post

Opublikowane 08.04.2019 12:11 przez

Kacper Bartosiak

Czy można zostać mistrzem w czymś, czego się autentycznie nienawidzi? Michael Bentt (11-2, 6 KO) wybrał boks tylko dlatego, że chciał tego jego ojciec-despota. Przegrał zaledwie dwie zawodowe walki – pierwszą i ostatnią. Obie porażki prawie przypłacił życiem, choć z kompletnie różnych powodów. Choć nie dorobił się wielkiego nazwiska i milionów na koncie, to lepiej niż niejedna legenda potrafił odnaleźć się w życiu po zakończeniu kariery.

Takich karier nie obserwuje się w boksie zbyt często. Bentt był jednym z najzdolniejszych amatorów swojego pokolenia w USA, ale na igrzyska olimpijskie do Seulu nie pojechał. Najjaśniejszym punktem jego zmagań na ringach amatorskich był brązowy medal mistrzostw świata w 1986 roku. W trzech najcięższych kategoriach dominowali wówczas genialni Kubańczycy – Pablo Romero, Felix Savon i Teofilo Stevenson. Ten drugi miał zaledwie 19 lat, gdy rok później pokonał Amerykanina na Igrzyskach Panamerykańskich.

„To kawał drania. Walczyłem z nim dwa razy i dwa razy przegrałem. Nie wiem, czy w historii boksu amatorskiego był ktoś tak ułożony jak Savon – ten gość potrafił wszystko” – komentował po latach Bentt, który nie miał sobie równych na krajowym podwórku. Pięć razy wygrywał mistrzostwo USA, a do tego cztery razy z rzędu okazywał się bezkonkurencyjny w prestiżowym turnieju Golden Gloves, bijąc tym samym rekord.

Jakim cudem ktoś o takich osiągnięciach mógł w ogóle nie pojechać na igrzyska? Na ostatniej prostej przed Seulem minimalnie lepszy od niego okazał się Ray Mercer. Dla Michaela była to pierwsza od czterech lat porażka na krajowym poziomie. Dotknęła go wyjątkowo mocno, bo wcześniej z Mercerem wygrywał i zwyczajnie nie czuł się od niego gorszy. David E. Finger wiele lat później określi Bentta mianem „najbardziej utytułowanego amatora w historii amerykańskiego boksu, który nie wystąpił na igrzyskach”.

Mimo wszystko pięściarz miał na stole kilka ciekawych opcji. Mógł pojechać na igrzyska jako rezerwowy i liczyć na cud, ale o wiele bardziej kusząca opcja dotyczyła startu w barwach Jamajki. Z tej wyspy pochodzą jego rodzice, więc w teorii sprawa była prosta. W praktyce został jednak postawiony pod ścianą. Mógł dołączyć do Jamajczyków, ale tylko pod warunkiem zrzeczenia się amerykańskiego obywatelstwa, a ta opcja nie wchodziła w grę.

Duma? Trudno powiedzieć, bo pięściarz pod wieloma względami mógł czuć się obywatelem świata. Jego rodzice pochodzili z Jamajki, on sam urodził się w Londynie, ale we wczesnym dzieciństwie przeprowadził się do Nowego Jorku. Pierwsze świadome wspomnienie? Widok ojca oglądającego w telewizji walkę Muhammada Alego. Można powiedzieć, że ten sport był rodzinną pasją, bo zawodowym pięściarzem był także Rudolph – wujek Michaela, który walczył nawet ze słynnym Sugarem Rayem Robinsonem.

„Od zawsze podobało mi się w boksie koleżeństwo, ale mój ojciec miał inne podejście. Nie chciał mnie uczyć, chciał nade mną dominować. U niego wszystko funkcjonowało inaczej i od zawsze to odrzucałem. Traktował mnie jako maskotkę, jako swoje małe trofeum. Nienawidziłem tego! Wszystko musiało być tak jak on chciał” – wspominał po latach Michael.

Chłopak nie miał wyjścia – na salę treningową trafił, gdy nie miał jeszcze skończonych dziesięciu lat. Łatwo sobie wyobrazić, że był zdecydowanie najmniejszy spośród wszystkich adeptów szermierki na pięści i regularnie dostawał wycisk. „Po którejś takiej sesji miałem dosyć. Ze łzami w oczach powiedziałem o wszystkim ojcu, a on zlał mnie jak psa. Od tamtej pory wiedziałem jedno – nie mogłem liczyć na jego uznanie jeśli nie będę boksował, ale mimo wszystko postawiłem na swoim i na pewien czas zrezygnowałem” – relacjonował pięściarz w rozmowie z BBC.

