post Avatar

Opublikowane 02.10.2017 14:34 przez

redakcja

Autorem tekstu jest osoba niezwiązana z polską piłką, podobieństwo do wszelkich faktycznie istniejących osób – przypadkowe, a fabuła – fikcyjna. Tekst ma charakter żartobliwy i w żaden sposób nie ma na celu urażenia kogokolwiek.

***

Nigdy nie byłem fanem nowoczesnego podejścia do piłkarzy, jakie stosował Placek. Motywowanie za pomocą książek, skomplikowane plany treningowe mające zapewnić różnorodność, żeby piłkarze nie poczuli monotonii, tłumaczenie w przerwie meczów zawiłości taktycznych i precyzyjne nakreślanie roli zawodnikom mnie nie przekonuje. Powiem jedno: piłka nożna to nie jest fizyka kwantowa. To prosta gra. A piłkarze to prości ludzie (nie mylić z prostakami, chociaż tacy też się zdarzają). Dlatego moje metody treningowe były skuteczne, i wbrew temu co mówi Kowal, dziś też by się sprawdziły.

Podam Wam przykład Jodły. Kiedyś trener Magic podszedł do niego, zaczął tłumaczyć różne warianty gry, systemy, kombinacje ustawień. I jaki był tego efekt? Jodła zgłupiał, zupełnie nie wiedział co ma grać. Zobaczyłem, jak się chłop męczy, wziąłem go na stronę powiedziałem:

Jodła, nie kombinuj, graj prosto!

Chłopak mnie posłuchał, przestał szukać trudnych rozwiązań, przecinał to, co było do przecięcia w jego części boiska, podawał do najbliższego i to wychodziło. Niestety, trochę za bardzo wziął sobie moje rady do serca i poza boiskiem też zaczął szukać prostych rozwiązań. Czyli obstawiał tylko na czarne lub czerwone.

Po zwolnieniu Jacka prezes Miodek częściowo poszedł po rozum do głowy i poprosił mnie, żebym przyglądnął się drużynie i nowemu trenerowi kandydatowi na trenera, profesorowi Romeo. Pytam go:

Romeczku, to jaki Ty w ogóle masz pomysł na grę?

Wiesz, to będzie taki romantyczny, seksowny futbol. Posiadanie piłki, gra po ziemi, klepka na jeden-dwa kontakty, zero dośrodkowań. Pod moją wodzą mają grać pięknie. Zobaczysz Wójt, po latach będą nazywać prowadzoną przeze mnie Legię polską Barceloną.

Po tych słowach brałem pod uwagę dwa warianty. Wariant pierwszy: Romek jest oderwany od ziemi bardziej niż stacja kosmiczna Mir. I obawiałem się, że tak samo skończy, czyli pierdolnie z wielkim hukiem. Jestem świetnym trenerem. A już na pewno najlepszym z możliwych. W Białymstoku (o którym będzie za chwilę) do dziś nazywają mnie cudotwórcą, po tym jak zrobiłem tam awans do pierwszej ligi. Ale nawet ja nie spróbowałbym zrobić z Żabojada, który biega na środku, drugiego Xaviego. Pozostawała jeszcze opcja druga, że Romeo sprzedał duszę diabłu w zamian za moc sklecania dobrego zespołu nawet z największego chłamu jaki dostanie, ale wydawała mi się ona mało prawdopodobna. Tym bardziej, że dzwoniłem do diabła i nic mi nie mówił o takim układzie. Nie zgadniecie, który z tych wariantów okazał się prawdziwy. Ale zacznijmy od początku…

