Jak co roku jesienią – ze wszystkich stron atakują nas gry sportowe. I jak co roku jesienią – znikamy wśród nich na coraz dłużej. Tym razem w nasze łapska wpadł PES 2018 i prawdopodobnie prędko z tychże rąk nie wyskoczy. Tym bardziej, że po raz pierwszy odczuwaliśmy taką przyjemność z sukcesów osiąganych na szklanym ekranie polskimi piłkarzami.

Którym z Polaków zagrać w PES 2018? Nasze typy i konkurs!

Jednym z najważniejszych problemów przy poprzednich wersjach były licencje. Niewiele prawdziwych lig, część drużyn ze zmyślonymi nazwami, brak wielu zespołów reprezentacyjnych. Grywalność od zawsze stała na bardzo wysokim poziomie, ale trochę psuły ją fikcyjne nazwy, od których skutecznie odzwyczaiły nas choćby gry menedżerskie, zawsze obficie „obrandowane”.

Dlatego też, jako fanatycy rzeczywistych nazwisk, twarzy i drużyn, za jedną z najkorzystniejszych zmian w PES 2018 postrzegamy dodanie w pełni licencjonowanej reprezentacji Polski. I gdy tylko podrzucono nam egzemplarz do przedpremierowego sprawdzenia, spojrzeliśmy na to pod kątem przyjemności z gry poszczególnymi reprezentantami Polski.

PRO EVOLUTION SOCCER 2018_20170916115948

KAMIL GLIK
Rating: 83
Drużyna: AS Monaco
Liga: Ligue 1 Conforama
Polecany tryb: Master League

Zaczynamy od Kamila Glika, bo to chyba nasz ulubiony reprezentant, w dodatku gra w klubie, którym w tej edycji gra się wyjątkowo przyjemnie. Co prawda AS Monaco zostało trochę rozkupione latem, jednakże nadal ma czym straszyć – Falcao na szpicy (lubi efektowne uderzenia, w pierwszym rozegranym w PES 2018 meczu nożyce w poprzeczkę!),Lemar na skrzydle, do tego Jovetić czy Tielemans .Tak, z Mbappe, Bernardo Silvą czy Bakayoko pewnie grałoby się prościej, ale dzięki temu, że latem PSG kompletnie zrewolucjonizowało rynek transferowy, Monaco natomiast jednych młodych zdolnych zastąpiło innymi młodymi zdolnymi – gra tą drużyną zyskała nowy wymiar (choć w egzemplarzach recenzenckich składy są jeszcze czerwcowe).

Może nie jest to jeszcze manifest sprzeciwu wobec galopującym cenom piłkarzy, ale kto nie chciałby utrzeć nosa krezusom, w dodatku strzelając zwycięskiego gola Glikiem?
Kolejna sprawa: Ligue 1 jest w pełni odwzorowana, zarówno liga, jak i każdy z jej klubów. Glik zaś jest pewniakiem w składzie. Polecamy wybrać AS Monaco w trybie Master League, gdzie można spokojnie doprowadzić drużnę z Księstwa do sukcesów na wszystkich frontach – w Ligue 1, Pucharze Francji oraz Lidze Mistrzów bez zgrzytania zębami, gdy zamiast z Realem przyjdzie w krajowych rozgrywkach skrzyżować miecze z „MD White”. Jeśli będziesz miał szczęścia w losowaniach europejskich pucharów – ani razu nie porazi cię po oczach mecz z fikcyjnym rywalem.

PRO EVOLUTION SOCCER 2018_20170916121417

ŁUKASZ PISZCZEK
Rating: 82
Drużyna: Borussia Dortmund
Liga: –
Polecany tryb: sezon Ligi Mistrzów

Nie ma i chyba prędko nie będzie lepiej odwzorowanego stadionu niż Signal Iduna Park w PES 2018. Każdy szczegół, każdy strój kibica, nawet miejsca poza stadionem, z których widok możemy podziwiać w przerwie meczów. Konami postarało się przy odwzorowaniu realiów, w których gra Borussia w taki sposób, że brakuje tylko Łukasza Piszczka sprawdzającego w przerwie na smartfonie wynik LKS-u Goczałkowice. Mecze na stadionie BVB gra się naprawdę dobrze i… żal, że nie ma w grze Bundesligi. Nie, nie chodzi o brak licencji i zastąpienie rozgrywek jakimś mglistym „German Liga”. Po prostu, w ogóle nie można grać sezonu żadną z niemieckich drużyn (a oprócz Borussii w grze realistycznie odwzorowano m.in. Schalke i RB Lipsk).

PES2018_BVB_Signal-Iduna-Park-01
Tak, to screen z gry.

Trzeba więc kombinować i naszym zdaniem – fajną opcją jest sezon Champions League rozegrany właśnie BVB. Po pierwsze dlatego, że Piszczek ma już swoje lata – w trybie kariery prędzej czy później trzeba będzie się z nim rozstać. Po drugie dlatego, że na Ligę Mistrzów PES ma wszystkie możliwe licencje i można nawet posłuchać, jak „Piszczu” nuci pod nosem słynną „Kaszankę”.

PRO EVOLUTION SOCCER 2018_20170916115919

ARKADIUSZ MILIK I PIOTR ZIELIŃSKI
Rating: 81 / 79
Drużyna: SSC Napoli
Liga: Italian League (nie Serie A, niestety)
Polecany tryb: Master League

Tak, nie ma licencji na Serie A, nie ma też licencji na Juventus, które zastąpiło tradycyjne PM Black White. Jest za to cała reszta drużyn z ligi włoskiej, jest kilka stadionów (San Siro!), wreszcie jest też bardzo interesujący zespół do prowadzenia – bo w składzie i dwóch Polaków, i kilku kozaków światowej sławy. Gra się nimi wartko, można też postawić sobie za cel zdobywanie goli wyłącznie Milikiem po asystach Zielińskiego (jakby to pierwsze nie było wystarczającym wyczynem). Przede wszystkim zaś – w trybie Master śledzić, jak się rozwijają obie nasze perły.

PRO EVOLUTION SOCCER 2018_20170916114957

KAROL LINETTY
Rating: 76
Drużyna: UC Sampdoria Genua
Liga: Italian League
Polecany tryb: Become a legend

Wiadomo, tryb „Become a legend” jakieś 95% graczy wykorzysta, by umieścić w ekipie samego siebie, z dokładnie odwzorowaną fryzurą i stylem wywijania koszulki. Ale jest też opcja skorzystania z już obecnych w grze zawodników i naszym zdaniem – gra Karolem Linettym to fantastyczna możliwość. Dość młody? No tak. W środku pola, więc cały czas pod grą? Tak. Duży potencjał, choć aktualnie wcale nie gra wielkiej piłki w wielkim klubie? Owszem.

To oznacza, że mamy przed sobą kilka ładnych sezonów gry, w której ciągle będziemy się rozwijać, grać coraz wyżej, w coraz lepszych klubach i z coraz większymi sukcesami. Linetty, jako reprezentant Polski, jest zaś PRZEKOZACKO odwzorowany – bez wątpienia to ten sam poziom szczegółowości, co w przypadku Lewandowskiego bądź Szczęsnego. Kolejne argumenty „za” już się powtarzają – niemal pełna liga włoska, odwzorowane obiekty choćby w Mediolanie czy Rzymie. No i wszystkim ładnie miny zrzedną, gdy po kilku sezonach, gdy nagrodę dla najlepszego piłkarza sezonu odbierają Messi czy Ronaldo na środek wyjdzie dopakowany „Karolek”.

PRO EVOLUTION SOCCER 2018_20170916115211

KAMIL GROSICKI
Rating:
77
Drużyna: Yorkshire Orange
Liga: English 2nd division
Polecany tryb: Become a legend

Kiedy już otrzepiecie się ze zdziwienia, że boiskowa rola Kamila Grosickiego to prawy skrzydłowy „creative playmaker” – warto zagrać nim w podobny sposób jak Karolem Linettym. Grosicki mimo nieco mylącej nazwy „creative playmaker” na boisku gra dokładnie tak, jak w rzeczywistości – turbo, dzida, jadziem. To zaś oznacza, że nie trzeba się specjalnie napinać na niemożliwą liczbę podań – zamiast tego możemy z czystym sumieniem oddać się ulubionemu zajęciu tygrysków, czyli dryblowaniu na skrzydle. Trochę przeszkadza brak angielskich licencji, ale za to możecie osobiście zbudować potęgę Yorkshire Orange wprowadzając ich z powrotem do najwyższej ligi a z czasem także i do Ligi Mistrzów. Wszystko oczywiście głównie za sprawą gazu Grosickiego.

