post Avatar

Opublikowane 24.10.2018 15:29 przez

Michał Kołkowski

– Ciągle we wszystkim byłem drugi. Na tysiąc pięćset drugi. Z polskiego drugi. W nogę drugi… – smętnie zauważył Adaś Miauczyński, kultowy frustrat z filmów Marka Koterskiego. I chyba można się powoli zacząć zastanawiać, czy „w nogę drugi” nie pasuje też jak ulał do pewnego brazylijskiego super-talentu. Neymar przypłynął z Kraju Kawy do Europy z prostym zadaniem – strącić z piedestału duet piłkarskich kosmitów i zostać najlepszym zawodnikiem swoich czasów. Jednak staje się powoli jasne, że tego celu osiągnąć nie zdoła.

Jakkolwiek by to nie zabrzmiało w przypadku tak znakomitego talentu – okazał się za chudy w uszach.

Ktoś powie, że to szalona prognoza w przypadku piłkarza, który ma zaledwie 26 lat i jest całkiem możliwe, że swoją najlepszą piłkę dopiero nam pokaże. Za dwa lata, za trzy, kiedy wreszcie dojrzeje. Jego gwiazda może świecić jeszcze przez wiele, wiele sezonów. Brazylijczyk ma już w dorobku Copa Libertadores, zdobył również Ligę Mistrzów. Wygrywał krajowe rozgrywki w Brazylii, w Hiszpanii, we Francji. Jest najdroższym zawodnikiem w dziejach, symbolem piłkarskiego przepychu. To naprawdę sporo, biorąc pod uwagę, że czeka go być może nawet dekada grania na dużym poziomie.

Co prawda Ronaldinho, Ronaldo czy Kaka w jego wieku mieli już Złotą Piłkę w dorobku. Ale Rivaldo czekał na nią aż do 27. urodzin. Choć ten ostatni – mimo wszystko – jest chyba z całego kwartetu wspominany najrzadziej. Nie był nigdy pierwszoplanową twarzą aż tak wielkiego piłkarskiego projektu jak pozostali.

Niemniej, wystarczy rzut oka na listę zdobywców Złotej Piłki, żeby zrozumieć, dlaczego kariera Neymara – tak obfita w sukcesu – pozostaje i prawdopodobnie pozostanie podszyta delikatnym rozczarowaniem. Cristiano, Messi. Messi, Cristiano. Skrzydłowy Paris Saint-Germain dwukrotnie załapał się na trzecie miejsce, za każdym razem z gigantyczną stratą do duetu, któremu miał rzucić wyzwanie. Nie rzucił. Mało tego – nagrodę najlepszego gracza według FIFA za 2018 rok dostał 33-letni Luka Modrić. Jeżeli ktoś w sposób symboliczny przełamał hegemonię fenomenalnego duetu, to właśnie Chorwat, dzięki swoim heroicznym wyczynom na mundialu. Neymar „przeturlał” swoją szansę.

Zamiast poprowadzić Brazylię do złota, zrobił z siebie błazna. Tymczasem Canarinhos, inaczej niż w 2014 roku – gdy skrzydłowy akurat nie zawiódł – dysponowali ekipą naprawdę zdolną, by zawędrować na najwyższy stopień podium. Brakowało im kropki nad „i”, którą mógł być tan jeden, jedyny, zjawiskowy rajd Neymara w starciu z Belgią. Zwieńczony golem, nie faulem i kwadransem zwijania się z bólu.

Na nieszczęście Neymara, wspomniany Modrić nie był jedyną wielką postacią mistrzostw. W Rosji, na oczach całego piłkarskiego świata, wyścigi z porywistym wiatrem wygrywał nieokiełznany Kylian Mbappe. Nastoletni Francuz, który – jak na ironię – wyrósł w ostatnich tygodniach na największą gwiazdę Paris Saint-Germain. Po pierwsze dlatego, że gra fantastycznie i strzela jak opętany. A poza tym – bliższa koszula ciału. Jeżeli paryżanie mają się w kimś rozkochać, to prędzej w swoim rodaku, który zapewnił im mistrzostwo świata.

