post Avatar

Opublikowane 25.05.2019 00:32 przez

redakcja

Tychy jeszcze nie do końca wkręciły się w mistrzostwa świata U-20. Mecz Katar – Nigeria, inaugurujący turniej na tyskim stadionie, delikatnie mówiąc nie okazał się frekwencyjnym sukcesem. Nikt nie śmiał zakładać kompletu widzów, ale jednak spodziewano się lepszego wyniku.

Na trybunach stawiło się dokładnie 3010 widzów. Z naszej perspektywy wydawało się nawet, że jest ich jeszcze mniej. Najwidoczniej jednak najniższe rzędy po stronie sektora prasowego były zapełnione najszczelniej na całym obiekcie. W każdym razie zapewniono nas, że to rzetelne dane dotyczące liczby osób, które faktycznie przyszły na mecz, a nie liczba upoważnionych czy coś w tym rodzaju.

Dla porównania. W dopiero co zakończonym sezonie I ligi miejscowy GKS tylko cztery razy miał minimalnie mniejszą liczbę widzów. Mówimy już o okresie, gdy efekt nowego stadionu minął dawno temu, a drużyna rozczarowującymi wynikami sprawiała, że niejeden stały bywalec ze wcześniejszych sezonów teraz pewnie raz czy drugi zostawał w domu.

davdavdav

Wielkie luzy były też na prasówce, zwłaszcza w górnych rzędach.

sdr

Trudno się jednak dziwić, że Katarczycy i Nigeryjczycy nie przyciągnęli tłumów. Po pierwsze – nie jest to zestaw, który działa na wyobraźnię przeciętnego kibica. Zdecydowanie nie. Po drugie – pora meczu była mało atrakcyjna. Piątek, godzina 18:00, wielu dopiero kończy pracę lub wraca do domu. Po trzecie – FIFA kolejny raz bilety na swoją imprezę sprzedaje wyłącznie przez internet. Narzekania na ten system są dość częste.

 – Dwa lata temu podczas Euro U-21 na samym końcu można było normalnie w kasie kupić „zwroty”. To było bardzo dobre rozwiązanie, bo nie każdy swobodnie porusza się po internecie czy ma kartę kredytową. Dla nas to akurat nie problem, ale jeśli ktoś się namyślił w ostatniej chwili i uznał, że jednak by poszedł, to w zasadzie nie ma jak tego zrobić. A szkoda, bo same ceny biletów są bardzo w porządku. Za miejsca na środku stadionu zapłaciliśmy po 20 zł – mówią dwaj panowie w już dość podeszłym wieku.

Co ich przyciągnęło na mecz? – Jak jest wielka impreza w Tychach, to wypada być, bo nie wiadomo, kiedy będzie następna. Nikomu nie kibicujemy, ale liczymy, że objawią się jakieś perełki, którymi będzie się można zachwycić. Nigeryjczycy na tych młodzieżowych turniejach zawsze mieli dobrych zawodników – tłumaczą.

Zdecydowanie najczęstszym obrazkiem na trybunach był ojciec z synem w przedziale 6-10 lat plus ewentualnie inne osoby z rodziny. – Przyszliśmy dla samych mistrzostw, a przy okazji syn po raz pierwszy zobaczy nasz stadion. Już widzę, że jest zadowolony i przejęty wydarzeniem – mówi jeden z ojców.

Z tego punktu widzenia taki mecz faktycznie stanowił idealny moment, żeby pociecha zaczęła futbolową edukację. Jakby nie było, mowa o międzynarodowym turnieju rangi mistrzowskiej, drugim najważniejszym dla FIFA. Trochę piłki na dobrym poziomie można zobaczyć, a wszystko to w całkowicie luźnej otoczce, bez wysłuchiwania, kto jest damą lekkich obyczajów i co w związku z tym faktem należy z nim zrobić.

Długimi fragmentami atmosfera była więc stricte sparingowa, słyszało się wszystkie okrzyki z boiska. Gdy jednak tylko któraś z drużyn przeprowadzała składną akcję czy stwarzała sytuację, rozlegały się naprawdę gromkie brawa i głosy ekscytacji. Czasami było nawet jak w Anglii. Jeden z Nigeryjczyków powalczył przy linii bocznej i zdołał jeszcze uzyskać aut dla swojej drużyny – brawa.