PRO EVOLUTION SOCCER 2018_20170916115122

ROBERT LEWANDOWSKI
Rating: 90
Drużyna: –
Liga: –
Polecany tryb: European Cup

Niestety, Bayernu nie ma. W ogóle. Robert Lewandowski, choć wygląda zupełnie jak Robert Lewandowski figuruje jedynie w reprezentacji Polski i to właśnie kadrą przyjdzie nam grać, jeśli chcemy usłyszeć śpiewy z jego nazwiskiem. Nie zamierzamy jednak narzekać, trybów gry dla reprezentacji jest kilka, a kluczowy to i tak imprezowy „szybki mecz” z kumplem, który za karę za spóźnienie będzie grać Belgią. Nie piszcie nam tylko, że tak nie robicie, każdy tak robi.

***

Jeśli nie lubicie grać Polakami – koniecznie sprawdźcie River Plate. Rany, tak odwzorowany stadion, atmosfera, stroje, klimat – nie zdziwimy się, jeśli w Ameryce Południowej (podobnie jest z licencjami i stopniem szczegółowości w ligach brazylijskiej i chilijskiej) PES pożre całą konkurencję. Aha, jest pirotechnika. Dla niektórych to, być może, kluczowa informacja.

***

Z okazji premiery gry, mamy dla Was konkurs. Pro Evolution Soccer 2018, oprócz świetnie opakowanej kadry, wprowadza ciekawą nowość: rozgrywki 3v3 online. Stąd pomyśleliśmy sobie, że z chęcią oddamy trzy pakiety z grą tej trójce kozaków, która umie najbardziej kreatywnie wyrazić ochotę na podbicie świata Pro Evo.

Zadanie: Zwycięża najbardziej kreatywna odpowiedź na pytanie: „Których dwóch kumpli zaprosiłbyś do wspólnej gry i dlaczego?”

Nagroda: Laureat otrzyma od wydawnictwa Techland zestaw upominkowy z personalizowanym padem, grą i licencjonowanymi gadżetami. Techland dorzuci jeszcze dwa zestawy z grą i gadżetami dla wymienionych w odpowiedzi kumpli.

Na odpowiedzi w komentarzach pod artykułem czekamy do niedzieli do 23:59.

Do dzieła!

Suche Info
28.09.2022

Maguire: – Błędy są częścią gry. Przepraszam

Obrońca reprezentacji Anglii i Manchesteru United Harry Maguire za pośrednictwem Instagram przeprosił kibiców za swoje błędy w meczu z Niemcami. To nie pierwszy raz w tym sezonie, kiedy ma ku temu okazję. – Błędy są częścią gry. Przepraszam. Dobre nastawienie i walka do końca pomogły nam wrócić do meczu. Patrzymy pozytywnie w przyszłość i czekamy na Katar. Z trudnych momentów wyjdziemy silniejsi – napisał na Instagramie Harry Maguire. Środkowy obrońca reprezentacji Anglii popełnił dwa […]
28.09.2022
Weszło
28.09.2022

Piasecki: Napastnik w Rakowie ma dużo więcej zadań niż tylko strzelanie goli

Jak na razie w tym sezonie Ekstraklasy strzelił najładniejszego gola. W meczu Rakowa z Radomiakiem popisał się efektownymi nożycami. Rok temu również jego trafienie przewrotką zostało uznane bramką sezonu. Porozmawialiśmy z Fabianem Piaseckim m.in. o tym, skąd wziął się u niego patent na tak piękne trafienia. Było to też o jego przełomowych momentach w karierze, rywalizacji wśród napastników Rakowa i specyficznej taktyce, w której napastnicy muszą uczyć się wszystkiego od nowa. 27-latek […]
28.09.2022
Prasówka
28.09.2022

Dziekanowski: Michniewicz nie ma pomysłu na kadrę

Środowa prasa jeszcze w większym stopniu pisze o reprezentacji niż o klubowej piłce. PRZEGLĄD SPORTOWY Turniej „Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku” spełnia piłkarskie marzenia. W poprzednich edycjach grało w nim wielu późniejszych reprezentantów Polski. Po przyjeździe do stolicy na twarzach młodych zawodniczek i zawodników malowały się ogromne emocje. Wszyscy wiedzieli, że za kilka chwil z korytarza hotelowego wyjdą „Lewy”, „Zielu”, „Krycha” i spółka. – Uszczypnij mnie, to Wojciech Szczęsny, […]
28.09.2022
Suche Info
28.09.2022

Skandal na Malcie. Selekcjoner zawieszony przez związek

Maltański Związek Piłki Nożnej zdecydował się zawiesić selekcjonera Devisa Mangia po doniesieniach „Times of Malta”. Gazeta informuje, że trener został oskarżony przez zawodnika o molestowanie seksualne. – Szkoleniowiec został tymczasowo zwolniony z pełnienia funkcji pierwszego trenera z uwagi na rzekome naruszenie obowiązujących zasad. Federacja powołała specjalną komisję dyscyplinarną, która przeprowadzi śledztwo wobec 48-letniego trenera. Nie będziemy udzielać dalszych komentarzy, dopóki kolejne kroki nie zostaną omówione […]
28.09.2022
Suche Info
28.09.2022

Oficjalny podział na koszyki eliminacji Euro 2024

Po zakończonej Lidze Narodów znany jest już podział drużyn na koszyki eliminacji mistrzostw Europy. Dzięki utrzymaniu się w dywizji A Polskę sklasyfikowano w pierwszej grupie. Od kiedy wprowadzono Ligę Narodów jej klasyfikacja determinuje losowanie eliminacji mistrzostw Europy. Reprezentacje szereguje się według miejsc w ligach i dywizjach. Właśnie dlatego polska kadra trafiła do pierwszego koszyka przed losowaniem, które odbędzie się 9 października o godz. 12:00 we Frankfurcie nad Menem. Biało-czerwoni […]
28.09.2022
Suche Info
28.09.2022

Andrzej Twarowski przechodzi z Canal+ do Viaplay

Jak podaje portal Wirtualne Media Andrzej Twarowski z końcem października odejdzie z Canal+ i trafi do Viaplay. W skandynawskiej stacji ma komentować mecze Premier League. Od momentu przejęcia transmisji ligi angielskiej przez Viaplay od Canal+ dokonało się już kilka zmian dziennikarskich. Do skandynawskiej stacji trafili m.in. Rafał Wolski czy Michał Gutka. Teraz ich śladem podąży Andrzej Twarowski. Komentator, który znany jest obsługi meczów Premier League trafi do Viaplay 1 […]
28.09.2022
Weszło
28.09.2022

Piasecki: Napastnik w Rakowie ma dużo więcej zadań niż tylko strzelanie goli

Jak na razie w tym sezonie Ekstraklasy strzelił najładniejszego gola. W meczu Rakowa z Radomiakiem popisał się efektownymi nożycami. Rok temu również jego trafienie przewrotką zostało uznane bramką sezonu. Porozmawialiśmy z Fabianem Piaseckim m.in. o tym, skąd wziął się u niego patent na tak piękne trafienia. Było to też o jego przełomowych momentach w karierze, rywalizacji wśród napastników Rakowa i specyficznej taktyce, w której napastnicy muszą uczyć się wszystkiego od nowa. 27-latek […]
28.09.2022
Weszło
27.09.2022

Hiszpania rzutem na taśmę ograła Portugalię i melduje się w Final Four LN

Dzięki bramce z końcówki meczu reprezentacja Hiszpanii pokonała Portugalię, wygrywając rzutem na taśmę drugą grupę Ligi Narodów dywizji A. Dzięki temu La Furia Roja awansowała do Final Four. Bohaterem kadry Luisa Enrique został Alvaro Morata, który wykorzystał podanie Nico Williamsa.  Po przegranym spotkaniu ze Szwajcarią selekcjoner Luis Enrique bił na alarm. Na gorąco po meczu stwierdził, że jego podopieczni zagrali najgorszą połówkę za jego kadencji. Zmienił nieco […]
27.09.2022
Inne sporty
27.09.2022

Dominacja Polek z Tajlandią. Biało-Czerwone wygrały kolejny mecz MŚ

Tajlandia nie należy do największych sił w kobiecej siatkówce, ale to zespół, który potrafi napsuć krwi każdemu. Dzisiaj jednak Polki absolutnie nie przestraszyły się rywalek z Azji. Wygrały z nimi w trzech setach i po dwóch meczach mistrzostw świata wciąż są niepokonane. Choć wielkie wyzwania w tym turnieju oczywiście dopiero nadejdą.  Dzisiejszy mecz był o tyle istotny, że mógł praktycznie zapewnić Polkom wyjście z grupy. Jak pokazywała historia: przypadki, w których zespół po wygraniu dwóch […]
27.09.2022
Weszło
27.09.2022

