Nie rozpieszczały nas dzisiaj mecze włoskiej ekstraklasy. Rozstrzygnięciom w Serie A z kilku powodów przyglądaliśmy się z dużym zainteresowaniem. Pierwszym powodem jest oczywiście zatrzęsienie Polaków w tej lidze, ale to przecież nie wszystko, co w calcio intrygujące. Do najwyższej klasy rozgrywkowej w niesłychanych okolicznościach powróciła Parma, sezon wznowili również piłkarze Romy, czyli półfinalisty Ligi Mistrzów. Zapowiadało się naprawdę nieźle.

Przykry powrót Parmy, bezbarwny debiut Teo… Nudnawy wieczór z Serie A

Wyszło niebyt ciekawie, choć goli nie zabrakło.

Na danie główne zaserwowano nam starcie Torino z Romą. Zaczęło się od obrazka tak na wskroś włoskiego, że od razu ucieszyła się człowiekowi micha. W tunelu prowadzącym na murawę wyściskali się i podowcipkowali weterani z obu zespołów. Daniele De Rossi i Salvatore Sirigu. Razem wnieśli na boisko 66 lat życiowego doświadczenia i – zwłaszcza po tym pierwszym jegomościu – było widać nadszarpnięcie zębem czasu.

Legendarny defensywny pomocnik to już chyba nie jest zawodnik, który wytrzyma grę na kilku frontach w wymiarze dziewięćdziesięciu minut. Zdaje sobie z tego sprawę Monchi, dyrektor sportowy rzymian, dlatego zainstalował w drużynie tak wiele opcji jeżeli chodzi o zestawienie środka pola. Dzisiaj zadebiutował Javier Pastore, pojawił się na murawie Bryan Cristante. A jest jeszcze w odwodzie choćby Steven Nzoni, w tej chwili kontuzjowany.

Pewnie to właśnie Francuz będzie stanowił alternatywę dla kapitana zespołu. Były reprezentant Włoch w okolicach 70 minuty wyglądał na człowieka, który dopiero co machnął potrójnego Ironmana. Podleciał tylko do wodopoju, oblał się od stóp do głów i dociągnął do końca spotkania na ambicji i doświadczeniu, wygrywając jeszcze kilka istotnych pojedynków w okolicach szesnastki i wewnątrz pola karnego.

Liga włoska to rozgrywki weteranów, więc De Rossi łatwo miejsca w wyjściowej jedenastce się oczywiście nie zrzeknie. To wciąż określona piłkarska klasa. Klasa, której dzisiaj nie potwierdził wspomniany Pastore. Jego powrót do  Serie A wypadł bardzo blado. Co innego w przypadku Justina Kluiverta. Mniej sławny syn bardziej sławnego ojca pojawił się na murawie dopiero w końcówce starcia, ale to mu wystarczyło, żeby przedstawić krótką, acz treściwą zajawkę swojego wielkiego potencjału.

Będą mieli z niego w Rzymie pożytek. Ma chłopak luz, kiwkę, fantazję. No i dograł kluczową asystę.

Ostatecznie to po jego podaniu o wyniku przesądził Edin Dzeko. Chciałoby się napisać „niezawodny Dzeko”, lecz akurat w tym meczu Bośniak kilka razy zawiódł na całej linii. Nie grał wielkiego spotkania, podobnie jak cała drużyna Romy. Jednak tak rasowy snajper ma po prostu do dyspozycji kilka atutów, z których może skorzystać niezależnie od ogólnej dyspozycji. Może szwankowało przyjęcie piłki, może nie wychodziły rozegrania przed szesnastką, może pokracznie wyglądały próby dryblingu.

Ale złożyć się do uderzenie Dzeko akurat potrafi jak mało kto. Pokonał Sirigu z piekielnie trudnej piłki. Jakieś 99% procent napastników na świecie w ogóle by nie dała rady po takim dośrodkowaniu oddać jakiegokolwiek strzału, a snajper Romy jeszcze ulokował futbolówkę w sieci. Co tu będziemy długo dyskutować, to jest po prostu dużego kalibru piłkarz. Im starszy, tym bardziej imponuje.

