post Krzysztof Stanowski

Opublikowane 31.10.2017 16:19 przez

Krzysztof Stanowski

Od 1897 roku Celtic Glasgow zatrudniał 19 trenerów. Manchester United od 1892 – zaledwie 23. Natomiast Pogoń Szczecin na stanowisku pierwszego szkoleniowca od stycznia 2007 umieszczała Palę, Baniaka, Kaczmarka, Kurasa, Mandrysza, Stolarczyka, Płatka, Sasala, Tarasiewicza, Skowronka, Wdowczyka, Kociana, Michniewicza, Moskala i Skorżę (15 nazwisk, kilka mocnych).

Warto odnotować, że to było naprawdę owocne 10 lat. Jesienią 2007 klub wskrzeszono w IV lidze. Od tamtej pory udało się dzięki serii awansów wrócić do ekstraklasy i się w niej mocno zadomowić – na tyle mocno, by regularnie dostawać się do grupy mistrzowskiej. Na zdrowy rozum, jeśli klub w ciągu 10 lat od „założenia” staje się solidnym członkiem ESA, to można mówić o sukcesie. Natomiast liczba trenerów, którzy na ten sukces pracowali – od jesieni 2007 było ich trzynastu, bo Pala i Baniak to jeszcze era Antoniego Ptaka – sugeruje raczej pasmo niepowodzeń i rozczarowań. Mamy więc swoisty paradoks: permanentne niezadowolenie z zadowalających wyników. Zadowalających dla każdego, kto rozumie specyfikę piłki, jest nauczony pokory, ma rozeznanie we własnych możliwościach.

Za chwilę poznamy nazwisko kolejnego trenera, który rozpocznie szczecińskie rodeo. Nikt rozsądny nie będzie przywiązywał się do tego nazwiska.

Skorża – podobnie jak kilku jego poprzedników – miał być trenerem na lata, a został trenerem na chwilę. Nie chcę go bronić, bo wprawdzie lubię pójść pod prąd, ale to byłoby przesadą nawet jak na mnie. Niemniej jeśli tylu ludzi sparzyło się w Szczecinie, to można zadać pytanie: czy to aby na pewno z nimi było coś nie tak? A może z oczekiwaniami oraz otrzymanymi przez nich narzędziami? Tu dochodzimy do dość nieszczęśliwego dylematu dla władz klubu, ponieważ nie ma dla nich pozytywnej odpowiedzi. Jeden wariant jest taki, że z tymi trenerami nie było nic nie tak, więc problem tkwił w oczekiwaniach i narzędziach – czyli kamień do ogródka działaczy. Ale w drugim wariancie to ci szkoleniowcy po prostu się nie nadawali i należało ich zwolnić – tylko że to też kamień do ogródka działaczy. Ktoś przecież tych trenerów zatrudniał, prowadził z nimi rozmowy zapoznawcze. Firma HR popełniająca tak wiele błędów przy selekcji kluczowych pracowników, nie utrzymałaby się długo na rynku.

*

Ale ja tak naprawdę chciałem o samym Skorży. Jeden z moich ulubionych cytatów na temat pracy trenerów pochodzi od Fabio Capello: – Dobry trener to taki, który przejmuje odpowiednie zespoły w odpowiednim momencie.

Gra dla trenerów tak naprawdę nie toczy się więc tylko na boisku, ale także – przede wszystkim? – poza nim. Zanim zaczną selekcjonować piłkarzy, muszą selekcjonować oferty. Rozeznać się, gdzie wskoczą na falę, która poniesie ich daleko, a gdzie przygoda skończy się podtopieniem. W wersji mniej drastycznej, nie kojarzącej się aż tak z dowcipem o przyklejonym do okrętu gównie – gdzie otrzymają wysokiej klasy narzędzia, a gdzie jedynie ułamany śrubokręt. Liczba szkoleniowców o wysokich umiejętnościach jest znacznie wyższa niż liczba klubów, które mogą odnosić sukcesy (chociażby z tego powodu, że mistrz może być tylko jeden). Tak naprawdę to, że jeden trener utrzymuje się na szczycie i zarabia bardzo godnie, a drugi ciągle szoruje po dnie nie musi być wynikiem różnic w kompetencjach, ale wynikiem różnic w wyborach życiowych lub miejscach startu. Nie chcę sprowadzać całych karier do cwaniactwa przy podpisywaniu – lub niepodpisywaniu – właściwych kontraktów, ale z pewnością jest to czynnik, który należy brać pod uwagę.

