Quantcast
Created with Sketch.

post Avatar

Opublikowane 14.05.2018 10:06 przez

Przemysław Michalak

W poniedziałek nie można za dużo oczekiwać, ale jest kilka smaczków w pomeczowych rozmówkach, jest wciągający wywiad z Marcinem Broszem czy kilka niezłych felietonów. Zapraszamy na prasówkę otwierającą nowy tydzień. 

PRZEGLĄD SPORTOWY

Zaczynamy od weekendowych relacji z Ekstraklasy. Legia wygrała z Górnikiem, w Lubinie nie było sensacji i losy mistrzostwa rozstrzygną się za tydzień. Powody do zadowolenia miał także… Adam Nawałka.

(…) W poprzedniej kolejce, w podstawowej jedenastce Legii było aż dziewięciu obcokrajowców. W niedzielę proporcje się odwróciły – mecz zaczęło sześciu Polaków plus Miroslav Radović, który również ma paszport z orłem. W składzie znalazło się trzech graczy, których selekcjoner Adam Nawałka umieścił w 35-osobowym składzie na mundial w Rosji. W czerwonych koszulkach Górnika również biegało trzech takich piłkarzy, więc selekcjoner mógł zacierać ręce.

Arkadiusz Malarz nawet nie liczy na to, że Lech Poznań mógłby odpuścić Legii w ostatniej kolejce.

(…) Legia zagra w Poznaniu 51. mecz w sezonie – od początku do końca pod presją.  

Nie ma chwili spokoju, ani wytchnienia. Ten sezon jest dziwny i ciężki. Tyle razy upadaliśmy i się podnosiliśmy, że widocznie tak ma być. Jedziemy do Poznania się bić o tytuł. Teraz wreszcie mamy tydzień przerwy, będzie czas się zregenerować, odpocząć i odpowiednio przygotować. Wszystko w naszych rękach. To nasz najważniejszy mecz.

(…) Lech nie ma szans na tytuł i już zagwarantował sobie udział w europejskich pucharach, więc…

…mecz z nami potraktuje jak spotkanie o mistrzostwo. Mogą mieć przegrany sezon, ale starcie z Legią jest dla nich najważniejsze. Tyle. My myślimy o sobie.

ps1

Jagiellonia po wygranej w Lubinie zachowała szanse na mistrzostwo. Zagłębie długo grało tak, jakby nie zamierzało przeszkadzać.

(…) Zagłębie po „przewrocie pałacowym” znalazło się w ostatnich tygodniach w bardzo specyficznej sytuacji. Odwołano prezesa Roberta Sadowskiego (już pal licho słusznie czy nie – można było z ogłoszeniem tego poczekać do końca sezonu) i zwolniono dyrektora sportowego Dariusza Motałę. Nowego dyrektora oficjalnie nie ogłoszono, ale i tak tajemnicą poliszynela jest, że ma nim zostać widziany już na stadionie w Lubinie Michał Żewłakow. Trudno oczywiście stwierdzić to z całą pewnością, ale śledząc czasową zbieżność tej rewolucji z gwałtownym załamaniem się wyników pierwszej drużyny, wygląda to tak, jakby w szatnię wkradła się niepewność i chaos. Tego typu lubińskie tąpnięcia ziemi w przeszłości już niejednokrotnie pochłaniały nawet piłkarzy z ważnymi kontraktami. Twarde fakty są takie: piłkarze Zagłębia po raz trzeci z rzędu grali w kiepskim stylu. Trener Mariusz Lewandowski zapowiadał chęć rehabilitacji za porażki z Górnikiem Zabrze i Wisłą Kraków, tylko że na boisku nie było tego widać.

W Wiśle Płock nie ukrywają już, że brak europejskich pucharów byłby pewną porażką.

(…) Przed sezonem nikt w Płocku nie podejrzewał, że w ostatniej kolejce Wisła będzie grać o prawo do gry w eliminacjach europejskich pucharów. 

