post Avatar

Opublikowane 28.08.2018 10:29 przez

Norbert Skorzewski

– Skoro spadliśmy z Ekstraklasy, to byliśmy jedną z dwóch najsłabszych drużyn. Ostatnie sezony pokazują, że różnica między spadkowiczami z Ekstraklasy a czołówką pierwszej ligi nie jest wcale taka duża. Myślę, że z tego między innymi bierze się nasz problem – przyznaje Jacek Zieliński, trener Bruk-Bet Termaliki, która – pomimo szumnych zapowiedzi o szybkim powrocie do Ekstraklasy – na razie rozczarowuje. Trener opowiada o pracy w Niecieczy, a także odnosi się do pogłosek o jego zwolnieniu. Zapraszamy.

*

Telefon od nas jest jedynym, jakiego się pan dzisiaj spodziewał?

Wiem, do czego pan zmierza. Znamy realia. Na razie wykonuję swoją robotę. Może nie spokojnie, bo spokojnej atmosfery u nas nie ma. Wiadomo, jest nerwowo. Ale przygotowuję się do sobotniego meczu, zdaję sobie sprawę, że na chwilę obecną zawodzimy. Prawda jest jednak taka, że nasze wyniki nie są adekwatne do tego, jak gramy. W ostatnich meczach prezentowaliśmy się naprawdę nieźle, piłkarsko wyglądało to dobrze, ale zawsze nam czegoś brakowało. Szczęścia, nieraz umiejętności piłkarskich. Zdarzał się głupie błędy. Musimy sobie z nimi radzić, zderzenie z pierwszą ligą jest dla nas bardzo trudne, ale nikt nie załamuje rąk. Wszyscy pracujemy, by się odbić. Wierzę, że niedługo pójdziemy w górę tabeli, choć na razie jesteśmy w małym przyklęku.

Górnik Zabrze i Zagłębie Lubin po spadku od razy się odbudowały. Z drugiej strony Górnik Łęczna i Ruch Chorzów radziły sobie znacznie gorzej. Termalika też zaczęła słabo. O co chodzi?

Realia pierwszej ligi i Ekstraklasy są zupełnie inne. Mamy zmieniony zespół względem tego, który grał w Ekstraklasie. Oczywiście, trzon – przede wszystkim polski – został, ale pożegnaliśmy wielu zawodników. W ich miejsce przyszło kilku młodych graczy, co wiąże się również z obowiązkiem gry młodzieżowca. To nie jest usprawiedliwienie, ale mówiąc na przykład o szybko odbudowującym się Górniku, chciałbym przypomnieć o początku sezonu w wykonaniu tego klubu na zapleczu. Też było mu trudno, też błąkał się w środku tabeli.

Zagłębie również miało trudny start.

To prawda. Pierwszej ligi trzeba się nauczyć. Zupełnie inaczej gra się w piłkę. Nie ma tyle miejsca co w Ekstraklasie, trzeba nastawić się na bardziej fizyczną grę. Jak widać, przestawianie idzie Termalice dość długo. Patrząc jednak na zaangażowanie moich zawodników na treningach, jestem przekonany, że niedługo odpalimy i ruszymy. Na razie jednak jesteśmy w dołku. A jak jest się w dołku, zapadają nerwowe decyzje i trzeba się z nimi liczyć, jak to w piłce.

Na pewno słyszał pan o doniesieniach sprzed tygodnia. Pojawiło się zdanie, że jeśli z Wigrami i Rakowem nie pójdzie, to zmiana trenera może być. Oba mecze przegraliście, więc jakie jest pana nastawienie do najbliższego starcia i jak reagują na to zawodnicy?

Piłkarze również zdają sobie sprawę, że zawodzą. To nie jest tak, że żyjemy w Matrixie. Myślę jednak, że tworzymy fajną grupę, która ma wspólny cel. A jak ja podchodzę do najbliższego spotkania? Przygotowuję się najlepiej jak potrafię, a na rzeczy, na które nie mam wpływu, już od dawna przestałem zwracać uwagę, przestałem się nimi przejmować.

