post Avatar

Opublikowane 21.02.2019 15:51 przez

Jan Ciosek

Do 29 marca został nieco ponad miesiąc. Co to za data, spytacie? Nie, nie chodzi o treningi przed wyścigiem o Grand Prix Bahrajnu, czy finały turniejów ATP i WTA w Miami. To data Brexitu, czyli wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Czemu jednak piszemy o tym na Weszło? Bo decyzja Brytyjczyków o opuszczeniu Wspólnoty będzie miała ogromny wpływ na świat sportu. Już dziś słychać głosy, że Mercedes może odejść z tego powodu z Formuły 1. Dla świata sportów motorowych to brzmi mniej więcej tak samo, jak Barcelona czy Real, rezygnujący z gry w Lidze Mistrzów. Jakie jeszcze konsekwencje może mieć dla sportu twardy Brexit?

Brytyjczycy w referendum zagłosowali za wyjściem z Unii Europejskiej. Jednym się to podoba, innym nie, ale faktem jest, że klamka zapadła. Rolą premier Theresy May nie jest dziś decydowanie na tak, czy nie, a jedynie wynegocjowanie z unijnymi przywódcami warunków wyjścia. Pierwsza propozycja została odrzucona przez Parlament i nie brakowało głosów, że to największa porażka brytyjskiego rządu od bardzo wielu lat.

Już dziś wiadomo, że decyzja z referendum będzie miała ogromny wpływ na całą Europę – w zasadzie pod każdym względem. Już dziś Brytyjczycy mocno odczuwają pierwszy skutek – ekonomiczny: funt mocno stracił na wartości względem euro. Jeszcze na początku sierpnia 2015 roku przelicznik wynosił 1,4:1 na korzyść funta. Dziś to zaledwie 1,1:1. W codziennym życiu mieszkańców Anglii może nie ma to jakiegoś gigantycznego znaczenia – ot, wakacje we Francji czy Hiszpanii będą nieco droższe. Ale gdy spojrzeć szerzej, zaczną się kłopoty.

W największym uproszczeniu: przynależność do Wspólnoty oznacza mnóstwo ułatwień w codziennym życiu – dla turystów to usprawnienie podróżowania i ograniczenie formalności do minimum. Dla przedsiębiorców – otwarty rynek i bezproblemowy przepływ towarów i usług. Po Brexicie to się zmieni.

Dziś na Wyspach najbardziej rozchwytywane są firmy, oferujące wynajem dużych powierzchni magazynowych. Czemu? Bo mnóstwo przedsiębiorstw jest zależnych od towarów, czy półproduktów importowanych z krajów Unii Europejskiej. W chwili, kiedy na horyzoncie już widać twardy Brexit, zaczyna się coraz większa panika. Bo co ma zrobić na przykład producent składanych rowerów, firma Brompton, który zdecydowaną większość części importuje? Już dziś każda wolna przestrzeń w dwóch fabrykach jest zajęta przez pudła z elementami rowerów, z Belgii, Francji, Niemiec, czy Portugalii. Zamknięcie wolnego przepływu towarów pod koniec marca dla takiej firmy musiałoby oznaczać gigantyczne straty. Znacznie lepiej więc znaleźć zewnętrzne magazyny i zapłacić za przechowanie w nich niezbędnych komponentów. Kłopot w tym, że przestrzenie magazynowe to dziś towar pierwszej potrzeby. Bez cienia przesady można napisać, że dziś w Wielkiej Brytanii nic nie sprzedaje się lepiej. Zdaniem „Financial Timesa” dziś na Wyspach jest najwyższy poziom zapasów od ponad 25 lat, a cytowany przez gazetę minister gospodarki Richard Harrington mówi wprost: „Praktycznie każdy metr kwadratowy magazynów w kraju jest teraz zajęty”.

Świata sportu wspomniane osłabienie waluty także dotyka bardzo konkretnie. Bo na przykład – zapłacić 30 milionów euro za piłkarza z Hiszpanii nagle oznacza wydatek 27,2 mln funtów, zamiast 21,5, czyli prawie 6 milionów więcej. Zresztą, pieniądze to jedno. Generalnie Premier League i cała brytyjska piłka nożna może mieć znacznie większe kłopoty. Podobnie, jak rugby, krykiet, i wiele innych sportów, z Formułą 1 na czele.

