post Avatar

Opublikowane 01.10.2018 09:36 przez

Norbert Skorzewski

Nie urodziliśmy się wczoraj, zdajemy sobie sprawę, z jaką ligą mamy do czynienia. Wiemy, że Ekstraklasa to irracjonalne rozgrywki, w których wszyscy ze wszystkimi wygrywają i wszyscy ze wszystkimi przegrywają. Dlatego ani trochę nie dziwi nas, że płonący fotel lidera zbiera swoje żniwo. Że kto na nim nie usiądzie, ten za moment robi wszystko, by ustąpić miejsca rywalowi. Czy tak samo będzie z Jagiellonią, która wskoczyła na niego w ostatniej kolejce?

Spójrzmy najpierw, jak wyglądał sytuacja z jej poprzednikami. Liderem po trzeciej kolejce – po, powiedzmy, sensownym dystansie do oceny – był Piast, z kompletem punktów. Jak radził sobie później? Oczywiście z tego fotela spadł. Poległ z Legią, poległ z Jagiellonią. Generalnie wstydu nie przyniósł, tym bardziej że dzięki dobrym wynikom znajduje się obecnie na drugim miejscu, ale fakt jest faktem – pozycji lidera nie był w stanie utrzymać.

Podobnie jak Lech, który zastąpił go kolejkę później. Dość powiedzieć, że poznaniacy po triumfie w czwartej serii gier na kolejne zwycięstwo czekali sześć kolejek. Przełamali się dopiero wczoraj, z wyjątkowo daremną tego dnia Miedzią. Rzecz jasna z fotela lidera spadli, nim się na nim rozgościli. W szóstej kolejce prowadzenie przejęła Lechia. Do tamtego momentu chwalona – solidna w defensywie, skuteczna z przodu. Swoją dyspozycję potwierdziła jeszcze z Koroną, a potem przyszła pora na brutalną weryfikację. 2:5 z Wisłą Kraków. 2:5 będące blamażem, 2:5 obnażające wszystkie braki – na czele z tymi w formacji defensywnej – ówczesnego lidera.

Jagiellonia wyraźnym faworytem bukmacherów. Kurs na jej zwycięstwo w LV Bet to 1,91

Po ośmiu kolejkach na prowadzenie wskoczyła Wisła Kraków. Drużyna Macieja Stolarczyka – chwalona z każdej strony, przede wszystkim za swój styl, związany z bardzo efektowną grą. I właśnie do ósmej kolejki – z wyjątkiem słabego meczu ze Śląskiem, który i tak udało się wygrać – Wisła grała tak, że nie była w stanie zatrzymać jej żadna tama. Paradoksalnie, dobre wyniki okazały się jej problemem. Wiadomo, wiązały się ze zluzowaniem rozbitej Lechii i wskoczeniem na płonący fotel lidera. Fotel, z którego szybciutko zrzuciła ją Jagiellonią, co było pokłosiem porażki Białej Gwiazdy z dołującą Pogonią Szczecin. Zresztą, w trwającej kolejce seria została podtrzymana – domowa porażka Wisły z Koroną Kielce mówi sama za siebie.

No i na fotel lidera wskoczyła „Jaga”, która tydzień temu pokonała Górnika Zabrze. Generalnie na początku sezonu chwaliliśmy Piasta, chwaliliśmy Lecha, chwaliliśmy Lechię, rozpływaliśmy się nad Wisłą, tymczasem drużyna Ireneusza Mamrota – trochę po cichu – zalicza kolejny, już trzeci z rzędu solidny sezon. Jest liderem, ma sześć zwycięstw na koncie, a przecież białostoczanie znajdowali się w grupie podwyższonego ryzyka, która latem dzielnie walczyła w europejskich pucharach i którą mógł dopaść pocałunek śmierci.

Wiadomo, pozycja lidera w Ekstraklasie rządzi się swoimi prawami, ale wydaje nam się, że „Jaga” może utrzymać się na niej chociaż ciut dłużej. Widać, że jest w gazie. Prym wiedzie Novikovas (3 gole, 2 asysty, 2 kluczowe podania w tym sezonie), ostatnio skuteczni zrobili się napastnicy (dublet Sheridana z Cracovią, gol Świderskiego z Lechią Dzierżoniów, trafienie Bezjaka z Górnikiem). Wszystko to uzupełnione najlepszą obroną w lidze (tylko 8 straconych bramek). Jakkolwiek spojrzeć, jest z czego rzeźbić. Jest na czym się opierać.