Łatwo dało się zauważyć, że atmosfera w kadrze Nigerii jest świetna. Po każdej bramce wszyscy rezerwowi cieszyli się razem z grającymi kolegami.

dav

Wszystkiemu przyglądała się reprezentacja RPA, która w sobotę zagra z Argentyną.

smartcapture

Publiczność rzecz jasna była raczej neutralna, choć kilka razy grupka dzieci krzyczała „Nigeria, Nigeria!”. Osób zaangażowanych po którejś ze stron prawie nie odnotowano. A jeśli już, byli to Nigeryjczycy. Kilku się znalazło. Po końcowym gwizdku piłkarze podchodzili do nich i wymieniali uprzejmości. Robili to zresztą również z drugiej strony boiska. Mimo wszystko atmosfera i cała otoczka chyba przypadła im do gustu.

davdav

W sumie trudno się dziwić. Wielu zawodników pewnie nigdy wcześniej nie grało na tak ładnym obiekcie. W nigeryjskiej kadrze większość piłkarzy na co dzień występuje w ojczystych klubach. A ci kopiący w Europie przeważnie są jeszcze zupełnie nieznani. Tom Dele-Bashiru, dziś autor jednego z goli, przynależy do Manchesteru City, ale w pierwszym zespole wystąpił tylko raz i to w sezonie 2017/18 (pół godziny w Pucharze Ligi z Leicester). Nathan Ofoborh jest zawodnikiem Bournemouth, jednak na razie jego największe osiągnięcie to dwukrotna obecność na ławce w Premier League. Spośród „Europejczyków” największą markę ma środkowy pomocnik Kingsley Michael. Bologna w minionym sezonie wypożyczyła go do Perugii, dla której uzbierał 25 meczów w Serie B i zdobył jedną bramkę. Katarczycy to już zupełna egzotyka: same kluby krajowe plus trójka z belgijskiego Eupen, do którego trafiła wyłącznie dlatego, że właściciel jest z Kataru. A i tak nikt z nich jeszcze nie zadebiutował w pierwszym zespole.

Co do samego meczu – wyższość przedstawiciela Afryki nie podlegała dyskusji. Nigeria praktycznie nie stosowała gry dalekimi piłkami. Wszystko po ziemi, dokładnie, z wyczuciem. Skończyło się na czterech zdobytych bramkach, a spokojne mogło być ich więcej. Katar zagrał piłkę juniorską. W defensywie panował totalny bajzel, brak ładu i składu, ale w ofensywie zdarzały się przebłyski. Przed przerwą najpiękniejszą akcję przeprowadzili Azjaci, gdy dwóch zawodników efektownie pograło między sobą i po podaniu piętą przed wielką szansą znalazł się Yusuf Abdurisag. Kopnął jednak nie w ten róg co trzeba i zablokował go wykonujący wślizg obrońca.

Jakieś perełki? Kilka nazwisk się wyróżniało. Najbardziej chyba podobała się gra kapitana Nigerii. Grający na lewej obronie z nr 3 Ikouwem Udo zapewniał spokój w swojej strefie, a w ofensywie błyszczał. Pierwsze dwa gole to w dużej mierze jego zasługa. Najpierw nawinął rywala i strzelił „zewniakiem”, po którym niezbyt pewnie interweniował katarski bramkarz, więc Maxwell Effiom mógł spokojnie posłać piłkę do siatki. Później Udo przeprowadził efektowny rajd, minął trzech przeciwników i na koniec idealnie podał, z czego skorzystał Okechukwu Offia. Gość jest do wyjęcia z Enyimba SC, choć coś czujemy, że nie jesteśmy jedynymi, którym jego gra przypadła do gustu.

Nigeryjczycy przed przerwą atakowali niemal wyłącznie lewym skrzydłem, dopiero po zmianie stron akcenty zostały bardziej rozłożone. Najpiękniejsze zagranie meczu to z kolei asysta Kingsleya Michaela na 3:0. Kapitalnie prostopadłym podaniem odnalazł Dele-Bashiru w polu karnym.