Andrea Belotti mógł tylko z zazdrością patrzeć na wyczyny swojego rywala w wyścigu o tytuł Capocannoniere. Kapitan Torino nieźle wszedł w mecz, ale jemu skuteczności zabrakło. Podobnie jak całej drużynie, która w pewnym momencie naprawdę stłamsiła rzymian. Przede wszystkim za sprawą dynamicznego, wszędobylskiego Falque. Padła nawet bramka dla gospodarzy, ale po wyjątkowo przeciągniętej analizie została ona anulowana przez VAR. Kibice Torino zamilkli jakby ich nagle ktoś zbiorowo zakneblował, gdy tylko ujrzeli wymowny gest arbitra, rysującego w powietrzu telewizorek. Zaś sympatycy Romy ryknęli tak euforycznie, że chyba nawet zwycięska bramka ich później aż tak nie uradowała.

Zasadniczo – mecz na remis, lecz podopieczni Eusebio Di Francesco notują cenne trzy punkty. Co nie zmienia faktu, że szkoleniowiec Romy ma pełne ręce roboty. Kilka niepewnych interwencji zanotował Robin Olsen (kiedy rywale go rozgrzali było już o wiele lepiej), w środku pola przeciętnie wypadł Pastore, a wręcz słabiutko zaprezentował się Strootman. Trochę niepotrzebnej elektryki zafundował kolegom Fazio we własnym polu karnym. Jest w czym dłubać, jest co poprawiać.

Z kolei Walter Mazzarri, choć skończył na trybunach (awantura wokół niektórych sędziowski decyzji jest zresztą kontynuowana w mediach) i bez punktów w garści, może podnieść uszy do góry. Torino na pewno nie ustępowało w tym spotkaniu Romie i miało przebłyski naprawdę składnej, efektownej gry. Szkoda jednak, że z obu stron na przebłyskach się skończyło. Widać mimo wszystko, że w przypadku wielu piłkarzy forma wciąż wakacyjna.

Torino 0:1 AS Roma

89′ (0:1) Edin Dzeko

*

Na drugą nóżkę przyjęliśmy starcie Parmy z Udinese. Niestety, ale chyba za powrotem Krzyżowców do Serie A bardziej się stęsknili postronni kibice i komentatorzy stacji Eleven niż sami mieszkańcy miasta. Frekwencja na Stadio Ennio Tardini naprawdę nie zrobiła na nas wielkiego wrażenia, doping również nie rozerwał bębenków w uszach.

Atmosfera zatem niespecjalna, poziom meczu natomiast żywcem wyjęty z realiów Serie B. Żeby nie posunąć się dalej. Jeżeli chodzi o beniaminka, który dysponuje nieprzeciętną historią, ale – niestety – jak najbardziej przeciętną kadrą, byłoby to jeszcze zrozumiałe. Trudno natomiast znaleźć jakiekolwiek usprawiedliwienie dziadowskiej postawy Udinese. Spadek tego klubu wydaje się być kwestią czasu. Teoretycznie gra tam paru gości wartych niezłe pieniądze, ale weźmy choćby takiego Rolando Mandragorę…

Jeżeli ten ananas naprawdę poszedł za 20 dużych baniek, to we Włoszech chyba funkcjonuje jakiś inny waluty niż w reszcie świata.

Do przerwy goście przeprowadzili w porywach pół składnej akcji. Gospodarze? Również totalna siermięga, ale jednak trochę pomysłu na grę dało się z tej kopaniny wydestylować. Udało się zresztą Parmie wyjść na prowadzenie za sprawą Roberto Inglese. Chłopak, który nie potrafi wywalczyć sobie nawet roli jokera w drużynie Napoli już na starcie sezonu przypomniał o swoich niebagatelnych zdolnościach, które zdarzało mu się demonstrować na wypożyczeniu do Chievo.

