post Avatar

Opublikowane 28.05.2019 20:28 przez

Michał Kołkowski

Czy to sensacja? Nie, to za dużo powiedziane, ale na pewno niespodzianka. Portugalia to jeden z głównych faworytów do triumfu w mistrzostwach świata u-20. Tymczasem dzisiaj w Bielsku-Białej młodzi Portugalczycy musieli uznać wyższość Argentyny.  Drużyna z Półwyspu Iberyjskiego miała więcej z gry, grała składniej i generalnie sygnalizowała większą piłkarską klasę, ale tablica wyników jest nieubłagana. 2:0 dla Albicelestes i nie chce być inaczej.

Jako się rzekło – polot w rozegraniu akcji na pewno był po stronie Portugalii. Widać, że to drużyna generalnie ułożona już trochę w stylu seniorskim – rozsądnie szukająca akcji oskrzydlających, stosująca wymienność pozycji. Zawodnicy umiejętnie wyprowadzają swoich partnerów na najlepszą pozycję w danym wariancie rozegrania akcji. To się po prostu czuje, widzi gołym okiem – stężenie talentu jest w tej drużynie spore i już niedługo paru zawodników nawet nie tyle zastuka, co załomoce w drzwi ozdobione tabliczką z napisem „Wielki futbol”. Wartość niektórych już teraz wycenia się na kilkadziesiąt milionów w twardej walucie. Ale piłka nożna to figlarna gra i czasem zespół optycznie słabszy może wygrać mecz dwiema bramkami i spartaczyć kilka wyśmienitych okazji na trzy kolejne gole.

Zresztą – najlepiej to podsumowuje przebieg pierwszej połowy. Otwierające pół godziny spotkania to był czas naprawdę zdecydowanego natarcia Portugalczyków. Kreowali sobie oni sytuację za sytuacją, a rywale z Ameryki Południowej mogli tylko liczyć na ich nieskuteczność i szukać rozpaczliwych kontrataków, lecz nie byli w tym zbyt skuteczni. A jednak – doczekali się swojego momentu.

Niechlujne wykańczanie akcji i przekombinowane pomysły przy rozegraniu futbolówki w okolicach szesnastki przeciwnika zemściły się w 32 minucie. Szybka akcja skrzydełkiem, piłka w pole karne i bum – 1:0 dla Argentyny. Czy zasłużone? Nie. Na pewno nie. Lecz z drugiej strony – Jota, Gedson Fernandes czy Diogo Leite nie mieli przecież zakazu oddawania lepszych strzałów na bramkę.

Inna sprawa, że zdobywca gola na 1:0, Adolfo Gaich, miał przy  swoim strzale więcej szczęścia niż rozumu, bo wcisnął do sieci okrutnego farfocla.

Co było w całej bramkowej akcji emblematyczne dla całego spotkania – Portugalczycy nawet nieźle wrócili do obrony przy kontrataku, zorganizowali się szybko. Jak przystało na dojrzałą drużynę. Jednak przegrali wszystkie pojedynki bark w bark, wszystkie starcia fizyczne. Argentyńczycy im po prostu tego gola po chamsko wepchnęli do siatki. Siłą, nie finezją. I tak było przez cały mecz. Przewaga fizycznej mocy zdecydowania była po stronie Albicelestes. Portugalia próbowała przeciwstawić temu klasę w rozegraniu akcji, lecz to akurat w tym meczu okazał się zbyt cienki argument.

Z tego chyba wynikał też fakt, że w drugiej odsłonie mecz zdecydowanie się wyrównał. Im dalej w las, tym mniej konkretnie kąsała Portugalia, zaś Argentyna była coraz groźniejsza. Mecz jednak w drugiej odsłonie już trochę mniej nawiązywał do szumnych zapowiedzi, które przedstawiały starcie tych reprezentacji jako „przedwczesny finał” turnieju. Jasne, były wielkie momenty – choćby zupełnie zdumiewające… nazwijmy to, podanie-przewrotka w wykonaniu Rafaela Leao. Ale w Portugalii ewidentnie z każdą minutą gasł ten początkowy animusz, tymczasem Argentyna słabnącej euforii Europejczyków przeciwstawiła pragmatyzm, spokój oraz cierpliwość. I na tym skorzystała w końcówce. Po prostu wyczekała na swój moment.