Po meczu na konferencjach prasowych obu trenerów dziennikarzy było 6-7. Garsteczka. Po jednym z Kataru i Nigerii plus Polacy. W trakcie konferencji zabraniano robienia zdjęć. Akredytowani foto w ogóle nie mieli wejścia na salę. Zdjęcia robił jedynie fotograf wyznaczony przez FIFA, podobnie jak w mixed zonie. Bardzo tego pilnowano. Dwa lata temu podczas EURO niby też wprowadzono takie restrykcje, ale dało się je obejść.

smartcapture

Selekcjoner zwycięzców chwalił swój zespół, podkreślając jednak, że wcale nie było tak łatwo. Opiekun pokonanych przyznał, że rywal był lepszy i zasłużył na zwycięstwo. Katarczycy chyba zdają sobie sprawę, że prawdopodobnie odegrają rolę kopciuszka. Przy wyniku 0:4 ich dziennikarz potrafił podekscytowany wstawać z miejsca, bo jego drużyna miała zalążek akcji dającej nadzieję na gola honorowego.

W strefie mieszanej Nigeryjczycy wyszli całą grupą, z dziennikarzami chwilę pogadał Kingsley Michael – ten z Perugii. Generalnie nie miał wiele do powiedzenia, kilka słów i koniec, następne pytanie. Przyznał, że celem jego zespołu jest dojście do finału (jego poprzednicy nigdy nie wygrali MŚ U-20, dwa razy dotarli do finału), ludzie w Polsce są fajni i przyjacielscy, murawa była dobra, a Łukasza Skorupskiego zna, miły gość i dobry bramkarz, ale nie mają teraz kontaktu. Katarczycy przemykali nieniepokojeni jeden po drugim.

Już w sobotę w Tychach drugi mecz, w którym frekwencja powinna być co najmniej dwa razy większa. Grająca z RPA Argentyna przyciąga samą nazwą, ma kilku bardzo poważnych piłkarzy, a sobota 20:30 to zdecydowanie lepszy termin do wycieczki na stadion niż piątek 18:00.

Tekst i zdjęcia: Przemysław Michalak

Opublikowane 25.05.2019 00:32 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
26.10.2020

Cieszę się, że żona jeszcze mnie nie spakowała

Ma 67 meczów w Ekstraklasie, tylko 27 lat, jeszcze w sezonie 17/18 grał w ekstraklasowej wówczas Niecieczy. Tymczasem Patryk Fryc dzisiaj, zamiast grać na przynajmniej centralnym poziomie, jest grającym prezesem okręgówkowej Kotwicy Korczyna. Winda potrafi zjechać po piłkarza, zabrać go wysoko, ale może też posłać w dół. Patryk Fryc opowiada nam o swojej nowej rutynie […]
26.10.2020
Weszło Extra
26.10.2020

Na co byłoby dziś stać reprezentację Rzeczpospolitej Obojga Narodów?

Z powodu kalendarzowych zawirowań nie ma pewności, którego dokładnie dnia Rzeczpospolita Obojga Narodów zawarła z Carstwem Rosyjskim rozejm w Dywilinie. Mógł to być 11 grudnia 1618 lub 3 stycznia 1619 roku. Tak czy owak, na mocy porozumienia przypadły Rzeczpospolitej terytoria – ziemia smoleńska, czernihowska i siewierska. Przyjmuje się, że obszar państwa sięgnął wówczas miliona kilometrów […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Śmierć pięknych dziesiątek

Kiedy myślimy o klasycznej futbolowej dziesiątce, najczęściej wymieniamy takie postacie jak Juan Carlos Valeron czy Juan Roman Riquelme. Starsi mogą pokusić się o choćby Michela Platiniego, Michaela Laudrupa czy Kazimierza Deynę. A teraz? Co możemy zrobić teraz? Ano niewiele, bo piękne dziesiątki za naszych czasów umarły. W pogoni za dziecięcymi marzeniami Bazarowe podróbki klubowych koszulek […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

PRASA. „Mam wrażenie, że część klubów I ligi kombinuje i celowo przekłada mecze”