Podobno wciąż nie znalazł się odpowiedni korkociąg, zdolny wydostać Williama Troos-Ekonga z płyty boiska. Jakby tego było mało, w drugiej części gry gospodarze szybko dorzucili drugiego gola, po serii błędów i nieporozumień w defensywie Udine. Zwycięstwo właściwie klepnięte? Nic bardziej mylnego. Przy stanie 2:0 dla Parmy, zaczęły się na boisku wyprawiać rzeczy niestworzone.

Najpierw pojawił się na murawie Łukasz Teodorczyk. No dobra, to jeszcze nic niezwykłego.

Trzy minuty później defensor Parmy sprokurował kretyński rzut karny po bezmyślnym zagraniu ręką (bystre oko VAR-u) i padła wyrównująca bramka.

Następnie Udinese zaczęło nawet całkiem przyzwoicie grać w piłkę (!) i momentalnie walnęło Parmie gola na 2:2, zupełnie psując gospodarzom szampańskie nastroje z okazji powrotu do elity. Jasne, że z punktu widzenia beniaminka cenny jest każdy punkt, jednak tak dysponowane Udinese to akurat rywal tego kalibru, że nie wypada mu podawać tlenu przy bezpiecznym prowadzeniu. Trzeba go zadusić trzecim golem i po prostu beztrosko świętować.

Drużyna Gialloblu zapłaciła chyba to słynne frycowe, super-korzystny wynik trochę im poplątał nogi i odebrał zdrowy rozsądek. Bardziej doświadczeni przeciwnicy skrzętnie z tej sytuacji skorzystali i wyrwali punkcik, który im się z przebiegu całego spotkania zupełnie nie należał. Trudno w tym się doszukiwać jakiegoś daleko idącego związku z pojawieniem się na murawie Łukasza Teodorczyka.

Szczerze mówiąc, Teo zaliczył totalnie bezpłciowy debiut. Wygrał główkę, w sumie dorobił się bodaj pięciu kontaktów z piłką. No naprawdę trudno coś więcej na jego temat powiedzieć. Zadebiutował, kropka.

Parma 2:2 Udinese

43′ (1:0) Roberto Inglese

59′ (2:0) Antonino Barilla

65′ (2:1) Rodrigo De Paul

69′ (2:2) Seko Fofana

*

Jeżeli chodzi o pozostałych reprezentantów biało-czerwonych barw, wiodło im się ze zmiennym szczęściem. Zwycięstwo i czyste konto zanotowało Spal z Thiago Cionkiem w wyjściowej jedenastce. Udało im się pokonać Bolognę na wyjeździe, po cudownej bramce z dystansu autorstwa Jasmina Kurtica. Ten gol to zdecydowanie ozdoba tego dość ponurego wieczoru z włoską piłką. Absolutnie przepiękne trafienie, przy którym były bramkarz Romy nie miał szans na skuteczną interwencję.

Cionek i Skorupski generalnie spisali się nieźle. Ten pierwszy czyścił ofensywne zapędy Rodrigo Palacio bez większych problemów, a w samej końcowe ruszył nawet z groźną kontrą, którą faulem taktycznym przerwał Adam Nagy i wyleciał z boiska. Z kolei golkiper Rossoblu długo był bezrobotny, ale jak już rywale zaczęli go niepokoić, to stawał na wysokości zadania.

Tylko ten piekielny Kurtić. To było naprawdę nie do wyciągnięcia.

Na murawie nie pojawił się z kolei Michał Marcjanik, a jego Empoli pokonało Cagliari. Skończyło się 2:0 dla gospodarzy ze Stadio Carlo Castellani, choć przewagę w statystykach miała drużyna przyjezdnych.

