post Avatar

Opublikowane 26.11.2018 08:45 przez

redakcja

W teorii, selekcjoner reprezentacji Polski nawet po strąceniu ze stołka powinien mieć klawe życie. Choćby nie wiem jak spartaczył robotę, przed chwilą piastował najważniejszą fuchę trenerską nad Wisłą. Reputacja może przyblaknąć, ale nie na tyle, by konieczny był pośredniak. W praktyce często okazywało się, że upadek z wysokiego konia kończył przedwcześnie trenerską karierę.

Ostatnim selekcjonerem, który zdobył mistrzostwo kraju po pracy w reprezentacji był… Jacek Gmoch.

***

ANDRZEJ STREJLAU

Kadencja Andrzeja Strejlaua na początku lat dziewięćdziesiątych była słodko-gorzka. Do ostatniego meczu biliśmy się o awans do Euro 1992, a pamiętajmy, że na imprezę jechało raptem osiem drużyn. Duża rzecz, tego nie należy lekceważyć; było wyraźnie lepiej, niż w poprzednich eliminacjach. Co prawda podczas walki o amerykański czempionat zamiast rozwoju przyszedł regres, lecz pan trener na pewno mógł opuszczać stanowisko z podniesionym czołem. Bez fanfar, ale też nie tylnymi drzwiami.

Jakie jednak kluby później prowadził? Chwilę Zagłębie i chwilę Szanghaj Shenhua. Potem dał sobie w ogóle spokój z ławką trenerską, choć nie miał jeszcze nawet sześćdziesiątki, a przecież wszyscy widzimy, że lata lecą, a pozostaje synonimem lotności umysłu. Najwyraźniej już nigdy nie pojawiła się dostatecznie dobra oferta, by przyciągnąć pana Andrzeja z powrotem do codziennej szkoleniowej orki.

ANTONI PIECHNICZEK

W zasadzie Piechniczek wypadł z karuzeli już po 1986. Przez krótki czas poprowadził Górnik, a potem pracował w ciepłych krajach, bez wielkich sukcesów, prowadząc między innymi Tunezję, Zjednoczone Emiraty Arabskie, jak i tamtejsze kluby. Bardziej egzotyka niźli wielkie, trenerskie wyzwanie.

Po kadencji-nieporozumieniu w eliminacjach do Coupe du Monde 1998, gdzie Waldemarem Adamczykiem próbowaliśmy gonić przy stanie 0:2 z Anglią, wyjechał znowu na gorące piaski. W Polsce jako trener nie popracował już nigdy. Nie chcemy powiedzieć, że nikt go nie chciał: wielkie nadużycie. Ale – jak u Andrzeja Strejlaua – oferta dostatecznie atrakcyjna, by przebrać się w dres, już nigdy więcej nie przyszła. A i głodu pracy w zawodzie za wszelką cenę „Piechnk” po prostu już nie posiadał.

JANUSZ WÓJCIK

„Wójt” obejmując pierwszą kadrę doczekał się fuchy, o której od dawna marzył. Chcieli go na tym stanowisku wszyscy. Był synonimem – tak, tak – trenera sukcesu. Fiasko eliminacji Euro było niezaprzeczalne, ale trzeba mu oddać, że grupa nie należała do najłatwiejszych. Faworytem nie byliśmy. Owszem, kiełbasy do dołu, ale zarówno we wcześniejszych eliminacjach, jak i późniejszych, zdarzało się, że zwisały jeszcze smutniej niż za Wójcika.

A jednak „Wójt” już nigdy się nie odkręcił. Z różnych przyczyn trener roku 1998 według „Piłki Nożnej” mógł się potem pochwalić jedynie kopniakiem w tyłek od Sabriego Bekdasa, ewentualnie epizodem w Famaguście. W końcu został zdegradowany do mało prestiżowej roli ligowego strażaka. Coś jak aktorski zjazd Raya Liotty – w 1990 roku gwiazda u Martina Scorsese, w 2013 chałturnik u Uwe Bolla.