Neymar czmychnął z Barcelony do Paryża, chcąc wyjść z cienia starego króla z Argentyny, którego nie był w stanie zdetronizować. Tymczasem zanosi się, że miana wodza PSG pozbawi go młody, nieopierzony pretendent. Który może i nie rządzi lepiej, ale bardziej kocha go lud. Brazylijczyk utknął w międzypokoleniowym potrzasku. Marzy mu się korona, lecz nikt nie chce włożyć mu jej na głowę.

*

Indywidualne laury. To bez wątpienia jedna z najbardziej problematycznych kwestii w futbolu. Nagradzać za sukcesy zespołu, czy jednak za konkretne liczby w konkretnych rubrykach? A jeśli to drugie, to w jaki sposób porównać ze sobą klasę bramkarską Manuela Neuera z finezją Antoine’a Griezmanna? Zazwyczaj w przypadku Złotej Piłki – przynajmniej w ostatnich kilku latach – decydują gole, trofea i odpowiedni marketing. Dlatego portugalsko-argentyński tandem urządził sobie z plebiscytu France Football prywatny folwark. Nawet gdy w tym czy innym sezonie brakowało im sukcesów zespołowych, to wypracowana wcześniej marka i odpowiednio olbrzymia liczba bramek na koncie pozwalały utrzymać się w czubie. I tak się ta karuzela kręci od dekady.

Neymar w teorii ma jednak wszystko, żeby zamieszać szyki Messiemu i Ronaldo. Sam stanowi marketingową maszynę, jest jednym z najpopularniejszych sportowców na świecie. Może nie strzela tak często jak wspomniana dwójka, ale futbolówkę pakuje do siatki z regularnością szwajcarskiego zegarka. Poza tym, on gra w piłkę jednak trochę inaczej. Niekiedy wybiera rozwiązania najefektowniejsze, zamiast rozwiązań najlepszych. Nie boi się uwikłać w drybling w takim momencie, w którym Cristiano wycofałby piłkę do najbliższego partnera ze środkowej strefy, żeby za trzydzieści sekund pojawić się w szesnastce, zgubić krycie zdezorientowanego obrońcy i dostawić nogę do pustaka.

Spektakularny drybling jest bez wątpienia piękniejszy od prostego dostawienia szufli, ale licznik dryblingów bez wątpienia nie jest cenniejszy od licznika bramek. To jeden z podstawowych problemów Brazylijczyka. Neymar strzela często, ale nie aż tak często, jak zapewne by mógł. Nie potrafi zdusić w sobie duszy showmana, co czasami się po prostu przydaje. Messi i Ronaldo już dawno doszli do tego wniosku.

Przed laty mogło się zresztą wydawać, że główną jego przeszkoda na drodze do Złotej Piłki nie będą takie czy inne mankamenty w jego grze, ale występowanie w jednym zespole właśnie z Leo Messim. Argentyńczyk jest tak dalece utożsamiany z Barceloną, koszulka Blaugrany do tego stopnia wrosła w jego skórę, że musiałby chyba po prostu zakończyć karierę, żeby ktokolwiek zdołał odrzeć go z godności najlepszego zawodnika klubu. Stąd – pojawiła się koncepcja transferu do Paris Saint-Germain.

Neymar przeszedł do klubu, który kilka miesięcy wcześniej osobiście upokorzył podczas pamiętnej „remontady”, gdy Duma Katalonii pokonała rywali 6:1. Trudno zatem wysnuć podejrzenie, że był to ruch powodowany pobudkami czysto sportowymi. Że Neymar dostrzegł w PSG potencjał na wielkie triumfy, jakiego nie dostrzegał w Barcelonie. To byłoby niedorzeczne. Brazylijczyk postawił na Paryż, żeby zostać samodzielnym dominatorem. Żeby uzyskać wreszcie podwórkowy status „pierwszy na wszystko”, nawet kosztem milionowej rekompensaty dla Edinsona Cavaniego, któremu całkiem się podobało wykonywanie rzutów karnych.