Młodzieżówka Michała Probierza zremisowała z Łotwą. Szkoda strzępić…

Debiut kadry Michała Probierza z Grecją nie należał do udanych, ale futbol ma to do siebie, że szybko przynosi kolejne szanse. Dziś jego podopieczni mieli okazję zmazać plamę meczem z Łotwą, ale… dodali kolejną, zamiast sprać zdecydowanie słabszych rywali. Biało-czerwoni w Suwałkach tylko zremisowali z Łotwą 1:1. Czy Polacy byli lepsi w tym meczu? Tak, oczywiście, ale co z tego? I można mówić, że zespół jest w budowie, że trener dopiero poznaje zawodników, że ci dopiero poznają selekcjonera […]
27.09.2022
Inne sporty
27.09.2022

Mówili, że wymyślił sobie chorobę. „Utarłem im nosa”

Kiedy w wieku dwunastu lat poznał diagnozę, zdał sobie sprawę, że będzie musiał zrezygnować z ulubionych słodkości. Nie wiedział też, czy w ogóle dane mu będzie zostać sportowcem. Z czasem zrozumiał jednak, że cukrzyca nie jest żadną przeszkodą. Nie robiły na nim wrażenia złośliwości rówieśników i w końcu zaczął zdobywać medale MŚ i ME. Poznajcie historię Mateusza Rudyka z Grupy Sportowej ORLEN, czołowego polskiego kolarza torowego. Od początku wiedziałeś, że z cukrzycą możesz odnosić […]
27.09.2022
Weszło
27.09.2022

10 szerszych wniosków po zgrupowaniu reprezentacji Polski

Nie znamy odpowiedzi na wszystkie pytania. Ale kilka kwestii nam się rozjaśniło. Jesteśmy w stanie mniej więcej przewidzieć skład na Meksyk. Znamy największy problem biało-czerwonych. Wiemy, dlaczego ustawienie z trójką z tyłu to najlepsza opcja i którzy zawodnicy niespodziewanie mogą nie znaleźć się w 26-osobowej kadrze na mundial. Oto 10 szerszych wniosków po ostatnim zgrupowaniu reprezentacji Polski. 1. Nasz atut z Euro 2020 jest dziś naszym największym problemem Z nutką lekkiego […]
27.09.2022
Liczba komentarzy: 54
Subscribe
Powiadom o
guest
54 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
17-S-92
17-S-92(@17-s-92)
5 lat temu

Czekam na wpisy dzieci jadących po pesie, jakby fakt, że zagrasz jeden mecz wykluczał z gry w fife. Podobnie wygląda nawalanka hala dzieci z visca idiotami którzy nie znają połowy drużyny. A pes w tym roku wygląda fajnie

Jak Co Szabat: Moshe Ohayon - Prywatnie Kolega Herberta Dicka
Jak Co Szabat: Moshe Ohayon - Prywatnie Kolega Herberta Dicka(@moshe-ohayon)
5 lat temu
Reply to  17-S-92

Hala dzieci? Visca idioci? Masz 12 lat czy prostu z Onetu tu wjechałeś?

Pavlo Kravchuk
Pavlo Kravchuk(@kataionscyfanatycy)
5 lat temu

nie obrarzaj pan mojego najukochańszego klubu

michal kotowski
michal kotowski(@michal-kotowski)
5 lat temu

Nie ma jak to promowac grę i napisać, że nie ma w grze Bayernu xD

pawelpawel
pawelpawel(@pawelpawel)
5 lat temu

Robię to z Robertem i Patrykiem. Obydwoje pasję do gier ciągniemy od Techlandowego Crime Cities, a nawet jeszcze wcześniej. Zaprosiłbym ich, a jak! Zapewne wyglądałoby to jak copiątkowe spotkania, „bifory”, gdzie PES zawsze idzie w ruch a wraz z nim puls w naszych ciałach. Nerwowe spojrzenia, bo Belgia dla Patryka, Robert pierwszy mecz – wybiera Reprezentację Niemiec, chociaż jedyne co wie o PES-ie oraz obsłudze pada jest nicht so gut. W ferworze walki, zaciętych pojedynków i setek słów publicznie uważanych za obraźliwe, Robert jednak pokazuje ducha walki, który, o dziwo, przychodzi z pochodnej Spiritus Sanctis (bez Sanctis). Patryk i Robert są najlepszymi i najgorszymi graczami w PES. Ja też. Ale trenujemy. Wątroby i zniszczone palce. W hełmach z bakelitu oraz przepaską na ramionach, żeby znali nasze barwy. Walka trwa. No i zaprosiłbym ich na pewno dlatego, że nie wypada przyjść z pustymi rękoma w gości, prawda?

Jak Co Szabat: Moshe Ohayon - Prywatnie Kolega Herberta Dicka
Jak Co Szabat: Moshe Ohayon - Prywatnie Kolega Herberta Dicka(@moshe-ohayon)
5 lat temu
Reply to  pawelpawel

„Robię to z Robertem i Patrykiem”. Po tym przestałem czytać, nie pomyliłeś stron, koleżko?

HarryCallahan
HarryCallahan(@harrycallahan)
5 lat temu

Ja skończyłem czytać na „obydwoje”. „OBAJ” DO KURWY NĘDZY JEBANY ANALFABETO!

Pavlo Kravchuk
Pavlo Kravchuk(@kataionscyfanatycy)
5 lat temu
Reply to  HarryCallahan

gender

Terrier
Terrier(@terrier)
5 lat temu

Do wspólnej gry zaprosiłbym Natalię i Klaudię. Dlaczego akurat je? Po prostu nie miałbym większych szans z kimś kto ogarniałby sterowanie. Do tej pory w PES-a graliśmy pojedynki korespondencyjne, na jednym padzie po połówce meczu, przydałby się drugi.

Wolny Elektron
Wolny Elektron(@egebege)
5 lat temu
Reply to  Terrier

gdyby Pan Trener W. dowiedział się co wyprawiasz z koleżankami, założyłby tobie słynną dźwignię

matp12
matp12(@matp12)
5 lat temu

Do wspólnej gry zaprosiłbym Grześka i Łukasza. Co może być lepsze niż przekonanie kumpli po tylu latach, że PES jest lepszy niż Fifa? Proste, skopanie im w niego tyłków! Grzesiek – widzisz? nie tylko ty dostajesz Belgię za spóźnienie :D:D:D

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
5 lat temu

Treść usunięta

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe(@icek-mordehaj)
5 lat temu

Z przykrością stwierdzam, że mój komputer sformatowałby się ze śmiechu, gdybym próbował tą grę zainstalować. To troszkę tak, jakby chciał moją Mazdę Premacy zgłosić do F1 😀

maxikaaz
maxikaaz(@maxikaaz)
5 lat temu

Mariana i Pawełka. Byłaby to sentymentalna podróż, swoisty reunion dinozaurów…
Zaczynaliśmy wspólne granie od international superstar soccer pro evolution w roku 97-tylko reprezentacje + totalnie pozmyślane nazwiska piłkarzy. Później było demo 98,
gdzie tłukliśmy 1 połowę Brazylia-Francja z pozmienianymi nazwiskami
typu Robaldo, ale nikomu to nie przeszkadzało ze względu na grywalność.
ISS pro evolution 2000 zajęło nam ze 3 lata-tryb master league to była nowość-
transfery na zasadzie podmianek zawodników z oryginalnego składu jakimi zawsze się zaczynało. W dodatku karta pamięci z bodajże 16 slotami na ps1…jak to było możliwe?
Po chwilowym rozbracie wielki powrót w postaci już Pro Evolution Soccer 2004 na PC.
I tak aż zdaje się do Pro Evo 2008. Niewiele pamiętam ze wspólnego grania poza tym, że się odbywało, był to bowiem stan permanentnego upojenia i to nie tylko alkoholowego.
Jako, że wszystko zazwyczaj odbywało się za ścianą bowiem Marian to zarazem mój brat jak i najlepszy kumpel siłą rzeczy uczestniczyłem w rozgrywce:)
W turniejach bywało różnie ale 1-1 chyba nigdy go nie pokonałem. Pawełek, zwany Sibikiem Karkonoszy wpadał na tyle często, że turniej odbywały się cyklicznie.
Dzisiaj to już dorosłe życie, wszyscy się porozjeżdżaliśmy i nie mamy na nic czasu… sam mam w domu Pro Evo 2015,2016 i 2017(2012 i 2013 tez się gdzieś po drodze przewinęły), jak to zwykle w serii bywa brakuje kilku klubów czy też zmienione są nazwiska/nazwy ale wszystko to jest rekompensowane przez zajebistą grywalność. Jednak samemu to nie to samo. Chyba trochę jak picie do lustra. Albo pójście do burdelu żeby sobie pogadać. Gdybyśmy wszyscy trzej byli posiadaczami egzemplarza Pro Evolution Soccer 2018 to poza wspólnym graniem on-line byłaby świetna okazja aby się spotkać, zaopatrzyć w odpowiednia ilość skrzyń, zamknąć się na weekend w mieszkaniu jednego czy drugiego i rozegrać taki turniej…ale no taki turniej! taki …jak dawniej!
tak to byłoby coś:)

radek07
radek07(@radek07)
5 lat temu

Zagrał bym z moimi kolegami Łukaszami:) shortstackerem i bekonem ponieważ toczyliśmy zacięte pojedynki w poprzednie części i nie ma lepszego uczucia na obczyźnie jak to gdy idą spać po dobrym wpierdolu i marzą i proszą o rewanż:) i tak leje ich i leje a oni ciagle wstają i chca jeszcze:) wiec ja chce im dac klasyczny Eurowpierdol 🙂

