post Avatar

Opublikowane 11.01.2018 10:39 przez

Kamil Gapinski

W 83. Plebiscycie PS na najlepszego sportowca Polski zajął wysokie, szóste miejsce. Spotkaliśmy się z nim tuż przed całą imprezą, na którą przyjechał do Warszawy w sobotę po południu, dlatego nasza rozmowa nie była niestety tak długa, jakbyśmy chcieli – trwała 35 minut. Mimo to spróbowaliśmy wycisnąć z niego jak najwięcej ciekawych informacji. Co łączy żużlowców z gladiatorami? Kogo nie odwiedził w szpitalu, bo zabrakło mu odwagi? W jakich sytuacjach dwukrotnie otarł się o śmierć? Dlaczego Laska z „Chłopaki nie płaczą” byłby z niego zadowolony? W jakiej dyscyplinie ustanowił rekord, który przetrwał w gimnazjum 10 lat? Skąd się wzięła fascynacja muzyką klasyczną? Jakie dowcipy robią sobie żużlowcy w parku maszyn? Kto z jego bliskich tańczył moonwalk? Zapraszamy do lektury rozmowy z wicemistrzem świata, Patrykiem Dudkiem.

Czy żużlowiec musi być ryzykantem, żeby dobrze jeździć?

Odpowiem tak: nasz sport to nie są szachy. Każda pomyłka na żużlu grozi śmiercią, wszyscy, którzy startują, są świadomi, że mogą kiedyś nie wrócić z toru do domu. Jesteśmy trochę jak gladiatorzy, którzy wychodzili na arenę i walczyli na maksa. Jeden dobry ruch i taki wojownik mógł ponieść całą publikę. Jeden zły i było po nim.

Piłkarz ręczny Artur Siódmiak powiedział mi kiedyś, że jesteście najodważniejszymi sportowcami, jakich zna.

Uważam, że przedstawiciele każdej dyscypliny ryzykują zdrowiem. Przecież jak jesteś piłkarzem to ktoś może cię brutalnie sfaulować i złamać nogę. Natomiast na pewno nasz sport jest o tyle specyficzny, że jeździmy bez hamulców i biegów, to automatycznie otwiera oczy ludziom i robi na nich wrażenie. 

Jedną z najsmutniejszych żużlowych historii ostatnich lat jest wypadek Darcy’ego Warda. Znakomity Australijczyk jest po nim sparaliżowany. Ty brałeś udział w wyścigu, w którym doszło do tragedii. Ta sytuacja musiała na tobie zrobić wrażenie.

To prawda, chociaż czułbym się gorzej, gdybym to ja był gościem, który w niego wjechał. Po samym wypadku nie byłem w szoku, bo nikt z nas w sumie nie wiedział co dokładnie się stało, na ile poważny jest to uraz. Lekarze nie mogą o tym mówić bezpośrednio po danym biegu, więc o stanie Darcy’ego dowiedzieliśmy się dopiero kilka godzin później. I wtedy faktycznie zrobiło mi się smutno.

Chciałeś odwiedzić Australijczyka po tej tragedii, ale jak sam przyznajesz zabrakło ci odwagi, żeby wejść do sali, w której leżał.

Miałem wtedy nogi jak z waty. Myślałem o tym, że nie wiem, co mu powiedzieć. No bo w sumie co mądrego można przekazać komuś, kto jest w tak ciężkim stanie? Przecież nie zagadnę go „Siema, co tam?”. Cokolwiek nie powiesz, zabrzmi głupio. Wiem też, jak czuje się człowiek na mocnych lekach przeciwbólowych, taki ktoś nie do końca kontaktuje, więc nie sądzę, że Ward zapamiętałby tę wizytę. Ja byłem wtedy w szpitalu, ale po prostu nie dałem rady przekroczyć progu pokoju.

Darcy otarł się wtedy o śmierci, tobie też to się zdarzyło, i to dwukrotnie.