Skorża w swojej karierze dokonał jednego, bardzo istotnego wyboru. Objął Wisłę Kraków, którą z pewnością Fabio Capello uznałby za odpowiedni zespół w odpowiednim momencie. Oczywiście wykonał tam dobrą robotę, to się rozumie samo przez się. Ale ta życiowa szansa i ten życiowy wybór sprawił, że potem poszło już z górki.

Nie zamierzam umniejszać jego kompetencji, absolutnie nie taki jest mój cel. Uważam natomiast, że często budujemy trenerom pomniki – albo malutkie pomniczki – natomiast gdybyśmy trochę namieszali im w CV, wysłali w inne miejsca w innym czasie, to sytuacja wyglądałaby zgoła inaczej. Że gdyby dla Skorży Pogoń była pierwszą pracą, to drugiej mógłby nie dostać. Że gdyby Jan Urban nie prowadził swoje kluby w odwrotnej kolejności, to do Legii nigdy by nie dotarł.

Teraz Maciej Skorża przez jakiś czas zapewne nie będzie narzekał na nadmiar ofert, co jest… bez sensu. Jeśli kilka lat temu uważano go za bardzo dobrego trenera – a z pewnością tak go właśnie postrzegali działacze klubów ekstraklasy – to teraz powinno być tak tym bardziej. Tym bardziej?! Tak, tym bardziej. Otóż ja jestem zwolennikiem teorii, że mnogość doświadczeń życiowych i zawodowych rozwija trenerów, o ile ci wciąż chcą się rozwijać. Z tego względu każdy fatalny okres buduje szkoleniowca (nie dotyczy nieudaczników i głupków). Taki szkoleniowiec zaczyna dogłębniej niż wcześniej analizować przyczyny własnego niepowodzenia, ma jeszcze więcej materiałów do przemyśleń, musi przetrawić sytuacje, z którymi zetknął się pierwszy raz w życiu. Jeśli jest inteligentny, po jakimś czasie – bo niekoniecznie następnego dnia – orientuje się, w którym momencie jakie popełnił błędy. Maciej Skorża z Wisły był trenerem, który nie musiał pamiętać o parasolu, ponieważ prawie nigdy nie padało. Maciej Skorża po Pogoni to już trener, który jest przygotowany na więcej wariantów. Sam się zastanawiam, czy to nie nazbyt karkołomne, ale jestem bliski wniosku, że trener najbardziej rozwija się wtedy, gdy ląduje na bruku – gdy analizuje niepowodzenia oraz na spokojnie przygląda się trendom w futbolu, bierze pod lupę nie tylko swój zespół, ale stara się podglądać najlepszych.

(Często w innych krajach trenerzy rozwijają się na bazie porażek, ale z tą różnicą, że tam nabyte doświadczenia mogą wykorzystać w tym samym klubie – vide początki Alexa Fergusona w Manchesterze United – a u nas idą z nimi do konkurencji) 

Zmierzam do tego, że jeśli ktoś dziesięć lat temu miał przekonanie, że Skorża jest fachowcem, to teraz powinien szybko oferować mu kontrakt: gdy jest na Skorżę przecena i gdy on sam znalazł się na półce, na którą może już sięgnąć w zasadzie każdy ligowy prezes. Jeśli nie sprowadzimy piłki do farta i nie uznamy, że Skorża był fartowny, a teraz jest niefartowny, to naprawdę trudno znaleźć argument za tym, że ten 45-letni facet jest dzisiaj gorszej klasy fachowcem niż był wtedy, gdy zdobywał mistrzostwo kraju. Natomiast da się znaleźć takie świadczące o tym, że jest… lepszym.

*

Jest też jeszcze jeden fajny cytat o trenerach. Z trenerami jest jak z kwiatami. Pięknie się rozwijają na jednym parapecie, a jak przestawisz na inny to padają. I nikt nie wie, dlaczego.

KRZYSZTOF STANOWSKI

Opublikowane 31.10.2017 16:19 przez

Krzysztof Stanowski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 53
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Prejuce Nakoulma
Prejuce Nakoulma

Lech przemilczany, aby nie podważać założonej teorii o doświadczeniu przez porażki. Mimo to plusik za chęci.

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki

Lech pasuje do teorii o przejęciu właściwego klubu we właściwym momencie. Od dna do mistrza.

