Pościg za Sebastienem Loebem wciąż trwa, ale dystans powoli się kurczy. Ogier, rodak i imiennik 9-krotnego rajdowego mistrza świata, właśnie pruje swoim Fordem Fiestą RS po piąty z rzędu tytuł i chyba tylko jakiś dramat mógłby sprawić, że wypuści go z rąk. Na finiszu tegorocznego sezonu WRC warto więc przypomnieć, kim jest gość, który na lata zabetonował rywalizację oraz zadać też naturalne pytanie: czy „Seb” to już ten sam rozmiar kapelusza co Loeb?   

Czy Sebastien Ogier będzie mógł krzyknąć „high five!”

 ***

Jego regularność może wpędzić przeciwników w depresję, nawet jeśli już nie leje wszystkich tak, jak w poprzednich sezonach. 4-krotny mistrz świata z lat 2013-2016 w jedenastu tegorocznych rajdach tylko raz nie dojechał do mety (Finlandia), a najniższe miejsce, które zajął od początku roku, to piąte. Na dwa rajdy przed końcem sezonu Sebastien Ogier ma 37 pkt. przewagi nad kumplem z teamu Ott Tänakiem i 38 pkt. nad Thierrym Neuville. Tytuł może przyklepać już podczas zbliżającego się Rajdu Wielkiej Brytanii, żeby w Australii pojechać już czysto rekreacyjnie i tylko pooblewać się szampanem.

Jeśli to zrobi, będzie już samodzielnie zajmował drugie miejsce wśród kierowców z największą liczbą mistrzostw. Obecnie po cztery tytuły mają także wielkie sławy sprzed lat: Juha Kankkunen i Tommi Mäkinen. No i pewnie zaraz ich odsadzi.

***

Narty

Urodził się w Gap, mieście mniej więcej wielkości Otwocka, ale bądźmy szczerzy, znacznie bardziej malowniczo położonym. Południowo-wschodnia Francja, blisko do Lazurowego Wybrzeża, ale jak ktoś woli, można też wyskoczyć do Turynu. No i góry. Nic więc dziwnego, że nastoletni Sebastien lubił jeździć na nartach, wyrobił sobie nawet papiery instruktora. Przez około dwa lata uczył innych szusować na stokach w rodzinnych stronach, ale też w pobliskim Serre Chevalier. Później też lubił oddawać się swojej pasji.

Equipe_S_OGIER_100211

Narty nartami, ale w domu sportem numer jeden od początku były samochody. Razem z tatą jeździł nawet oglądać Rajd Monte Carlo. Jego ojciec był jednak przede wszystkim zapalonym fanem Ayrtona Senny, czym zaraził „Seba”. Później, w sezonie w którym zdobył swoje pierwsze mistrzostwo świata, w niektórych rajdach zdarzyło mu się zakładać pod kombinezon koszulkę z podobizną legendy Formuły 1. – Jako zawodnik, Senna jest dla mnie wzorem do naśladowania. Mój ojciec go podziwiał i to uwielbienie do niego przeszło na mnie. On był najlepszy, najszybszy i nigdy się nie poddawał. Na wyświetlaczu w iPhonie mam nawet ustawione jego zdjęcie jak siedzi w McLarenie – mówił w 2013 r. Francuz.

Jazdę na poważnie zaczął dość późno. Zaczynał oczywiście od gokartów, ale kiedy wygrywał „Rallye Jeunes”, czyli program dla młodych talentów organizowany przez francuską federację motorsportową, miał już 22 lata. To dało mu jednak przepustkę do pucharu Peugeota 206, gdzie zresztą rozpoczął współpracę z Julienem Ingrassią, który do dzisiaj pozostaje jego pilotem. Jak się okazało, był to diabelski duet, bo już w 2008 r. panowie zgarnęli pierwsze miejsce w JWRC, czyli juniorskich mistrzostwach świata.

W nagrodę za świetną jazdę, jeszcze w tym samym roku dostał szansę debiutu w aucie o specyfikacji WRC. Padło na Rajd Wielkiej Brytanii i to było bardzo głośne „dzień dobry”. Młokos siedzący za fajerą Citroena C4 sensacyjnie wygrał pierwszy odcinek specjalny, co przez pewien czas dawało mu nawet prowadzenie. Później wprawdzie miał problemy z samochodem i nie utrzymał miejsca w czołówce, ale widać było, że to materiał na świetnego kierowcę.

Swój pierwszy rajd w cyklu mistrzostw świata wygrał w 2010 r. w Portugalii.

