Rok temu miał być tylko mięsem armatnim dla Artura Szpilki. Dziś jest zdecydowanym faworytem pojedynku z gościem, który niedawno był mistrzem świata wagi ciężkiej. Adam Kownacki, z racji wyglądu zwany „zabójcą z twarzą dziecka”, a z racji wagi „grubaskiem” wkracza do wielkiej gry. I choć niedawno brzmiałoby to jak science-fiction, dziś już śmiało można zestawiać hasła „Kownacki” i „pretendent”. Więcej: jeśli dziś wygra, będzie o krok od walki o tytuł.

Niech twarz dziecka was nie zwiedzie – ten gość ma instynkt zabójcy

Zacznijmy od suchych liczb. Kownacki ma 29 lat. Od 22 mieszka w Nowym Jorku, na Brooklynie. Na zawodowym ringu stoczył 17 pojedynków, wszystkie wygrał, 14 (w tym 4 ostatnie) przed czasem. Właśnie ostatnie dwa lata w jego karierze to prawdziwy przełom. Znokautował w tym czasie Jesse Barbozę (1 porażka w 13 walkach), Joshuę Tufte (1 porażka w 20 walkach), Artura Szpilkę (2 porażki w 22 walkach) i w styczniu Iago Kiladze (1 porażka w 27 walkach). Ta seria sprawiła, że w komputerowym rankingu portalu statystycznego boxrec.com awansował na 12. miejsce na świecie. Wyżej od niego znajdują się absolutne gwiazdy wagi ciężkiej, ścisła czołówka: aktualni mistrzowie świata, byli czempioni, złoci medaliści olimpijscy, słowem: elita.

boxrec

Znacznie ważniejsze jest jednak to, co może się wydarzyć dzisiaj w nocy. W Barclays Center na Brooklynie, czyli rzut beretem od miejsca, w którym mieszka i tuż obok ulubionej pizzerii, której jest stałym klientem, Adam Kownacki wyjdzie do najważniejszej walki w karierze. Walki, która da odpowiedź na pytanie, czy bardziej jest zabójcą, czy jednak dzieckiem. Naprzeciw Polaka stanie Charles Martin – Amerykanin, który na początku 2016 roku zdobył pas mistrza świata wagi ciężkiej federacji IBF.

Martin

Co to za gagatek? Cóż, potężny, prawie dwumetrowy leworęczny gość, z ogromnym zasięgiem ramion. W 27 walkach przegrał tylko raz – z Anthonym Joshuą. Porażka nie była zaskoczeniem. Wprawdzie to Joshua był pretendentem, a Martin bronił pasa, ale mało kto stawiał na Amerykanina. Zaskakująca była za to jego bezradność w starciu z mistrzem olimpijskim z 2012 roku. Martin przegrał już w drugiej rundzie, w kiepskim stylu. Nie brakowało opinii, że do Londynu przyleciał w zasadzie wyłącznie po wypłatę. Kownacki mówi wprost: spotkanie z Joshuą udowodniło, że Martin nie ma serducha do walki.

Po laniu od Anglika pauzował przez rok, potem obił dwóch średniaków (Byron Polley i Michael Marrone, łącznie zawodowych 27 porażek) i dziś stanie naprzeciwko Polaka. Dla 32-latka z Kalifornii to walka o być, albo nie być. Już dziś jego akcje nie stoją zbyt wysoko. Jeśli przegra, jego przyszłością może być już tylko dodawanie do CV młodych-zdolnych pięściarzy hasła „zwycięstwo nad były mistrzem świata wagi ciężkiej”. Średnio rajcująca perspektywa.

https://twitter.com/boxnationtv/status/1038391735901216768

Kownacki

A Kownacki? On jest od Martina o trzy lata młodszy. W marcu skończy 30 lat. Jak twierdzi, to absolutnie najlepszy wiek dla pięściarza wagi ciężkiej, bo już ma odpowiedni bagaż doświadczeń, już nie robi głupot w ringu i poza nim, a fizycznie wciąż jest w optymalnej formie. A właśnie o optymalną formę fizyczną Kownackiego można obawiać się najbardziej. Może nawet nie tyle o formę, co raczej o sylwetkę. Mówiąc wprost: Artur Szpilka nazywając Adama „grubaskiem” nie wykazał się na pewno elegancją i delikatnością, ale też na pewno nie skłamał. Kownacki, zwłaszcza jeśli postawimy go przy wyrzeźbionym jak antyczny heros Anthonym Joshule, wygląda zdecydowanie niekorzystnie.