WhiteStarPower
WhiteStarPower

I od mistrza do dna (wtedy)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

qdlaty81
qdlaty81

Efekt motyla

Urkides
Urkides

Różne są wybory drogi życiowej. Jedni trenerzy chcą szybko budować swoje CV, wtedy muszą mieć tą „czutkę” i umiejętnie serfować po klubach. Ale w Polsce Skorża zaliczył już wszystkie które dają takie możliwości. Oczywiście jak na polskie warunki. A na zagranicę to troszeczkę za mało.
Logika by podpowiadała że jak w jakimś klubie „wywaliło szambo” i nie ma wyników to właśnie zostawienie trenera jest dobrym rozwiązaniem bo on ma zlokalizowane przyczyny awarii i łatwiej mu będzie to naprawić.
Ale jest jeszcze problem prezesów. Ponieważ prezes to wiadomo i zna się na wszystkim i ma oczekiwania tak samo jak kibice. A więc musi pokazać że panuje nad sytuacją a ponieważ nic innego nie umie to zwalnia trenera i szuka „fachowca na lata”.
To jest tak powtarzalne że aż kurewsko nudne i działa na tępych. Ile razy myślący człowiek da się wydymać cwaniaczkom grającym w trzy karty? Czarna wygrywa czerwona przegrywa, słucham szanownego pana. No i są frajerzy którzy grają.
Pisałem o tym wiele razy że podstawowym problemem polskiego sportu jest kiepskie zarządzanie. Ponieważ w polskiej piłce rządzą dyletanci z rozdętym ego a do tego jeszcze „wspierani” przez szyderę pseudo-dziennikarzy którzy dobry mecz rozpoznają po ilości strzałów i kartek a do tego dołóżmy wycie stadionowej tłuszczy „chcemy mistrza” to prezes reaguje w jedyny możliwy sposób, czyli znajdując winowajcę w trenerze i zwalniając go.
Ja mam wrażenie że polska piłka dryfuje jak chce a sternicy pokrzykują, komenderują imitując to że rzekomo to oni tak sterują a jak wpadają na mieliznę to winni są trenerzy, zagraniczny szrot, sytuacja geopolityczna, reformy kraju albo prawo EU.
Jestem już tym tak znużony bo z trudem odnajduję w tych bredzeniach ślady konstruktywnej myśli.
To bredzenie towarzyszy naszej historii od setek lat i dlatego jedyne czym się szczycimy to fakt jak nas mordowali a my przy tym ładnie umieraliśmy.
W piłce mamy to samo, więcej bohaterskich wpierdoli niż sukcesów.

Krzysztof.Reperowicz
Krzysztof.Reperowicz

Bo prezesi oceniają trenerów tak samo jak weszło, po przeczytaniu Wikipedii. Jak to szybko zmieniło się myślenie weszło o trenerach , porażki uczą. Dopiero co ob. Letierego że ma takie słabe cv na Wikipedii.

Urkides
Urkides

Słomiany zapał jest naszym przekleństwem. Niczego nie umiemy zrobić racjonalnie i porządnie. Wiecznie coś reformujemy, jesteśmy cyrkiem w budowie.
W przepisach prawa taki burdel że ciężko się w tym połapać prawnikom.
W systemie podatkowym prawie nikt nie wie co jest obowiązujące.
System emerytalny, konia z rzędem temu kto wie jaką emeryturę otrzyma.
Słuzba zdrowia, juz chyba nikt nie wie jak się leczyć i kiedy zacząć żeby trafić do lekarza przed śmiercią.
Edukacja, nie nadążają z drukiem podręczników.
Reforma za reformą gdzie kolejni impotenci umysłowi wygłaszają recepty na wszystko a burdel co raz większy.
Skąd w piłce ma się wziąć inne myślenie? Nie ma w Polsce dziedziny o której można powiedzieć że jest robiona z rozmysłem i konsekwentnie.
Może kurwa wypowiedzieć wojnę Niemcom i szybko sie poddać? Hitlera nie ma może nie być źle. Szpitale będą lepsze już nie wspominając o piłkarzach.
Tylko czy my wytrzymamy taki szturm logiki i porządku na nasze biedne, polskie głowy?

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki

„To bredzenie towarzyszy naszej historii od setek lat i dlatego jedyne czym się szczycimy to fakt jak nas mordowali a my przy tym ładnie umieraliśmy.”
Przestań bredzić! No chyba, że oceniasz po sobie. Ja na przykład szczycę się Powstaniem Wielkopolskim nie Warszawskim. Itp.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Urkides
Urkides

