post Avatar

Opublikowane 22.01.2019 14:56 przez

Sebastian Warzecha

W zeszłym sezonie pokonał Novaka Djokovicia na kanadyjskiej ziemi. W tym, na dłuższym dystansie i po drugiej stronie świata, wygrał z Rogererem Federerem. Dwóch z trzech tenisowych bogów ma już na rozkładzie. Trzeci czeka na niego w półfinale. W poprzednim roku Rafa Nadal dwukrotnie okazał się lepszy od Greka. W tym może być już jednak zupełnie inaczej, bo Stefanos Tsitsipas gra olśniewający tenis.

Do niedawna za pewnik przyjmowano, że spośród wszystkich gwiazd młodej generacji jako pierwszy turniej wielkoszlemowy wygra Alexander Zverev. Sęk w tym, że Niemiec z największymi turniejami się nie lubi – do tej pory tylko raz był w ćwierćfinale. Tymczasem Stefanos Tsitsipas, młodszy od niego o ponad rok, postanowił nie czekać i już przebił osiągnięcie kolegi po fachu. Zresztą w fenomenalnym stylu, zachwycając świat zwycięstwem nad Rogerem Federerem.

To osiągnięcie tym większe, że w dwóch ostatnich latach to właśnie Szwajcar okazywał się w Australii najlepszy. Tymczasem w czwartej rundzie tegorocznego turnieju zastopował go Grek. Nawet jeśli Roger swoje lata już ma, to jednak wciąż było to dla Tsitsipasa zwycięstwo wielkie. Starzejący się tenisowy bóg, bogiem pozostaje. O tym, jakie to osiągnięcie, niech świadczy fakt, że Stefanos jest pierwszym od 2009 roku zawodnikiem, który wygrał ze Szwajcarem w Wielkim Szlemie przed swoimi 21. urodzinami. Najlepsze w tym jest jednak to, że zrobił to gość, dla którego Federer jest idolem i który… niesamowicie Rogera przypomina.

Najwięcej szumu wokół Greka narobiło jednak nie samo zwycięstwo, a styl, w jakim je odniósł. Grał fenomenalnie – to w skrócie. Dłuższa wersja brzmi tak: jego forehand był niszczycielski, serwis nie zawodził ani przez chwilę (Federer miał 12 break pointów, nie wykorzystał ani jednego, to najgorszy wynik w jego karierze), backhandem – jednoręcznym, co warto podkreślić – grał pewnie, świetnie odnajdywał się przy siatce i, co najważniejsze, wyglądał jak gość, który ma na koncie już z dziesięć tytułów wielkoszlemowych. Ani na moment się nie zawahał. Szedł jak po swoje. Zresztą po meczu powiedział wprost: „Jestem tu, bo chcę wygrać tytuł”.

Czuję się dobrze. Bardzo chcę dostać się jak najdalej w turnieju, uszczęśliwić siebie i ludzi, którzy mnie dopingują. Uwielbiam atmosferę na korcie, jego dynamikę. Co się zmieniło w mojej grze? Przestałem się tyle zastanawiać. Podejmuję decyzję i się jej trzymam. Nie rozważam tego, co robić, gdy piłka jest przede mną. Od początku wiem, co chcę z nią zrobić. Grając z takimi tenisistami, zawsze musisz mieć plan, od samego początku. Do tego poprawiłem grę z głębi kortu, trenowałem nad fizycznością. Mogę grać dłużej, być bardziej agresywny. Mam więcej pewności siebie.

To wszystko doskonale było widać w starciu ze Szwajcarem. To po tym meczu Mats Wilander, były wielkoszlemowy mistrz, dziś ekspert Eurosportu, mówił portalowi Tennis365, że:

Tsitsipas ma naprawdę wszystko, rozwija się wspaniale. Myślę, że ze względu na jego podejście nie ma góry, na którą nie byłby w stanie się wspiąć. Nie widzę nic, co mogłoby go powstrzymać. Teraz czeka go mecz z Roberto Bautistą-Agutem. To powinno być dla niego oczywiste zwycięstwo. Po tak wielkim meczu przeciwko Federerowi, musi wygrać z Hiszpanem.

