post Avatar

Opublikowane 24.12.2018 08:24 przez

redakcja

– Podział na rundę zasadniczą i rundę finałową podoba się obu nadawcom telewizyjnym, którzy związali się z nami w nowym cyklu. Większość klubów także nie zgłasza sprzeciwu wobec obecnego formatu, a kibice dostają na finiszu największe emocje. Dlatego trzeba spokojnie i poważnie zastanowić się nad kształtem rozgrywek od połowy 2021 roku, między ESA 30 i ESA 37 jest bowiem kilka wariantów pośrednich – komentuje w wywiadzie dla „Sportu” ewentualne zmiany formatu ligowego po wejściu w życie nowej umowy telewizyjnej prezes Ekstraklasa SA Marcin Animucki.

SUPER EXPRESS

Artur Wichniarek rozdaje prezenty i rózgi. Te pierwsze dla: Lewandwskiego, Piszczka, Piątka, Michniewicza. Rózgi dla reprezentacji Polski, Adama Nawałki, Śląska Wrocław i Wisły Kraków.

Adam Nawałka

Nie oceniam Nawałki negatywnie jako trenera, nawet po nieudanych mistrzostwach świata. Mam żal za to, że nie został przy reprezentacji i nie próbował naprawić tego, co zostało zepsute w ciągu trzech tygodni, przed i na mundialu. 

Śląsk Wrocław

Za chaos organizacyjno-prezesowsko-trenerski. Marka klubu jest duża, a nie ma kompletnie wizji na jego prowadzenie. Wrocław powinien jak Warszawa, Gdańsk czy Poznań liderować Ekstraklasie, a nie wiadomo kto ma się zająć budową silnego klubu – miasto czy ktoś inny.

Zrzut ekranu 2018-12-24 o 07.37.10

GAZETA WYBORCZA

Futbolu w ten świąteczny dzień w „Wyborczej” brak. Lecimy dalej.

PRZEGLĄD SPORTOWY

Dziś w „PS” dużo dobrego czytania, bo jest dodatek „PS Reportaż”. Ale po kolei – najpierw główne wydanie.

Tematem z pierwszych stron – liga w klimacie cudów. Ciekawostki z pierwszej części rozgrywek zebrał Antoni Bugajski.

Ciekawostka: Lechia to jedyny klub, który w kończącym się roku dwa razy zapewnił sobie utrzymanie w ekstraklasie, w obu przypadkach pod kierunkiem Piotra Stokowca. 42 punkty zawsze dawały miejsce w górnej ósemce (czyli ligowy byt na przyszły sezon), tym razem zapewne też tak będzie. Lider z Gdańska autentycznie bronił się przed spadkiem, a teraz pięknie się rozwinął. W wielkiej formie jest Flavio Paixao, który strzelił już 12 goli. Na karku 34 lata, ale twierdzi, że czuje się na 20. Trudno mu nie wierzyć.

Zrzut ekranu 2018-12-24 o 07.39.42

Dalej mamy ligowe pomeczówki i relację Michała Treli z wydarzeń soboty w Krakowie, gdy Ly Vanna, Mats Hartling i Adam Pietrowski – potencjalni nowi właściciele Wisły Kraków – spotkali się z prezydentem Krakowa Jackiem Majchrowskim.

Kilka godzin po wyjściu inwestorów z siedziby magistratu Towarzystwo Sportowe Wisła Kraków ogłosiło, że przestało być właścicielem piłkarskiej spółki. Zgodnie z komunikatem sześćdziesiąt procent akcji trafiło do funduszu Alelega, a czterdzieści do Noble Capital Partners. Dotychczasowi członkowie zarządu oraz rady nadzorczej złożyli rezygnację. Tymczasowym prezesem mianowany został Pietrowski, a skład zarządu i rady mają być znane w najbliższych dniach. To, co pozornie powinno pod Wawelem oznaczać początek nowej epoki, wciąż nie musi tym być. Nowi inwestorzy nie wypłacili jeszcze obiecanych 12 200 000 złotych wierzycielom. Jeśli zrobią to do 28 grudnia, pozostaną właścicielami klubu. W innym przypadku umowa zostanie rozwiązana, a sto procent akcji Wisły znów trafi do TS. Sobotnie roszady miały znaczenie czysto formalne i stanowiły przygotowanie pod przelanie umówionej kwoty. W niedzielę Hartling miał opuścić Kraków. Vanna planował po- zostać dłużej, by na miejscu dopilnować sfinalizowania transakcji.