Ja też uważam że Powstanie Wielkopolskie jest zdecydowanie niedoceniane ale właśnie z powodu naszej mentalności. Nie mieści się w kanonach naszego „patriotyzmu”.
Było dobrze zorganizowane i zwycięskie. Czy to jest powód do dumy? Nie, za mało nas tam poległo.
A znasz z naszej historii jakieś fakty kiedy wygraliśmy jakąś wojnę (nie bitwę) albo kiedy byliśmy krajem który w czymś liderował w Europie oprócz brudu i ciemnoty?
Wielkopolska różniła się od reszty Polski bo właśnie miała kontakt z inna kulturą, niemiecką.
Jeszcze kilkanascie lat temu liczba ludzi z wyższym wykształceniem na 1000 mieszkańców była największa w Wielkopolsce i granica podziału przebiegała mniej więcej na linii granicy zaboru niemieckiego. To tylko potwierdza moją opinię że środowisko w jakim się zyje w dużym stopniu kształtuje obyczaje ludzi. W zaborze ruskim był syf i ciemnota jak w Rosji.
Nie twierdze że nie jesteśmy zdolni do bycia racjonalnymi tylko najpierw trzeba sobie zdac sprawę z powodów naszych porażek a potem się zmieniać a nie pierdolić o złym połozeniu geopolitycznym..

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Urkides
Urkides

Jeśli chodzi o Pogoń to nie twierdzę że nie powinni zwalniac Skorży. W innym wątku napisałem że być może nie pasuje do obecnej Pogoni bo ona jest w budowie a Skorża chyba przywykł do innego rodzaju „pracy”. Takie kluby jak Pogoń potrzebują trenerów „pozytywistów” a nie przywykłych do błyszczenia (oczywiście w ramach naszej ligi).
Problemem polskich klubów jest brak piłkarzy. Skąd taki trener ma ich brać jeśli nie ma młodych a jak są to piekielnie drodzy a nawet tych starszych nie ma. Na rynku bida z nędzą. W Legii Niezgoda „wysłał” jakieś sygnały a juz wszyscy walą w gacie że mamy nowe objawienie.
Oglądałem dzisiaj Legię z Ajaxem i zobaczyłem miazgę. Taką samą jak w meczu Polska Niemcy U-19. Między naszymi młodymi a tymi z Niemiec i Holandii jest przepaść.
Górnik chyba ma po prostu farta że tylu młodych mu wypaliło.
Pogoń też się stara wprowadzać młodych ale delikatnie mówiąc szaleństwa nie ma.
Dlatego prezesi klubów nie powinni rozbudzać apetytów tylko szczerze powiedzieć, budujemy zespół, chcemy wprowadzać młodzież a naszym celem jest przy tej robocie nie spaść z ligi.
Tylko kto tak powie? Przecież u nas cała liga walczy o puchary (w mniemaniu kibiców) a po takich słowach Weszło pierwsze urządzi jazdę że gość powinien pracować w LZS-sie a nie w „poważnym klubie”. U nas są same „poważne kluby”.
Żaden zawodnik grający dobrze nie zostanie nie tylko w Pogoni ale nawet w Legii czy Lechu. Z tym trzeba nauczyć się żyć i szkolić zawodników a nie bredzić o budowaniu „potęgi”.
Plan długofalowy dla polskich klubów to jest szkolić szybciej niz sprzedawać, wtedy będzie szansa na skumulowanie w miarę dobrych zawodników na jakiś czas.
Takie mamy miejsce w łańcuchu pokarmowym.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Urkides
Urkides

„Problem polega na tym, że klub to przedsiębiorstwo i efekty mają być na tu i teraz”
Szkoda że nie każdy mógł zarządzać przedsiębiorstwem bo wtedy by wiedział że to nie jest mozliwe.
Wymaganie efektów „tu i teraz” prowokuje drogi na skróty i wieczne błąkanie się po nich.
W Polsce funkcjonuje cała masa mitów z dupy wziętych które uchodzą za mądrości.
Firmy buduje się mozolnie i przez lata podejmując trudne decyzje i ciężko pracując i wymarzony efekt osiąga mały procent.
Czasami wydaje mi się że wielu ludzi żyje w urojonym świecie a jeśli chodzi o piłkę to najbardziej kibice. Może codzienny wpierdol motywacyjny przed treningiem i po dla utrwalenia przekazu spowoduje że wychowamy mistrzów.
W Iraku syn Saddama Husajna napierdalał reprezentantów kraju ale chyba słabo bo nie zdobyli MŚ.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Urkides
Urkides

