Milik wspomina akcję z Tinderem. „Jest mi wstyd”

Aleksander Rachwał

14 lipca 2026, 11:47 • 2 min czytania 17

Reklama
Milik wspomina akcję z Tinderem. „Jest mi wstyd”

Prawie dziesięć lat temu reprezentujący wówczas barwy SSC Napoli Arkadiusz Milik wziął udział w akcji reklamującej Tindera. W rozmowie z Grzegorzem Krychowiakiem reprezentant Polski przyznał, że promowanie aplikacji randkowej nie było dla niego przyjemnym doświadczeniem.

Reklama

– Jestem dumny z bycia częścią tej unikalnej inicjatywy z Tinderem. Technologia zbliża do siebie ludzi, zupełnie jak sport, więc cieszę się z takiej nowej przygody – mówił Milik w 2017 roku. Po latach dowiadujemy się jednak, że za kulisami tej kampanii piłkarz wcale nie był tak zadowolony.

Milik o reklamowaniu Tindera: Został po tym duży niesmak

Mówisz do mnie o tym teraz i jest mi wstyd, robię się czerwony – przyznał napastnik w podkaście Grzegorza Krychowiaka w RMF FM. – Podpisując kontrakt w Neapolu oddajesz sto procent praw do wizerunku prezesowi klubu, De Laurentiisowi. Każdy zawodnik tak robi i nie ma nic do gadania na temat tego, co będzie reklamował. Ja mając 22 lata podjąłem decyzję, że aspekt reklamowy, marketingowy i PR-owy nie jest ważny, bo chciałem się rozwijać piłkarsko. Pomyślałem sobie, że w Neapolu grają Reina, Albiol, Jorginho, Hamsik, Callejon, Insigne… Jeśli oni podpisali taki kontrakt, to czemu ja miałbym tego nie zrobić? – wspomina Milik.

Przyszedł wreszcie moment – była to jedna z pierwszych rzeczy, jakie zrobiłem dla Neapolu – gdy powiedzieli: Arek, jest filmik do nagrania. Ja nawet nie czytałem tego, co mi wysłali, bo wiedziałem, że i tak muszę to zrobić. Przychodzi do nagrań i okazuje się, że to Tinder. Miałem wtedy dziewczynę, więc pomyślałem, że to nie jest przyjemny moment, żeby reklamować Tindera. Został po tym duży niesmak – przyznał gracz Juventusu.

Finalnie ta i podobne akcje odstręczyły zawodnika od kontynuowania kariery w Neapolu.

Reklama

Było jeszcze kilka momentów i decyzji w klubie co do tego, co miałem robić, a czego nie robić, które zdecydowały o tym, że nie chciałem przedłużyć tam umowy – stwierdził Milik. Dodał też, że prywatnie nigdy nie korzystał z Tindera.

Arkadiusz Milik trafił do Napoli latem 2016 roku z Ajaksu Amsterdam za 32 miliony euro. We włoskim klubie spędził pięć lat, po czym przeniósł się do Olympique Marsylia.

Fot. Newspix

Reklama
17 komentarzy
Aleksander Rachwał

Zainteresowany futbolem od kiedy jako 10-latek wziął wolne w szkole żeby zobaczyć pierwszy w życiu mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Na szczęście później zobaczył też Ronaldo wygrywającego mundial, bo mógłby nie zapałać uczuciem do piłki. Niegdyś kibic ligi hiszpańskiej i angielskiej, dziś miłośnik Ekstraklasy i to takiej z gatunku Stal Mielec – Piast Gliwice w poniedziałkowy wieczór.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama