Po debiucie w Maladze w meczu z Barceloną wszedłem do szatni wściekły. Przegraliśmy 0:1. Rzuciłem butem, zacząłem przeklinać. Wszyscy patrzyli na mnie, jak na idiotę. A ja na nich, zastanawiając się, czy złamałem jakieś zasady. Zaczęli dopytywać, czy stało się coś złego w mojej rodzinie, czy tata i mama są zdrowi. Gdy powiedziałem, że jestem wkurw…, bo przegraliśmy, kompletnie zdziwieni stwierdzili: „Daj spokój, to Barcelona, przegraliśmy tylko 0:1, to dobry wynik”. Ja nie rozumiałem ich, oni mnie – wspomina w rozmowie z „Przeglądem Sportowym” Bartłomiej Pawłowski.

Po debiucie z Barceloną rzuciłem butami, zacząłem przeklinać. Nie rozumieli mnie

FAKT

Lewandowski w grze o miano najlepszego strzelca 2017 na świecie.

Ponadto Lewandowski walczy o miano najlepszego strzelca 2017 roku na świecie. Na razie zajmuje na liście najlepszych snajperów drugie miejsce ze stratą jednego gola do gwiazdora Barcelony Leo Messiego (30 l.). Zagraża mu też będący w świetnej formie napastnik Paris Saint-Germain Edinson Cavani (30 l.), który zdobył 49 bramek. Nieco w tyle został słynny Cristiano Ronaldo (32 l.). Portugalski gwiazdor Realu Madryt zdobył w tym roku trzy bramki mniej niż kapitan reprezentacji Polski.

Jak Adam Wolniewicz dostał się do składu Górnika? Zaczepił Marcina Brosza na klubowym korytarzu.

Marcin Brosz (44 l.) pracował w Górniku ledwie kilka dni. Nie zdążył poznać piłkarzy. Szedł klubowym korytarzem, kiedy zaczepił go młody człowiek.

– Dzień dobry, jestem Adam Wolniewicz z rezerw, ale w końcówce sezonu ćwiczyłem z zespołem ekstraklasy. Czy trener widzi mnie w składzie? Może mnie sprawdzi? – usłyszał szkoleniowiec spadkowicza z ekstraklasy.

– Jeszcze nie zamknąłem kadry. Zobaczymy – usłyszał.

Odpowiedź wydawała się wymijająca, ale przed początkiem przygotowań Wolniewicz odebrał telefon, że ma się stawić na pierwszych letnich zajęciach. Wywalczył szansę i ją wykorzystał. Dziś jest podstawowym obrońcą Górnika.

Zrzut ekranu 2017-11-24 o 06.37.39

Bartłomiej Pawłowski wspomina, jak za czasów gry w Widzewie nie miał co jeść.

Nikt nie wiedział, że grając w Widzewie, nie miałem za co jeść, że na koncie zostało mi 153 zł, bo klub nie płacił mi przez trzy miesiące. W sobotę wieczorem, przed meczem z Legią, przyjechali moi rodzice. Mama o godzinie 23 zrobiła zupę, najadłem się. Rano kolejny talerz, po południu wyszedłem na to prestiżowe spotkanie i dostałem zegarek dla najlepszego zawodnika Widzewa w tym meczu – wspomina czasy gry w Łodzi, z której trafił do Malagi.

Zrzut ekranu 2017-11-24 o 06.37.52

GAZETA WYBORCZA

Michał Szadkowski rozmawia z Rafaelem Buschmannem, współautorem książki „Brudna Piłka”, powstała we współpracy z autorem Football Leaks. Buschmann mówi między innymi, że Robert Lewandowski prawdopodobnie jest… poza brudnym systemem.

Robert Lewandowski jest wymieniony w książce raz, w pozytywnym kontekście. Więc może się da?
Nigdy nie można być niczego pewnym na 100 proc., ale w materiale, który przeanalizowaliśmy, jego nazwisko nie pada. Nie dał się wciągnąć w system.

Sam zadaję sobie jednak pytanie, czy można dojść do poziomu Ligi Mistrzów i pozostać czystym. Po tym wszystkim, co przeczytałem, uważam, że cały futbol ma problemy z transparentnością i kryminalnymi powiązaniami. Cristiano Ronaldo, Leo Messi, Neymar mają problemy z prokuraturą, bo unikali płacenia podatków. Zachowywali się albo nieuczciwie, albo nieetycznie.