Fabio. Po pierwsze nie mamy zbudowanych pilkarskich „firm” o znaczeniu międzynarodowym, co najwyżej lokalnym.
Po drugie firmy międzynarodowe kształtują rynki lokalne. Zwróc uwagę że na przykład sieci handlowe bazują na kadrach wykształconych przez te międzynarodowe firmy.
Chodzi o pewne standardy zarządzania i tworzenia procedur które są skuteczne. Dlatego te firmy mogły zostać międzynarodowymi.
W Polsce zbyt dużą wiarę pokłada się w fantazji i indywidualiźmie. To jest dobre ale tylko do pewnego poziomu bo jeśli go przekroczy to powstaje chaos.
Zarząd firmy wyznacza kierunki strategiczne i monitoruje ich wykonanie i wtedy taka firma jest sterowalna.
Być może na lokalnym poziomie mozna zrobić coś lepiej ale to lepiej jest gorzej z punktu widzenia zarządu bo wtedy on traci kontrolę nad procesami w firmie.
Logika rynku jest bezwzględna, dużymi stają się ci którzy wiedzą co chca zrobić i potrafią to perfekcyjnie wykonać.
Na wojnie też nikt żołnierza nie pyta jak jest lepiej. Czasem dowódca świadomie wysyła na pewną śmierć kupę facetów tylko po to żeby zmylic wroga. Czy z punktu widzenia tych żołnierzy którzy zginą on dobrze zarządza?

chozjor_dadybicz
chozjor_dadybicz

Na marginesie dyskusji o piłce nożnej – w swojej historii Polska i Polacy mają więcej wygranych, niż przegranych wojen. Sęk w tym, że sukcesy skończyły się w XVII wieku, od tamtego czasu głównie porażki i to one zbudowały naszą współczesną mentalność.

KazimierzZdzislaw
KazimierzZdzislaw

Jest jeszcze coś takiego jak CHARYZMA.
Ani Skorża, ani Magiera, nie wspominając o Rumaku i Fornaliku, takowej nie mają = nigdy nie będą w stanie poprowadzić żadnej reprezentacji do sukcesu.
Boniek też nie miał charyzmy jako trener.
A kto miał/ma? Ano chociażby Leo Beenkakker, Czerczesow i… Michniewicz, Bartoszek, Ojrzyński.

Lukas
Lukas

Wdowczyka bym dorzucil do tej listy

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

StaszekPrawy
StaszekPrawy

felieton o trenerach Pogoni… tyle miesięcy od wywalenia Czesia, a jego ciągle boli D

DAWIDxyz
DAWIDxyz

no i co z tego ? po co są przyjaciele ?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

DAWIDxyz
DAWIDxyz

aha … to nie widzialem , ale moze dlatego ze nie czytam pudelka

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

DAWIDxyz
DAWIDxyz

to był żart . Hop !

DAWIDxyz
DAWIDxyz

Racja. Jeszcze jakiś czas temu Skorżę postrzegałem jako jedynego dobrego trenera w Polsce (cos tam ugrał w Pucharach). Teraz to juz nie wiem

Wróżka Weszława
Wróżka Weszława

Jak ktoś zaraz zacznie że Skorża to miał szczęście bo trafił do samograja Cupiała i na tym się wozi to przypominam że przed Wisłą trenował średniaków Amicę i Groclin z bardzo dobrymi wynikami. A samą Wisłę przejmował gdy ta skończyła poprzedni sezon na 8. miejscu, więc do samograja było jej daleko. A zostawiał Wisłę na pozycji lidera, podczas gdy następca już tego lidera do końca rozgrywek nie dowiózł.

Mnie się po prostu wydaje że niektórzy trenerzy są dobrzy w dobrych klubach, natomiast w momencie gdy mają bandę zblazowanych kopaczy co to nie potrafią prosto kopnąć piłkę to totalnie wymiękają. I to nie dlatego że ci piersi to mu sami wszystko wygrają, tylko dlatego że z tymi pierwszymi może skupić się na taktyce, ogólnie „robieniu piłki”, a do tych drugich to trzeba Ojrzyńskiego który skupi się na puszczaniu diskopolo i zagrzewaniu do skrobania przeciwników po Achillesach, co z drewniakami przynosi skutek lepszy.
To tak jakby profesora fizyki publikującego swoje prace w popularnonaukowych gazetach posadzić w redakcji Pani Domu by pisał jakieś bzdurne poradniki dla ograniczonych ludzi. Inny świat. Mimo że jedno i drugie to pisanie, a to drugie to dodatkowo pisanie na znacznie niższym poziomie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

lukasinio
lukasinio

skorzinio i jego przypadek jest z gatunku ??????????……. zagadkowych 🙂
jedno to min. fakt najlepszego taktycznie meczu polskiej drużyny klubowej w pucharach ostatnich lat -myślę o meczu Legii z rumunami, którzy przed momentem zmiażdzyli Śląsk . no ale druga sprawa levadia, mistrzostwo legii przedupcone, lech w kite na długiej prostej i teraz ta pogoń

inna sprawa w ocenie trenerów to zawodnicy, kogo maciuś stworzył piłkarsko??? no i np. przy takim fornaliku, urbanie, tarasiewiczu to bledzizna

