post Avatar

Opublikowane 02.06.2017 20:28 przez

Rafal Bienkowski

Nie ma co, polscy siatkarze nie rozpoczęli tegorocznej Ligi Światowej od lekkostrawnej przystawki. Nie dość, że na stół od razu wjechało danie główne, to jeszcze z najlepszej knajpy – brazylijskiej. I był to mecz trudny do przełknięcia, ale dla aktualnych mistrzów olimpijskich, bo po dramatycznym spotkaniu to nasi byli górą! Kolejna odsłona wojny polsko-brazylijskiej już w przyszłym tygodniu. I pewnie znów będzie iskrzyło, bo jak pokazuje historia, te mecze to coś więcej niż tylko piłka, siatka i boisko.      

Polacy w świetnym stylu pogonili Brazylijczyków już w pierwszej partii. Dopadli ich pod koniec seta i wykończyli z zimną krwią wygrywając do 20. Później jednak pas znalazł się w rękach mistrzów olimpijskich, którzy pewnie wygrali dwa kolejne sety. Ale nasi pozbierali się doprowadzając do tie-breaka. I jak już złapali rywali za twarz, tak już nie puścili – 15:8 i 3:2 na tablicy wyników. Nasi zagrali kapitalnie, szczególnie warto podkreślić świetny debiut Aleksandra Śliwki, który nękał Canarinhos, zupełnie jakby po drugiej stronie siatki był MKS Będzin. Ten mecz w dużej mierze celnymi zmianami wygrał więc Ferdinando De Giorgi.

Nasza reprezentacja zaczyna LŚ od pokonania wielkiej drużyny, nawet jeśli po wygranych igrzyskach w Rio jest to już nieco inny zespół. Udało się też utrzymać korzystny bilans, bo z sześciu ostatnich meczów z nimi Polacy wygrali cztery.

To był pierwszy mecz obu ekip, od momentu kiedy nowym trenerem Brazylii został Renan Dal Zotto. Następca słynnego Bernardo Rezende jako zawodnik był m.in. wicemistrzem olimpijskim z Los Angeles z 1984 r., po zakończeniu kariery szkoleniowcem przede wszystkim klubów brazylijskich, a ostatnio dyrektorem sportowym tamtejszej federacji. On też żyje na ławce, ale w porównaniu ze swoim poprzednikiem jest jednak potulny jak baranek.

18902862_1418733031506193_501513504_n

Tym samym na brazylijskiej ławce skończył się permanentny stan przedzawałowy, z jakiego słynął – oprócz pedantycznego poprawiania legendarnej słuchawki w uchu – wspomniany Rezende. Bernardinho tak już miał, że w kluczowych momentach meczów wyglądał na kogoś, kto zaraz może dostać wylewu krwi do mózgu. Przez te szesnaście lat, kiedy wielokrotnie mierzył się też z Polakami, był wulkanem emocji i kłębkiem nerwów.

18870246_1419152204797609_926308879_o

Właśnie, nerwy… Boisko boiskiem, ale doskonale wiemy, że w rywalizacji polsko-brazylijskiej często równie ciekawa jest kuchnia. Dziś też pod siatką nie zabrakło wymownych spojrzeń i zaczepek. Z tym przeciwnikiem w ogóle łączą nas nieco dziwne relacje. Z jednego strony obie ekipy do znudzenia powtarzają, że te mecze to święto siatkówki, bo rywal topowy, bo pełne trybuny itd., a z drugiej strony zaś mamy pioruny pod siatką i nie tylko. Nasi oczywiście też nie zawsze są mistrzami mowy polskiej i dżentelmenami (pamiętacie Michała Kubiaka i jego gest… kopulacji po meczu z Iranem na igrzyskach w Rio?), oni też lubią popyskować, ale dotychczas generalnie to Brazylijczycy częściej darli papę.

Ich postawę w skrócie można określić mniej więcej tak: kiedy z nami wygrywali, czyli wszystko szło po ich myśli, było trochę jak u Franka Smudy – byliśmy dla nich „przyjacioły”. Ale kiedy wynik już się nie zgadzał, od razu zaczynał się teatr i machanie łapkami.

Dlatego czasami bywało chamsko na maksa. Największy cyrk miał miejsce po przegranym meczu z nami na mistrzostwach świata w 2014 r. Rezende nie mógł zdzierżyć porażki po tie-breaku, dlatego schodząc boiska pokazał „fucka” stojącemu przypadkiem obok dziennikarzowi Polskiego Radia, a zawodnicy schodząc z boiska omal nie staranowali oficera prasowego turnieju. Bernardinho olał obowiązkową konferencję prasową przy okazji wylewając żale, że organizatorzy w ogóle spiskują przeciwko nim, bo w trzeciej fazie turnieju jego drużyna w odróżnieniu od Polaków nie miała wolnego dnia między meczami.

