Trudno się nie pogubić w tych zmianach, które zachodzą w Lechu. Co roku zapowiadana rewolucja, co okno transferowe obietnice o wyciąganiu wniosków z okien poprzednich, co wywiad przyznanie się do błędów i zapewnienie o ich naprawie. Teraz Lech ustami Karola Klimczaka mówi – wracamy do korzeni, wracamy do stawiania na młodzież, chcemy zbudować drużynę, a nie deklarować walkę o mistrzostwo. Problem w tym, że naprawdę niewielu kibiców reaguje na te słowa potakiwaniem głową i mruczeniem pod nosem „cholera, to może się udać, chyba im zaufam”.

Lech może i ma dobre intencje, ale czy ktoś mu teraz zaufa?

Trzeba mieć jaja, a jednocześnie tupet, by głosić takie zdania jak Karol Klimczak w sobotnim „Stanie Futbolu”. Mówimy tu przecież o prezesie, który przez ostatnie lata zbierał najpoważniejsze cięgi ze wszystkich prezesów Ekstraklasy. Wyszydzany za brak sukcesów sportowych, za negatywnie zweryfikowane tezy czy nietrafione pomysły. Na pewno Klimczak nie jest najgorszym prezesem w lidze, natomiast nie mam wątpliwości, że nie znajdziemy szefa klubu, który byłby ostatnio częściej wyśmiewany. Niebezpiecznie zbliża się do niego Dariusz Mioduski, natomiast on na każdego mema może odpowiedzieć medalem za mistrzostwo Polski sprzed roku, a nie sprzed czterech lat. I ten właśnie Klimczak wychodzi do ludzi, by powiedzieć „kibice, nie powiem wam, że idziemy na majstra, a jak będziemy na 10. miejscu po jesieni, to nie będziemy zwalniać trenera, bo naszym celem jest teraz spokojne budowanie drużyny, a nie galop po mistrzostwo”.

To trochę tak, jakby jeden z lokatorów w pięciopokojowym mieszkaniu oświadczył współdomownikom, że w tym tygodniu to akurat nie on sprząta łazienkę. A przecież ostatnio raz czyścił umywalkę jeszcze wtedy, gdy na mapie była Czechosłowacja, a na widok spodni-dzwonów unosiło się brwi z podziwu, a nie kąciki ust ze śmiechu. Wygodnie jest powiedzieć „w tym roku możemy nie zdobyć mistrzostwa”, gdy ostatnie mistrzostwo zdobyłeś cztery lata temu.

Lech zmienia strategię. Przynajmniej tak mówił Klimczak w sobotę. Prezes tłumaczy to następująco – ostatnio robiliśmy zbyt wiele pochopnych ruchów, które miały nam przynieść mistrzostwo, a cofały nas w rozwoju. Że Lech mógł zostawić na stanowisku Djurdjevicia, który budowałby spokojnie drużynę, ale w Poznaniu widzieli tabelę i próbując ratować sezon postawili na faceta „na tu i teraz”. Z Nawałką nie wyszło? Myk, pakuj raporty, analizy i Tkocza z Zającem, spróbujemy uratować sezon Żurawiem. Wcześniej Bjelicę zwolniono dlatego, że się wkurzyli utratą szans na tytuł. Lech mówi ustami Klimczaka – nastawialiśmy się na mistrzostwo, ustawialiśmy wszystko pod mistrzostwo, a mistrzostwa nie było, zatem czas na zmianę podejścia.

Kolejorz zmienił cel i środki. A mówiąc precyzyjniej – cel zastąpił środkiem do jego zdobycia. Bo jeszcze rok temu Kolejorz mówił „chcemy mistrzostwa”, a dziś twierdzi raczej „chcemy fajnej drużyny, która może da nam mistrzostwo”.

Wsłuchując się w słowa Klimczaka i przykładając ucho to tu, to tam, wychodzi dość jasny plan na przyszły sezon:
– dwa-trzy transfery do klubu (ale „wysokiej jakości”)
– powroty z wypożyczeń (Puchacz, Moder, Tomczyk, Mleczko)
– wprowadzenie kilku młodych (Klupś, Marchwiński, Skrzypczak, Kamiński, Szymczak, Norkowski)
– 25 zawodników w kadrze
– czas dla Żurawia
– presja na wprowadzanie młodych, a nie na wynik za wszelką cenę
– wybaczanie błędów wychowankom, wysokie wymagania od zawodników z zewnątrz

Mistrzostwo ma być wypadkową dobrej pracy (o ile dobra praca nastąpi), a nie celem samym w sobie. – Nie zadeklaruje mistrzostwa, bo to byłoby głupotą albo kłamstwem – przyznawał nauczony przeszłością Klimczak. I tu jest ten tupet. Bo gdyby ubrać to w inne słowa, to wyjdzie prezesowi Klimczakowi coś w stylu „w ostatnich sezonach nic nie wygraliśmy, a jeśli spodziewacie się, że w tym roku coś wygramy, to… nawet się nie spodziewajcie”.