Unikanie podatków to wybór piłkarzy czy firm, które opiekują się należącymi do nich pieniędzmi?
Na początku sądziłem, że za wszystko odpowiadają agenci, doradcy finansowi. Ale gdy analizowaliśmy dokumenty, okazało się, że pod umowami przenoszącymi pieniądze do rajów podatkowych podpisywał się sam Ronaldo. A chodziło o ponad 100 mln euro. Owszem, można powiedzieć, że to tylko piłkarz, że wszystkiego nie rozumie. Ja też nie rozumiem tego, co mówi mi mój doradca podatkowy. Ale zadaję pytania. Ronaldo, kiedy widział, że ma dla niego pracować firma z Brytyjskich Wysp Dziewiczych, powinien zapytać: po co mi ona? Przecież urodziłem się w Portugalii, żyję i gram w Hiszpanii. Skoro Ronaldo tego pytania nie zadał, musi wziąć odpowiedzialność za to, co podpisał.

Jak Besiktas stał się niezniszczalny i czy to sensacja, czy właśnie że nie.

Istnieją powody, by sądzić, że piłkarze ze Stambułu wywołali sensację wybitnie niesensacyjną.

Besiktas to bowiem (…) przedsięwzięcie trochę jak hollywoodzki hit „Niezniszczalni”, w którym spotykają się heros kina akcji – często już podstarzali (…) – by wykonać jeszcze jedną misję. Rambo alias Sylvester Stallone, Terminator alias Arnold Schwarzenegger, Punisher alias Dolph Lndgren czy John McClane alias Bruce Willis tym razem działają wspólnie, na tym samym filmowym planie. Choć niektórzy odgrywają tylko epizody.

Besiktas rekrutował identycznie. Ściągnął lidera defensywy Pepe (34 lata), który w Realu Madryt trzykrotnie triumfował w LM. Lewego obrońcę Adriano (32), który to samo trofeum zdobywał w Barcelonie. Niekonwencjonalnego skrzydłowego Ricardo Quaresmę (34), złotego medalistę Euro 2016, zatrudnianego już w Barcelonie, Interze Mediolan oraz Chelsea. Dryblującego na przeciwległej flance Ryana Babela (31), holenderskiego srebrnego medalistę mundialu 2010. Napastnika Alvaro Negredo (32), który z Manchesterem City został mistrzem Anglii, z Hiszpanią wygrał Euro 2012, a w lidze hiszpańskiej nastrzelał 112 goli. A także Gary’ego Medela (30), dwukrotnego mistrza Ameryki Południowej.

Zrzut ekranu 2017-11-24 o 06.38.46

SUPER EXPRESS

Jan Urban nie boi się, że zostanie pogoniony ze Śląska.

Nie boi się pan, że derby z Zagłębiem Lubin będą meczem o pańską posadę?
Co to za pytanie?! Nie słucham głupich plotek, czego mam się bać?! Nikt z władz klubu nie przedstawił mi ultimatum, żadne negatywne sygnały do mnie nie docierają. Pracuję najlepiej, jak potrafię. A boję się tylko o zdrowie zawodników, bo urazy mocno przetrzebiły mi kadrę.

Kto nie zagra?
Nie zagrają leczący się Jović, Mak, Kokoszka i Dankowski oraz Dodre Cotra. Do tego dochodzą: pauzujący za czerwoną kartkę Augusto, za żółte Kuba Kosecki i kilku innych. W sumie wypadło mi 11 piłkarzy. W tej chwili mam do dyspozycji tylko 13 zawodników. Moja głowa w tym, żeby byli przygotowani i zmotywowani.

Guilherme odejdzie z Legii? Turcy dają mu pieniądze znacznie większe niż te, jakich może oczekiwać w Warszawie.

Jak dowiedział się „Super Express”, na Guilherme zagięli parol szefowie Kasimpasy i Osmanlisporu, którzy są gotowi zaoferować mu nawet milion euro za rok gry. Na taki wydatek nie stać mistrzów Polski, którzy wciąż maja nadzieje, że pomocnik zostanie przy Łazienkowskiej.

– Kiedy Gui przez dwa miesiące leczył kontuzję, był gotów przystać na propozycje Legii. Kiedy wyzdrowiał i wrócił do wysokiej formy, nagle zażądał – jak na początku negocjacji – pół miliona na rękę za sezon – twierdzi nasze źródło. – To znak, że Brazylijczyk musiał dostać bardzo dobre propozycje z innych klubów – dodaje nasz rozmówca.

Zrzut ekranu 2017-11-24 o 07.38.38

Trwa najbardziej szalony rok w życiu Roberta Lewandowskiego.

To rok pełen sukcesów Lewandowskiego. Z kadrą awansował na mistrzostwa świata, co jeszcze nigdy mu się nie udało. Na świat przyszło jego pierworodne dziecko (Klara ma dziś pół roku), po raz pierwszy zdecydował się też na… zmianę fryzury (przefarbował się na siwo). W przyszłym roku czeka go pierwszy występ na mistrzostwach świata i – mamy nadzieję – pierwszy mundialowy sukces.