JERZY ENGEL

Tajemnicą poliszynela jest fakt, że Engelowi wcale nie tak wiele brakowało, by pozostać na stanowisku pomimo mundialowej klęski. Strącony ze stołka ewidentnie wbrew swojej woli, trzy lata czekał na satysfakcjonującą propozycję. Idziemy o zakład: był przekonany, że będzie gorętszym nazwiskiem na rynku zagranicznym. To nigdy się nie ziściło. Podobne rozczarowanie przeżył prawdopodobnie Nawałka.

WARSZAWA 09.10.2016 MECZ CHARYTATYWNY DLA RAFALA KOSCA: POLONIA WARSZAWA 2000 - REPREZENTACJA ARTYSTOW POLSKICH --- CHARITY MATCH FOR RAFAL KOSIEC: POLONIA WARSAW 2000 - RAP JERZY ENGEL FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl

Engel ostatecznie uznał, że objęcie polskiego klubu jednak wchodzi w grę. Przejął mocarną wtenczas Wisłę Kraków, ale jak z reprezentacją: były przebłyski, a zakończyło się frustracją. To za jego czasów Biała Gwiazda biła się z Panathinaikosem o awans, będąc o pół kroku od Ligi Mistrzów. A w zasadzie o lepszego arbitra, bo gol Marka Penksy w pamiętnej dogrywce był zupełnie prawidłowy. Jednak błędy arbitra można sobie rozpamiętywać w nieskończoność, a faktem pozostaje, że Władysława Jerzego nie było w Krakowie kilka tygodni po feralnym dwumeczu z Grekami.

Engel jeszcze kilka miesięcy pracował na Cyprze, a potem nigdy nie wrócił na ławkę trenerską.

ZBIGNIEW BONIEK

Jedna z osobliwszych „karier” trenerskich. Zbigniew Boniek chciał zostać szkoleniowcem, ale nie wyszło mu to nigdy i nigdzie. Na plecach swojej piłkarskiej reputacji otrzymał robotę w Serie A, wydarzenie dla polskiego trenera wielkie. Szczególnie, że rzecz miało miejsce na początku lat dziewięćdziesiątych, kiedy calcio rządziło światem. Zasłynął jednak spuszczeniem do niższej klasy rozgrywkowej dwóch drużyn, rok po roku, odpowiednio: Lecce i Bari.

Kolejne lata to niepowodzenie w niższych ligach włoskich. Reprezentacyjna przygoda tylko ostatni raz utwierdziła obecnego prezesa, że do trenerki zwyczajnie nie ma ręki. Tak marnie graliśmy chyba jeszcze tylko za późnego Beenhakkera.

PAWEŁ JANAS

Janas, w przeciwieństwie do niektórych innych selekcjonerów, był otwarty na ligowe propozycje, nie czekał wyłącznie na telefon z Barcelony czy Milanu. Dwuletnie wczasy jednak też dają do myślenia. Tak czy siak, po trwającym dwa lata urlopie pojawił się w GKS-ie Bełchatów. Potem miał budować wielki Widzew Cacka. Polonia i Lechia to już epizody, o których sam Janas najchętniej by zapomniał. Bytovia stanowiła emeryturę, a wróbelki ćwierkały, że prawdziwą robotę wykonują asystenci, zaś Janas daje klubowi jedynie głośne nazwisko i pewien poziom know-how w budowie struktur i akademii.

Sytuacja więc jak niemal każda – „Janosik” nigdy nie zakręcił się już wokół szczytu, jaki stanowił w jego przypadku awans z kadrą na mundial. To był po prostu zjazd po równi pochyłej.

LEO BEENHAKKER

Odnotowujemy, ale nie przywiązujemy aż tak wielkiej wagi: wiadomo, że inne perspektywy ma szkoleniowiec zagraniczny po przygodzie w naszym kraju, a inne Polak. Tak czy inaczej, dla Leo praca z biało-czerwonymi była ostatnią stricte trenerską. Holender na stare lata poszedł w dyrektory.

FRANCISZEK SMUDA

Najlepszy moment Smudy po kadrze to Wisła Kraków, która może nie stanowiła już wielkiej siły ligowej, ale też nie była zespołem słabym. Wytrzymać blisko dwa lata na stanowisku ligowym to też osiągnięcie, tego Franzowi nie odbieramy. Tym bardziej, że jego Biała Gwiazda miewała przebłyski całkiem fajnej gry. Szkoda, że tylko przebłyski. Tak czy owak, dorobek byłego selekcjonera po Euro 2012 jest zwyczajnie słaby: koszmar w Ratyzbonie, spadek z Łęczną, zwolnienie z Widzewa, choć miał przecież prowadzić RTS aż do Ekstraklasy.