– Jeśli się nie uda, będziemy rozczarowani. Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Przed rozpoczęciem rozgrywek mówiliśmy, że walczymy o utrzymanie. Dziś jesteśmy blisko zakończenia sezonu na czwartym miejscu – mówił kilka dni temu prezes Wisły, Jacek Kruszewski.

ps2

Paweł Brożek pożegnał się z kibicami Wisły Kraków w najlepszy możliwy sposób. Jego gol w ostatniej sekundzie uratował gospodarzom remis z Lechem Poznań. Nic dziwnego, że to on i Arkadiusz Głowacki byli najbardziej rozchwytywani przez dziennikarzy.

(…) Był moment, w którym musiał pan walczyć z łzami?

Cały dzień miałem trochę niespokojny. Nie byłem sobą. Wiedziałem, że najgorsze, czyli konferencja prasowa, już za mną. Tam było ciężko. Teraz też niewiele brakowało, szczególnie przed wejściem na boisko, by popłynęły łzy, ale kolejny raz wytrzymałem. W szatni dostałem podziękowania od drużyny i sam podziękowałem jej za wspaniałe momenty oraz czas spędzony z nimi. Może jeszcze pomyślimy nad pożegnaniem w gronie zespołu, połączonym z podsumowaniem sezonu. Zobaczymy, jaki będzie wynik w Zabrzu.

ps3

Kolejne relacje.

ps4

Spadek Sandecji? Problem mniej – pisze Antoni Bugajski.

Trzeba współczuć kibicom Sandecji, że ich ukochana drużyna spada z ekstraklasy, ale pewnie nawet niektórzy z nich przyjmują ten fakt jednak z uczuciem ulgi. To była miłość na odległość, toksyczny związek, generujący maksimum problemów przy śladowej satysfakcji.

Sandecja nie sprostała lidze pod względem sportowym, organizacyjnym, finansowym i infrastrukturalnym. Czyli pod każdym, który ma znaczenie. Przez rok trzeba było tolerować to dziwowisko – klub siedzibę miał w Nowym Sączu, ale swoje mecze rozgrywał w oddalonej o 75 kilometrów Niecieczy, a w decydującym o utrzymaniu meczu jego umowny dom był jeszcze dalej, bo z Sącza do Mielca jest 115 kilometrów. Przy furze naiwnej wyrozumiałości można by jeszcze przymknąć oko na tę absurdalną logistykę w pierwszym sezonie po awansie, ale już zapadła decyzja, że w następnych rozgrywkach Sandecja ekstraklasowych rywali znowu podejmowałaby w Niecieczy!

ps5

Najciekawszy materiał w tym numerze. Łukasz Olkowicz prześwietla trenera Górnika Zabrze, Marcina Brosza.

Łukasz Olkowicz: Skąd pomysł na młodego Górnika?

Marcin Brosz: Z klubu. Taka jest jego strategia.

Nie z biedy?

Marcin Brosz: Nie.

A kto go zaproponował?

Marcin Brosz: Zostańmy przy tym, że to pomysł Górnika. Nie jednej-dwóch osób, ale większej liczby. Musiał to też zaakceptować właściciel klubu. Co najważniejsze, kibice dają nam sygnał, że utożsamiają się z tym.

Jaki jest zabrzański przepis na sukces?

Marcin Brosz: Po spadku wyselekcjonowaliśmy piłkarzy, którzy mieli dać największe szanse na odbudowę klubu. Obok nich zebraliśmy młodzież związaną z regionem. Na początku ci starsi mieli tworzyć zespół, a mniej doświadczeni rozwijać się przy nich, dojrzewać. Pamiętam, że w pierwszym meczu z Miedzą z młodych wyszli w składzie tylko Mateusz Kuchta i Marcin Urynowicz.

Co było momentem przełomowym, w którym zobaczył pan, że proporcje w drużynie zaczynają się zmieniać?