Co sprawiło, że jednak wrócił do boksu? Kluczowa okazała się… tragedia w Polsce. 14 marca 1980 roku doszło do katastrofy samolotu PLL LOT „Mikołaj Kopernik”. Maszyna rozbiła się podchodząc do lądowania, a 87 osób podróżujących do Warszawy z Nowego Jorku zginęło na miejscu. W tym gronie znalazła się Anna Jantar, ale także 22-osobowa reprezentacja USA w boksie olimpijskim. Jedną z ofiar był George Pimenthal – o kilka lat starszy od Bentta chłopak, który wprowadzał go w tajniki boksu.

Falstart w debiucie

Młody Michael postanowił wrócić do sportu dla swojego mentora, ale przy okazji mógł także poprawić relacje z ojcem. Kolejne kroki miały doprowadzić go do igrzysk w Seulu. Brak przepustki był kosztowny, bo startujący tam w najcięższych kategoriach Ray Mercer i Riddick Bowe zdobyli odpowiednio złoto i srebro. To właśnie oni byli potem najbardziej rozchwytywani, ale głęboko siedzący w temacie promotorzy wiedzieli, że Bentt to również inwestycja o stosunkowo niewielkim stopniu ryzyka.

Pięściarz najlepszą ofertę finansową dostał od Emanuela Stewarda, który miał go także trenować. Pod koniec lat osiemdziesiątych trudno było o lepszy wybór. Szkoleniowiec ze słynnego Kronk Gym podbijał wówczas światowe ringi między innymi z Thomasem Hearnsem i Michaelem Moorerem, a w kolejnych dekadach miał prowadzić do sukcesów Lennoksa Lewisa i Władimira Kliczkę. Jeśli ktoś taki chce prowadzić twoją karierę, to naprawdę lepiej być nie może.

Mimo to Bentt do końca się wahał i wcale nie palił się do przejścia na zawodowstwo. Za sprawą ojca jeszcze jako nastolatek miał dosyć boksu, ale nie był w stanie od niego uciec. Ostatecznie zdecydował życiowy pragmatyzm – za debiut miał dostać 60 tysięcy dolarów, a w kolejnych występach spodziewał się jeszcze lepszych wypłat. Marzył, że dzięki temu wreszcie uniezależni się od ojca i będzie mógł się wyprowadzić. Zmuszony przez okoliczności postawił wszystko na boks i przeniósł się do Detroit, gdzie Steward miał go pod ręką.

Pierwszym rywalem na zawodowstwie był Jerry Jones (5-1) – solidny klubowy pięściarz bez większych aspiracji, który jak na wagę ciężką nie wyróżniał warunkami fizycznymi. Dla kogoś z takim doświadczeniem amatorskim jak Bentt to miała być pestka. Pojedynek zgodnie z oczekiwaniami wielu ekspertów zakończył się już w pierwszej rundzie, ale… to faworyt został znokautowany. Po wszystkim z rozbrajającą szczerością przyznał, że nie miał pojęcia, iż rywal potrafi boksować także jako mańkut.

„Emanuel Steward też tego nie wiedział. Jones zaczął boksować z tradycyjnej pozycji, ale potem zmieniał ją w trakcie rundy i kompletnie nas tym zaskoczył. Przyjąłem cios, którego nie widziałem i było po mnie. Pamiętam tylko, że po wszystkim siedziałem załamany w narożniku i mówiłem do siebie: 'kurwa mać, to jakiś koszmar!'. Właśnie tak wyglądał mój telewizyjny debiut na oczach milionów widzów” – opisywał Bentt.

W jednej chwili stracił wszystko. Cały amatorski dorobek – na który złożyło się ponad 150 wygranych walk – przestał się liczyć, bo bilans 0-1 mówił sam za siebie. Telewizja nie chciała już go pokazywać, a wśród kibiców i ekspertów nie budził już większych emocji. Stracił również zaufanie Stewarda, do którego wielcy zawodnicy walili w tamtym okresie drzwiami i oknami. Nikt nie chciał odbudowywać pięściarza, który zaliczył taką wpadkę już na starcie. Zresztą jak ktokolwiek miał mu zaufać, skoro Bentt nie wierzył sam w siebie?

„Byłem w depresji. Czułem się upokorzony i strasznie bałem się tego co przede mną. Co mogło czekać kogoś w mojej sytuacji? Wcześniej miałem jasno określony plan – podpisałem kontrakt z najlepszym gościem w całej branży. Liczyłem, że pokonam kilkunastu kolejnych rywali, a potem dostanę walkę z Mikiem Tysonem. Myślałem, że ten biznes właśnie tak działa, ale jak się okazało było zupełnie odwrotnie. Niecałe pół roku po porażce z Jonesem zacząłem myśleć o samobójstwie. Zdarzały się takie dni, że przykładałem sobie do głowy pistolet” – relacjonuje Bentt.