OROPESA DEL MAR 30.01.2017 MECZ TOWARZYSKI --- FRIENDLY FOOTBALL MATCH: GORNIK LECZNA - RUCH CHORZOW 3:0 FRANCISZEK SMUDA FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl

Innymi słowy: po roli selekcjonera Franz otarł się o przeciętność raz, poza tym trzy razy sromotnie zawiódł. I – chyba na swoją zgubę – nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.

WALDEMAR FORNALIK

Nominacja dla Fornalika była szczególna z tego względu, że był on oswojony wyłącznie z prowadzeniem ligowych średniaków. Na selekcjonera zwykle powoływani byli ci, którzy doskonale znali smak triumfów, mistrzostw Polski – Fornalik do takich trenerów nie należał. Medale z Ruchem Chorzów były rezultatami sensacyjnymi, organizacyjnie to nie był nawet średni poziom. Waldek King kręcił w Chorzowie wyniki zdecydowanie ponad stan.

Dlatego, siłą rzeczy, spodziewaliśmy się, że kto jak kto, ale Fornalik po pracy selekcjonerskiej – nawet tak nieudanej – odnajdzie się z powrotem w lidze bez zarzutu. Po pierwsze, ma renomę człowieka, który poradzi sobie w każdych ekstraklasowych warunkach. Po drugie, jest w nim głód sukcesu w lidze, który nie trapił niektórych wcześniejszych selekcjonerów. Ot, po prostu wrócił na karuzelę, teraz z powodzeniem prowadząc Piasta Gliwice.

***

Nawałka z jednej strony wpisuje się w schemat tych, którzy liczyli na większe zainteresowanie, a takowe nigdy nie przyszło. Zamiast wymarzonej Serie A – kierunki dla futbolu egzotyczne, tyle, że dający porządne zarobki. Dopiero z tej perspektywy Lech, w dodatku Lech objęty w dużej mierze na swoich warunkach, jawi się jako ciekawy przystanek w karierze.

No właśnie – tu znajduje się największa nadzieja fanów Kolejorza. Nawałka, gdyby miał wybrać pieniądze, dawno grzałby się w ciepłych krajach. Ale jego motywacją jest czysto sportowa ambicja. Jak Fornalik, wiele wcześniej nie wygrał, trofeów krajowych nie kolekcjonował, o sukcesach pucharowych nie mówiąc. Ma swoje do udowodnienia, ma nowe doświadczenia do odkrycia. Jest w Kolejorzu stawka, która go grzeje.

Fot. FotoPyK

Opublikowane 26.11.2018 08:45 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
01.10.2020

Sabotaż a’la zarząd Resovii: najpierw podkopano pozycję trenera, potem go zwolniono

Stało się, pierwszy trener na zapleczu Ekstraklasy stracił pracę. Z posadą pożegnał się Szymon Grabowski, opiekun beniaminka rozgrywek, czyli Resovii. I być może nie byłoby w tej sprawie nic dziwnego, gdyby nie fakt, że zwolnieniu towarzyszy wiele kontrowersji. Po pierwsze, trenera zwolnił zarząd, który dopiero co został zmieniony. Po drugie, ten sam zarząd najpierw mocno […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Azikiewicz: „Trzeba mieć mocno poukładane w głowie, żeby nie odbiło”

Zdobył brązowy medal ME U-17 w kadrze Marcina Dorny z takimi zawodnikami jak Karol Linetty czy Mariusz Stępiński u boku. W Zagłębiu Lubin debiutował w Ekstraklasie w wieku zaledwie 18 lat. Młody, perspektywiczny lewy obrońca, o którego pytały wielkie marki (jak na przykład Hertha), a później… zaliczył zjazd do drugiej ligi. Czy jego kariera mogła […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

QUIZ. Wszyscy uczestnicy Ligi Mistrzów

Poznaliśmy wczoraj wszystkie ekipy, które zagrają w Champions League. Pojawiły się w stawce nowe drużyny, uznaliśmy więc, że warto odświeżyć nasz quiz. Chodzi w nim o to, żeby wymienić wszystkie zespoły, które choć raz dotarły do fazy grupowej najbardziej elitarnych rozgrywek. Trochę się tego nazbierało – dajcie znać, jak wam poszło. Przy pisowni spróbowaliśmy jak […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