Większość poprzednich trenerów odchodziła z Termaliki, nawet pomimo osiągnięcia przyzwoitych wyników. A panu dano szansę pomimo spadku. Czuje pan teraz pełne poparcie?

Czuję poparcie, bo rozmawiam z szefową praktycznie codziennie. Z szefem też spotykamy się raz na jakiś czas. Czuję poparcie kibiców, drużyny. Wiadomo jednak, że na końcu trenera bronią wyniki. Jeżeli ich nie będzie, może zrobić się ciężko. Ale na razie wiadomości o naszej śmierci są zdecydowanie przesadzone. Cały czas walczymy i wierzę, że wkrótce zameldujemy się w górnej części tabeli.

Jest pan zadowolony ze swojej kadry, czy przydałyby się panu wzmocnienia – teraz lub zimą?

Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że w tych realiach – 21 meczów w rundzie, Puchar Polski – mamy zbyt wąską kadrę. Przeczyściliśmy zespół po spadku, odmłodziliśmy, ale to za mało. Od dłuższego czasu szukamy napastnika, jeszcze jednego młodzieżowca na skrzydło. Już teraz nie jest łatwo znaleźć dobrego zawodnika, ale zdajemy sobie sprawę, że stan posiadania jest niewystarczający. A przecież nie mam drugiej drużyny, tylko zespół juniorów. Trochę za mało. Rozglądamy się i szukamy pod kątem zimowego okienka, ale uważam, że na chwilę obecną przydałoby nam się jeszcze z dwóch zawodników.

W składzie Termaliki pozostało sporo nazwisk znanych z Ekstrakalsy. Czy jeśli zespół w Ekstraklasie radzi sobie słabo, to spadając ligę niżej – do bardzo specyficznej pierwszej ligi – tacy zawodnicy będą radzić sobie lepiej czy właśnie nie?

Teoria mówi, że tak być powinno. Zawodnicy ograni na ekstraklasowych boiskach powinni radzić sobie w pierwszej lidze. Życie pokazuje jednak, że nie zawsze. Wielu zawodnikom gra się zdecydowanie trudnej, ale to nie wytłumaczenie, lecz kwestia przestawienia się na inne tory. U nas są nazwiska, ale prawda jest taka, że te nazwiska spadły z Ekstraklasy. Trzeba zmienić sposób postrzegania gry w piłkę na poziomie pierwszej ligi, podejście do pewnych rzeczy i wtedy będzie dobrze. Cały czas nad tym pracujemy i jestem przekonany, że to niedługo odpali.

Jedni mogą powiedzieć, że grają u was doświadczeni zawodnicy, drudzy – tak jak pan – że spadkowicze z Ekstraklasy. I to drugie stwierdzenie wydaje się bardziej prawdziwe.

Trzeba się uderzyć w pierś. Skoro spadliśmy z Ekstraklasy, to byliśmy jedną z dwóch najsłabszych drużyn. Ostatnie sezony pokazują, że różnica między spadkowiczami z Ekstraklasy a czołówką pierwszej ligi nie jest wcale taka duża. Myślę, że z tego między innymi bierze się nasz problem. W ostatniej kolejce graliśmy z liderem. Raków to bardzo solidny zespół, układany od trzech lat. W tej lidze jest siedem-osiem drużyn, które mogłyby być na styku Ekstraklasy i pierwszej ligi. Dlatego uważam, że pierwsza liga jest bardzo ciekawa i gra w niej wiele dobrych zespołów.

Jak wygląda funkcjonowanie klubu? Pana możliwości względem Ekstraklasy zmniejszyły się, czy wszystko jest identyczne?