Mariusz Janusz
Mariusz Janusz(@mariusz-janusz)
5 lat temu

Zaprosiłbym oczywiście Krzysztofa Stanowskiego i Janusza Wójcika. Dlaczego? Miło pograć w dobrym towarzystwie, przy dobrze schłodzonej wódce. Później móglbym pisać na tt z Panem Krzysztofem i Zibim, a z Wujem latać po świecie, pić i obracać dziewczęta za pieniądze szejków. Miło byłoby też rozklepać Barcelone prowadzoną przez redaktora naczelnego. Z Januszem rzecz jasna nie miałbym szans żadnych.

lansalot
lansalot(@lansalot)
5 lat temu

Moją ekipą będą Syty oraz Gumiś.
Syty: Dawno, dawno temu byliśmy razem na jakiś targach gier. Po dłuższej chwili czekania udało nam się dopchnąć do ISSa na n64 i byliśmy zajarani jak małolaty. Jakiś czas później udało mi się wybłagać u rodziców zakup szaraka. Moją pierwszą grą był oczywiście pierszy ISS na plejaku. Od tej pory nieustannie gramy w każdą kolejną część (wliczając w to równieź kilka częsci Winning Eleven po japońsku). Pamiętam jak zawsze z wypiekami czekaliśmy na początkowy filmik w każdej części a pózniej poświęcaliśmy kilka godzin na zmianę nazwisk graczy. Graliśmy yak dużo że w pewnym momencie z nudów zaczeliśmy grać… stopami. Syty doszedl do takiej wprawy że stawiam diamenty przeciwko orzechom że bylby mistrzem świata w tej dyscyplinie. Pare razy próbowaliśmy również gry padami do góry nogami ale jakoś nam to nie podeszło. Z czasem kanapa zanieniła się w gre online, ale nadal toczymy regularne boje.
Gumiś: Z Gumisiem graliśmy w jednej drużynie w Bielańskiej Lidze 8mek. Jako że był z innego osiedla i nie chciało mu sie jezdzić rano na mecze, zaczeliśmy robić u mnie „zgrupowania” polegające na tym że dzień przed meczem przyjeżdzał do mnie na noc i całą noc cieliśmy w ISSa a później w PESa. Grało się tak dobrze, że nieraz na mecze jechaliśmy po przegranej całej nocy a raz mieliśmy tak zacięte mecze że musieliśmy zagrać mecz ostateczny przez który spóźniliśmy się na na nasze spotkanie ligowe. Drużyna rozpadła się wiele lat temu, ale do tej pory kilka razy do roku umawiamy się na „zgrupowanie”.

mareck1
mareck1(@mareck1)
5 lat temu

Wybrałbym Janka oraz Bartka.

Janek jest niczym Darek Szpakowski. Nic tak nie wkurza, jak jego komentarze podczas meczu. Niemniej nie skupia się wtedy na grze i jest łatwo go pokonać.

Natomiast Bartek jest dla mnie niczym Pauleta dla Tomka Hajty. Niby zawodzi, ale jak gra ze mną to *Pach* *Pach* *Pach* trzy brameczki i jestem wyjaśniony.

A PES byłby dla naszej trójki prawdziwą truskawką na torcie.

EMpac789
EMpac789(@empac789)
5 lat temu

Do gry najchętnjej zaprosił bym mojego kumpla Adasia i Bartka z racji tego ze są totalnymi cieniasemi w gry piłkarskie a czymś wspaniałym jest pakować kumplowi bramke za bramką i patrzyć na jego frustracje ! pozatym może wreszcie w PES-ie 18 uda mu sie skończyć mecz w kompletnej 11. Pozdro Adaś i Bartek !

P.S: zapomniał bym dodać ze Bartek i Adaś mają chorą curkę.

stolar
stolar(@stolar)
5 lat temu

Niestety, tak długo jak Grosicki gra w „Yorkshire Orange” ja nie jestem w stanie potraktować tej gry poważnie. Był taki okres kiedy PES rzeczywiście był fajniejszy od FIFY i mimo braków licencji przyjemnie się grało (bodajże mimędzy PES3 a PES5). Natomiast FIFA ruszyła dalej, a PES stanął trochę w miejscu, a granie „London Blues” jednak mocno irytuje.

phollik
phollik(@phollik)
5 lat temu

Bo trzeba pokonać Kamila w grze jego ukochanego klubu (FCB). Nic nie smakuję bardziej niż zwycięstwo w świątyni odwiecznego wroga. Bo trzeba udowodnić Adrianowi, że nasza kadra jest zdolna do rzeczy wielkich i namiesza w Rosji. Czym potwierdzi miejsce w rankingu FIFA. Let’s Play i niech wygra piłka !

parmafc
parmafc(@parmafc)
5 lat temu

Do gry zaprosiłbym Marcina i Wojtka (Czaję). Byłaby to doskonała okazja do sentymentalnej podróży w czasie, kiedy jeszcze za czasów szkoły podstawowej (przed jedną, drugą i każdą reformą:)) spotykaliśmy się w moim mieszkaniu i graliśmy wspólnie w gry (PES – a jeszcze wówczas nie było, więc klawiaturę i joystick – tak tak, słowo „pad” oznaczało dla nas wyłącznie komendę na lekcjach wf – męczyliśmy grając w Sensible Soccer). Fantastycznie byłoby zasiąść z dwoma najlepszymi kumplami ponownie przed ekranem, tym razem stawiając czoła wirtualnej rozgrywce na znacznie bardziej zaawansowanym poziomie. No i byłaby to doskonała okazja dla Wojtka, żeby znowu przyjechać do kraju w odwiedziny do starych ziomali!

Komar2704
Komar2704(@komar2704)
5 lat temu

Do wspólnej rozgrywki w Pro Evo Soccer 2018 tradycyjnie zaprosiłbym mojego najlepszego ziomeczka, świadka ze ślubu i mentalnego brata w jednej osobie. Większość naszych dość częstych spotkań kończy się (lub rozpoczyna) rozegraniem kilku meczów w.. Fifę 17 :). Mecze są niezwykle wyrównane i ciekawe również ze względu na zupełnie inne style gry, które nas cechują. Ciekawa jest również sama otoczka spotkań, bo zanim do nich dojdzie, wiele razy potrafimy prowokować się i odgrażać się sobie nawzajem w stylu „ależ dziś Cię zniszczę, stary” :). Pomimo przywiązania do fify (od około 5 lat), po ostatnich recenzjach dotyczących PES’a, które przeczytałem zastanawiam się nad zakupem produkcji ze studia Konami. Byłby to powrót do lat dzieciństa, które to rozpocząłem od odkrycia ISS Pro Evolution Soccer 2. To była prawdziwa petarda, a na potwierdzenie mojej ówczesnej fascynacji serią niech świadczy fakt, iż jako około 10letni dzieciak potrafiłem wstawać o 6 rano aby jeszcze przed wyjściem do szkoły zdążyć zagrać jeden (no może dwa) szybkie „exhibitiony” :). Z serią PES wiąże się również moja wieloletnia znajomość z drugim kumplem, którego zaprosiłbym do naszej 3osobowej rozgrywki. Młodszy o kilka lat kolega spędził ze mną niezliczone ilości godzin grając w przeróżne tryby gry do późnych godzin nocnych. Przeszkodą nie było nawet to, że przez długie lata radziliśmy sobie bez konsoli, przez co przypadało mi granie na klawiaturze, w czym po latach byłem naprawdę niezły i ponowne przejście na konsolwego pada było małym wyzwaniem. Super byłoby wrócić do Pro Evolution Soccer! Panowie, zapraszam do rozgrywki 🙂

ssekep
ssekep(@ssekep)
5 lat temu

Maciej i Artur, żeby się przekonać, czy PES daje taka samą frajdę ze wspólnego grania jak FIFA. A może jest lepszy, a my o tym nie wiemy…

Jakub Olkiewicz
Jakub Olkiewicz(@jakubolkiewicz)
5 lat temu

Ja bym zaprosił  Jakub Białek Mateusz Rokuszewski, bo są słabi.

Jakub Białek
Jakub Białek(@jakubbialek)
5 lat temu

sprawdzimy to?