sztrasburger
sztrasburger

Jeszcze był szalony dwumecz ze spartakiem. Bardzo ciekawa sprawa, bo w tym samym sezonie rozegrał mecz ochrzczony najlepszym w historii Legii i spieprzył mistrzostwo w sposób najbardziej frajerski w historii polskiej ligi (no może poza ’96).
A Taraś to też ciekawa sprawa. Facet zawsze sprawiał wrażenie fachowca. A w zawiszy wręcz czarodzieja. Natomiast jego ostatnie podejścia do ekstraklasy to jakieś nieporozumienie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

sztrasburger
sztrasburger

W końcu dobry felieton. Już myślałem, że tu będą lądowały same żale do kibiców/barcelony/działaczy doprowadzających kluby do ruiny

fajf
fajf

bla bla bla … czekamy na odszczekanie wszystkich kalumnii o koronie i niemieckim włochu , przejdzie ci to przez gardło ? aaa i co tam u patryczka lipskiego masz jakieś wieści ?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Roker Perejro
Roker Perejro

Kurcze szkoda ze nie ma nic o Lechia – Korona.Szczegolnie o klubie z Kielc – w przypadku Stano to powinien byc prosty tekst : hau!hau!hau!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Wild_Weasel
Wild_Weasel

Po takiej wtopie Skorża warty jeszcze więcej? Tym tropem Smuda po EURO powinien dostać kontrakt na 5 lat i zostać twarzą rexony, a skauci PSG właśnie zbierali by się w parku na wieczorny trening Janczyka. Poza tym daj spokój dziennikarzom, bo co będą robić jak im wyjaśnisz że bez sensu stawiać te pomniki.
Tym razem słaby i krótki ten tekst, ale i tak piszesz najciekawiej ze wszystkich. Zdrówka!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Wild_Weasel
Wild_Weasel

Ostatecznie doświadczenia nie można mu odmówić. Przejebał wszystko co najważniejsze. Profesor.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Sportowy Maniak
Sportowy Maniak

Pytanie z innej beczki: dlaczego nie jest prowadzony LIVE z Ligi Mistrzów???

PRT
PRT

Z drugiej strony można by powiedzieć, że najlepszym trenerem będzie ten, którego najwięcej razy wywalali z pracy i który odniósł najwięcej porażek (o ile jest inteligennty). To trochę absurdalne.

wokrzysiek
wokrzysiek

Rutkowski jeszcze za czasów Amiki twierdził, że Skorża to jest dobry kapitan, ale na spokojne wody. To było lata temu. Ostatnio podobną opinię na podstawie rozmów z bliskimi Skorży wygłosił w Misji Futbol Smokowski. W momencie kryzysu sobie nie radzi tworząc kolejne konflikty wokół siebie. Niestety świadczy to jedynie o tym, że przez te całe lata Skorża nie wyciągnął wniosków ze swoich porażek. Może jest to inteligentny gość, ale w takim razie chyba emocjonalnie coś nie do końca wszystko trybi.

TomekWu
TomekWu

Szczerze? Kiedyś czekałem na felietony Stanowskiego, kiedyś czytałem Weszło od deski do deski, kiedyś czekałem na każdy nowy artykuł w powiadomieniach, kiedyś… Co się stało? nie wiem? Weszło to nie to samo, Stanowski to nie to samo. Nudy, czepialstwo, stronniczość, jakaś gwiazda komentarzy Letierii??? Dno.
Już nigdy nie będzie takiego weszło jak kiedyś.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Michal.Grzywaczewski
Michal.Grzywaczewski

Tekst jak zwykle dobrze napisany. Cytaty palce lizać. Co do sedna, to jednak trudno się zgodzić. Warto zatrudniać ludzi którzy potrafią osiągać cele (wygrywać). Mniejsza o analizowanie dlaczego je osiągają. Porażki uczą ale nie koniecznie odnoszenia sukcesu. Czy taki Skorża wie dlaczego w Wiśle wygrywał?
kłaniam się nisko

ps – tęsknię za Pe-Zet’em

Weszło
04.07.2020

Prawa obrona, czyli dziura w legijnej konstrukcji

Legii nie udało się dzisiaj przyklepać mistrzostwa, ale chyba nikt nie ma większych wątpliwości, że tak się stanie. Wojskowi musieliby przegrać wszystko do końca, reszta wygrywać, no, bez szans. Dlatego już teraz trzeba myśleć o eliminacjach do Ligi Mistrzów. I wydaje się nam, że dostrzegamy w tej konstrukcji sporą lukę: mianowicie chodzi nam o prawą […]
04.07.2020
Włochy
04.07.2020