Poniżej rozmowa z prezydentem miasta.

– Jest pan po tej rozmowie większym optymistą w sprawie przyszłości Wisły?
– Jestem, ale zobaczymy. Przez szesnaście lat miałem do czynienia z wieloma inwestorami, którzy na pytanie, czy mają pieniądze, odpowiadali, że mają mieć. Tu wynika, że są jakieś pieniądze. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie jak trzeba, choć nie pytałem, skąd są te środki. Nie pokazywali mi żadnych gwarancji. To była rozmowa bez dokumentów. Pokazywali tylko zdjęcia akademii.

– Która strona była w rozmowie najaktywniejsza?
– Najaktywniejszy był pan skośnooki. On w zasadzie był jedynym mówcą. Szwed tylko dopowiadał, pan Pietrowski się nie odzywał.

Zrzut ekranu 2018-12-24 o 07.41.52

Piątek cieszył się w sobotę z dwóch goli, ale ostatecznie na jego konto trafił tylko jeden.

Przy golu na 1:0 to on uderzał głową, a Rafael Toloi rozpaczliwie interweniował, uprzedzając własnego bramkarza i kierując piłkę do siatki. Potem Polak mądrze się zastawił i po faulu na nim z boiska wyleciał obrońca Atalanty Jose Luis Palomino. Gol ustalający wynik na 3:1 był majstersztykiem Polaka, który uderzył technicznie z linii pola karnego. 

23-letni snajper Genoi nie krył po meczu rozgoryczenia. „Jestem bardzo szczęśliwy ze zwycięstwa nad Atalantą. Moja radość byłaby jeszcze większa, gdyby zaliczono mi pierwszego gola. Będę domagał się, aby Lega Serie A zaliczyła mi dublet w tym meczu” – podpisał na Instagramie zdjęcie, na którym cieszy się z bramki na 3:1. Jego apel raczej nie odniesie skutku, bo gdyby nie nieszczęśliwa interwencja Brazylijczyka, lekko uderzona piłka wpadłaby w ręce bramkarza Atalanty.

Przemysław Rudzki w „English Breafast” o Bobbym Robsonie, czyli więcej niż trenerze.

Pep Guardiola śmieje się, że Robson potrafił odlecieć na widok jakiegoś jedzenia. Musiał spróbować wszystkiego. Chciał żyć na maksa, pełną piersią, chociaż przez długie lata utrudniała mu to choroba, nowotwór. Dzielnie stawiał mu czoła, ale w końcu musiał przegrać ten mecz. W PSV Eindhoven zatrzymywał się podczas treningów i mówił do piłkarzy: – Zobaczcie, jakie piękne drzewa, cudowny dzień. Macie wielkie szczęście, że nie pracujecie w biurze, takie widoki nie byłyby wam dane.