Najpierw był mecz z Cracovią, czyli autorskim projektem polskiego Guardioli. Pep przyjechał do Krakowa i myślał, że będzie jak w Białymstoku. Weźmie wszystkich za mordy i będą skakać tak, jak on zagra. Zapomniał tylko, że nie jest na Podlasiu, ani w żadnej Turcji, tylko trafił do Galicji. A tam chłopi od czasów rabacji mają doświadczenie w obalaniu swoich panów. I z taką Cracovią, grającą nie wiadomo dla kogo, bo na pewno nie dla trenera, Legia wygrała 1:0, u siebie i to po wyrównanym meczu. Wszyscy pisali, że jest jakiś zalążek pod dobrą grę, bo były momenty. Mistrz Polski miał momenty. Grając u siebie. Z najgorszą drużyną w lidze. Kurwa, chapeau bas, klękajcie narody, przecież wszyscy wiedzą, że dobre 10 minut z Cracovia jest najlepszym wyznacznikiem poprawy gry. Niestety, jedną z tych osób akurat okazał się jej trener, Romeo Kozak. Ten gość po tak przeciętnym meczu naprawdę uwierzył, że z paru kawałków nieheblowanego drewna zrobi wielkich, technicznych piłkarzy.

Następnym ligowym przystankiem był Białystok. Pojechałem tam na zaproszenie prezesa Jagiellonii oraz mojego dawnego podopiecznego, Czarka. Jak mówiłem, dobrze wspominają mnie w Białymstoku, zresztą z wzajemnością, a sam Czarek zawdzięcza mi fakt, że nie jest dziś kaleką. Jak prowadziłem Jagę, to na jednym z meczów jakiś rzeźnik wpierdolił mu się w nogę tak, że zrobił mu złamanie otwarte. Zobaczyłem wtedy, że obok boiska był płot zrobiony ze starych sztachet. Poleciłem, żeby wyrwać sztachetę i tą deską oraz jakimiś piłkarskimi gaciami usztywniłem mu nogę, i tak czekał do czasu aż przyjechał ambulans.

Wracając do samego meczu, Jagiellonia nie grała nic. Te misie wyszły i prosiły o to, żeby skończyło się 0:0. A Legia grała romantyczny futbol preferowany przez trenera. Szkoda tylko, że była to bardziej polska komedia romantyczna z Karolakiem w roli głównej, wypuszczona na Walentynki. Czyli żenada, po której chce się płakać. Żabojad już wypracował odpowiednie schematy wykonywania rzutów wolnych.

Dopiero w 87. minucie Jaga się zorientowała, jakich frajerów ma przed sobą i zrobiła to, co powinna zrobić już wcześniej. Gość wziął piłkę, wybiegł na dobrą pozycję, przywalił lufę i wpadło! A Romeo? Romeo dostał od piłkarzy to, czego od nich oczekiwał – posiadanie piłki. Mecz z Jagą był ważny z jeszcze jednego powodu. Legia rozwiała wątpliwości, że jest drużyną, która wchodzi na mecz golić frajerów. Wiedziałem, że teraz nikt nie będzie już robił po rajtkach na wieść o tym, że gra z Legią. Jakże szybko potwierdziły się moje przypuszczenia…

Wczoraj panowie piłkarze wraz z romantycznym trenerem pojechali na wycieczkę do Poznania. Mówię na wycieczkę, bo po tym co zobaczyłem, nikt mi nie powie że zagrali tam, kurwa, jakiś mecz. Jeśli to ma być ten romantyczny futbol profesora, to rzeczywiście był. Piłkarze Kolejorza spędzili bardzo romantyczny wieczór, dymając publicznie jedenaście panienek oraz ich alfonsa. I to z trenerem, który spokojnie mógł sobie popijać jasne pełne na trybunach. Darko z Lecha mijał biednych legionistów jak pachołki na treningu. Przy wyniku 3:0 prezes Miodek pogratulował władzom Lecha i wyszedł z trybuny. Poszedłem za nim, bo uznałem że to będzie najlepszy moment do przekonania go, żeby zmienił wizję prowadzenia klubu, ale kiedy wyciągnął cienkie mentolowe papierosy, dałem sobie z tym spokój. Zrozumiałem, że to dla niego trudne chwile. Jeszcze, nie daj Boże, by mnie tym poczęstował.