Nie pogodził się z rolą super-ekskluzywnego partnera Messiego. Sam zechciał być liderem, do którego dokleja się kolejne elementy układanki. Choć w 2015 roku, gdy Barca triumfowała w Champions League, momentami naprawdę dorównywał Argentyńczykowi. Był niedługo po świetnym dla siebie mundialu, podczas którego udało mu się nawet umknąć półfinałowej hańbie. Pozostawił po sobie jednoznacznie pozytywne wrażenia. Choć nie zapewnił Brazylii złota na ojczystej ziemi, naród nie stracił do niego miłości i zaufania.

W klubie grał kapitalnie, a od chemii w tercecie Messi-Suarez-Neymar aż się skrzyło. I co? I trzecie miejsce. Złota Piłka dla Messiego, drugi Cristiano. A on, Pele naszych czasów, z niecałym ośmioma procentami głosów. Być może już wtedy, 11 stycznia 2016 roku, gdy wręczono wyróżnienia, pojawiła się w jego głowie myśl, że zasługuje na coś więcej.

*

Trudno właściwie powiedzieć, by od wspomnianego 2015 roku kariera Neymara ruszyła z kopyta. Podczas mundialu w Brazylii był liderem, zdumiewająco dojrzałym jak na swój wiek. Otarł się o nagrodę dla najlepszego piłkarza mistrzostw. Tymczasem podczas tegorocznego turnieju w Rosji płakał jak bóbr po wymęczonym zwycięstwie z Kostaryką. Stres i presja pożerały go do tego stopnia, że nie potrafił się skoncentrować wyłącznie na futbolu, tylko wystawał się na pośmiewisko kuriozalnymi „turlankami” po faulach. Głupiał, tracił panowanie nad emocjami. To prędzej zjazd niż progres, zwłaszcza jeżeli chodzi o sferę mentalną.

Transfer do Paryża za 222 miliony euro również nie wyszedł mu do końca na zdrowie. Wypadł z radarów, bo PSG nie należy do klubów, którymi europejscy kibice pasjonują się na co dzień. Ot, jest sobie obrzydliwie bogaty zespół we Francji, który wszystkich po kolei ogrywa na krajowym podwórku, a w Lidze Mistrzów prędzej czy później zawsze dostanie w czapkę. Można się ewentualnie od czasu do czasu podekscytować ploteczkami o kolejnych niesnaskach między gwiazdorami paryskiej drużyny.

Ostatnio gruchnęła nowa pogłoska: Neymar nie jest szczęśliwy w Paryżu i chce powrotu do Barcelony.

Oczywiście wszystkie strony natychmiast zdementowały tego newsa. Choć mędrcy uczą, że niezdementowanym informacjom wierzyć nie należy, to w tym przypadku rzeczywiście możemy mieć do czynienia z dziennikarską kaczką. Ale znikąd się ona przecież nie wzięła. Na Paryż rzeczywiście zerka się rzadko, jednak jeśli już ktoś rzuci okiem na wyniki PSG, to niekoniecznie po to, żeby sprawdzić, jak poradził sobie akurat Neymar.

Kylian Mbappe stał się po mistrzostwach świata świeższy, stał się po prostu ciekawszy. Niekoniecznie lepszy – nie przemawiają za tym nawet liczby, w klasyfikacji kanadyjskiej Ligue 1 wciąż korzystniej prezentuje się bilans Brazylijczyka. W zeszłym sezonie młody Francuz również nie oszałamiał dorobkiem strzeleckim. Jednak, na litość boską, to jest wciąż nastolatek. Jego rozwój i tak przebiega w przerażająco szybkim tempie. Takiej eksplozji talentu w tak młodym wieku nie było chyba od czasu brazylijskiego Ronaldo. Chłopak wie o europejskiej piłce już wszystko to, czego Neymar musiał się uczyć dopiero w wieku 21 lat, gdy przybył na Stary Kontynent z Santosu.