Pierwszy groźny wypadek zaliczyłem, gdy miałem 17 lat. Jechałem na czele biegu i akurat spadł mi łańcuch. Przewróciłem się i w tym momencie najechał na mnie kolega. Po jakimś czasie miałem problem z łydką, bardzo mnie bolała, nie mogłem chodzić. Pewnej nocy dostałem takiego ataku bólu, że trzeba było pojechać do szpitala. Usłyszałem tam, że mam zakrzepicę, na którą zmarła Kamila Skolimowska, zresztą w tym samym roku, w którym cała sytuacja miała miejsce. Potem doznałem ataku, w trakcie którego się dusiłem. Dziwne uczucie, klatka piersiowa mi się zapadała, na szczęście udało mi się zwymiotować, co pewnie uratowało mi życie.

Druga sytuacja miała miejsce w Gorzowie Wielkopolskim. Upadłem podczas biegu, potem delikatnie bolały mnie żebra. Okazało się, że moja wątroba jest zalana krwią na odcinku kilkunastu centymetrów. Sytuacja była krytyczna, ale udało mi się z niej wyjść, więc ciągle mogę napić się drinka (śmiech).

Jak po takich traumach wrócić do ścigania?

Szczerze to nie mam z tym problemu. Uważam, że dobrzy sportowcy są w stanie się odciąć od przeszłości i robić swoje. Ja uwielbiam rywalizować pod presją, piętnaste biegi należą do moich ulubionych.

Miałeś kiedyś do kogoś pretensje, że jechał za ostro?

Zdarzyło mi się to chyba tylko raz, za juniora we Wrocławiu, w dodatku gdzieś w internecie jest zdjęcie z tego wydarzenia. Jakiś gość zajechał mi drogę, wywróciłem się, ale lecąc w powietrzu zdążyłem mu pokazać fucka (śmiech). Poza tym przypadkiem nie miałem pretensji do innych żużlowców, głównie dlatego, że przeważnie staram się jechać z przodu, jako ten pierwszy. Jeśli jesteś najszybszy, styl jazdy rywali za twoimi plecami nie ma większego znaczenia.

Spotkałem się z opinią, że wyginasz się na motocyklu niczym gimnastyk artystyczny.

Mam taki styl jazdy, bo uznałem, że warto się czymś w życiu wyróżniać. Na świecie mało jest osób, które są jakieś, mają własny znak rozpoznawczy. Ja go wykreowałem, chociaż im jestem starszy, tym bardziej widzę, że mój sposób jazdy jest fajny pod zdjęcia, ale nie zawsze korzystny jeśli chodzi o szybkość. Staram się więc ograniczać to wyginanie, jednak na pewno go nie zaprzestanę. Trzeba robić show, żeby zachęcić ludzi do przychodzenia na stadiony!

W uzyskaniu gibkości na motocyklu pomogło ci trenowanie breakdancu?

Nie tylko. Jako młody chłopak uprawiałem kilka dyscyplin, to pozwoliło mi się rozwinąć. A jeśli chodzi o break – ćwiczyłem ten taniec bodajże jako 14 latek. Coś tam umiałem – kręciłem bary, stawałem na rękach, fajnie to wspominam. Chciałem to jakoś wkręcić w żużel, ale okazało się, że nie jest to takie proste.

Jako dzieciak byłeś też niezłym skoczkiem w dal.

To prawda, ale ostatnio dowiedziałem się, że ktoś pobił mój rekord gimnazjum, który przetrwał 10 lat. Skoczyłem 5.75, uważam, że to nie lada wyczyn jak na młodego chłopaka.

Myślałeś wtedy, żeby uprawiać inny sport niż żużel?

Tak. Moi kumple – Bartek Zmarzlik, bracia Pawliccy czy Maciej Janowski – zaczęli przygodę z motocyklami w wieku 11-12 lat, czyli bardzo szybko. Ja rozpocząłem treningi, gdy miałem 15. Przez wakacje nauczyłem się jeździć, jako szesnastolatek zdałem licencję i tak zaczęła się moja kariera. Może gdybym zaczął tak wcześnie, jak oni, lepiej panowałbym nad motocyklem? Czuję, że w tym elemencie mam braki, ale generalnie cały czas się uczę. Najważniejsze, że odpowiedziałem sobie na pytanie „co chcesz w życiu robić?’ i zacząłem to robić, Laska z filmu „Chłopaki nie płaczą” byłby ze mnie zadowolony!

26169574_1571288159574294_7226089695773511304_n

Miałeś o tyle łatwiejsze wejście w żużel, że twój tata również uprawiał ten sport.