Warto jeszcze odnotować wpadkę Interu na starcie sezonu, choć akurat porażka z Sassuolo to żadna nowina dla tego zespołu. Od 2015 roku mediolańczycy pokonali Neroverdich tylko raz, a przepierniczyli z nimi w tym czasie aż ośmiokrotnie. Czwartego gola załadował im w rzeczonym okresie Domenico Berardi, trzeciego z jedenastu metrów. Cóż, egzekwować karne też trzeba umieć.

Starcie było tym ciekawsze, że dla Interu zagrał Matteo Politano, jeden z najważniejszych elementów ofensywnej układanki Sassuolo w zeszłym sezonie. Jednak nawet podebranie tak ważnego zawodnika nie pomogło podopiecznym Luciano Spallettiego w odczarowaniu rywalizacji z niebiesko-czarnymi. Joao Miranda zmalował karnego, wspomniany Berardi się rzecz jasna nie pomylił.

Nie ma co jednak wyciągać daleko idących wniosków z marnej postawy Interu. Zabrakło kilku kluczowych zawodników. Zresztą – z Sassuolo to oni chyba po prostu nigdy nie wygrają. I pomyśleć, że zanim rozpoczęła się ta fatalna passa, dwukrotnie pokonali niesfornych rywali 7:0. Cóż, taki urok i niezwykłość calcio.

Bologna 0:1 Spal

71′ (0:1) Jasmin Kurtic

Empoli 2:0 Cagliari

14′ (1:0) Rade Krunic

52′ (2:0) Francesco Caputo

Sassuolo 1:0 Inter

27′ (1:0) Domenico Berardi

fot. Newspix.pl

Suche Info
07.08.2022

Stokowiec: „Mam niedosyt po tym meczu, straciliśmy bramkę na własne życzenie”

Zagłębie Lubin podzieliło się dziś punktami z Lechem Poznań. Wynik 1:1 w starciu z mistrzami Polski nie usatysfakcjonował jednak trenera gospodarzy, Piotra Stokowca, który dał wyraz swemu lekkiemu rozczarowaniu podczas konferencji prasowej. – Może zacznę od tego, że mam niedosyt po tym meczu, bo dobrze graliśmy i stwarzaliśmy sytuacje – powiedział szkoleniowiec „Miedziowych”, cytowany przez klubowy portal. – Chcieliśmy podejść wysoko, zagrać agresywnie. W drugiej połowie też […]
07.08.2022
Weszło
07.08.2022

Lech zainfekowany nieskutecznością

Ten mecz miał naprawdę dobre tempo. Zwłaszcza druga połowa mogła podobać się fanom polskiej piłki. Działo się dużo, akcja za akcją, strzał za strzałem. To był naprawdę miły dla oka obrazek. Czy podział punktów w tym meczu jest wynikiem sprawiedliwym? Zdaje się, że tak. Choć trudno nie odnieść wrażenia, że to Zagłębie Lubin wyglądało dziś na boisku znacznie lepiej. Lech wciąż jest daleki od choćby przyzwoitej […]
07.08.2022
Piłka nożna
07.08.2022

Haaland wjeżdza z futryną do Premier League. Dublet z West Hamem

Przydarzył się mizerny debiut Haalandowi w Manchesterze City? Tak, ale to zadziałało na niego jak płachta na byka i w meczu z West Hamem w Premier League udowodnił swoją wartość, pakując dwie bramki. Fakt, jedna była z rzutu karnego, ale on sam ten stały fragment gry sobie wywalczył. Manchester City rozpoczyna drogę po obronę tytułu mistrza Anglii od zwycięstwa na wyjeździe z „Młotami”.  Przed pierwszym spotkaniem Manchesteru City w nowym sezonie Premier League […]
07.08.2022
Suche Info
07.08.2022

Pierwszy gol Roberta Lewandowskiego dla FC Barcelony! [WIDEO]