Marcin Brosz: Obóz w Słowenii po pół roku. Pierwszy zespół przegrał z NK Celje 0:2, a dzień wcześniej nasz teoretycznie słabszy skład pokonał 3:0 drużynę na podobnym poziomie, co Celje – NK Krško. I nie chodziło tylko o wynik, ale podejście, jakość gry, styl, rozgrywanie akcji. Było widać, że coś zaskoczyło.

ps6

Robert Lewandowski po raz trzeci królem strzelców Bundesligi i kilka innych tekstów z lig zagranicznych.

ps7

Przemysław Rudzki porównuje piłkarzy Premier League do bohaterów seriali.

(…) Zacznę, nie, nie od Manchesteru City, o którym później, lecz od Burnley, ponieważ to co zrobili The Clarets ociera się o kosmos, nic dziwnego, że przychodzi mi na myśl tylko jeden tytuł – „Stranger Things”. Przecież piłkarze Seana Dyche’a w brutalnym świecie Demogorgona, który tutaj jawi się pod postacią pieniędzy, nadprzyrodzonych sił przeciwników, przy własnych ograniczeniach, to oczywista metafora chłopców na bmx-ach z cudownej, netflixowej produkcji made in USA. 

Jose Mourinho, nie sposób go pominąć. Portugalczyk przed laty był jednym z moich ulubionych trenerów, ale z upływem lat zmienił się zdecydowanie na gorsze. Zgorzkniał, zaczął zaprzeczać samemu sobie, uważam jednak, że to wciąż postać zasługująca na wiele nagród, a porównałbym go do Dr. House’a. W końcu, jak głosi mój ulubiony portal filmowy Filmweb.pl w opisie serialu: „Grupa lekarzy na czele z charyzmatycznym, acz aspołecznym doktorem House’em diagnozuje nietypowe choroby, niejednokrotnie ratując życie pacjentom”. I myślę, że Mourinho, choć można mieć do niego dużo zastrzeżeń, naprawdę ratuje Manchester United. Albo inaczej: ratuje jak może po depresji, w jaką klub zapadł po odejściu sir Aleksa Fergusona. W kwestii rozgrywania swoich przeciwników, „mind games”, JM kojarzy mi się jednoznacznie z Frankiem Underwoodem z „House of Cards”, jednak z racji zarzutów, jakie stawiane są ostatnio Kevinowi Spacey’emu, byłoby to bardzo niekorzystne porównanie.

Jerzy Dudek żegna Arsenal Arsene’a Wengera.

(…) W maju lub czerwcu 2001 roku dostałem telefon z Londynu: „Hej, tu Arsene Wenger, zapraszam cię do siebie, do Arsenalu”. Dostałem zgodę szefów klubu, aby polecieć na rekonesans. To był dla mnie szok kulturowy, jak i sportowy. Nigdy wcześniej nie miałem styczności z „piłkarską Anglią”. Arsene dopiero rozpoczynał budowanie wielkich Kanonierów, ale już wtedy był bardzo szanowany. Kiedy jechałem z klubowym kierowcą z lotniska na Highbury, zostałem poinstruowany, że to nie żaden „pan Wenger”, tylko „pan Boss”. Na poprzednim obiekcie Arsenalu po raz pierwszy spotkałem Francuza. Pokazał mi boisko, szatnię, i rozmawialiśmy. W ciągu kilkunastu minut wyłożył mi, jaki jest plan zespołu, jak ma zostać wzmocniony, jak ma grać, jaka byłaby moja rola… Cóż, oczarował mnie.

Ale jeszcze większym szokiem był dla mnie przejazd do klubowego ośrodka. Tam też było czuć rękę Wengera. On, pochłonięty japońskimi sposobami zarządzania, poukładał bazę treningową w niesamowity sposób. Jedną z rzeczy, które mnie zaskoczyły, było podejście do obuwia. Wchodzisz do ośrodka, jest brama i wielka szafa z butami. Nie mogłeś wejść w butach „z ulicy”, w „normalnym” obuwiu. Albo kapcie, albo jakieś inne buty zmienne, albo zostawałeś w samych skarpetach. Inna sportowa kultura.

ps8

SUPER EXPRESS

W „SE” ligowe tematy i trochę typowego tabloidu (Wojciech Szczęsny będzie ojcem, Marina w ciąży).

se1se2

GAZETA WYBORCZA

Rafał Stec m.in. o tym, jakie mamy dziś bogactwo wyboru wśród napastników.