Wilander wiedział, co mówi. Bardzo często zdarzało się w przeszłości, że zawodnicy po tak wielkich meczach, nagle grali dużo słabiej i odpadali z łatwiejszymi rywalami. Tsitsipas jest jednak ulepiony z innej gliny, choć Bautista-Agut nie postawił mu łatwych warunków. Grek stracił swój serwis już przy pierwszej takiej okazji, ale zdołał odwrócić losy seta. Potem podobnie zrobił w trzeciej partii, a czwartą wygrał bez podobnych przygód. Po dobrym meczu, choć nie tak wielkim, jak w poprzedniej rundzie (znów wygrał w czterech setach, do tej pory każde jego spotkanie w tym turnieju trwało tak długo, ale popełniał więcej błędów), znalazł się w półfinale Wielkiego Szlema. Pierwszy raz w karierze.

To wszystko wydaje mi się jakąś bajką. Żyję jak we śnie, ale za sprawą tego, na co sobie zapracowałem. Czułem się też trochę emocjonalny, ale nie za bardzo, bo wiem, że to skutek mojej ciężkiej pracy. Kiedy przed sezonem mówiłem, że chcę dojść do półfinału takiego turnieju, czułem się szalony, ale to właśnie się stało. Nie było łatwo, po wygranej z Rogerem nie mogłem zasnąć. Bolał mnie palec, uniemożliwiał mi to. Spałem mniej niż sześć godzin, martwiłem się o kolejne spotkanie.

Jak się okazało: niepotrzebnie. Bo Stefanos w wieku niespełna 21 lat pokazuje, że już należy do ścisłej światowej czołówki. Słabe strony? Trudno wskazać, nie potrafiło tego zrobić wielu uznanych tenisistów, których o to zapytano. Awans do półfinału sprawił, że Grek stał się najmłodszym gościem z takim osiągnięciem na koncie od występu Djokovicia na US Open 2007. W Australii trzeba by się cofnąć aż o szesnaście lat, do występu Andy’ego Roddicka. Obaj wspomniani kilka miesięcy później byli już wielkoszlemowymi mistrzami. Później ich kariery potoczyły się jednak zupełnie inaczej: Serb stał się pełnoprawnym członkiem największej trójki w historii tego sportu, po karierze Amerykanina pozostał niedosyt.

Którą drogą pójdzie Stefanos Tsitsipas? Przekonamy się w najbliższych latach. Jedno jest pewne – gdy pojutrze wyjdzie na kort z Rafaelem Nadalem, zdarzyć się może absolutnie wszystko. Obaj grają w Melbourne wspaniale. Jeśli Grek wygra, znajdzie się o krok od szczytu, o którym jeszcze rok temu mówił, że „widzi go w oddali”. Teraz okazuje się, że Australian Open już w najbliższych dniach może stać się świadkiem narodzin nowego tenisowego boga.

Fot. Newspix

Opublikowane 22.01.2019 14:56 przez

Sebastian Warzecha

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Anglia
05.07.2020

Bednarek jak skała. Southampton poskromił Manchester City

Organizacja gry, znakomita defensywa, mnóstwo heroicznych interwencji. Southampton w naprawdę wielkim stylu zwycięża dzisiaj z Manchesterem City. „Wielkim” nie w sensie dominacji na boisku, bo „Obywatele” w drugiej połowie wręcz miażdżyli rywali posiadaniem piłki i liczbą strzałów posłanych w kierunku bramki. Ale znakomitą obronę też trzeba doceniać i nie należy szczędzić dla niej komplementów, a […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Ekstraklasa w najprzyjemniejszym wydaniu, ale tylko Piast ma punkty

Gdyby wszystkie mecze Ekstraklasy wyglądały jak ten Piasta Gliwice ze Śląskiem Wrocław, nie moglibyśmy od niej oderwać oczu. Przy Okrzei dostaliśmy niesamowicie przyjemne dla postronnego obserwatora widowisko, w którym nie było żadnego dłuższego przestoju odnośnie braku emocji. Serio, ciągle się coś działo. Strach było nawet iść po lód do herbaty, bo istniało ryzyko, że przegapi […]
05.07.2020
Inne sporty
05.07.2020