Przyczyna? Najprostsza z możliwych. Adam po prostu zachowuje się jak bohater znanej piosenki zespołu „Golec uOrkiestra” i nuci pod nosem: „gdy widzę słodycze, to kwiczę”. Przez długie lata to zamiłowanie do deserów, ciastek i batonów skutkowało nadwagą. Problem Kownackiego polegał też na tym, że jest bokserem wagi ciężkiej, a w tej kategorii po prostu nie ma ograniczenia co do wagi. Fanem wszelkiego rodzaju ciastek jest też były mistrz Europy i pretendent do pasa mistrza świata Rafał Jackiewicz. On jednak objadał się po walkach, a w okresie przygotowań do pojedynku musiał mocno pracować, by zrzucić nadmiar kilogramów. Nad Kownackim takiego bata nigdy nie było, więc… narzucił go sobie sam. Teraz, kiedy jego kariera nabrała przyspieszenia i kiedy znalazł się w okolicach walki o mistrzostwo świata, powiedział łakociom: stop.

Do niedawna mieszkał z rodzicami, mama zawsze wypełniała jedną z kuchennych szafek słodyczami. – Kiedy się stresuję, nie zażywam narkotyków, nie sięgam po alkohol, czy papierosy, tylko zaczynam podjadać. Nie umiem się opanować! – mówił jakiś czas temu Kownacki. Teraz mówi zupełnie inaczej: – Czasem między pojedynkami potrafię wyluzować, ale w czasie przygotowań staram się pilnować i nie jeść słodyczy. Dzięki temu jestem dużo silniejszy niż wcześniej, chociaż ważę podobnie. Teraz jednak trochę tłuszczu zastąpiły mięśnie. Lepiej wyglądam, a przede wszystkim świetnie się czuję. A moi sparingpartnerzy mogą potwierdzić, ze bardzo mocno biję – dodaje.

Aha, warto dodać, że Kownacki jest najlepszym kumplem Jarrella Millera, czyli najbliższego rywala Tomasza Adamka. Panowie dostali nawet propozycję walki, ale zgodnie ją odrzucili.

Mówią, że więzy krwi są najsilniejsze, ale gdzie jest napisane, że twój brat musi wyglądać tak samo jak ty? Ale mam szczęście, bo ja i mój brat, Adam wyglądamy identycznie! Ja i Adam mieliśmy walczyć na Brooklynie, ale to był pomysł promotora na ostatnią chwilę i chciał, żebym bił się z moim najlepszym przyjacielem. Odmówiliśmy obaj, zdjęto nas z karty walk. Tak, zdjęto z karty walk w naszym mieście, ale nie dlatego, że się boimy, ale dlatego, że się kochamy i przyjaźnimy. Nie byliśmy gotowi przekroczyć tej granicy – napisał w mediach społecznościowych „Big Baby” Miller. – Musimy bronić jeden drugiego, bo kiedy zgasną kamery, jedyne, co nam zostaje to nasza przyjaźń, te same brudne sale, w których zaczynaliśmy karierę. Ja i Adam – my dopiero się rozkręcamy!

Mistrz

Wielu sportowców ma niezwykle irytującą manierę, która polega na tym, że nigdy nie mówią wprost o swoich celach. Znacie to na pewno. Wiecie: chcę oddać dwa równe skoki; chcemy zagrać na miarę naszych możliwości; zrobimy wszystko, żeby nie zawieść naszych kibiców; pojadę tak szybko, jak pozwoli mi mój bolid; i tak dalej. Cóż, Kownacki do tej grupy pasuje mniej więcej tak samo, jak do grupy fit bezglutenowców, liczących każdą kalorię. Adam, jak już ustaliliśmy, prowadzi się umiarkowanie zdrowo, a przy tym – wali prosto z mostu.