Zrzut ekranu 2017-11-24 o 07.38.49

PRZEGLĄD SPORTOWY

Zrzut ekranu 2017-11-24 o 06.39.26

Śląsk ranny i nieobliczalny. Z jednej strony Jan Urban ma kłopot, bo wypadła mu masa podstawowych zawodników, z drugiej – to Zagłębie czeka niespodzianka, jaki skład i jak ustawiony przyjdzie mu zatrzymać. Możliwe, że znajdzie się w nim miejsce dla „projekcji marzeń” kibiców Śląska, czyli Sebastiana Bergiera, najlepszego strzelca CLJ.

– Nie mieszajmy w głowach młodym chłopakom. Na razie niech każdy skoncentruje się na swojej pracy. Najlepszy okres na przenosiny do pierwszego zespołu to przerwa w rozgrywkach – mówił zaledwie tydzień temu Jan Urban, dopytywany w kontekście pierwszej drużyny właśnie o Bergiera. Już wtedy skład mu trzeszczał w szwach, ale chyba w najczarniejszych koszmarach nie podejrzewał, że w spotkaniu z Arką będzie miał taką „kumulację”. Na derby wykartkowało się aż czterech piłkarzy jednocześnie. Gdyby nie dodatkowe zgłoszenie do gry w ekstraklasie Bergiera, które nastąpiło w czwartek, w niedzielę Urban miałby do dyspozycji tylko trzynastu graczy z pola. Wliczając snajpera CLJ jest „aż” czternastu. W tym trzech obrońców.

Kim jest pospiesznie namaszczony na zawodnika pierwszej drużyny Bergier? „Dziesiątką”, o którą zdążyły już poważnie zapytać Genoa CFC oraz beniaminek Serie A – SPAL, ale i jednocześnie projekcją marzeń Śląska, by wreszcie mieć w pierwszym zespole wychowanków.

Zrzut ekranu 2017-11-24 o 06.39.52

Jak Gino Lettieri zrobił z Korony rewelację rozgrywek, przyjrzał się Łukasz Grabowski.

Żaden z naszych rozmówców nie wskazuje jednego konkretnego wydarzenia, w którym współpraca piłkarzy z trenerem zaczęła się układać. – To był długofalowy proces – uważa trener Kielczan.

Na pewno sporo zmieniła kolacja po jednym ze sparingów w trakcie zgrupowania w Bremie, na którą do ekskluzywnej włoskiej restauracji wszystkich zaprosił właściciel klubu Dieter Burdenski. Było smaczne jedzenie, piwo, rozmowy. Ciśnienie powoli spadało, ale dystans pozostawał. – Zauważyłem, że zawodnicy nie byli gotowi na tak szybkie zmiany, więc musiałem nieco zwolnić. Dać piłkarzom trochę przestrzeni, by przyzwyczaili się do nowej rzeczywistości – mówi Lettieri.

Dni mijały, a włoski szkoleniowiec poznawał struktury klubu coraz lepiej. Powoli zaczynał się przystosowywać do polskich warunków i dostosował do nich swoje zasady. Piłkarze nadal mieli ciężko zasuwać na treningach, ale powoli nawiązywała się nić współpracy.

Putiwcew do Niecieczy uciekł przed wojną. A wcześniej zagrał w historycznym, ostatnim meczu Tawriji Symferopol w ukraińskiej lidze.

Putiwcew uchodził w ojczyźnie za duży talent. Z rok młodszymi od siebie Jewhenem Konoplanką (dziś Schalke) i Andrijem Jarmołenką (Borussia Dortmund), grał w 2010 roku na mistrzostwach Europy U-21. – Nie wykorzystałem swojego potencjału na sto procent. Może za wcześnie uwierzyłem, że jestem dobrym zawodnikiem? – pyta sam siebie. Środkowy obrońca nie miał łatwego wejścia do seniorskiej piłki. Jest wychowankiem Metalista Charków, który w czasie, gdy Putiwcew zaczynał grać w ekstraklasie, był trzecią siłą ligi ukraińskiej i ściągał zagraniczne gwiazdy. – Trudno się było przebić, więc poszedłem do Ilcziwca Mariupol – wspomina. Grał tam cztery lata i wyrobił sobie markę w lidze. Bywał nawet kapitanem zespołu. Wtedy na Krymie wybuchła jednak wojna z Rosją, która całkowicie zdestabilizowała kraj i ligę. – Brałem udział w historycznym meczu. Graliśmy na Krymie, w Symferopolu, w ostatnim spotkaniu, jakie tamtejsza Tawrija rozegrała w ukraińskiej ekstraklasie. Dziś ten teren należy już do Rosji – zwraca uwagę Putiwcew.