Loeb

Niby pochodzą z tego samego kraju, noszą to samo imię i mieli bliźniaczko podobne początki kariery, ale i tak zawsze mieli ze sobą pod górkę. Zimna wojna – inaczej chyba nie sposób nazwać relacji między nimi. Przynajmniej do czasu, aż legenda odeszła z WRC.

Ich drogi zeszły się w drugiej połowie 2010 r., kiedy Ogier został partnerem Loeba w głównym zespole Citroena. Dołączył więc do gościa, który wtedy już sześć razy z rzędu zdobył mistrzostwo świata. Zasługi starszego kolegi doceniał, ale nie miał zamiaru przed nim klękać. W sezonie 2011 po prostu wziął się do roboty.

A ta bywała momentami niewdzięczna, gdyż kierownictwo teamu kazało mu nie naciskać na Loeba, bo ten musiał zdobyć kolejny tytuł. Słowem – Ogier miał jeździć jak najlepiej, ale jednocześnie tak, żeby nie wychylać nosa i nie przeszkadzać mistrzowi. Mimo to był w gazie. Na tyle, że na koniec sezonu zajął w generalce trzecie miejsce, odnosząc tyle samo (pięć) zwycięstw co Sebastien Loeb. Można było odnieść wrażenie, że rzucił mu wyzwanie. Szczególnie symboliczny był Rajd Niemiec, który gwiazdor chciał wygrać po raz dziewiąty z rzędu. Skończyło się na planach, bo zamiast niego wygrał właśnie Ogier. Ich relację z tamtego sezonu można w pewnym sensie porównać trochę do toksycznej jazdy Alberto Contadora i Lance’a Armstronga podczas Tour de France w 2009 r., kiedy obaj reprezentowali Astanę. Za dużo ego jak na tak małą przestrzeń.

W środowisku rajdowym tarcia na linii Ogier-Loeb były znane. Kiedyś nawet celowo zaproszono ich na wspólną rozmowę do studia, gdzie mieli sami sobie zadawać pytania. Niby obyło się bez zgrzytów, ale obaj mieli miny, jakby chcieli stamtąd zwiać. Jak powiedziałby Franio Smuda, „oni nie są przyjacioły”.

Jak wieść gminna niesie, wewnątrz Citroena doszło wtedy do bardzo dużego konfliktu – mówi Weszło Grzegorz Gac, były pilot rajdowy i dyrektor Rajdu Polski, który Ogier wygrywał zresztą dwukrotnie w latach 2014-2015.

I dodaje: – Pamiętajmy, że Loeba wypromował wieloletni szef zespołu Guy Fréquelin. Natomiast kiedy na to stanowisko przyszedł Olivier Quesnel, to stwierdził, że on pociągnie tak samo Ogiera i też wejdzie do historii. Tyle tylko, że w pewnym momencie zaczął promować Ogiera kosztem mistrza. Wtedy Loeb wkurzył się i zaczął interweniować na samej górze. Pytał, kto tak naprawdę jest w teamie kierowcą numer jeden. Było to o tyle uzasadnione, że rajdy są sportem zespołowym i każdy musi znać swoje miejsce w szeregu. I Loeb, który miał znakomite notowania w zarządzie Citroena, usłyszał zapewnienie, że dopóki jest w tym zespole, to będzie najważniejszym kierowcą. Mało tego, usłyszał nawet deklarację, że obojętnie w jakiej serii będzie chciał jeździć, team pójdzie za nim wszędzie.

Mistrz

Atmosfera w Citroenie była tak kiepska, że po zakończeniu sezonu kierownictwo zespołu zdecydowało się zrezygnować z Ogiera, mimo obowiązującego jeszcze kontraktu. Niedługo później media obiegła informacja, że podpisał umowę ze stajnią Volkswagena. Przez pierwszy rok – kiedy inżynierowe niemieckiego teamu pracowali nad przyszłą maszynką do wygrywania, czyli Volkswagenem Polo R – on piłował Skodę Fabię S2000 dojeżdżając nią do dziesiątego miejsca w mistrzostwach świata. Wtedy też swój ostatni tytuł zdobył jego stary, niedobry znajomy Loeb.

Kiedy jednak na początku 2013 r. Ogier dostał swoją wymarzoną zabawkę, zaczęła się już totalna jazda bez trzymanki: spośród trzynastu rajdów wygrał aż dziewięć. Pierwsze w karierze mistrzostwo świata świętował podczas Rajdu Francji, ale i tę imprezę zepsuł mu nieco Sebastien Loeb. Wielki mistrz właśnie tamten weekend w ojczyźnie wybrał bowiem na oficjalne pożegnanie ze światem WRC. Skradł młodszemu koledze trochę show, ale końcowa tabela sezonu wyglądała piorunująco i musiała budzić respekt. Ogier drugiego Thierry’ego Neuville’a wyprzedził o 114 pkt. Francuz bezkonkurencyjny był jeszcze przez trzy kolejne sezony.