W jaki sposób się pozbierał? Pomógł znienawidzony boks. Jeden z kumpli uparcie namawiał Michaela, by spróbował dorobić sobie jeżdżąc na sparingi. Sam zainteresowany długo nie chciał o tym słyszeć. Podjął nawet pracę w szpitalu, ale przeszłość dogoniła go i tu. Za wycieraczką w swoim samochodzie znalazł prześmiewczy liścik, w którym ktoś wypominał mu wpadkę w debiucie.

„Wielka nadzieja białych” pada z hukiem

Wielotygodniowe namowy przyjaciela w połączeniu z coraz trudniejszą sytuacją materialną sprawiły, że Bentt w końcu wrócił na ring. Trafił na sparingi między innymi do Evandera Holyfielda, gdzie pokazał się z dobrej strony. Pewność siebie powoli zaczęła wracać. Michael zanotował serię dziesięciu zwycięstw, ale tylko dwóch z jego rywali miało dodatni bilans. Był na absolutnym marginesie odradzającej się w latach dziewięćdziesiątych wagi ciężkiej. W teorii nie miał prawa zaistnieć w tej układance, ale po raz kolejny pomógł przypadek.

Tommy Morrison miał wszystko to, czego brakowało Michaelowi. Media i kibice postrzegali go jako kolejną „wielką nadzieję białych”. Sylvester Stallone dał mu dużą rolę w piątej części Rocky’ego, robiąc z niego niemal z dnia na dzień wielką gwiazdę. W 1991 roku Tommy został jednak nieoczekiwanie ciężko znokautowany przez… Raya Mercera – tak, tego samego Mercera, który kilka lat wcześniej zaszedł za skórę Benttowi.

„The Duke” pozbierał się jednak bardzo szybko. W ringu prezentował efektowny styl – po prostu wychodził się bić. Miewał braki kondycyjnie i nie mógł się może pochwalić szczęką z granitu, ale jak trafiał lewym sierpowym, to często nie było czego zbierać. W bokserskim środowisku zrehabilitował się w czerwcu 1993 roku – tego dnia George Foreman (72-3) na jego tle wyglądał na starszego pana, którego Morrison po prostu wypunktował.

Przy okazji zdobył też pas mistrza świata federacji WBO, która wtedy nie cieszył się wielkim uznaniem, ale dziś jest postrzegany jako jeden z wiodących tytułów. Tommy miał na wyciągnięcie ręki wielką walkę z Lennoksem Lewisem. Na kontrakcie widniała astronomiczna kwota ośmiu milionów dolarów, ale pojawił się pomysł na stoczenie jeszcze jednego, mniej wymagającego pojedynku. I tu do gry wkroczył Michael Bentt – znów z pomocą znajomych.

Jego kandydaturę zgłosił promotorom Morrisona dziennikarz Michael Katz. Początkowo nie było zainteresowania, ale zmieniło się to podobno za sprawą samego mistrza, który kojarzył amatorskie osiągnięcia Bentta, ale nie widział w nim wielkiego zagrożenia. „Ten człowiek nie byłby w stanie wygrać ze mną nawet gdyby bił kijem bejsbolowym” – szydził w gronie znajomych. Po raz kolejny potwierdziło się jednak, że w boksie nie ma czegoś takiego jak „bezpieczna” walka.

Tommy od pierwszej minuty w swoim stylu agresywnie ruszył na pretendenta i zdążył go nawet zranić, ale po chwili sytuacja się odwróciła. W szalonej wymianie to Bentt trafił prawą ręką i po chwili Morrison był już liczony. Nie zdołał dojść do siebie i sensacja stała się faktem. Historia zatoczyła koło – pięściarz, który w debiucie został znokautowany w pierwszej rundzie tym razem w bardzo podobnych okolicznościach zdobył mistrzowski tytuł.

„Przez dwa miesiące żyłem i oddychałem Morrisonem. Obejrzałem wszystkie jego walki, miałem w głowie kilka planów. Znałem jego mocne strony, ale wiedziałem też, że ma słabości. Byłem przygotowany absolutnie na wszystko. Wieczorem 29 października 1993 roku  czułem się jak wygłodniały lew. Mógłbym zawalczyć tego dnia z każdym – nawet z najlepszą wersją Mike’a Tysona. Jestem przekonany, że w tamtej konkretnej chwili pokonałbym każdego” – opisywał swoje nastawienie Bentt.

Cztery dni śpiączki

Po nieoczekiwanym zwycięstwie pojawiły się ciekawe perspektywy. Pięściarz znów wybrał drogę pieniędzy i przyjął ofertę promotorów Herbiego Hide’a (25-0). Od największego zwycięstwa Michaela Bentta nie minęło wtedy nawet pół roku, a on znów przestał się liczyć w poważnym boksie. Nie miał to jednak większego znaczenia – Amerykanin powinien się cieszyć, że w ogóle wrócił do USA żywy. Hide udzielił mu brutalnej lekcji, która zakończyła się ciężkim nokautem.

