Koledzy z drużyny nacierali się krwią owcy. To miało przynosić szczęście

Opublikowane 04.09.2017 13:45 przez

redakcja

Przed pierwszym grupowym meczem z Kazachami porozmawialiśmy ze Stuartem Duffem, pierwszym Brytyjczykiem w historii ligi naszych dzisiejszych rywali. Dziś, przy okazji drugiego spotkania z tym rywalem przypominamy wywiad, z którego dowiecie się naprawdę wiele o osobliwych rytuałach przed- i pomeczowych Kazachów. O nacieraniu się krwią, dawaniu w prezencie kawałków owczej głowy i iście sprinterskim tempie wlewania w siebie alkoholu, słowem – o wszystkim tym, czego w wielkiej piłce raczej nie uświadczycie.

***

– Im lepiej było na boisku, tym zabawa była lepsza. Czasami potrafiła przeciągnąć się nawet na kolejny dzień! Mogło się zakręcić w głowie, jak jeden po drugim wznosił za coś toast. A to za zdrowie, a to za powodzenie… Bywało i tak, że przerwy od kieliszka do kieliszka trwały mniej niż minutę, nie było nawet czasu na złapanie oddechu. O zabijaniu owiec na boiskach piłkarskich, krzywdzących stereotypach z Borata i niekończących się toastach. O tym, czy da się grać w 45 stopniach i o tym, dlaczego otrzymanie kawałka zwierzęcej głowy uważane jest w Kazachstanie za wielki honor porozmawialiśmy ze Stuartem Duffem, obecnie piłkarzem szkockiego Cove Rangers, ale i pierwszym Brytyjczykiem, który kiedykolwiek grał w lidze kazachstanu.

Pewnie gdybyś dostawał dolara za każdym razem, gdy słyszysz to pytanie, byłbyś milionerem, ale zaryzykuję – czy Kazachstan faktycznie wygląda jak w filmach o Boracie?

No wyobraź sobie, nie jesteś pierwszym, który o to pyta. Drugim ani trzecim też raczej nie (śmiech).

Tak myślałem.

Wiesz, zanim tam się przeprowadziłem, film o Boracie też był pierwszą rzeczą, jaka przychodziła mi na myśl, gdy słyszałem „Kazachstan”. Ale gdy tam przyjechałem, zobaczyłem jak krzywdzący to był obraz, jak podobny miejscami ten kraj jest do krajów zachodnich i daleki od moich wyobrażeń. No i ludzie – mili, grzeczni, bardzo uczynni. Koledzy w szatni szybko pouczyli mnie też, żebym nie wspominał raczej przy ich rodakach o „Boracie”, bo ludzie odbierają go jako bardzo niesprawiedliwy, czuli się nim mocno urażeni. Trudno im się dziwić, prawda?

No raczej nie jest to film, którym będą się reklamować kazachskie agencje turystyczne…

Właśnie. Dlatego rozumiesz, jak duża jest ludzka frustracja, gdy dostają w twarz takim stereotypem, podczas gdy rzeczywistość jest zupełnie inna. Mało kto jednak sprawdza to osobiście, ludziom łatwo przyswaja się takie obrazki pełne przesady.

Jak to w ogóle się stało, że wylądowałeś w Kazachstanie?

Byłem zaskoczony tą ofertą, to na pewno. Ale wygooglowałem co nieco na ich temat, potem już na miejscu pokazali mi infrastrukturę, miasto – wszystko to wyglądało naprawdę dobrze, profesjonalnie. Jak tylko pojawiłem się tam podpisać kontrakt, to już wiedziałem, że to właściwe miejsce do życia.

W sumie nie bardzo miałeś kogo wypytać, czego się spodziewać.

Można powiedzieć, że byłem prekursorem. Z tego co wiem, to żaden inny Brytyjczyk przede mną nigdy wcześniej nie grał w tamtejszej lidze.

Łatwo ci było się zaadaptować tam, na miejscu?

Ja generalnie jestem osobą z bardzo otwartym umysłem. Największą kulturalną przepaścią był język – niewiele osób mówi w języku kazachskim, 90% ludzi mówi po rosyjsku, za to mało kto po angielsku, co początkowo było dość dużą przeszkodą. Po Kazachach bardzo mocno widać też ich religijność. Tam większość ludzi to praktykujący muzułmanie, czego widok praktycznie na każdym kroku dla mnie było dużą nowością. No i jedzenie. Dla Brytyjczyka, który jest przyzwyczajony do określonych smaków, a które tam nie są uważane za normalne, przejście na tamtejszą kuchnię jest dość… hmm… powiedziałbym, że zaskakujące (śmiech).