Najpierw gol na 2:0 w 84 minucie, zaakceptowany po arcy-długiej analizie VAR-u. A potem jeszcze kilka okazji Albicelestes na podwyższenie rezultatu, w tym jedna dwóch na jednego, gdzie tym „jednym” był bramkarz Portugalii. Niby podopieczni Helio Sousy dominowali, a gdyby skończyli z czwórką w plecy, to nie mogliby mieć do nikogo pretensji. Pod presją zaczęli popełniać głupie błędy, głównie w środkowej strefie boiska.

Nagle czar prysł – okazało się ponad wszelką wątpliwość, że to wciąż tylko młodzieżowcy.

Spotkanie w pewnym momencie przypominało nawet trochę starcie Portugalii u-21 z reprezentacją Czesława Michniewicza. Gdy rodakom Cristiano Ronaldo uciekł wynik, w końcówce zaczęła się totalna panika i chaotyczne bicie wrzutek w szesnastkę. Z takiego rozwiązania ucieszyli się wcześniej Polacy, dzisiaj Argentyńczycy, też nieźli w powietrzu. Zdaje się również, że niektóre zmiany portugalskiego szkoleniowca wniosły więcej szkody niż pożytku, przynajmniej w kontekście tego spotkania.

Bo najważniejsze spotkanie w tych okolicznościach przyrody jest dopiero przed Portugalią. Argentyna ma już sześć punktów i w fazie grupowej nic specjalnego jej nie grozi, a jej dzisiejsi rywale muszą się jeszcze spiąć na ostatnie spotkanie grupowe, żeby nie zrobić sobie przykrego psikusa już na samym starcie turnieju, w którym obie dzisiejsze ekipy – ale ze szczególnym naciskiem na Portugalię – marzą przecież o złotym medalu.

fot. newspix.pl

Opublikowane 28.05.2019 20:28 przez

Michał Kołkowski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Hiszpania
31.10.2020

Bum, bum, bum. To Barcelona tłucze głową w mur

Są czasami w futbolu takie spotkania, gdy piłka po prostu za nic w świecie nie chce odnaleźć drogi do siatki. I taki był właśnie mecz Deportivo Alaves z FC Barceloną. W drugiej połowie gospodarze mieli problemy, by wymienić choćby dwa czy trzy celne podania na własnej połowie. Barca cisnęła, napierała. Raz po raz uderzała na […]
31.10.2020
Weszło
31.10.2020

Polski wieczór? Skorupski znów bez czystego konta, Walukiewicz ograny przy bramce

Ech, gdy w Serie A dochodzi do tzw. „polskiego meczu” z udziałem dwóch zawodników defensywnych, wymarzony scenariusz jest jeden – bezbramkowy remis. Już po samym wyniku – 3:2 dla Bolonii – widać, że dzisiejsze starcie Łukasza Skorupskiego z Sebastianem Walukiewiczem nie ułożyło się po naszej myśli. Bramkarz gospodarzy? To jego 38. mecz z rzędu bez […]
31.10.2020
Weszło FM
31.10.2020

Niedziela z Weszło FM? Sprawdź jakie audycje pojawią się jutro w radiu!

Skoro niedziela, to pewnie jest jedno: dzień na Weszło Fm rozpocznie z Wami Marcin Ryszka. Kto będzie jego kolejnym wyjątkowym gościem w audycji „W ciemno”? Przekonacie się włączając radio o 9. Godzinę później w „Dwójce bez sternika” będziecie mogli popłynąć z piękną i bestią, czyli z Moniką Wądołowską i Adamem Kotleszką. Od 11.30 do odsłuchu […]
31.10.2020
Weszło
31.10.2020

Liverpool nie wrzucił najwyższego biegu, ale wygrał z West Hamem

Tak jak tydzień temu nie mieliśmy w co ręce włożyć, bo poprzednia sobota obrodziła wieloma ciekawymi meczami, tak dzisiaj musieliśmy szukać rozgrywki za wszelką cenę. No i spotkanie Liverpoolu z West Hamem w innych warunkach byłoby niezbyt interesujące, natomiast dzisiaj trzeba było rzucić okiem. Bo Fabiański. Bo Liverpool, nie pierwsza lepsza ekipa, lekko mówiąc. I […]
31.10.2020
Niemcy
31.10.2020

