post Avatar

Opublikowane 09.06.2019 00:22 przez

redakcja

Czy Korea Południowa – Senegal to póki co najlepszy mecz turnieju? Zdecydowanie tak. Sześć interwencji VAR, gol Korei Południowej na 2:2 w 90+8, gol Senegalu na 3:3 w 120+1, seria rzutów karnych, w których strzelcy mylą się sześciokrotnie, w których Korea zaczyna od dwóch wpadek, a i tak przechyla szalę na swoją stronę. Czego chcieć więcej? 

Pierwsza połowa zaczęła się niepozornie, obie drużyny podeszły do siebie – jak to się ładnie mówi – z dużym respektem. Nie były to jednak pełne gacie – obie drużyny udowodniły już w tym turnieju, że na mecze nie zakładają pampersów – a przemyślana taktyka na zasadzie: przede wszystkim nie stracić, a z przodu może coś wpadnie. Do przerwy bardziej opłaciła się ona drużynie z Afryki. Akcja skrzydłem, wrzutka, zgranie, Diagne ma przed sobą – tak na oko – hektar wolnego miejsca i posyła bombę z woleja. Gdyby koreański bramkarz był w stanie jakkolwiek interweniować, nie musiałby wyjść z tego pojedynku w jednym kawałku. 

Gdybyśmy wtedy powiedzieli komuś, że w tym meczu dojdzie do takich emocji, nie bylibyśmy potraktowani zbyt poważnie. 

Na drugą połowę obie ekipy wyszły, wydawało się, z podobnym nastawieniem. Obie stwierdziły jednak w pewnym momencie, że czas odwalić coś grubego. Tym sposobem doszło do sześciu interwencji VAR. Kilka z nich dotyczyło naprawdę absurdalnych sytuacji. 

Pierwsza interwencja – sytuacja chyba najbardziej kuriozalna. Podczas strzału z dystansu – takiego, który raczej nie ma prawa stworzyć zagrożenia – Moussa Ndiaye wymyślił sobie: a co tam, odepchnę swojego rywala w polu karnym! Po co? Nie mamy bladego pojęcia. Przecież jego przeciwnik ani nie miałby szans dojść do piłki, ani nie brał żadnego udziału w tej akcji. Był tylko biernym statystą. Typowa interwencja bez najmniejszego sensu, która w erze powtórek wideo nie ma prawa bytu. Do karnego podchodzi Lee Kangin, trafia. Jest remis. 

Druga interwencja – Koreańczycy postanawiają odwdzięczyć się za prezent i Lee Jae-Ik wygarnia swojemu rywalowi w polu karnym piłkę ręką. Interwencja potrzebna? No niekoniecznie, a jednak intencja była widoczna… gołym okiem jeszcze nie, ale na powtórce wideo już tak. Sprawa oczywista, sędzia pokazuje na jedenastkę…

…po której dochodzi do trzeciej interwencji. Lee Gwangyeon, koreański bramkarz, nie jest chyba zbyt lotnym gościem, skoro arbiter przed rzutem karnym podszedł do niego wyraźnie instruując, że nie można opuszczać linii bramkowej, bo grozi za to żółtko i powtórzenie strzału. Co robi golkiper? No tak, zgadliście. Broni strzał, ale wbrew przepisom, więc sędzia zarządza powtórkę i wymierza karę w postaci kartonika. Niane nie myli się drugi raz. Jest 2:1. 

Czwarta interwencja? Senegal strzela gola po niebywałym zamieszaniu. Piłka odbiła się od jednego Koreańczyka, potem od drugiego, bramkarz nie dał rady interweniować, obrońca nie dał rady wybić. Chaos trochę jak – nie przymierzając – golu Piątka. Piłka wtoczyła się do siatki bardziej siłą woli, ale po drodze napotkała na rękę jednego z Senegalczyków. Znów plus dla systemu VAR – oko sędziego nie mogło tego wyłapać. Gol nieuznany. 

Piąta interwencja była już tylko proforma – Niane posyła zajebistego woleja, ale jego asystent był na sporym spalonym. Sprawdzenie na VAR było tylko upewnieniem się w pierwotnej, oczywistej decyzji. 