Juventus wygrywa derby. Ronaldo przełamuje się z wolnego

Tyle prób, tyle niepowodzeń, tyle okrzyków frustracji, że kibice Juventusu już chyba przestali wierzyć, że kiedyś to będzie miało swój kres. Odkąd Cristiano Ronaldo przyszedł do Turynu, w Padzie przepłynęły już hektolitry wody, a genialny Portugalczyk wciąż pozostawał bez bramki z rzutu wolnego, choć przecież swojego czasu był uznawany za jednego z najwybitniejszych egzekutorów tego […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Koronacja przełożona. Lech oddaje głos do Gliwic

W ostatnich dniach ludzie związani z Lechem Poznań często wracali do poprzednich spotkań z Legią Warszawa. Narracja była prosta – może i oba przegraliśmy, ale zarówno w październiku, jak i w maju, gorsi od rywala nie byliśmy. Jeśli była to zorganizowana akcja, mająca na celu zbudowanie pewności siebie przed trzecim starciem z liderem Ekstraklasy, trzeba […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Raków tym razem nie dojechał na pierwszą połowę

Jeśli oglądaliście poprzednie mecze Zagłębia i Rakowa w grupie spadkowej, to doskonale wiecie, że chwytając za piloty nie musicie obawiać się o plażowanie. Szczególnie może podobać się Raków i to on był faworytem. Raz, że grał u siebie, dwa – w Zagłębiu brakowało Białka, Żivca i Drazicia (uraz wykluczył go z końcówki sezonu, wrócił  się […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Stal Mielec – Robin Hood I ligi. Ogrywa czołówkę, traci z dołem tabeli

Jak powinien grać lider tabeli w meczach z ekipami, które walczą o utrzymanie? Pewnie, konkretnie, efektownie. I właśnie takich przymiotników nie użyjemy, żeby opisać postawę Stali Mielec, która znów potknęła się w spotkaniu, w którym była zdecydowanym faworytem. Punkt z Mielca wywozi dziś Odra Opole, choć – szczerze mówiąc – drużyna Dietmara Brehmera może być […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Status quo zachowane, Miedź remisuje z Tyskimi

Bardzo fajnie ogląda się w ostatnich tygodniach I ligę, serio. Nie ma w tym krzty ironii, nawet jeśli momentami brakuje defensywnego ogarnięcia czy technicznej dokładności – atrakcyjność zupełnie to rekompensuje. Dzisiaj w Legnicy znów za nami bardzo przyjemne 90 minut: cztery gole, sporo okazji, wymiana ciosów i wynik, który nie daje nam żadnych odpowiedzi przed […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

LIVE: Lechia atakuje podium!

W Warszawie pewnie czuć już przyjemne podniecenie przed wieczorem. Legia nawet w przypadku remisu przyklepie dziś mistrzostwo Polski. Ale zanim przeniesiemy się do Poznania, to najpierw przystaweczka – starcie Rakowa z Zagłębiem, czyli największych przegranych (?) rundy zasadniczej. A po klasku w Poznaniu jeszcze przeniesiemy się do Gdańska, żeby zerknąć na to, czy Lechia z […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Drugi spadek z rzędu? Zagłębie Sosnowiec pomyliło kierunki

Trzy mecze bez zwycięstwa, trzy punkty przewagi nad strefą spadkową. Zagłębie Sosnowiec zmieniało trenera i skrycie marzyło o wskoczeniu do grupy, która powalczy o awans w barażach. Marzenia zweryfikowało jednak życie, bo nawet mimo płaskiej tabeli, sosnowiczanom bliżej dziś do gry o utrzymanie niż o promocję. Co dzieje się w Sosnowcu i czy faktycznie kibice […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Lech Poznań, czyli tęsknota za byciem Miauczyńskimi

Czy komuś się to podoba, czy nie – czas duopolu legijno-lechowego był najciekawszym okresem w Ekstraklasie ostatniego dziesięciolecia. Nie tylko na boisku, ale i poza nim. Podbieranie sobie piłkarzy, wyścigi na szpileczki, Leśnodorski wytykający palcami błędy Lecha, Klimczak śmiejący się z podklejaniem gumą stołu przez Leśnodorskiego. Ale duopolu już nie ma. Jest monopol. I nawet […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Stokowiec vs. Probierz. Kto kogo dzisiaj przechytrzy?