To prawda z drugiej strony powiedział mi jasno, że jeśli w ciągu dwóch lat nie zrobię dużego progresu, to wycofujemy się z toru, ponieważ jest to dla nas za drogi sport. Nie czułem wtedy presji, po prostu uznałem, że stawia przede mną zadanie, które muszę wykonać. Udało się.

Często podkreślasz, że jesteś odporny na stres. Czułeś go podczas ostatniego Grand Prix w Australii, gdzie przyklepałeś tytuł wicemistrza świata?

Tak, ale tylko wtedy, gdy trzeba było udzielać wywiadów po angielsku. Świadomość, że jestem live i muszę mówić w obcym języku była dla mnie dosyć denerwująca. A co do presji sportowej? Nie miałem jej, serio. Nie zrobiłem też niczego szalonego, by oblać swój sukces. Najbardziej zwariowana po wszystkim była podróż samolotem, która trwała 21 godzin.

Przeważnie jednak wolisz podróżować busem.

Między marcem a październikiem robimy nim mniej więcej 40 000 km, a więc teoretycznie okrążamy Ziemię. Lubię tę formę podróży, bo w busie dobrze mi się odpoczywa. Łóżka są zainstalowane nad motocyklami, nie mam problemu z tym, żeby przespać w takim miejscu całą noc. A moje tempo startów faktycznie jest czasem szalone. Miałem taki miesiąc, w którym zaliczyłem dziewiętnaście występów! Pod koniec tego maratonu nie czułem jednak wielkiego zniechęcenia. Mały kryzys tak, ale generalnie to ja mam olbrzymi głód wygrania każdego biegu, w którym startuje, bez względy na rangę zawodów.

Słyszałem, że jako młody chłopak najlepsze starty zaliczałeś tuż po imprezach.

Cholera, gdy czytałem Weszło zawsze podobało mi się to, jak dobrze jesteście przygotowani do wywiadów. Bałem się, że i ty wyciągniesz jakąś historię z głębokiej przeszłości i proszę, zrobiłeś to.

To było tak: pierwsze mistrzostwo Polski juniorów i finał Brązowego Kasku wygrywałem tuż po imprezie nad jeziorem. Wyglądało to tak, że rodzice przyjeżdżali po mnie po drodze do Leszna, ja zajmowałem pierwsze miejsca w tych turniejach, a potem wracałem do znajomych nad wodę, żeby dalej balować, tym razem świętować swoje sukcesy.

22853107_1504461082923669_5722168222507260233_n

Czy w parku maszyn robicie sobie takie dowcipy, jak piłkarze w szatni?

Zdarza się, chociaż o najbardziej hardcorowym naprawdę nie mogę ci powiedzieć, sorry. Za to przypominam sobie inny żart, czasem powtarzany w naszych kręgach. Gdy jeden z zawodników szedł do łazienki, inny… brał gaśnicę, po czym atakował go strumieniem piany przez te okrągłe dziurki, które są na dole drzwi w WC.

Szefową Teamu Dudek jest twoja mama?

Od stron medialnej – tak. Zgarnia na klatę wszystkie negatywne komentarze, osłania mnie przed hejtem. Kiedyś ówczesny prezes Falubazu Robert Dowhan zażartował publicznie, że mama twardo negocjowała każdą złotówkę kontraktu dla mnie. Ludzie wzięli to na poważnie i bywali dla niej nieprzyjemni w internecie, od tego zaczęły się negatywne opinie pod jej adresem, oczywiście całkowicie niezasłużone. Prawda jest taka, że kwestie finansowe zawsze negocjuję wraz z tatą. Niektórzy żużlowcy mają menedżerów tak jak piłkarze, ale akurat ja nie należę do tego grona.

Mama bywa też twoim kierowcą.

Jest szykowana na czarną godzinę, kiedy nie ma mnie kto zawieźć. Potrafi wcisnąć gaz na przykład na niemieckiej autostradzie i dowieźć mnie z jednych zawodów na drugie na czas.

Jak już wspominaliśmy, twój tata Sławomir również był żużlowcem. W internecie można znaleźć filmik, na którym po zawodach… tańczy moonwalk, niczym Michael Jackson.