Obrońca tytułu w siódmej rundzie poleciał na deski twarzą do przodu. W jego mózgu pojawiło się krwawienie, ale lekarze po długiej walce zdołali go uratować. Po czterech dniach śpiączki pięściarz w końcu odzyskał przytomność. Usłyszał diagnozę, którą wielu na jego miejscu by się załamało. Lekarze powiedzieli jasno: nie było mowy o kolejnych walkach. Istniało poważne zagrożenie, że kolejnych mocnych ciosów w głowę pięściarz już nie przeżyje. Bentt słuchał tego wszystkiego uśmiechając się od ucha do ucha – tego feralnego dnia odzyskał wolność.

Boks nie stał się jednak do końca zamkniętym rozdziałem. Michael skończył studia i zaczął realizować się zawodowo pisząc o dyscyplinie, której poświęcił blisko dwie dekady życia. Okazało się, że ma talent do nieoczywistych puent, a do tego wciąż potrafi znaleźć się we właściwym miejscu o właściwym czasie. Dla Berta Sugara napisał głośny tekst „Anatomia Nokautu”, w którym z dużym z dystansem opisywał swoją pokręconą karierę.

Jeszcze dziwniejsze było wejście Bentta do świata filmu. Michaela Manna spotkał podobno… czekając na skrzyżowaniu na zielone światło. Znany reżyser akurat zabierał się za film o Muhammadzie Alim. Z miejsca dostrzegł fizyczne podobieństwo Bentta do Sonny’ego Listona i przechodząc od słowa do słowa zaproponował mu rolę. Były mistrz świata został drugim aktorem zaangażowanym do tego projektu – pierwszym był Will Smith, odtwórca roli tytułowej.

Panowie szybko złapali dobry kontakt. Skończyło się tym, że Bentt nie tylko dostał małą rolę, ale odpowiadał także za fizyczne przygotowanie Smitha i podczas zdjęć po prostu uczył go boksu. W kolejnych latach wystąpił jeszcze w trzech innych filmach Manna. Współpracował także z Clintem Eastwoodem, który nie mógł się nachwalić jego pracowitości. Były pięściarz w końcu wynajął nauczyciela aktorstwa i postanowił zająć się kulturą na pełen etat.  W 2011 roku zadebiutował nawet… na Broadwayu. Wyreżyserował ciepło przyjętą sztukę „Kid Shamrock”, która przybliżała losy Bobby’ego Cassidy’ego – twardego pięściarza, który najważniejsze zwycięstwo odniósł w walce z uzależnieniem od alkoholu.

Dziś Bentt jest rozdarty między Los Angeles a Atlantą i zdecydowanie nie narzeka na nudę. Ostatnio jego losy przypomniał Netflix w dokumentalnej serii „Przegrani”. Były pięściarz przed kamerą bezlitośnie rozlicza się ze swoją karierą. Nie szczypiąc się w język opowiada też o krzywdach doznanych ze strony ojca. Z boksem na swój sposób się pogodził, ale ma już inną pasję. „Gdy jestem na planie filmowym, to nie ma innego miejsca, w którym chciałbym się znaleźć. To jest mój żywioł” – przyznaje 54-letni dziś Michael Bentt.

KACPER BARTOSIAK

Fot. YouTube

Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
15.10.2021

Sprawdźmy, postawmy: Napoli w gazie, maszyna Kaczmarka, potknięcie Pogoni

Za nami okno reprezentacyjne, a to oczywiście oznacza, że znów pełno meczów ligowych do obstawienia. Nie będziemy wam jednak dawać byle typów od czapy, losowych zdarzeń i tym podobnych. Tutaj chodzi przede wszystkim o to, żeby spojrzeć na liczby. Liczby to fakty, a fakty analizuje się łatwiej. Co za tym idzie – staramy się szacować […]
15.10.2021
Weszło
09.10.2021

Fuksiarz da wam piątaka za każdego gola Polski z San Marino!

Polska gra z San Marino. Wy wiecie i my wiemy mniej więcej, co to oznacza – jest duże prawdopodobieństwo, że sobie postrzelamy, a Robert Lewandowski w jednym spotkaniem zapewni sobie tytuł najskuteczniejszego snajpera w 2021 roku. A co my będziemy z tego mieć? Jeśli jesteście Fuksiarzami, to na przykład piątaka za każdego gola biało-czerwonych. Nasi […]
09.10.2021
Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
08.10.2021

Wygrana Węgrów, czerwona kartka, mało goli – typy na eliminacje

Przerwa na kadrę jest jak sernik. Jedni lubią, inni nie. Chociaż sernik większość lubi. A czy większość lubi przerwę na kadrę? Dobra, dość rozkmin filozoficznych. Czas na rzetelne podejście do typów. Jak co tydzień w piątek podrzucamy wam garść ciekawych zakładów na weekend. Bez wróżenia z kropli deszczu na szybie, żadnego tak-mi-się-zdaizmu. Szukamy typów, które […]
08.10.2021
Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
01.10.2021