Dobrze, że jesteś! Emocjonujący początek sezonu Formuły 1

Najlepsza seria wyścigowa świata wróciła w piorunującym stylu. Nie brakowało kolizji, awarii, czy nawet kar skutkujących…. wypadnięciem z podium. Taki los spotkał Lewisa Hamiltona, który widocznie bardzo nie lubi się z torem w Austrii. Na domiar złego problemy z bolidem wyeliminowały innego faworyta, Maxa Verstappena. Wygrał, a może po prostu przetrwał tę zawieruchę (czego nie […]
05.07.2020
WeszłoTV
05.07.2020

LIGA MINUS. Milewski, Białek, Kowalczyk, Paczul

Nadszedł niedzielny wieczór, a więc czas na kolejny odcinek popularnego programu publicystyczno-rozrywkowego: Liga Minus. Dzisiaj Paweł Paczul poprowadzi gorącą dyskusję o ekstraklasowej piłeczce z następującym gronem wybitnych ekspertów: Wojciechem Kowalczykiem, Leszkiem Milewskim i Jakubem Białkiem. Zapraszamy! 
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Lechia Gdańsk przecieka w tyłach. Gdzie leży problem?

46 straconych goli w 34 meczach, bilans bramkowy -2. Kiepska jest to statystyka Lechii Gdańsk, drużyna jakby oduczyła się bronić, bo nikt w grupie mistrzowskiej nie dostał tyle ciosów, a przecież sezon temu chwaliliśmy gdańszczan właśnie za grę w tyłach. Gdzie leży problem? Przede wszystkim trzeba zauważyć, że zmieniła się podstawowa para stoperów. W zeszłym […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Meczyk w Szczecinie dobry, ale w roli głównej sędzia Marciniak

No nie spodziewaliśmy się, że w tym meczu dostaniem naprawdę fajne widowisko. Wiadomo, Jaga jeszcze w teorii walczy o puchary, Pogoń walczy o frytki, ale jeśli chodzi o formę w grupie mistrzowskiej – spodziewaliśmy się lekkiego paździerzu. A tu cztery gole, ponad trzydzieści strzałów, czerwona kartka, mnóstwo kontrowersji, walka do ostatnich minut o trzy punkty. […]
05.07.2020
Hiszpania
05.07.2020

Jak muchy w smole, ale w stronę mistrzostwa

Gdyby ten mecz odbywał się w Polsce, a nie w Hiszpanii, to komentatorzy pewnie trąbiliby na prawo i lewo, że wolne tempo spotkania determinuje wysoka temperatura. Takie typowe pierdu-pierdu na wytłumaczenie. Ale to  La Liga, tutaj nikt w ten sposób się nie tłumaczy. Po prostu spotkanie Athleticu Bilbao z Realem Madryt przypominało zawody urządzone przez […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Podbeskidzie powoli wita się z Ekstraklasą. Radomiak rozjechany w Bielsku

Sześć goli w hicie kolejki? To lubimy, takie hity szanujemy! W Bielsku-Białej nie można było dziś narzekać na nudę. Podbeskidzie i Radomiak pomyślały sobie, że jak się bić o awans, to na całego. Żadne szachy, żadne podwójne gardy – skoro jedni i drudzy słyną z ofensywy, to tą ofensywą właśnie spróbowali udowodnić wyższość nad rywalami. […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

LIVE: Piast ogrywa Śląska i znów jest wiceliderem

Legia, mimo porażki z Lechem, odskoczyła dostatecznie, by jej mistrzostwo było formalnością. Lech trzyma się mocno i jest faworytem w walce o wicemistrzostwo. Ale dalsze miejsca? Które mogą być warte nawet dwa miejsca pucharowe? Tutaj jest ciekawie, a chętnych całe grono. O to dzisiaj toczyć się będzie walka w grupie mistrzowskiej – Jaga powalczy o […]
05.07.2020
Włochy
05.07.2020

Rzym stracił tożsamość, teraz traci nadzieję. Co czeka amerykańską AS Romę?