Za młodu był niezłym wariatem! Włosy w stylu czeskiego piłkarza, papieros w ustach i ten taniec, ciekawie to razem wygląda, fajnie, że zachowało się na Youtube. Teraz urósł mu brzuch, więc się trochę uspokoił, pewnie dlatego, że zmniejszył mu się zakres ruchu. A tak serio – nadal jet bardzo pozytywną osobą. Oczywiście zdarza nam się kłócić, głównie o to, jak jechałem albo o ustawienie sprzętu. Ale mamy też taką zasadę: co dzieje się w parku maszyn, to w nim zostaje. Nawet jeśli tam rzucimy do siebie jakimś ostrzejszym tekstem, to po zawodach od razu o tym zapominamy.

20993044_1447454925290952_816195784327280806_n

Kiedy o tobie czytałem przed naszym spotkaniem, zaskoczyło mnie, że twoja dziewczyna jest skrzypaczką. Jak żyje się z artystką?

Super, chociaż oczywiście nie widzimy się tak często, jakbyśmy chcieli. Jak już mówiłem – mam sporo wyjazdów, z kolei Kasia grywa często w weekendy koncerty. Poza tym mieszka w Poznaniu. Stracony czas staramy się nadrabiać w wakacje.

Jak się poznaliście?

Kojarzyliśmy się z Zielonej Góry z widzenia, mieliśmy wspólnych znajomych, więc przez nich. Kasia wcześniej wiedziała, że jestem żużlowcem, ale nie interesowała się szczególnie tym sportem. Teraz poczyniła postępy, poznaje już poszczególnych zawodników, zdarza jej się pojechać ze mną na zawody, więc jest nieźle. Jesteśmy razem już piąty rok, czujemy się szczęśliwi.

Wasza miłość bywa wystawiona na próbę, gdy Kasia godzinami ćwiczy, a ty musisz tego słuchać?

Nie, bo ja bardzo lubię dźwięk skrzypiec. I w ogóle jakoś tak spodobała mi się muzyka klasyczna. Niedawno poprosiłem ją, by zagrała z kolegą na imprezie dla sponsorów, wyszło naprawdę fajnie, w repertuarze znalazły się naprawdę różne kawałki, m.in. rockowe.

Jeszcze przed tą imprezą spotkała cię bardzo miła niespodzianka ze strony fanów z Zielonej Góry.

Po zdobyciu wicemistrzostwa świata około setka kibiców czekała na mnie do późna w nocy na mrozie na stadionie Falubazu. Naprawdę to szanuję, kiedy wyszedłem z limuzyny, to już po chwili czułem się przemarznięty na maksa, a oni stali tam dobrych kilkadziesiąt minut. Nie płakałem ze wzruszenia, ale na pewno serce mocniej mi zabiło. Fajnie, że jestem ważny dla zielonogórskich fanów, w kolejnym sezonie postaram się odwdzięczyć im za to zaufanie jeszcze lepszą jazdą.

ROZMAWIAŁ KAMIL GAPIŃSKI

Fot. Facebook Patryka Dudka, Falubaz Zielona Góra

Opublikowane 11.01.2018 10:39 przez

Kamil Gapinski

Liczba komentarzy: 12
Subscribe
Powiadom o
guest
12 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
pancerek
pancerek (@pancerek)
3 lat temu

Bardzo fajna rozmowa 🙂 żużel zawsze na propsie!

PawelGRZ
PawelGRZ (@pawelgrz)
3 lat temu

Dobry wywiad, acz zabrakło mi jednego pytania, mianowicie o zawieszenie za doping parę lat temu.

egzekutor_77
egzekutor_77 (@egzekutor_77)
3 lat temu
Reply to  PawelGRZ

Było naprawdę takie coś? I Gapa nie zapytał? No sorry panie dziennikarz, ale w takim razie ch** nie reporter z ciebie :/ Wywiad ciekawy, żużel lata mi koło ch**a i nie wiem skąd w ogóle taka podnieta tym sportem, aczkolwiek przeczytałem z zainteresowaniem. Pominąć tak istotną sprawę w karierze przepytywanego, to … no nie mam odniesienia :/ Wstyd jak ch** panie Gapiński.

PawelGRZ
PawelGRZ (@pawelgrz)
3 lat temu
Reply to  egzekutor_77

Ano. Trzy lata temu startował pod wpływem metyloheksanaminy i był za to na rok zdyskwalifikowany.