Sprawdźmy, postawmy: Ajax w formie, rzuty rożne Zagłębia i mało goli w Szkocji

Urocze w bukmacherce są hasła, które wręcz ocierają się o wróżbiarstwo. „Przyśniło mi się, czuje w kościach, mam czutkę” – kto z typerów nigdy tak nie pomyślał. Sęk w tym, że różnica między wróżbiarstwem a szacowaniem prawdopodobieństwa jest cienka, płynna i czasem wręcz niezauważalna. My zaczynamy nowy cykl na Weszło, gdzie będziemy wam podrzucali typy […]
01.10.2021
Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
17.09.2021

Obstawiaj Premier League w Fuksiarz.pl i zgarnij freebet!

Siemanko premierligowe świry. Przed nami piąta kolejka ligi angielskiej, więc siadamy w fotelach i wiadomo co dalej. A skoro już ligowa piłka na Wyspach Brytyjskich wraca do gry, warto rzucić okiem na promocję Fuksiarz.pl. Ten legalny polski bukmacher w najbliższy weekend rozdaje freebety za obstawianie meczów Premier League. Sprawa jest prosta – Fuksiarz.pl – da […]
17.09.2021
Uncategorized
20.08.2021

Taśma miesiąca – trzynaście zdarzeń i 2,5 tysiąca w kieszeni

Dzisiaj w „Weszło Fuksem” polecamy wam spektakularne tasiemki. Trafić pięć zdarzeń na kuponie – cóż, to już jest satysfakcja. O jakichś mocnych treblach nawet nie mówimy, bo to klasyka weekendu. Ale trafić TRZYNAŚCIE (!) zdarzeń na kuponie… Ukłony po sam pas. Jak co tydzień zapraszamy was na przegląd najciekawszych trafionych kuponów w Fuksiarzu z zeszłego […]
20.08.2021
Tenis
17.10.2021

Ons Jabeur tworzy historię. Patrzy na nią cały arabski świat

Już jutro Ons Jabeur stanie się pierwszą osobą z krajów arabskich – bez względu na płeć – która zadebiutuje w najlepszej „10” tenisowego rankingu w singlu. Dla Tunezyjki droga do tego osiągnięcia była naprawdę długa. Zwłaszcza, że pochodzi z kraju, w którym zawodowy tenis wcześniej niemal nie istniał. Dziś już istnieje, w dużej mierze za […]
17.10.2021
Inne sporty
16.10.2021

Amatorzy pobiegną podczas igrzysk w Paryżu. Wystarczy, że pokonają… Eliuda Kipchoge

Jednym z celów organizacyjnych igrzysk olimpijskich w Paryżu jest większa dostępność imprezy dla fanów. Nie chodzi tylko o wybudowanie tymczasowych aren sportowych pośród miejsc będących wizytówką stolicy Francji. Paryż część z tych obiektów chce udostępnić sportowcom-amatorom, którzy w trakcie igrzysk będą mogli skorzystać z wybudowanych boisk czy opracowanych tras. Oczywiście, kiedy akurat nie będą na […]
16.10.2021
Inne sporty
16.10.2021

Karolina Naja: Myślę, że moja droga to materiał na dobrą książkę

W swoim dorobku posiada aż cztery medale olimpijskie, wywalczone na trzech kolejnych igrzyskach. Choć żaden z nich nie jest złoty – trzy pokryte są brązem, a jeden jest srebrny – to taka liczba krążków wśród polskich olimpijczyków stawia ją na równi z Adamem Małyszem, Kamilem Stochem czy Robertem Korzeniowskim, a wyżej od Anity Włodarczyk czy […]
16.10.2021
Inne sporty
16.10.2021

Kawał siatkówki w Warszawie. Pierwszy wielki hit PlusLigi w tym sezonie nie rozczarował

Jeszcze w połowie drugiej partii wydawało nam się, że to będzie wyjątkowo jednostronny mecz. Dołujący siatkarze Projektu Warszawa uruchomili jednak blok – zdobyli nim kilka punktów, a potem poszli za ciosem, niespodziewanie kradnąc mistrzom Polski seta. Ostatecznie, po tie-breaku, wygrali nawet cały mecz. To co jednak bezstronnych kibiców powinno cieszyć najmocniej: oglądaliśmy naprawdę pasjonującą siatkówkę. […]
16.10.2021
Inne sporty
15.10.2021

Wyjątkowi na papierze, ale (na razie) nieskuteczni na parkiecie. Czy Los Angeles Lakers odpalą?