Po meczu zobaczyłem drużynę w autokarze. To był obraz nędzy i rozpaczy. Obrońcy byli tak zakręceni, że kierowca jeszcze nie zdążył odpalić silnika, a oni już prosili o woreczki, bo ich brało na wymioty. Alban ubrał się w czarny dres, opatulił się kocem i udawał że go nie ma. Na boisku ta sztuka wychodziła mu znacznie lepiej. Ale z drugiej strony, czego tu oczekiwać od ludzi, którzy mają technikę porównywalną do Pinokia, a kazano im grać piłką? W tej drużynie jest Kopa, jest Muł, jest Kuchy, Pazdek, na bokach obrony hasają Holba i Jędza czy Łuki. Ludzie kochani, przecież ci goście ostatni raz mieli do czynienia z techniką w podstawówce! Oni muszą jeździć na dupach! Dlatego najlepszym trenerem w Legii w ostatnim czasie był Stasiu z Kaukazu. Bo na przebieżkach przed treningiem puszczał za piłkarzami niedźwiedzie. A Romeo? Kolejny raz dostał od piłkarzy to, czego od nich oczekiwał – posiadanie piłki. Po meczu Romek powiedział, że nie powinien nazywać się trenerem. Chociaż w tej kwestii się zgadzamy.

Ale najlepsze działo się na parkingu. Banda zakapturzonych chojraków zaczęła napierdalać kopaczy pod ich własnym stadionem. Co wtedy robił trener Kozak? Jak na kozaka przystało, spierdolił do autokaru. Ludzie kochani… ta smutna historia ma dwie strony. Powiedzcie sami, czy wyobrażacie sobie jak banda jakichś łebków startuje do Kowala, Bereta, Kruszynki albo Ziela? Ja Wam powiem jedno: przecież te oprychy w starciu ze starą Legią latałaby po całym parkingu jak gołębie po krakowskim rynku. Druga sprawa, jak trener, herszt bandy, kapitan tej rozklekotanej łajby, i dowódca swoich wojsk, może stać i gapić się jak mu biją załogę? Przecież ja bym nie odganiał chłopaków od konfrontacji… Ja bym ich w pierwszej linii prowadził na tych karków i to z hasłem „kto się nie napierdala, robi na jutrzejszym treningu 30 kółek wokół boiska”! Chłopaki dostaliby motywacji i poczuli się jak drużyna. W sensie że w końcu zrobiliby coś razem. Kozak był takim kozakiem przed kamerą, jak powiedział że prowadzi zgraję panienek, a jak przyszło co do czego, to sam zapomniał wziąć jaj z autokaru i później się tłumaczył, że zapomniał komórki. I tak prezes Miodek zatrudniał Kozaka, a dostał Maślaka. Nie dość, że marynowanego, to jeszcze jak się okazało, z obciętym trzonkiem.

WUJO

Opublikowane 02.10.2017 14:34 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 22
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Dziś z czystym sumieniem powiem, że to bardzo dobry tekst. Forma Wuja rośnie! Dziękuję.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Nie widzę w tym tekście wychwalania zdarzenia z parkingu.

Egon Olsen
Egon Olsen

Najlepszy tekst od czasów gdy przeczytałem „Chłopców z placu broni”. Przydało by się przeczytać tym atrapom piłkarzy chociaż rozdział w którym mały Nemeczek schodzi z drzewa i staje naprzeciw 10 chłopców z drugiej bandy. Dla niego najważniejszy jest honor i jego paczka. W legii nie widzę ani honoru, ani paczki ani prawdziwych facetów. Oni wszyscy są jak ten zdrajca Gereb, bez honoru, łasi na kasę i zaszczyty. Tam porządek mógłby zrobić tylko Staszek ze swoim niedźwiedziem. Ten cały Romeo to się nadaje jedynie to trenowania Sesvete w II lidze chorwackiej. Trzeba przyznać że ten co go wcisnął Miodowemu Kędziorkowi pobił Żewłakowa z grubym Hildebrto w pakiecie z łamagą Chukwu.