Po tamtym meczu ich charakterki najlepiej podsumował Marcin Możdżonek. – Brazylijczycy mówią dużo nieciekawych rzeczy, pokazują dużo. Może nie obsceniczne gesty, ale uznawane za obraźliwe. I później, kiedy my też tym się im rewanżujemy, mają pretensje do całego świata. Bo jak to jest, że ktoś może im coś takiego robić?! Dzisiaj postanowiliśmy, że nie będziemy zgadzać się na ich „trash talking” – mówił wtedy nasz środkowy.

Ale takie gierki to nie była pierwszyzna. Kiedy w tym samym roku Brazylijczycy dostali od nas w Krakowie w Lidze Światowej, też strzelali fochy i niechętnie gadali z dziennikarzami.

Postawę Bernardo Rezende dobrze opisał sędzia Piotr Dudek, z którym kilka miesięcy temu rozmawialiśmy na Weszło. – Ten to był… I to obojętnie, czy miał rację, czy nie. Pamiętam otwarcie hali Ergo Arena, mecz Polska-Brazylia, testowany jest akurat system challenge. Giba przy zagrywce przekracza linię o bite 20 centymetrów, challenge to pokazuje, a ten zaczyna mi wojować, bo on… nie wierzy telewizji. No i tradycyjnie zarzuca nam też, że sędziujemy przeciwko Brazylijczykom. Kompletny show i zamieszanie: Giba sam się przyznaje, inni zawodnicy też pokazują, że faktycznie był błąd, a Rezende dalej nie wierzy nikomu.

Brazylia to bezsprzecznie najlepsza drużyna ostatnich lat, pewnie nawet wszech czasów. Ekipa, która swoim stylem gry wyniosła światową siatkówkę na wyższy poziom. Niedościgniony wzór dla wszystkich. Ale jak widać słoma z butów potrafiła wystawać każdemu.

Nawet kanarkom.

***

Jutro mecz z wicemistrzami olimpijskimi Włochami, a w niedzielę z Iranem. Z Brazylią ponownie spotkamy się już 10 czerwca podczas turnieju LŚ w bułgarskiej Warnie.

Opublikowane 02.06.2017 20:28 przez

Rafal Bienkowski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 3
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Joopiter
Joopiter

Żenujący tekst. O meczu tyle, ile można się dowiedzieć z livescore’a, reszta to popłuczyny o BYŁYM trenerze i poprzednich meczach. Dobre na zapowiedź spotkania, a nie jego podsumowanie. Jak macie tak pisać, to może w ogóle olejcie te wydarzenia, których nie oglądaliście? Ten dział w takim kształcie nie ma kompletnie sensu.

O tenisie to samo. Sylwetki zawodników, ciekawostki tak, to potraficie (ściągnąć głównie z innych stron i książek). Ale już o wynikach, grze choćby Radwańskiej czy Nadala (a tyle było nich artykułów PRZED turniejem) nic. A przecież już zdążyli zagrać w Paryżu swoje pierwsze mecze.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

technojezus
technojezus

Tytuł jakbyśmy wygrali z nimi gładko 3:0.
Tak naprawdę było 3:2.

Weszło
14.08.2020

Tęskniliśmy za tym: Jerzy Brzęczek ogłosił zagraniczne powołania!

Sytuacja jest wciąż dość trudna. Coraz częstsze odwoływanie spotkań, te które się odbywają cały czas rozgrywane są z bardzo ograniczoną publicznością, do tego co i rusz komunikaty zespołów medycznych, które informują o zakażeniach koronawirusem wśród piłkarzy. Tym większa jest radość, gdy docierają do nas okruchy dawnej normalności. Jednym z takich okruchów jest zapowiadany powrót futbolu […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

„Góry” w Warszawie, czyli nowoczesny trening, który pomoże biegaczom i triathlonistom poprawić wyniki

Chcesz zbudować odpowiednią formę na maraton albo inny, chociażby triathlonowy start, wyjedź w góry. Jeśli potrenujesz kilka tygodni na właściwej wysokości, efekty muszą przyjść. Te dwa zdania to oczywiście nadal prawda, ale… nie do końca. Albowiem świat biegów i triathlonu, podobnie jak chociażby ten piłkarski, ewoluuje. Dlatego wypracowanie wysokiej dyspozycji nie jest już połączone wyłącznie […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Tekst czytelnika. Luis Suarez – osąd bohatera