Sami Anglicy, zwykli kibice, także przewidują, że z Brexitu nie wyniknie nic dobrego dla sportu. Z sondażu przeprowadzonego już po decyzji w referendum przez agencję SMG Insight, oceniają, że ich kluby będą miały większe problemy z podpisywaniem kontraktów z czołowymi zawodnikami, a sama Wielka Brytania będzie miała mniejsze szanse na organizację wielkich imprez. Co się jeszcze tyczy imprez – kibice spodziewają się, że koszty podróży na mecze, zawody i turnieje znacznie wzrosną.

Formuła bez Mercedesa?

Mercedes to zwycięzca pięciu ostatnich sezonów, zarówno wśród konstruktorów, jak i kierowców. Wygrał w tym czasie równo połowę wyścigów, podium opuszczał mniej więcej raz na pięć startów. Słowem: pełna dominacja. W rozpoczynającym się za kilka tygodni w Australii sezonie 2019 bukmacherzy i eksperci większych zmian nie przewidują, za zdecydowanego faworyta uważają niemiecką ekipę. Właśnie: niemiecką. Dlaczego więc piszemy o Mercedesie w kontekście Brexitu? Ponieważ Mercedes jako koncern motoryzacyjny faktycznie ma siedzibę w Stuttgarcie. Ale już Mercedes jako zespół Formuły 1 rezyduje w Brackley, w hrabstwie Northamptonshire, sto kilometrów na północny zachód od Londynu. W fabryce, która od lat produkuje najszybszy bolid na świecie, pracuje ponad tysiąc osób, wiele z nich spoza Wielkiej Brytanii. Wszystko działa, jak w idealnie zaprogramowanej maszynie, z Brackley od kilku lat wyjeżdża najlepsze auto w stawce, a dodatkowo ekipa ma kontrakt z najlepszym kierowcą w F1 – Lewisem Hamiltonem. Sporo jednak wskazuje, że lada dzień zespół może stanąć przed poważnymi dylematami.

David Richards, szef Motorsport UK, ciała zarządzającego brytyjskim sportem motorowym nie widzi przyszłości zespołu w jasnych barwach.

Patrząc na inwestycje, jakie Mercedes poczynił w Brackley, i całą infrastrukturę, która jest teraz na miejscu, twardy Brexit może zmusić ich do wycofania się z Formuły 1. Może też sprawić, że niektóre zespoły przeniosą się do Europy. To wielka infrastruktura do przeniesienia, na pewnie nie będzie to łatwe. Brexit nie ułatwi życia żadnemu zespołowi Formuły 1 z siedzibą w Anglii – stwierdził Richards podczas przedsezonowych testów F1 w Barcelonie. – Byłem bardzo zdziwiony, że z szefów zespołów tylko Toto Wolff z Mercedesa na poważnie się tym przejmował, zdawał sobie sprawę z problemów. Transport z i do Wielkiej Brytanii pomiędzy europejskimi wyścigami będzie głównym bólem głowy. Jeśli dojdzie do twardego Brexitu bez umowy, początkowa część sezonu będzie ogromnym wyzwaniem dla wszystkich zespołów. Wydaje mi się, że część z nich jeszcze o tym nie zaczęła myśleć.

Wspomniany Toto Wolff, szef mistrzowskiej ekipy, swoje zdanie na temat Brexitu ma jasno wyrobione. Opuszczenie Unii Europejskiej przez Wielką Brytanię bez umowy nazwał „scenariuszem z najgorszego koszmaru, który może stworzyć matkę wszelkich bałaganów w tym sporcie”. Wolff wspominał, że Mercedes może rozważyć przeniesienie swojej bazy, co oczywiście nie będzie ani łatwe, ani tanie, biorąc pod uwagę skalę przedsięwzięcia i liczbę zatrudnionych ludzi. Co ważne, umowa niemieckiego producenta z Formuł 1 jest ważna jeszcze przez dwa sezony. Co potem? Żadnego scenariusza nie można rozważyć. Podobnie, jak w przypadku pozostałych bazujących w Anglii zespołów. Dodajmy: jest ich aż osiem w dziesięciozespołowej stawce (w tym oczywiście Williams Roberta Kubicy).

Co z Premier League?

