Eurowpierdolowa sztafeta pokoleń?

redakcja

Autor:redakcja

31 lipca 2018, 23:25 • 2 min czytania

Reklama
Eurowpierdolowa sztafeta pokoleń?

Niby dopiero pierwszy eurowpierdol Mateusza Wieteski, a już gada jak stary wyga, który wracał na tarczy z różnych krańców Europy z dziesięć razy. Otóż drodzy czytelnicy, trzymajcie się czegoś mocno, bo się przewrócicie: młody stoper Legii uznał dziś, że, uwaga cytat:

Reklama

„Szkoda, że nie utrzymaliśmy 0:1 u siebie”.

Drogi Mateuszu, nie, wcale nie sęk w tym, że nie utrzymaliście 0:1 u siebie, tylko szkoda, że u siebie zagraliście gorzej niż reprezentacja kontrolerów gazowni osiedla Łódź-Żubardź. Szkoda, że Legia mając – jak dzisiaj wyliczył słowacki dziennik – budżet taki jak wszystkie budżety klubów słowackiej Ekstraklasy łącznie, nie potrafiła przełożyć tego na jakąkolwiek jakość podczas gry przed własnymi kibicami i w praktyce mogła przegrać 0:4.

Drogi Mateuszu, 0:1 z zespołem pokroju Spartaka Trnawa, który robi wzmocnienia wyciągając między innymi odpady wyplute przez polskich średniaków, to też jest dla Legii hańba. To też jest gigantyczna wtopa, której nie zmyłby w pełni nawet awans.

Samo mówienie o jakimkolwiek utrzymaniu 0:1 u siebie wywołuje w kibicach Legii zapewne coś pomiędzy krwotokiem z uszu a odruchem wymiotnym. Klub pokroju Legii, mistrz Polski, nie ma prawa grać na utrzymanie wyniku 0:1 u siebie ze Spartakiem Trnawa. Nigdy.

Reklama

Mógłby tak grać z Ajaksem, mógłby z Crveną Zvezdą, mając dobry wynik z wyjazdu. Ale w – podkreślmy – pierwszym meczu z mistrzem Słowacji? Nigdy. To nie ma żadnego sensu. Nawet jakby przywiózł z wyjazdu 2:0, a domowe 0:1 dawałoby mu awans, to nie ma prawa bronić takiego wyniku z rywalem, u którego kluczową rolę odgrywa Grendel.

Czyżby rosło pokolenie młodych piłkarzy, od razu nauczonych „właściwej” eurowpierdolowej mentalności, gotowe na przedłużenie chlubnej tradycji?

fot. FotoPyk

Najnowsze

Reklama
Mundial 2026

„Jesteśmy średniakami!”. Havertz gorzko o stanie niemieckiej piłki

Jan Broda
5
„Jesteśmy średniakami!”. Havertz gorzko o stanie niemieckiej piłki

Weszło

Reklama