Coś jeszcze cię zaskoczyło od razu, gdy tam przyjechałeś?

Wiedziałem, że latem potrafi być naprawdę nieznośnie ciepło, ale nie spodziewałem się, że aż tak.  Większość meczów graliśmy w wieczornych porach, bo w ciągu dnia temperatura potrafi dochodzić do ponad plus 40 stopni. Pamiętam takie spotkanie, które graliśmy praktycznie na granicy z Kirgistanem przy 45 stopniach. Widziałem, że po 60 minutach mało kto był w stanie choćby truchtać po boisku, niektórzy mieli problem z chodzeniem. Co dziesięć minut sędzia musiał robić przerwy na picie, na złapanie oddechu, bo po prostu nie dało się w takim klimacie rozegrać nawet nie 45 minut, a kwadransa bez przerwy. Ale nie mogę narzekać, bo jak tylko się przyzwyczaiłem, to zauważyłem, że moja kondycja stała się lepsza niż kiedykolwiek – właśnie dzięki trudnym warunkom, w jakich odbywaliśmy treningi, w jakich graliśmy spotkania. Trzeba też powiedzieć, że Kazachowie zatrudniają coraz lepszych trenerów, którzy dbają o wysoką intensywność treningów, dlatego można mówić, że trochę im jeszcze brakuje taktycznie czy technicznie, ale fizycznie to już jest najwyższa półka.

Z kolei zimą było potwornie zimno, większość obozów treningowych w tamtym okresie odbywaliśmy w Turcji, bo sezon w Kazachstanie trwa od marca do listopada. Wracamy z jednego z nich do Ałmat, a tam na chodnikach warstwa śniegu gruba na dziesięć stóp! Nie powiem, byłem lekko zszokowany.

af52963eb3ff402daafd7803d33f483f

Słyszałem też o różnych dziwnych rytuałach Kazachów.

O, tak (śmiech). Trochę tego było. Pewnego razu w ramach zacieśniania więzi w zespole poszliśmy razem z szefami klubu, z całym sztabem, z wszystkimi zawodnikami na wielką wystawną kolację. W pewnym momencie kelner przyniósł gotowaną głowę owcy, wyłupił jej oczy i przekazał je osobie, która nosi okulary. Potem odciął jej kawałek ucha i dał komuś, kto gorzej słyszy…

Tobie też coś się dostało?

Tak, dostałem kawałek głowy, mający symbolizować doświadczenie. To w tamtych kręgach jest uważane za bardzo duże wyróżnienie, chociaż muszę przyznać, że czułem się dziwnie, gdy kelner odcinał część dla mnie (śmiech).

Jest też sporo religijnych przesądów dotyczących samych meczów. Zdarzało się, że przed spotkaniem razem z trenerem do szatni wchodził kapłan i oprócz odprawy mieliśmy dodatkowe błogosławieństwo. O, albo wyobraź sobie, że podczas jednego z muzułmańskich świąt, już nie pamiętam dokładnie jakiego, na murawie zabija się w ofierze owcę. Muzułmanie twierdzą, że to przynosi później szczęście w meczu, że dzięki temu w spotkaniach u siebie mogą liczyć na pomoc z niebios. Sporo zawodników podchodzi później też do tej zabitej owcy i naciera się jej krwią po całym ciele, co ma zapobiec kontuzjom.

To nie jest coś, co widzi się każdego dnia na zachodzie Europy.

Ale musiałbyś zobaczyć, jak oni mocno w to wierzą, jaką wagę przykładają do takich rytuałów. Tak ich wychowano. Chociaż zastanawiam się, jak wielkim szokiem byłyby dla nich przenosiny do innego kraju, powiedzmy do Wielkiej Brytanii, gdzie takie rzeczy są postrzegane „troszkę” inaczej.

Podobno po meczach też bywa ciekawie.