Bartłomiej Pawłowski w wywiadzie z cyklu „Chwila z…” opowiada o tym, jak zmienił się na przestrzeni lat i z wybuchowego gościa stał się spokojnym człowiekiem.

Ojciec nie był zadowolony z pana, teraz pan nie potrafi być zadowolony z siebie. Czasem trzeba umieć się też nagradzać. 

No właśnie… Ja robię to bardzo rzadko. Po debiucie w Maladze w meczu z Barceloną wszedłem do szatni wściekły. Przegraliśmy 0:1. Rzuciłem butem, zacząłem przeklinać. Wszyscy patrzyli na mnie, jak na idiotę. A ja na nich, zastanawiając się, czy złamałem jakieś zasady. Zaczęli dopytywać, czy stało się coś złego w mojej rodzinie, czy tata i mama są zdrowi. Gdy powiedziałem, że jestem wkurw…, bo przegraliśmy, kompletnie zdziwieni stwierdzili: „Daj spokój, to Barcelona, przegraliśmy tylko 0:1, to dobry wynik”. Ja nie rozumiałem ich, oni mnie. Uważali, że powinienem być szczęśliwy, bo zadebiutowałem w meczu z Barcą. Nie potrafiłem. Inna sytuacja. Mecz z Realem Valladolid. Przegrywaliśmy 1:2, trener wpuścił mnie na boisko, strzeliłem gola, po którym ani przez sekundę się nie cieszyłem. Od razu wziąłem piłkę, pobiegłem na środek, by wznowić grę. Chciałem strzelić drugiego. Po meczu koledzy z drużyny mówili: „Co ty wyprawiasz? Na twoim miejscu każdy z nas pobiegłby do chorągiewki, wariował ze szczęścia. A w tobie nie było żadnej radości”. To prawda. Kiedy oglądam powtórki, widzę, że zdobyłem bramkę, którą będę pamiętał do końca życia, ale nie wycisnąłem z tego momentu nic dla siebie, bo chciałem więcej.

Kiedy ostatnio rzucał pan butami w szatni Zagłębia?
Bartłomiej Pawłowski: Już tego nie robię. Jestem na tym etapie, że siadam, muszę ochłonąć. Wolę pobyć chwilę w samotności, niż inni mieliby widzieć moją reakcję. Licho nie śpi, lepiej uważać. Nauczyłem się mniej pokazywać swoje słabości.

Son marnotrawny. Czy Sonny Kittel ma szanse, by pojechać z kadrą Nawałki na mundial? Raczej niewielkie.

Czy ma realne szanse na grę w kadrze Adama Nawałki? Bardzo wątpliwe. Stosunek władz naszej piłki do zawodników, którzy przypominają sobie o polskich korzeniach w wieku dwudziestu kilku lat jest bardzo sceptyczny. Niedawno przekonał się o tym inny zawodnik z 2. Bundesligi, urodzony w Kędzierzynie-Koźlu obrońca Heidenheim Mathias Wittek. Były reprezentant Niemiec U-17 i U-18 zgłosił się do PZPN trzy lata temu nie wywołując większych emocji. Rok później na łamach „PS” gotowość do gry dla Polski zgłaszał James Tarkowski. Dziadek 25-letniego dziś obrońcy Burnley był Polakiem, a James w tym sezonie jest wśród najlepszych stoperów Premier League. W jego przypadku skończyło się na rozmowach ze skautem na Anglię, selekcjoner nie był nim zainteresowany. Z kolei gdy do kadry zaczęto przymierzać Williego Orbana z RB Leipzig, temat szybko uciął Zbigniew Boniek. – Nie będziemy robili Polaka z kogoś obcego tylko dlatego, że jest dobry – powiedział prezes PZPN na antenie Polsatu.

fot. FotoPyK

Suche Info
25.09.2022

U-18: Polska wygrała z Francją. Mecz przerwała brutalność rywali [WIDEO]

Takie sytuacje nie zdarzają się zbyt często. Mecz reprezentacji do lat 18, w którym Francja podejmowała Polskę, został przerwany w 77. minucie gry. Biało-czerwoni byli wówczas na prowadzeniu, a rywale otrzymali… czwartą czerwoną kartkę. Reprezentacja Polski U-18 brała udział w towarzyskim turnieju, którego gospodarzem byli właśnie Francuzi. Po dwóch wygranych obydwu drużyn stało się jasne, że zwycięstwo w imprezie przypadnie temu zespołowi, który okaże się lepszy w bezpośredniej konfrontacji. […]
25.09.2022
Suche Info
25.09.2022