Los Angeles Lakers nie zbudowali może najlepszej drużyny w historii, ale na pewno najbardziej gwiazdorską. Projekt na czele którego stoi LeBron James zakładał w dużej mierze zebranie grupy zawodników ze szczególnie okazałym CV. Problem jest jeden – niemal wszyscy najlepsze lata mają już za sobą. Zespół z Kalifornii jest określany jako faworyt do tytułu, choć […]
15.10.2021
Inne sporty
14.10.2021

Zabójstwo Agnes Jebet Tirop. „Kenia straciła klejnot”

Miała przed sobą prawdopodobnie jeszcze mnóstwo lat wielkiej kariery. W jej dorobku już znajdował się rekord świata w biegu na 10 kilometrów, dwa medale lekkoatletycznych mistrzostw świata ze stadionu i tytuł mistrzyni w biegach przełajowych. Mogła zdobyć sporo kolejnych wyróżnień, gdyby tylko dostała na to szansę. Niestety, jej życie zostało brutalnie przerwane. Agnes Jebet Tirop […]
14.10.2021
Weszło
18.12.2020

Szeremeta wygrał los na loterii. Wygrać z Gołowkinem będzie trudniej…

2020 rok ciężko doświadczył fanów polskiego boksu zawodowego, a na koniec zostało chyba najtrudniejsze wyzwanie. W piątek 18 grudnia Kamil Szeremeta (21-0, 5 KO) będzie próbował strącić z mistrzowskiego tronu znakomitego Giennadija Gołowkina (40-1-1, 35 KO). Dzień później w ringu zamelduje się za to Saul „Canelo” Alvarez (53-1-2, 36 KO), który od dawna znajduje się […]
18.12.2020
Inne sporty
12.12.2020

Joshua zapowiada nokaut. Wach i Jeżewski skradną show?

Pandemia koronawirusa nie przestaje siać spustoszenia w światowym boksie. Jej ostatnią ofiarą został Krzysztof Głowacki (31-2, 19 KO), który w sobotę miał walczyć z Lawrencem Okoliem (14-0, 11 KO) o wakujący tytuł mistrza świata federacji WBO w kategorii junior ciężkiej. Zamiast niego szansę dostanie Nikodem Jeżewski (19-0-1, 9 KO), a podczas gali w Londynie pokaże […]
12.12.2020
Weszło
29.11.2020

Tyson kontra Jones: definitywnego rozstrzygnięcia nie było

Mike Tyson (50-6, 44 KO) i Roy Jones junior (66-9, 47 KO) dopięli swego. Wbrew wszelkiej sportowej logice w Los Angeles wyszli do ringu i stoczyli pojedynek, do którego nigdy nie doszło, gdy byli zawodowcami. Walka długimi fragmentami była festiwalem klinczy, ale najważniejsze, że nikomu nic się nie stało. Po ośmiu rundach ogłoszono remis, ale […]
29.11.2020
Inne sporty
28.11.2020

Tyson kontra Jones – kabaret starszych panów pod specjalnym nadzorem?

Znaków zapytania i wątpliwości nie brakowało od samego początku, ale wygląda na to, że już w sobotę dojdzie do skutku jeden z najbardziej absurdalnych bokserskich projektów od dawna. W nocy polskiego czasu kibice będą mogli jeszcze raz obejrzeć w ringu Mike’a Tysona (50-6, 44 KO), który spotka się z Royem Jonesem (66-9, 47 KO). Na […]
28.11.2020
Inne sporty
01.11.2020

„American dream” dobiegł końca. Mayer pokonała Brodnicką

Pierwsza wielka walka w karierze Ewy Brodnickiej (19-1, 2 KO) zakończyła się porażką. Mistrzyni świata federacji WBO w kategorii superpiórkowej tytuł straciła dzień wcześniej, nie mieszcząc się w limicie swojej kategorii wagowej. Z okazji skorzystała Mikaela Mayer (14-0, 5 KO), która pewnie wypunktowała Polkę na dystansie dziesięciu rund i sięgnęła po pas. Problemy zaczęły się […]
01.11.2020
Inne sporty
24.10.2020

Różalski mocno porozbijany na inaugurację Genesis

„Najlepiej byłoby, gdybym umarł w ringu” – zapowiadał przed udziałem w projekcie Genesis Marcin „Różal” Różalski. Weteran sportów walki w wieku 42 lat powrócił do korzeni. Nowy projekt ludzi odpowiedzialnych za sukces KSW proponuje brutalne walki na gołe pięści. W debiucie „Różal” przegrał jednak z Joshem Barnettem – byłym mistrzem federacji UFC i swoim rówieśnikiem.  […]
24.10.2020
Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Suche Info
17.10.2021