Zrzut ekranu 2018-12-24 o 07.41.57

We wspomnianym „PS Reportaż” – trzy piłkarskie materiały:

Historia Martina Trochy, który jako czternastolatek z Bytomia wyjechał z rodzicami do Niemiec, by w 1981 roku zagrać w reprezentacji NRD przeciwko Polsce w meczu eliminacji mundialu;

Zrzut ekranu 2018-12-24 o 07.42.28

Rozmowa z lekkoatletką Igą Baumgart-Witan i jej mężem, bramkarzem Bytovii Andrzejem Witanem;

Zrzut ekranu 2018-12-24 o 07.42.44

Opowieść o Cracovii Uruguay. Fragment:

Żeby uzmysłowić sobie różnicę: Kraków i Montevideo, najbardziej wysuniętą na południe stolicę obu Ameryk, dzieli ponad dwanaście tysięcy kilometrów. Przedostanie się z miasta do miasta wymaga przynajmniej dziewiętnastu godzin podróży i dwóch przesiadek samolotowych. Mimo takiej różnicy między metropoliami z różnych półkul ziemi, Urugwajczykom udało się pokonać ten dystans siłą inspiracji – konkretnie Cracovią, którą trzech ambitnych młodzieńców uznało za klub, z którym warto się utożsamiać. Andres Patrone (architekt projektujący mieszkania socjalne), jego brat Fran (grafik specjalizujący się w projektach 3D) i kapitan zespołu Martin Anon (analityk rozwoju infrastruktury IT) doprowadzili do tego, że w amatorskich rozgrywkach nazwanych „Liga America Uruguay” z dumą występuje KS Cracovia, a konkretniej Klub Sportowy Cracovia de Uruguay. I ku zaskoczeniu, nawet mają pasiaste biało-czerwone stroje z nazwiskami i numerami spersonalizowanymi czcionką podobną do tej z ekstraklasy. Nie zgadza się tylko sponsor, bo na piersi widnieje logo lokalnego przedsiębiorcy Matgeor współpracującego z amatorskimi rozgrywkami.

Zrzut ekranu 2018-12-24 o 07.43.06

SPORT

Egzamin z logistyki dla ligowców. Krótka przerwa świąteczno-noworoczna wymagała od nich nie lada planowania.

Najdalej zdecydowanie ma Joel Valencia, który najpierw wrócił do domu w Hiszpanii, by stamtąd udać się do… Ekwadoru. – Od bardzo dawna tam nie byłem. W końcu nadarzyła się taka okazja. Dziesięć dni spędzę w rodzinnym kraju. Same święta są bardzo podobne do waszych w Polsce. Też spędzamy je z najbliższymi i też zasiadamy wspólnie do stołu. Są trochę inne potrawy, np. indyk, no i ryż. Największą różnicą będzie zmiana klimatu, bo w Ekwadorze może być ok 25-30 stopni. Już się boję powrotu do Gliwic – śmieje się Joel Valencia, który weźmie udział także w nietypowym święcie. – Jako, że pogoda sprzyja przebywaniu na świeżym powietrzu, w Ekwadorze jest taki zwyczaj, że np. na plaży pali się kukły zrobione z kartonu, drewna itd. To coś podobnego do marcowego Święta Ognia w Walencji – mówi pomocnik Piasta.

Zrzut ekranu 2018-12-24 o 07.58.39

Piast odmieniony. W poprzednim sezonie miał 30 punktów po 30 kolejkach, teraz ma 31 punktów na długo przed podziałem tabeli na grupy mistrzowską i spadkową.

Fornalik poprowadził gliwiczan już w 51 oficjalnych spotkaniach, co jest jego drugim najdłuższym stażem, jeżeli mówimy o klubach, które prowadził. Tylko dwa okresy pracy z Ruchem Chorzów były dłuższe i zaowocowały wicemistrzostwem i trzecim miejscem w ekstraklasie.

Czy obecnie stać na to gliwiczan? Nic nie jest wykluczone, choć w tym sezonie priorytetem jest spokojny awans do górnej ósemki. – Drużyna wciąż jest w budowie i dopływ świeżej krwi zawsze jest potrzebny – przypomina trener Waldemar Fornalik, który w poprzednim sezonie wyciągnął gliwiczan z zapaści i uratował ligowy byt. Cierpliwa i sumienna praca zaowocowała dobrymi wynikami w obecnych rozgrywkach.

