Piątek w pierwszej lidze stał głównie pod znakiem trenerskich debiutów Dariusza Dudka w GKS-ie Katowice i Bogusława Pietrzaka w Garbarni Kraków. Na działanie efektu nowej miotły przyjdzie jednak jeszcze trochę poczekać, bo kluby, które w czasie przerwy na reprezentację wymieniły szkoleniowców, dziś solidarnie dostały w cymbał. Z tonu nie spuszcza za to Sandecja, ale do tego, że zespół Tomasza Kafarskiego prezentuje się w tym sezonie nadspodziewanie dobrze, zdążyliśmy już akurt przywyknąć. 

GieKSa coraz bliżej dna, Sandecja coraz bliżej lidera

Klasyczny pierwszoligowy paździerz obejrzeliśmy w Mielcu, gdzie Stal podejmowała GKS Katowice już z Dariuszem Dudkiem na pokładzie. I zdecydowanie nie był to okazały debiut, bo „GieKSa” nie pokazała dziś nic szczególnego i kolejny raz skończyła bez punktów. Jeśli więc ktoś w Katowicach spodziewał się natychmiastowej poprawy wyników, to z całą pewnością może czuć się rozczarowany.

To uczucie potęguje zresztą fakt, że Stal była spokojnie do ogrania. Gospodarze rozegrali bowiem przeciętne spotkanie, ale w odróżnieniu od GKS-u – przynajmniej próbowali zrobić na boisku cokolwiek. W pierwszej połowie szukali głównie strzałów z dystansu. Już w 6. minucie czujność Mariusza Pawełka sprawdzić Krystian Getinger, później to samo uczynili Maksymilian Banaszewski i Grzegorz Tomasiewicz, ale doświadczony bramkarz trzykrotnie spisał się bez zarzutu. W przeciwieństwie do napastnika Stali, Grzegorza Kuświka, który był notorycznie łapany na spalonym i w ten sposób niweczył wysiłek próbujących obsłużyć go prostopadłym podaniem kolegów.

Jak na te ataki próbowali odpowiedzieć goście? Właściwie to nijak, bo w pierwszej połowie nie zdołali oddać ani jednego strzału. W ich grze ewidentnie brakowało jakiegokolwiek pomysłu i pewnie z tego względu ograniczali się głównie do bezsensownych dośrodkowań, z których kompletnie nic nie wynikało. Ciężar gry niby starali się brać na siebie Adrian Błąd i Grzegorz Piesio, lecz mimo zapewne najlepszych chęci, nie udało im się złożyć żadnej składnej akcji.

Po zmianie stron obraz gry specjalnie się nie zmienił. Piłkarze z Katowic miotali się po boisku, a Stal wciąż była bardziej aktywna, jednak w jej grze brakowało konkretów. Te pojawiły się dopiero w 65. minucie. Jonathan De Amo posłał długie podanie w kierunku Andrei Prokicia, ten doskonale przyjął piłkę na klatkę piersiową, wpadł z nią w pole karne i idealnie obsłużył Grzegorza Tomasiewicza, który bez problemów pokonał Pawełka. Dwie minuty przed końcem meczu Prokić podwyższył na 2:0, wykorzystując fatalny Wojciecha Lisowskiego, który zamiast podać – jak zamierzał – do własnego bramkarza, wyłożył piłkę skrzydłowemu gospodarzy, a ten nie pomylił się w sytuacji sam na sam z Pawełkiem.

Fatalną postawę GKS-u Katowice najlepiej oddaje statystka strzałów. W ciągu dziewięćdziesięciu minut piłkarze Dariusza Dudka na bramkę Seweryna Kiełpina uderzali raz i – jak łatwo się domyślić – było to uderzenie niecelne. Nowy szkoleniowiec „GieKSy” ma więc pełne ręce roboty, w dodatku chyba nie tylko tej stricte piłkarskiej, bo jego zawodnicy wyglądają na totalne zablokowanych pod każdym względem. Co innego trener biało-niebieskich, Artur Skowronek. Nie dość, że jego zespół wskoczył właśnie na dziesiąte miejsce w tabeli, to jeszcze zanotował pierwsze w sezonie zwycięstwo przed własną publicznością. Wygląda to raczej na metodę małych kroków, ale grunt, że Stal idzie do przodu.