Nie uważam, żeby Joshua i Wilder byli poza moim zasięgiem. Obecnie moje szanse z nimi oceniam pięćdziesiąt na pięćdziesiąt. Zmierzę się z nimi wtedy, gdy proporcje będą wynosiły siedemdziesiąt do trzydziestu na moją korzyść. To nie jest żadna pycha z mojej strony. Wiem, że muszę schudnąć, lepiej pracować na nogach i boksować lepiej pod względem taktycznym. Ale będę to sumiennie poprawiał i w 2019 roku powinienem zostać mistrzem świata – tak mówił w styczniu. Teraz broń boże nie wycofuje się z tych słów. Ba, doskonale zdaje sobie sprawę, że w przypadku zwycięstwa nad Martinem, starcie o mistrzowski pas nabierze realnych kształtów.

Plusy i minusy

Poza wolą walki i umiejętnością mówienia wprost o swoich celach, Kownacki ma jeszcze coś. Coś, co może być bardzo poważnym argumentem w walce o realizację marzeń. Kiedy polski bokser wrzuci już właściwy bieg, jest niczym rozpędzony czołg. Prze do przodu, nie zważając na przeszkody. Porównanie do czołgu będzie jeszcze trafniejsze, jeśli na jego wieżyczce zamontujemy działko szybkostrzelne o solidnym kalibrze. Bo Kownacki potrafi odpalić naprawdę poważną artylerię.

Tak było choćby w ostatnim pojedynku, kiedy pod koniec stycznia boksował w Nowym Jorku z Iago Kiladze (26 zwycięstw, 1 porażka). Kownacki rozkręcał się powoli, ale jak już rozbujał te swoje 118 kilogramów, to z Gruzina nie było co zbierać. Dość powiedzieć, że przez trzy rundy wyprowadził 210 ciosów, w jednej z nich aż 83!

Kiladze padł w szóstej rundzie, a po walce trafił do szpitala. W łóżku obok leżał… Kownacki. Pierwszy zbity na kwaśne jabłko, drugi ze złamanym nosem, rozciętym łukiem brwiowym i obitymi żebrami. Panowie przybili piątkę i przegadali wiele godzin, ale nie o boksie, a o życiu.

Serce do walki i niesamowita intensywność zadawanych ciosów to niewątpliwe atuty. Do minusów Polaka, oprócz miłości do słodyczy, na pewno trzeba zaliczyć obronę, dziurawą niczym szwajcarski ser. To właśnie nad jej uszczelnieniem najbardziej pracował podczas przygotowań do walki z byłym mistrzem świata. Jak słusznie zauważa, skala trudności nieustannie idzie w górę, a przyjmowanie mocnych ciosów od pięściarzy z czołówki wagi ciężkiej nikomu bezkarnie nie uchodzi, bez względu na to, jak twardą ma szczękę (no, chyba, że jest się Mariuszem Wachem).

Polska

Być może zwróciliście uwagę, że w tabeli rankingowej portalu boxrec.com przy nazwisku Adama Kownackiego widnieje amerykańska flaga. To znaczy co, boksuje dla USA, tak, jak kiedyś Dariusz Michalczewski dla Niemiec? Spokojnie, nic z tych rzeczy. Wprawdzie od kiedy 22 lata temu wyjechał z Łomży do Nowego Jorku, w Polsce bywa sporadycznie, to kwestia jego narodowości nie podlega żadnej dyskusji.

Jestem Polakiem z krwi i kości. Mieszkam w Stanach Zjednoczonych, tak zdecydowali rodzice, którzy chcieli zrobić coś dla mnie i moich braci. Amerykańska flaga na boxrecu jest tylko i wyłącznie z powodu amerykańskiej licencji – ucina Kownacki.