Zrzut ekranu 2018-12-24 o 07.58.48

Adam Banasiak, który w meczu Zagłębie Sosnowiec – Legia wszedł w 80. minucie przy stanie 2:1 (skończyło się 2:3) tuż przed spotkaniem dowiedział się, że jest już w klubie niepotrzebny. 

Szefowie Zagłębie skrupulatnie dbali o to, by nazwiska piłkarzy, którzy trafią na listę transferową, nie wydostały się poza grono zaufanych osób. Chodziło o to, by nie demotywować zawodników przed serią trudnych gier na zakończenie roku. Długo udawało się hermetyczny obieg informacji zachować. Jak się jednak okazuje, kokon pękł w najmniej odpowiednim momencie…

– O tym, że będę musiał z Zagłębia odejść dowiedziałem się krótko przed meczem z Legią – wyznaje Banasiak. – Oczywiście nie przekazano mi tego oficjalnie. Nie zrobił tego ani trener, ani dyrektor sportowy, ani prezes. Wiadomość dostałem od kogoś dobrze poinformowanego. Nie ukrywam, że nie byłem zadowolony.

Konfrontację z warszawianami „Banan” rozpoczął na ławce rezerwowych. Wszedł na boisko w 80 minucie meczu z mistrzem Polski 2:1. Efekt? Jako jedyny gracz gospodarzy ukarany został żółtą kartką, a Zagłębie schodziło z placu gry pokonane. Nikt nie obarcza zawodnika odpowiedzialnością za końcowy rezultat ani nie zarzuca mu złej woli, ale świeżo zrodzona frustracja siłą rzeczy nie mogła poskutkować na murawie niczym dobrym.

Zrzut ekranu 2018-12-24 o 07.58.56

Dalej duża rozmowa z Marcinem Animuckim, prezesem Ekstraklasa SA. Miedzy innymi o kształcie rozgrywek po wejściu w życie nowej umowy telewizyjnej.

– Najbardziej prawdopodobny nowy kształt ligi to ESA 34 czy ESA 30? Słowem – czy w klasycznym formacie, jaki obowiązuje u wielkiej piątki, będzie rywalizowało w naszej ekstraklasie 18 czy 16 zespołów?
– Dziś nie można tego jednoznacznie przesądzić. Najpierw trzeba zobaczyć, jaki wpływ na nasze rozgrywki będzie miała telewizja otwarta. A potem – poznać kalendarz międzynarodowy, którego z oczywistych względów jeszcze nie ma. Co nie zmienia faktu, że podział na rundę zasadniczą i rundę finałową podoba się obu nadawcom telewizyjnym, którzy związali się z nami w nowym cyklu. Większość klubów także nie zgłasza sprzeciwu wobec obecnego formatu, a kibice dostają na finiszu największe emocje. Dlatego trzeba spokojnie i poważnie zastanowić się nad kształtem rozgrywek od połowy 2021 roku, między ESA 30 i ESA 37 jest bowiem kilka wariantów pośrednich. Okazało się, że w obecnych czasach w grudniu pod naszą szerokością można grać w piłkę, a maty przeciwdeszczowe i przeciwśniegowe – które jako spółka zapewniliśmy klubom – pozwalają w dobrym stanie zachować murawy. Na dziś mogę powiedzieć, że nc+ i TVP dostały zielone światło, aby nasza ligowa piłka pojawiła się w telewizji otwartej już od lutego. Jest zatem szansa, jeśli stacje się porozumieją, żeby już od pierwszej rozegranej w 2019 roku kolejki jeden mecz Lotto Ekstraklasy był w każdy weekend dostępny w publicznej telewizji.

Zrzut ekranu 2018-12-24 o 07.59.02

I na koniec – materiał o naszych kuloodpornych ampfutbolistach.