Habanero
Habanero

Takie przykre czasy nastały, że potencjalnie Chukwu i Hildeberto to są jedni z lepszych gości w tej śmiesznej drużynce jestem przekonany że gdyby Chukwu zagrał 3 mecze od dechy do dechy Legia miałaby chociaż jakąś namiastkę napastnika jak tak dalej pójdzie to więcej kreatywności człowiek zobaczy w Niecieczy czy innej Sandecji

perpi
perpi

Musiał cię ominąć jego występ ze Zdzieszowicami. Zresztą Chukwu i Jędza nie mają na co narzekać, ominął ich wpierdol chociaż grają gorzej od tych co dostali

magdaLena
magdaLena

z tego co mówił Borek w Misji Futbol to chyba Jędza był rezerwowym, więc mógł też oberwać

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

AndrzejeK
AndrzejeK

Wlasciciele postanowili spieniezyc inwestycje, dwoch juz z kasa poszlo, ostatni pewnie niedlugo tez

M.S.
M.S.

Wszystko się wyjaśniło, to był spisek. Mioduski wyszedł ze stadionu przy 3-0. Podobno zadzwonił do Warszawy, żeby stolica przyjęła odpowiednio powracających piłkarzy. Jeden kolega napisał przy moim komentarzu, że są świadkowie, którzy by dali sobie rączki uciąć, iż widzieli u jednego z napastników, że wystawały blond loczki. Są osoby, które widziały na K2 tzn. dachu stadionu jegomościa mocno zarośniętego z koralikami, który skakał z radości i otwierał szampana. Chociaż oficjalnie aktualny prezes poleciał prosto z Poznania do Szwajcarii i zabunkrował się w obawie przed terrorystami tzn. kibicami Legii. Natomiast były prezes twierdzi, że nie było go w Warszawie i ma świadków, że w tych godzinach przebywał na Mount Evereście.

AndrzejeK
AndrzejeK

Na boisku żenada, w gabinetach żenada, z kibolstwem jak zwykle żenada. Niech juz jakis bojkot sobie wymysla i niech spieprzaja w pizdu

Rojber Hultajski
Rojber Hultajski

a ja się cieszę i proszę o jeszcze

Forbrich-Barber
Forbrich-Barber

Jakoś mało Wujowy ten tekst. Chyba zbyt dużo w nim prawdy, a przecież styl Wójta w głównej mierze opiera się na bajeczkach.

GRAND_CHAMP
GRAND_CHAMP

Bo Wujo „bez urazy” to najprawdopodobniej amator ze smykałką do pisania, więc może traci wenę, może miał gorszy dzień, a może to celowy zabieg?

Forbrich-Barber
Forbrich-Barber

Ja wiem, że Wujo to jakiś pasjonat który pisał hobbystycznie, a weszło zaproponowało mu miejsce co tydzień. Nie dziwię się, bo te jego teksty świetnie pasowały na ten portal.
Martwię się tylko, że ilość pogorszy jakość. Ten tekst jest dobry ale napisany mniej w stylu jakim „Wujo” wkupił się w łaski. Dużo tu faktów, a za mało tej karykatury i satyry w postaci wyolbrzymionych historyjek.
Każdy wie, że prawdziwy Wójt to bajkopisarz ogromny, autor to fajnie wychwycił, podkręcił na maksa i uczynił znakiem rozpoznawczym. Oby tego było więcej, bo seria straci swój sznyt. Mocno kibicuję.

