Przepisy sanitarne? Dla mnie fikcja. Pokazówka. Nie jesteśmy w stanie tak idealnie o to zadbać. Dla mnie sytuacja z Błaszczykowskim była absurdalna, śmieszna. Robi sobie zdjęcie z kibicem i nie może wracać z drużyną. A przecież w tygodniu spotyka się albo samemu, albo poprzez rodzinę, setki ludzi, w kolejkach czy gdziekolwiek. Nie jesteśmy w […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

PRASA. Majewski: Ekstraklasa mnie nie chciała. Nie było zainteresowania

Co dziś słychać w prasie? Oprócz rzeczy poligowych, mamy ciekawą rozmowę z Radosławem Majewskim. – Bo ekstraklasa mnie nie chciała. Nie było żadnego zainteresowania. Miałem jedną konkretną i poważną ofertę, ale z klubu pierwszoligowego, liczącego się w tym sezonie w walce o awans. To był przełom czerwca i lipca. Uznałem, że jest jeszcze wcześnie na […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Mroczek: – Prezes Animucki nawet do mnie nie zadzwonił. To było nieeleganckie

– Należymy do kultury zachodniej, a nie białoruskiej, gdzie takie sprawy załatwia się przez układy i układziki. Bo komuś coś przyszło do głowy, zadzwonił do drugiej osoby, a ta osoba nie pytając nikogo, podejmuje taką decyzję. Jako klubowi jest mi przykro, że prezes Ekstraklasy nie znalazł czasu, żeby zadzwonić i przekazać, że chce podjąć taką decyzję. […]
29.09.2020
Weszło
28.09.2020

Najbardziej naiwny zespół Premier League?

Rusza na ciebie z pressingiem Sadio Mane, Roberto Firmino i Mohamed Salah. Linie podań do bocznych pomocników oddzielają Andrew Robertson oraz Trent Alexander-Arnold. Stoisz na piątym metrze od własnej bramki, golkiper jest dwa metry dalej, drugi ze stoperów znajduje się na wyciągnięcie ręki. Co robisz? Wydaje nam się, że jakieś 99,5% piłkarzy świata wywala piłkę […]
28.09.2020
Inne sporty
28.09.2020

W Warszawie da się biegać, czyli jak zorganizowano cztery maratony w… dwa dni

Koronawirus, rzęsisty deszcz i porywisty wiatr – to wszystko nie zatrzymało uczestników 42. PZU Orlen Maratonu Warszawskiego. Impreza, która odbywała się w miniony weekend w stolicy, okazała się równie oryginalna, co udana. Cztery serie po 250 biegaczy. Pierwsza startująca w sobotę o 16, ostatnia w niedzielę o 13. Pomiędzy nimi elita biegnąca o 8 rano, […]
28.09.2020
Weszło
28.09.2020

Stal Mielec doczekała się zwycięstwa, Piast okopuje się na dnie

Mielec świętuje! Od dziś ostatnim zwycięstwem Stali w Ekstraklasie nie jest 4:1 ze Stomilem z 11 maja 1996 roku. Beniaminek jako pierwszy w tym sezonie ligowym pozwolił Piastowi Gliwice na strzelanie goli, do siatki trafił nawet Dominik Steczyk, ale nic to gościom nie dało. Kolejny raz przegrali i nadal zamykają tabelę. Bracia Fornalikowie muszą się […]
28.09.2020
Weszło
28.09.2020

WESZŁOPOLSCY: BIAŁEK, ROKI, PACZUL, MILEWSKI, SŁAWIŃSKI, SZCZYGIELSKI

Poniedziałek, 20:00, czyli czas na kolejną odsłonę „Weszłopolskich” w Kanale Sportowym i Weszło FM. Tym razem w składzie: Jakub Białek, Mateusz Rokuszewski, Paweł Paczul i Leszek Milewski. Kogo dziś gościmy? Jarosława Mroczka, prezesa Pogoni Szczecin, Pawła Tomczyka, dyrektora sportowego Rakowa Częstochowa oraz Damiana Zbozienia, piłkarza Wisły Płock. Nie zabraknie także części poświęconej pierwszej lidze, w […]
28.09.2020
Weszło Extra
28.09.2020

Jak szybko skończyć z graniem i nie żałować? „Zarabiam więcej niż jako piłkarz”

Większość zawodników kończy kariery w sposób mniej więcej kontrolowany. Grają do określonego momentu i wreszcie mówią „dość”, bo już brakuje sił, odzywają się stare kontuzje, zwyczajnie zaczyna im brakować motywacji albo zapalili się do czegoś nowego. Czasami są pechowcy, którzy schodzą z boiska przedwcześnie ze względu na poważne problemy zdrowotne. Wtedy więcej od nich do […]
28.09.2020
Weszło
28.09.2020

Kwiatkowski: „Brzęczek nie ma już gorączki. Nie ma żadnego zagrożenia dla meczów kadry”

– Jerzy Brzęczek przejdzie trzy kolejne testy. Jeśli wynik dalej będzie pozytywny, to też nic złego się nie stanie. To, że trener nie może usiąść na ławce trenerskiej, to nic specjalnego, nic wielkiego, nic zaskakującego, bo są różne sytuacje losowe, które mogą uniemożliwić selekcjonerowi poprowadzenie swojej drużyny z linii. Może być na przykład ukarany czerwoną […]
28.09.2020
Weszło
28.09.2020

Ufland: „Kwarantanna? Na dziś uśrednionym terminem granicznym jest 5 października”

– W tym momencie wszyscy pozostają w izolacji. Również ci, u których stwierdzono wynik negatywny. Zamykamy na cały tydzień budynek administracyjny klubu i stadionowy sklep. Pracownicy przechodzą w tryb pracy zdalnej. Wszystko po to, by mieć pewność, że to ognisko, które się u nas pojawiło będziemy wygaszać – mówił Krzysztof Ufland, rzecznik prasowy Pogoni Szczecin, […]
28.09.2020
Weszło
28.09.2020

Gdzie jedzie sędzia po meczu B klasy w Sosnowcu? Na izbę przyjęć…

Wiadomo, że B klasa to nie są Himalaje futbolu, nawet nie kopiec kreta, czasem trzy podania z pierwszej piłki mogą się przytrafić, jeśli podsumujemy cały sezon. Natomiast to wciąż są duże emocje. Futbol tworzy je wszędzie – niezależnie od poziomu i stawki. Jednak zawsze dobrze, gdy te emocje przekuwają się na coś pozytywnego, a tego […]
28.09.2020