Radek
Radek (@radek)
3 lat temu

Fajny wywiad, dzięki! 🙂
Myślę, że w stylu Weszło dobry byłby wywiad na temat żużla z p. Witoldem Skrzydlewskim albo z p. Tadeuszem Zdunkiem 🙂

PawelGRZ
PawelGRZ (@pawelgrz)
3 lat temu
Reply to  Radek

Pan Władysław Komarnicki, albo Marian Maślanka też by idealnie się wpasowali.

Mixu
Mixu (@mix3r1)
3 lat temu

Możecie dawać więcej żużla na Weszło.

blazej przybylowicz
blazej przybylowicz (@blazej-przybylowicz)
3 lat temu

bardzo fajny wywiad.

Czyżby Kamil Gapinski podpisał się pod cudzym wywiadem? 😉

krawiczek.cwelusiu
krawiczek.cwelusiu (@krawiczek-cwelusiu)
3 lat temu

zwykle bylo na odwrot, wymyslal sobie pseudonimy – jak wywiad z kobietą to Paweł Drągal, jak o boksie to Jan Cios, czasem jako Rafał Bieńkowski itd.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin (@fc-bazuka-bolencin)
3 lat temu

Na żużlu się nie znam (ostatni wyścig czy mecz obejrzałem jeszcze chyba wtedy jak Andrzej Huszcza był młodym obiecującym żużlowcem), dlatego pozostałem na wnikliwym przeglądaniu zdjęcia nad artykułem 🙂

Pan sędzia Jaskóła
Pan sędzia Jaskóła (@cibor_78)
3 lat temu

Moim zdaniem w nowej formule Weszło, Stano zamiast brnąć w e-sporty powinien właśnie postawić na żużel, który ma naprawdę zajebistą popularność w naszym kraju.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin (@fc-bazuka-bolencin)
3 lat temu

Od e-sportu to chyba wszystko byłoby lepsze, nawet relacje z dartów, golfa czy snookera.
Niestety, chcemy czy nie, to tałatajstwo zaczyna się coraz bardziej rozwijać (zwłaszcza wielkie zainteresowanie wśród ludzi urodzonych po ok. 95 roku), więc i sponsorzy brną do tego i się podpinają pod ten projekt, czując że to może być dla nich dobra reklama.

Niemcy
25.01.2021

Wielkie tradycje i jeszcze większe problemy historycznych potęg niemieckiego futbolu

Mają mnóstwo kibiców, rozsianych po wielu zakątkach kraju, albo i całej Europy. Stoi za nimi wielka historia. Często także wielkie pieniądze, choć niekoniecznie rozporządzają nimi rozsądni ludzie. A jednak słynne niemieckie kluby w ostatnich latach notują mnóstwo bolesnych wpadek. Z najwyższym poziomem rozgrywek pożegnał się Hamburger SV, przez niekończące się zawirowania przechodzi FC Koeln, w […]
25.01.2021
Weszło
25.01.2021

Perełki w wagonach z piłkarzami. XI dekady Lechii

O ile w pierwszej dekadzie XXI wieku Lechia Gdańsk walczyła o odbudowanie się i powrót na najwyższy poziom, o tyle w minionym dziesięcioleciu ugruntowała swoją pozycję w Ekstraklasie. Raz była o gola od mistrzostwa Polski, lecz skończyła na czwartym miejscu. Innym razem zimowała na czele tabeli, lecz roztrwoniła przewagę i zgarnęła brązowy medal. Zdobyła za […]
25.01.2021
Weszło
25.01.2021

STRANIERI. Asysta Listkowskiego, wywalczony karny Michalaka, poprzeczka Płachety

O kolejnym golu Roberta Lewandowskiego, obronionym rzucie karnym Rafała Gikiewicza, debiucie Arkadiusza Milika w Marsylii, popisach Wojciecha Szczęsnego i Łukasza Skorupskiego czy wygranej Jana Bednarka i spółki z Arsenalem pisaliśmy w osobnych tekstach. Co jeszcze godnego uwagi wydarzyło się w miniony weekend z udziałem naszych rodaków? Nie po raz pierwszy w tym sezonie tureckiej ekstraklasy […]
25.01.2021
Weszło
25.01.2021

Czy jakikolwiek polski trener może w tej chwili dotrzeć do reprezentantów i zdobyć u nich autorytet?