Janusz Wójcik
Janusz Wójcik

Rysiu kolorowy, forma jest stabilna! Nie mogę co tydzień pisać opowieści ze starych czasów, bo byłoby tego za dużo. Choć jeszcze parę mam w zanadrzu. Zresztą, czasami życie dostarcza najlepszych scenariuszy. Nie mogłem nie opisać tego co ostatnio dzieje się w klubie, który jednak jest mi bliski.
Pozdrawiam Cię Rysiu, i mam nadzieję że wrócisz do piłki.

Forbrich-Barber
Forbrich-Barber

No to ja rozumiem. Tylko tam za dużo o mnie nie chlap jęzorem, to Cię znowu ugoszczę jak za starych dobrych czasów.

😉

frik
frik

Kto tam teraz gra w tej Legii ,przecież kiedyś to sam Rataj ze Szczeną by takich kmiotów powybijał.

Tomson1922
Tomson1922

Dla takich felietonów aż chce się wchodzić na weszło xd

HrabiaZJW
HrabiaZJW

Januszek znowu w formie:) Czytało się jak za starych czasów na Trybunie. Prosto i ciekawie. Czkam na następny poniedziałek Nadtrenerze Wójcik:)

kociosrocio
kociosrocio

http://polofixed.blogspot.com/ – Trafiają regularnie kursy 450 meczów ht/ft i dają skany na bloga! na dziś znowu mają kupon! polecam bo sam grałem ich ostatni kupon

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Dobry tekst do poczytania, czekamy na więcej.

WeszłoTV
09.08.2020

QUIZ: Damian Smyk – REDEMPTION. Czy granica 2 punktów zostanie przekroczona?

09.08.2020
Weszło
09.08.2020

Jak koronawirus hamuje rozgrywki w niższych ligach?

Dziewięć zakażeń w Pilicy Białobrzegi. Piłkarze Józefovii Józefów wysłani do domów na kilkanaście minut przed pierwszym gwizdkiem arbitra w meczu z Okęciem Warszawa. Pozytywne testy pracujących w kopalni zawodników Pniówka Pawłowice Śląskie. Odwoływane i przekładane spotkania z powodu kwarantann jednej albo dwóch drużyn. Teraźniejszość niższych lig w Polsce jest aktualnie absolutnie fascynująca i nieco niepokojąca. […]
09.08.2020
Inne sporty
09.08.2020

Cóż tam, panie, w F1? Mercedes już nie trzyma się (aż) tak mocno

Cztery wyścigi i koniec. Już wiemy, że w tym sezonie Formuły 1 nie ziści się scenariusz, w którym wszystkie Grand Prix wygrają kierowcy Mercedesa. Lewisa Hamiltona i Valtterego Bottasa wyprzedził dziś Max Verstappen. Holender po raz kolejny udowodnił więc jedno: że za kierownicą jest absolutnym kozakiem. I choć na dłuższą metę w rywalizacji z Mercedesem […]
09.08.2020
Weszło
09.08.2020

Quiz piłkarski. Najlepsi na świecie w 2006

Postanowiliśmy odświeżyć naszą małą serię quizów, w której sprawdzamy, czy znacie najlepszych piłkarzy na świecie w poszczególnych latach. Najlepszych według twórców gry FIFA. Był już rok 2020, był 2012, teraz cofamy się do edycji z 2006. Poprzeczka ląduje bardzo wysoko, bo z ręką na sercu możemy przyznać, że o niektórych z docenionych poniżej piłkarzy zdążyliśmy […]
09.08.2020
Weszło
09.08.2020

Podbeskidzie stawia na młodzież. Dwa talenty z I ligi zagrają w Bielsku

Podbeskidzie Bielsko-Biała porządnie zbroi się przed powrotem do Ekstraklasy. „Górale” lada chwila ogłoszą dwa ciekawe transfery. Beniaminek ligi tym razem nie sięga po zagranicznych zawodników, a po sprawdzonych na pierwszoligowym poziomie młodzieżowców. Sprawdzonych i wyróżniających się, co chyba zamyka temat ewentualnych problemów ze spełnieniem tego wymogu przez ekipę spod Klimczoka. Jak udało nam się ustalić, […]
09.08.2020
Weszło
09.08.2020