I wygląda na to, że wspomniana erupcja talentu zdmuchnie Brazylijczyka z piedestału w kolejnym klubie. Bo załóżmy nawet optymistycznie, że PSG sięgnie w tym sezonie po Champions League – choć szanse na to raczej marne, biorąc pod uwagę niedostatki paryżan w defensywie – i były piłkarz Barcelony zostanie znów uznany tylko za wybitnego pomocnika największej gwiazdy klubu. Wyjdzie wówczas na to, że całe te przenosiny do ligi francuskiej, że wszystkie te konflikty z Cavanim, że cały ten zamęt był po prostu psu na budę. Jeśli Mbappe nie zwolni tempa, to prawdopodobnie powtórzy się po prostu historia ze stolicy Katalonii. I później co – kolejny transfer? Real Madryt, Manchester City? Kolejna transferowa telenowela?

Już wiemy, że Neymar chce być zawsze i wszędzie numerem jeden. Byłoby zatem niesłychaną ironią losu, gdyby stał się numerem jeden wśród najwybitniejszych piłkarskich akwizytorów.

fot. Newspix.pl

Opublikowane 24.10.2018 15:29 przez

Michał Kołkowski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 3
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

xXx: ReMontada
xXx: ReMontada

JEZUuuu! Mbappe też coś złamał…?

Szczepek
Szczepek

Trochę za szybko uciekł z Barcelony bo Messi wiecznie grał nie będzie. Już teraz większość meczy przechodzi grając na 10.
Może w klubie większy ślad by zostawił w końcu Messi ale na pewno miałby większa szansę na złotą piłkę.

Anglia
16.01.2021

Grosicki dostał szansę w pierwszym składzie WBA i plamy nie dał

Tego się nie spodziewaliśmy! Byliśmy już nastawieni, że trzeba poczekać do ostatniego dnia zimowego okna transferowego, aby dowiedzieć się, jaka będzie najbliższa przyszłość Kamila Grosickiego. Polski skrzydłowy w siedemnastu dotychczasowych kolejkach Premier League rozegrał dla West Bromwich Albion raptem 10 minut i raczej nic nie zapowiadało nagłego odwrócenia karty. A tu niespodzianka: „Grosik” wyszedł w […]
16.01.2021
Francja
16.01.2021

Jeleń i galeria porażek. Polscy napastnicy w Ligue 1 w XXI wieku

Liga francuska nie jest w XXI wieku ziemią obiecaną dla polskich piłkarzy, a już na pewno nie jest marzeniem polskich napastników. Ireneusz Jeleń zapisał w Auxerre taką kartę, że będą tam o nim pamiętać i za kilkadziesiąt lat, ale poza tym? W gablotach spadki oraz kompletne fiaska. Miejmy nadzieję, że jeśli Arek Milik rzeczywiście trafi […]
16.01.2021
Inne sporty
16.01.2021

K2 uległo! Nepalczycy zdobyli szczyt zimą!

Kojarzycie tę sytuację, gdy przeszliście już niemal całą grę, ale został wam finałowy boss, który okazuje się nie do pokonania? Mniej więcej tak to wyglądało w światowym himalaizmie. Najpierw udało się zaliczyć wszystkie ośmiotysięczniki na „łatwym” poziomie – latem. Potem przyszedł poziom trudny – zima. Bywało, że niektóre szły opornie, ale ostatecznie się udawało. Zostało […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

Jak Raków wykorzystał słabość Korony

Wyciągnięcie za darmo Marcina Cebuli, który okazał się ligową gwiazdą. Pozyskanie za 250 tysięcy euro Daniela Szelągowskiego, który potrafi przedryblować pół Lecha Poznań. I transfer Iwo Kaczmarskiego, topowego talentu w skali kraju z rocznika 2004, który ma zostać przyklepany w przyszłym tygodniu. A do tego umowa partnerska ze szkółką DAP Kielce, której przez lata nie […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

Problemy Furmana w Turcji. Wróci do Polski?