Michniewicz: – Martwię mnie porażki, nie moja przyszłość

Czesław Michniewicz nie zostanie zwolniony z Legii Warszawa po porażce z Lechem Poznań. Dla sternika drużyny mistrza Polski to jedyny pozytywny sportowy aspekt tego wieczoru.  – Nie martwię się o swoją przyszłość, martwię się szóstą porażką. Co będzie, to będzie. Pracuję najlepiej jak potrafię. Początek sezonu mieliśmy trudny, walczyliśmy w pucharach. Cel nadrzędny, jaki postawiono […]
17.10.2021
Weszło
17.10.2021

Lech przekonał się na własne oczy, że wcale nie musi być tak, jak zawsze

To nie jest przyklepanie tytułu dla Lecha. Ale to prawdopodobnie jest koniec marzeń Legii o mistrzostwie. Legia bowiem nie musi się ścigać tylko z Lechem, ale też z Lechią, z Rakowem, pewnie i z Pogonią. A przede wszystkim musi się ścigać się z własną słabością. Kojarzycie ten legendarny wywiad Arkadiusza Malarza z Sonią Śledź? Legia […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Michniewicz nie zostanie zwolniony

Na Łazienkowskiej wrze. Niedawno pisaliśmy, że Legia Warszawa złapała pucharową zadyszkę w lidze, że Czesławowi Michniewiczowi kończą się wymówki, które tłumaczą słabą grę na krajowym podwórku. Teraz już wiadomo, że to nie zadyszka, a kryzys, że wymówek nie ma już żadnych. Legia przegrała z Lechem w hicie kolejki i znacznie skomplikowała sobie szanse na obronę […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Bednarek: – Mistrzostwa nie zdobywa się w październiku

W hicie kolejki Lech pokonał Legię i wielu uznało, że karty już są rozdane – mistrz Polski odpada z rywalizacji o zwycięstwo w polskiej Ekstraklasie, co równocześnie można interpretować jako wielką szansę dla Kolejorza. Filip Bednarek uważa jednak, że ani pozycja lidera w październiku, ani wygrana nad Legią nie mają większego znaczenia dla ostatecznych ligowych […]
17.10.2021
Uncategorized
17.10.2021

Kamiński: – Zrobiliśmy kolejny krok w walce o mistrzostwo

Jakub Kamiński, ubrany w okolicznościową koszulkę sławiącą jednobramkowe zwycięstwo nad Legią, na antenie Canal Plus Sport opisywał swoje emocje związane z triumfem w hicie Ekstraklasy. Tak wyglądała rozmowa, tak prezentowała się koszulka. Wygrana w Warszawie, powrót na pozycję lidera, kolejny przystanek na drodze do mistrzostwa? 🏆 W ekipie @LechPoznan humory dopisują, co dobrze oddaje też […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Skorża: – Udało nam się być sobą

Szczęśliwy Maciej Skorża podsumował wygraną Lecha z Legią w hicie Ekstraklasy. – Udało nam się być sobą. Nie ukrywam jednak, że liczyłem na ciut lepszą grę. To nie jest marudzenie, bo najważniejszy pozostaje wynik. Dużo nas to zwycięstwo kosztowało. Były fragmenty meczu, w których niepotrzebnie daliśmy Legii za dużo miejsca. Nie byliśmy cierpliwi w szukaniu […]
17.10.2021
Ekstraklasa
17.10.2021

Liga na szczycie będzie ciekawsza, ale już chyba bez Legii

Tym meczem Legia Warszawa miała udowodnić, że nic jej jeszcze w Ekstraklasie nie uciekło, że w niej również potrafi wykrzesać z siebie coś ekstra. Podejmując Lecha Poznań nie była obciążona zmęczeniem po bojach w Lidze Europy, mogła się w pełni skoncentrować wyłącznie na krajowym podwórku. I co? I nic, mistrz Polski doznał szóstej porażki w […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Krychowiak z golem w lidze rosyjskiej

Grzegorz Krychowiak strzelił gola w meczu 11. kolejki rosyjskiej ekstraklasy z Ufą. Reprezentant Polski, grający z opaską kapitana na ręce, wykorzystał rzut karny w 85. minucie meczu Krasnodaru z Ufą. Było to trafienie wyrównujące na 1:1. Krasnodar zajmuje szóste miejsce w lidze rosyjskiej. W tej chwili ma na koncie dwa gole i dwie asysty w […]
17.10.2021
Tenis
17.10.2021

Ons Jabeur tworzy historię. Patrzy na nią cały arabski świat

Już jutro Ons Jabeur stanie się pierwszą osobą z krajów arabskich – bez względu na płeć – która zadebiutuje w najlepszej „10” tenisowego rankingu w singlu. Dla Tunezyjki droga do tego osiągnięcia była naprawdę długa. Zwłaszcza, że pochodzi z kraju, w którym zawodowy tenis wcześniej niemal nie istniał. Dziś już istnieje, w dużej mierze za […]
17.10.2021
Weszło
17.10.2021