To aż tak nie różni się od tego, co mamy w Szkocji czy ogólnie w Wielkiej Brytanii. Piłkarze często zabierają swoje partnerki i wychodzą w miasto. Z tą różnicą, że w Kazachstanie mniej pije się piwa, a więcej wódki. W końcu na ich kulturę duży wpływ miała kultura rosyjska. Oczywiście dużo zależy od wyniku meczu, ale im lepiej było na boisku, tym zabawa była lepsza. Czasami potrafiła przeciągnąć się nawet na kolejny dzień! Mogło się zakręcić w głowie, jak jeden po drugim wznosił za coś toast. A to za zdrowie, a to za powodzenie… Bywało i tak, że przerwy od kieliszka do kieliszka trwały mniej niż minutę, nie było nawet czasu na złapanie oddechu.

Jak w ogóle wyglądają tam stosunki piłkarzy zagranicznych i Kazachów? Tworzą się grupki, czy wszyscy trzymają się razem?

Generalnie zagraniczni gracze trzymają tam ze sobą, a lokalni ze sobą, bo tak jest im na początku najłatwiej. Ale nie ma absolutnie żadnego problemu, by całą drużyną wyjść na kolację czy do baru. Kazachowie nawet do tego namawiają, starają się włączyć w swoje plany również piłkarzy z zagranicy, żeby czuli się tam jak najlepiej. Mnie zabierali do restauracji, do kina, oprowadzali po mieście, pokazywali gdzie można zrobić zakupy. Proste rzeczy, ale dają poczucie jedności, tworzą zażyłość. To później przekłada się na drużynę.

Jak teraz patrzysz na Astanę grającą drugi sezon z rzędu w fazie grupowej pucharów, na inne kazachskie zespoły ucierające nosa mocniejszym ekipom, czujesz swego rodzaju satysfakcję? Jak parę lat temu mówiłeś, że czołowe drużyny stamtąd mogłyby rywalizować o mistrzostwo Szkocji, twoi rodacy pukali się w głowę.

Faktycznie, wtedy ludzie mówili mi: „musisz być szalony, czy ty w ogóle wierzysz w swoje słowa? Nie ma szans!” A ja uparcie twierdziłem, że w Kazachstanie jest pięć-sześć drużyn, które mogą na poważnie grać w Europie. Że potrzebne jest im jeszcze to ogranie, doświadczenie, dalsze inwestowanie w obiekty, w infrastrukturę, mądre zarządzanie, by móc to robić regularnie z dobrym skutkiem. Teraz widać, że tak właśnie się dzieje – Kajrat radzi sobie dobrze w pucharach, Astana dopiero co była w Lidze Mistrzów, a teraz niewiele im brakowało, by symbolicznie wyeliminować w drodze do Champions League Celtic. Zresztą w zeszłym roku mój były zespół Kajrat grał z inną moją byłą drużyną Aberdeen i to drużyna z Ałmat przeszła dalej, więc widzisz, że to nie były puste słowa. Że poziom piłki w Kazachstanie naprawdę poszedł mocno w górę. Zresztą – nie tylko piłki. Prezydent i burmistrzowie miast bardzo dużo inwestują w rozwój sportu, widać że im na tym zależy. Dzieciaki są trenowane przez wykwalifikowanych ludzi od najmłodszych lat, zdecydowanie postawiono na rozwój futbolu, ale też kolarstwa, boksu, pływania czy lekkiej atletyki.

Kazachstan jest jednym z najszybciej rozwijających się państw w tamtym regionie, żyjąc tam przez dwa lata mocno doświadczyłeś tych zmian?

Gdy przyjechałem do Kazachstanu po raz pierwszy, wciąż było widać sporo postsowieckiej architektury. Dużo typowych starych radzieckich blokowisk. Z biegiem czasu wyburzano je jedno po drugim i stawiano nowe centra handlowe, apartamentowce, wszystko o wysokim standardzie. W rok w Ałmatach wybudowano  kilkunastokilometrową autostradę przebiegającą dookoła miasta. Kiedy już Kazachowie zdecydują się na coś, robią to z niezwykłym rozmachem, porządnie i w świetnym tempie, zmiany widać praktycznie jak na dłoni. Zresztą najlepszym przykładem jest Astana – piłkarze, z którymi grałem mówili mi, że dziesięć lat temu w tym mieście nie było praktycznie niczego. A teraz to miasto wygląda jak mały Nowy Jork!

Ten szybki rozwój Astany, a wraz z miastem klubu stamtąd, w który pompowane są duże pieniądze, podsyca rywalizację między Kajratem w którym grałeś, a FK Astana właśnie?

