post
Avatar

Opublikowane 18.12.2017 17:32 przez

redakcja

Ile razy stwierdziliście, że w piłce nożnej widzieliście już wszystko? Stawiam dolary przeciwko orzechom, iż na pewno po sezonie 2015/16, kiedy to Claudio Ranieri i jego Lisy zdobyli mistrzostwo Anglii. – Historia Leicesteru raczej się nie powtórzy, ale na pewno pozwala ona marzyć – mówił niedawno Sean Dyche, menedżer Burnley, który również zaczął wcielać sny w życie. The Clarets znudziła się piłkarska klasa robotnicza, wprosili się więc do elitarnego towarzystwa, dobrze się bawią i nie zamierzają wychodzić.

 Wypracowana niespodzianka

Jesteśmy niemal na półmetku rozgrywek, a notują oni najlepsze wyniki od kiedy istnieje Premier League, ogólnie zaś od 1960 roku, kiedy to sięgnęli po mistrzostwo. Powtórki sprzed 57 lat na pewno nie uświadczymy, ale i tak ich rezultaty budzą respekt, zwłaszcza gdy spojrzy się w terminarz:

  1. kolejka – Chelsea 2:3 Burnley
  2. Tottenham 1:1 Burnley
  3. Liverpool 1:1 Burnley

Do tego dorzucamy regularne punktowanie z drużynami o nieco mniejszych ambicjach (Palace, Everton, Newcastle…) i mamy przepis na sukces.

Wyjazdowe zdobycze punktowe to zresztą największa różnica pomiędzy tym a poprzednim sezonem w wykonaniu podopiecznych Dyche’a. Turf Moor było ich twierdzą, ale kiedy ruszali z krucjatą na cudze boiska, regularnie zbierali oklep. Na tarczy wracali z 14 na 19 możliwych wypraw.

Równorzędną walkę Burnley z Arsenalem, Liverpoolem i Tottenhamem o miejsce w europejskich pucharach tym bardziej należy rozpatrywać w kategorii niespodzianki. Spodziewano się, iż The Clarets będą raczej walczyć o utrzymanie niż laury przeznaczone dla możnych. Całe szczęście jednak, że w kontekście niespodzianki nie piszę o niej po angielsku, bo szkoleniowiec ekipy z Turf Moor mógłby się za to określenie obrazić, może nawet całkiem słusznie. On wyznaje bowiem kult pracy. – Jeśli masz do umycia podłogę, zrób to tak, aby została najczystszą podłogą na świecie – definiował swoje podejście w The Telegraph.

Dyche jako uznana marka

Inne motto, którym kieruje się Dyche, brzmi: „maksymalny wysiłek to minimalne wymagania”. To jednak sprawia, iż musi umieć utrzymać wysoką motywację w zespole. Jak przekonać piłkarza, by w zimny, deszczowy wieczór w Stoke nie szukał wymówek niczym Piotr Ćwielong, tylko z chęcią jeździł na tyłku? – Zawsze powtarzam moim zawodnikom: „nieważne co cię napędza, ale cokolwiek to jest, skorzystaj z tego. Kochasz pieniądze? Postaraj się o nie. Nie umiesz przegrywać? Walcz, by zwyciężyć. Sława? Piękna kobieta? Nowe auto? Działaj!” Jeśli zrozumiesz co jest twoją motywacją i wykorzystasz ją na korzyść swoją oraz drużyny, wtedy będę szczęśliwy – opisywał szkoleniowiec.

– Moim narkotykiem zawsze było wygrywanie – odpowiadał z kolei sam sobie. W tym roku ma znacznie więcej okazji, by zaspokajać nałóg, choć złośliwi i tak powiedzą, że Burnley gra piłkę, by przeszkadzać rywalom. Wielu myli jednak antyfutbol z taktyczną, defensywną solidnością i pragmatyzmem. Zwolennicy Dyche’a twierdzą natomiast, iż pracuje on tak, by na boisku jak najmniej zależało od szczęścia. I jedni, i drudzy za punkt odniesienia biorą sobie słynne spotkanie z Liverpoolem, wygrane 1:0, choć The Clarets zanotowali w nim tylko 19% posiadania piłki.

Gdzieś na drugim biegunie znalazłby się natomiast mecz z Evertonem z tego sezonu, kiedy to Burnley strzeliło (zwycięskiego) gola po akcji złożonej z 24 podań.

– Większość mediów zauważyła, że nasz styl gry się zmienia, głównie dzięki Jackowi Corkowi oraz Robbiemu Brady’emu – opowiada nam osoba blisko związana z klubem. – Przyjście Jacka także zachęciło Stevena Defoura do pozostania u nas. W trakcie okresu przygotowawczego trenerzy pod wrażeniem tego jak szybko znaleźli porozumienie i zaczęli się uzupełniać. Wbrew pozorom i opiniom o Burnley żaden ze środkowych pomocników nie jest tnącym równo z glebą mięśniakiem. Cork i Defour znakomicie pokrywają przestrzeń, zapewniają ochronę już przed linia obrony i są zdyscyplinowani. Kontuzja Brady’ego jest natomiast bardzo dużą starta pod względem kreatywności. Jego brak może spowolnić rozwój drużyny.