„Charleroi gra w stylu Atletico. Rywale cierpią w meczach z nimi”

– W Belgii mówi się, że Charleroi gra w stylu Atletico – nie dają nic od siebie, jeśli nie muszą. Rywal cierpi, gdy z nimi gra. Ustawiają się defensywnie, czekają na przeciwników, a później bardzo szybko przechodzą do ataku. Mają kreatywnych piłkarzy z przodu, ale sami z siebie w ataku pozycyjnym nie prezentują się dobrze. […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Od Dinama Tbilisi po Spartak Moskwa. Polskie boje w play-offach o Ligę Europy

Czasem polskie kluby spadały do fazy grupowej Ligi Europy/Pucharu UEFA po nieudanym boju o Ligę Mistrzów. Jeśli natomiast liczyć tylko play-off o fazę grupową tej europejskiej drugiej ligi, to bilans awansów do odpadnięć wynosi 8 – 15. Są wśród tych meczów wielkie boje, wyeliminowane potęgi, które nakręcały kolejne pucharowe sukcesy, wyważając drzwi do lepszych rankingów. […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Lech nie podpiera ścian i idzie na podryw. Ofensywny futbol pomoże coś wyrwać?

Półtora roku temu Lech Poznań podjął bardzo świadomą decyzję – zechciał wywrócić do góry nogi sposób patrzenia na sukces. Uznał, że sukces przychodzi nie wtedy, gdy obwieści się światu „chcemy coś osiągnąć!”, lecz gdy poweźmie się działania, które do tego sukcesu mają prowadzić. Tym działaniem miała być gra ofensywna, oparta na wysokim pressingu, która przynosi […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Legia weźmie rewanż na Karabachu za Wisłę i Piasta?

Czy Legia Warszawa wróci dziś do Europy? Całkiem możliwe. Atut własnego boiska, osłabienie rywala – to coś, co trzeba wykorzystać. My także możemy to zrobić, typując to spotkanie w eWinner! Ten legalny polski bukmacher oferuje nam atrakcyjne kursy na dzisiejszy mecz eliminacji do Ligi Europy. Legia Warszawa – Karabach Agdam Ostatnie mecze Legii: WPWPR Poprzednie […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Czy Lech ogra Charleroi? Tak, jest to możliwe!

Ok, wiemy, że to Belgowie są faworytem starcia z Lechem Poznań. Tyle że w pojedynku z Hammarby także faworytem byli rywale. „Kolejorz” sprawił wówczas niespodziankę, więc dlaczego nie może zrobić jej teraz? A skoro może, to i my możemy z tego skorzystać. Sprawdziliśmy ofertę Totolotka i podpowiadamy, co dziś warto zagrać! Charleroi – Lech Poznań […]
01.10.2020
Kanał Sportowy
01.10.2020

Stanowski omawia biografię Brzęczka – „Mistrz i Małgorzata”, odcinek 1

Krzysztof Stanowski w nowej mini-serii „Mistrz i Małgorzata” omawia biografię selekcjonera reprezentacji Polski „W grze” autorstwa Małgorzaty Domagalik.  Spoiler, którego wszyscy się spodziewacie: to będzie miazga na niekorzyść tej książki. 
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Pozostał jeden krok. Legio, Lechu – po prostu go zróbcie!

Nie będziemy się bawić w przydługie wstępy, bo sprawa jest prosta jak budowa cepa. Legio Warszawa, Lechu Poznań – zróbcie to. Pozostał jeden krok. Awansujcie do fazy grupowej Ligi Europy. Polska piłka klubowa upadła w ostatnich latach naprawdę nisko. Najwyższy czas, by rozpocząć proces wygrzebywania się z tego bagna. A nie uda się tego dokonać, […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Lech i Legia w Lidze Europy – zakłady specjalne od TOTALbet!