A teraz wyobraźcie sobie, że trener reprezentacji Polski powołuje na mundial następujących napastników: takiego, co to nawet w nędznej lidze szkockiej porządnie strzelał tylko przez jeden sezon; takiego, co to sobie zaraz nie poradzi w Racingu Santander; takiego, co to w barwach Wisły Płock zdobył siedem bramek. I jeszcze notorycznego drugoligowca.

To ćwiczenie dla młodszych kibiców, starsi nie muszą naprężać zwojów mózgowych, bo doskonale pamiętają, jaka ekipa kopała pod biało-czerwoną flagą na mundialu w 2006 roku – ostatnim, na który awansowaliśmy. Pamiętają, że w ataku miał rządzić Maciej Żurawski, którego zagraniczna karierka trwała rok, po niezłym starcie w Celticu Glasgow blado wyglądał i w greckiej Larisie, i w cypryjskiej Omonii. Że wspierał go Euzebiusz Smolarek, który potem tułał się po rozmaitych ligach katarskich, a sport rzucał przedwcześnie w Jagiellonii Białystok. Że za nimi czaił się rączy Ireneusz Jeleń, który galopował w średnim klubiku tzw. ekstraklasy. Że napadać przeciwników mieli jeszcze Paweł Brożek, który nie zdołał podbić nawet Trabzonsporu, oraz Grzegorz Rasiak – drągal zgrabny w ruchach jak wózek widłowy, bodaj najbardziej obśmiewany drewniak w dziejach naszego piłkarstwa, brutalnie odrzucany przez pierwszą ligę angielską. Bida, że aż piszczy.

Przepraszam – piszczało. Kiedy w piątek Adam Nawałka ogłaszał szeroką kadrę na mundial 2018, pomyślałem, że wyżej wymienieni nie pomieściliby się nawet w gronie 35 wyselekcjonowanych przez niego nazwisk. Ba, niektórych pominiętych przez trenera piłkarzy nosilibyśmy przed poprzednimi polskimi mistrzostwami świata na rękach, traktowalibyśmy ich jak gwiazdy!

gw1

Plus trochę piłkarskiego weekendu.

gw2

Fot. FotoPyk

Opublikowane 14.05.2018 10:06 przez

Przemysław Michalak

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 53
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Grandal
Grandal

Ostatnia kolejka będzie ciekawa. Nie wierzę, że Legia nie wywiezie punktu z Poznania. Tak samo nie daję wiary, że dla Jagiellonii z Wisłą będzie luźny spacerek.
Ciekawe czy Mazowsze wygrzmoci Wielkopolskę i Podlasie. 🙂

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Leon Kameleon
Leon Kameleon

juz wczoraj próbował załatwić Legię ale mu nie wyszło..

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

KanielOutis1
KanielOutis1

„Przecież drużyna jest załamana bramka Brożka w 100nej minuicie (miało być 96) i kartką Dilavera.” – jeśli tak jest, to Lech to jedna z większych zbieranin pizd w historii polskiej piłki. Poza tym, pewnie na Lecha to się wszyscy napinali, co nie?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

StryjekSylweriusz
StryjekSylweriusz

Naistotniejsze jest by spełnił się tytuł artykułu. „Lech zagra z nami jak o mistrzostwo”. Czyli tak jak z Jagą, gdzie przegrany odpadał z dalszego wyścigu. Dla mnie bomba 😀

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

GRAND_CHAMP
GRAND_CHAMP

Wracaj na lekcje kretynie, kolejnego debila w tym kraju nam nie trzeba

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

szybkiLopez
szybkiLopez

Tak ten co remisuje z realem wygrywa ze sportingiem i wychodzi z grupy, a ty możesz doświadczyć emocji na poziomie extraklasy gdyż na nic innego się nie załapiesz
p.s czujesz zapach mistrzowskiej Legi to wjeżdżasz na euro puchary dzbanie