No i tak się ten mecz toczył. Ani jedni, ani drudzy nie byli w stanie stworzyć zbyt wielu konkretów bez złamania przepisów. Sytuacje można liczyć na palcach jednej ręki. Lepiej wyglądali Senegalczycy, którzy mieli na swoim koncie dwie nieuznane bramki, choć z każdą minutą także i Korea Połudnowa zaczęła łapać rytm. Zwłaszcza strzelona bramka dodała im otuchy i rozmachu w akcjach ofensywnych. 

I gdy w ósmej doliczonej minucie mecz miał już się kończyć… gola po rzucie rożnym strzela Lee Ji-Sol.  

Senegalczycy byli wtedy jeszcze w czyśćcu, ale po paru minutach dogrywki znaleźli się już w piekle. Świetne, przeszywające podanie między linię zagrał Lee Kangin, sam na sam znalazł się Cho Young-Wook i zachował w tej sytuacji zimną krew. Byli blisko szasny na podwyższenie, gdy Ndiaye zagrał piłkę ręką, lecz kolejna interwencja VAR wykazała kluczową rolę przypadku w tej sytuacji. Koreańczycy zapieprzali w dogrywce jak małe robociki i co poniektórzy zaczęli już tracić siły. Wykorzystali to Senegalczycy, którzy…

Tak, tak, trafili do siatki w doliczonym czasie drugiej połowy dogrywki. Strzelcem Ciss, który uderzył z pierwszej piłki po akcji lewą stroną. Kolejny, popieprzony zwrot akcji w popieprzonym meczu. 

Ale i rzuty karne nie mogły się odbyć w normalny sposób. Koreański bramkarz przystępował do nich z żółtą kartką na koncie, a więc złamanie reguły o trwaniu na linii do końca kosztowałoby go czerwoną kartkę. A sędziowie potrafią być w tym zakresie bez skrupułów, o czym przekonał się bramkarz Senegalczyków, który podczas serii rzutów karnych obejrzał żółtko i zaprzepaścił swoją dobrą interwencję. 

Zwroty akcji? No jasne, że były. Korea zaczęła od dwóch pudeł… 

Kim Jung-Min – słupek 
Mamadou Danfa – gol 
Cho Young-Wook – karny obroniony 
Mamadou Mbow – nad bramką 
Eom Won-Sang – gol po rękach 
Amadou Ciss – gol po rękach
Choi Jun – gol 
Amadou Ndiaye – karny obroniony
Oh Se-Hun – karny obroniony nieprzepisowo, powtórka z golem 
Cavin Diagne – pudło 

Zasłużone zwycięstwo Korei? Nie wiemy, bo chyba nikt tu nie zasłużył na odpadnięcie. I jedni, i drudzy grali, jakby jutra miało nie być. FIFA powinna rozpatrzyć w takich sytuacjach instytucję dzikiej karty, bo – zupełnie serio – oba zespoły skradły nasze serca. Chociaż to pajacowanie Senegalczyków przy karnych… No, mamy lekki absmak, bo choć grali kapitalnie, to te dziwne rozbiegi, lekceważące pozy przed podejściem do wapna nie wzbudzały sympatii.

O wiele mniej emocji – za to więcej jakości – było w meczu meczu Ekwadoru ze Stanami Zjednoczonymi. Gra toczyła się szybciej, płynniej, a przede wszystkim obie ekipy grały odważniej. Choć znacznie więcej polotu było po stronie Ekwadorczyków, USA początkowo skupiła się głównie na defensywce, wyciągając wnioski z meczu z Francją, do którego podeszli zbyt optymistycznie i w pewnym momencie przegrywali 1:2 (wyciągnęli ostatecznie na 3:2). 

Znacznie bardziej podobali nam się zatem Amerykanie z Południa. Cholera, jaką było widać po nich jakość. Każde zagranie przemyślane, po coś, nastawione na mądre zdobywanie przestrzeni. Brakowało trochę tylko kluczowych podań, po których byłby smród w polu karnym Stanów Zjednoczonych, ale… od czego są strzały z dystansu? 