Zdecydowanie. To jedna z najbardziej zażartych rywalizacji, w jakich miałem okazję uczestniczyć. Astana jest klubem „prezydenckim”, dlatego zawsze te spotkania są odbierane jako coś więcej, niż tylko mecz. Pieniądze kontra tradycja. I tak jak Kajrat od początku piłki w Kazachstanie był w czołówce, tak FK Astana to historia podobna do samego miasta – z niczego do wielkiej potęgi. Największym ciosem dla ludzi z Ałmat było oczywiście przeniesienie stolicy do Astany, odebranie tego statusu ich mieście. Możesz sobie wyobrazić, jak wiele społecznych podtekstów ma ta cała rywalizacja.

Czemu po dwóch latach ostatecznie wróciłeś do Szkocji? Czytałem wtedy rozmowę z tobą, mówiłeś że chętnie spróbowałbyś jakiegoś innego egzotycznego wyzwania.

Chciałem zostać w Ałmatach, ale w tamtejszej lidze jest taka zasada, że jeżeli jesteś obcokrajowcem i masz powyżej 30 lat, musisz zaliczyć co najmniej jeden występ w narodowej reprezentacji na przestrzeni dwóch ostatnich lat, by móc dalej tam występować. Mi się to nie udało. Chciałem nadal grać poza granicami kraju, pojawiły się jakieś zapytania z egzotycznych kierunków, ale – no właśnie – tylko zapytania, żadnych konkretów. Więc miałem do wyboru: skończyć karierę albo grać półamatorsko i godzić to z pracą. Wróciłem do Szkocji, gdzie pracuję w firmie paliwowej i godzę to z grą w Cove Rangers.

Ale gdyby pojawiła się oferta gry gdzieś na wschodzie…

To bym ją przyjął! Chyba nie jestem takim typowym Brytyjczykiem, bo cały czas coś ciągnie mnie poza wyspy (śmiech).

Rozmawiał SZYMON PODSTUFKA

Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Weszło
15.05.2022

Jeszcze będą emocje. Wnioski po przedostatniej kolejce LaLiga

Przedostatnia kolejka LaLiga dała nam kilka odpowiedzi na najważniejsze pytania, ale całe szczęście nie na wszystkie. Wiemy już, jak będzie wyglądało podium i kto jest drugim spadkowiczem. Kilka miejsc zostało jednak jeszcze do obsadzenia. Barcelona już na wakacjach Gdyby ktoś zdecydował się wybrać najnudniejszy mecz w tym sezonie, to niedzielny pojedynek FC Barcelony z Getafe […]
15.05.2022
Suche Info
15.05.2022

Dublet Adama Buksy w MLS [WIDEO]

New England Revolution zremisowało na wyjeździe 2:2 z Atlantą United. Dwa gole dla gości zdobył Adam Buksa. Spójrzcie. Gol numer jeden: 🆎 is simply unstoppable. Make that five-straight @MLS games with a goal. pic.twitter.com/FNIy3Zgi4P — New England Revolution (@NERevolution) May 15, 2022 I numer dwa: Lovely ball, lovely finish. pic.twitter.com/pAjwW2Okd3 — New England Revolution (@NERevolution) […]
15.05.2022
Suche Info
15.05.2022

Ondrasek wściekły po spadku Wisły. „Nie było walki, a tak się nie da grać”

Zdenek Ondrasek w rozmowie z portalem Interia skomentował spadek Wisły Kraków z Ekstraklasy. 33-letni napastnik ostro skomentował postawę „Białej Gwiazdy”. – Wróciłem, bo chciałem. Kocham Kraków i kocham Wisłę. Chciałem jak najlepiej. Nie wiem, nie mam słów, nie wiem, co powiedzieć. Zabrakło punktów, bramek. Nie było walki, a tak się nie da grać. Niektórzy nie […]
15.05.2022
Ekstraklasa
15.05.2022

Frydrych: To najtrudniejszy moment w karierze. Dziękujemy kibicom, to nasza wina

Wisła Kraków spadła do pierwszej ligi po porażce 2:4 z Radomiakiem Radom. Po meczu udało nam się złapać Michala Frydrycha. Kapitan „Białej Gwiazdy” podzielił się odczuciami odnośnie spotkania i całego sezonu, który zakończył się degradacją jego drużyny. Prowadziliście 2:0, dlaczego tak szybko to straciliście? Mieliśmy bardzo dobry wynik, początek drugiej połowy dobrze nam się ułożył. […]
15.05.2022
Weszło
15.05.2022