Jeśli wszystko pójdzie po jego myśli i wygra dziś w nocy z Martinem, naprawdę będzie blisko walki o mistrzostwo świata. Dołączyłby w ten sposób do dużego grona polskich bokserów wagi ciężkiej, którzy dostąpili zaszczytu walki o pas królewskiej kategorii. W 1997 roku Andrzej Gołota boksował z Lennoksem Lewisem. Skończyło się nokautem w 95 sekund i na następną szansę Polak musiał czekać prawie siedem lat. W 2004 roku dwa razy boksował o tytuł mistrza świata, z Chrisem Byrdem i Johnem Ruizem. W pierwszej sędziowie wypunktowali kontrowersyjny remis, w drugiej – jeszcze bardziej kontrowersyjną wygraną mistrza. W ocenie ekspertów z całego świata, Gołota został ordynarnie przekręcony. Wątpliwości nie było za to w czwartym i ostatnim podejściu, rok później. Polak z Lamonem Brewsterem przegrał w niespełna minutę i już nigdy nie zbliżył się do szczytu.

W 2010 roku mistrz Europy Albert Sosnowski boksował z Witalijem Kliczką i wytrzymał do 10. rundy. Rok później w jedynej w historii walce o mistrzostwo wagi ciężkiej w Polsce, Tomasz Adamek też przez 10 rund obrywał po głowie od Witalija, zanim sędzia przerwał walkę. Z kolei rok później Mariusz Wach przetrwał nawałnicę młodszego z ukraińskich braci, ale przegrał wszystkie rundy. Kolejny rok przyniósł następną polską walkę o pas królewskiej kategorii, niestety, bez historii – Andrzej Wawrzyk nie przetrwał z Aleksandrem Powietkinem nawet trzech rund. Ostatnim Polakiem, który miał szansę na najcenniejszy bokserski pas był Artur Szpilka. Z Deontayem Wilderem walczył dzielnie, zawiesił czempionowi poprzeczkę bardzo wysoko, ale pod koniec walki nadział się na bombę i skończył walkę na deskach.

W żadnej innej kategorii wagowej tak wielu Polaków nie miało tylu podejść do tytułu mistrza świata. W tym gronie byli i tacy, którym dawano spore szanse, i tacy, którzy szans nie mieli żadnych. Kownacki na razie w starciu z Joshuą, czy Wilderem raczej byłby bliżej tej drugiej grupy. Ale to póki co pieśń przyszłości. Na razie dziś musi wygrać z byłym mistrzem świata Martinem. Zdaniem bukmacherów, powinien sobie poradzić (kurs 1,40, na Amerykanina – 2,75). Potem pomyśli się o aktualnych czempionach.

JAN CIOSEK

foto: newspix.pl

Weszło
26.09.2022

Szczęsny, ufam tobie. Kiwior to nasz najlepszy stoper [NOTY]

Jeden z najlepszych występów w reprezentacyjnej karierze Wojciecha Szczęsnego. Jakub Kiwior udowadniający, że na ten moment jest naszym najlepszym stoperem. Karol Świderski przyklepujący status „drugiego po Lewandowskim”. Kolejny świetny występ Zielińskiego. I absurdalny mecz w wykonaniu kapitana. Oto noty, jakie wystawiliśmy reprezentacji Polski za mecz z Walią. Walia – Polska. Noty dla naszych reprezentantów WOJCIECH SZCZĘSNY – 8 Rozegrał jeden z najlepszych meczów w karierze reprezentacyjnej. […]
26.09.2022
Suche Info
26.09.2022

Michniewicz: W dywizji A można najeść się wstydu, ale trzeba uczyć się od najlepszych