Rewelacyjne wyniki (meczów jak i statystyczne) sprawiły, iż Sean Dyche to dziś uznana marka na angielskim rynku trenerskim. Rynku, na który sam zainteresowany nie chce wejść, choć gdyby ogłosił, iż odchodzi z Burnley, kolejka chętnych po niego byłaby tak długa jak w Polsce za czasów PRL-u. W samym bieżącym sezonie odrzucał zaloty Leicesteru oraz Evertonu. – Łączono mnie z wieloma zespołami, ale to normalne, gdy prowadzisz jeden przez pięć lat. To oznacza, że osiągnąłeś sukces. Awans do Premier League [podwójny – przyp. red.] i utrzymanie się w niej to dobre referencje dla trenera – mówił ze świadomością właściwie wykonanej pracy. Co ciekawe, Sean jest w tej chwili siódmym najdłużej pracującym trenerem w całej Anglii, a trzecim w Premier League. Dłuższymi stażami mogą pochwalić się Eddie Howe z Bournemouth oraz Arsene Wenger. Jego przedstawiać nie trzeba?

Sean Budowniczy

Jeszcze ważniejsze wydaje się to, iż Dyche jako jeden z niewielu szkoleniowców na świecie przetrwał także spadek do Championship po sezonie 2014/15, Właściciele Burnley zdawali sobie sprawę z ograniczeń klubu, więc nie uczynili menedżera czarną owcą. Wręcz przeciwnie, zaufali mu, iż jest w stanie dalej go rozwijać, bo mieli w pamięci jak bardzo Dyche odmienił tamtejsze futbolowe realia.

– Kiedy trafiłem tu po raz pierwszy od razu uznałem, że ośrodek treningowy będzie potrzebował ulepszeń. Marzyła mi się też nieco lepsza szatnia. Cóż… Skończyło się na kompletnej przebudowie, stworzeniu całkowicie nowej infrastruktury. Myślę, że ludzie zarządzający klubem zasługują na duże zaufanie za dalekowzroczność jaką wykazują w rozwoju Burnley – wspominał szkoleniowiec.

Swego czasu on sam musiał edukować przełożonych jak wydawać zarabiane przez klub pieniądze. Ci uważnie słuchali i stosowali się do rad, co w dobie tego, iż większość włodarzy pracuje dziś według zasady „co wolno prezesowi, to nie tobie, trenerze” musiało budzić powszechne zdziwienie. Po pierwszym awansie Burnley zarobione fundusze roztrwoniono, ale w następnych latach było już tylko lepiej i lepiej, czego namacalnym dowodem jest właśnie odświeżony ośrodek treningowy The Clarets.

W efekcie również ich polityka transferowa – chcąc czy nie – musi polegać na zdrowym rozsądku. W ostatnich latach tylko raz zdarzyło się, by Burnley zainwestowało większe pieniądze w transfery, czyli przed sezonem 2016/17, kiedy to po awansie do Premier League wydało na zakupy 45 milionów euro. Dużo? Nie, gdy weźmiemy pod uwagę czynniki takie jak proporcje względem zarobków z praw telewizyjnych, czy konieczność znacznego wzmocnienia kadry. Po trzecie, nawet wówczas The Clarets byli trzecim najbardziej oszczędnym klubem w najwyższej angielskiej klasie rozgrywkowej. Dla porównania już tego lata udało się im wyjść na plus z kwotą rzędu 16 milionów euro czystego zysku na rynku transferowym.

Na ostrożnej polityce wydatków korzystają z kolei sami piłkarze. Oddajmy cesarzowi co cesarskie – Dyche ma naprawdę dobre oko do perełek, których jakimś cudem nie wyłapała sieć skautingowa lepszych klubów. Na przestrzeni swojej pięcioletniej kadencji szkoleniowiec zdołał wypromować kilku zawodników, których potem Burnley sprzedawało z zyskiem, a oni sami całkiem nieźle radzili sobie w mocniejszych zespołach:

Nazwisko Przyszedł za: Odszedł za:
Jay Rodriguez Wychowanek 8,65 mln €
Charlie Austin 1,40 mln € 4,65 mln €
Danny Ings 1,16 mln € 8,30 mln €
Kieran Trippier 4,90 mln €
Michael Keane 2,56 mln € 28,50 mln €
Andre Gray 12,40 mln € 20,40 mln €

Nie „czy?”, nawet nie „kiedy?”, bo wiadomo, że to kwestia tygodni lub miesięcy, lecz „za ile?” –

oto jest pytanie! Chętnych nie zabraknie zwłaszcza na defensywnych graczy Burnley, bo w tej chwili tylko Manchester United ma lepszą obronę – The Clarets stracili 12 goli w Premier League, Czerwone Diabły zaś 11. Formą imponują szczególnie Nick Pope, Ben Mee, James Tarkowski i to oni będą najsmakowitszymi kąskami w trakcie najbliższych okienek transferowych. Podobnie jak Tom Heaton, który aktualnie co prawda leczy kontuzję, lecz swą klasę udowodnił już wcześniej, więc on również prędzej czy później otrzyma jakąś ciekawą ofertę.

Siła spokoju

Tarkowski to zresztą najlepszy przykład na to jak bardzo trzeba i jednocześnie warto być cierpliwym reprezentując barwy Burnley. Anglik z polskimi korzeniami aż dwa lata czekał na prawdziwą szansę zaistnienia w pierwszym zespole. Dyche postawił na niego dopiero po tym, jak latem do Evertonu odszedł wyżej wymieniany Michael Keane, który wcześniej równie długo chłonął futbol według Seana zanim stał się jego apostołem. Choć po sprzedaży stopera menedżer The Clarets miał kieszenie wypchane od forsy, to zdecydował się postawić na kogoś, kogo już dobrze zna, de facto z wzajemnością.