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

szybkiLopez
szybkiLopez

Haha skoro cr7 i tzw bejl to rezerwy to Ok
Tak wchodzi do LE mogłeś to zobaczyć tylko w tv
Powiedz czy boli jak Legia w dupę pierdo….?
To dlatego te podszepty? Gwint już ci Legia zerwała?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Grandal
Grandal

Widać delikatny pajacyku, że masz przeczytane wszystkie pozycje harlequina.

technojezus
technojezus

Łudzisz się że ten najemniczy szrot będzie umierał za Lecha 😀 ?
Tam może dla kilku osób ten mecz jest ważny, reszta ma na niego wywalone.
Sezon skończony, puchary są więc po co się starać?

KUBA97
KUBA97

Mam wrażenie,że wygra Jagiellonia,ale Lech po meczu w Krk dostanie bęcki od Legii. Wojna w Poznaniu i mecz o puchary w Zabrzu/Białymstoku. Lech psychicznie jest na poziomie 16 drużyny a nie z pierwszej 3. A Wisła po meczu w Krk wie, że wszystko jest możliwe w tej lidze. Górnik nie odpuści,a Płock też pewnie tanio skóry nie sprzeda. Będzie się działo 🙂

Tekker
Tekker

Czyli zgodnie z logiką Ekstraklasy – Legia dostanie wpierdol od Lecha, a Jagiellonia zremisuje bezbramkowo z Wisłą Płock.

teka
teka

Taki scenariusz wydaje się być prawdopodobny, chociaż wolałbym aby wtedy o jedną bramkę to Jaga była lepsza.

HarryCallahan
HarryCallahan

Scenariusz w którym Legia zagra taką chałę jak z Jagą a Lech się cudownie odrodzi jest jak najbardziej realny i piszę to jako kibic Legii :/ Z drugiej strony Jagiellonia będąca w formie, może zawalić mecz z Wisłą – to je ekstraklasa, tego nie pomalujesz.

technojezus
technojezus

No tak, Lech który u siebie 3 ostatnie mecze dostał w dupsko, w tym z półrezerwami z Korony nagle zagra mecz na poziomie ligi mistrzów i rozkurwi Legię….
Bądźmy poważni.

Ulan
Ulan

hmmm coś mi się wydaje ze kibice Leach a już pracują nad motywacja zawodników, a ze Lech nie jest zły tak do szczętu pokazało parę meczy, ponadto 3 razy już przegrali, prawdopodobieństwo 4 wtopy jest mniejsze niestety. Mimo wczorajszego meczu wcale nie jestem pewien co się wydarzy w Poznaniu, zwłaszcza że wystarczy, odpowiednio gwizdać (wystarczy gwizdać każdy faul przeciw Legii, a odpuszczać przeciwnikom, Lech może kosić jak zborze w żniwa i nic, legionista dwa razy sfauluj i już wylatuje z boiska)

PRT
PRT

To jest Ekstraklasa, po jednej serii przychodzi inna, więc całkiem możliwe, że Lech zagra super mecz.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

HarryCallahan
HarryCallahan

Sorry ale Legia obecnie nie prezentuje formy na poziomie LM a mecze z Jagiellonią czy nawet wygrany z Wisłą P. to poziom środka tabeli. Lech z kolei zepnie dupę, jak to na Legię.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

whooyemooye
whooyemooye

Haha, tak się skurwił, a taki był fajny jako Kmicic.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

nieobiektywny
nieobiektywny

JB:Sądziłem, że masz nieco więcej pod deklem.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

nieobiektywny
nieobiektywny

JB:Wiesz co. Nie rób z siebie idiotki.
Dobrze wiesz, że to zdjęcie to gówno prawda.
Możesz nienawidzić człowieka za poglądy polityczne, ale nie oczerniaj go za to, czego nie zrobił.
Ps. Za tydzień świat będzie taki sam.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

nieobiektywny
nieobiektywny

Być może wszystko co piszesz to prawda.
Pogardzaj sobie kim chcesz.
Ale, do kurwy nędzy, nie nazywaj człowieka faszystą na podstawie stop-klatki wyciętej przez jakiegoś debila z TVP.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Macmon
Macmon