Czesław Michniewicz zabrał głos po meczu Polski z Walią. Selekcjoner biało-czerwonych na antenie „TVP Sport” skomentował grę naszej drużyny, odniósł się także do utrzymania w dywizji A. Kilka wątków rozwinięto na konferencji prasowej. – Zagraliśmy nieźle. Psychicznie byliśmy na właściwym poziomie po słabym czwartkowym meczu. W pierwszych minutach Walia przeważała, ale wróciliśmy do gry, wiedzieliśmy, że to ustanie, jeśli nie stracimy bramki. Drużyna funkcjonowała dobrze, nawet Żurkowski, który mniej gra w klubie, […]
26.09.2022
Weszło
25.09.2022

Cztery rzeczy, które wiemy po Walii. Mamy stopera i napastnika numer dwa

Wygrana w Cardiff z Walią (1:0) pozwoliła reprezentacji Polski utrzymać się Dywizji A Ligi Narodów. Ponadto selekcjoner Czesław Michniewicz znalazł odpowiedzi na kilka pytań. Dowiedzieliśmy się na przykład, że Jakub Kiwior stał się podstawowym środkowym lewym stoperem, a Karol Świderski prowadzi w castingu na partnera Roberta Lewandowskiego w ataku naszej kadry. Oczywiście wiemy i pamiętamy, że to wciąż tylko wygrana z Walią, która nam generalnie leży, ale mimo wszystko przynajmniej kilka plusów […]
25.09.2022
Suche Info
25.09.2022

Lewandowski: Cel minimum wykonany. Nasz potencjał nie jest jeszcze wykorzystany

Robert Lewandowski, kapitan reprezentacji Polski, skomentował spotkanie z kadrą Walii. Niemal tradycyjnie już napastnik zaznaczył, że w ofensywie możemy spisywać się jeszcze lepiej niż obecnie. – Cel minimum został zrealizowany, utrzymaliśmy się w dywizji A. Dzisiaj zagraliśmy prościej i bardziej efektywnie. W ofensywnie nasz potencjał nie jest jeszcze wykorzystywany, mamy problemy, żeby stworzyć klarowne sytuacje, przejść większością zawodników na połowę rywala. To jest rzecz, nad której poprawą […]
25.09.2022
Suche Info
25.09.2022

Szczęsny: Mogliśmy zagrać jeszcze 90 minut i nie stracić gola

Wojciech Szczęsny skomentował mecz reprezentacji Polski z Walią w „TVP Sport”. Bramkarz biało-czerwonych mówił m.in. o tym, jak ocenia swoją dyspozycję w tym spotkaniu. – Dobrze czujemy się, gdy trzeba dowieźć wynik do końca meczu. Gramy charakternie, ambitnie, nie próbujemy niesamowitej piłki — tak wyglądała druga połowa. Udało nam się strzelić bramkę i wydawało nam się, że możemy grać nawet kolejne 90 minut i nie stracić gola – powiedział Wojciech Szczęsny […]
25.09.2022
Weszło
25.09.2022

W środku pola znów to samo. Krychowiak – nie, obok niego – kto?

Jest takie mądre powiedzenie po meczach reprezentacji, że „dziś największymi wygranymi są ci, którzy nie grali”. I co mecz mamy wrażenie, że największym zwycięzcą w walce o miejsce w środku pola jest akurat ten pomocnik, który tym razem nie zagrał. Po meczu z Holandią domagano się Żurkowskiego zamiast Linettego. Dziś z Walią zagrał Żurkowski i zawiódł. To teraz czas jeszcze na Klicha i Góralskiego, byśmy ponownie powiedzieli – nie wiemy kto ma zagrać obok Krychowiaka, a najlepiej, jakby […]
25.09.2022
Siatkówka
25.09.2022

O polską siatkówkę jesteśmy spokojni. Reprezentacja Polski U-20 wicemistrzem Europy!

Sukcesy polskiej siatkówki prawdopodobnie nie skończą się wraz z momentem, w którym Bartosz Kurek, Paweł Zatorski czy kilku innych bardziej doświadczonych zawodników postanowi zakończyć kariery. To chyba jeden z najlepiej zorganizowanych sportów w naszym kraju. A niezłe struktury szkoleniowe oraz popularność dyscypliny przynoszą efekty w postaci kolejnych znakomitych roczników. I tak możemy odtrąbić kolejny sukces polskich siatkarzy. Tym razem chodzi o reprezentację U-20 prowadzoną przez trenera Mateusza Grabdę, która dziś zdobyła […]
25.09.2022
Żużel
25.09.2022

Genialny Zmarzlik to za mało – Motor Lublin żużlowym mistrzem Polski!