To zresztą kolejny bardzo ważny aspekt w sposobie funkcjonowania drużyny – aby stać się jej wartościowym członkiem, musisz niemal idealnie pasować do koncepcji szkoleniowca, a wcześniej zebrać odpowiednie doświadczenie. Na przykładzie Tarkowskiego – po dwóch latach „stażu” u Dyche’a, James obudzony w środku nocy zapewne mógłby z pamięci recytować taktyczne schematy wbijane jemu i jego kolegom przez trenera. Podobnie trudną, choć nieco krótszą adaptację przechodzili inni zawodnicy ekipy – Pope, Charlie Taylor, a nawet Cork i Defour.

Fakty świadczą o tym, iż proces przygotowywania piłkarzy do systemu jest efektywny – Urazy przydarzyły się kluczowym graczom, ale kolejni byli gotowi. Heaton kontuzjowany? Jego miejsce zajął Pope i teraz robi niesamowite rzeczy na linii bramkowej. Mee wypadł? Wszedł za niego Long i zanotowaliśmy dwa czysta konta. Brady kontuzjowany? Arfield odpowiada zwycięskim golem i asystą w dwóch następnych spotkaniach. Także Gudmundsson bardzo się rozwinął w tym sezonie, bo gra regularnie i zyskał na pewności siebie.

– Wszystko analizujemy 10 razy, a potem, gdy decyzja jest podjęta, wprowadzenie jej w życie też trwa. Dlatego nie rzucamy się na europejski rynek i łowimy na brytyjskich wodach, które znamy bardzo dobrze. To pozwala nam minimalizować ryzyko. Nie możemy pozwolić sobie na wiele nieudanych transferów jak drużyny, które w ostatnich latach straciły swoje tożsamość i równowagę, chociaż mają większe środki od nas – opowiada osoba blisko związana z klubem.

– Oglądając mecze lig europejskich nie mam wątpliwości co do umiejętności zawodników, ale zawsze siedzą pytania w mojej głowie: czy ten zawodnik będzie chciał bronić w sposób jaki my to robimy? Czy podoła kondycyjnie? Czy jest wystarczająco zdyscyplinowany taktycznie? Dużo skrzydłowych, na przykład w Holandii, gra w ustawieniu 4-3-3 i zwyczajnie nie wraca na własną trzecią boiska, bo ich strona jest kryta przez pomocników… A jeśli już trafi się ktoś odpowiedni to często nas na niego nie stać. Nie możemy pozwolić na posiadanie tak zwanych „luxury players”, którzy zburzyliby równowagę w grze. Nikt nie powinien być pasażerem w trakcie meczu.

Koło fortuny kluczem do dobrej atmosfery

Dyche musi wiedzieć wszystko o zawodniku, jeśli jakiś ma dołączyć do Burnley. Zachowuje się niczym detektyw, bo wydzwania do znajomych trenerów oraz zawodników, by poznać możliwie najszerszą opinię na temat danego gracza. Jednocześnie nikogo jednak do przyjścia na Turf Moor nie zmusza – inicjatywa należy do drugiej strony.

Najznamienitszym przypadkiem jest w tej kwestii Joey Barton. Angielski pomocnik pisał w swojej biografii, iż postanowił dołączyć do ekipy The Clarets właśnie ze względu na Dyche’a. Z zawodu piłkarz, z pasji skandalista został okiełznany przez szkoleniowca Burnley, z czym wcześniej niewielu sobie radziło. – Sean wiedział jak nim kierować. Joey odgrywał rolę lidera w szatni oraz wymagał od pozostałych zawodników ciężkiej pracy na treningu – przekonuje jeden z pracowników klubu. Ba, obaj stworzyli na tyle silną zażyłość, że trener bronił Bartona w mediach nawet wtedy, gdy ten został zawieszony przez FA za grę u bukmacherów.

Bycie liderem to jednak dla Dyche’a rzecz naturalna, ponieważ gdy sam grał w piłkę miał styczność z jednym z największych menedżerów w historii angielskiego futbolu – Brianem Cloughem. Później natomiast piastował funkcję kapitana w czterech klubach, w których występował. Z drugiej strony przykład Joey’ego Bartona pokazuje, iż menedżer The Clarets potrafi stworzyć świetną atmosferę w zespole. – Jeszcze nigdy nie miałem okazji wejść do tak „łatwej” szatni – miał przyznawać z kolei Chris Wood, mówiąc o tym jak przyjęto go w zespole.

O zwyczajach drużynowych w Burnley krążą legendy. Jedną z najciekawszych jest gra w „Koło fortuny”. – Szczególnie na wyjazdach musieliśmy uważać. Trzeba było zawsze nosić określony strój, nie chodzić odizolowany w słuchawkach i tak dalej… Jeśli ktoś złamał zasady, wtedy musiał kręcić kołem. Zamiast nagród, na polach były wymalowane literki, a każda z nich odpowiadała jakiejś karze. Pod „c” było karaoke – śpiewałeś w drodze na trening, a ktoś inny cię filmował. Pod „b” – boys band. Dobierałeś trzech innych zawodników, którzy wraz Tobą odbywali karę – opowiadał Paul Robinson, bramkarz, który spędził na Turf Moor sezon 2016/17. – Początkowo niektórzy reagowali w stylu „co tu jest grane do jasnej cholery?!” ale szybko zmieniali zdanie, bo jak już się przyzwyczaili to zaczynali uważać ten zwyczaj za wyjątkowo fajny.

Inną tajemnicę zarządzania zespołem zdradził sam Sean Dyche. – Sir Alex Ferguson dał mi tę świetną wskazówkę. Po latach zaczął zwracać największą uwagę na mowę ciała swoich podopiecznych. Przyglądał się zarówno piłkarzom jak i sztabowi szkoleniowemu. Potrafię wyczuć zapach ich humoru w powietrzu. Śledzę, a potem odpowiednio zagaduję po treningu lub meczu. Chwalę ich, pytam jak się czują albo co sądzą na dany temat. Dzięki temu otwierają się przede mną – opisywał szkoleniowiec.