Był mistrzem, ale i tak często musiał wysłuchiwać, że pomogła mu w tym emerytura Loeba. Ciągle był do niego porównywany.

Grzegorz Gac: – Ogier trafił na okres dominacji Volkswagena, dlatego te tytuły, przynajmniej moim zdaniem, przychodziły mu chyba trochę łatwiej. W tym roku mamy jeszcze fajną walkę, ale w poprzednich latach nie za bardzo miał z kim przegrać jadąc takim samochodem. Loeb natomiast praktycznie cały czas musiał się z kimś naparzać: z Marcusem Grönholmem, Mikko Hirvonenem, a jeszcze wcześniej z Petterem Solbergiem. Były oczywiście sezony, w których też zdobywał tytuł stosunkowo łatwo, ale w większości musiał o to walczyć dosłownie do ostatnich rajdów. A wracając do Sebastiena Ogiera, mimo wszystko jest to oczywiście genialny kierowca, jeden z najlepszych w historii. Nie ma co do tego żadnych wątpliwości.

Volkswagen

Ubiegłoroczne odejście Volkswagena z WRC było dla mistrzostw świata jak wybuch bomby wodorowej. Oto z rajdów wycofała się ekipa, która cztery razy z rzędu zdobyła nie tylko mistrzostwo wśród kierowców, ale i konstruktorów. Sensacyjna decyzja miała być pokłosiem ujawnionej afery „Dieselgate”, kiedy okazało się, że firma od lat majstrowała przy wynikach pomiarów spalin w produkowanych samochodach. Volkswagen, chociaż oficjalnie podawał inne powody rozwodu, prawdopodobnie szukał po prostu oszczędności. Tak czy inaczej, Ogier praktycznie z dnia na dzień został bezrobotny.

Chociaż w sezonie 2017 chciał go mieć u siebie każdy zespół w stawce, to negocjacje mocno się przeciągały. Do tego stopnia, że Francuz sam zaczął przebąkiwać w wywiadach, że jeśli nie znajdzie angażu w mocnym teamie fabrycznym, to być może nawet odejdzie z WRC. W końcu jednak został zakontraktowany przez… prywatny M-Sport i Brytyjczycy wkrótce przygotowali dla niego rajdową wersję Forda Fiesty. Po ledwie miesiącu przygotowań wygrał premierowy wyścig sezonu w Monte Carlo.

Ogier na finiszu trwającego sezonu jest wprawdzie liderem cyklu, ale trudno powiedzieć, że w nowym otoczeniu czuje się w pełni szczęśliwy. Ciągle kręci nosem, że w dłuższej perspektywie M-Sport nie da rady walczyć z fabrycznymi zespołami i zaczął wręcz publicznie domagać się, aby jego team uzyskał pełne wsparcie Forda. W rozmowach z dziennikarzami wprost mówił nawet, że od tego uzależnia złożenie swojego podpisu na umowie na kolejny sezon. Co ciekawe, jako jedną z opcji wymienia się jego powrót do domu, czyli Citroena.

W międzyczasie pojawiły się zaskakujące plotki o jego możliwym transferze do Formuły 1, gdzie ściga się przecież sponsorujący go Red Bull. Domysły podgrzało też zaproszenie Ogiera na lipcowe testy bolidu na torze Red Bull Ring w Austrii. Ale wygląda na to, że póki co na niezobowiązującej przejażdżce się skończyło.

Charakter

Od zawsze lubił ponarzekać. To na lepsze traktowanie Loeba, to na wspomnianą już pasywność Forda, kiedyś nawet przejechał się po włodarzach WRC. Nie podobało mu się, że każą liderowi sezonu otwierać oesy i „przecierać” trasy, bo miał przez to gorsze czasy. Kiedy inni zaczęli zwracać mu jednak uwagę, że chętnie by się z nim zamienili, on odpowiedział, że to zapis „dla leszczy”. W ogóle trudno uznać go za gościa, z którym każdy kierowca chciałby po rajdzie wyskoczyć na kawę.

Grzegorz Gac, pracując przy Rajdzie Polski, miał okazję zamienić z nim kilka słów. – Jako dyrektor do spraw finansowych zajmuję się wprawdzie innymi rzeczami, ale oczywiście kilka razy z nim pogadałem. W luźnych rozmowach sprawia wrażenie bardzo miłego faceta, chociaż można odnieść wrażenie, że jest trochę wytworem PR-owców. Doskonale wie co może powiedzieć, odpowiada raczej okrągłymi zdaniami w stylu „the rally was difficult” – śmieje się.