W poniedziałkowej prasie Andrzej Iwan sugeruje kombinatorstwo u niektórych pierwszoligowców, Dariusz Dziekanowski chwali styl gry Lecha, Piotr Wołosik i Janekx wyśmiewają żebractwo Jagiellonii, a Zbigniew Boniek mówi o łagodnym przebiegu zakażenia koronawirusem. Jest też tekst o tym, jak wyglądałaby idealna akademia.  PRZEGLĄD SPORTOWY Antoni Bugajski o fatalnym początku Piasta Gliwice. Największy ekstraklasowy pożar w Piaście […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Nie jestem kozakiem, który zdominuje wszystkich w I lidze

Dlaczego nie wyszło mu w Lechu? Jak wspomina okres pracy z Adamem Nawałką i czy były selekcjoner reprezentacji Polski potrafi być przekonujący? Dlaczego nie bolały go słowa Tomasza Rząsy o tym, że w porównaniu do wychowanków Lecha wypada niekorzystnie? Czego mógł nauczyć się od Pedro Tiby? Dlaczego nie ma żalu do Dariusza Żurawia, że nie […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

MVP Szymański, Przybyłko demoluje MLS, Krychowiak wyleciał z boiska | STRANIERI

Kolejny udany weekend w wykonaniu biało-czerwonych za nami. Robert Lewandowski z hattrickiem, Mateusz Klich z asystą – to wszyscy wiemy. A co słychać poza mainstreamem? Kolejne skalpy do kolekcji zbiera Kacper Przybyłko, Sebastian Szymański czaruje w Rosji, a Grzegorz Krychowiak przesadza ze wślizgami. Łapcie nasz cotygodniowy raport stranieri i sprawdźcie, jak radzili sobie Polacy w […]
26.10.2020
Weszło FM
25.10.2020

Poniedziałek na Weszło FM – co nas czeka?

Początek nowego tygodnia po zmianie czasu nigdy nie jest łatwy. Na świecie robi się ciemniej i bardziej ponuro. Poranek wspólnie z Wojtkiem Pielą i Darkiem Urbanowiczem może być jednak wspaniałym pomysłem na to, aby poprawić sobie nastrój. W Weszło FM „Dwójkę bez sternika” rozpoczniemy już o 7:00, a w programie rozmowy choćby z napastnikiem Rakowa […]
25.10.2020
Anglia
25.10.2020

Tak wygląda prawdziwy kanonier

Jeśli sztywno trzymalibyśmy się nazewnictwa, to napisalibyśmy, że w tym meczu zagrało czternastu Kanonierów – jedenastu piłkarzy Arsenalu z pierwszego składu i trzech wchodzących z ławki. Ale to tylko słowotwórstwo od klubowego przydomka. Na boisku był bowiem tylko jeden kanonier i to wcale nie w drużynie Mikela Artety. O kogo może chodzić? Oczywiście o Jamiego […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Lech w pucharach – STRONG, Lech w lidze – WEAK

Dobra postawa w pucharach i słabiutki występ w lidze. Wydaje się, że Lech Poznań złapał już swój rytm i przyzwyczaja do niego kibiców od początku tego sezonu. Jesteśmy świadkami powtórki z sezonów 2010/11 i 2015/16 – lechici wtedy też weszli do grupy Ligi Europy, a w Ekstraklasie prezentowali się kiepściutko. Dzisiaj Cracovia potrzebowała jednej wrzutki […]
25.10.2020
WeszłoTV
25.10.2020

LIGA MINUS. Paczul, Kowal, Białek, Roki

Halo, halo! Niedzielny wieczór bez Ligi Minus? Nie ma takiej możliwości. O 19:45 startujemy z waszym ulubionym magazynem poświęconym naszej kochanej Ekstraklasie. Wpadajcie na żywo, albo chociaż z odtworzenia! 
25.10.2020
Inne sporty
25.10.2020

Gigant Formuły 1 znów to zrobił. Hamilton wygrywa i bije rekord wszech czasów

Ostatni raz byliśmy tak zdziwieni, kiedy polski rząd ogłosił plany podniesienia płacy minimalnej. Lewis Hamilton, Mercedes i pierwsze miejsce – te pojęcia w 2020 roku zwykle występują razem. Dzisiejsze zwycięstwo w portugalskim Portimao było o tyle wyjątkowe, że Anglik wygrał Grand Prix po raz dziewięćdziesiąty drugi. Nikt nie ma więcej zwycięstw w Formule 1 niż […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Pan piłkarz Ivi Lopez. Głębia składu Rakowa budzi uznanie