Angielska liga, przez wielu uważana za najlepszą na świecie, także będzie musiała stawić czoła poważnym problemom. Czemu? Bo w przeciwieństwie do wielu innych lig zawodowych, w Premier League nie ma obecnie limitu obcokrajowców w składzie drużyny. Dokładniej mówiąc: np. u nas obecnie limit dotyczy graczy spoza Unii Europejskiej, ponieważ wewnątrz Wspólnoty obowiązują zasady wolnego rynku. Słowem: w barwach Legii, czy Jagiellonii może zagrać dwóch piłkarzy spoza Unii Europejskiej, ale już na przykład 11 Czechów czy Słowaków (zmieni się to od przyszłego sezonu, ale to temat na inny tekst). W Anglii takich ograniczeń nie ma. Taki Ole Gunnar Solskjaer, gdyby chciał, mógłby wystawić do gry 11 Brazylijczyków. Jedyny warunek dla graczy spoza Wspólnoty jest taki, że muszą posiadać wydane przez odpowiedni urząd pozwolenie na pracę.

Przepisy są surowe, ale tylko na papierze: aby wniosek został rozpatrzony pozytywnie, delikwent starający się o prawo gry w Anglii, musiał grać w odpowiednio wysokim procencie meczów o stawkę swojej reprezentacji w ostatnich dwóch latach. Jak jednak pisaliśmy w dużym raporcie na ten temat, „tak naprawdę ten system jest jednak dziurawy jak sito, bo – jak twierdzi chociażby Danny Mills z FA – jakieś 95 procent pierwotnie odrzuconych wniosków po złożeniu odwołania rozpatruje się pozytywnie i finalnie dopuszcza piłkarza do gry. Dzięki temu – tu przykład pierwszy z brzegu – przed czterema laty Arsenal mógł pozyskać 24-letniego wtedy Gabriela Paulistę, który nigdy nie zaliczył nawet jednego meczu w reprezentacji Brazylii”.

W 2015 roku angielska federacja wprowadziła nowelizację zasad. Według nich, gracze spoza Unii Europejskiej dalej muszą regularnie grać w pierwszej reprezentacji, ale – zależnie od jej notowań – nie musi to być aż 75 procent spotkań. W przypadku ekip z pierwszej dziesiątki rankingu FIFA wystarczy 30 procent meczów o punkty, gracze z kadr z miejsc 11.-20. muszą rozegrać 45 procent, następna dziesiątka – 60 procent, a w przypadku reprezentacji notowanych poniżej 31. miejsca – pozostaje trzy czwarte meczów (wszystko w okresie 12 miesięcy przed złożeniem wniosku o pozwolenie na pracę).

West Ham United - Liverpool

Szybki rzut oka na statystyki i hipotetyczną sytuację, w której dziś Łukasz Fabiański musiałby składać powyższy wniosek: w ciągu ostatnich 12 miesięcy Polska zagrała 13 spotkań. Bramkarz West Hamu bronił w 6 z nich (w części po połowie, ale to nie ma znaczenia). Polska w rankingu FIFA na dziś jest 20. I tylko to ratuje skórę „Fabianowi”, bo wystarcza mu 45 procent, a 6 z 13 to 46,1 procent. Gdyby jednak kadra zaliczyła spadek choćby o jedno miejsce, angielskie przepisy będą wymagały od niego 60 procent meczów.

Nie wiadomo jeszcze dokładnie, jakie zasady będą obowiązywać po 29 marca. Jak jednak wyliczyli dziennikarze „The Telegraph”, gdyby pod uwagę wziąć te obowiązujące dzisiaj, ponad 100 piłkarzy grających obecnie w Premier League nie otrzymałoby pozwolenia na pracę (w tym choćby N’Golo Kante i Anthony Martial). W przeszłości o odpowiednim dokumencie mogliby tylko pomarzyć tacy piłkarze, jak David Ginola, Thierry Henry, czy Cristiano Ronaldo. O ich wpływie na rozwój brytyjskiej piłki nie ma nawet sensu pisać.