Mamy fajny stadion, dobrą nawierzchnię, boiska treningowe bardzo dobrej jakości. Wiele się nie zmieniło. Wiadomo, mamy mniejszy budżet i poruszamy się w trochę innych realiach. Nie stać nas na zgrupowania przedmeczowe u siebie, to było tylko w Ekstraklasie. Mimo wszystko, piłka nożna jest taka sama. Nadal gramy po jedenastu, nadal musimy strzelić jednego gola więcej niż przeciwnik. Nie ma co narzekać, że gramy w pierwszej lidze.

Po składzie, jaki wystawił pan z Rakowem, widać, że próbuje pan przestawić drużynę na bardziej siłowy sposób grania. Tacy zawodnicy jak Misak czy Stefanik to są piłkarze świetnie wyszkoleni, ale raczej delikatni. Stąd ich pobyt na ławce?

Stefanik borykał się ostatnio z urazem. Gdyby był w pełni sił, grałby od początku. Posiada duże umiejętności, robi różnicę. Misak wrócił do nas po wypożyczeniu, początkowo miał problemy ze zdrowiem, teraz powoli dochodzi do siebie, wchodzi z ławki. A warto podkreślić, że wchodząc, daje nam jakość. Prawda jest też taka, że tego typu zawodnikom – i Florinowi Purece– gra się bardzo trudno w pierwszej lidze. Tutaj nie ma czasu na obrócenie, przyjęcie, bo już doskakują przeciwnicy. Tego trzeba się nauczyć, do tego trzeba się przyzwyczaić.

Zostając w Termalice, pana celem był tylko i wyłącznie awans?

Postawiliśmy sobie jasny cel. Dzień po meczu z Piastem, albo nawet tego samego dnia. Celem jest powrót do Ekstraklasy i on się nie zmienia mimo tego, że po siedmiu meczach mamy pięć punktów. Sprawa jest otwarta, warunek jest jeden – trzeba zacząć wygrywać.

Co się dzieje z Jackiem Kiełbem? Mecz z Rakowem obejrzał z trybuny VIP.

Boryka się z problemami zdrowotnymi. Sprawy przeciążeniowe. Miał też specyficzny okres przygotowawczy. Kiedy większość zawodników odpoczywała, on trenował indywidualnie w Koronie, bo cały czas były jakieś zawirowania. Czyli nie miał odpoczynku, chwili na złapanie oddechu. Po ciężkim miesiącu pracy w czerwcu przyszedł do nas, trafił na okres przygotowawczy. To się skumulowało. Teraz dostał parę dni wolnego i myślę, że za chwilę będzie do naszej dyspozycji. I będzie to dyspozycja, z której go znam. W 2010 roku ściągałem go do Lecha Poznań i ten chłopak grał naprawdę świetnie w piłkę.

Nazwisko Kiełb w Niecieczy jako pierwsze padło z pana ust?

To nazwiska padało już wcześniej. Termalika przymierzała Jacka Kiełba dwa lata temu, w zeszłym roku. Teraz nadarzyła się okazja, wyraziliśmy aprobatę, bo to zawodnik, który robi różnicę. Liczę na jego powrót i umiejętności piłkarskie. Myślę, że w końcowej fazie sezonu tacy zawodnicy będą na wagę złota.

Latem dziwiliśmy się, że żaden klub z Ekstraklasy nie sięgnął po Kiełba.

Trudno mi powiedzieć dlaczego tak się stało, ale Jacek przyszedł do pierwszej ligi do zespołu, który jasno zadeklarował, że chce wrócić do Ekstraklasy. Ma blisko do domu – do Kielc jest niecałe sto kilometrów – więc myślę, że czuje się dobrze. Jego adaptacja w szatni przebiegła pomyślnie, to też było bardzo ważne.

Wracając do tematu pana posady. Wiemy, gdzie pan pracuje, jak tutaj bywało w przeszłości. Przejmuje się pan doniesieniami o nazwiskach innych trenerów?