W poniedziałkowej prasie dalsze echa zmiany selekcjonera. Komentują ją m.in. Dariusz Dziekanowski i Marek Jóźwiak, są kulisy medialnej gry Zbigniewa Bońka, a Łukasz Olkowicz zastanawia się, czy dziś jakikolwiek polski trener mógłby zyskać autorytet u największych gwiazd reprezentacji.  PRZEGLĄD SPORTOWY Dariusz Dziekanowski komentuje zmianę selekcjonera. (…) Wracając do kwestii dymisji Jerzego Brzęczka. Prezes Boniek starał […]
25.01.2021
Niemcy
25.01.2021

Kozacy, ale tylko na niemieckim podwórku

Nie ma jednego złotego środka na prawidłową adaptację piłkarza w nowym środowisku. Z kolei istnieje dość popularna teoria, że jeśli zawodnik jest w dobrej formie, to nie będzie potrzebował zbyt wiele czasu, by w pełni zaprezentować swoje umiejętności. Przecież sporo było takich przypadków, że dany gracz praktycznie prosto z lotniska wskakiwał do grania i nie […]
25.01.2021
Hiszpania
25.01.2021

Atletico spełniło obowiązek lidera. Suarez i spółka nie zwalniają tempa

Wczoraj Real rozszarpał Deportivo Alaves. Z kolei dziś Barcelona spokojnie pokonała Elche. W takim razie, znając pokrętną logikę futbolu, istniało duże prawdopodobieństwo, że Atletico Madryt drugi raz w tym sezonie straci u siebie punkty. Na dodatek podejmowało Valencię, która mimo iż znajduje się w ogromnym kryzysie, potrafi spiąć się na najsilniejszych rywali. Ostatecznie ekipa Diego […]
25.01.2021
Anglia
24.01.2021

Czyli mecze Manchesteru United z Liverpoolem jednak mogą być ciekawe

Ten mecz był niczym film „Źle się dzieje w El Royale”. Nie był filmem Quentina Tarantino, ale stanowił nawiązanie do jego najlepszych czasów. Dzisiaj też po boisku nie biegali Paul Scholes i Steven Gerrard, lecz zdecydowanie nie mamy na co narzekać. Były fajerwerki, były wybuchy, jakbyśmy chcieli jechać do muzeum lotnictwa, to byśmy pewnie pojechali.  […]
24.01.2021
Weszło FM
24.01.2021

Poniedziałek w Weszło FM: Polska vs Niemcy na MŚ szczypiornistów, handballowy Hejt Park

Jutro na antenie radia Weszło FM dominować będzie piłka ręczna, wszak biało-czerwoni zagrają z Niemcami, ale kibice innych sportów nie będą zawiedzeni – bo pojawią się także premierowe wydania „Super Serii”, „Run Forest” czy „Football, Bloody Hell”. Szczegóły poniżej: 07:00 – 10:00 – „Dwójka bez Sternika” – w porannej audycji będziemy chcieli uczcić Dzień Gracza […]
24.01.2021
Weszło
24.01.2021

QUIZ LIVE: ŁÓDŹ KONTRA RESZTA ŚWIATA


24.01.2021
Hiszpania
24.01.2021

Elche było bardzo wyrozumiałe dla zmęczonej i osłabionej Barcelony

Dość wymowne było ujęcie kamery, które telewizja pokazała widzom około 50. minuty starcia Elche z Barceloną. Ronald Koeman stał zasępiony przy ławce rezerwowych i ze znużeniem zerkał na swój zegarek. Z jednej strony – nie dziwimy się, że oglądanie tego spotkania wizualnie dyskusyjnego przyprawiało o senność. Ale z drugiej – Holender być może wtedy odliczał […]
24.01.2021
Weszło
24.01.2021

Nuda na robocie – kolejny rekord Lewandowskiego

Być może dla wielu z was będzie to swego rodzaju science-fiction, ale są rekordy – poza tym Gerda Müllera rzecz jasna – których jeszcze nie pobił Robert Lewandowski. To znaczy… jest ich coraz mniej. Dziś złamał kolejną barierę. Został pierwszym piłkarzem w historii Bundesligi, który strzelił gola w ośmiu meczach wyjazdowych z rzędu. Arminia Bielefeld. […]
24.01.2021
Weszło
24.01.2021

Napoli pomyliło maraton ze sprintem. 10 sekund i po drużynie!