*

Passę meczów bez porażki kontynuuje Sandecja Nowy Sącz, która dziś wygrała u siebie z Wigrami Suwałki. „Sączersi” ostatni i do tej pory jedyny raz w tym sezonie przegrali 28 lipca, w drugiej kolejce z Odrą Opole. Od tego czasu nikt nie potrafi znaleźć na nich sposobu, co oczywiście przekłada się na sytuację w tabeli. Tam Sandecja ustępuje wyłącznie liderującemu Rakowowi.

Zwycięstwo z Wigrami ma o tyle szczególny wymiar, że jego autorami zostali członkowie wyjątkowego duetu Chmiel i Flaszka. Sam mecz nie należał raczej do porywających, na boisku było dużo chaosu i fauli (sędzia pokazał aż osiem żółtych kartek), ale jeśli któraś ze stron przejawiała większą ochotę do gry, to tą stroną była właśnie Sandecja. Worek z bramkami w 14. minucie rozwiązał Damian Chmiel, który popisał się dobrym strzałem z prawej strony pola karnego. Kwadrans później poprawić mógł Maciej Małkowski, ale z jego uderzeniem Damian Węglarz już sobie poradził. Wigry? Poza strzałem Karola Mackiewicza pewnie obronionym przez Marka Kozioła specjalnie nie ma o czym mówić.

Drugą połowę Sandację zaczęła od wyprowadzenia kolejnego ciosu. W 51. minucie na bramkę Węglarza huknął Chmiel, a bramkarz Wigier odbił przed siebie piłkę, do której dopadł Dawid Flaszka i bez problemu umieścił ją w siatce. Pod koniec prowadzenie Sandecji dwukrotnie mógł podwyższyć jeszcze Mateusz Klichowicz, ale dziś wyraźnie zawodziła go skuteczność. W Nowym Sączu i bez jego trafień mają mnóstwo jednak powodów do radości.

*

W ostatnim meczu (chronologicznie pierwszym) Garbarnia Kraków, w której doszło ostatnio do ogromnej zawieruchy związanej ze zmianą trenera, podejmowała Termalikę. Goście, odkąd na ławce trenerskiej Jacka Zielińskiego zmienił Marcin Kaczmarek, grają w kratkę (pięć ostatnich meczów to dwa zwycięstwa, dwie porażki oraz remis) i po fatalnym starcie sezonu specjalnie nie, poprawili swojej sytuacji w tabeli, ale i tak uchodzili za delikatnego faworyta meczu w Krakowie. Garbarnia w perspektywie miała jednak zrównanie się punktami z dzisiejszym rywalem i oderwanie się od ostatniego miejsca w tabeli, co też było bardzo kuszącą perspektywą.

I pewnie właśnie z tego powodu to gospodarze lepiej rozpoczęli to spotkanie. Nie minęło bowiem dziesięć minut, a piłkarze Bogusława Pietrzaka mieli dwie doskonałe okazje do zdobycia gola. Dwukrotnie jednak – najpierw Tomaszowi Ogarowi, a później Filipowi Wójcikowi – w sytuacjach sam na sam z Dariuszem Trelą zabrakło zimnej krwi. W efekcie pierwszy strzelił minimalnie obok słupka, drugi z kolei przeniósł piłkę nad poprzeczką.

Wraz z upływem czasu impet, z którym atakowała Garbarnia, mocno osłabł, ale do końca pierwszej połowy zespół z Krakowa i tak prezentował się lepiej. Swoją przewagę udokumentował w 57 minucie, gdy Paweł Pyciak znalazł w polu karnym Mateusza Węsierskiego, który wreszcie zdołał pokonać Trelę. Na odpowiedź gości nie trzeba było jednak długo czekać. Już pięć minut później do wyrównania doprowadził Vladislavs Gutkoviskis, dla którego była to już szósta bramka w tym sezonie.