Jestem doświadczonym trenerem. Kilka razy byłem zwalniany. W przeróżnych okolicznościach – po wygranych meczach, w przerwach pomiędzy rozgrywkami. Szczerze mówiąc – niewiele jest w stanie mnie zaskoczyć. Padają różne nazwiska. Trzeba się cieszyć, że posada trenera w Termalice jest posadą szanowaną, skoro wymienia się tylu trenerów. Ale podchodzę do tego ze spokojem.

Był pan w różnych sytuacjach, z różnych wychodził. Jaki ma pan pomysł na wyjście z kryzysu?

Od jakiegoś czasu staramy się wdrożyć pomysł, bo staramy się przestawić na piłkę pierwszoligową. Ale nie chcemy się na nią przestawić na takiej zasadzie, że zaczniemy grać defensywnie i fizycznie. Nie mamy piłkarzy do takiej gry. Nasi zawodnicy potrafią grać w piłkę, muszą przestawić się na inne tory myślenia, inny sposób gry i wtedy będzie dobrze. Chcemy dominować, posiadać piłkę, wtedy będzie dobrze.

Zmienił pan treningi lub odprawy pod kątem pierwszej ligi?

Wiele się nie zmieniło, może z wyjątkiem pewnych akcentów. Przychodziłem pod koniec lutego, po okresie przygotowawczym, musieliśmy odbudować zespół czy w inny sposób ruszyć motorycznie. W przypadku odpraw czy analiz nic nie uległo zmianie. Piłka jest uniwersalną dyscypliną, że te kwestie są podobne we wszystkich ligach, choć opakowanie jest inne.

Wysyła pan kogoś na obserwacje meczów najbliższego przeciwnika?

Oczywiście, zawsze. W pierwszej lidze są mniejsze możliwości niż w Ekstraklasie, nie złapaliśmy się jeszcze na żadną transmisję, ale mamy chłopaka od analiz, który jeździ, ogląda jednego-dwóch naszych najbliższych przeciwników. Trzymamy rękę na pulsie.


Fot. FotoPyk

Opublikowane 28.08.2018 10:29 przez

Norbert Skorzewski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 9
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
14:troll:14
14:troll:14

Nieciecza Sportowej Maniaczki na dnie tak samo jak Legia, kwestia tego czy urządzi się tam jak stołeczni…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

AstanaSheriffSpartakDudelange
AstanaSheriffSpartakDudelange

Tak, to ta sama wiocha, która ostro rżnęła ległą bez kondoma!

Boski Diego
Boski Diego

„Poczekajmy, bo piłka stanęła Wichniarkowi.”
D.Szpakowski

StaryDziad
StaryDziad

Ludzie!
Jeżeli większość naszych trenerów prezentuje taki poziom argumentacji i zrozumienia świata, to nasza piłka nigdy nie będzie mała się dobrze:
Dwa cytaty z Pana Zielińskiego:
„W ostatnich meczach prezentowaliśmy się naprawdę nieźle, piłkarsko wyglądało to dobrze, ale zawsze nam czegoś brakowało. Szczęścia, nieraz umiejętności piłkarskich. Zdarzał się głupie błędy.”
Gdzie tu logika? „piłkarsko wyglądało to dobrze” ale „brakowało umiejętności piłkarskich”, „zdarzały się błędy”? To rzeczywiście piłkarsko wyglądało to dobrze 
Passus o Jacku Kiełbie i jego kłopotach:
„Boryka się z problemami zdrowotnymi. Sprawy przeciążeniowe. Miał też specyficzny okres przygotowawczy. Kiedy większość zawodników odpoczywała, on trenował indywidualnie w Koronie, bo cały czas były jakieś zawirowania. Czyli nie miał odpoczynku, chwili na złapanie oddechu. Po ciężkim miesiącu pracy w czerwcu przyszedł do nas, trafił na okres przygotowawczy. To się skumulowało.”
Z powyższego wynika, że Pan Zieliński zajechał Pana Kiełba ….. No chyba że Pan Kiełb nie powiedział że trenował w czerwcu w Kielcach
Reasumując; Panie Jacku, proszę się nie kompromitować i lepiej zamilczeć; milczenie jest złotem

Kierowniku
Kierowniku

„Skoro spadliśmy z Ekstraklasy, to byliśmy jedną z dwóch najsłabszych drużyn. Ostatnie sezony pokazują, że różnica między spadkowiczami z Ekstraklasy a czołówką pierwszej ligi nie jest wcale taka duża.”
No właśnie, a skoro w pierwszej lidze wiekszosc walczy o awans, to miejsce Termaliki jest jak najbardziej adekwatne do potencjału sportowego.