Czwartkowy wieczór będzie dla naszych zespołów wyjątkowy. Po raz pierwszy od 1979 roku dawna w październiku dwie drużyny w pucharach. A możemy je mieć nawet w listopadzie, jeśli tylko Lech i Legia staną na wysokości zadania. Na dwumecz naszych eksportowych drużyn czeka cała piłkarska Polska, więc warto z tego skorzystać. Chociażby tak, jak robi to […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

W Azerbejdżanie trafiłbym do więzienia

– Jakbym pojechał do Azerbejdżanu, a na granicy zobaczyliby u mnie ormiańską pieczątkę, na pewno spytaliby, czy byłem w Górskim Karabachu. Jeśli przyznałbym się lub by mi to udowodnili – a udałoby im się, choćby poprzez zdjęcia na moim blogu – to trafiłbym do więzienia w Azerbejdżanie. Areszt na początku, to pewne, stamtąd wyciągnąć mnie […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Charleroi nie tak silne, jak Genk. Na co trzeba uważać? | ANALIZA

Dwa lata temu Racing Genk wyrzucił Lecha Poznań z Ligi Europy. Belgowie byli wówczas poza zasięgiem Kolejorza. Różnica klas rzucała się w oczy – nawet jeśli wynik dwumeczu tego nie odzwierciedlał. Czy podobnej deklasacji możemy spodziewać się dziś w starciu poznaniaków z Charleroi? Zdecydowanie nie. Ci „nowi Belgowie” nie są tak silni jak Genk i […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

PRASA. Novikovas: Kibicom Legii nic we mnie nie pasowało. Czasami docenia się po czasie

Co słychać w prasie przed meczami Lecha i Legii? Oczywiście sporo przeczytamy o samych spotkaniach. Ale mamy także ciekawy wywiad z Arvydasem Novikovasem, który trochę się z Warszawą rozlicza. – Niekiedy coś lub kogoś docenia się po czasie. Kiedy byłem w Legii, nic im się nie podobało. To źle, to jeszcze gorzej, a tamto już w […]
01.10.2020
Hiszpania
30.09.2020

Vinicius daje wygraną Realowi Madryt, bramkarze na pierwszym planie

Real Madryt nawet przez moment nie porywał nas dziś swoją grą, ale plan minimum zrealizował: wygrał z Realem Valladolid i po trzech meczach La Liga ma siedem punktów. Goście jak na swoje dość ograniczone możliwości wypadli całkiem przyzwoicie. Przy odrobinie szczęścia mogli pokusić się o jakąś zdobycz, jednak generalnie zwycięstwo faworyta było w pełni zasłużone.  […]
30.09.2020
Niemcy
30.09.2020

Nie taki ten Bayern straszny, choć dalej zwycięski. Lewy z kolejnym trofeum

To jest piłkarski rok Bayernu. Nie można z tym polemizować. Bawarczycy wygrywają na wszystkich frontach. Superpuchar Niemiec to ich kolejny wygrany puchar w 2020 roku. Hansi Flick zdobywa z Bayernem trofeum średnio co osiem spotkań. Gość do tej pory przegrał trzy mecze w roli pierwszego trenera Die Roten, a wygrał pięć trofeów. Robi wrażenie. Czy […]
30.09.2020
Weszło
30.09.2020

ŁKS nie bierze jeńców. Siedem meczów, siedem zwycięstw w sezonie

ŁKS ma dziwne hobby w tym sezonie: wygrywanie meczów. Bywa, że mają kłopoty, bywa, że coś zawalają, bywa, że przegrywają, że mają przestoje. Ale koniec końców na razie wygrali wszystko, co tylko przyszło im grać. Dzisiaj łodzianie wybrali się do Bełchatowa, zapakowali GKS-owi trzy bramki i w obliczu remisu Górnika Łęczna w Głogowie, są już […]
30.09.2020
Weszło
30.09.2020

Miedź w końcu wzięła rewanż na Radomiaku

Lipiec 2020. Miedź przyjeżdża do Radomia na mecz ligowy – 0:3 w ryj. Znów lipiec, ale już inne spotkanie, barażowe – 1:3 w ryj. Miesiąc później, tym razem w nowym sezonie, „Miedzianka” ponownie zawitała do Radomia, lecz na Puchar Polski. Efekt? 0:4 w ryj. Czarną passę udało się zakończyć dopiero teraz, w czwartej konfrontacji. Teoretycznie […]
30.09.2020