Wolny Elektron
Wolny Elektron(@egebege)
5 lat temu

nie polecam grania z Czesławem, po każdej porażce dzwoni do Konami

Mazur
Mazur(@janko)
5 lat temu

Nikogo bym nie zaprosił, bo PES jest tak przystępny i zajebisty, że sam bym to ogarnął.

bartekluczak05
bartekluczak05(@bartekluczak05)
5 lat temu

Do wspólnej gry zaprosił bym Przemka i Adriana. Zapewne w nowej grze od Konami ogrywałbym ich równie dobrze jak na rzeczywistym boisku. Jestem przekonany, że drużyna którą każdy z nas będzie chciał zagrać będzie w pełni licencjonowana reprezentacja Polski. Jednak osoba która akurat nie zagra Robertem Lewandowskim i spółką nie będzie miała prawa narzekać gdyż już w demie PES-a mogliśmy się przekonać jak świetnie zostały odwzorowane reprezentacje Niemiec, Argentyny czy Brazylii.
Rywalizacja w tak fantastycznej grze zapewne będzie trwała aż do późnych godzin!

miltonqt95
miltonqt95(@miltonqt95)
5 lat temu

Wchodzę rano na „Weszło!”, czytam nowego newsa
Włączam Spotify i szukam dobrego bluesa
Po wieczornym oglądaniu streamów z nowego PESa
Do wygrania gra się trafiła, to okazja niezła!
Kogo do gry zaprosić chciałbym, to pytanie ciekawe
Może Filipa i Miłosza, bo ostatnio mają miny niemrawe
Usiądziemy na kanapie, rozsiądziemy się wygodnie
Chwycimy za piękne pady, poczujemy się godnie
By jak Trzej Królowie mieć trzy cenne dary
Nowy PES, nowy pad i gadżety, a to czary mary!
Filip chyżo pobiegnie po złocisty trunek
Miłosz przyniesie pizzę, to taki piękny podarunek
Nie mogę być gorszy i zepsuć taką chwilę
Więc wierszyk ten muszę zakończyć bardzo mile
Drogie „Weszło!” i „Techlandzie”, spełnijcie me marzenie
Aby nowe Pro Evolution Soccer wygrały trzy śmierdzące lenie!

Yakupsky
Yakupsky(@yakupsky)
5 lat temu

W Pro Iwo tylko z Ahmedem i Kareemem. Zawsze można liczyć na ich poświęcenie i fair play. Nigdy nie migają się od honorowej detonacji w razie porażki. Żaden niewierny nie przejdzie obojętnie obok pasji do futbolu moich kumpli, jeśli znajdzie się w niewłaściwym miejscu i czasie. Lubię Pro Iwoluszyn i myślę, że spędziłbym przy nim wiele wybuchowych wieczorów.

dalasp
dalasp(@dalasp)
5 lat temu

Do wspólnej gry? Zaprosiłbym Michała, ma dużo wolnego czasu w pracy i śmiesznie się irytuje, kiedy przegrywa ze mną mecze, ale skubany jest dobry. Uzupełnieniem składy byłby Karol, można by na niego zwalić winę za niepowodzenia, poza tym zawsze jest wesoło. Takich dwóch jak nas trzech, to nie ma ani jednego.

KyluAce
KyluAce(@kyluace)
5 lat temu

Tylko z Rafałem i Michałem. Z Rafałem bo rodzinne potyczki, to jak derby Mediolanu, mimo że raz wyjazd, raz dom (bo mamy tylko jednego pada :() to jednak gramy w tym samym miejscu (bo przecież San Siro i Giuseppe Meazza to ten sam stadiom) 🙂 swoją droga przydało by mu się poćwiczyć więc najlepiej jakby dostał taki egzemplarz. Z Michałem, bo to już bardziej zażarte i poważniejsze potyczki, dodatkowo oboje jesteśmy na podobnym poziomie więc bardziej El Classico 🙂

Jareklbn7
Jareklbn7(@dzejson-derulo)
5 lat temu

W Pro Evolution Soccer 2018 zagrałbym chętnie z Kamilem i Adamem. Jeśli chodzi o mnie, to zestaw upominkowy byłby świetną nagrodą za obronę pracy magisterskiej w tym miesiącu. Z Kamilem znamy się od podstawówki, to gość który w każdą grę musi dostać bęcki, ale zawsze znajdzie świetną wymówkę: „skrypty!!”, „mój pad coś zacina”, „masz lepszą postać” itd, ale mimo to jest najlepszym partnerem do grania. Spędziliśmy wiele godzin grając coop w Dying Light na każdym poziomie. Kosztowało nas to czasem wiele nerwów, ale trzeba było przetrwać. Obecnie wyjechał do pracy za granicę, a granie w PES’a byłoby fajnym dodatkiem do rozmów, bo nie mamy pomysłu na inną grę. Jeżeli chodzi o Adasia, to wychowaliśmy się na jednej dzielnicy i praktycznie całe dzieciństwo spędzaliśmy na boisku szkolnym, jeszcze wtedy asfaltowym. Potrafiliśmy siedzieć od 9 do 22, grając w piłkę z kolegami, a często ze starszymi którym brakowało ludzi. Jedynymi przerwami były wycieczki po oranżadę na miejscu i chrupki „Maczugi”. Następnie założyliśmy drużynę, która przez ponad 10 lat, minimalnie zapisała się w historii piłki amatorskiej w Lublinie. Niestety problemy z kolanami, nie pozwoliły mi dalej grać i wcieliłem się w rolę „kierownika”, ale to nie dla mnie, ponieważ tyle emocji, że w 30% spotkań sędzia wypraszał mnie poza boisko, przez emocje. Dodatkowym smaczkiem jest to że jest kibicem Realu Madryt, a ja FC Barcelony, dlatego przydałby się drugi pad żeby rozstrzygać dyskusje dotyczące futbolu. Podsumowując, chętnie pograłbym z kolegami w większym gronie chociaż wirtualnie. Fajnie byłoby się spotkać po latach w 6 osób i przy soku lub piwku, rozgrywać mecze na ekranie.

woytek
woytek(@woytek)
5 lat temu

Do wspólnej gry zaprosiłbym Michała i Kubę. Dlaczego właśnie ich?

Michał jest typowym „konsolowym cwaniakiem”. Zna prawdopodobnie wszystkie sztuczki jakie można wykonać podczas wirtualnego spotkania. Umarłby gdyby nie zrobił co najmniej 20 trików na mecz. Kiedy tylko uda mu się ograć mnie w jakiś efektowny sposób, wtedy szydery z jego strony jest co niemiara. Jednak każdy szanujący się gracz FIFY czy PESa wie, że nie ma nic lepszego niż „szybka klepa z pierwszej piły”. W jaki sposób przytemperować Michała po meczu? Powiedzieć: „podaj wynik”.

Kuba natomiast jest typem kumpla, którego chyba każdy z nas miał w szkolnych czasach. Mimo że jesteśmy dobrymi kolegami, to zawsze zażarcie rywalizujemy. Kiedy gramy przeciwko sobie, wtedy czuć, że nawet powietrze jest naelektryzowane. Jest „spinka”, która zawsze kończy się konfliktem i rozładowaniem napięcia zimnym piwkiem. Ile to razy kłóciliśmy się w trakcie meczów rozgrywanych na konsoli? Te wszystkie docinki typu: ” Taak, aha, Messim to sobie możesz. Rzadziak jesteś i bez niego nawet sztycha byś nie zrobił”. Takie komentarze są melodią dla moich uszu, kiedy z rozanielonym uśmiechem wykonuję swoją ulubioną cieszynkę.

totohenes
totohenes(@totohenes)
5 lat temu

Czy mój kumpel może być kobietą? 🙂

Do gry zaprosiłbym moją świeżo upieczoną żonę i jej brata Marka (mojego szwagra). On od lat próbuje przekabacić ją na swojego partnera do gry. Wierzę, że jego starania nie pójdą na marne i będę mógł wieczorami wspólnie z Eweliną wygodnie rozsiąść się na kanapie i rozegrać wspólnie turniej o to kto będzie zmywał naczynia. 🙂

Markowi taki zestaw od Techlandu i Weszło, również się przyda. Widzę oczami wyobraźni spotkania rodzinne z PES 2018 w tle!

Pozdrawiam,
Tomek

bogimistrz
bogimistrz(@bogimistrz)
5 lat temu

Będzie dość nietypowo bo do swojej gierki zapraszam…. żonę i kumpla. Z żonką gierczymy od jakiegoś czasu w różne tytuły, jednak do tej pory nie mieliśmy przyjemności pokopać wirtualnie na jednym ekranie. Macie szanse wprowadzić do naszego związku powiew świeżości i element zaskoczenia. Natomiast z moim przyjacielem Krystianem sprawa jest prostsza. Usilnie zabijaliśmy się już w czasach PES 2006. Mam jednak dla niego pewną niespodziankę!
On cały czas myśli, że ja wystrzelę ze składem Castolo, Espimas, Minanda, Ordaz. A tu będzie niespodziankeczka w postaci truskawek na torcie, licencjonowanego Turbo Grosika i jego kumpli.