Vladislavs Gutkovskis z golem w reprezentacji. Łotwa awansowała w Lidze Narodów

Vladislavs Gutkovskis strzelił kolejnego gola dla reprezentacji Łotwy. Napastnik Rakowa Częstochowa trafił do siatki w meczu Andorą, który zakończył się remisem 1:1. Mimo to Łotysze wywalczyli awans do wyższej dywizji Ligi Narodów. Gutkovskis wpisał się na listę strzelców w 50. minucie meczu. Napastnik w zasadzie dostawił nogę, kończąc strzałem z bliskiej odległości akcję będącą następstwem wysokiego pressingu Łotyszy. Jego kolega z zespołu nacisnął na obrońcę w polu […]
25.09.2022
Anglia
25.09.2022

Od euforii do frustracji w 14 miesięcy. Biją dzwony na alarm w Anglii

W ubiegłym roku Anglicy byli uradowani i z wielką dumą śpiewali „Football is coming home”. Gareth Southgate był bohaterem narodowym. Kibice wynosili go na piedestał. Dlatego, że reprezentacja Anglii zagrała w finale mistrzostw Europy. To był dla nich sygnał, że będzie tylko lepiej. Minęło 14 miesięcy od tamtego sukcesu i dzwony biją na alarm, że trzeba gasić pożar, bo będzie katastrofa na mundialu. Spadek z dywizji A Ligi Narodów to było ostateczne ostrzeżenie? Co się […]
25.09.2022
Suche Info
25.09.2022

Feio: – Mam w głowie Motor Lublin w Ekstraklasie

Goncalo Feio, który w wieku trzydziestu dwóch lat zaczyna samodzielną pracę trenerską, zadebiutował w roli trenera Motoru Lublin, który pokonał Hutnik Nową Hutę w wymiarze 3:1.  – W tamtym sezonie dostałem ofertę od ekstraklasowego klubu. Rozgrywki wchodziły jednak w decydującą fazę, nie wyobrażałem sobie, że w takim momencie opuszczę Raków. Niedawno były rozmowy z klubem z Ekstraklasy i dwoma z pierwszej ligi. Konkretna była zwłaszcza oferta z zaplecza Ekstraklasy. Ostatecznie wybrałem […]
25.09.2022
Suche Info
25.09.2022

„Jeśli kogoś peszy gestykulacja Lewego, nie jest gotowy do gry na tym poziomie”

Robert Lewandowski dużo gestykulował i krzywił się na bierność reprezentacyjnych kolegów podczas sromotnie przegranego meczu z Holandią w Lidze Narodów. Po wszystkim wybuchła dyskusja, czy przypadkiem zachowanie kapitana kadry nie ma złego wpływu na mniej doświadczonych piłkarzy z jego drużyny.  – On nie chce nikogo dyskredytować tylko zachęcić do większego zaangażowania. Machaniem rękoma, czy też krzykiem daje kolegom wskazówki, żeby szli do przodu i odważniej zaatakowali. Trudno mu się dziwić, przecież jako najlepszy piłkarz, […]
25.09.2022
Weszło
25.09.2022

Narodowy Model Parzącej Piłki. Kadra, która patrzy na to, jak inni grają

Z Holendrami grać otwartej piłki nie możemy. I z Belgią też nie. Ze Szwedami nie mogliśmy, bo przecież to mecz o dużej stawce. Przyjdą mecze z ogórkami pokroju Gibraltaru i San Marino w eliminacjach, to będziemy mogli się wykazać. Ale gdy rywal narzuca tempo, to stajemy obok niego i patrzymy, jak wystukuje tempo i cieszy się piłką. Dla nas piłka przy nodze to problem, gdy dla innych to szansa. To bodaj największy kłopot nie tylko kadry, ale generalnie polskiej piłki […]
25.09.2022
Anglia
25.09.2022

Od euforii do frustracji w 14 miesięcy. Biją dzwony na alarm w Anglii

W ubiegłym roku Anglicy byli uradowani i z wielką dumą śpiewali „Football is coming home”. Gareth Southgate był bohaterem narodowym. Kibice wynosili go na piedestał. Dlatego, że reprezentacja Anglii zagrała w finale mistrzostw Europy. To był dla nich sygnał, że będzie tylko lepiej. Minęło 14 miesięcy od tamtego sukcesu i dzwony biją na alarm, że trzeba gasić pożar, bo będzie katastrofa na mundialu. Spadek z dywizji A Ligi Narodów to było ostateczne ostrzeżenie? Co się […]
25.09.2022
Weszło
25.09.2022