Rudy Mourinho

– Zawsze tłumaczę zawodnikom, że jestem po to, aby czegoś ich nauczyć – mówił Dyche, który przywiązuje ogromną wagę do detali jeśli chodzi o przygotowanie taktyczne. Analizuje każdego rywala pod kątem jego mocnych oraz słabych stron, by zniwelować jedne, a wykorzystać drugie. Dopasowuje strategię pod przeciwnika. Każdy trening jest monitorowany, dzięki czemu planowanie staje się jeszcze bardziej pogłębione. Rzeczywistość stoi więc w opozycji do powszechnego postrzegania Burnley – ludzie myślą o nim jako o staroświeckim klubie, a tymczasem jego trener chętnie sięga po technologię, by jak najbardziej szczegółowo przygotować się do meczu.

Stąd też wynika specyfika zajęć piłkarskich w ekipie The Clarets. – Musieliśmy nawet trenować w stroju meczowym, z ochraniaczami i w getrach, bez czapek czy rękawiczek. No chyba, że było kurewsko zimno. – wspominał Paul Robinson. – Nie ma biernego biegania po boisku, żadnej taryfy ulgowej. Trener bywał zły, jeśli na treningu nie robiliśmy wślizgów. Zawsze jednak mówił nam jasno czego dokładnie od nas oczekiwał – dodawał były bramkarz.

Dyche wyniósł takie podejście z czasów, gdy sam grał w piłkę, więc jego sposób działania w Burnley to naturalna kolej rzeczy. W tym względzie szkoleniowiec porównywał futbol do… dziennikarstwa. – Zawsze robicie ogromny research, ale przecież nie możecie wszystkiego wrzucić do tekstu. W piłce jest tak samo, to znaczy trzeba zwrócić uwagę rzeczy, których zawodnik może się szybko nauczyć oraz bez problemu zastosować je potem w meczu – wyjaśniał Dyche.

Nic dziwnego, że metody pracy trenera Burnley przypominają te Jose Mourinho. Stąd właśnie wzięła się ksywka menedżera The Clarets, czyli „Ginger Mourinho”. Sean ponoć nawet ją lubi, bo wyraża sympatię kibiców do niego. – Biorę się za boki się za każdym razem, gdy fani przeciwników wykonują ironiczne przyśpiewki na ten temat. Muszą w końcu zrozumieć, że mając tyle lat na karku słyszałem już każdy żart na temat rudych – śmiał się szkoleniowiec w jednym z wywiadów.

https://www.youtube.com/watch?v=U2XU_awwW78

Dziennikarze zresztą go uwielbiają i to z kilku powodów. Zawsze stara znaleźć się dla nich czas i traktuje ich z szacunkiem. – Wystarczy zauważyć w jaki sposób udziela wywiadów. Zawsze wyprostowany, ręce trzyma luźno, utrzymuje kontakt wzrokowy… Nie zbywa nikogo, rozumie skąd biorą się zadawane mu pytania i rzeczowo na nie odpowiada. Stosuje też chwyty retoryczne typu „jak sam rozumiesz…” i tym podobne – mówi o Dyche’u Wojciech Falenta, który pracował niegdyś w Burnley w dziale public relations.

Kiedy trzeba natomiast trener potrafi zareagować z dystansem i poczuciem humoru, jak na przykład wówczas, gdy podczas konferencji prasowej odebrał telefon jednego z dziennikarzy.

Wszystko wyżej opisane sprawia, iż menedżer The Clarets cieszy się szacunkiem również w środowisku trenerskim. Tuż po drugim awansie do Premier League Mauricio Pochettino przez godzinę wypytywał go o to dzięki jakim metodom udało mu się wydobyć Burnley z Championship. Innym razem komplementował go Pep Guardiola, który po meczu przyznawał, że zaimponowała mu organizacja defensywna podopiecznych Dyche’a i przez to musiał kilka razy zmieniać taktykę w ciągu meczu, żeby przebić się przez obronny mur The Clarets.

Sam Dyche nie zawsze był jednak taki potulny jakby się mogło wydawać. Swego czasu wygłosił bowiem tyradę na temat szkoleniowców, choć do końca nie wiadomo co za nią stało. Frustracja, czy jednak słusznie zwrócił uwagę, iż nie zawsze słusznie gloryfikujemy niektórych?

Tłumaczenie owych wypowiedzi publikowaliśmy niegdyś na Weszło:

„Guardiola? Dajcie mi taki sam skład, a będę od niego lepszy. Widziałem, że Gael Clichy mówił o zakazie jedzenia pizzy wśród zawodników. Niesamowita dieta, nie jeść fast-foodów! To samo robiłem w Watfordzie, ale ja jestem Sean Dyche, a to jest Pep Guardiola.

Klopp przyszedł i nakazał swoim zawodnikom grać wysokim pressingiem, w swego rodzaju 4-4-2. I znów ludzie myśleli, że to takie niewiarygodne osiągnięcie. A czemu nikt nie spojrzał na mnie? Dlaczego nikt nie zauważył Seana Dyche’a, którego drużyna grała w ten sposób trzy lata temu?

Wszyscy chwalą Conte, bo na treningach każe zawodnikom biegać odcinki po 400, 800 metrów. Gdybym ja zrobił to samo na swoich zajęciach, to mówilibyście, że jestem trenerskim dinozaurem i nie mam pojęcia o piłce.

Ja jestem wyjątkowy tylko dlatego, że jestem rudy, a 95 procent populacji świata nie – żalił się.