Także Małgorzato moja i Krystianie nie mój- zapraszam was do wspólnego kopania z padem w dłoni!

komi89
komi89(@komi89)
5 lat temu

Już od PESa 3 graliśmy razem z bratem Kuba i kuzynem Lukaszem. Na poczatku, kiedy mieliśmy tylko klawiature gralismy po polowie. Poźniej kupilismy joystick, ale nadawał on sie tylko do symulatorów lotu a nie piłki. Nam to jednak nie przeszkadzalo, jakos trzeba bylo sobie radzic. Zakup pada zrewolucjonizowal nasza rozgrywke. Rozpisywane turnieje o różne nagrody czy mecze po 45 minut polowa to byla norma. I tak z wersji na wersje. Kiedys spotkalismy sie, juz wszyscy pelnoletni i graliśmy na 3 pady z napojem wyskokowym. I ustalilismy, ze po kazdym strzelonym golu pijemy po kielichu. Po czym ustalilismy poziom trudnosci na najniższy. Nie dograliśmy do końca:) teraz, mimo że jesteśmy rozsiani po całej Polsce (Warszawa, Łódź, Kielce) fajnie byłoby wrócić do tych chwil i on-line popykać w PESa. Mam nadzieje ze Techland nam to umożliwi;)

osalek
osalek(@osalek)
5 lat temu

Mówią, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki, albo że odgrzewany jest dobry tylko bigos. I właśnie takim bigosem jest seria PES, wcześniej ISS i ISS Pro Evolution. Tak się składa, że miałem przyjemność grania już w ISS a nawet i jej japońską wersje Winning Eleven. Z miejsca się zakochałem, jestem dzieckiem (32 lata :D) PlayStation, już w 1997 roku poznałem się na najlepszej piłce wszech czasów. FIFA World Cup ’97 tak to były najlepszy turniej jaki w życiu rozegrałem, działka, było nas 6, graliśmy cały dzień, od meczy z komputerem w grupie, poprzez mecze z kolegą na którego się wpadło po wyjściu z grupy, aż do zajęcia 3 miejsca… Piękna sprawa i wspomnienia. Później pojawiła się wspomniana seria ISS, kolejne piękne przeżycie piłkarskie, te wszystkie mecze, turnieje z chłopakami i ta truskawka na torcie w kółko wałkowany „tryb Master League”. Esencja całej gry i jak dla mnie może nie być Bayernu, Lewy chętnie znajdzie nowy klub ;). Nawet kiedy byłem już starszy, zaczęła się szkoła średnia i pojawił się komputer to PES też musiał się pojawić. Tak jak zdarza się nawet w najlepszym małżeństwie, chwila nieuwagi i bigos przypalony, tak też było u mnie, rozłam w związku… PS 3 i Fifa, oj nie jedna… Tak zdradziłem moją japońską miłość. Człowiek czasem musi popełnić jakiś błąd, żeby zrozumieć czego tak naprawdę chce od życia. Od 2015 wiem, że to gra PES jest jedyną i najlepszą piłką we wszechświecie a PES 2018 jest tego najlepszym dowodem, jakbym grał w ISSa razem z moim przyjacielem z lat młodości Adamem. I to jest pierwsza osoba, dzięki której w ogóle poznałem tą serie gry, z która chciałbym pograć i poczuć się jak w 1998 roku. A druga to Xawery, mój bratanek 14-sto letni wymiatacz w FiFę. Wujek Michał w końcu musi mu pokazać na czym polega prawdziwy futbol…

paw
paw(@paw)
5 lat temu

Michała i Michała. Czemu? Bo obaj mają konsole, a ja nie mam i zawsze gramy u któregoś z nich, a nie u mnie. W końcu bym nie wbił na krzywy kryj lub z samym piwem, a zaskoczył ich moją postacią z płytą PES-a w ręce, którego zresztą darzymy ogromnym sentymentem co jakiś czas wracając do wersji PES 6 z kosmicznym Adriano 🙂

ProM
ProM(@prom)
5 lat temu

Zagrałbym z Kamilem i Szymonem. Pierwszy jest moim największym błogosławieństwem Internetu. Dzięki archaicznemu dziś komunikatorowi gg czy przeróżnym forom, poznałem mnóstwo ciekawych i wartościowych osób, ale to właśnie z Kamilem 10 lat temu nawiązałem kontakt, z którym jak czas pokazał, połączyła mnie prawdziwa męsko-męska przyjaźń. Mamy te same zainteresowania, identyczne sympatie klubowe. Świetnie się ze sobą dogadujemy mając całe mnóstwo wspólnych tematów do wielogodzinnych rozmów. Mieszkamy bardzo daleko od siebie i „na żywo” widzieliśmy się raptem kilka razy, to jednak zupełnie nam to nie przeszkadza w codziennych rozmowach, wygłupach i poradach, których sobie również nie skąpimy, jak na prawdziwych kumpli przystało. Obaj dzielimy się nawzajem największymi sukcesami i porażkami. Dyskutujemy o futbolu, dziewczynach i szeroko rozumianym życiu. Ja mogę liczyć zawsze na niego, on na mnie. Nawet w internetowej rozgrywce, gdy jeden drugiemu spuszcza łomot, nie dochodzi do żadnych spięć, a jedynie do wbijania sympatycznych szpil, które tylko cementują nasze relacje. Uwielbiamy w wolnej chwili pogrążyć się we wspólnej grze pełnej wrażeń, których dostarczają nam gry o tematyce futbolu i, jakby to nie zabrzmiało, strzelać sobie gole. 😉 Z racji tego, że w moim mieście nie mam prawdziwych kumpli, towarzyszów doli i niedoli, z którymi można zawsze mądrze i przyjemnie spędzić czas, dziękuję Niebiosem, że mojego kumpla marzeń mogłem poznać chociaż przez internet. Samokrytycznie muszę przyznać, że ze względu na moją pierdołowatość, to ja częściej muszę liczyć na jego pomoc, od wyboru w kupnie nowego kompa zaczynając, na nauce obsługi Excela kończąc. Na szczęście on dzielnie znosi moje zawracanie gitary i wie, że na mnie również może liczyć. Byłbym szczęśliwy, gdybym mógł obdarować go takim cennym prezentem w podziękowaniu za to, że jest moim przyjacielem. Jeśli pamięć mnie nie myli, to za dwa tygodnie minie dokładnie 10 lat odkąd się poznaliśmy, więc dzięki nowej wersji PESa, mielibyśmy idealny sposób na świętowanie. Miałbym również z głowy problem, co od siebie wymyślić, jako atrakcja na jego wieczorze kawalerskim. Kto nie chciałby ostatni raz ruszyć porządnie w miasto przed ślubem, zaraz po emocjonującej rozgrywce w PES? 😉 Szymon natomiast, to młodszy brat mojej dziewczyny, z którą wiążę poważne plany. Jako młodszy z rodzeństwa, jest oczkiem w głowie rodziców, a jego sympatia do mojej osoby tylko pomaga mi w zyskaniu w oczach przyszłych teściów : ) Chociaż zdążyliśmy się już nieźle poznać i niczym im nie podpadłem, to wiadomo, im bardziej można zaplusować, tym lepiej, a zdanie Szymona w kwestii swojego przyszłego szwagra jest dla nich cenne. Na szczęście jest to spoko gość, z którym szybko złapałem dobry kontakt. Zawsze marzyłem o dziewczynie, która będzie lubiła sport i choć moja obecna nie jest nawet w połowie takim fanatykiem, jak ja, to zostało mi to wynagrodzone w osobie jej brata, który bacznie śledzi piłkarskie rozgrywki w Europie. Ci, którzy znają dobrze życie, wiedzą na pewno, że dobry szwagier to bardzo cenny i wartościowy kapitał : ) Obdarowanie go nową wersją PES-a na pewno okazałoby się gestem, który na dłuższą metę stałby się dla mnie świetną lokatą z ogromnym oprocentowaniem. Tym bardziej, że jest to typowy gamer, który lubuje się w przeróżnych grach, także piłkarskich. Brak Bayernu w grze byłby akurat wielkim plusem w tym przypadku, gdyż byłoby mi łatwiej przekonać go, by to Królewscy stali się jego ulubionym klubem, a Bayern tylko drugim, zamiast odwrotnie, jak to jest obecnie : )