Lewy odpoczął, Bayern wygrał. Zmiennicy Polaka nie pomogli

Po ponad dwóch latach przerwy Robert Lewandowski, będąc do dyspozycji trenera, nie zagrał w meczu ligowym Bayernu. 25 września 2018 roku „Lewy” przesiedział na ławce spotkanie z Augsburgiem (remis 1:1). Później zabrakło go trzy razy, ale chodziło o kontuzję lub zawieszenie za kartki. Dopiero teraz Hansi Flick postanowił dać odpocząć Polakowi i to tak całkowicie, […]
31.10.2020
Weszło
31.10.2020

Solidny występ Recy z Atalantą, ale Crotone punktów nie urwało

Nie ukrywajmy – mecz Crotone z Atalantą to nie jest pierwszy wybór na futbolową sobotę. Natomiast nam takie spotkanie wydawało się całkiem ciekawe z prostego powodu, który ma nawet. Arkadiusz Reca kontra klub, z którego jest wypożyczony do Pitagoricich – to zawsze dobra okazja, żeby udowodnić, że w Bergamo się mylili. Jak wyszło? Bez rewelacji, chociaż […]
31.10.2020
Anglia
31.10.2020

Koło rotacji Guardioli tym razem wylosowało dobry wynik

Po przeciętnym meczu z West Hamem United, Pep Guardiola musiał wymyślić coś, co nieco przełamałoby stagnację, która zaczęła dopadać The Citizens. No i wymyślił – zakręcił swoim kołem i wymienił trzech piłkarzy. Wszyscy okazali się kluczowi. Analizę tego spotkania wypada jednak zacząć od Sheffield United. Podopieczni Chrisa Wildera wydawali się być na fali wznoszącej, po […]
31.10.2020
Hiszpania
31.10.2020

Przełamanie Hazarda, dublet Benzemy. Real Madryt wraca na zwycięskie tory

Starcie Realu Madryt z Huescą zapowiadało się całkiem interesująco. Rywal „Królewskich” niby szwendający się w okolicach strefy spadkowej, ale mimo wszystko preferujący dość otwarty, odważny futbol. Nawet w starciach z topowymi oponentami. Poza tym – urzędującym mistrzom Hiszpanii zdarzają się ostatnio wstydliwe wpadki, więc wcale nie było takie pewne, że dziś bez problemów przechylą oni […]
31.10.2020
Hiszpania
31.10.2020

Puyol, słuchaj, głupia sprawa…

Patrząc na stan barcelońskiego ogródka, aż trudno nie współczuć jego przyszłej ekipie dozorców. Roboty tyle, że nawet Bob Budowniczy mógłby wymięknąć, ale nic w tym dziwnego, skoro niekompetencja Bartomeu przejdzie do historii podręczników o zarządzaniu w biznesie. No, jak już jesteśmy przy historii, słuchajcie. Ma ktoś numer do takiego walecznego jegomościa z bujną czupryną? Nie, […]
31.10.2020
Weszło
31.10.2020

Wszechburmistrz, mały Fryzjer, przeklęte baraże. Wysoki lot Unii Janikowo

Unia Janikowo to unikalna historia o tym, jak polityk rządzący przez 30 lat miasteczkiem, ba, chwalony przez mieszkańców przez okrągłe sześć kadencji, nieomal utracił swoje stanowisko przez chwilową słabość do polskiej piłki. Jak to możliwe, żeby szanowany samorządowiec dał się wpuścić w korupcję sportową? Jak to możliwe, że Unia trzy razy z rzędu przegrała baraże […]
31.10.2020
Weszło
31.10.2020

Fabiański zatrzyma Liverpool? Mecz z West Hamem hitem dnia

Mistrzowie Anglii kontra Łukasz Fabiański. Te starcia zwykle nie kończyły się dobrze dla polskiego bramkarza, jednak tym razem może być inaczej. Przy znaczących osłabieniach w szeregach „The Reds”, West Ham może zwęszyć swoją okazję do zdobyczy punktowej. Czy tak się stanie? Sprawdźcie nasze typy w eWinner! Liverpool – West Ham Ostatnie mecze bezpośrednie: WWRWW Poprzednie […]
31.10.2020
Weszło
31.10.2020

PSG mocno osłabione. Czy Nantes to wykorzysta?