Kwiecień 2015 roku. Pierwszy mecz ćwierćfinału Ligi Mistrzów – Barcelona mierzy się na Parc des Princes z Paris Saint-Germain. Oglądam to spotkanie, spędzając Wielkanoc u swojej ówczesnej dziewczyny w Meksyku. Acapulco, żar leje się z nieba, nie pomaga ani leniwie kręcący się pod sufitem baru wiatrak, ani zimna Corona. Pierwszy gwizdek wybrzmiewa o godzinie 13:45 […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Stanowisko: świetne wieści dla polskiej piłki

Prezes dowolnego klubu powinien wejść do szatni i powiedzieć do zawodników: Panowie, nie umiemy grać w piłkę, prawda? No nie umiemy. Ale umiemy siedzieć na dupie? To akurat umiemy. No to najważniejsze zadanie dla nas – siedzimy na dupie. Dziś „Stanowisko” o szansie dla polskich klubów, jaką niesie za sobą… koronawirus.  
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Jóźwiak zaskakuje: do Wisły trafia doświadczony ligowiec z Legią w CV

To już prawdopodobnie ostatni letni transfer Wisły Płock. Zapytacie – skąd niby to wiemy? Jak się tego domyśliliśmy? Przecieki z klubu czy po prostu kadra jest już kompletna? Nie, odpowiedź jest prostsza. Skoro Marek Jóźwiak ściąga do klubu Damiana Zbozienia, oznacza to, że doszedł właśnie do literki „Z” w swoim telefonie. Dalej jest już tylko […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Quiz piłkarski. Kto podnosił z boiska wygraną w Lidze Mistrzów (część II)?

Kilka dni temu zaproponowaliśmy wam zabawę, która polegała na wymienianiu podstawowych jedenastek drużyn, które sięgnęły po Ligę Mistrzów. Poszło wam to na tyle dobrze (średnia 65% poprawnych odpowiedzi), że uznaliśmy, iż należy podnieść poprzeczkę. W tym celu cofnęliśmy się o jeszcze dziesięć edycji. Czy potraficie wymienić składy ekip, które sięgały po wspomniane trofeum w latach […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Plaża, okręgówka, stół rehabilitacyjny. Gdzie są ci, którzy nie znoszą Stokowca?

Wśród byłych piłkarzy Lechii panowała ostatnio narracja, że Piotr Stokowiec to zło wcielone. Idealny kandydat na czarny charakter w Bondzie, postać, którą powinno się straszyć niegrzeczne dzieci, no i oczywiście rasista, jak ktoś jest zły w XXI wieku, to musi być rasistą, nie ma rady. Można się więc zastanawiać, dlaczego plam na charakterze tego okrutnika […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Czas zostać rycerzem wiosny. O fazie pucharowej Lewego w Lidze Mistrzów

Robert Lewandowski osiągnął w karierze klubowej wiele, bardzo wiele. Kolekcjonowanie trofeów w Niemczech z zastraszającą regularnością, wszystko okraszone tytułem w najlepszej lidze świata, Ekstraklasie, nie wspominając o wygraniu III ligi ze Zniczem Pruszków. Ale ta galaktyczna kariera domaga się dopełnienia w Europie jak przystało na jednego z najlepszych napastników w historii tych rozgrywek. Przeanalizujmy jak […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Koronawirus w Śląsku. Jak kończy się kuszenie losu? Właśnie tak

Nikomu tego nie życzyliśmy. Mieliśmy wręcz nadzieję, że skończy się tylko na obciachu związanym z przyłapaniem. No ale niestety. Śląsk Wrocław dołączył do grona klubów, w których pojawił się pozytywny wynik testu na koronawirusa. Komunikat na ten temat został wydany wczoraj wieczorem, a w nim przeczytać możemy zdanie: „od kilku dni [piłkarz] jest także odizolowany […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Mladenović: Lechia wszystko mi wypłaciła. Miałem dobre relacje z prezesem i trenerem

– Wiedziałem, na co się piszę, byłem przekonany, że nawet jeśli będą zaległości, to ostatecznie dostanę swoje pieniądze. Miałem rację. Podpisałem umowę z Legią, na koniec Lechia wszystko mi wypłaciła. Nie było sensu się obrażać, wykłócać – mówi „Przeglądowi Sportowemu” Filip Mladenović, który bardzo dobrze wspomina Piotra Stokowca i Adama Mandziarę. Co poza tym w prasie? […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Koniec Cruyffa, 7:0 Heynckesa i Pep kontra Luis Enrique. Nudy w meczach Barcy z Bayernem nie ma