– Są wśród nas motocykliści, elektrycy, kolejarze – Przemysław Świercz, kapitan reprezentacji, używa żartobliwych pojęć, wskazujących na przyczynę amputacji. Ktoś został porażony prądem; ktoś inny wpadł pod pociąg, próbując – jak niegdyś Zbigniew Cybulski… – sięgnąć poręczy przy drzwiach ostatniego wagonu. Świercz należy do tych pierwszych: amputacja prawej nogi okazała się konieczna po zderzeniu motoru, który prowadził, z camperem. Norwescy lekarze – bo właśnie w tym kraju miał miejsce wypadek – decyzję o odjęciu kończyny podjęli bez jego wiedzy; był nieprzytomny, a tylko w ten sposób można było uratować mu życie.

Dramatyczna jest też historia niepełnosprawności najmłodszego w reprezentacyjnej ekipie Jakuba Kożucha. Miał 4 lata, gdy znalazł się w płonącym mieszkaniu. Szans na ucieczkę z czwartego piętra nie było; ogień odciął drogę na klatkę schodową. Ojciec przywiązał więc syna linką za nogę do kaloryfera i… położył na brzuchu na parapecie zaokiennym. Sam zapłacił cenę najwyższą, ale Kubie uratował życie, choć konieczna okazała się amputacja poparzonej kończyny.

Zrzut ekranu 2018-12-24 o 07.59.09

fot. FotoPyK

Opublikowane 24.12.2018 08:24 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Uncategorized
08.07.2020

PRASA. „Jeśli pojawi się oferta w granicach miliona euro, Bohar będzie mógł odejść”

– Jeśli na stole pojawi się kwota w granicach miliona euro netto, to wtedy Damjan będzie mógł kontynuować karierę gdzie indziej. Choć w zasadzie powinienem powiedzieć „co najmniej” milion euro – mówi „Super Expressowi” Artur Jankowski, prezes Zagłębia Lubin. Czy to oznacza, że temat Słoweńca w Lechu lub Legii upadł? Sprawdzamy, co jeszcze słychać w dzisiejszej […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Skrobacz: Szczęścia nie mieliśmy za grosz. Odszedłem dla dobra zespołu

1524 dni – dokładnie tyle trwała praca Jarosława Skrobacza w GKS-ie Jastrzębie. Ponad czteroletnia kadencja to pasmo sukcesów klubu, który w roli underdoga zaliczył awans z trzeciej do pierwszej ligi. Jeszcze niedawno jastrzębianie po cichu myśleli o awansie do Ekstraklasy. Teraz muszą jednak powalczyć o utrzymanie i nie będzie to walka łatwa. Czy rezygnacja trenera […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Milan znów był wielki. A przynajmniej przez sześć minut, w ciągu których sprał Juve

Rollercoaster, jaki zafundowali nam dzisiaj piłkarze Milanu i Juventusu, przypomniał najlepsze lata Serie A i klasyków między tymi ekipami. Po pierwszej połowie chcieliśmy pochwalić Rossonerich za skuteczne murowanie własnego pola karnego. Po ośmiu minutach drugiej części gry już wiedzieliśmy, że na pewno tego nie zrobimy, bo defensywa Milanu zawaliła dwa gole. A po nieco ponad […]
08.07.2020
Weszło
07.07.2020

20 wniosków po Cracovia – Legia

Cracovia awansowała do finału Pucharu Polski w sposób spektakularny. Jakie wnioski można wyciągnąć po meczu z Legią Warszawa?  1. Jak podaje Wojciech Frączek, tylko raz Legia doznała dotkliwszej porażki w Pucharze Polski – miało to miejsce w sezonie 2000/01, gdy Zagłębie Lubin wygrało z nią w ćwierćfinale aż 4:0. 2. Cracovia dała zdecydowanie więcej z […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Morderczy wysiłek Pawła Stolarskiego

Dla Pawła Stolarskiego to arcywyczerpujący sezon. Od października obrońca Legii zaliczył aż 277 minut. Suche minuty nie do końca oddają to, jak intensywne są to dla niego rozgrywki, najdobitniej oddaje je bilans z Transfermarkt: Aż sami zaczynamy odczuwać zakwasy. Istna orka. Obóz z niedźwiedziami u Czerczesowa przy tym, co przeżył w tym sezonie Stolarski, to […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Cracovia wybiła Legii dublet z głowy