Niejeden tego dnia zamawiał 5 piw…

hh.jpg
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

KanielOutis1
KanielOutis1

To żyj, jakby nie było na świecie polskich polityków. Polecam.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Szczepek
Szczepek

Tak jak mówił Malarz Legia będzie wreszcie wypoczęta i powinno być dobrze. Mam tylko nadzieję, że nie wpadnie jakaś głupia czerwona kartka na poczatku meczu.

MaLk
MaLk

Legia będzie wreszcie wypoczęta, a Lech wreszcie bez presji gry o mistrzostwo. Zapowiada się ciekawy mecz.

shav0
shav0

Malarz się puszy jakby nie wiem co grali w tym roku. 11 porażek w sezonie chłopaku macie i dostaliście w dzban od potęg typu Nieciecza i Śląsk więc równie dobrze może to zrobić Lech. Ale że jest to Lech to pewnie tego nie zrobi. Mistrza prędzej wygra im Płock niż sami wygrają.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

StryjekSylweriusz
StryjekSylweriusz

Gdzie tam widzisz puszenie się? Szczerze to on w tej wypowiedzi daje Lechowi więcej szans na zwyciestwo niż niektórzy poznańscy kibice

Szczepek
Szczepek

Chyba nie znasz zasad. Mistrzem zostaje drużyna, która zdobędzie najwięcej punktów a punkty sa przyznawane druzynie, która wygra albo zremisuje mecz. Legia zdobyła do tej pory 67 punkty, wszystkie za mecze, w których brała udział. Żadnego nie dostała w prezencie od Wisły P.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Borubar
Borubar

Lech – Legia 1:1
Jagiellonia – Płock 2:3

Bartek Kiezun
Bartek Kiezun

Stec z pogardą o Żurawski, Jeleniu, Brożku i Rasiaku? Co to kurwa jest ten Stec? Rozpalka do grilla? Co za kurwa śmieć.

Włochy
29.11.2020

Napoli zagrało dziś dla Diego. Koncert Zielińskiego i spółki

Derby Słońca – tak określa się we Włoszech starcia Napoli z Romą. I chociaż parę dni temu słońce dla Neapolu i Argentyny schowało się za chmurami, to dziś na moment zza nich wyjrzało. Partenopei zagrali dziś dla Diego Maradony. Zagrał dla niego Lorenzo Insigne, który strzelił kapitalnego gola bezpośrednio z rzutu wolnego. Zagrał dla niego Fabian Ruiz, […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Co słychać u Grabary? Nic nowego, kolejny babol

Jeśli nie śledzicie kariery Kamila Grabary to mamy dla was newsa. Nadal nie jest bramkarzem Liverpoolu. To znaczy w teorii jest, tyle że w praktyce wylądował na kolejnym wypożyczeniu. Końcówka jego przygody w Huddersfield nie była zbyt udana, więc tym razem padło na powrót do znanych sobie okolic. Aarhus, duńska liga, w dodatku od początku […]
29.11.2020
Anglia
29.11.2020

Mourinho doskonale wie: nie możesz wygrać, to zremisuj

Gdy realizatorzy transmisji na „moment meczu” wybrali w przerwie niezbyt mocny strzał blisko środka bramki, wiedzieliśmy już doskonale – to widowisko dla koneserów. To było zresztą jedyne celne uderzenie Tottenhamu w całym spotkaniu, bo po przerwie Spurs skupili się na przeszkadzaniu gospodarzom. Ci również nie zagrali wielkiego meczu, więc niedzielny hit Premier League właściwie moglibyśmy […]
29.11.2020
WeszłoTV
29.11.2020

LIGA MINUS. Paczul, Kowal, Białek, Roki

Trochę niespodzianek, kilka sędziowskich kontrowersji, zwolnienie trenera. Działo się w Ekstraklasie, oj działo. Pogadamy sobie o tym w Lidze Minus. Zapraszamy. 
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Tak kradnie się punkty mistrzowi Polski