sytson
sytson(@sytson)
5 lat temu

Do gry zaprosił bym moich rodziców ponieważ są fanatykami symulatorów piłkarskich, pół mieszkania zawalone padami. Średnio raz w miesiącu ktoś nabawi się odcisków i trzeba jechać do szpitala. W swoim życiu już 10 razy byłem u lekarza z tego powodu.
Druga połowa zawalona przeglądem sportowym i skarbami kibica. Co tydzień rodzice wybierają się do kiosku po te perełki. Rodzice są na tyle rozgarnięci że sami nauczyli się into internety i śledzą na bieżąco transfery i nowinki na branżowych forach. Czasami jak przeczytają o polityce transferowej Barcelony albo Legi miotają padami. Tata na jednym forum ma już rangę TurboGrosik za najszybsze odpowiedzi.
Nie ważne czy jest ciepło czy nie to z rodzicami co weekend rypiemy w PESa. Od jakiś 5 lat w każdą niedzielę nie jem obiadu bo gramy a rodzice opowiadają mi o zaletach grania w gry. Jak dostałem się na studia to przez tydzień mama mówiła że to dzięki graniu które uczy szybkiego podejmowania decyzji.
Kiedyś rodzice mieli przyjaciela Bogdana człowieka o głowie w kształcie piłki z wąsem i 365 dni w roku w koszulkach piłkarskich. Byli z moim ojcem prawie jak bracia, przychodził z żoną na Ligę Mistrzów do nas itd. Raz ojciec miał imieniny Bogdan przyszedł na hehe meczyk. Nagrali się i oczywiście cały czas gadali o piłce. Ja siedziałem na kanapie i robiłem za widownie (mało padów) . W pewnym momencie zaczęli na siebie krzyczeć czy generalnie lepszy jest Messi czy Ronaldo.

„WEŹ MNIE NIE DENERWÓJ BOGDAN, WIDZIAŁEŚ KIEDYŚ JAKIE MESSI MA KIWKI? PYK I PRZECIWNIK MINIĘTY!”

„KURDE JANUSZ RONALDO MA TAKIE SPRINTY ZE JAK PIŁKĘ WYPUŚCI TO CZTERECH MIJA, TWÓJ MESSI TO MU MOŻE NASKOCZYĆ”

„CO TY MI TU O RONALDO GADASZ JAK TY LEDWO JEDNĄ GAŁKĘ NA PADZIE OGARNIASZ. MESSI TO JEST KRÓL PIŁKI JAK LEW JEST KRÓL DŻUNGLI”

No i aż zaczęli grać 1 na 1 w dużym pokoju a ja z matką musieliśmy im sędziować. Od tego czasu zupełnie zerwali kontakt. W zeszłym miesiącu dzwoni żona Bogdana że mu się na konto włamali i cały skład w FUT stracił. Odebrała akurat matka, złożyła kondolencję, odkłada i mówi o tym ojcu, a ojciec

„I BARDZO DOBZE”

Tak go za tego Ronaldo znienawidził.

Myślę jednak że jak by miał możliwość pogrania w nowego PES 3v3 to by się z Bogdanem pogodził i chętnie mu tyłek skopał.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
5 lat temu

Treść usunięta

wO_OjTaS
wO_OjTaS(@wo_ojtas)
5 lat temu

Chcąc odpowiedzieć na Wasze pytanie,
układam wiersz ten co jest niesłychanie,
pragnieniem duszy i serca mojego
z jakimż to zagrać chciałbym kolegą.

Kolegów wielu jest to wiadomo,
lecz właśnie jednego lub dwóch rzekomo,
podać tu muszę i wytypować,
by w tym konkursie dziś wystartować.

Pierwszy niech będzie Pucant Wspaniały,
co w ofensywie zbiera pochwały,
który to bramki bez trudu zdobywa,
z takim to gościem się z dumą przegrywa.

Drugi zaś ziomek, Kierownik Czajkowski,
mistrzem jest w gale jak Lewandowski.
Tak więc przed sobą stawiam wyzwanie,
grać z nimi w PES-a na Wasze wezwanie 😉

DziarskiHank
DziarskiHank(@dziarskihank)
5 lat temu

Adi i Szymon to ludzie, których nie postawiłbym na „budzie”.
Za to w ataku świetnie grają i do PESa także dryg mają.
Stąd mój wybór na nich pada bo nie szczędzilibyśmy pada.
W rywalizacji 3v3 szczerzylibyśmy złowrogo kły.
1v1 to również wyzwanie, ciekawe kto pierwszy dostałby lanie…
Rad bym to sprawdzić, gdybyście chcieli dać nam nagrody dla PESa wielbicieli. 🙂

tayfun89
tayfun89(@tayfun89)
5 lat temu

Byconia i Deskę, póki byliśmy z Deską kawalerami co najmniej raz w tygodniu specjalnie zrywaliśmy się wcześniej ze spotkań u naszych obecnych żon, by powalczyć w PES’a wraz z Byconiem do późnych godzin(lub wczesnych porannych). Myślę że otrzymanie gadżetów spowodowałoby, że znów miałbym okazję by spuścić im wpierdol, a bardzo fajnie byłoby znów się zebrać i zawalczyć jak to było przez dobry kawał czasu. Pozdrawiam.

bonkers
bonkers(@bonkers)
5 lat temu

Z kim mógłbym zmierzyć się w PESa 2018? Myślę, że Tomek i Mateusz z pewnością podjęliby rękawicę. Zagorzali fani futbolu w każdej postaci, czy to wirtualnej, tej na ekranie telewizora czy też realnej. Zjedli zęby na naparzaniu w kopanki. Pierwszy – kibic Manchesteru United, drugi – fan BVB. Pierwszy czeka z utęsknieniem na sukces Czerwonych Diabłów, drugi byłby w stanie bez zająknięcia wymienić skład Borussii z każdego meczu z Kaiserslautern. Od lat wybierali konkurencyjną serię, jednak w tym roku dzięki prezentowi od was mogą się przekonać i wrócić do tytułu Konami i do czasów, kiedy zagrywali się w PESa 6 albo wersję 2008. Tomek będzie mógł wziąć rewanż za wiele dotychczasowych spotkań, które niekoniecznie poszły po jego myśli, chociaż bywa, że czasem włączy to słynne turbo. Mateusz w tej kwestii też ma coś do powiedzenia. Żaden z niego typowy Jugol, ale jego komentarze na temat zawodników lub ciągłe narzekania na sprzęt czy inne niesprzyjające okoliczności (bo gałka w padzie nie tu gdzie trzeba, bo palec się ześlizguje, bo ten Aubameyang to szybszy powinien być, bo piwo za ciepłe) muszą wreszcie znaleźć swój kres. Dodatkowo, idealnie odwzorowany stadion klubu z Dortmundu na pewno doda mu kolejne 23% do umiejętności, dzięki czemu możliwe, że w końcu się z nami rozprawi. Truskawką na torcie będzie rozgrywka 3vs3, o której wspomnieliście w artykule. Trio MSN już nie istnieje, BBC chwilowo w rozsypce, ale nasze PTM jest zdolne do rozpracowania każdej formacji obronnej przeciwnika. Żadna laga, gra na chaos albo z kija, tylko odpowiednia taktyka i konsekwentne dążenie do zwycięstwa. To są właśnie te detale, które pozwolą nam triumfować wiele razy w rywalizacji online 😉

drazu
drazu(@drazu)
5 lat temu

Oczywiście zaprosiłbym przyjaciela Piotrka i kolegę Marcina. Z Piotrkiem znamy się od dziecka. W PESa regularne boje toczymy od kilku lat. Zawsze to on zaprasza mnie z racji lepszego kompa. Także dzięki wam udałbym się na partyjkę z nielada prezentem.
Jako amatorzy możemy pozwolić sobie na kilka piwek do meczu. Mimo zdezelowanych od setek meczów padów, ciśniemy do oporu.
Czasami mecze są tak zacięte, że nie ma czasu na fajkę, a przez te nerwy i emocje idzie jeden za drugim…
Swego czasu ze złości przełamał pada na pół. Aż bałem się odezwać. No cóż sportowa złość po chwili nikt do nikogo urazu nie żywi.
Mimo wszystko to tylko gra, nie może poróżić nas nawet czyjaś porażka 7-0…

W potyczkach między nami strzeliłem kilka niezwykłych bramek. Np z połowy, z wolnego gdy obrońca jakiś cudem zmylił bramkarza a ten na czas nie zdążył zareagować. Cóż to było za zdziwienie! albo brama bezpośrednio z rooooożnego… Sam nie wiem jak to WESZŁO, ale WESZŁO.
No dobra wiem… grał wówczas w 9 i były luki przy słupkach, ale mimo wszystko mega rodzynek!

Osobiście zacząłem jeszcze od Winning Eleven na Playstation 1. Pamiętam jak Carlosa wystawiało się na atak i nie było mocnych. W tamtych czasach to Piotrek przychodził do mnie. Byliśmy dzieciakami, ale od małego kochaliśmy sport i gry. Tak zaczęła się nasza przygoda z Pesem która trwa do dziś. Równocześnie na dobre porzuciliśmy FIFE w której to gole strzelało się z połowy z centry … Pamiętna Fifa World Cup 2002 sic!