Weekend francuski? Nie, to nie promocja w popularnej sieci supermarketów. W Totolotku czeka na nas promocja, dzięki której obstawimy Ligue 1 bez ryzyka. A skoro tak, to warto poszukać wysokich kursów na niespodzianki. Jedną z nich mogą sprawić piłkarze Nantes, którzy zagrają z mocno osłabionym PSG. Sprawdźcie nasze typy na to spotkanie! Nantes – PSG […]
31.10.2020
Weszło
31.10.2020

„Wolałem trzecią ligę niemiecką niż beniaminka Ekstraklasy”

Adrian Małachowski był kapitanem Legii Warszawa w Młodzieżowej Lidze Mistrzów, gdy ta pokonywała Sporting Lizbona i remisowała z Borussią Dortmund, lecz w seniorskiej piłce przebijał się gdzie indziej. Najpierw w drugoligowym Zniczu Pruszków, a ostatnio w pierwszoligowym GKS-ie Bełchatów, z którego wypromował się do FC Magdeburg. To trzecia liga niemiecka, ale mówimy o klubie z […]
31.10.2020
Weszło
31.10.2020

STAN FUTBOLU | BURKHARDT, WŁODARCZYK, ROKUSZEWSKI, KOTLESZKA

Czy można rozpocząć sobotni poranek lepiej niż „Stanem Futbolu”? Wiadomo, że nie. Gośćmi Krzysztofa Stanowskiego są dzisiaj: Marcin Burkhardt, Mateusz Rokuszewski, Tomasz Włodarczyk oraz Adam Kotleszka. Zapraszamy do TVP Sport oraz Weszło.FM!
31.10.2020
Weszło
31.10.2020

„Cześć, jesteśmy Angel City FC” – Natalie Portman i jej towarzyszki wkraczają do świata piłki 

„Amerykanie, u nich jest ten soccer” – usłyszymy w jednej ze słynnych internetowych przeróbek studio mistrzostw świata z 2002 roku. Ten właśnie soccer za sprawą olbrzymich sukcesów kobiecej reprezentacji USA musiał być kołem zamachowym dla jeszcze większych inwestycji w sport. Nie spodziewaliśmy się jednak, że naprawdę zobaczymy coś w rodzaju żeńskiej odpowiedzi na Inter Miami. […]
31.10.2020
Weszło
31.10.2020

Troska, która nie przyniosła niczego dobrego. Jak Andora burzy pomnik swojego lidera?

Pierwszy oficjalny mecz reprezentacja Andory rozegrała w 1996 roku. Już rok później debiutował w niej Ildefons Lima, grając przeciwko Estonii. Przez 23 lata dumnie biegał w trykocie Tricolors, będąc na dobrej drodze do przejścia do historii. No właśnie, na drodze, bo to, co dobre, co jasne, co kolorowe dobiegło końca, a 40-letni Lima znalazł się […]
31.10.2020
Weszło
31.10.2020

PRASA. Trałka: Miałem koronawirusa. Bolały plecy i głowa, nadal nie mam smaku

Co słychać w prasie w weekend bez ligowych meczów? Jest moment na analizy i dywagacje, ale także na to, by więcej uwagi poświęcić Pucharowi Polski. Łukasz Trałka opowiada w „Super Expressie” o tym, jak przechodził koronawirusa. – Złapałem go przed przerwą na kadrę, co pozwoliło w tym czasie się wyleczyć. Mój przypadek na szczęście nie był […]
31.10.2020
Weszło Extra
31.10.2020

Sroga kara za skąpstwo, czyli jak szaman z Mozambiku obłożył klątwą australijski futbol

Wiele razy w historii futbolu mówiło się o klątwach ciążących na jakimś klubie, piłkarzu czy kraju. Wystarczy przypomnieć choćby słynną klątwę Beli Guttmanna, która od dziesięcioleci uniemożliwia lizbońskiej Benfice triumf w jakichkolwiek europejskich rozgrywkach. Dzieje wielu angielskich klubów naznaczone są z kolei przez klątwy cygańskie. Zdarzało się również, że klątwy nieopatrznie rzucali artyści – Mick […]
31.10.2020