Niemniej w pewnym stopniu rozumiem zmianę strategii Lecha. Argumentacja Klimczaka wydaje się logiczna – umiemy wprowadzać wychowanków, mamy świetną akademię, czasami wypali nam jakiś transfer, więc róbmy to, a wyniki przyjdą. Model Ajaksu, a nie model „ura-bura, dajcie puchar”. W polskiej piłce często oczekujemy stawiania na młodzież – ale gdzieś tam, nie u nas, najlepiej u sąsiada. Ale stawiajmy. Gorzej, gdy postawić musi TWÓJ klub, którego gorszymi wynikami TY się smucisz, a młody zdolny zbiera frycowe na TWOICH oczach. Wtedy już to stawianie na młodzież nie jest takie cool i trendy, lepiej żeby zajęli się tym inni.

I Lech chce budować – brawo, słusznie. Problem w tym, że na przestrzeni ostatnich lat udowodnił, że budować zespołu nie potrafi. Dowody? Od sezonu 2014/15 nic nie zdobył, a po tym sezonie nazbierało mu się tylu zbędnych zawodników w szatni, że wyrzucić musi prawie połowę zespołu. Kolejorz potrafił tworzyć indywidualności i na tym zarobił bimbaliony złotych, bo potrafił wypromować Bednarka, Kędziorę czy Linettego. Stworzył ich w akademii, przeprowadził przez mityczną ścieżkę rozwoju, opakował w Ekstraklasie, a ostatecznie dobrze sprzedał. Nie można odmówić Lechowi tych zasług. Ale budowanie zespołu? Nie, to Lechowi nie wychodziło.

Dlatego po tych deklaracjach Klimczaka (w zeszłym tygodniu w programie Sport.pl mówił wiele podobnych rzeczy, zatem wnioskuję, że to nie swobodny strumień świadomości, a efekt wypracowanej wcześniej wizji) mam w głowie obraz przyszłego sezonu. I z całym szacunkiem dla zawodników wracających z wypożyczeń – oni nie odbudują zaufania do władz klubu i nie przyciągną na trybuny chociażby tych 20 tysięcy widzów. Dzisiejszego Lecha też nie stać na wykreowanie atmosfery typu „budujemy coś razem”. To było możliwe za czasów tria MLS, gdy lechici spadli do II ligi. Wówczas nastąpił romantyczny wspólny zryw kibiców i władz z ludu, klub był lepiony z okruchów, a renowacji przyświecało hasło „nawet w II lidze Lecha się nie wstydzę”. Dziś Kolejorz jest na innym etapie oczekiwań, ale i dzisiejsze władze klubu są na innym miejscu na osi zaufania niż wtedy Majchrzak, Lipczyński i Sołtys.

Zresztą pomysł na nowego Lecha może i jest słuszny. Kupuję strategię „nie opowiadamy w wywiadach o kadrze na mistrza i nie zapowiadamy mistrzostwa w maju, bo to czyny zweryfikują naszą skuteczność”. Natomiast największe obawy mam przy wyborach personalnych. I to nie strategia, filozofia czy plan był największy problemem Lecha, a to, że w Poznaniu nie trafiali z zawodnikami czy trenerami.

Lech w ostatnich latach był jak ten kucharz-amator, co to naczytał się książek Gordona Ramseya, wymyślił obiad na niedzielę typu karmelizowane szparagi w sosie kurkowym pod cynamonowym przykryciu. Sęk w tym, że zakupy zrobił w Biedronce, produkty wybierał po cenie, najlepiej takie tuż przed końcem terminu zdatności do jedzenia. Przepis był okej, składniki do niczego. Teraz mówi tym, którzy mają ten jego posiłek jeść, że „hejże, mam nową recepturę!”. Ale jeśli znów będzie kupował składniki tak, jak robił to w ostatnich latach, to może i sam Ramsey z Magdą Gessler na kolanach będą mu doradzać, a skończy się na tym, że goście będą wertować Pyszne.pl w poszukiwaniu dużej capriciosę z sosem czosnkowym.