Dokładnie 8 sekund zajęło Napoli zdobycie bramki podczas wyjazdowego meczu z Hellas Verona. Jak obliczy każdy wytrawny matematyk – utrzymując tempo strzelania jednej bramki co 10 sekund, mecz powinien się zakończyć zwycięstwem gości w rozmiarze około 540 do zera. O dziwo – tak się nie stało. Co dziwi jeszcze mocniej – neapolitańczycy tak naprawdę po […]
24.01.2021
Włochy
24.01.2021

Hołd dla polskiej szkoły bramkarzy na włoskiej ziemi

Wojciech Szczęsny plasuje się w ścisłej czołówce bramkarzy świata. Może w trójce, może w piątce, trudno to zmierzyć. Na pewno to top topów i jest to jasne jak słońce na niebie podczas bezchmurnego dnia. I w sumie za rzadko to doceniamy. A wpływ jaki ma na Juventus jest serio olbrzymi. Kilka interwencji w meczu z […]
24.01.2021
Weszło
24.01.2021

Piątek będzie miał nowego trenera. Dziesiątego od czasu wyjazdu za granicę

Gdy Krzysztof Piątek wyjeżdżał z polskiej ligi, pewnie miał świadomość, że pozna wiele nowych osób. To normalne przy zmianie środowiska, a dla niektórych ludzi pewnie i ekscytujące. Natomiast Piątek chyba wolałby te nowe znajomości… ograniczyć. Niedługo bowiem będzie problem, by jego wszystkich zagranicznych trenerów zmieścić do jednego autobusu. Piszemy o tym, bo Hertha Berlin poinformowała, […]
24.01.2021
Weszło
24.01.2021

Nowy selekcjoner kotem w worku? To nie nowość

Dobrzy selekcjonerzy nie zawsze rodzą się z wielkich sukcesów trenerskich. To teza, z którą polecamy oswoić się kibicom z marszu strzelającym do Paulo Sousy. Jasne, kariera Portugalczyka do rewelacyjnych nie należy, ot, mamy do czynienia ze szkoleniowcem, który jednym butem potrafił namalować sukces, by za chwilę drugim zostawić ślad porażki. Mówimy również o człowieku bez […]
24.01.2021
Anglia
24.01.2021

Harvey Elliott – dzieciak, który może zbawić Liverpool

Od czasów Raheema Sterlinga Liverpool nie wychował piłkarsko żadnego elektryzującego publikę zawodnika. Dojrzewali obrońcy, dojrzewali pomocnicy, ale gracze stricte ofensywni zawsze byli owocami czyjeś pracy. Wydaje się jednak, że niedługo nadejdzie kres tej pięcioletniej posuchy. W 2019 roku na boiskach Premier League zadebiutował Harvey Elliott. Wszedł na dwie minuty w starciu Fulham z Wolverhampton Wanderers, […]
24.01.2021
Weszło
24.01.2021

Lewandowski po rekord, United po awans

Niedziela dla fanów piłki nożnej zapowiada się kapitalnie. Przed nami dwa szlagierowe pojedynki – Schalke kontra Bayern oraz Liverpool kontra Manchester United. Jedni walczą o ligowe punkty, drudzy o awans w Pucharze Anglii. Sprawdziliśmy więc ofertę naszych kumpli, żeby wiedzieć, co warto dziś obstawić i mamy dla was kilka podpowiedzi. Schalke 04 Gelsenkirchen – Bayern […]
24.01.2021
Weszło
24.01.2021

Nigdy nie trenowałem tak ciężko jak u Hyballi. To zaprocentuje w meczach

– Każdy trener ma swoją taktykę i pomysł na grę. Trener Hyballa ma swój. I w tej taktyce, niestety, trzeba bardzo dużo biegać. Możemy sobie pomóc tym, że będziemy zasuwać na treningach, robić na nich dużo kilometrów i będzie wysoka intensywność. To wszystko, czego trener wymaga od nas, ma swoją przekładnię. Jeśli robimy na treningu […]
24.01.2021