Właśnie tę broń użyli Ekwadorczycy do zdobycia bramek. Najpierw huknął Cifuentes, który biegł skrzydłem i w zasadzie mógł posłać wrzutkę na alibi, ale widział, że nie ma to większego sensu, więc zszedł do środka, przełożył sobie rywala, zbudował wokół siebie przestrzeń i huknął jak z armaty. W międzyczasie bramkę zdobył Weah – uderzenie z woleja było równie mocne, choć ze znacznie bliższej odległości, a asystę może sobie dopisać jeden z ekwadorskich obrońców, który chciał wybić piłkę nogą, ale wyszło mu nieporadne zagranie plecami. Ekwador jeszcze przed przerwą wyjaśnił swojego rywala – rogal Platy sprzed pola karnego zatrzymał się na poprzeczce, ale piłka spadła pod nogi Campany, który wygrał pojedynek z obrońcą i wyłożył ją do Espinozy. Ten walnął do pustaka i choć początkowo zapachniało spalonym, na powtórkach wyszło, że linię ofsajdu wyznaczała piłka. 

Reprezentacji Stanów Zjednoczonych nie udała się sztuka z meczu z Francją. Rywal w zasadzie nie dał sobie narobić smrodu pod bramką, co więcej, jeśli gdzieś było groźnie, to pod bramką Amerykanów. Była sytuacja Campany, który dostał prezent przed polem karnym (Ochoa wybronił), była główka z bardzo bliskiej odległości, była poprzeczka. 

Półfinaliści zawiesili dziś bardzo wysoko poprzeczkę. Mamy wrażenie, że gdyby nasi kadrowicze mierzyli się z którąkolwiek z grających dziś drużyn – zwłaszcza z Ekwadorem, który wyrasta na faworytów turnieju – zostaliby wrzuceni na karuzelę, po której błędnik prosi tylko o papierową torbę. Za sprawą tylu zwrotów akcji o podobną pomoc mogli poprosić obserwatorzy drugiego z meczów. 

Korea Południowa 3-3 (3-2 w karnych) Senegal
62’ Lee Kangin (k), 90+8 Lee Jil-Sol, 96’ Cho Young-Wook – 37’ Cavin Diagne, 76’ Ibrahima Niane (k), 120+1’ Amadou Ciss

Ekwador 2-1 Stany Zjednoczone
30’ Jose Cifuentes, 43’ John Espinoza – 36’ Timothy Weah

Fot. 400mm.pl

Opublikowane 09.06.2019 00:22 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
08.08.2020

Superpuchar odwołany i… co teraz?

Polski Związek Piłki Nożnej odwołał mecz Superpucharu Polski po informacji dotyczącej zakażenia u masażysty Legii Warszawa. Nie pomogły nawet powtórne testy, zrobione na szybko przez stołeczny klub – PZPN już w oficjalnym komunikacie przypomniał, że wobec okresu inkubacji wirusa, wiarygodne wykluczenie ryzyka możemy otrzymać dopiero po 7 dniach. Trudno tu komukolwiek zarzucić złą wolę czy […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Dwa stracone lata. Sam Cristiano Ronaldo Ligi Mistrzów Juventusowi nie wygra

Sześć meczów – tyle w fazie pucharowej Ligi Mistrzów zagrał Juventus, od kiedy Cristiano Ronaldo dołączył do ekipy z Piemontu. Sześć meczów, z których wygrał tylko dwa. Przegrał trzy, jeden zremisował, ale co ważniejsze – tylko raz awansował. Wtedy, gdy Portugalczyk wkurzył się na swoich kolegów i zapakował trzy bramki Atletico Madryt. Zresztą Ronaldo strzelał […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Superpuchar Polski odwołany! PZPN nie chce ryzykować

Meczu o Superpuchar Polski w tym roku nie będzie – poinformował na Twitterze Zbigniew Boniek, prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej. Spotkanie Legii Warszawa z Cracovią odwołano na dzień przed planowanym pierwszym gwizdkiem. Cóż, chyba musimy się przyzwyczajać, że w najbliższym sezonie tak to właśnie będzie wyglądało. Jeszcze wczoraj, gdy informowaliśmy o możliwym zakażeniu w obozie […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Ujemne wyniki w Legii Warszawa. Ale strach obleciał całą ligę

Wczoraj informowaliśmy o tym, że jeden z masażystów Legii miał podejrzenie zarażenia koronawirusem. Legioniści zadziałali błyskawicznie – wysłanie delikwenta na kolejny test. I tym razem badanie przyniosło ulgę, bo wynik wyszedł negatywny. Skończyło się na strachu. Ale i cała liga dostała bardzo poważny sygnał ostrzegawczy – zaraz zaczynamy granie, pilnujcie się, do cholery. Plus w […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Co tam dzisiaj w Lidze Mistrzów? Ostatnia potańcówka Setiena i koncert Lewego?