Byle tylko Jagiellonii nie zdeprymowało prowadzenie w tabeli. Pierwszy sprawdzian już dzisiaj, rywalem Śląsk. Drużyna zawodząca (13. miejsce, 9 punktów), która jednak przełamała się przed tygodniem. I to przełamała niespodziewanie, bo rozbijając obecnego wicelidera, Piasta Gliwice, aż 4:1. Tadeuszowi Pawłowskiemu – którego posada nie jest zbyt pewna – spadł kamień z serca, co przyznawał na antenie WeszłoFM. – To był dla nas bardzo ważny mecz. Uważam, że po tym zwycięstwie nadal jesteśmy w grze o pierwszą ósemkę. To jest realne. Co więcej – uważam, że dzięki tej wygranej będzie mniej nerwowości, będziemy mogli spokojniej przygotowywać się do kolejnych meczów. No właśnie, Śląsk będzie mniej nerwowy, co dziwić nie może. W końcu jeżeli wcześniej nie wygrywasz siedmiu meczów z rzędu, trudno żeby w drużynę nie wkradł się niepokój.

Śląsk sprawi niespodziankę w Białymstoku? LV Bet za taki scenariusz płaci po kursie 4,05

Drugie zwycięstwo z rzędu Śląska byłoby już obraniem dobrej drogi, przy okazji środkiem uspokajającym dla Tadeusza Pawłowskiego, który – przynajmniej na jakiś czas – raczej nie musiałby martwić się o posadę. Zadanie wydaje się jednak wymagające, bo wrocławian czeka mecz na boisku lidera. Wymagające przynajmniej teoretycznie, bo kto wie, czy wspomniana pozycja lidera nie sparaliżuje białostoczan.

Opublikowane 01.10.2018 09:36 przez

Norbert Skorzewski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 18
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
grzesio1712
grzesio1712

Dlaczego piszecie, że wydaje Wam się, że utrzyma się ciut dłużej na fotelu lidera? Niezależnie od dzisiejszego wyniku, utrzyma pozycję minimum do piątku.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

krzysztofsiwa
krzysztofsiwa

No chyba że Piech i Robak walną dziś po hattricu i z główki dołoży Celeban

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

nieobiektywny
nieobiektywny

Pejsiku, dobieraj uważniej słowa.
Zaraz za te niemieckie granaty dostaniesz od Janki burę.
Niepoprawne!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

nieobiektywny
nieobiektywny

Po takim meczu to…
…pała, gaz i ciasne drzwi dla całego zespołu!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Bednar19951
Bednar19951

Dlatego taka Legia sezon w sezon goni lidera, by na 1sze miejsce wskoczyć dopiero na samym finiszu, tak by nie zdążyła już z niego spaść 😉 To po prostu kalkulacja, znając rządzące tą ligą zasady.

PRT
PRT

No tak, mają patent na ligę, a wszyscy idioci myślą, że oni nie potrafią grać.

Niemcy
06.07.2020

Walczysz cały sezon, a w kluczowym momencie obrońca wykonuje samobójczy strzał życia

Heidenheim to klub bez większych tradycji czy aspiracji. Ot, gra sobie w tej 2. Bundeslidze, pewnego poziomu raczej nie przeskakuje, ma stałą grupę lokalnych fanów, nie pcha się na afisz. Dlatego też ich awans byłby taką wielką historią, zwłaszcza, że odbyłby się kosztem HSV. Pierwsza część tej historii była kapitalna – wyprzedzenie na ostatniej prostej […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Wisła Płock pieczętuje spadek Arki, Górnik zbytnio nie protestował

W ciągu jednej doby dobitnie przekonaliśmy się, że mecze zakończone wynikiem 1:0 można odbierać w skrajnie różny sposób. W niedzielę Piast stworzył świetne widowisko ze Śląskiem i choć padła tylko jedna bramka, ani przez moment nie mogliśmy narzekać na poziom i emocje. Niestety dzień później w Płocku mogliśmy już narzekać na wszystko. Nagrodą za te […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

A dlaczego nie na podium Złotej Piłki?