W dalszej części meczu Garbarnia miała wprawdzie swoje sytuacje, ale do siatki trafiali już tylko piłkarze Termaliki. W 77. minucie gola na 2:1 po świetnym dośrodkowaniu Jacka Kiełba zdobył Roman Gergel, a w samej końcówce wynik ustalił Piotr Wlazło, który wykorzystał rzut karny podyktowany za faul na Słowaku. Tym samym zawodnicy z Niecieczy odskoczyli nieco od strefy spadkowej, a dodatkowo jeszcze mocniej wepchnęli w nią niezłą dziś Garbarnię. Bogusław Pietrzak na pewno inaczej wyobrażał sobie swój powrót na ławkę trenerską.

Fot. Newspix.pl

Suche Info
06.10.2022

Wszystkie wyniki czwartkowych meczów Ligi Konferencji

FC Balkani przeszli do historii swojego kraju. Są pierwszym klubem z Kosowa, który wygrał mecz w fazie grupowej europejskich pucharów. Pokonali na wyjeździe turecki Sivasspor, strzelając zwycięskiego gola w doliczonym czasie gry! W „polskiej” grupie Villarreal rozbił Austrię Wiedeń.  Jak wyglądał czwartkowy dzień z Ligą Konferencji? Villarreal nie pozostawił żadnych złudzeń i bezlitośnie skarcił Austrię Wiedeń za fatalne błędy w obronie. Hiszpanie wygrali pewne 5:0, a klasycznym hattrickiem w drugiej […]
06.10.2022
Suche Info
06.10.2022

Wszystkie wyniki czwartkowych spotkań Ligi Europy

Betis Sevilla pokonał na wyjeździe AS Romę, Manchester United nie miał łatwej przeprawy z Omonią Nikozja na wyjeździe. Szymański strzelił gola w starciu z duńskim FC Midtjylland. Jak wyglądał czwartkowy dzień z Ligą Europy? Hitem trzeciej serii gier Ligi Europy było starcie AS Romy z Betisem Sevilla. Podopieczni Jose Mourinho jako pierwsi wyszli na prowadzenie za sprawą Paulo Dybali w 34. minucie po rzucie karnym. Jeszcze przed przerwą wyrównał Guido […]
06.10.2022
Weszło
06.10.2022

Piast i końcówki meczów – bardzo trudny związek

Piast Gliwice w dzisiejszym meczu z Rakowem Częstochowa musiał sobie radzić zarówno bez Damiana Kądziora, jak i Kamila Wilczka. A że nawet ze swoimi największymi gwiazdami w składzie ekipa Waldemara Fornalika nie grzeszy formą, trudno było dawać jej większe szanse w tej rywalizacji. Może ujmijmy to tak – na papierze można by je porównać do pojedynku siłowego pomiędzy Grzegorzem Tomasiewiczem a Tomasem Petraskiem.  Tymczasem obejrzeliśmy wyrównany mecz. Niestety dość nudny. Tak nudny, że wśród zdarzeń, […]
06.10.2022
Suche Info
06.10.2022

Gol Sebastiana Szymańskiego w Lidze Europy [WIDEO]

Sebastian Szymański z pierwszym golem w tym sezonie Ligi Europy. Jego Feyenoord zremisował na wyjeździe 2:2 z duńskim FC Midtjylland. Reprezentant Polski otworzył wynik tego spotkania w 21. minucie. Sędziowie VAR przez kilkadziesiąt sekund analizowali tego gola, ale ostatecznie uznali, że żaden z zawodników Feyenoordu nie był na spalonym. Sebastian Szymański gives Feyenoord the lead!!!!!🇵🇱🇵🇱🇵🇱pic.twitter.com/Kd42rSw74g — Football Report 🕊☮️🌍🌎🌏 #BerhalterOut (@FootballReprt) October 6, 2022 Szymański trafił do Feyenoordu […]
06.10.2022
Inne sporty
06.10.2022

Fantastyczny handball w Kielcach. Potęga pokonana!