Lechia Gdańsk i Cracovia rozpaczliwie bronią się przed tym, by sezon 2019/20 zakończył się dla nich wielkim rozczarowaniem. Podopieczni Piotra Stokowca w pewnym momencie balansowali już na granicy spadku do dolnej ósemki, a jednak obecnie znów wyglądają na ekipę, która ma ochotę powalczyć o ligowe podium. Z kolei „Pasy” pokonały w ostatniej kolejce Pogoń Szczecin, […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Stan Futbolu. Madej, Wąsowski, Kowalczyk, Rokuszewski

A już o 11:15 zapraszamy was na „Stan Futbolu”. Goście: Łukasz Madej, były piłkarz między innymi ŁKS-u Łódź. Maciej Wąsowski, dziennikarz „Przeglądu Sportowego”. Wojciech Kowalczyk, legenda. Mateusz Rokuszewski, naczelny Weszlo.com, stały ekspert „Ligi Minus” i „Weszłopolskich”. Prowadzi Krzysztof Stanowski.
04.07.2020
Bukmacherka
04.07.2020

eWinner partnerem cyklu SEC 2020! Obstawiaj żużel, zgarnij freebet do 25 PLN!

Kolejny weekend żużlowych emocji to także kolejny weekend promocji „Postaw na żużel” w eWinner! To jednak nie koniec dobrych wieści od tego legalnego bukmachera. eWinner został bowiem oficjalnym bukmacherem cyklu Speedway Euro Championship 2020. Co to oznacza? Ten legalny bukmacher został partnerem pięciu żużlowych zawodów, które odbędą się w lipcu w Polsce. Żużlowcy odwiedzą następujące […]
04.07.2020
Bukmacherka
04.07.2020

Lucky Loser w Totolotku! Obstaw hity Ekstraklasy bez ryzyka!

Przed nami weekend pod znakiem hitów Ekstraklasy! Lech gra z Legią, a Piast ze Śląskiem, czyli naprzeciw siebie stanie cała czołowa czwórka. Nie ma co ukrywać – te spotkania mogą przesądzić o kolejności miejsc na podium. Dlatego też legalny polski bukmacher Totolotek oferuje nam świetną promocję! W ramach „Lucky Loser” mecze najwyższej ligi w kraju […]
04.07.2020
Inne sporty
04.07.2020

Jazda! Formuła 1 wróciła do życia. Zapowiedź sezonu 2020

Doczekaliśmy się. Po niespełna czterech miesiącach od planowanego startu w Australii ekipy wreszcie wyjadą na tor i odbędzie się Grand Prix Formuły 1. Na starcie nowego sezonu jest mnóstwo pytań: czy Lewis Hamilton znów wygra? Kto może mu przeszkodzić? Co z Kubicą? Czy Ferrari zdoła poprawić swój bolid? A to tylko część z nich. Na […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Wojciech Cygan: Dość tego frycowego, Raków zapłacił je w nadmiarze

Raków Częstochowa spokojnie się w Ekstraklasie utrzymał, co już jest godne podkreślenia, ale w szeregach beniaminkach nie ukrywają drobnego niedosytu. Sezon podsumowujemy z prezesem Wojciechem Cyganem. Czy był okres kryzysowy? Która z jego deklaracji jeszcze z czasów I ligi została zweryfikowana przez rzeczywistość? Czy są oferty na któregoś z zawodników? Ilu zakupów należy spodziewać się […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

„Lech nie chce być najlepszy w Polsce. Chce być lepszy od Legii”

Wiadomo, że starcie Lecha z Legią nie ma dziś cholernie wysokiej temperatury, bo wszystko jest właściwie wyjaśnione i Legii wystarczy tylko remis, ale to wciąż klasyk, który działa na wyobraźnie kibiców obu klubów. Tym bardziej że lechici nie chcą pozwolić Legii świętować na własnym boisku, to byłaby potwarz. Dlatego wciąż się może dziać i dlatego […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Kibice Korony chcą dymisji prezesa. Zając: Odejdę, gdy będę chciał

– Kibice są wściekli i otwarcie domagają się dymisji prezesa. W mediach społecznościowych ruszyła akcja, która ma zmusić Zająca do odejścia. Jednak on nie zamierza ustępować. – To ja będę decydował, czy i kiedy odejdę. Nikt z zewnątrz nie będzie mi mówił, co mam robić – stwierdził buńczucznie na antenie Canal+ Zając. Kilka chwil wcześniej […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Powrót duopolu coraz bliższy – zadecydują ostatnie kolejki i najbliższe okienko

Legia Warszawa nad Lechem Poznań. Legia Warszawa nad Lechem Poznań. Lech Poznań nad Legią Warszawa. Tak kończyła się liga w latach 2013-2015, ale co ważniejsze – tak układała się hierarchia siły polskich klubów w tamtym okresie. Była potężna Legia, za jej plecami aspirujący do miana potęgi Lech, dopiero gdzieś dalej peleton, w którym na pierwszy […]
04.07.2020