Brutalna weryfikacja byłego selekcjonera

Wisła Kraków spadła z Ekstraklasy, a wraz z nią spadł z niej Jerzy Brzęczek. W tej chwili chyba prędzej przekonalibyście nas, że Jan Kliment, Zdenek Ondrasek i Felicio Brown Forbes to bardzo dobrzy napastnicy niż do tego, iż były selekcjoner to bardzo dobry trener.  A przecież między innymi o to toczyła się gra, którą z […]
15.05.2022
Suche Info
15.05.2022

Pomocnik PSG odmówił występu z tęczowym symbolem

Idrissa Gueye nie wystąpił we wczorajszym meczu z Montpellier. Według doniesień francuskich dziennikarzy, pomocnik Paris Saint-Germain odmówił gry z tęczowymi akcentami na koszulce i został wykluczony z kadry meczowej klubu. Podczas ostatniej kolejki kluby Ligue 1 tradycyjnie uczciły Międzynarodowy Dzień Przeciwko Homofobii, Bifobii i Transfobii poprzez umieszczenie na koszulkach zawodników tęczowych akcentów. Kapitanowie drużyn wybiegli […]
15.05.2022
Weszło
15.05.2022

Milan przeszedł przez ucho igielne i otworzył bramę do raju

Milan mógł skończyć mecz z Atalantą z poczuciem dobrze wypełnionej misji. Miał cholernie trudne zadanie, miał prawo stracić punkty, ale ostatecznie wygarnął swoim rywalom dwukrotnie i zbliżył się do mistrzostwa. W tej części Mediolanu mogą przygotowywać szampany, bo wystarczy wygrać a nawet zremisować ostatnie spotkanie w lidze. Albo, co jest prawdopodobne, po prostu poczekać przed […]
15.05.2022
Suche Info
15.05.2022

Jarosław Królewski: „Po prostu przepraszam”

Wisła Kraków pożegnała się z Ekstraklasą po porażce 2:4 z Radomiakiem Radom. Katastrofę „Białej Gwiazdy” skomentował Jarosław Królewski, jeden ze współwłaścicieli krakowskiej drużyny. – Nie ma zbyt wielu pojemnych słów, które pomieszczą uczucia w tej chwili. Po prostu przepraszam wszystkich, którzy dziś muszą tego wszystkiego doświadczyć – napisał Królewski na swoim twitterowym koncie. Nie ma […]
15.05.2022
Suche Info
15.05.2022

Brzęczek: „Czy zostanę w Wiśle? Będziemy o tym rozmawiać”

Wisła Kraków spadła z Ekstraklasy po dzisiejszej porażce 2:4 z Radomiakiem Radom. Klęskę „Białej Gwiazdy” podczas konferencji prasowej skomentował szkoleniowiec tego klubu, Jerzy Brzęczek. – Jeżeli w tak ważnym dla nas meczu prowadzimy 2:0 i przegrywamy 2:4, to ciężko to na gorąco wytłumaczyć. Kiedy straciliśmy pierwszą bramkę, straciliśmy kontrolę, taktykę. Brakowało kogoś, kto wziąłby odpowiedzialność. […]
15.05.2022
Inne sporty
15.05.2022

Mocne otwarcie Fajdka. Polscy lekkoatleci budzą się z „wiosennego snu”

Paweł Fajdek miał wystartować już tam, gdzie w poprzednim tygodniu Anita Włodarczyk oraz Wojciech Nowicki, czyli w Kenii. Ostatecznie jednak czterokrotny mistrz świata rozpoczął swój sezon w Suwałkach. I to w bardzo dobrej formie – bo 76.92 metrów piechotą nie chodzi. Swoje na tych samych zawodach zrobili też Konrad Bukowiecki, Malwina Kopron czy Damian Czykier. […]
15.05.2022
Ekstraklasa
15.05.2022

Angielskie wyjście Wisły Kraków z Ekstraklasy

Wisła Kraków w weekend stopniowo traciła nadzieję na utrzymanie. Najpierw po golu Zagłębia Lubin. Potem po remisie w meczu Stali Mielec ze Śląskiem Wrocław. A kiedy w Radomiu „Biała Gwiazda” prowadziła już 2:0 i wydawało się, że stypę trzeba będzie odłożyć o tydzień, zespół Jerzego Brzęczka stwierdził, że w sumie ta 1. liga nie jest […]
15.05.2022
Suche Info
15.05.2022