Damian Smyk

1i5llhz

fot. FotoPyk

Suche Info
06.10.2022

Wszystkie wyniki czwartkowych meczów Ligi Konferencji

FC Balkani przeszli do historii swojego kraju. Są pierwszym klubem z Kosowa, który wygrał mecz w fazie grupowej europejskich pucharów. Pokonali na wyjeździe turecki Sivasspor, strzelając zwycięskiego gola w doliczonym czasie gry! W „polskiej” grupie Villarreal rozbił Austrię Wiedeń.  Jak wyglądał czwartkowy dzień z Ligą Konferencji? Villarreal nie pozostawił żadnych złudzeń i bezlitośnie skarcił Austrię Wiedeń za fatalne błędy w obronie. Hiszpanie wygrali pewne 5:0, a klasycznym hattrickiem w drugiej […]
06.10.2022
Suche Info
06.10.2022

Wszystkie wyniki czwartkowych spotkań Ligi Europy

Betis Sevilla pokonał na wyjeździe AS Romę, Manchester United nie miał łatwej przeprawy z Omonią Nikozja na wyjeździe. Szymański strzelił gola w starciu z duńskim FC Midtjylland. Jak wyglądał czwartkowy dzień z Ligą Europy? Hitem trzeciej serii gier Ligi Europy było starcie AS Romy z Betisem Sevilla. Podopieczni Jose Mourinho jako pierwsi wyszli na prowadzenie za sprawą Paulo Dybali w 34. minucie po rzucie karnym. Jeszcze przed przerwą wyrównał Guido […]
06.10.2022
Weszło
06.10.2022

Piast i końcówki meczów – bardzo trudny związek

Piast Gliwice w dzisiejszym meczu z Rakowem Częstochowa musiał sobie radzić zarówno bez Damiana Kądziora, jak i Kamila Wilczka. A że nawet ze swoimi największymi gwiazdami w składzie ekipa Waldemara Fornalika nie grzeszy formą, trudno było dawać jej większe szanse w tej rywalizacji. Może ujmijmy to tak – na papierze można by je porównać do pojedynku siłowego pomiędzy Grzegorzem Tomasiewiczem a Tomasem Petraskiem.  Tymczasem obejrzeliśmy wyrównany mecz. Niestety dość nudny. Tak nudny, że wśród zdarzeń, […]
06.10.2022
Suche Info
06.10.2022

Gol Sebastiana Szymańskiego w Lidze Europy [WIDEO]

Sebastian Szymański z pierwszym golem w tym sezonie Ligi Europy. Jego Feyenoord zremisował na wyjeździe 2:2 z duńskim FC Midtjylland. Reprezentant Polski otworzył wynik tego spotkania w 21. minucie. Sędziowie VAR przez kilkadziesiąt sekund analizowali tego gola, ale ostatecznie uznali, że żaden z zawodników Feyenoordu nie był na spalonym. Sebastian Szymański gives Feyenoord the lead!!!!!🇵🇱🇵🇱🇵🇱pic.twitter.com/Kd42rSw74g — Football Report 🕊☮️🌍🌎🌏 #BerhalterOut (@FootballReprt) October 6, 2022 Szymański trafił do Feyenoordu […]
06.10.2022
Inne sporty
06.10.2022

Fantastyczny handball w Kielcach. Potęga pokonana!

Trafił swój na swego – można było powiedzieć podczas oglądania meczu Łomży Industrii Kielce z THW Kiel. Obie drużyny zaprezentowały dziś w Lidze Mistrzów kapitalną piłkę ręczną. Ale tylko polski zespół miał w swoich szeregach Alexa Dujszebajewa oraz Andreasa Wolffa. Dlatego to on wyszedł z tego starcia zwycięsko. Niemiecki handball odniósł jednak dziś swój mały triumf – bo wcześniej mistrz Bundesligi Magdeburg rozprawił się z Wisłą Orlen […]
06.10.2022
Suche Info
06.10.2022

Jak on tego nie trafił? Fatalne pudło Cristiano Ronaldo [WIDEO]

Manchester United z niemałymi kłopotami pokonał na wyjeździe Omonię Nikozję (3:2). Cristiano Ronaldo ani razu nie wpisał się na listę strzelców. Co więcej, zmarnował znakomitą sytuację do zdobycia gola. 37-letni napastnik nie przeżywa najlepszego okresu w Manchesterze United. W tym sezonie CR7 stracił miejsce w pierwszym składzie. Erik ten Hag zazwyczaj  wpuszcza go na boisko z ławki rezerwowych. W czwartkowy wieczór rozegrał pełne 90 minut, ale w tej sytuacji się nie popisał. Z kilku metrów […]
06.10.2022
Weszło
06.10.2022