Nie będziemy was czarować – to dość miła odmiana dla sobotnich wieczorów. Przyzwyczailiśmy się do tego, że w sobotę zaczynamy dzień około piętnastej, oglądamy Maniasa, Zapolnika czy Serrarensa i tak to się żyje na tej wsi. Dzisiaj do salonu wpadają nam panowie Messi, Lewandowski czy Mertens. A pytania przed drugim dniem maratonu z Ligą Mistrzów […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Duma z brazylijskiego uśmiechu. Marcelo bohaterem Lyonu

Marcelo z Lyonu. Nie będziemy ukrywać, że zwyczajnie lubimy tego uśmiechniętego Brazylijczyka. Facet absolutnie wzorowo prowadzi swoją karierę i jest najlepszym dowodem na to, że wśród tych wszystkich przeciętniaków i szrotowców, których z zagranicy sprowadzają kluby Ekstraklasy, może trafić się perełka. Bo Marcelo jest perełką, z której jesteśmy po prostu dumni. 33-letni stoper właśnie został […]
08.08.2020

Stan Futbolu: Grajewski, Milewski, Rokuszewski i Kowalczyk

Już o 10.45 startuje kolejny Stan Futbolu. Tym razem gośćmi Krzysztofa Stanowskiego będą Andrzej Grajewski, Leszek Milewski, Mateusz Rokuszewski oraz Wojciech Kowalczyk. Piłkarskie podsumowanie tygodnia przed nami, serdecznie zapraszamy.
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Czachowski: Zieliński jest jednym z kandydatów na idola Napoli

Dlaczego liczby nie mówią o Piotrku Zielińskim wszystkiego? Czy Gattuso chce budować drużynę wokół Polaka? Czy transfer do Juventusu byłby dobrym ruchem dla Arkadiusza Milika? Czego spodziewać się po Napoli w meczu z Barceloną i dlaczego pod Gattuso drużyna się rozwija? O to wszystko zapytaliśmy Piotra Czachowskiego, byłego piłkarza między innymi Udinese, obecnie eksperta Eleven […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

PRASA. Alvarez: „Przyjechałem wygrywać tytuły z Cracovią. Chcemy zagrać w Lidze Europy”

– Przyjechałem tutaj wygrywać tytuły. Trener Probierz też mierzy wysoko, najwyżej, jak tylko można. Również dąży do zdobycia mistrzostwa, pucharu. Chciałbym poprowadzić Cracovię do fazy grupowej Ligi Europy, a wtedy stanie się bardziej rozpoznawalna na kontynencie – mówi Marcos Alvarez, nowy nabytek „Pasów” w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”. Co jeszcze słychać w dzisiejszej prasie? Mamy […]
08.08.2020
Weszło
07.08.2020

Ronaldo nie zbawił Juve. Lyon wyrzuca „Starą Damę” z Ligi Mistrzów!

Nie było tak, że Juventus nie próbował skonsumować tego Lyonu. Więcej – robił to całkiem uroczo. Spocony Sarri nerwowo przygryzał coś przypominającego peta. Bentancur przeplatał przebłyski talentu ze skrajnym piłkarskim debilizmem. Bernardeschiemu zdarzyło się przechytrzyć nie tylko rywali, ale i samego siebie. Ronaldo walnął dwie bramki i choć nie grał wielkiego spektaklu, to miał takie […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

To jest Varane? To jest jakaś popierdółka, a nie Varane!