W dzisiejszym Stanie Futbolu Krzysztof Stanowski stwierdził, że Dominik Furman myśli o powrocie do Polski. Powód? Można powiedzieć, że typowo turecki, otóż jego klub nie najlepiej stoi z kasą i zalega z płatnościami. Nie jest to dla tamtej ligi rzecz nowa, nie tak dawno kontrakt z Denizlisporem rozwiązał Adam Stachowiak, któremu też płacono w czekach. […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

Bednarek kontra Vardy, derby Londynu. Sobota z Premier League!

Sobota w futbolu stoi pod znakiem Premier League. Czekają nas hitowe spotkania, kilka polskich akcentów, czy nawet derby Londynu. Sporo meczów przed nami, więc warto rzucić okiem na oferty naszych kumpli i znaleźć swoje typy na ligę angielską. Sprawdźcie nasze podpowiedzi, rzućcie też okiem na promocje oferowane przez naszych partnerów! Leicester City – Southampton Ostatnie […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

Triumf Chapecoense. Wracają do elity

Lecieli na swój historyczny mecz. Mecz o Copa Sudamericana. Chapecoense nigdy nie grało o tak wielką stawkę. W samolocie lecącym do Medellin rozmowy, śpiewy, gra w karty. A potem nagle zgasło światło. Tak samo jak cztery silniki. Samolot boliwijskich linii LaMia runął w przepaść. Co mogli czuć ci, którzy wtedy siedzieli w samolocie, spadającym 240 […]
16.01.2021
WeszłoTV
16.01.2021

STAN FUTBOLU. Sokołowski, Włodarczyk, Rokuszewski, Kowalczyk

Zapraszamy na kolejny odcinek Stanu Futbolu. Dzisiaj gośćmi Krzysztofa Stanowskiego będą: Tomasz Włodarczyk, Tomasz Sokołowski, Mateusz Rokuszewski i Wojciech Kowalczyk. Ruszamy o 11:40. 
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

Futbol Totalny w eWinner – 60 PLN na Premier League!

Darmowe bonusy za sam fakt obstawiania meczów? Brzmi fantastycznie, więc sprawdzamy, o co chodzi. Legalny polski bukmacher eWinner przygotował dla nas kolejną odsłonę promocji „Futbol Totalny”. Tym razem bierzemy na tapet, w której czeka nas wielki hit – mecz Manchesteru United z Liverpoolem. O co chodzi w tej promocji? Już wyjaśniamy. ZAREJESTRUJ SIĘ W EWINNER […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

25 PLN zakładu bez ryzyka na Premier League w Totolotku!

Półmetek sezonu Premier League już za nami! W Anglii zaczynamy dziś rundę rewanżową, choć z wiadomych względów część zespołów ma jeszcze zaległości do nadrobienia. Ale dziś skupiamy się na tym, co czeka nas w ten weekend. A że czeka nas sporo, to legalny polski bukmacher Totolotek przygotował specjalną promocję. Dzięki „Lucky Loser” mecze najlepszej ligi […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

Skoki narciarskie bez podatku przez cały weekend eWinner!

Gotowi na weekend ze skokami narciarskimi z Pucharem Świata w Zakopanem w roli głównej? Jeśli tak myślicie, to na pewno znacie już promocję eWinner, który oferuje nam grę bez podatku przez cały weekend! A jeśli nie znacie to najwyższy czas nadrobić zaległości. Bo przed nami kilka dni narciarskiego szaleństwa w zimowej stolicy Polski. Na czym […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

Happy Hours na Premier League w TOTALbet!