Znacznie bardziej konkretny jest za to w relacjach z kobietami. Kiedy poderwał niemiecką prezenterkę telewizyjną Andreę Kaiser, ta była jeszcze żoną Larsa Rickena, czyli byłego piłkarza Borussi Dortmund. Pobrali się w 2014 r., dziś mają już syna. Można powiedzieć, że Sebastien Ogier zachował się w tym przypadku jak prawdziwy… ogier.

RAFAŁ BIEŃKOWSKI    

Suche Info
26.09.2022

Media: Sergi Roberto opuści Barcelonę wraz z końcem sezonu

Jak podaje Gerard Romero, Sergi Roberto ma opuścić szeregi Barcelony wraz z końcem kontraktu, który wygasa po bieżącym sezonie.  Według hiszpańskiego dziennikarza Barcelona chce wzmocnić prawą flankę obrony, przez co nie zamierza przedłużać umowy z Roberto. Barcę może opuścić też Hector Bellerin, który – zdaniem Romero – miałby wrócić do Betisu. Z tego samego źródła możemy dowiedzieć się też, że klub z Katalonii nie zamierza oszczędzać na kupnie prawego defensora. […]
26.09.2022
Weszło
26.09.2022

STAN KADRY (13:00) – WYGRYWAMY Z WALIĄ 1:0! PAN PIŁKARZ KIWIOR

Komentarze, opinie, analizy! Ruszamy ze Stanem Kadry o 13:00. 
26.09.2022
Suche Info
26.09.2022

Dudek: „Kulesza powinien przeprosić się z Sousą i z powrotem go zatrudnić”

Jerzy Dudek na łamach Przeglądu Sportowego wyraził swoje niezadowolenie ostatnią postawą reprezentacji Polski. – Do mistrzostw świata zostały niespełna dwa miesiące, a wniosek nasuwa mi się jeden: z taką grą nie mamy czego tam szukać. Jeśli Polacy będą tak bojaźliwi i niedokładni, jak w meczu z Holandią, to poza naszym zasięgiem będzie nie tylko Argentyna, ale także Meksyk, a nawet Arabia Saudyjska – pisze były bramkarz w swoim felietonie. – Prezes […]
26.09.2022
Fuksiarz Zakłady bukmacherskie
26.09.2022

Włosi sprowadzą Węgrów na ziemię? Kupon Rokiego

Pod filmem dla nowych graczy do odebrania jest Freebet od Fuksiarza w wysokości 25 złotych za samą rejestrację i pierwszy depozyt (minimum 50 złotych). Do tego konkurs typerski. Sprawdźcie kupon Rokiego i kolejny filmik na kanale Weszło Fuksem. 
26.09.2022
Suche Info
26.09.2022

Oficjalnie: Allan odchodzi z Evertonu

Brazylijczyk obrał dość egzotyczny kierunek. Jego nowym pracodawcą został bowiem klub ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Pomocnik zasilił szeregi Al-Wahdy, w której niegdyś występował m.in. Carlitos. Allan spędził w Evertonie ostatnie dwa lata. Do klubu z niebieskiej części Liverpoolu trafił za niespełna 24 miliony euro we wrześniu 2020 roku. Dla ekipy z Goodison Park zaliczył 57 spotkań, w których odnotował trzy asysty. W Evertonie od końcówki zeszłego sezonu grał sporadycznie. […]
26.09.2022
Suche Info
26.09.2022

Kulusevski: Odejście z Juventusu było najlepszą możliwą decyzją

Skrzydłowy Tottenhamu udzielił wywiadu dla La Gazzetty dello Sport, w którym poruszył temat odejścia z Juventusu. – W Juve zawsze dawałem z siebie wszystko, ale sprawy kompletnie nie szły po mojej myśli. Trudno było odwrócić ich kurs. Nie czułem się tam dobrze z wielu powodów. Decyzja o odejściu był najlepszą, jakiej mogłem wtedy dokonać – stwierdził Szwed. Zawodnik wspomniał też o swoich odczuciach po transferze do Tottenhamu: – W Anglii czuję się […]
26.09.2022
Siatkówka
25.09.2022

O polską siatkówkę jesteśmy spokojni. Reprezentacja Polski U-20 wicemistrzem Europy!