Pierwszy mecz finałów PGE Ekstraligi był tak nudny, że wyzwaniem dla kibiców było to, by nie usnąć podczas jego oglądania. Ale spotkanie zakończyło się rezultatem, który stworzył spore emocje w rewanżu. W końcu Motor Lublin, faworyt do mistrzowskiego tytułu, musiał dziś odrobić aż 12 punktów, bo taką przewagę na własnym torze wypracowała sobie Moje Bermudy Stal Gorzów Wielkopolski. Na szczęście rewanż wynagrodził nam całe zło pierwszego meczu. Tu było wszystko […]
25.09.2022
Inne sporty
25.09.2022

Kipchoge poprawił swój rekord świata w maratonie!

W 2018 roku w Berlinie Eliud Kipchoge pobił maratoński rekord świata aż o minutę i 18 sekund. Eksperci mówili wówczas, że mamy do czynienia z największym biegaczem w historii na tym dystansie. Jakiś czas potem wielu z nich zwątpiło w Kenijczyka, tłumacząc przed igrzyskami w Tokio, że jego czas już się chyba skończył. GOAT pokazał im jednak, że nie mieli racji. Sięgnął pewnie po olimpijskie złoto, a ponad rok później znowu zadziwił wszystkich poprawiając swój […]
25.09.2022
Inne sporty
24.09.2022

Hurkacz nie obroni tytułu w Metz

Hubert Hurkacz mógł wykorzystać to, że większość czołowych tenisistów globu zameldowało się na Pucharze Lavera. I wygrać słabiej obsadzony turniej w Metz, który zresztą zgarnął już w zeszłym roku. Ale niestety Polak – mimo przekonującej gry w poprzednich rundach – został zatrzymany na etapie półfinałów przez Lorenzo Sonego. Tym samym maleją szanse naszego tenisisty na udział w ATP Finals. Niezwykle cicho było w ostatnich tygodniach wokół Huberta Hurkacza. […]
24.09.2022
Inne sporty
24.09.2022

Najlepsi lekkoatleci 2022 roku. Kto błyszczał najjaśniej?

Końcówka września przyniesie jeszcze parę niszowych imprez, ale i tak nie ma wątpliwości – wielkie lekkoatletyczne emocje dobiegły praktycznie końca. To zatem dobra pora na podsumowania i prześledzenie, kto w tym roku robił szczególne wrażenie. Przed wami nasz ranking najlepszych lekkoatletów sezonu 2022. Kogo zabrakło? Paru znakomitych zawodników niestety nie załapało się do tego zestawienia. Paweł Fajdek sięgnął w lipcu po piąty tytuł mistrza świata w rzucie młotem. Ale niestety – […]
24.09.2022
Inne sporty
24.09.2022

Tak odchodzi legenda. Roger Federer oficjalnie zakończył karierę

W tym spotkaniu rezultat nie miał żadnego znaczenia. Liczył się tylko on, po raz ostatni występujący oficjalnie na korcie. Zdrowie nie pozwalało mu już wystąpić w meczu gry pojedynczej, zatem do pary debla wybrał największego rywala z czasów swojej kariery – Rafę Nadala. Roger Federer dziś oficjalnie zakończył tenisową karierę. Po 24 latach gry Szwajcar, dwudziestokrotny mistrz wielkoszlemowy, powiedział pas. I chociaż to wyświechtane stwierdzenie, to w przypadku Federera trudno […]
24.09.2022
Liczba komentarzy: 17
Subscribe
Powiadom o
guest
17 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
ubu
ubu(@ubu)
4 lat temu

ktoś miły link online do walki poda 😉

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
4 lat temu
Reply to  ubu

Treść usunięta

Phelek
Phelek(@phelek)
4 lat temu

Gołota został oszukany, Dwukrotnie. Walki Sosnowskiego i Adamka z Witkiem Kliczką ewidentne polegały na tym, żeby Witek czasem za szybko nie zakończył walki. Wiadomo,reklamy, sratatata. Co do Kownackiego – kurde, naprawdę lubię typa. To może być to. Ma jaja. I naprawdę mocny cios. Trochę taki Andrew, ale z mocniejszą psychiką. Naturalny ciężki. Ale przeciwników ma na naprawdę dobrym poziomie. Powodzenia.