No wreszcie koniec odliczania! Robert Lewandowski zdobywa pierwszą bramkę w barwach Barcelony. Kapitan reprezentacji Polski pokonał golkipera Pumas w starciu o Puchar Gampera już w trzeciej minucie gry. Ale wjazd! Ivan San Antonio: Lewandowski ma dar od Boga. Barcelona wyga mistrzostwo [WYWIAD] Tak to wyglądało: GOAL! Lewandowski opens the scoring. Pedri with the assist 1-0.pic.twitter.com/7jou97cOzN — Barça Buzz (@Barca_Buzz) August 7, 2022 Asysta przy golu na 2:0 […]
07.08.2022
Suche Info
07.08.2022

Trener Lecha: „Rezultat jest OK, mogę być nim usatysfakcjonowany”

Lech Poznań zremisował dziś na wyjeździe z Zagłębiem Lubin 1:1 i po trzech ligowych kolejkach pozostaje w strefie spadkowej Ekstraklasy. Mimo to podczas pomeczowej konferencji prasowej trener „Kolejorza” zwracał uwagę na pozytywy w grze swojego zespołu. – To był mecz dwóch drużyn, które chciały dzisiaj wygrać – zwrócił uwagę John van den Brom, cytowany przez oficjalny portal aktualnych mistrzów Polski. – Oba zespoły walczyły na boisku […]
07.08.2022
Suche Info
07.08.2022

Camp Nou pożegnało Daniego Alvesa przed meczem Barcelona – UNAM Pumas [WIDEO]

Dani Alves został pożegnany przez Camp Nou przed meczem FC Barcelona – UNAM Pumas o Puchar Gampera. Brazylijski obrońca, który przeniósł się do klubu z Meksyku, przeżył kilka pięknych chwil przed rozpoczęciem spotkania. Kiedy spiker zaczął wyczytywać podziękowania dla Daniego Alvesa, trybuny zaczęły skandować jego nazwisko. Na telebimie wyświetlono film z najlepszymi momentami w karierze Brazylijczyka w barwach FC Barcelony. Sam zainteresowany udał się z kolei w tour […]
07.08.2022
Weszło
06.08.2022

Orły w cieniu szykują się do lotu. Jak Lazio rośnie w siłę

Rzymianin zwycięża, siedząc – mawiano w starożytności. Dzisiaj kibice Lazio dodaliby, że w cieniu rywala. Bo kiedy uwagę całego świata przykuwa AS Roma, Aquile po cichu, kroczek po kroczku budują drużynę, która ma im zagwarantować wyniki lepsze niż w poprzednim sezonie. A przecież i tak finiszowali w Serie A tuż za strefą Champions League, miejsce wyżej niż lokalni przeciwnicy. Tyle że u sąsiadów pracuje Jose Mourinho. Medialne zwierzę, które doskonale wie, że życie to teatr, a we Włoszech […]
06.08.2022
Weszło
26.07.2022

Gol, asysty, pierwszy skład. Co wynika ze sparingów dla Listkowskiego?

Marcin Listkowski sezon w Serie B kończył jako rezerwowy, a podczas letniego okresu przygotowawczego we wszystkich sparingach grał w podstawowym składzie US Lecce. Co to oznacza dla Polaka? Czy jego sytuacja w klubie z południa Włoch tak bardzo zmieniła się po awansie do Serie A? W ostatnich ośmiu kolejkach 24-letni Listkowski wystąpił tylko trzykrotnie, w sumie zebrał 18 minut. Regres ogromny w porównaniu z pierwszymi trzema miesiącami 2022 roku, kiedy zagrał osiem razy […]
26.07.2022
Włochy
08.06.2022

Najmłodszy debiutant Manciniego i zdobywca autografu Messiego. Oto Wilfried Gnonto

Ma 18 lat, mistrzostwo Szwajcarii, piosenkę na swoją cześć i autograf Lionela Messiego. Oto Wilfried Gnonto – najmłodszy debiutant za kadencji Roberto Manciniego i nadzieja Włochów na lepsze jutro. 24 marca Włosi przegrali z Macedonią Północną 0:1 po bramce straconej w doliczonym czasie i odpadli z play-offów o mistrzostwa świata. Zabraknie ich na drugim kolejnym mundialu. Osiem miesięcy po triumfie w EURO 2020 i pół roku po ustanowieniu rekordu meczów bez porażki z rzędu […]
08.06.2022
Weszło
15.05.2022