Sukcesy polskiej siatkówki prawdopodobnie nie skończą się wraz z momentem, w którym Bartosz Kurek, Paweł Zatorski czy kilku innych bardziej doświadczonych zawodników postanowi zakończyć kariery. To chyba jeden z najlepiej zorganizowanych sportów w naszym kraju. A niezłe struktury szkoleniowe oraz popularność dyscypliny przynoszą efekty w postaci kolejnych znakomitych roczników. I tak możemy odtrąbić kolejny sukces polskich siatkarzy. Tym razem chodzi o reprezentację U-20 prowadzoną przez trenera Mateusza Grabdę, która dziś zdobyła […]
25.09.2022
Żużel
25.09.2022

Genialny Zmarzlik to za mało – Motor Lublin żużlowym mistrzem Polski!

Pierwszy mecz finałów PGE Ekstraligi był tak nudny, że wyzwaniem dla kibiców było to, by nie usnąć podczas jego oglądania. Ale spotkanie zakończyło się rezultatem, który stworzył spore emocje w rewanżu. W końcu Motor Lublin, faworyt do mistrzowskiego tytułu, musiał dziś odrobić aż 12 punktów, bo taką przewagę na własnym torze wypracowała sobie Moje Bermudy Stal Gorzów Wielkopolski. Na szczęście rewanż wynagrodził nam całe zło pierwszego meczu. Tu było wszystko […]
25.09.2022
Inne sporty
25.09.2022

Kipchoge poprawił swój rekord świata w maratonie!

W 2018 roku w Berlinie Eliud Kipchoge pobił maratoński rekord świata aż o minutę i 18 sekund. Eksperci mówili wówczas, że mamy do czynienia z największym biegaczem w historii na tym dystansie. Jakiś czas potem wielu z nich zwątpiło w Kenijczyka, tłumacząc przed igrzyskami w Tokio, że jego czas już się chyba skończył. GOAT pokazał im jednak, że nie mieli racji. Sięgnął pewnie po olimpijskie złoto, a ponad rok później znowu zadziwił wszystkich poprawiając swój […]
25.09.2022
Inne sporty
24.09.2022

Hurkacz nie obroni tytułu w Metz

Hubert Hurkacz mógł wykorzystać to, że większość czołowych tenisistów globu zameldowało się na Pucharze Lavera. I wygrać słabiej obsadzony turniej w Metz, który zresztą zgarnął już w zeszłym roku. Ale niestety Polak – mimo przekonującej gry w poprzednich rundach – został zatrzymany na etapie półfinałów przez Lorenzo Sonego. Tym samym maleją szanse naszego tenisisty na udział w ATP Finals. Niezwykle cicho było w ostatnich tygodniach wokół Huberta Hurkacza. […]
24.09.2022
Inne sporty
24.09.2022

Najlepsi lekkoatleci 2022 roku. Kto błyszczał najjaśniej?

Końcówka września przyniesie jeszcze parę niszowych imprez, ale i tak nie ma wątpliwości – wielkie lekkoatletyczne emocje dobiegły praktycznie końca. To zatem dobra pora na podsumowania i prześledzenie, kto w tym roku robił szczególne wrażenie. Przed wami nasz ranking najlepszych lekkoatletów sezonu 2022. Kogo zabrakło? Paru znakomitych zawodników niestety nie załapało się do tego zestawienia. Paweł Fajdek sięgnął w lipcu po piąty tytuł mistrza świata w rzucie młotem. Ale niestety – […]
24.09.2022
Inne sporty
24.09.2022

Tak odchodzi legenda. Roger Federer oficjalnie zakończył karierę

W tym spotkaniu rezultat nie miał żadnego znaczenia. Liczył się tylko on, po raz ostatni występujący oficjalnie na korcie. Zdrowie nie pozwalało mu już wystąpić w meczu gry pojedynczej, zatem do pary debla wybrał największego rywala z czasów swojej kariery – Rafę Nadala. Roger Federer dziś oficjalnie zakończył tenisową karierę. Po 24 latach gry Szwajcar, dwudziestokrotny mistrz wielkoszlemowy, powiedział pas. I chociaż to wyświechtane stwierdzenie, to w przypadku Federera trudno […]
24.09.2022
Liczba komentarzy: 3
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
4 lat temu

Treść usunięta

hubabuba
hubabuba(@hubabuba)
4 lat temu

Jedyny inny sport o którym chętnie poczytam na weszło. piszcie więcej o wrc obiboki

Krzysztof Jarzyna ze Szczecina
Krzysztof Jarzyna ze Szczecina(@bonthegol)
4 lat temu

Czyżby ostatnim mistrzem świata przed francuską dominacją był mój ulubieniec z młodości Marcus Gronholm?