– Przyjdźcie na trening Seana Dyche’a i zobaczycie jak wygląda młody, trenerski dinozaur z Anglii – ironizował.

Jeśli jednak chodziło mu o to, by zostać bardziej docenionym, to dziś narzekać nie powinien. Chwalą go niemal wszyscy i trudno się temu dziwić, skoro z Burnley robi wyniki znacznie ponad stan. – Następny menedżer reprezentacji Anglii? Czemu by nie Dyche? – zastanawiał się Chris Iwelumo, którego Rudy Mourinho prowadził w Watfordzie. No właśnie, czemu nie? Jeśli Gareth Southgate zawiedzie, to obecny szkoleniowiec The Clarets wydaje się posiadać wystarczające umiejętności, by poradzić sobie prowadząc Synów Albionu. Ci zawsze mieli indywidualności, ale rzadko drużynę, a stworzyć taką przez duże „D” Dyche potrafi jak nikt inny. Kto wie, czy to nie będzie następny przystanek w jego karierze?

Mariusz Bielski

redakcja

Opublikowane 18.12.2017 17:32 przez

redakcja

Anglia
08.04.2021

Sezon odchodzący w zapomnienie. Arsenal zmarnował rok?

Wydawało się w pewnym momencie, że Arsenal powoli odnajduje swoje prawdziwe „ja”. Na przełomie lutego i marca wygrał z Leicester City i Tottenhamem, wyrzucił z Ligi Europy Olympiakos. Później jednak został sprowadzony na ziemię i wszystko wróciło do normy. Szarej, ponurej, nudnej, której najbliżej do ostatniego meczu z Liverpoolem. Arsenal w permanentnym kryzysie Chociaż czy […]
08.04.2021
Anglia
06.04.2021

Czy Liverpool ma kłopot z Thiago?

Sobotnie spotkanie Liverpoolu z Arsenalem tylko z pozoru było „zwyczajnym” 3:0. Piąty raz w ciągu osiemnastu lat  Kanonierzy nie byli w stanie oddać trzech strzałów w kierunku bramki przeciwnika. To wynik nobilitujący, oczywiście z perspektywy The Reds. Nie zmienia tego nawet fakt, że aż cztery razy taka posucha spotkała Arsenal za kadencji Mikela Artety.  W […]
06.04.2021
Anglia
04.04.2021

Czerwone Diabły upiekły Mewy. Moder przyzwoity na Old Trafford

Trwała pierwsza połowa. Brighton prowadziło na Old Trafford. Leandro Trossard urwał się Fredowi w środku pola i już chciał napędzać kolejną dynamiczną akcję popularnych Mew, ale Brazylijczyk w porę złapał go za szyję i sędzia odgwizdał faul. Po całej szamotaninie w komicznie sposób postawił się kołnierzyk na koszulce Trossarda. Wyglądało to chałowo, więc Belg, groźnie […]
04.04.2021
Anglia
31.03.2021

Największy wygrany zgrupowania Anglii? Mason Mount

Mason Mount wyrasta na jednego z liderów reprezentacji Anglii. Zarówno w Chelsea, jak i drużynie narodowej, prezentuje się znakomicie. W dużej mierze to właśnie on jest odpowiedzialny za kreowanie akcji i bez wątpienia ostatnie miesiące to dla niego niezwykle owocny czas. Jednak zanim wdrapał się na szczyt, cierpliwie udowadniał swoją wartość na wypożyczeniach w innych […]
31.03.2021
Anglia
31.03.2021

Burza wokół zachowania Bale’a. Celowo uderzył piłkarza oskarżonego o rasizm?

Wczorajsze mecze w eliminacjach do Mistrzostw Świata nie zapowiadały się ekscytująco. No bo co, Holandia z Gibraltarem albo Portugalia z Luksemburgiem? Wobec tego, nieco po macoszemu, największą uwagę skupiało starcie Czechów z Walijczykami, ale i tam fajerwerków zabrakło. Skończyło się na 1:0 dla podopiecznych Giggsa po okropnym meczu i dwóch czerwonych kartkach. No i jednym […]
31.03.2021
Weszło
30.03.2021

Kieran Maguire: – Kibice w Anglii są zrelaksowani przed meczem z Polską

Czy Anglicy obawiają się meczu z Polską? Kto jest największą gwiazdą reprezentacji Synów Albionu? Co sądzi o klękaniu przed meczami? Jak zareagowałby angielski zespół, gdyby wypadło kilku podstawowych graczy? Kogo – pod nieobecność Roberta Lewandowskiego – obawiają się najbardziej? Jakich błędów z 1973 nie mogą powtórzyć? W czym możemy upatrywać szans na zatrzymanie Anglików? Na […]
30.03.2021
Weszło
11.04.2021

Liga Minus: kiedy Makowski strzela gola w lidze

Dzisiaj Ligę Minus przejmują Dwaj Zgryźli Tetrycy.  – Milewski – Olkiewicz – Roki Prowadzi Paczul. Startujemy o 19:45.  
11.04.2021
Weszło
11.04.2021

Podbeskidzie podaje tlen Stali

Futbol jest taki złośliwy, że czasem pracujesz ciężko na wynik, a jednak nie będzie ci on dany. Ale to nie przypadek dzisiejszego Podbeskidzia. Bielszczanie ciężko popracowali bowiem na to, by Zagłębie miało zwycięstwo i ich praca nie poszła na marne. Górale mogli osiągnąć dzisiaj arcyważne w kontekście walki o utrzymanie trzy punkty, dzięki któremu wyprzedziliby […]
11.04.2021
1 liga
11.04.2021