Narodowy Model Parzącej Piłki. Kadra, która patrzy na to, jak inni grają

Z Holendrami grać otwartej piłki nie możemy. I z Belgią też nie. Ze Szwedami nie mogliśmy, bo przecież to mecz o dużej stawce. Przyjdą mecze z ogórkami pokroju Gibraltaru i San Marino w eliminacjach, to będziemy mogli się wykazać. Ale gdy rywal narzuca tempo, to stajemy obok niego i patrzymy, jak wystukuje tempo i cieszy się piłką. Dla nas piłka przy nodze to problem, gdy dla innych to szansa. To bodaj największy kłopot nie tylko kadry, ale generalnie polskiej piłki […]
25.09.2022
Weszło
25.09.2022

Milik z golem czy memem? TYPUJEMY MECZ WALIA – POLSKA!

25.09.2022
Inne sporty
25.09.2022

Kipchoge poprawił swój rekord świata w maratonie!

W 2018 roku w Berlinie Eliud Kipchoge pobił maratoński rekord świata aż o minutę i 18 sekund. Eksperci mówili wówczas, że mamy do czynienia z największym biegaczem w historii na tym dystansie. Jakiś czas potem wielu z nich zwątpiło w Kenijczyka, tłumacząc przed igrzyskami w Tokio, że jego czas już się chyba skończył. GOAT pokazał im jednak, że nie mieli racji. Sięgnął pewnie po olimpijskie złoto, a ponad rok później znowu zadziwił wszystkich poprawiając swój […]
25.09.2022
Weszło
25.09.2022

Gwiezdne Wojny w polskiej piłce. Stal, Resovia, Cracovia i szpiegowskie drony

Marcelo Bielsa wysyłający swoich asystentów w krzaki, żeby podpatrzyli trening ligowego rywala? Przeżytek. W polskiej piłce stawiamy na technologię. W ostatnich dniach głośno zrobiło się o szpiegowskich dronach. – Szpiegowaliśmy wszystkich naszych dotychczasowych rywali. Byliśmy na treningu każdego zespołu, z którym mieliśmy zagrać. Szpiegostwo w futbolu nie jest nielegalne. Nie jest określone w żadnym dokumencie, nikt tego nie opisał – mówił Bielsa, gdy jego asystenta przyłapano na oglądaniu z ukrycia zespołu Chelsea. […]
25.09.2022
Weszło
25.09.2022

Miał być lider, będzie problem? Kryzys formy Jana Bednarka

Jan Bednarek ma 26 lat, przeszło 40 występów w reprezentacji Polski i potężne doświadczenie zebrane na boiskach Premier League. Od dłuższego czasu wydawało się niejako oczywiste i naturalne, że to właśnie on przejmie pałeczkę z rąk Kamila Glika i już wkrótce stanie się pełnoprawnym liderem formacji defensywnej w drużynie narodowej. No i może faktycznie tak się stanie, to dość prawdopodobny scenariusz, ale w tej chwili można się zastanawiać, czy Bednarek w ogóle zasługuje na miejsce w wyjściowej jedenastce […]
25.09.2022
Liczba komentarzy: 28
Subscribe
Powiadom o
guest
28 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
GooDOMaDOM
GooDOMaDOM(@goodomadom)
4 lat temu

Kto to kurwa jest Sonny Kittel? Się pytam.

Przemyslaw
Przemyslaw(@przemyslaw)
4 lat temu
Reply to  GooDOMaDOM

Brzmi jak pseudonim sceniczny jakiegoś piosenkarza. Ale mogę się mylić.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
4 lat temu
Reply to  Przemyslaw

Treść usunięta

Hans Adalbert Mazeppa - pokaz siły
Hans Adalbert Mazeppa - pokaz siły(@zbanowany_banan)
4 lat temu
Reply to  GooDOMaDOM

Może to brat Marcela Kittela?

Urkides
Urkides(@urkides)
4 lat temu
Reply to  GooDOMaDOM

To jest taki piłkarz który nie ma szans na grę w reprezentacji Niemiec i doszedł do wniosku że na tle naszej bryndzy będzie gwiazdą. I co zabawne wcale się nie musi mylić.

szuwarek
szuwarek(@szuwarek)
4 lat temu
Reply to  GooDOMaDOM

A może to brat cioteczny Harveya Keitela ?

Fat ASSS
Fat ASSS(@fatasss)
4 lat temu
Reply to  szuwarek

Harveya Denta od razu

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
4 lat temu
Reply to  GooDOMaDOM

Treść usunięta

Wyrzysk
Wyrzysk(@wyrzysk)
4 lat temu
Reply to  GooDOMaDOM

Był taki skoczek: andreas kuettel, może to rodzina?