Po ratunkowej euforii przychodzi proza życia

Zawodnik testowany, zawodnik testowany, zawodnik testowany, do tego Mateusz Cetnarski i oczywiście Jacek Kiełb. Korona Kielce zwyciężyła we wczorajszym meczu towarzyskim z ŁKS-em Łódź, ale jeśli chodzi o personalia – ten sezon może być dla klubu diabelnie ciężki. Powoli kończy się euforyczny nastrój związany z uratowaniem klubu z rąk niemieckich właścicieli, zaczyna się za to […]
09.08.2020
Weszło
09.08.2020

Bartosz Kapustka bardzo blisko Legii. Czy to będzie hit również na boisku?

To się musiało tak skończyć. Bartosz Kapustka po nieudanym pobycie za granicą na 99 procent wraca do Polski. Wychowanek Tarnovii Tarnów niemal na pewno zasili szeregi Legii Warszawa, która nie tylko w tym okienku zerkała w jego stronę. Tak po prawdzie, szkoda, że nie stało się to przynajmniej rok wcześniej, straciłby mniej czasu. Ten transfer […]
09.08.2020
Weszło
09.08.2020

Mistrz Kosowa albo Irlandii Północnej. Legia już wie, kogo musi ogolić w I rundzie eliminacji LM

Tak, to prawda, tegoroczne europejskie puchary są trochę absurdalne. Z jednej strony dopiero co Barcelona odprawiła z kwitkiem Napoli, z drugiej dzień później Legia Warszawa poznaje potencjalnych rywali w grze o Ligę Mistrzów. Ale cóż, narzekać nie będziemy. I mistrzowie Polski raczej też nie, bo w Nyonie wylosowano im najlepszą z możliwych opcji. Legia zagra […]
09.08.2020
Weszło
09.08.2020

Z Mullerem nie wyszło, wyjdzie z CR7? Kolejny rekord w zasięgu Lewandowskiego

Początek spotkania Bayernu z Chelsea. Robert Lewandowski przyjmuje piłkę po podaniu w pole karne, bramkarz nie ma wyboru – trzeba faulować. Rzut karny, Polak strzela na pewniaka. Szybki skok do końcówki meczu – dośrodkowanie, Robert skacze najwyżej. Drugi gol. Doppelpack. Co w tym takiego niezwykłego, że o nim przypominamy? Ano to, że Polak ma już na […]
09.08.2020
Weszło
08.08.2020

France Football, przestańcie nam Lewego prześladować i dajcie mu Złotą Piłkę

Gdy France Football ogłosiło decyzję dotyczącą anulowania plebiscytu Złotej Piłki, w naturalny sposób najbardziej pokrzywdzony wydawał się Robert Lewandowski. Miał fenomenalny rok, grał świetnie na wszystkich frontach, był faworytem bukmacherów. Wtedy jednak i my sami tonowaliśmy nastroje: poczekajmy na Ligę Mistrzów. Poczekajmy na wyczyny Cristiano Ronaldo, Karima Benzemy, na to gdzie dojdą poszczególne kluby. I […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Barcelona pozamiatała przed przerwą. Napoli nie zdołało odpowiedzieć

Czwartek. Roma gra z Sevillą, Giallorossi przegrywają 0:1, a rywale strzelają drugą bramkę. Sędzia ją uznaje, mimo że wcześniej faulowany był Edin Dżeko. Włosi są niepocieszeni, narzekają, że błąd wykluczył ich z walki o trofeum. Piątek. Juventus gra z Lyonem, potrzebuje wygranej dwiema bramkami. Jest to możliwe, jednak plan szybko się komplikuje – arbiter dyktuje mocno absurdalny […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Dzień pod znakiem Juventusu – Pirlo przejmuje ster po Sarrim