Styl nędzny, wynik rozczarowujący. Arka remisuje z Odrą

Co za piach. Co za kopanina. Efektywny czas gry w starciu Arki Gdynia z Odrą Opole szacujemy na jakieś 15 do 20 minut. Na ogół jest tak, że mecz piłkarski przerywany jest faulami, wybiciami, zmianami – tutaj było odwrotnie. Oglądaliśmy faule, wybicia i zmiany, a od wielkiego dzwonu składną wymianę podań. Ostatecznie starcie zakończyło się […]
11.04.2021
Weszło
11.04.2021

LIVE: Paździerz w hicie

Dzisiaj wiadomo – na tapet ładujemy głównie Lecha z Legią, ale i wcześniej nasza ukochana liga potrafi coś przygotować. Konkretnie starcie Zagłębia z Podbeskidziem. Miedziowi w trzech ostatnich meczach dostali w czapkę, Górale mogą przeskoczyć Cracovię. Liczymy, że będzie się działo. Fot.FotoPyK
11.04.2021
Weszło
11.04.2021

Czego brakuje Legii przed pucharami?

Starcie Lecha z Legią zawsze buduje napięcie, ale teraz w gruncie rzeczy nie ma większego znaczenia. Lech skończy sezon w środku tabeli, Legia będzie mistrzem. A skoro tak, można poszukać dziury w rzekomo całym i sprawdzić, czego brakuje Wojskowym przed pucharami. Bywało już wiele razy tak, że Legia dobrze wyglądała w lidze, a potem przychodził […]
11.04.2021
Weszło
11.04.2021

Juranović-Mladenović. Duet, który zapisze się w historii Ekstraklasy

Kto nie zna filmowych klasyków – ręka w górę. No, chyba nie jest was zbyt wielu, dlatego nikogo nie powinno zdziwić stwierdzenie, że duet Juranović-Mladenović jest niczym Batman i Robin. Albo jak Sherlock Holmes z doktorem Watsonem czy Samuel L. Jackson z Johnem Travoltą w „Pulp Fiction”. Do wyboru, do koloru. No bo kto by […]
11.04.2021
Weszło
11.04.2021

Liga Minus: kiedy Makowski strzela gola w lidze

Dzisiaj Ligę Minus przejmują Dwaj Zgryźli Tetrycy.  – Milewski – Olkiewicz – Roki Prowadzi Paczul. Startujemy o 19:45.  
11.04.2021
Weszło
11.04.2021

Podbeskidzie podaje tlen Stali

Futbol jest taki złośliwy, że czasem pracujesz ciężko na wynik, a jednak nie będzie ci on dany. Ale to nie przypadek dzisiejszego Podbeskidzia. Bielszczanie ciężko popracowali bowiem na to, by Zagłębie miało zwycięstwo i ich praca nie poszła na marne. Górale mogli osiągnąć dzisiaj arcyważne w kontekście walki o utrzymanie trzy punkty, dzięki któremu wyprzedziliby […]
11.04.2021
1 liga
11.04.2021

Styl nędzny, wynik rozczarowujący. Arka remisuje z Odrą

Co za piach. Co za kopanina. Efektywny czas gry w starciu Arki Gdynia z Odrą Opole szacujemy na jakieś 15 do 20 minut. Na ogół jest tak, że mecz piłkarski przerywany jest faulami, wybiciami, zmianami – tutaj było odwrotnie. Oglądaliśmy faule, wybicia i zmiany, a od wielkiego dzwonu składną wymianę podań. Ostatecznie starcie zakończyło się […]
11.04.2021
Ekstraklasa
11.04.2021

10 wypowiedzi przedstawicieli Lecha, które fatalnie się zestarzały

Były zapowiedzi, że Lech Poznań stanie się jedną z 50 najlepszych drużyn Starego Kontynentu. Były deklaracje o odjechaniu Legii Warszawa. Wreszcie – były zapewnienia o pełnym zaufaniu względem kolejnych trenerów, chwalenie się skuteczną polityką transferową i słowa o posiadaniu szerokiej, gotowej do święcenia triumfów na trzech frontach kadry. Przedstawiciele Lecha Poznań – Piotr Rutkowski, Karol […]
11.04.2021
Weszło
10.04.2021

Deszcz nad Madrytem łzami kibiców Barcelony. Real wygrywa w El Clasico

Są El Clasico, które możemy zakwalifikować jako przeciętne. Niektóre jako dobre. Ten odcinek najważniejszej hiszpańskiej rywalizacji był jednak po prostu kapitalny i nie przeszkodził w tym nawet deszcz, który lał tak mocno, że transmisja przypominała momentami przekazy rodem z końcówki lat 90.  Na tym jednak powiązania z minioną epoką się kończą, bo obie strony zagwarantowały […]
10.04.2021
Ekstraklasa
10.04.2021

Jeśli ktoś został z Ekstraklasą… wcale nie ma czego żałować!

Tak, wiemy, El Clasico, tak, wiemy, Benzema. Ale kto zamiast na ligę hiszpańską postawił dzisiaj na wieczór z Ekstraklasą – wcale nie musi się czuć specjalnie rozczarowany. Przyznajemy, po tym ultra-paździerzu, który zaserwowano nam w meczu Warty ze Stalą Mielec mieliśmy złe przeczucia. Ale ani Śląsk Wrocław z Jackiem Magierą za sterami, ani Lechia Gdańsk […]
10.04.2021
Liczba komentarzy: 5
Subscribe
Powiadom o
guest
5 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Ariel Bumerang
Ariel Bumerang (@drocca)
3 lat temu

Pewien mój stary znajomy mówił, że na 10 rudych jest 11 fałszywych, ale ja się do rudych nie wpierdalam

Matciak
Matciak (@matciak)
3 lat temu

„stawiam dolary przeciwko orzechom”! Mam dość, po wstępie – nie czytam, bo nie lubię orzechów!!! A co do Burnley to lepiej poczekajmy.