Piast i końcówki meczów – bardzo trudny związek

Piast Gliwice w dzisiejszym meczu z Rakowem Częstochowa musiał sobie radzić zarówno bez Damiana Kądziora, jak i Kamila Wilczka. A że nawet ze swoimi największymi gwiazdami w składzie ekipa Waldemara Fornalika nie grzeszy formą, trudno było dawać jej większe szanse w tej rywalizacji. Może ujmijmy to tak – na papierze można by je porównać do pojedynku siłowego pomiędzy Grzegorzem Tomasiewiczem a Tomasem Petraskiem.  Tymczasem obejrzeliśmy wyrównany mecz. Niestety dość nudny. Tak nudny, że wśród zdarzeń, […]
06.10.2022
Inne sporty
06.10.2022

Fantastyczny handball w Kielcach. Potęga pokonana!

Trafił swój na swego – można było powiedzieć podczas oglądania meczu Łomży Industrii Kielce z THW Kiel. Obie drużyny zaprezentowały dziś w Lidze Mistrzów kapitalną piłkę ręczną. Ale tylko polski zespół miał w swoich szeregach Alexa Dujszebajewa oraz Andreasa Wolffa. Dlatego to on wyszedł z tego starcia zwycięsko. Niemiecki handball odniósł jednak dziś swój mały triumf – bo wcześniej mistrz Bundesligi Magdeburg rozprawił się z Wisłą Orlen […]
06.10.2022
Weszło
06.10.2022

Szef Dagerstal, najgorsza wersja Velde [NOTY]

Kapitalni stoperzy. Solidni środkowi pomocnicy. I wyjątkowo słaba ofensywa. Oto oceny piłkarzy Lecha Poznań za bezbramkowy remis z Hapoelem Beer Szewa w 3. kolejce Ligi Konferencji. W skali 1-10.  Oceny Lecha Poznań po meczu z Hapoelem Filip Bednarek – 6 Nie miał wiele roboty, za to miał szczęście, bo dwukrotnie w kluczowych momentach przeciwnicy pękali i w ogóle nie trafiali w bramkę. Spokojny, pewny. Łapał, co miał łapać. Joel Pereira – 6 […]
06.10.2022
Weszło
06.10.2022

Van den Brom: Wielu zawodników nie grało dzisiaj na swoim normalnym poziomie

– Wielu graczy nie zagrało dzisiaj na swoim normalnym poziomie. W drugiej połowie mieliśmy trochę szczęścia, bo Hapoel miał swoje okazje, więc ostatecznie ten remis jest w porządku – powiedział John van den Brom po meczu Lecha Poznań z Hapoelem Beer Szewa (0:0). O poziomie tego meczu: Wczoraj powiedziałem przed meczem, że to będzie trudne spotkanie i takie było. Także z tego powodu jak rywal zagrał, ale wiele zależało od tego, […]
06.10.2022
Weszło
06.10.2022

Lech szukał otwieracza do Hapoelu. Ale przez 90 minut gry go nie znalazł

Najciekawsze w oglądaniu meczu Lecha Poznań z Hapoelem Beer Szewa było liczenie złych zagrać wszystkich ofensywnych graczy Lecha Poznań. Velde z Marchwińskim narzucili wysokie tempo punktowania w klasyfikacji „ło matko, co on zrobił”, ale rezerwowi Citaiszwili czy Amaral nie zamierzali składać broni. Efekt? Nawet z dość przeciętnym Hapoelem lechici tylko bezbramkowo zremisowali. Momentami mieliśmy wrażenie, że oglądamy nie mecz Lecha z Hapoelem, a wycinki meczów Lecha z Legią i Lecha z Austrią Wiedeń […]
06.10.2022
Piłka nożna
06.10.2022

LIVE: Raków wygrywa w 100. minucie grając w dziesiątkę!

Połączenie europejskich pucharów z Ekstraklasą? Niezwykle rzadka kombinacja, wręcz niespotykana, a dziś właśnie do niej doszło. Najpierw możemy się raczyć spotkaniem Lecha Poznań z Hapoelem Beer Szewa w fazie grupowej Ligi Konferencji, by zaraz potem przełączyć na ligowe starcie Piasta Gliwice z Rakowem Częstochowa. Przepis na wyborny wieczór. Takie wydarzenie pozostawić bez relacji live? Nie ma mowy, będziemy z Wami do samego końca. Zaczynamy! Fot. Newspix
06.10.2022
Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments