Artur Boruc strzela Widzewowi. Szalona radość

redakcja

Autor:redakcja

21 lipca 2017, 09:33 • 1 min czytania

Reklama
Artur Boruc strzela Widzewowi. Szalona radość

Rzadko kiedy bramkarze mają inny bilans, niż okrągłe zero po stronie strzelonych goli. Zdarzają się oczywiście wyjątki, ale – co do zasady – to nie są ludzie od ładowania bramek. W 2004 roku przez chwilę zapomniał o tym jednak Artur Boruc, który podszedł do rzutu karnego w meczu z Widzewem Łódź.

Reklama

Była 65. minuta gry, a na tablicy wyników 3:0 dla Legii. Do ustawionej na jedenastym metrze piłki podszedł Artur Boruc i pewny strzałem umieścił ją w siatce. Karny jak karny, ale warto go przypomnieć chociażby ze względu właśnie na osobę byłego już bramkarza reprezentacji Polski. Jak wtedy wyglądał i jak się zachowywał? Zobaczcie sami:

Najnowsze

Reklama
La Liga

Chelsea rusza po Alvareza. W ofercie… Nicolas Jackson

Kacper Korpak
1
Chelsea rusza po Alvareza. W ofercie… Nicolas Jackson
Piłka nożna

Mistrzowski atak przykrył fatalną obronę. Chelsea rozpoczęła sezon od zwycięstwa

Braian Wilma
2
Mistrzowski atak przykrył fatalną obronę. Chelsea rozpoczęła sezon od zwycięstwa

Weszło

Reklama