Larry Gopnik
Larry Gopnik (@larry-gopnik)
3 lat temu

Bardzo dobra robota, zgrabnie to napisane, a do tego naprawdę dobrze obrazujące Burnley takie, jakim jest. Dyche wykonauje niebywałą robotę.

Z pelnego bierze sie sporo
Z pelnego bierze sie sporo (@z-pelnego-bierze-sie-sporo)
3 lat temu

Codziennie wyczekuje tego typu artykułów na waszej stronie

WieslawPaleta
WieslawPaleta (@wieslawpaleta)
3 lat temu

To mój pierwszy post…założyłem konto bo denerwuje mnie co raz większy brak kompetencji wśród redaktorów.
Proszę mi powiedzieć kiedy miało miejsce to słynne zwycięstwo Burnley nad Liverpoolem 1-0? Bo w tym sezonie widzę wynik 1-1 i to przy posiadaniupiłki na poziomie 29% !
„I jedni, i drudzy za punkt odniesienia biorą sobie słynne spotkanie z Liverpoolem, wygrane 1:0, choć The Clarets zanotowali w nim tylko 19% posiadania piłki.”:
https://www.flashscore.pl/mecz/xQaRWaqm/#szczegoly-meczuhttps://www.flashscore.pl/mecz/xQaRWaqm/#szczegoly-meczu

Jak można popełniać takie gafy, to może reszta faktów jest też wymyślona?

Suche Info
11.04.2021

Kamil Wilczek strzelił dwie bramki w derbach Kopenhagi [WIDEO]

Kamil Wilczek przez długi czas nie mógł się przełamać, ale gdy w końcu pokonał golkipera rywali, to rozkręcił się na dobre. Tydzień temu po ponad pięciu miesiącach wreszcie zanotował trafienie, a dziś dorzucił kolejne dwa skalpy do swojej pokaźnej kolekcji bramek w lidze duńskiej. Mało brakowało, a Polak zaliczyłby hat-tricka, jednak w doliczonym czasie nie […]
11.04.2021
Weszło
11.04.2021

Liga Minus: kiedy Makowski strzela gola w lidze

Dzisiaj Ligę Minus przejmują Dwaj Zgryźli Tetrycy.  – Milewski – Olkiewicz – Roki Prowadzi Paczul. Startujemy o 19:45.  
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Czerwona kartka Sebastiana Szymańskiego

W 56. minucie spotkania pomiędzy Dynamem Moskwa a Urałem Jaketynburg Sebastian Szymański musiał opuścić boisko z powodu otrzymania dwóch żółtych kartek. Jego zespół ostatecznie zremisował u siebie 2:2. Było to „polskie” spotkanie w rosyjskiej Priemjer-Lig. W ekipie gości cały mecz zagrał Rafał Augustyniak. Z kolei drugi z naszych reprezentantów osłabił swoją ekipę – najpierw w […]
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Bramka Karola Świderskiego [WIDEO]

PAOK Saloniki w spotkaniu 29. kolejki greckiej Super League zremisował na wyjeździe 1:1 z Asteras Tripolis. Na listę strzelców wpisał się polski napastnik, dla którego było jedenaste ligowe trafienie w tym sezonie. Karol Świderski otworzył wynik meczu w 56. minucie. Bardzo dobrze przyjął piłkę w polu karnym i błyskawicznie sieknął nie do obrony. Jednak jego […]
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Schalke wygrywa po błędzie Rafała Gikiewicza

Na boiskach Bundesligi doszło dziś do niesłychanych wydarzeń. Wyobraźcie sobie, że Schalke Gelsenkirchen odniosło drugie zwycięstwo w tym sezonie. Kolejnym niecodziennym widokiem była fatalna interwencja polskiego golkipera Rafała Gikiewicza, który w ostatnich miesiącach zbiera znakomite recenzje za swoje występy w bramce Augsburga. Ekipa z Gelsenkirchen w tym sezonie to istna wieża Babel. Jej spadek na […]
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Skandal na Zanzibarze. Piłkarz został trafiony kamieniem

Żelisław Żyżyński, były komentator Canal +, na początku roku rozpoczął przygodę życia – wyjechał pracować na Zanzibarze. W nowym miejscu zamieszkania zajumuje się zarządzaniem lokalnego zespołu piłkarskiego – Pili Pili Dulla Boys. Piękne widoki, świetna pogoda, rajskie życie? W dużej mierze tak. Jednak zdarzają się też mniej przyjemne sytuacje. Otóż kibice drużyny przeciwnej zachowywali się […]
11.04.2021
Weszło
11.04.2021

Podbeskidzie podaje tlen Stali

Futbol jest taki złośliwy, że czasem pracujesz ciężko na wynik, a jednak nie będzie ci on dany. Ale to nie przypadek dzisiejszego Podbeskidzia. Bielszczanie ciężko popracowali bowiem na to, by Zagłębie miało zwycięstwo i ich praca nie poszła na marne. Górale mogli osiągnąć dzisiaj arcyważne w kontekście walki o utrzymanie trzy punkty, dzięki któremu wyprzedziliby […]
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Napoli wygrywa z Sampdorią. Zieliński z asystą [WIDEO]

W „polskim” meczu Serie A lepszy okazał się zespół Piotra Zielińskiego. Polski pomocnik wydatnie przyczynił do zdobycia trzech punktów przez Napoli – zaliczył asystę przy trafieniu Fabiana Ruiza. Neapolitańczycy byli dziś zdecydowanie lepszym zespołem. Gdyby wykorzystali połowę dogodnych szans, to spotkanie zakończyłoby się pogromem ekipy Bartosza Bereszyńskiego. Piotr Zieliński zaliczył tym samym siódmą asystę w […]
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Doradca Haalanda żąda dla niego miliona funtów tygodniowo