LIGA MINUS: CZY LEGIA SPADNIE Z LIGI CZ. II

Liga Minus świeżutko po hicie Ekstraklasy? Bardzo proszę. W galowym składzie – Wojciech Kowalczyk, Mateusz Rokuszewski, Paweł Paczul i Jakub Białek – zapraszamy o godz. 20. 
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Lech prowadzi z Legią po golu Ishaka (wideo)

Nie można, nie można tak nonszalancko podchodzić do krycia Mikaela Ishaka we własnym polu karnym. Tym bardziej, jeśli do dośrodkowania ze stojącej piłki przymierza się Pedro Rebocho. A jednak, piłkarze Legii popełnili ten błąd i stracili bramkę.  Lech prowadzi w hicie Ekstraklasy. To był świetnie wykonany rzut wolny przez piłkarzy Macieja Skorży. Pedro Rebocho zawiesił, […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Dramatyczna sytuacja podczas meczu Newcastle-Tottenham

To jeden z tych momentów, kiedy piłka nożna schodzi na drugi plan. Mecz Newcastle z Tottenhamem musiał zostać przerwany, ponieważ pomocy medycznej potrzebował jeden z kibiców na jednej z trybun St. James' Park. Odtwarzamy całą sytuację za Guardianem.  41. minuta. Tottenham prowadzi 2:1 z Newcastle. Coś się dzieje. Sergio Reguilon zaczyna wskazywać na zebrany na […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Nieuznany piękny gol Jędrzejczyka

Ależ to byłby początek hitowego meczu tej kolejki Ekstraklasy między Lechem i Legią. Artur Jędrzejczyk załadował bardzo ładnego gola z woleja i już cieszył się z wyprowadzenia swojej drużyny na prowadzenie, ale wtedy szybko zagwizdał sędzia Tomasz Musiał, który dopatrzył się zagrania ręką stopera mistrza Polski.  Jak wyglądała ta sytuacja? Josue mocno dośrodkował z rzutu […]
17.10.2021
Weszło
17.10.2021

Obrazek dnia? Młodzieżowcy dający trzy punkty Cracovii

To była całkiem przyjemna przystawka przed daniem głównym, jakim jest mecz Lecha z Legią. Cracovia potrafiła zagrać fajnie w piłkę, aczkolwiek poprzeczka nie była dzisiaj zawieszona zbyt wysoko. Warta może i potrafiła kilka razy zmusić do wysiłku Hrosso, ale czy zasłużyła choćby na wywiezienie punktu? Skąd, nic z tych rzeczy. Najpierw „Pasy” kontrolowały mecz, a […]
17.10.2021
Bundesliga
17.10.2021

Bawarski walec rozjechał Bayer

Mecz na szczycie Bundesligi? Tak, właśnie w ten sposób należało zapowiadać starcie Bayeru Leverkusen z Bayernem Monachium. Problem w tym, że na murawie przyszło nam oglądać raczej potyczkę gołej dupy z batem niż konfrontację równorzędnych przeciwników z czuba ligowej tabeli. Koniec końców Bawarczycy wyjątkowo dotkliwie poobijali swoich przeciwników, a Robert Lewandowski dołożył dwa kolejne trafienia […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Bayern ze średnią 4,33 gola na mecz za czasów Nagelsmanna

Bayern potrafi być istnym walcem. Kiedy się rozpędza, kiedy przyspiesza, kiedy wchodzi w swój rytm, lepiej nie podchodzić, lepiej nie prowokować. Dobitnie pokazuje to początek kadencji Juliana Nagelsmanna i fakt, że gigant z Bawarii potrzebował zaledwie dwunastu spotkań pod wodzą nowego szkoleniowca, żeby przekroczyć barierę pięćdziesięciu strzelonych bramek. Coś niesamowitego.  Jak rozstrzeliwał się Bayern? 1:1 […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Pierwsze gole Polaków dla Cracovii w tym sezonie

Cracovia wygrała z Wartą. Czy to nas dziwi? No niespecjalnie, bo sześć poprzednich ligowych spotkań Pasy nie przegrały, więc jest ciągłość, jest trwałość dobrej serii. Dziwi i szokuje, oczywiście pozytywnie, nas coś zupełnie innego. Ano to, że gole dla ekipy Michała Probierza strzelali Polacy. Pierwszy raz w tym sezonie.  Rzut oka na dotychczasowe mecze Cracovii […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Atalanta obserwuje Kamińskiego

Jakub Kamiński doskonale wszedł w nowy sezon Ekstraklasy. W dotychczasowych dziesięciu ligowych występach zgromadził ładny bilans: cztery gole, trzy asysty, jedno kluczowe podanie. Na razie skupia się na prowadzeniu Lecha w stronę mistrzostwa na stulecie klubu, ale gdzieś na horyzoncie jawi mu się perspektywa zagranicznego transferu. Na hitowym meczu z Legią obserwować go będą m.in […]
17.10.2021