Potrafimy sobie wyobrazić większe klasyki europejskiej piłki. Rywalizacji o większej historii też znajdziemy multum. Ale choć Barcelona z Bayernem pierwszy raz zmierzyły się dopiero w 1996, tak KAŻDY ich dwumecz był napakowany po brzegi intrygującymi kontekstami. To taka rywalizacja kończyła erę Cruyffa w Barcelonie. Była brzytwą, którą tonący Bayern złapał, a potem wykorzystał by dokonać […]
14.08.2020
Weszło Extra
14.08.2020

Mogłem podpisać kontrakt za granicą. Śląsk to mój wybór

– Mogłem podpisać kontrakt za granicą. Nie ma co ukrywać, nie jestem najmłodszym zawodnikiem, więc to nie były już topowe drużyny. Kluby, które grają w solidnych ligach europejskich, ale nie walczą o mistrza. Raczej druga połowa tabeli. Najbliżej było mi do Holandii. Gdy jeszcze nie podpisałem kontraktu, ale był już temat, dostawałem mnóstwo wiadomości od […]
14.08.2020
Weszło
13.08.2020

Padłeś, powstań, RB Lipsk. To nie ta firma, ale rezultat się zgadza!

Pierwsza z ekip w pewnym momencie łapie zadyszkę, nie jest już tak groźna, jak wcześniej, brakuje kontr, raczej zaczyna to wyglądać jak czekanie na nieuniknione. Druga z kolei wypracowuje sobie przewagę, można nawet powiedzieć, że ciśnie przeciwnika i chce rozstrzygnąć spotkanie przed zbliżającą się dogrywką. Brzmi jak scenariusz, w którym Atletico odgrywa rolę tego umęczonego, […]
13.08.2020
Weszło
13.08.2020

Jeśli to miał być przedsmak ligi, to cieszyć się mogą tylko w Zabrzu

Pamiętacie jeszcze kibica Liverpoolu śpiewającego o tercecie Mane, Salah, Firmino? Ta trójka sprawiała, że kibiców „The Reds” niezbyt ruszała strata Coutinho. Po dzisiejszym meczu kibice z Zabrza mogą zacząć układać przyśpiewkę w podobnym stylu, tyle że o Nowaku, Mannehu i Jimenezie, którzy pozwolą zapomnieć o Angulo. Dziś ten tercet, chociaż nie tylko on, bez problemu […]
13.08.2020
Weszło
13.08.2020

Samuel Mraz w Zagłębiu Lubin. Jest oferta za Bartosza Białka

Mraz w polskiej piłce to nie jest nazwisko anonimowe. Ale gdyby Zagłębie Lubin ściągnęło teraz Patrika, to bylibyśmy lekko skonfundowani. „Miedziowi” ściągają jednak Samuela Mraza – byłego króla strzelców ligi słowackiej, trzykrotnego reprezentanta Słowacji, ostatnio grającego w Broendby. Na papierze ten ruch wygląda obiecująco – mobilna „dziewiątka” do odbudowania, w umowie wypożyczenia go z Empoli […]
13.08.2020
Kanał Sportowy
13.08.2020

Robert Makłowicz w Hejt Parku w Dobrym Składzie! LIVE od 19:00

Wiemy, że wszyscy czekaliście na takiego gościa! Lepszej przystawki przed Ligą Mistrzów niż Robert Makłowicz w Hejt Parku nie można sobie wyobrazić. To musi być wyjątkowy odcinek! Zapraszamy od 19:00 widzów Kanału Sportowego i słuchaczy Weszło FM, prowadzi Michał Pol.  Sponsorem programu jest właściciel marki Okocim. 
13.08.2020
Weszło
13.08.2020

Özil najlepiej zarabiającym statystą na świecie?

Angielski Sky analizuje statystykę podań Mesuta Özila. Na bazie wyliczeń wysnuwa wniosek, że to najbardziej kreatywny gracz w historii Premier League. To okolice 2017 roku. Mniej więcej wtedy też Jose Mourinho komplementuje: „Özil nie ma swojej kopii, nawet tej nieudanej”. Wenger dodaje: „Jeśli nie kochasz Özila, nie kochasz piłki nożnej”. Mijają trzy lata. Dziś Özil… […]
13.08.2020
Weszło
13.08.2020

Lata lecą, niewiele się zmienia. Włoska piłka nadal nic nie znaczy w Europie

2020 – ćwierćfinał. 2019 – ćwierćfinał. 2018 – półfinał, ale dość bolesny. 2017 – finał, ale zakończony ostrym laniem. 2016 – 1/8 finału. Tak, Liga Mistrzów dla włoskich klubów to w ostatnich pięciu latach teren, na którym można się mocno sparzyć. Zresztą Liga Europy także, bo dopiero w tym sezonie udało się przełamać barierę ćwierćfinału. […]
13.08.2020