Fjardabyggd
Fjardabyggd(@fjardabyggd)
4 lat temu
Reply to  Phelek

No nie wiem czy naturalny ciężki. Sam Kownacki mówił, że nie może zejść z BF do poziomu przeciętnego ciężkiego bo straciły siłę. No chyba, że to była wymówka… W każdym razie Kownacki takim bykiem jak Gołota czy Kilczko nie jest.

Poker
Poker(@poker)
4 lat temu
Reply to  Phelek

Gdyby Golota mial psychike Kownackiego to zunifikowalby wszystkie pasy, WBA, WBC, WBO

renegat
renegat(@renegat)
4 lat temu

no to naprawde powazna walka dla Adama. ten Martin to nie jakis ogorek. jesli go pokona, otworza sie dla niego wszystkie furtki i bramy. Kownacki mi sie podoba, bo ma serce do walki i preferuje bardzo ofensywny boks, nawet bym rzekl, ze boks totalny, jesli mozna tak to okreslic. czekajmy zatem na roztrzygniecie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
4 lat temu

Treść usunięta

Szczepek
Szczepek(@szczepek)
4 lat temu

Poprawi obronę, zdobędzie trochę doświadczenia i zamieni trochę tłuszczu na mięśnie do Wildera może startować.

Roni_Bydlak
Roni_Bydlak(@roni_bydlak)
4 lat temu

In the 6th his ass goes down

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
4 lat temu
Reply to  Roni_Bydlak

Treść usunięta

Roni_Bydlak
Roni_Bydlak(@roni_bydlak)
4 lat temu

Nie oglądasz kultowych filmów.

MionelLessi
MionelLessi(@tomiorliko)
4 lat temu

Kownacki w porządku facet, kibicuję mu i życzę jak najelpiej, ale Joshua, Wilder czy Powietkin go w ringu rozniosą.

JoeSilver
JoeSilver(@joesilver)
4 lat temu

Witam,
Do „ubu” i innych, ja osobiście używam Mobdro na tablecie do oglądania wydarzeń sportowych. Walka Adama powinna być na amerykańskim Fox-ie. Pozdrawiam

JoeSilver
JoeSilver(@joesilver)
4 lat temu

Uaktualnienie do mojego poprzedniego wpisu – walka powinna być ba BoxNation, chociaż jak już wcześniej wspomniałem czasem galę bokserskie lub MMA są na Fox’ie
https://www.mobdro.sc/

nhjuygef
nhjuygef(@nhjuygef)
3 lat temu
Reply to  JoeSilver

Uaktualnienie do mojego poprzedniego wpisu – walka powinna być ba BoxNation, chociaż jak już wcześniej wspomniałem czasem galę bokserskie lub MMA są na Fox’ie
https://mobdrosportstv.com

loriemain
loriemain(@loriemain)
3 lat temu
Reply to  nhjuygef

I love mobdro. I watch all the Boxing matches on that platform only. I was going through some channels and not able to find. Then someone told me about the site https://mobdrodownload.me and i enjoy all the boxing matches.

Poker
Poker(@poker)
4 lat temu

Kownacki to ostatnia nadzieja spasionych brzuchaczy, którzy dzisiaj są terroryzowani dietami bezglutenowymi, fitnessem i sixpackiem. Jezeli wygra z Martinem i dostanie walke o pas mistrzowski to doprowadzi do rozpaczy producentów specyfików na odchudzanie oraz właścicieli fitness klubów