Choć wiele lig jeszcze gra, choć nie znamy jeszcze ostatecznych rozstrzygnięć choćby w Hiszpanii czy we Włoszech, trzeba pamiętać – weszliśmy tydzień temu w drugie półrocze, a więc za nami półmetek rywalizacji w wyścigu po Złotą Piłkę. Tak, przez dwa miesiące cały światowy futbol stanął w miejscu. Tak, powrót do występów reprezentacyjnych to na razie […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Od obsikania radiowozu do 648 meczów w Serie A. Buffon bije kolejny rekord

– 648 to nie tylko numer. To całe życie – napisał Gianluigi Buffon po meczu z Torino. Meczu wyjątkowym, bo golkiper Juventusu został dzięki niemu zawodnikiem z największą liczbą występów w Serie A. Paolo Maldiniego wyprzedził o „oczko”. Jedni powiedzą, że na siłę, bo przecież Gigi miał już w Juventusie nie zagrać, jednak wrócił właśnie po to, […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Wachowski: Arka i Korona? W PZPN-ie nie przekręcaliśmy polskiej piłki i nie przekręcimy

Gościem w dzisiejszym poranku Weszło FM był Łukasz Wachowski, dyrektor departamentu rozgrywek w PZPN. Co będzie ze spadkowiczami, Arką Gdynia i Koroną? Kiedy ruszy nowy sezon Ekstraklasy, a kiedy pierwszej ligi? Czy jest szansa na VAR na zapleczu Ekstraklasy i jeśli tak, to od kiedy? Kto będzie sędziował mecze barażowe w 1. lidze? O tych […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Sequel lepszy od „jedynki”. Milewski i Tuszyński ZNÓW to zrobili

Świat filmu od lat staje przed dylematem – kręcić sequel hitowej historii, a może odpuścić sobie i spocząć na laurach wspaniałej „jedynki”? Druga część „Nagiego instynktu” to komplety szajs, przy „Batman i Robin” można wydłubać sobie oczy, sequel „Głupiego i głupszego” wywołuje fizyczny ból. Nakręcenie „dwójki” to wyzwanie, wszak twórca musi unieść ciężar oczekiwań po […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Derby Łodzi się oddalają? Widzew znów przegrywa w II lidze…

To jest nie do wiary. Już w ubiegłym sezonie wydawało się, że Widzewowi awansu do I ligi nie jest w stanie odebrać nic, żaden kataklizm ani katastrofa. Później zaś zawodnicy z al. Piłsudskiego zremisowali 10 meczów z rzędu, na finiszu przegrali jeszcze z GKS-em Bełchatów i ostatecznie pozostali na trzecim szczeblu rozgrywkowym. W tym sezonie […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Zagłębie w tym sezonie zawiodło, ale Bohar gra życiówkę

Zagłębie Lubin to bez wątpienia jedna z najbardziej rozczarowujących ekip w tym sezonie Ekstraklasy. W jej składzie sporo jest bowiem naprawdę jakościowych zawodników, którzy skleceni w spójną całość powinni bić się o ligowe podium, a nie kotłować w dolnej połówce tabeli. No ale wyszło jak wyszło. „Miedziowi” na własne życzenie nie załapali się do grupy […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Wisła się utrzyma, ale pytanie: co dalej?

Bardzo prawdopodobne, że dzisiaj kibiców Arki czeka smutny dzień. Tylko punktu zdobytego przez Wisłę Płock w starciu Górnika Zabrze potrzeba, by Nafciarze utrzymali się w Ekstraklasie. Mieliby 43 oczka, dziewięć zapasu nad Arką, a że po rundzie zasadniczej Wisła miała więcej łupów, to matematyka byłaby na trzy kolejki przed końcem prosta. Ale chyba nie tylko […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Powrót Grosika, show Linettego, 10 goli Polaków. Świetny tydzień stranierich!

Polscy piłkarze w minionym tygodniu gościli na okładkach gazet w całej Europie. Nie ma w tym cienia przesady, bo nasi stranieri dawali kapitalne popisy. Tu dublecik, tam dublecik, tu gol i asysta, tam wyciągnięty rzut karny… Ciężko było znaleźć zakątek świata, w którym nasi nie daliby popisu. Aż przyjemnie zasiąść po takim tygodniu do zestawienia […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

PRASA. Sikorski: Kołakowski obiecywał mi transfer do Legii Warszawa

– W ogóle obcokrajowcom trudno trafić do Hiszpanii w niższych ligach, mają tam mnóstwo swoich zawodników. Jako polskiemu Austriakowi lub austriackiemu Polakowi udało mi się tam wcisnąć i zobaczyć to z bliska. Przeanalizowałem, że w polskiej ekstraklasie jest coraz więcej Hiszpanów. Carlitos, Dani Ramirez czy Jesus Imaz grali w niższych ligach, przenieśli się do Polski […]
06.07.2020
Włochy
05.07.2020