Widać było, że w dzisiejszym półfinale Totolotek Pucharu Polski zmierzyły się ze sobą drużyny, dla których ewentualny awans do finału rozgrywek miał zupełnie inne znaczenie. Inny wymiar. Dla Cracovii zwycięstwo w pucharze to w tym momencie kwestia absolutnie kluczowa. Prawdopodobnie jedyna szansa na uratowanie rozczarowującego sezonu. Dla Legii? Miły, prestiżowy, ale tylko dodatek do ligi. […]
07.07.2020
Kanał Sportowy
07.07.2020

Hejt Park w Dobrym Składzie – Olaf Lubaszenko i Tomasz Smokowski

Hejt Park w Dobrym Składzie – Olaf Lubaszenko i Tomasz Smokowski odpowiadają na pytania od widzów Kanału Sportowego i słuchaczy Weszło FM. Sponsorem programu jest właściciel marki Okocim.
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Kto w Ekstraklasie odchodzi od archaicznej „szóstki”?

Na całym świecie od kilku dobrych lat trwa zwrot w budowaniu środka pola. Coraz mocniej odchodzi się od gry z klasycznym defensywnym pomocnikiem. Pod tym pojęciem rozumiemy typowego walczaka – ma doskoczyć do rywala, odebrać piłkę, oddać ją do najbliższego. I najlepiej, gdyby nie zapędzał się do przodu. Jak to wygląda w Ekstraklasie? Zasadniczo w […]
07.07.2020
Inne sporty
07.07.2020

Pół miliarda dla Pata. Fenomen gwiazdy NFL

Wyobraź sobie, że masz 24 lata na karku, niedawno opuściłeś uczelnię, a już jesteś ustawiony na całe życie. To może powiedzieć o sobie Patrick Mahomes, choć „ustawiony” nie oddaje w pełni fortuny, jaka wpadnie w jego ręce. W ciągu najbliższych dziesięciu lat ten chłopak może zarobić… ponad pół miliarda dolarów. Serio. I co najlepsze, w […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Trzy (!) weryfikacje wyników. Pokrzywdzeni piłkarze Legii, Jagiellonii i Śląska

O panie, takiej kolejki nie mieliśmy już dawno. Przez błędy sędziów musimy zweryfikować wyniki aż trzech meczów. I to nie starć o pietruszkę, a o puchary czy medale. W miniony weekend arbitrzy skrzywdzili piłkarzy Legii Warszawa, Jagiellonii Białystok i Śląska Wrocław. Do tego jeszcze pod górkę miała Cracovia, ale mimo pomyłki sędziego i tak ograła […]
07.07.2020
Weszło Extra
07.07.2020

„Pitbull” na Camp Nou. Jak Edgar Davids podźwignął Barcelonę z kolan

Charakterystyczne okulary, ekscentryczne stroje, nietypowa fryzura. Edgar Davids na przełomie wieków był jednym z najbardziej rozchwytywanych piłkarzy wśród wszelkiej maści marketingowców. Przede wszystkim jednak cieszył się reputacją doskonałego środkowego pomocnika. Louis van Gaal nazywał go „Pitbullem”, z kolei Marcello Lippi określił go „jednoosobowym silnikiem drużyny”. Davids faktycznie zasłynął przede wszystkim jako zawodnik Ajaksu oraz Juventusu. […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

„To wy, Polacy, robicie tu gnój!”. Jak zarządzana jest Olimpia Grudziądz?