W tej sytuacji trudno się dziwić, że po informacji o Brexicie błyskawicznie pojawiły się pytania o to, jak decyzja Brytyjczyków wpłynie na ich ligę. Władze Premier League już wtedy, w czerwcu 2016 roku, wydały komunikat. „Premier League to sportowa rywalizacja z wielkimi sukcesami, przyciągająca uwagę w kraju i na całym świecie. Tak pozostanie, bez względu na wynik referendum. Biorąc pod uwagę niepewny charakter tego, co może nastąpić po głosowaniu za opuszczeniem Unii Europejskiej, nie ma sensu zgadywać konsekwencji, dopóki nie będziemy mieli większej jasności. Oczywiście, wciąż będziemy współpracować z rządem i innymi organami, niezależnie od wyników jakiegokolwiek procesu”.

Problemy w innych sportach

Formuła 1 i Premier League to oczywiście niejedyne przykłady. Na razie w Wielkiej Brytanii obowiązują na przykład Porozumienie Cotonou oraz Zasada Kolpak, według których gracze z Afryki, Karaibów oraz krajów Pacyfiku mają takie same prawa, jak ci z Unii Europejskiej. Czemu to ważne? Bo właśnie stamtąd rekrutuje się wielu czołowych zawodników dwóch sportów kochanych na Wyspach: rugby i krykieta. Ci gracze nie tylko wzmacniają poziom angielskiej ligi, ale także – bez niespodzianki – stanowią o sile reprezentacji Anglii. Jak podaje „The Telegraph”, w latach 2004-2015 w 139 meczach angielskiej kadry krykieta w składzie startowym pojawiali się gracze urodzeni w Republice Południowej Afryki. Podobnie zresztą jest w przypadku rugby. W lidze gra ponad 70 graczy, którzy trafili do Anglii w myśl Porozumienia Kolpak. Z dniem opuszczenia przez Wielką Brytanię Unii, Porozumienie wygaśnie, a wspomniani gracze będą musieli być traktowani jako zagraniczni.

Liga na tym ucierpi, straci swój kosmopolityczny charakter, który jest tak atrakcyjny dla widzów i sponsorów. Najbardziej atrakcyjny model to taki, w którym zagraniczni gracze rywalizują z lokalnymi i wytrenowanymi na miejscu – mówi cytowany przez dziennik Christian Abt, dyrektor Essentially Sports Management Group.

Co jeszcze z ważnych imprez w Wielkiej Brytanii? Oczywiście, Wimbledon. Tu jednak wielkich problemów przy organizacji być nie powinno, choć dla graczy skutki Brexitu oczywiście będą zauważalne. Po pierwsze – będzie jednak znacznie więcej formalności przy przylocie i wylocie z Londynu. Po drugie – o czym już wspominaliśmy – kurs funta mocno zjechał i realna wartość wygranych na trawiastych kortach będzie niższa. Ale w porównaniu z tym, co czeka na przykład 8 z 10 zespołów Formuły 1, które mogą zostać zmuszone do przeniesienia swoich fabryk, albo w ogóle do wycofania się ze sportu – to przecież tylko problemy pierwszego świata…

JAN CIOSEK

Fot. Newspix.pl

Opublikowane 21.02.2019 15:51 przez

Jan Ciosek

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
05.07.2020

Czy właśnie poznaliśmy mistrza Włoch?

Podobno Milan od dawna nie siada przy jednym stole z tymi, którzy rozdają karty w świecie calcio. Podobno, jednak dziś było inaczej. Dziś każdy, kto tak sądził, dostał od Rossonerich pstryczka w nos. Bo całkiem możliwe, że to właśnie Milan wygrywając na Stadio Olimpico z Lazio jako pierwszy zespół w tym sezonie Serie A, rozstrzygnął losy mistrzowskiego […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Festiwal błędów w wykonaniu Lechii. Gra o puchary będzie ciekawsza

Wiele kart w lidze do rozdania już nie ma, ale walka o puchary – i owszem, ten serial może potrwać do końca. Po części dlatego, że kluczowy w tej układance jest Puchar Polski. Po części dlatego, że o czwarte miejsce, które może być premiowane grą w Europie, walczy wciąż całkiem spora stawka. Wygrana w Gdańsku […]
05.07.2020
Niemcy
04.07.2020