Roma zapomniała, że nie tylko bramkarz musi być kozakiem, ale Lopez napsuł krwi Polakom

Derby słońca, tak mówi się o starciach Napoli z Romą. Dziś to słońce zaszło nad Rzymem i nie był to zachód piękny. Porażka Giallorossich może pogrążyć drużynę Paulo Fonseki w walce o europejskie puchary. Nie pomógł nawet Pau Lopez, który dwoił się i troił między słupkami, żeby uratować tyłki kolegów z zespołu. Ale jeśli mamy wskazać […]
05.07.2020
Hiszpania
05.07.2020

Villarreal rozbity. Tak grającą Barcę aż chce się oglądać

Jeżeli wziąć pod uwagę wyłącznie mecze wyjazdowe, Barcelona do dzisiejszego meczu z Villarrealem przystępowała zaledwie jako piąta siła hiszpańskiej ekstraklasy. Katalończycy przegrali już w lidze pięć meczów na wyjeździe, kolejnych pięć zremisowali. Dlatego wiele wskazywało na to, że i dzisiaj podopieczni Quique Setiena mogą zanotować jakąś wpadkę. Tym bardziej że marnie im się w ostatnim […]
05.07.2020
Anglia
05.07.2020

Bednarek jak skała. Southampton poskromił Manchester City

Organizacja gry, znakomita defensywa, mnóstwo heroicznych interwencji. Southampton w naprawdę wielkim stylu zwycięża dzisiaj z Manchesterem City. „Wielkim” nie w sensie dominacji na boisku, bo „Obywatele” w drugiej połowie wręcz miażdżyli rywali posiadaniem piłki i liczbą strzałów posłanych w kierunku bramki. Ale znakomitą obronę też trzeba doceniać i nie należy szczędzić dla niej komplementów, a […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Ekstraklasa w najprzyjemniejszym wydaniu, ale tylko Piast ma punkty

Gdyby wszystkie mecze Ekstraklasy wyglądały jak ten Piasta Gliwice ze Śląskiem Wrocław, nie moglibyśmy od niej oderwać oczu. Przy Okrzei dostaliśmy niesamowicie przyjemne dla postronnego obserwatora widowisko, w którym nie było żadnego dłuższego przestoju odnośnie braku emocji. Serio, ciągle się coś działo. Strach było nawet iść po lód do herbaty, bo istniało ryzyko, że przegapi […]
05.07.2020
Inne sporty
05.07.2020

Dobrze, że jesteś! Emocjonujący początek sezonu Formuły 1

Najlepsza seria wyścigowa świata wróciła w piorunującym stylu. Nie brakowało kolizji, awarii, czy nawet kar skutkujących…. wypadnięciem z podium. Taki los spotkał Lewisa Hamiltona, który widocznie bardzo nie lubi się z torem w Austrii. Na domiar złego problemy z bolidem wyeliminowały innego faworyta, Maxa Verstappena. Wygrał, a może po prostu przetrwał tę zawieruchę (czego nie […]
05.07.2020
WeszłoTV
05.07.2020

LIGA MINUS. Milewski, Białek, Kowalczyk, Paczul

Nadszedł niedzielny wieczór, a więc czas na kolejny odcinek popularnego programu publicystyczno-rozrywkowego: Liga Minus. Dzisiaj Paweł Paczul poprowadzi gorącą dyskusję o ekstraklasowej piłeczce z następującym gronem wybitnych ekspertów: Wojciechem Kowalczykiem, Leszkiem Milewskim i Jakubem Białkiem. Zapraszamy! 
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Lechia Gdańsk przecieka w tyłach. Gdzie leży problem?

46 straconych goli w 34 meczach, bilans bramkowy -2. Kiepska jest to statystyka Lechii Gdańsk, drużyna jakby oduczyła się bronić, bo nikt w grupie mistrzowskiej nie dostał tyle ciosów, a przecież sezon temu chwaliliśmy gdańszczan właśnie za grę w tyłach. Gdzie leży problem? Przede wszystkim trzeba zauważyć, że zmieniła się podstawowa para stoperów. W zeszłym […]
05.07.2020