Legia Warszawa miała tego wieczoru momenty, kiedy wyglądała absolutnie kozacko. W pierwszej połowie był nawet taki wymowny obrazek, kiedy Czesław Michniewicz, upomniany przez sędziego Frankowskiego za zbyt impulsywną reakcję przy jakimś faulu, tylko ciepło się uśmiechnął i puścił zawadiackie oczko do arbitra z Torunia. Doskonale oddawało to klimat meczu Legii z Piastem. Mistrz Polski zaprezentował […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Pierwszy paździerz z udziałem Rakowa w tym sezonie, ale wygrany

W Ekstraklasie mało mamy rzeczy pewnych, ta liga nie znosi podpisywać się pod jakimikolwiek gwarancjami. Ktoś powie, że taki już jej urok i oczywiście sporo w tym racji, ale jednak są sytuacje, w których wolelibyśmy nie być zaskakiwani. Weźmy Raków Częstochowa. Gdy w tym sezonie na murawę wybiegali podopieczni Marka Papszuna, do tej pory w […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Drągowski broni karnego z Milanem. Polak znów najlepszy w Fiorentinie

Bartłomiej Drągowski opuścił ostatnie zgrupowanie reprezentacji – Fiorentina nie puściła piłkarzy ze względu na koronawirusa – ale to nie oznacza, że nie pracuje na poprawienie swojego statusu w kadrze. Łukasz Skorupski dobrze zaprezentował się z Ukrainą, ale jeśli „Drążek” będzie bronił tak, jak dzisiaj, nie da Jerzemu Brzęczkowi wyboru. „Jak dzisiaj”, czyli jak? Zobaczcie sami: […]
29.11.2020
Inne sporty
29.11.2020

GP Bahrajnu: wyścig w cieniu strasznego wypadku. Grosjean wyszedł z płomieni

Świat Formuły 1 czy też całego motosportu walczy z takimi sytuacjami od dawna, ale – niestety – wciąż nie jest w stanie ich wyeliminować. Podczas Grand Prix Bahrajnu doszło do przerażającego wypadku, który zapewne kilkanaście lat temu byłby równoznaczny ze śmiercią. Bolid, którym kierował Romain Grosjean, wpadł z olbrzymią siłą w barierki, w skutek czego […]
29.11.2020
Niemcy
29.11.2020

Słabiutki mecz, słabiutka Hertha, słabiutki Piątek

Bayer Leverkusen zremisował bezbramkowo z Herthą Berlin i tak naprawdę to jest najciekawsza wiadomość, jaką mamy wam do przekazania po tym spotkaniu. Gospodarze chcieli dziś wygrać, ale ewidentnie nie mieli na to sił. Gościom może i sił nie brakowało, ale chęci do odważnej gry już tak. Paździerz Ciężko się oglądało to spotkanie, bezbramkowy remis doskonale […]
29.11.2020
Anglia
29.11.2020

Klub „Wiek to tylko liczba” poszerzony o doskonałego Cavaniego!

To są naprawdę dobre chwile dla piłkarzy grubo po trzydziestce. Kiedyś postrzegani niemal za emerytów, dziś nadają ton najlepszym drużynom w najsilniejszych ligach. Zlatan Ibrahimović w pojedynkę podniósł Milan, Ronaldo czy Messi utrzymują topową formę, dzisiaj zaś do tego klubu w imponującym stylu dołączył Edinson Cavani. 33-letni Urugwajczyk wszedł na murawę przy stanie 0:2, ale […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Leo Messi oddaje hołd Diego Armando Maradonie

Historia zapisuje się w obrazkach. Wyjętych z ram czasów, włożonych w konteksty i przekształcających się w nieśmiertelne klisze. Tak tworzą się wielkie symbole. Najwyraźniej doskonale wie o tym Leo Messi – geniusz futbolu, mistrz małych gestów. Sposób, w jaki Argentyńczyk złożył hołd Diego Armando Maradonie, zapierał dech w piersiach. Abstrahujemy od całego natężenia przerzutów, podań, […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Piast ogra Legię, Mourinho znów triumfuje?