Klasa Lewego, klasa Bayernu. Bayer dodatkiem do finału Pucharu Niemiec

To miał być przyjemny wieczór i dla Bayernu, i dla Roberta Lewandowskiego. Tak też się stało, wszystko poszło zgodnie z planem. Monachijczycy pewnie pokonali Bayer Leverkusen w finale Pucharu Niemiec. W swojej historii sięgnęli po to trofeum po raz dwudziesty. „Lewy” przyczynił się do tego dwoma golami, dzięki czemu pobił życiowy rekord strzelecki w jednym […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Takich skrzydłowych lubimy. Czas zacmokać nad Kamińskim

Trzy gole, jedna asysta i jedno kluczowe podanie – może nie jest to oszołamiający dorobek dla skrzydłowego. Ale jeśli skrzydłowym jest osiemnastolatek, który tak naprawdę regularnie zaczął grać dopiero od wiosny, a jeszcze przez początek rundy grał na boku obrony – wówczas wygląda to już przyzwoicie. Na Jakuba Kamińskiego po prostu aż miło popatrzeć. To […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Warta wysycha, dziś pomogli jej w tym sędziowie

Warta Poznań, choćby chciała, z barażów o Ekstraklasę się nie wypisze. Ma za dużą przewagę, poza pierwszą szóstkę już nie wypadnie. Drużyna z Wielkopolski jednak konsekwentnie oddala się od bezpośredniego awansu. Na domiar złego, dziś została ofiarą chwilowego zaćmienia sędziów, których błędy niestety stają się normą w I lidze po koronawirusowej przerwie. Doliczony czas pierwszej […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Prawa obrona, czyli dziura w legijnej konstrukcji

Legii nie udało się dzisiaj przyklepać mistrzostwa, ale chyba nikt nie ma większych wątpliwości, że tak się stanie. Wojskowi musieliby przegrać wszystko do końca, reszta wygrywać, no, bez szans. Dlatego już teraz trzeba myśleć o eliminacjach do Ligi Mistrzów. I wydaje się nam, że dostrzegamy w tej konstrukcji sporą lukę: mianowicie chodzi nam o prawą […]
04.07.2020
Włochy
04.07.2020

Juventus wygrywa derby. Ronaldo przełamuje się z wolnego

Tyle prób, tyle niepowodzeń, tyle okrzyków frustracji, że kibice Juventusu już chyba przestali wierzyć, że kiedyś to będzie miało swój kres. Odkąd Cristiano Ronaldo przyszedł do Turynu, w Padzie przepłynęły już hektolitry wody, a genialny Portugalczyk wciąż pozostawał bez bramki z rzutu wolnego, choć przecież swojego czasu był uznawany za jednego z najwybitniejszych egzekutorów tego […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Koronacja przełożona. Lech oddaje głos do Gliwic

W ostatnich dniach ludzie związani z Lechem Poznań często wracali do poprzednich spotkań z Legią Warszawa. Narracja była prosta – może i oba przegraliśmy, ale zarówno w październiku, jak i w maju, gorsi od rywala nie byliśmy. Jeśli była to zorganizowana akcja, mająca na celu zbudowanie pewności siebie przed trzecim starciem z liderem Ekstraklasy, trzeba […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Raków tym razem nie dojechał na pierwszą połowę

Jeśli oglądaliście poprzednie mecze Zagłębia i Rakowa w grupie spadkowej, to doskonale wiecie, że chwytając za piloty nie musicie obawiać się o plażowanie. Szczególnie może podobać się Raków i to on był faworytem. Raz, że grał u siebie, dwa – w Zagłębiu brakowało Białka, Żivca i Drazicia (uraz wykluczył go z końcówki sezonu, wrócił  się […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Stal Mielec – Robin Hood I ligi. Ogrywa czołówkę, traci z dołem tabeli

Jak powinien grać lider tabeli w meczach z ekipami, które walczą o utrzymanie? Pewnie, konkretnie, efektownie. I właśnie takich przymiotników nie użyjemy, żeby opisać postawę Stali Mielec, która znów potknęła się w spotkaniu, w którym była zdecydowanym faworytem. Punkt z Mielca wywozi dziś Odra Opole, choć – szczerze mówiąc – drużyna Dietmara Brehmera może być […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Status quo zachowane, Miedź remisuje z Tyskimi