23 czerwca. Krzysztof Stanowski podaje informację, że Jacek Trzeciak nie jest już trenerem Olimpii Grudziądz. Olimpia szybciutko zaprzecza i prosi o niepowielanie nieprawdziwych informacji. Zapewnia, że Trzeciak nigdzie się nie wybiera. 29 czerwca. Olimpia przekazuje informację, że kontrakt z trenerem został rozwiązany za porozumieniem stron. Czyżby kolejny przykład, że gdy klub zapewnia o zaufaniu do […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Arka mówi „do widzenia”, ale nie mówi „żegnajcie”

Jeszcze dwa miesiące temu nie byliśmy pewni, czy Arka Gdynia w ogóle będzie miała kim grać we wznowionych, post-pandemicznych rozgrywkach. 6 maja Michał Nalepa podzielił się z nami swoimi obawami dotyczącymi dalszego istnienia klubu. Pensji nie ma. Właściciele wycofani. Miasto wstrzymało środki. Kibice ruszyli na wojnę z zarządem. Wydawało się, że pod znakiem zapytania stoi […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Kozacy i badziewiacy. Boguski szuka gola. Od dwudziestu miesięcy…

Wisła Kraków zastanawia się nad przedłużeniem o kolejny rok kontraktu z Rafałem Boguskim (przynajmniej według TVP Sport). Z jednej strony trochę tego nie rozumiemy, bo naszym zdaniem 36-latek daje coś tej drużynie już naprawdę od wielkiego dzwonu – przykładem mecz z Górnikiem w przedostatniej kolejce, ale no właśnie, ostatni raz na podobnym poziomie chłop zagrał […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Dariusz Sztylka: Namawiam Waldka Sobotę na powrót do Śląska

Prawdopodobne odejście Przemysława Płachety, transfery Mateusza Praszelika i Rafała Makowskiego, zainteresowanie Waldemarem Sobotą, ocena Erika Exposito, trener Lavicka, budowanie zespołu, a nie zbioru indywidualności. Mniej więcej te tematy poruszyliśmy w rozmowie z Dariuszem Sztylką, dyrektorem sportowym Śląska Wrocław we wczorajszych Weszłopolskich. Zachęcamy do wysłuchania całej audycji i przeczytania zapisu rozmowy z człowiekiem, który odpowiada za […]
07.07.2020
Weszło Extra
07.07.2020

Mój wąs to panegiryk dla dziadka i lat siedemdziesiątych

Chińskie bajki. Muzeum Albertina w Wiedniu. Dziennikarstwo w erze Tony’ego Blaire’a. Podcast o Złotej Piłce w odniesieniu do Oscarów. Śpiew mew. Mickiewicz. Noszenie lamp na planie filmowym. Wyobrażenie Lubina po grze w Gorky 17. Wąs jako panegiryk. Numerologia. Efekt motyla. Sztuka. Poezja. Dziennikarstwo. Muzyka. Film. Jewgienij Baszkirow zdecydowanie nie jest banalnym rozmówcą. Prawdopodobnie żaden piłkarz […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Jóźwiak znów zrobił różnicę. Sobociński też, ale w drugą stronę

Runda wiosenna w Ekstraklasie miała należeć do Kamila Jóźwiaka. Żadną tajemnicą było to, że dla skrzydłowego Lecha będą to ostatnie miesiące w naszej lidze, więc pozostawało mu potwierdzić, że na wyjazd jego gotowy i oczywiście przekonać do swoich umiejętności jak najlepszy klub. Czy to się udało? Okoliczności rozgrywania tej rundy są tak wyjątkowe, że odpowiedź […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Czy Legii odbije się czkawką wystawienie podstawowego składu na Lecha?

Trzeba przyznać, że Aleksandar Vuković zaskoczył nas przy okazji starcia z Lechem, bo właściwie w ogóle nie rotował składem i kogo miał najlepszego pod ręką, rzucił do walki. I teraz, skoro wiemy, że poniósł porażkę, mecz z Cracovią w półfinale Pucharu Polski ma jeszcze większą wagę. Jeśli bowiem Legia nie wejdzie do finału, będzie się […]
07.07.2020