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe(@icek-mordehaj)
4 lat temu

Nie ma się co dziwić, że Pawłowskiego nie zrozumieli. W końcu kazali chłopakowi wstać nieco po siódmej, nie wyspał się, to i mowił niewyraźnie. A tu jeszcze biegać trzeba, kopać, kosmos jakiś.
Dzięki temu wywiadowi dowiedzieliśmy się dlaczego nie udało mu się w Hiszpanii. Poszło o podejście: był za profesjonalny na tle wyluzowanych i olewczych miejscowych. Przerósł ligę mentalnie, musiał odejść.

Urkides
Urkides(@urkides)
4 lat temu

Oglądając polską piłkę często mam wrażenie że nastąpiło jakieś kompletne pomieszanie pojęć. Furorę robi twierdzenie że „za ładną grę punktów nie przyznają”. Ale również nie odbierają. Korona gra ładnie i wygrywa więcej niż jak była bandą świrów. Co to znaczy ładna gra w piłkę?
Według mnie gra jest ładna wtedy jak piłka chodzi szybko miedzy zawodnikami a podania są celne i kierowane do zawodników którzy mogą najlepiej w tym momencie napędzić akcję. Jest ładna jak przed polem karnym potrafią rozklepać obronę albo celnie w biegu wrzucić piłkę w pole karne a tam na nią czatują napastnicy tworząc zagrożenie.
Jeśli ktoś mi chce powiedzieć że taka gra daje mniejsze prawdopodobieństwo wygranej, to się nie zgodzę.
Ponieważ w Polsce tak sie gra bardzo rzadko to powstał alternatywny sposób okazywania zaangażowania. Kopanie przeciwnika po nogach, spektakle agonii na boisku w wykonaniu trąconych piłkarzy, latanie z łapami do sędziego i zrywy ławki do linii po każdym gwizdku lub jego braku.
Może takie zachowanie jest związane ze sposobem oceny gry. Najważniejszy jest wynik, jakość gry mało kogo interesuje, pewnie dlatego że nie potrafi jej ocenić. Z wynikiem jest prościej, wystarczy spojrzeć na monitor stadionowy i już wiadomo czy gramy dobrze.
Pawłowski pewnie nauczył się tego że jak przegrywamy to trzeba się takim wkurwieniem przypodobać prymitywnej publice, niedouczonym dziennikarzom. Jedni lżą i odzierają z koszulek, drudzy wyciagają tabelki i liczą podania (bo to rzekomo ma opisywać jakość gry), żółte i czerwone kartki (bo to rzekomo ma świadczyć o zaangażowaniu).
Tylko o sednie sprawy nikt nie potrafi rozmawiać albo boi się że stado szakali go zaatakuje i wyśmieje.

Urkides
Urkides(@urkides)
4 lat temu

Jeszcze mam takie przemyślenia po lekturze artykułu na temat Twojego alter ego, trenera Korony. Wynika z niego że tylko dzięki temu że Gino spuścił z tonu i w dużej części przyjął nasze obyczaje odnosi sukcesy, bo piłkarze zrozumieli o co mu chodzi. Może z czasem zrozumie że liczy się wypoczynek i treningi które nie męczą piłkarzy i postawi na polska lagę gdzie 1-2 zawodników biegnie do przodu a reszta w tym czasie ma czas na odpoczynek (sarkazm).
Wtedy wszyscy będą zachwyceni bo będą mogli z satysfakcją stwierdzić że się przekonał do NMG a nasi zawodnicy nie potrafią grać piłką bo mamy zły klimat i za dużo szrotu zagranicznego.
I wtedy wrócimy do swojej ulubionej dyskusji jak zmienić system rozgrywek żeby awansować do LM.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
4 lat temu
Reply to  Urkides

Treść usunięta

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe(@icek-mordehaj)
4 lat temu
Reply to  Urkides

Mam nadzieję, że raczej chodzi o to, że Gino bardziej zakumał polską mentalność i liczę na to, że z tonu nie spuścił i nie spuści. Przyszedł do klubu i się zapewne załamał, gdy zobaczył bandę zblazowanych pipeczek, a gdy chciał pracować po swojemu, okazało się ze z niego jakiś tyran, zamordysta i kat.
Tylko dlaczego potem zdziwienie, gdy polski piłkarz jedzie do gównoklubu za granicą i nie daje rady na zajęciach, bo „nigdy w życiu tak ciężko nie trenował”.