Odzidzia_Pajszao
Odzidzia_Pajszao

Kurde balans. Juz ktorys raz slysze o tym, ze nasza Championship jest trudniejsza i bardziej wymagajaca od Esy. Moze mamy pod nosem nieoczekiwany skarb? Zaraz, zaraz. Skoro Championship jest mocniejsza niz Esa, a jej kluby dostaja manto od kazdego, to moze po prostu… jakby to powiedziec, zmieniamy szyld i jedziemy dalej? Moze Dudelange polamaloby sobie zabki na Gieksie albo Stomilu? Chlopaki podostrza, zageszcza srodek pola i moze cos z tego bedzie…

Boski Diego
Boski Diego

mysle ze z Dudelanzem spokojnie i Blekitni Stargard by powalczyli

Jacek Nysa
Jacek Nysa

Ten człowiek ma zawsze pretensje do wszystkiego tylko nie do siebie Zatrudnienie Rumaka i Zielińskiego musiało się skończyć taką katastrofą Moim zdaniem następna wymiana powinna być Pani Prezes .

Weszło
24.09.2020

Bawarska maszyna się nie zatrzymuje. Bayern z Superpucharem Europy

Mają czego żałować piłkarze Sevilli po meczu o Superpuchar Europy. Bayern Monachium – zespół oczywiście lepszy, jeżeli oceniać pełen przebieg spotkania – był dzisiaj mimo wszystko do ukąszenia i miał całkiem sporo problemów w defensywie. Andaluzyjczykom zabrakło jednak skuteczności w kluczowych momentach, a Bayern takich błędów nie wybacza, o czym przekonał się już choćby Olympique […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

Kristopher Vida. Piłkarz dyskretny jak Tesla w godzinach szczytu

Kristopher Vida. Taki piłkarz, kojarzycie? Jeśli nie, to żaden skandal, nawet to rozumiemy. Bo gość jest w Polsce od pół roku i tak naprawdę nie dał nam ani jednego powodu, żeby nie myśleć o nim, jak o meteorycie. Bardzo kosztownym nie tylko ze względu na to, że Piast Gliwice sporo za niego zapłacił. Także dlatego, […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

Gra lepsza niż wynik. Piast wypunktowany w Kopenhadze

No cóż, można się było tego spodziewać: Piast Gliwice tegoroczną przygodę z pucharami kończy na meczu z FC Kopenhaga. Mimo to odczuwamy spory niedosyt. Jeśli ktoś spojrzy na suche 0:3, pomyśli sobie, że nie było tematu i Duńczycy naszego przedstawiciela zgnietli. A wcale tak to nie wyglądało.  Dotychczas obowiązywał w tym sezonie następujący podział: Piast […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

Nowa miotła nie pozamiatała, ale awans zrobiła

Po meczu z Górnikiem Zabrze i generalnie po niemrawym początku sezonu dało się wyczuć, iż kibice Legii Warszawa obawiają się meczu z kosowską Dritą Gnjilane. Wystarczyło jednak mniej więcej pół godziny tego spotkania, byśmy przekonali się, że równie dobrze można było bać się małej myszy, która błąka się gdzieś po piwnicy. Zasługa nowego szkoleniowca, którym […]
24.09.2020
Bukmacherka
24.09.2020

Obstawianie zakładów dzięki Typerplus.pl będzie teraz dużo prostsze!