Przed nami kolejny weekend z najlepszą ligą świata, więc warto spojrzeć na aktualne promocje. W TOTALbet obstawianie Premier League się opłaca, bo za każdy kupon na te rozgrywki zgarniemy podwójną liczbę losów w loterii Kasomania! A w niej na zwycięzców czekają Porsche 718 Cayman oraz liczne nagrody pieniężne. Sprawdźcie szczegóły promocji. ZAREJESTRUJ SIĘ Z NASZEGO […]
16.01.2021
Anglia
16.01.2021

Lot nad drugoligowym gniazdem. Jakie gwiazdy mogą wkrótce opuścić Championship?

Championship przez wielu postrzegana jest jako jedna z najsilniejszych lig Europy. Nic zatem dziwnego, że kto zdoła przebić się w angielskiej drugiej lidze i zapracować tam na status gwiazdy, ten zazwyczaj prędko wypływa na znacznie szersze wody. Rzecz jasna najczęściej statek dobija w takich przypadkach do portu nazywanego Premier League.  Tylko w minionym letnim okienku […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

Kadra Legii coraz węższa. Czas na transfery przychodzące

Ośmiu piłkarzy odeszło lub zaraz najpewniej odejdzie z Legii Warszawa. Przy dwóch pozostałych można postawić znaki zapytania, bo są kluby, które chętnie by ich ściągnęły już teraz. Jeszcze jesienią nie brakowało stwierdzeń, że skład „Wojskowych” jest zbyt szeroki jak na grę na dwóch frontach. Tymczasem teraz kadra mistrzów Polski stała się na tyle wąska, że […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

PRASA. Śląsk odrzucił ofertę za Exposito – liczy na lepsze propozycje latem

– Dyrektor sportowy Dariusz Sztylka przyznał, że do klubu wpłynęła propozycja transferu hiszpańskiego napastnika Erika Exposito. Zdaniem działacza nie była jednak ona zbyt atrakcyjna pod względem finansowym. – Wierzymy, że w kolejnych miesiącach Exposito będzie się rozwijał tak jak do tej pory, czyli dosyć harmonijnie, według planu, dzięki czemu latem oferty będą dużo lepsze – […]
16.01.2021
Włochy
15.01.2021

To był nokaut. Lazio zmiażdżyło Romę w derbach Wiecznego Miasta

Roma do dzisiejszych derbów Rzymu przystępowała z trzeciego, a Lazio z ósmego miejsca w lidze. Na boisku kompletnie nie było tego jednak widać. Biancocelesti zmiażdżyli lokalnych rywali w starciu o prymat w Wiecznym Mieście. Podopieczni Simone Inzaghiego koniec końców zatriumfowali 3:0 i jest to rezultat dość dobrze oddający różnicę klas, jaka dzieliła obie ekipy. Dwa […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

KRZYSZTOF RATAJSKI, JAKUB ŁOKIETEK I KRZYSZTOF STANOWSKI – HEJT PARK #118

Do pubu w najbliższym czasie nie pójdziemy, ale na pewno pamiętacie, co w takich lokalach często stoi – tarcza do rzutek. Natomiast Krzysztof Ratajski, główny bohater dzisiejszego Hejt Parku, nie zajmuje się lotkami, tylko nazywamy to profesjonalnie – dartem. Ostatnio było o nim głośniej, bo dotarł do ćwierćfinału mistrzostw świata. Pytajcie o jego historię. Jedziemy. […]
15.01.2021
Anglia
15.01.2021

Umarł król, niech żyje król. Wayne Rooney nie jest już piłkarzem, ale jest trenerem

Od czasu zwolnienia Phillipa Cocu w listopadzie 2020 roku, Derby County nie miało stałego trenera. Holender nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań – klub niebezpiecznie krążył nad strefą spadkową, a były piłkarz Barcelony wykręcił słabą średnią 1.25 punktu na mecz. Żegnano go bez większego żalu, ale jednocześnie nie sądzono, że bezkrólewie potrwa aż dwa miesiące. […]
15.01.2021