Nawet jeśli poniosła was sobota, niedziela wciąż ma kilka ciekawych opcji jeśli chodzi o futbol. Co więcej – gdyby wypad do sklepu (bo przecież nie do pubu) przyniósł wam zbyt duże i nieplanowane wydatki, jest szansa się odkuć i zgarnąć trochę pieniędzy u naszych kumpli z eWinner. To co, może mecz Legii z Piastem? Mogłoby […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

LIVE: 2:2 w Warszawie! Raków liderem

Korespondencyjny pojedynek najlepszych drużyn w lidze, gdzie Warta spróbuje zatrzymać Raków, a Piast spróbuje sypnąć piachem w tryby Legii. Bednarek, który zmierzy się na tle Manchesteru United, a także hitowe Chelsea – Tottenham. Jest mecz Barcelony, gra Milan, są występy Polaków rozsianych po całej Europie. Będziemy jak zwykle wszędzie tam, gdzie trzeba, i nie tylko. […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Troszkę lepszy rywal i już kłopot – Arka nie daje rady z Widzewem

Arka Gdynia złapała ostatnio trochę zwycięstw, ale jednak zwracało uwagę, że punktowała w starciach ze słabymi ekipami. Resovia, Zagłębie czy Sandecja to żadni herosi futbolu, używając sporego eufemizmu, bo przecież choćby ekipa z Nowego Sącza gnije na dnie tabeli, mimo że po meczu z ekipą Mamrota nieco wzięła się w garść. I teraz tak: wiadomo, […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Artur Skowronek i Wisła Kraków. Jaki to był związek?

381 dni wytrwał na stanowisku trenera Wisły Kraków Artur Skowronek. Bardzo intensywnych dni, bo w tym czasie zdążył rozegrać praktycznie pełny sezon ligowy. Wiadomo już, że celu postawionego przed nim na obecne rozgrywki nie spełni. Ale jaki jest jego bilans pracy w Krakowie? Co mu wyszło, a co niekoniecznie? Zrobiliśmy szybkie podsumowanie. Utrzymanie Wisły – […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Raków i problemy z dołem tabeli. Już nieaktualne?

Można stwierdzić pół żartem, że Raków cieszył się w zeszłym sezonie, iż sam jest jednym z beniaminków. Bo to oznaczało, że musiał mierzyć się z tylko jednym ligowym świeżakiem. I miał z nim – tak samo jak z innymi drużynami, które „walczyły o spadek” – niespodziewane ciężary. Bilans z Lechią? Dwa zwycięstwa. Ze Śląskiem? Cztery punkty. […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Kartki, zakłady o kawę i patyczkowate nogi, czyli jaki jest Filip Mladenović?

„Widząc go na co dzień, nigdy nie powiedziałbyś, że będzie tak impulsywny na boisku. Że będzie machał rękoma. Gestykulował. Krzyczał. Wyzywał pod nosem, tak jak on przeważnie „piczkuje”. Nie daje sobie w kaszę dmuchać”. „Nieprzypadkowo na pożegnaniu trener Stokowiec pokazał mu czerwoną kartkę. Szyderka leciała, śmialiśmy się z tego wszystkiego. Zakładaliśmy się nawet o kawę, […]
29.11.2020
Anglia
29.11.2020

Jak mocny byłby klub London FC?

Londyn – jedno z najbardziej futbolowych miast na Ziemi, a być może nawet zasługujące na pozycję numer jeden w takim zestawieniu. W stolicy Anglii funkcjonują przecież dziesiątki mniejszych i większych klubów piłkarskich, w tym kilka globalnych potęg, cieszących się zainteresowaniem milionów kibiców na całym świecie. Dzisiaj postanowiliśmy zastanowić się, jak mogłaby wyglądać w sezonie 2020/21 […]
29.11.2020