Trafił swój na swego – można było powiedzieć podczas oglądania meczu Łomży Industrii Kielce z THW Kiel. Obie drużyny zaprezentowały dziś w Lidze Mistrzów kapitalną piłkę ręczną. Ale tylko polski zespół miał w swoich szeregach Alexa Dujszebajewa oraz Andreasa Wolffa. Dlatego to on wyszedł z tego starcia zwycięsko. Niemiecki handball odniósł jednak dziś swój mały triumf – bo wcześniej mistrz Bundesligi Magdeburg rozprawił się z Wisłą Orlen […]
06.10.2022
Suche Info
06.10.2022

Jak on tego nie trafił? Fatalne pudło Cristiano Ronaldo [WIDEO]

Manchester United z niemałymi kłopotami pokonał na wyjeździe Omonię Nikozję (3:2). Cristiano Ronaldo ani razu nie wpisał się na listę strzelców. Co więcej, zmarnował znakomitą sytuację do zdobycia gola. 37-letni napastnik nie przeżywa najlepszego okresu w Manchesterze United. W tym sezonie CR7 stracił miejsce w pierwszym składzie. Erik ten Hag zazwyczaj  wpuszcza go na boisko z ławki rezerwowych. W czwartkowy wieczór rozegrał pełne 90 minut, ale w tej sytuacji się nie popisał. Z kilku metrów […]
06.10.2022
Weszło
06.10.2022

Piast i końcówki meczów – bardzo trudny związek

Piast Gliwice w dzisiejszym meczu z Rakowem Częstochowa musiał sobie radzić zarówno bez Damiana Kądziora, jak i Kamila Wilczka. A że nawet ze swoimi największymi gwiazdami w składzie ekipa Waldemara Fornalika nie grzeszy formą, trudno było dawać jej większe szanse w tej rywalizacji. Może ujmijmy to tak – na papierze można by je porównać do pojedynku siłowego pomiędzy Grzegorzem Tomasiewiczem a Tomasem Petraskiem.  Tymczasem obejrzeliśmy wyrównany mecz. Niestety dość nudny. Tak nudny, że wśród zdarzeń, […]
06.10.2022
Inne sporty
06.10.2022

Fantastyczny handball w Kielcach. Potęga pokonana!

Trafił swój na swego – można było powiedzieć podczas oglądania meczu Łomży Industrii Kielce z THW Kiel. Obie drużyny zaprezentowały dziś w Lidze Mistrzów kapitalną piłkę ręczną. Ale tylko polski zespół miał w swoich szeregach Alexa Dujszebajewa oraz Andreasa Wolffa. Dlatego to on wyszedł z tego starcia zwycięsko. Niemiecki handball odniósł jednak dziś swój mały triumf – bo wcześniej mistrz Bundesligi Magdeburg rozprawił się z Wisłą Orlen […]
06.10.2022
Weszło
06.10.2022

Szef Dagerstal, najgorsza wersja Velde [NOTY]

Kapitalni stoperzy. Solidni środkowi pomocnicy. I wyjątkowo słaba ofensywa. Oto oceny piłkarzy Lecha Poznań za bezbramkowy remis z Hapoelem Beer Szewa w 3. kolejce Ligi Konferencji. W skali 1-10.  Oceny Lecha Poznań po meczu z Hapoelem Filip Bednarek – 6 Nie miał wiele roboty, za to miał szczęście, bo dwukrotnie w kluczowych momentach przeciwnicy pękali i w ogóle nie trafiali w bramkę. Spokojny, pewny. Łapał, co miał łapać. Joel Pereira – 6 […]
06.10.2022
Weszło
06.10.2022

Van den Brom: Wielu zawodników nie grało dzisiaj na swoim normalnym poziomie

– Wielu graczy nie zagrało dzisiaj na swoim normalnym poziomie. W drugiej połowie mieliśmy trochę szczęścia, bo Hapoel miał swoje okazje, więc ostatecznie ten remis jest w porządku – powiedział John van den Brom po meczu Lecha Poznań z Hapoelem Beer Szewa (0:0). O poziomie tego meczu: Wczoraj powiedziałem przed meczem, że to będzie trudne spotkanie i takie było. Także z tego powodu jak rywal zagrał, ale wiele zależało od tego, […]
06.10.2022
Weszło
06.10.2022