Urkides
Urkides(@urkides)
4 lat temu

Gino, opowiem Ci historię z mojego życia zawodowego.
Moi znajomi z Rosji mają fabrykę w której nie potrafili wyprodukować towaru dobrej jakości i w wystarczającej ilości. Rozmawialiśmy o tym i kiedyś mnie tam zaprosili. Chociaż nie jestem technologiem w tej dziedzinie to wystarczyło kilka godzin obserwacji żeby stwierdzić że ludzie zarządzający produkcją nie mają pojęcia co robią. Zaproponowałem im że znajdę kierownika produkcji który zapanuje nad tym burdelem. Znalazłem go w Polsce i pojechaliśmy tam pracować.
Na miejscu był główny technolog, bezczelny i pewny siebie ale bez pojęcia co robi. Pod nim byli operatorzy linii zdominowani przez tego technologa a więc nie robili nic bez jego zgody.
Po naszym przyjeździe okazało się że linie są źle wyregulowane i nie ma szans na to żeby w takim stanie dawały produkcję.
I co dalej? Jesteśmy Polakami wśród Ruskich, główny technolog nie umie przyznać się do niewiedzy i na każde pytanie dlaczego jest tak a nie inaczej odpowiada, „bo my to już od dawna tak robimy”.
Po usunięciu najważniejszych niedociągnięć linie ruszyły żwawiej.
Operatorzy linii przekonali się że ludzie z Polski nie pierdolą smutków tylko wiedzą co robić. Ale nie wszyscy. Byli tacy ktorzy chcieli się uczyć i myśleć, a byli tacy którzy nie chcieli zmieniać swoich nawyków i sposobu pracy. W takim przypadku prościej jest wziąć kogoś kumatego i z otwartą głową i go nauczyć od podstaw niż zmieniać upartych. Wypierdoliliśmy kilku operatorów po przeszkoleniu nowych i robota poszła żwawo. W krótkim czasie zwiększyliśmy produkcję z 200 ton do 500 a potem 600.
Ale główny technolog cały czas intrygował i szukał problemów.
Niestety był nie do ruszenia i trzeba było się z nim męczyć. Psuł atmosferę i cały czas podważał kompetencje.
Lettieri jest w podobnej sytuacji a w rolę „głównego technologa” wcielili się „eksperci” prasowi. Chuja się znają ale tym bardziej mogą pierdolić bzdury. Tak jest w Polsce prawie na każdym kroku.
Niechęć do weryfikacji swojej niewiedzy i uczenia się zabija każdy progres.
Czasami mam wrażenie że w polskiej piłce uparliśmy sie żeby nam nie wyszło ale po swojemu. Bo wiadomo, Polacy nie gęsi…..itd.
Ale jesli nie potrafisz wyprodukować wielu dobrych piłkarzy mając do dyspozycji populację 38 mln, to chyba źle to robisz?
My się uparliśmy że regulaminem rozgrywek będziemy poprawiać jakośc naszych piłkarzy. Idea godna debili.

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe(@icek-mordehaj)
4 lat temu
Reply to  Urkides

Ano właśnie… Pamiętamy wszyscy niejakiego Leo. Jak apelował o wyjście z drewnianych domków, to się larum podniosło, że nas obraża…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
4 lat temu

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
4 lat temu
Reply to  Urkides

Treść usunięta

Odzidzia_Pajszao
Odzidzia_Pajszao(@odzidzia_pajszao)
4 lat temu

Zabrakło jedynie słynnego stwierdzenia: Jan Urban może spać spokojnie…

wojsal
wojsal(@wojsal)
4 lat temu

Zabrakło zapewnień władz Śląska, że mają pełne zaufanie do Urbana. Po wyrażeniu takiego zaufania, trener leci w ciągu dwóch tygodni.

Odzidzia_Pajszao
Odzidzia_Pajszao(@odzidzia_pajszao)
4 lat temu
Reply to  wojsal

Ale jeszcze wcześniej „oddaje się do dyspozycji zarządu”.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
4 lat temu

Treść usunięta

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki(@zawisza-czarnecki)
4 lat temu

34 mecze/9 goli dla Ingolstadt – bardzo dobry bilans. Za słaby nie jest, ale i tak go nie widzę w Kadrze.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
4 lat temu

Treść usunięta

MG13
MG13(@mg13)
4 lat temu

Tak jak Grosicki.. A jednak nie wyobrażasz sobie kadry bez niego.

KubaH
KubaH(@kubah)
4 lat temu

korzystał ktoś?
http://seks-tele.pl/49208

Czeski_Amator_Fioletowej_Ambrozji
Czeski_Amator_Fioletowej_Ambrozji(@czeski_amator_fioletowej_ambrozji)
4 lat temu
Reply to  KubaH

Twoja stara

Alku86
Alku86(@alku86)
4 lat temu

nie wierzę ziomek był tak zajebisty że mentalnie przerósł ligę hiszpańską, normalnie nowy lewandowski… tylko teraz się w głowie eklapie kopie