Często gramy zespołami wybieranymi losowo. Głównie z Europy. Jako, że mamy wgrane różne patche, zdarzaa nam się grać 5 – gwiazdkową Hiszpanią, na zespoly z 1-2 gwiadkami. Jeśli ktoś z was tego nie próbował, polecam spróbować. Ogranie Hiszpani ogórami z San Marino graniczy z cudem, ale i te się zdarzają, a strzelony gol smakuje po 100 kroć lepiej niż te zdobywane tuzami piłki.

Wspominałem o Marcinie. To mój internetowy kolega. Znamy się już kilka lat. Jesteśmy z innych miast, kibicujemy innym klubom I choć nigdy nie widzieliśmy się w cztery oczy, bardzo cenię sobię naszą znajomość. Potrafimy o piłce o sporcie przegadać po kilka godzin dziennie. Przeżyliśmy już kilka większych sporów ale wspólna pasja do piłki jest silniejsza. Marcin również jest zagorzałym fanem PESa. Ubolewam, że nigdy nie graliśmy wspólnie aby przekonać się kto jest lepszy i może znów się trochę w sportowej złości pospierać 🙂

Trochę się rozpisałem, wybaczcie ale nie dało sie krócej
Bez względu na to kto wygra, mam nadzieję, w niedalekiej przyłości wypróbować nowego PES-a. Zapowiada się bajecznie.

Kończąc pozdrawiam wszystkich fanów PESa!

I LOVE THIS GAME !

Tomek

grze
grze(@grze)
5 lat temu

Jako że nie mam kolegów do wspólnej gry zaprosiłbym moich dwóch braci Dominika i Damiana ponieważ wszyscy jesteśmy zapalonymi kibicami i lubimy grać w gry piłkarskie to możliwość rozgrywania meczów online w najnowszego PESA byłaby super okazją do częstszego kontaktu gdyż każdy z nas pracuje w innym kraju.

Tomtrzyk
Tomtrzyk(@tomtrzyk)
5 lat temu

Do gry w najnowszą odsłonę Pro Evolution Soccer zaprosiłbym Marcina i Kubę. Osobistości absolutnie wyjątkowe.

Najpierw gromkimi brawami przywitajmy pierwszego z ancymonów: Marcina. Nie ma co owijać w bawełnę. Marcin gra na pałę. Zawsze wybiera którąś z najlepszych drużyn. Jego gra polega na podaniu do Ronaldo i ładowaniu bomb z połowy boiska. Szczyci się ogrywaniem na najniższym poziomie amatorskich drużyn typu Levante czy Crystal Palace. Poziom jego gry weryfikuje rozgrywka on-line, podczas której każde spotkanie przegrywa różnicą co najmniej 10 bramek. Nie dopuszcza do siebie wiadomości, że można grać lepiej niż on. Rozłoszczony wyzywa innych graczy od cheaterów. Zna najróżniejsze kombinacje zwodów i używa ich w najbardziej niepotrzebnych momentach. Wykonanie niektórych ewolucji jest niemożliwe bez dodatkowej pary rąk, przez co podejrzewany jest o pokrewieństwo z ośmiornicą. Gdyby Pad Marcina był człowiekiem, pierwszą rzeczą, którą by zrobił, byłoby wniesienie do sądu pozwu o rozwód ze swoim właścicielem.

Rozgrywka w PESA przenosi Marcina wprost na trybuny stadionu. Gdy gra i komentuje sobie mecz, sąsiedzi dzwonią na policję, przekonani, że w mieszkaniu za ścianą zażyna się kogoś nożem. Marcinek to jednak cwany lis, znalazł sposób i na to. By uniknąć kaftana bezpieczeństwa i spędzenia reszty życia w psychiatryku przed włączeniem PESA zamyka w domu wszystkie okna. Wycisza w grze komentatora, by nic nie zagłuszało jego profesjonalnej relacji. Po strzeleniu zwycięskiej bramki w ostatnich sekundach meczu biega po domu i wymachuje koszulką. Gdy ostatnim razem wygrał w Ligę Mistrzów po wszystkim rozpłakał ze szczęścia. Wtedy do pokoju Marcina weszła jego mama i spytała, czy wszystko w porządku.

Mecz w PESA to dla Marcinka walka na śmierć i życie. Gdy przegrywa do przerwy, na drugą lepiej pochować wszystkie szklanki i talerze w promieniu pięciu tysięcy kilometrów. Marcin to kompletny świr. Jego zachowanie stanowi materiał szkoleniowy dla egzorcystów.

Do gierki w Pro Evo zaprosiłbym również Kubę. Kuba to urodzony taktyk. Nagrywa swoje mecze, a potem robi z nich screeny. Dogłębnie analizuje grę rywala. Przed każdym meczem w PESA wiesza na ścianie prześcieradło, po czym włącza rzutnik i puszcza materiały wideo, na których przedstawia taktykę na najbliższy mecz. Wymachuje rękoma do lalek, które ukradł młodszej siostrze, i naprawdę wydaje mu się, że przemawia do drużyny. Po przedstawieniu piłkarzom zamysłu na mecz staje na krześle, rozkłada ręce i przekonuje ich, że zwyciężą. Na ważniejsze mecze zakłada garnitur.

W czasie, gdy ustawia skład i taktykę, możesz przebyć na piechotę trasę relacji Madryt – Moskwa, zostać sławnym neurochirurgiem albo na przykład zjeść obiad. Każde zagranie, choćby wyrzucenie piłki z autu, poprzedza jakieś 50 tysięcy godzin żmudnej analizy. Gustuje w wyprowadzaniu drużyn z kryzysu. Kubuś lubi, gdy piłkarze mają ujemne statystyki i potykają się o własne nogi. Im gorsza drużyna, tym dla Kubusia większe wyzwanie i frajda. Zagorzały zwolennik tiki-taki. Ma pokój poobklejany plakatami Pepa Guardioli. Utrzymuje posiadanie piłki na poziomie 120 procent, ale i tak zawsze dostaje ode mnie lanie.

Marcin i Kuba to idealni kompani do gry w Pro Evolution Soccer 2018. Z nimi po prostu nie można się nudzić.

ciezar123
ciezar123(@ciezar123)
5 lat temu

hej 🙂

ja długo nie muszę się zastanawiać kogo zaprosić 🙂

1. kumpel/brat – Maciek, gramy zazwyczaj w trybie 2vs2 od wielu wielu lat, ciśniemy typów, nienawidzimy cziterów … i jest nam obojętne czy przeciwnik gra barcą czy realem czy innym wyczesem.. bo nie moc drużyny tylko zgranie wygrywa … tak jak w tą część 1szy mecz my paok (defacto tylko dlatego bo Prio gra), przeciwnik Real i co? 4-1 dla nas.. hatric Prio 🙂 w tym przewrotka (jak ja za nim tesknie w (L) taki nasz Ibra) … po za tym grając z nim najlepiej nam to wychodzi 🙂 lata praktyki .. a po za tym co brat to brat 🙂

2. kumpel – Rafał/Jarek jeden z nich 2och… Jarek zagorzaly fan Arsenalu i potrafimy cala noc grac Arsenal kontra ktos tam ktos, świetna zabawa, duzo humoru… i Olivier Giurd 🙂 do prawej Walcot sprint sprint dośrodkowanie i Oliwier 🙂 fakt faktem.. zeby dobrze grac Arsenalem trzeba poznac jego styl i „ruchy” zawodników (np. Ozyl moze grac caly mecz nawet ze slaba forma bo on raz na mecz ma przeblysk – super asysta badz fajnie wykonany wolny) ….
Rafal – wciaz sie uczy, a ja lubie czasami wcielic sie w nauczyciela 🙂 jak odebrac.. jak podkrecic.. a z kazda nasza gra staje sie coraz lepszy 🙂 lubie ta radosc u niego kiedy wygra ze mna (fakt faktem 1az na 5-6 meczy ) ale nauka nie idzie w las…

oczywsicie zaraz wiele hejtu bedzie itp itp .. ale jak wiecie co ? w dupie to mam !!!

pozdro 600 Weszło 🙂 klasycznie do celu 🙂

ps.
Panie Krzysztofie mam nadzieję ze nie bierze Pan do siebie tego co piszą te co poniektóre trolllle… świetna strona i świetne artykuły.. dziekuje 🙂

Ciezar123 🙂

maxikaaz
maxikaaz(@maxikaaz)
5 lat temu
Reply to  redakcja

Ależ jestem wzruszony….nie wiem co napisać…pięknie…obiecuję, że Was nie zawiodę i grając dam z siebie wszystko 🙂 dziękuję!!!

Jareklbn7
Jareklbn7(@dzejson-derulo)
5 lat temu
Reply to  maxikaaz

Gratulacje i zazdroszczę 😀