Lech szukał otwieracza do Hapoelu. Ale przez 90 minut gry go nie znalazł

Najciekawsze w oglądaniu meczu Lecha Poznań z Hapoelem Beer Szewa było liczenie złych zagrać wszystkich ofensywnych graczy Lecha Poznań. Velde z Marchwińskim narzucili wysokie tempo punktowania w klasyfikacji „ło matko, co on zrobił”, ale rezerwowi Citaiszwili czy Amaral nie zamierzali składać broni. Efekt? Nawet z dość przeciętnym Hapoelem lechici tylko bezbramkowo zremisowali. Momentami mieliśmy wrażenie, że oglądamy nie mecz Lecha z Hapoelem, a wycinki meczów Lecha z Legią i Lecha z Austrią Wiedeń […]
06.10.2022
Piłka nożna
06.10.2022

LIVE: Raków wygrywa w 100. minucie grając w dziesiątkę!

Połączenie europejskich pucharów z Ekstraklasą? Niezwykle rzadka kombinacja, wręcz niespotykana, a dziś właśnie do niej doszło. Najpierw możemy się raczyć spotkaniem Lecha Poznań z Hapoelem Beer Szewa w fazie grupowej Ligi Konferencji, by zaraz potem przełączyć na ligowe starcie Piasta Gliwice z Rakowem Częstochowa. Przepis na wyborny wieczór. Takie wydarzenie pozostawić bez relacji live? Nie ma mowy, będziemy z Wami do samego końca. Zaczynamy! Fot. Newspix
06.10.2022
Liczba komentarzy: 7
Subscribe
Powiadom o
guest
7 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
pepe72
pepe72(@pepe72)
3 lat temu

Od przyszłego sezonu można jeszcze grać na obcym stadionie, czy to już jest zabronione?

Staszek Anioł
Staszek Anioł(@staszekaniol)
3 lat temu
Reply to  pepe72

Na nieswoim to gra prawie każdy, ściślej mówiąc. 😉
A już na serio to cholera wie. Na razie podręcznika licencyjnego na przyszły sezon jeszcze nie ma. Niby ma być tak, że trzeba będzie grać w swojej miejscowości, ale na razie tylko „ma być”.

Hagrid
Hagrid(@hagrid)
3 lat temu

Wielu kibiców Sandecji z którymi rozmawiam uważa, że fajniejsza jest I liga w Nowym Sączu niż Ekstraklapa w Niecieczy.

Paweł Cwe(L)iga
Paweł Cwe(L)iga(@szeliga)
3 lat temu

Czyżby Gieksa spadła?

xXx: ReMontada
xXx: ReMontada(@semikonduktor)
3 lat temu

Szoda, że na dole artykułu zabraklo… wyników i strzelców.
Weszło musi to jeszcze… dopracować.

Staszek Anioł
Staszek Anioł(@staszekaniol)
3 lat temu

Krystian „Gettinger” nazywa się trochę inaczej. Niby detal, ale to przecież nie jest gracz anonimowy… Z „Dariuszą” Trelą jeszcze lepsze. 😉
.
Nie wiem też, dlaczego „GieKSa coraz bliżej dna”, skoro nadal jest tam, gdzie była, a ostatnia Garbarnia też nie odrabia. Typowy tani chwyt.
.
Panowie, czytajcie czasem swoje teksty po dwa lub trzy razy…
.
PS. Cóź, jeszcze „Gutkoviskis”. I jeszcze bilans pięciu ostatnich meczów Niecieczy za Kaczmarka, chociaż zdążył ich poprowadzić tylko w czterech…
.
PPS. „(…) specjalnie nie, poprawili”. Ech.

kaczka
kaczka(@tkaczi94)
3 lat temu

Siedlarza nie było nawet na ławce Garbarni czy trener Pietrzak jest świadomy jakie mogą być konsekwencje?