Tak, wiemy, sporo dziś u nas Juventusu, ale nie ma się co dziwić. Najpierw Bianconeri zaliczyli – co tu dużo mówić – mega wpadkę odpadając z Lyonem, którego za rok nawet nie będzie w grze o europejskie puchary. Już wtedy spekulowano, że dni Maurizio Sarriego w Turynie są policzone. Cóż, okazało się, że nawet nie dni, a […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

U17 Lecha Poznań leje seniorów Elany. Młodzież w Kolejorzu idzie ławą

Lech Poznań II wyeliminował dziś w rundzie wstępnej Pucharu Polski toruńską Elanę. Na papierze – nic szczególnego. „Dwójka” Lecha utrzymała się przecież w drugiej lidze, Elana to spadkowicz. Ale rzecz w tym, że z Elaną w zasadzie w ogóle nie grali ci, którzy niedawno rywalizowali na trzecim poziomie rozgrywkowym. Żadnego Sobola, Bartkowiaka, Szymczaka, Kaczmarka. Nie […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Co łączy króla strzelców ligi słoweńskiej, chorwackiej i rumuńskiej? Korepetycje brali w Polsce

Często wyśmiewamy polskie kluby za ich kadrowe ruchy. Kpimy z działaczy wykonujących kompletnie chybione transfery. Samym zawodnikom też nie dajemy spokoju, gdy czmychają z Polski po dwóch rundach, podczas których udało im się rozegrać siedemnaście meczów i zaliczyć jedną asystę drugiego stopnia przy golu anulowanym przez VAR. Okazuje się jednak, że w tych wszystkich transferowych […]
08.08.2020
Włochy
08.08.2020

Szybko poszło. Sarri wylatuje z Juventusu

Jeszcze całkiem niedawno działacze Juventusu zarzekali się, że jest za wcześnie by recenzować dokonania Maurizio Sarriego i szkoleniowiec „Starej Damy” pozostanie na swym stanowisku niezależnie od wyniku dwumeczu w 1/8 finału Ligi Mistrzów. A potem przyszedł Olympique Lyon po paru miesiącach bez regularnej gry o stawkę i bezceremonialnie wyrzucił Juve z Champions League. Sprawiając, że […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Superpuchar odwołany i… co teraz?

Polski Związek Piłki Nożnej odwołał mecz Superpucharu Polski po informacji dotyczącej zakażenia u masażysty Legii Warszawa. Nie pomogły nawet powtórne testy, zrobione na szybko przez stołeczny klub – PZPN już w oficjalnym komunikacie przypomniał, że wobec okresu inkubacji wirusa, wiarygodne wykluczenie ryzyka możemy otrzymać dopiero po 7 dniach. Trudno tu komukolwiek zarzucić złą wolę czy […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Dwa stracone lata. Sam Cristiano Ronaldo Ligi Mistrzów Juventusowi nie wygra

Sześć meczów – tyle w fazie pucharowej Ligi Mistrzów zagrał Juventus, od kiedy Cristiano Ronaldo dołączył do ekipy z Piemontu. Sześć meczów, z których wygrał tylko dwa. Przegrał trzy, jeden zremisował, ale co ważniejsze – tylko raz awansował. Wtedy, gdy Portugalczyk wkurzył się na swoich kolegów i zapakował trzy bramki Atletico Madryt. Zresztą Ronaldo strzelał […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Superpuchar Polski odwołany! PZPN nie chce ryzykować

Meczu o Superpuchar Polski w tym roku nie będzie – poinformował na Twitterze Zbigniew Boniek, prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej. Spotkanie Legii Warszawa z Cracovią odwołano na dzień przed planowanym pierwszym gwizdkiem. Cóż, chyba musimy się przyzwyczajać, że w najbliższym sezonie tak to właśnie będzie wyglądało. Jeszcze wczoraj, gdy informowaliśmy o możliwym zakażeniu w obozie […]
08.08.2020