Czy Real Madryt miał szanse ograć dziś Manchester City? Oczywiście. Problem „Królewskich” polegał jednak na tym, że do Manchesteru przywiózł dwóch piłkarzy zdolnych do walki o awans. Jeden nazywa się Thibaut Courtois, a drugi Karim Benzema. Ponadto przywiózł atrapę Piotra Polczaka i sobowtóra Jana Sobocińskiego, bo nie damy sobie wmówić, że na środku obrony ekipy […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

Alarm COVID-owy w Legii: zakażony ma być masażysta

Sami widzicie, co się ostatnio dzieje w kraju – bijemy kolejne rekordy zakażeń koronawirusem, niebezpiecznie zbliżamy się do granicy tysiąca przypadków dziennie. A ludzie futbolu, choć z szeregiem przywilejów, to wciąż ludzie i choroba magicznie ich nie omija. Niestety, z tego co słyszymy, doczekaliśmy się kolejnego przypadku w Ekstraklasie. Tym razem w Legii. Nie chodzi […]
07.08.2020
Kanał Sportowy
07.08.2020

HEJT PARK. Andrzej Grajewski gościem Krzysztofa Stanowskiego

Andrzeja Grajewskiego nie każdy lubi, ale jedno trzeba mu oddać – nudy z nim nie ma. Dzisiaj były właściciel Widzewa Łódź przejmuje antenę Kanału Sportowego. Dzwońcie i pytajcie „Grajka” o co tylko chcecie. Dyskusję poprowadzi Krzysztof Stanowski. Start o 19:00, więc nie ma strachu, zdążycie na Ligę Mistrzów. 
07.08.2020
Blogi i felietony
07.08.2020

Działacze nie potrafią zrobić głupich testów na wirusa, więc jak mają robić transfery?

Wyobrażam sobie, że prezes polskiego klubu ekstraklasowego przychodzi do roboty, siada do biurka, wytęża umysł i stwierdza: „kurwa, moglibyśmy jednak zrobić testy na koronawirusa”. Potem patrzy przez okno, widzi, że chłopaki już biegają, wcześniej się witali i siedzieli w jednej szatni, ale stwierdza: „oj tam, oj tam”. Robi te testy, wychodzi zakażenie, on jest zaskoczony. […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

Każda medialna wojenka z Błaszczykowskim jest z góry skazana na porażkę

Współwłaściciel Wisły Kraków wytacza poważne działa przeciwko byłemu prezesowi Wisły Kraków. Były prezes Wisły Kraków odpowiada na Twitterze i rzuca nowe światło na sprawę. W większości tego typu przypadków powiedzielibyśmy – słowo przeciwko słowu, poszukajmy luk w stanowiskach obu stron, może prawda leży gdzieś pośrodku? Natomiast w tej sytuacji Piotr Obidziński stoi na z góry […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

„Puchar już nie jest nasz”. Rozliczenia Pucharu Polski z 2005 roku

Sąd Okręgowy we Wrocławiu prawomocnie skazał dwóch z trzech oskarżonych osób w sprawie ustawienia finału Pucharu Polski z 2005 roku, w którym zmierzyła się Dyskobolia Grodzisk Wielopolski i Zagłębie Lubin. Zadzwoniliśmy do bohaterów tamtego finału, a także do osób obecnie związanych z oboma klubami, żeby spytać, jak zapamiętali mecz sprzed piętnastu lat i jak by zareagowali, […]
07.08.2020
Bukmacherka
07.08.2020

Sianokosy w BETFAN! Zgarnij ekstra bonus od depozytu

Legalny polski bukmacher BETFAN przygotował dla swoich graczy ofertę specjalną z okazji powrotu Ligi Mistrzów! Wszyscy, którzy zaznaczyli na swoim koncie zgody marketingowe, mogą otrzymać ekstra bonus. Zasady są proste, ale dla jasności wszystko raz jeszcze wytłumaczymy. W promocji bierze udział każdy, kto – jak wspomnieliśmy – zaznaczył zgody marketingowe. To pierwsza odsłona tego typu […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

„Francuzi w tym formacie Ligi Mistrzów widzą szansę, a nie problem”

Paris Saint-Germain już zdążyło awansować do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Olympique Lyon jest blisko sensacji, jak byłoby bez wątpienia wyeliminowanie Juventusu. Czyżby zatem francuskie kluby miał rozegrać najlepszy sezon od dawna w Lidze Mistrzów? Przedwcześnie zakończone rozgrywki ligowe przeszkodzą im w tym czy może pomogą? O tym opowiadał w rozmowie z nami Eryk Delinger, ekspert w […]
07.08.2020