Gdy Ivi Lopez meldował się w Ekstraklasie, witaliśmy go gromkim: czy aby na pewno? Czy skoro za dziewiątką w Rakowie grają Tijanić i Cebula, bezsprzecznie gwiazdy początku rozgrywek, to jest potrzebny Hiszpan? Dodajmy: Hiszpan na wysokim kontrakcie, jednym z najwyższych w Rakowie, a więc na pewno sprowadzany nie po to, by przy tym duecie siedzieć […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Zgodnie z planem? No nie do końca, ale Raków idzie dalej

Chyba tylko tak zwana logika Ekstraklasy mogła sprawić, by Raków Częstochowa nie wygrał dziś ze Stalą Mielec. Pierwsi są rewelacją sezonu, liderem i drużyną zbierającą wysokie noty ze styl, drudzy przed chwilą dostali szóstkę od Wisły Kraków, wcześniej nie potrafili strzelić Podbeskidziu i generalnie jeszcze nie udowodnili, że do ligi się nadają – fani naszej […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Niepokonany Górnik Łęczna na podium 1. ligi. Czas myśleć o awansie?

Możesz zagrywać piętkami „na ścianę”, jak Kamil Zapolnik i Paweł Zieliński. Możesz zakładać „dziury” rywalom jak David Panka. A nawet mieć w ekipie samego Goku. To jednak nic nie znaczy, gdy przyjeżdżasz do Łęcznej. Beniaminek ma za sobą sześć domowych spotkań i nie odnotował jeszcze ani jednej porażki. Ba, mało tego – drużyna Kamila Kieresia […]
25.10.2020
Włochy
25.10.2020

Reca dośrodkowuje, Walukiewicz wyprowadza, czyli włoska ziemia potwierdza talenty Polaków

Południe. Serie A. Cagliari kontra Crotone. Gdyby nie Polacy w obu ekipach, nigdy nie odpalilibyśmy tego meczu. Ciekawsza wydaje się nawet setna powtórka opolskiego festiwalu sprzed dziesięciu lat. Ale skoro już Arkadiusz Reca i Sebastian Walukiewicz spotkali się na włoskiej ziemi, to okej, postanowiliśmy zobaczyć, jak chłopakom pójdzie. Efekt? W sumie to nawet zabawne, że […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Na co jeszcze stać ekipę Andrei Pirlo?

Mistrzowie Włoch kontra sąsiedzi w tabeli. Brzmi absurdalnie, gdy dodamy, że nie chodzi o Romę, Napoli czy Milan, a o Hellas Werona? Trochę tak, ale ekipa z miasta Romea i Julii miała mnóstwo szczęścia, otrzymując trzy punkty za błąd Romy. Gdyby nie one, nie byłoby tak kolorowo. Dlatego spotkanie z Juventusem to szansa na ugranie […]
25.10.2020
Live
25.10.2020

LIVE: Lech wymęczył remis z Cracovią

Rosołek zaliczony, schabowy pewnie też, czas więc na niedzielnie granie! W ligach zagranicznych cudów się nie spodziewamy, nie ma jednego meczu, który wybijałby się ponad resztę. Za to na krajowym podwórku zagrają najpierw Raków Częstochowa (ze Stalą Mielec) i Lech Poznań (z Cracovią), więc oczekiwania jak na polskie realia mamy dość spore. Obyśmy się nie […]
25.10.2020
Anglia
25.10.2020

Premier League w tym sezonie stanęła na głowie. I nam się to podoba!

Everton, Aston Villa czy Leeds? Nie, raczej Tworki czy Choroszcz. Takie pytanie byście usłyszeli, sugerując na początku tego roku, że trzy wspomniane kluby na starcie sezonu 2020/21 zagoszczą w ścisłej czołówce Premier League. To, co wyprawia się na czele w lidze angielskiej, można wręcz porównać do karamboli w amerykańskich seriach wyścigowych. Dzieje się mnóstwo, każdy […]
25.10.2020