Osiem porażek w 2020 roku – a w zasadzie dziewięć, bo remis w derbach to jak porażka – to bilans AS Romy, która przeżywa największy kryzys od lat. Zamiast powrotu na szczyt, Giallorossi muszą się martwić, czy nie wypadną nawet z Ligi Europy. Kibice nie krytykują już pod nosem. Rzymskie uliczki huczą od obelg kierowanych głównie pod […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Na papierze lepszy Piast. Ale z papieru Lavicka robi samolociki

Śląsk rozegra dziś bardzo ważny w kontekście walki o wicemistrzostwo Polski mecz z Piastem. Wiemy, że drużyna z Wrocławia ciągle kręciła się w tym sezonie po górnej połówce tabeli, ale musimy przyznać, że dość długo nie spodziewaliśmy się, że dalej będzie w grze o taki wynik. Dlaczego? Główny powód jest taki, że gdy patrzymy na […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Benedikt Zech – jeden z największych wiosennych zjazdów w Ekstraklasie

Nie napiszemy, że to największy wiosenny spadek formy piłkarza w Ekstraklasie, bo kilku mocnych konkurentów by się znalazło. Na przykład dołujący Jesus Imaz w Jagiellonii. Na pewno jednak Benedikt Zech z Pogoni Szczecin to jeden z tych, którzy w tym roku najbardziej obniżyli loty w porównaniu do rundy jesiennej. Austriak z czołowego stopera stał się […]
05.07.2020
Anglia
05.07.2020

Bruno Fernandes – klucz Manchesteru United do bram Ligi Mistrzów

2 listopada 2019 roku Manchester United przegrał wyjazdowe spotkanie z Bournemouth i osunął się na dziesiąte miejsce w tabeli Premier League. Sporo się wówczas mówiło o konieczności wymiany trenera na Old Trafford, a szanse „Czerwonych Diabłów” na zajęcie w tabeli miejsca gwarantującego udział w Lidze Mistrzów wyglądały naprawdę marnie. Ale sytuacja się zmieniła. Wczoraj podopieczni […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Czy właśnie poznaliśmy mistrza Włoch?

Podobno Milan od dawna nie siada przy jednym stole z tymi, którzy rozdają karty w świecie calcio. Podobno, jednak dziś było inaczej. Dziś każdy, kto tak sądził, dostał od Rossonerich pstryczka w nos. Bo całkiem możliwe, że to właśnie Milan wygrywając na Stadio Olimpico z Lazio jako pierwszy zespół w tym sezonie Serie A, rozstrzygnął losy mistrzowskiego […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Festiwal błędów w wykonaniu Lechii. Gra o puchary będzie ciekawsza

Wiele kart w lidze do rozdania już nie ma, ale walka o puchary – i owszem, ten serial może potrwać do końca. Po części dlatego, że kluczowy w tej układance jest Puchar Polski. Po części dlatego, że o czwarte miejsce, które może być premiowane grą w Europie, walczy wciąż całkiem spora stawka. Wygrana w Gdańsku […]
05.07.2020
Niemcy
04.07.2020

Klasa Lewego, klasa Bayernu. Bayer dodatkiem do finału Pucharu Niemiec

To miał być przyjemny wieczór i dla Bayernu, i dla Roberta Lewandowskiego. Tak też się stało, wszystko poszło zgodnie z planem. Monachijczycy pewnie pokonali Bayer Leverkusen w finale Pucharu Niemiec. W swojej historii sięgnęli po to trofeum po raz dwudziesty. „Lewy” przyczynił się do tego dwoma golami, dzięki czemu pobił życiowy rekord strzelecki w jednym […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Takich skrzydłowych lubimy. Czas zacmokać nad Kamińskim

Trzy gole, jedna asysta i jedno kluczowe podanie – może nie jest to oszołamiający dorobek dla skrzydłowego. Ale jeśli skrzydłowym jest osiemnastolatek, który tak naprawdę regularnie zaczął grać dopiero od wiosny, a jeszcze przez początek rundy grał na boku obrony – wówczas wygląda to już przyzwoicie. Na Jakuba Kamińskiego po prostu aż miło popatrzeć. To […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Warta wysycha, dziś pomogli jej w tym sędziowie

Warta Poznań, choćby chciała, z barażów o Ekstraklasę się nie wypisze. Ma za dużą przewagę, poza pierwszą szóstkę już nie wypadnie. Drużyna z Wielkopolski jednak konsekwentnie oddala się od bezpośredniego awansu. Na domiar złego, dziś została ofiarą chwilowego zaćmienia sędziów, których błędy niestety stają się normą w I lidze po koronawirusowej przerwie. Doliczony czas pierwszej […]
04.07.2020