Bardzo fajnie ogląda się w ostatnich tygodniach I ligę, serio. Nie ma w tym krzty ironii, nawet jeśli momentami brakuje defensywnego ogarnięcia czy technicznej dokładności – atrakcyjność zupełnie to rekompensuje. Dzisiaj w Legnicy znów za nami bardzo przyjemne 90 minut: cztery gole, sporo okazji, wymiana ciosów i wynik, który nie daje nam żadnych odpowiedzi przed […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

LIVE: Lechia może zaatakować podium, ale woli spacerować

W Warszawie pewnie czuć już przyjemne podniecenie przed wieczorem. Legia nawet w przypadku remisu przyklepie dziś mistrzostwo Polski. Ale zanim przeniesiemy się do Poznania, to najpierw przystaweczka – starcie Rakowa z Zagłębiem, czyli największych przegranych (?) rundy zasadniczej. A po klasku w Poznaniu jeszcze przeniesiemy się do Gdańska, żeby zerknąć na to, czy Lechia z […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Drugi spadek z rzędu? Zagłębie Sosnowiec pomyliło kierunki

Trzy mecze bez zwycięstwa, trzy punkty przewagi nad strefą spadkową. Zagłębie Sosnowiec zmieniało trenera i skrycie marzyło o wskoczeniu do grupy, która powalczy o awans w barażach. Marzenia zweryfikowało jednak życie, bo nawet mimo płaskiej tabeli, sosnowiczanom bliżej dziś do gry o utrzymanie niż o promocję. Co dzieje się w Sosnowcu i czy faktycznie kibice […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Lech Poznań, czyli tęsknota za byciem Miauczyńskimi

Czy komuś się to podoba, czy nie – czas duopolu legijno-lechowego był najciekawszym okresem w Ekstraklasie ostatniego dziesięciolecia. Nie tylko na boisku, ale i poza nim. Podbieranie sobie piłkarzy, wyścigi na szpileczki, Leśnodorski wytykający palcami błędy Lecha, Klimczak śmiejący się z podklejaniem gumą stołu przez Leśnodorskiego. Ale duopolu już nie ma. Jest monopol. I nawet […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Stokowiec vs. Probierz. Kto kogo dzisiaj przechytrzy?

Lechia Gdańsk i Cracovia rozpaczliwie bronią się przed tym, by sezon 2019/20 zakończył się dla nich wielkim rozczarowaniem. Podopieczni Piotra Stokowca w pewnym momencie balansowali już na granicy spadku do dolnej ósemki, a jednak obecnie znów wyglądają na ekipę, która ma ochotę powalczyć o ligowe podium. Z kolei „Pasy” pokonały w ostatniej kolejce Pogoń Szczecin, […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Stan Futbolu. Madej, Wąsowski, Kowalczyk, Rokuszewski

A już o 11:15 zapraszamy was na „Stan Futbolu”. Goście: Łukasz Madej, były piłkarz między innymi ŁKS-u Łódź. Maciej Wąsowski, dziennikarz „Przeglądu Sportowego”. Wojciech Kowalczyk, legenda. Mateusz Rokuszewski, naczelny Weszlo.com, stały ekspert „Ligi Minus” i „Weszłopolskich”. Prowadzi Krzysztof Stanowski.
04.07.2020
Bukmacherka
04.07.2020

eWinner partnerem cyklu SEC 2020! Obstawiaj żużel, zgarnij freebet do 25 PLN!

Kolejny weekend żużlowych emocji to także kolejny weekend promocji „Postaw na żużel” w eWinner! To jednak nie koniec dobrych wieści od tego legalnego bukmachera. eWinner został bowiem oficjalnym bukmacherem cyklu Speedway Euro Championship 2020. Co to oznacza? Ten legalny bukmacher został partnerem pięciu żużlowych zawodów, które odbędą się w lipcu w Polsce. Żużlowcy odwiedzą następujące […]
04.07.2020
Bukmacherka
04.07.2020

Lucky Loser w Totolotku! Obstaw hity Ekstraklasy bez ryzyka!

Przed nami weekend pod znakiem hitów Ekstraklasy! Lech gra z Legią, a Piast ze Śląskiem, czyli naprzeciw siebie stanie cała czołowa czwórka. Nie ma co ukrywać – te spotkania mogą przesądzić o kolejności miejsc na podium. Dlatego też legalny polski bukmacher Totolotek oferuje nam świetną promocję! W ramach „Lucky Loser” mecze najwyższej ligi w kraju […]
04.07.2020