Gol Konrada Michalaka w lidze tureckiej [WIDEO]

Konrad Michalak znów błysnął w tureckiej ekstraklasie. Polak zdobył gola i zanotował asystę w meczu z Hataysporem, prowadząc Konyaspor do ważnego zwycięstwa 3:1. Spójrzcie na trafienie Michalaka: Pan Konrad Michalak. Dziś gol i asysta, Konya kwadrans od przyklepania podium Super Lig pic.twitter.com/cnT2WO0aBV — Filip Cieśliński (@FilipCieslinski) May 15, 2022 Konyaspor jest rewelacją sezonu w tureckiej […]
15.05.2022
Suche Info
15.05.2022

Rozpacz legendy Wisły Kraków po degradacji [WIDEO]

Wisła Kraków przegrała z Radomiakiem Radom i przypieczętowała w ten sposób spadek do 1. ligi. Z klęską ukochanego klubu nie potrafił się pogodzić Kazimierz Kmiecik. Legendę „Białej Gwiazdy” pocieszała Karolina Biedrzycka, rzeczniczka prasowa klubu, wnuczka Władysława Kawuli. Smutne sceny nagrał Mateusz Miga z TVP Sport. Kazimierz Kmiecik udal się do szatni jako ostatni. Tu pociesza […]
15.05.2022
Weszło
15.05.2022

LIGA MINUS. WISŁA SPADŁA! LECH MISTRZEM!

Wszystko w Ekstraklasie jest już rozstrzygnięte. Lech Poznań został mistrzem. Spadła Wisła Kraków oraz Bruk-Bet i Górnik Łęczna. O tym wszystkim rozmawiamy w Lidze Minus. Skład: Boraciarz, Kowal, Michalak i Białek. 
15.05.2022
Suche Info
15.05.2022

Wisła Kraków spadła z Ekstraklasy

No i wszystko jasne – Wisła Kraków spada z Ekstraklasy. Dzisiejsza porażka 2:4 w starciu z Radomiakiem Radom definitywnie pogrążą „Białą Gwiazdę”. Zespół traci obecnie cztery punkty do piętnastego w tabeli Śląska Wrocław, a pozostała do rozegrania tylko jedna kolejka. Sam początek sezonu 2021/22 nie zwiastował katastrofy. Wisła punktowała dość przyzwoicie. Sprawy zaczęły się komplikować […]
15.05.2022
Suche Info
15.05.2022

Pożegnalny gol Lorenzo Insigne dla Napoli [WIDEO]

Lorenzo Insigne po sezonie 2021/22 opuści Napoli i przeniesie się do Toronto FC. Niespełna 31-letni skrzydłowy pożegnał się z kibicami ukochanego klubu na Stadio Diego Armando Maradona w najlepszy możliwy sposób – golem oraz zwycięstwem. Neapolitańczycy pokonali Genoę 3:0. Insigne trafił do siatki z rzutu karnego. Al secondo tentativo ce l’ha fatta💙 @Lor_Insigne pic.twitter.com/7Qy9ncfmkO — […]
15.05.2022
Weszło
15.05.2022

Banaszak show, comeback zabrzan i szef Poldi

To był dziwny mecz. Tuż przed jego początkiem goście z Łęcznej dowiedzieli się, że wskutek remisu w spotkaniu Stal Mielec – Śląsk Wrocław (1:1) spadają z Ekstraklasy. Paradoksalnie wpłynęło to być może na widowiskowość gry, bo zarówno Górnik Zabrze jak i beniaminek grali o pietruszkę. Przyjezdni prowadzili już 2:0, ale zabrzanie od 66. minuty przebudzili […]
15.05.2022
Suche Info
15.05.2022

Kamil Grabara bohaterem. Polak obronił rzut karny [WIDEO]

Ależ mają dzień polscy bramkarze. Łukasz Fabiański wybronił jedenastkę w meczu z Manchesterem City, a Kamil Grabara nie dał się pokonać w starciu z Randers. Interwencja Polaka pozwoliła FC Kopenhadze na odniesienie kolejnego arcyważnego zwycięstwa w duńskiej ekstraklasie. Tak Grabara zapracował na status bohatera Kopenhagi: 🇩🇰@Kamil_Grabara1 broni rzut karny!!! Co za ważna interwencja!!!! W Randers […]
15.05.2022