Milan przeszedł przez ucho igielne i otworzył bramę do raju

Milan mógł skończyć mecz z Atalantą z poczuciem dobrze wypełnionej misji. Miał cholernie trudne zadanie, miał prawo stracić punkty, ale ostatecznie wygarnął swoim rywalom dwukrotnie i zbliżył się do mistrzostwa. W tej części Mediolanu mogą przygotowywać szampany, bo wystarczy wygrać a nawet zremisować ostatnie spotkanie w lidze. Albo, co jest prawdopodobne, po prostu poczekać przed telewizorem na wynik meczu Interu.  Jeśli Inter nie wygra meczu z Cagliari, Milan zostanie mistrzem Włoch. […]
15.05.2022
Weszło
01.05.2022

Milan się męczył, ale Milan jest ostatecznie zwycięski

Milan jest naprawdę blisko tytułu, szczególnie, że pomógł mu ostatnio bramkarz Interu, a Napoli, jak to Napoli, przegrywa kluczowe mecze. Niemniej – wciąż trzeba punktować i czy można sobie do tego wyobrazić lepszego rywala niż Fiorentina? Pewnie wciąż tak, ale teraz Viola to przecież dość wdzięczny przeciwnik. Dopiero co przyjęła 0:4 od Udinese, wcześniej za mocna była dla niej Salernitana. Mimo tego Milan męczył bułę niemiłosiernie, ale ostatecznie […]
01.05.2022
Weszło
19.04.2022

Inter górą w derbach Mediolanu!

Derby Mediolanu i to w meczu półfinałowym rozgrywek Coppa Italia należało traktować jako włoski hit tego wieczoru. Spotkania Interu z Milanem zawsze wiążą się z dużym ładunkiem emocjonalnym. W pierwszym meczu  padł bezbramkowy remis i nie było to porywające widowisko. Ale rewanż? Całkowite przeciwieństwo. Kawał dobrego futbolu we włoskim wydaniu i naprawdę dobrze spędzony czas. Inter – AC Milan. Potężny Lautaro i jego grupa wsparcia Mecz się jeszcze na dobre […]
19.04.2022
Liczba komentarzy: 5
Subscribe
Powiadom o
guest
5 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
DonChicario
DonChicario(@donchicario)
3 lat temu

Ale tak o Cionku wspominać? Autorze, masz Ty rozum i godność człowieka?

Kcramsib
Kcramsib(@kcramsib)
3 lat temu
Reply to  DonChicario

Czekają czy Brzęczek go powoła. Jak tak, zaczną go znów ignorować.

Rudy z UE
Rudy z UE(@rudy-z-ue)
3 lat temu
Reply to  Kcramsib

tak, póki co trzeba „poślinić fiuta”, a potem się zobaczy czy będzie lizanie, czy odepchnięcie

wakasomubarak
wakasomubarak(@wakasomubarak)
3 lat temu

,,Cionek i Skorupski generalnie spisali się nieźle.” Co tu się dzieje, tekst do usunięcia, autor do zwolnienia!

JuvePerSempre
JuvePerSempre(@juvepersempre)
3 lat temu

„Spadek tego klubu wydaje się być kwestią czasu.” – po pierwszej kolejce na wyjeździe po wyjściu z 0:2 ?
„Jeżeli ten ananas naprawdę poszedł za 20 dużych baniek, to we Włoszech chyba funkcjonuje jakiś inny waluty niż w reszcie świata.”

Poza tym Inter, który znowu traci punkty z Sassuolo a przez to, że ten sezon zapowiada się jeszcze bardziej wyrównany znowu skończy się to drżeniem o LM do ostaniej kolejki.