Dziś możesz już obstawić każdą dyscyplinę sportową w zakładach bukmacherskich. Nie ma znaczenia, czy jest to piłka nożna, koszykówka, tenis hokej czy któraś z mniej popularnych, jak golf, pesapallo lub krykiet. Coraz większa liczba ludzi decyduje się na urozmaicenie widowiska sportowego poprzez obstawianie go online. To pozwala na przeżywanie jeszcze większych emocji w trakcie meczu. […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

Uwaga Łódź i okolice: w piątek na Widzewie zbiórka darów dla ojczyzny Fundambu

Słuchajcie, mamy do was sprawę. W zasadzie to nie my, a wszyscy obywatele Demokratycznej Republiki Konga. Przed nami ogromna (przynajmniej mamy nadzieję, że ogromna) zbiórka darów na rzecz ojczyzny Merveilla Fundambu. Cel jest szczytny, chodzi po prostu o to, żeby pomóc komuś, kto tej pomocy potrzebuje. Dlatego, choć akcję mocno nagłośnili już organizatorzy, jako osoby, […]
24.09.2020
Anglia
24.09.2020

Serbski wojownik chce podbić Premier League. Kluczowy sezon Mitrovicia

„On był źródłem całego niebezpieczeństwa. Cały czas musieliśmy być czujni, a i tak strzelił dwa gole.” Takie słowa z ust Marcelo Bielsy nie zdarzają się codziennie, a już na pewno nie w przypadku każdego piłkarza. Mówi się, że są kluby zbyt dobre na ligowe zaplecze, ale jednocześnie nie na tyle jakościowe, aby utrzymać się w […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

#AleNumer – konkurs z nagrodami – ile bramek strzelą pucharowicze w 5. kolejce?

Uwaga, Weszło razem z Totalizatorem Sportowym rozdaje piłki Ekstraklasy, koszulki klubów, iPhone’a 12, smart watcha od Apple! Rozpoczynamy kolejny sezon z konkursem #AleNumer. Tym razem pytamy o to, ile bramek w 5. kolejce Ekstraklasy strzelą kluby reprezentujące nas w pucharach. Jak grać? Rywalizujemy na naszych social mediach. Pod naszymi wpisami na Twitterze lub Facebooku odpowiadacie […]
24.09.2020
Hiszpania
24.09.2020

Legenda się żegna. Luis Suarez przechodzi do Atletico

Sześć sezonów. 198 bramek. 97 asyst. Oszałamiające 59 trafień w 53 meczach sezonu 15/16. Element – bez cienia przesady – jednego z najbardziej ekscytujących ofensywnych tridente w historii futbolu, które tworzył razem z Messim i Neymarem. Cztery mistrzostwa Hiszpanii, cztery Copa del Rey. Jedna wygrana Liga Mistrzów. Nie będzie już Luisa Suareza w barwach Barcelony. […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

Lewandowski z kolejnym pucharem? Bayern faworytem meczu o Superpuchar

Bayern, czyli giganci europejskiej piłki w 2020 roku, stoją przed szansą powiększenia gabloty. O co? O Superpuchar UEFA, a takich ciekawostek w Monachium zbyt wiele nie mają. Jeśli Bawarczycy ograją Sevillę, zatriumfują w tych rozgrywkach dopiero po raz drugi w historii. Ale lepszy rydz niż nic. Typujemy, że Robert Lewandowski odhaczy kolejne zadanie na liście. […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

Nowy trener, nowy Michał Karbownik, który zostanie w Legii?

Czy Czesław Michniewicz odmieni Legię Warszawa i w jaki sposób to zrobi? Te pytania od jakichś trzech dni zadają sobie wszyscy ludzie, którzy obserwują polską piłkę klubową. Niedługo odkrywane będą kolejne karty. Coś powie nam dzisiejszy mecz z Dritą Gnjilane, choć oczywiście nie zakładamy, że po takim czasie ręka nowego szkoleniowca będzie bić po oczach, […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

Dlaczego Piast nie jest skazany na pożarcie?