Wobec bardzo prawdopodobnego braku awansu do Ligi Mistrzów, wszystko wskazuje na to, że Erling Haaland po sezonie opuści Borussię Dortmund. Już od dłuższego czasu mówi się o poważnym zainteresowaniu ze strony czołowych europejskich klubów. Angielski „Miror” ujawnił, że jego doradca, Mino Raiola, postawił potencjalnym nabywcom warunek: pensja piłkarza ma wynosić milion funtów tygodniowo.   Ostatnimi czasy […]
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Radosław Sobolewski już jutro zostanie zwolniony?

Radosław Sobolewski kilka dni temu poinformował, że wraz z końcem sezonu opuści Wisłę Płock. Jednak okazuje się, że jego rozstanie z Nafciarzami może nastąpić szybciej. Według informacji Macieja Wąsowskiego z Przeglądu Sportowego władze płockiego klubu mają jutro podjąć wiążącą decyzję w tej sprawie. Ponoć już trwają intensywne poszukiwania jego zastępcy. Wisła Płock znajduje się ostatnio […]
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Kobylański błysnął w drugiej Bundeslidze

Przypomniał nam o swoim istnieniu Martin Kobylański i zrobił to w sposób dość spektakularny. Polak był bohaterem Eintrachtu Brunszwik w meczu z VfL Osnabrück.  Drużyna Kobylańskiego sprawiła rywalom srogie lanie, strzelając cztery bramki i nie tracąc żadnej. Syn byłego reprezentanta naszego kraju był autorem dwóch z tych goli. W pierwszej połowie dołożył też asystę przy trafieniu, […]
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Szalony mecz w II lidze. Rezerwy Śląska znów zwycięskie

Nieźle na poziomie II ligi poczynają sobie rezerwy Śląska Wrocław. Podczas gdy druga drużyna Lecha Poznań ma tyle samo punktów, co będący strefie spadkowej Hutnik Kraków, zaplecze wrocławskiej ekipy zajmuje szóste miejsce w tabeli. Dziś o sile Śląska II przekonała się Bytovia Bytów.  Prowadzenie Śląskowi dał w 15. minucie Przemysław Bargiel. Wynik z rzutu karnego […]
11.04.2021
1 liga
11.04.2021

Styl nędzny, wynik rozczarowujący. Arka remisuje z Odrą

Co za piach. Co za kopanina. Efektywny czas gry w starciu Arki Gdynia z Odrą Opole szacujemy na jakieś 15 do 20 minut. Na ogół jest tak, że mecz piłkarski przerywany jest faulami, wybiciami, zmianami – tutaj było odwrotnie. Oglądaliśmy faule, wybicia i zmiany, a od wielkiego dzwonu składną wymianę podań. Ostatecznie starcie zakończyło się […]
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Walukiewicz znów nie podniósł się z ławki

Sebastian Walukiewicz był jednym większych nieobecnych marcowego zgrupowania reprezentacji Polski. Paulo Sousa pominął piłkarza, na którego wcześniej postawił Jerzy Brzęczek, w związku z tym zawodnik Cagliari grał tylko w młodzieżówce. Niestety sytuacja klubowa Polaka cały czas się nie poprawia.  20-latek siedzi na ławce rezerwowych. Dziś Leonardo Semplici nie znalazł dla niego miejsca w składzie na […]
11.04.2021
Weszło
11.04.2021

LIVE: Paździerz w hicie

Dzisiaj wiadomo – na tapet ładujemy głównie Lecha z Legią, ale i wcześniej nasza ukochana liga potrafi coś przygotować. Konkretnie starcie Zagłębia z Podbeskidziem. Miedziowi w trzech ostatnich meczach dostali w czapkę, Górale mogą przeskoczyć Cracovię. Liczymy, że będzie się działo. Fot.FotoPyK
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Podstawowy piłkarz Realu wypada do końca sezonu

Ciąg dalszy problemów zdrowotnych piłkarzy Realu Madryt. Lucas Vazquez, który wczoraj w meczu z FC Barceloną musiał opuścić boisko jeszcze przed przerwą, w tym sezonie już nie zagra.  Real oficjalnie poinformował, że Hiszpan ma problem z lewym kolanem, który wyklucza udział w kolejnych spotkaniach. W tym sezonie Vazquez występuje głównie na prawej obronie, gdzie udanie […]
11.04.2021
Weszło
11.04.2021

Czego brakuje Legii przed pucharami?

Starcie Lecha z Legią zawsze buduje napięcie, ale teraz w gruncie rzeczy nie ma większego znaczenia. Lech skończy sezon w środku tabeli, Legia będzie mistrzem. A skoro tak, można poszukać dziury w rzekomo całym i sprawdzić, czego brakuje Wojskowym przed pucharami. Bywało już wiele razy tak, że Legia dobrze wyglądała w lidze, a potem przychodził […]
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Były piłkarz Pogoni trafia w Australii

Lubimy od czasu do czasu sprawdzać, jak radzą sobie piłkarze, którzy jeszcze do niedawna biegali po ekstraklasowych boiskach. Iker Guarrotxena, który w barwach Pogoni Szczecin miał jedynie przebłyski dobrej gry, przypomniał o sobie, strzelając gola w lidze australijskiej.  Hiszpan obecnie występuje w Western United i to już jego drugi pracodawca po opuszczeniu szeregów Portowców w […]
11.04.2021