Nie ulega wątpliwości, że z trójki naszych pucharowiczów Piast w III rundzie eliminacji Ligi Europy wylosował zdecydowanie najgorzej. Jeśli przejdzie FC Kopenhaga, będzie to już coś naprawdę dużego dla polskiej piłki w jej obecnym położeniu, zwłaszcza że dopiero co w poniedziałek gliwiczanie rozgrywali mecz ligowy i zaraz musieli jechać do Danii. Gospodarze są wyraźnym faworytem, […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

Piast pomści Lechię i odpłaci się Wilczkowi?

Tak się dziwnie składa, że w obecnej edycji pucharów świetnie idzie nam odpłacanie się rywalom. Malmoe powiozło Cracovię, to Lech odprawił Hammarby. Omonia wygrała z Legią, to Lech ograł Apollon. Co wy na to, żeby skompletować hattricka i dać pstryczka w nos Duńczykom i Kamilowi Wilczkowi? Polak cieszył się z losu i bardzo chce powtórzyć […]
24.09.2020
Blogi i felietony
24.09.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Dani Ramirez zaczynał polską przygodę od Stomilu Olsztyn i polecam pochylić się nad tym przypadkiem. Bowiem Dani Ramirez grał w Stomilu źle. Nikt za nim nie płakał, gdy odchodził. Miał tylko przebłyski. Nawet wiosenne wyniki: z Ramirezem w pierwszym składzie Stomil nie wygrał ani jednego meczu, a wręcz stoczył się na dno tabeli. Ramirez wylądował […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

Powieźć Drite, awansować do fazy grupowej. Prosta misja Legii

W takich meczach jak starcie Legii Warszawa z Dritą zwykle mówi się, że zaczynamy liczyć wynik od 3:0 dla faworyta.A że faworytem jest mistrz Polski, to specjalnie nas taka wróżba nie dziwi.My jednak postaramy się was przekonać, że warto zacząć liczyć wcześniej.Choćby dlatego, że w eWinner znajdziemy kilka atrakcyjnych typów na to spotkanie.Sprawdźcie nasze podpowiedzi! […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

7 powodów, dla których warto rzucić okiem na mecz o Superpuchar Europy

Lech Poznań swoim wczorajszym zwycięstwem na Cyprze narobił nam apetytu na kolejne sukcesy polskich klubów w eliminacjach do Ligi Europy. Dziś koncentrujemy zatem uwagę przede wszystkim na meczach Piasta Gliwice i Legii Warszawa. Ale na tym piłkarskie emocje dla polskich kibiców się wcale nie kończą. O 21:00 Bayern Monachium zmierzy się bowiem z Sevillą FC […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

20 szybkich ciekawostek o FC Kopenhaga

Piast Gliwice zmierzy się dziś z FC Kopenhagą. Faworytem nie jest – delikatnie mówiąc. Zapraszamy na 20 szybkich ciekawostek o rywalu gliwiczan. 1. Pewnie nie wiedzieliście – w FC Kopenhadze gra Kamil Wilczek, bohater najbardziej kontrowersyjnego transferu w duńskiej piłce tego lata. Media społecznościowe piłkarza zalała fala obraźliwych wpisów, nawet nie wszyscy kibice FCK byli […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

PRASA. Lech silniejszy od Bogów, Wilczek chciał trafić na Piasta, Drita przyjechała po awans

O czym dziś piszą w gazetach? Głównie o Lechu, Legii oraz Piaście, czyli bez zaskoczenia. Mamy m.in. dwie rozmowy z Kamilem Wilczkiem, który bardzo się ucieszył na wieść, że zagra przeciwko gliwiczanom. – Bardzo! Obserwowałem losowanie i po cichu na to liczyłem. Dla mnie to podróż sentymentalna, choć sentymentów na boisku nie będzie. Fajnie jednak […]
24.09.2020