Efekt filozofii Magiery? Legia ma w talii kilku dżokerów

redakcja

Autor:redakcja

19 maja 2017, 17:18 • 3 min czytania

Reklama
Efekt filozofii Magiery? Legia ma w talii kilku dżokerów

Wielu piłkarzy lubi pomstować na los rezerwowego – że wchodząc z ławki jest mało czasu na pokazanie umiejętności, czy że trudno jest wejść w mecz w trakcie drugiej połowy. Inni, jak do niedawna Kamil Grosicki, udowadniają jednak, że bycie dobrym rezerwowym to też sztuka. Skrzydłowy reprezentacji Polski ma tę cechę, że wchodząc na boisko z ławki potrafi z miejsca dać swojej drużynie impuls i być skuteczny pod bramką przeciwnika (jest pod tym względem w ścisłej europejskiej czołówce). Natomiast w polskiej lidze mamy innego specjalistę, czyli człowieka, który potrafi sprawić, by piłkarze z ławki po wejściu na boisko napędzali cały zespół. I chodzi tu oczywiście o Jacka Magierę, przy którym rezerwowi zaskakująco często potrafią wykorzystywać dane im szanse.

Reklama

– Nie masz wpływu na to, kiedy szansę dostaniesz, ale na to, czy ją wykorzystasz już tak – to motto, które Jacek Magiera powtarza jak mantrę. To także jedna z treści książki, którą rozdaje wszystkim swoim piłkarzom. Przygotowanie, podejście mentalne, taktyczne, odżywianie, wypoczynek – każdy detal jest tu kluczowy, bo każdy pozwala zawodnikowi być zawsze gotowym, by sprostać boiskowym wyzwaniom. I nie da się ukryć, że przynajmniej część piłkarzy Magiery błyskawicznie przyswoiła tę zasadę (a kto wie, czy wcześniej nie zrobił tego też wspomniany Grosicki, który także z nim współpracował). A najlepszym dowodem są tu tegoroczne statystyki w lidze aktualnych mistrzów Polski.

Otóż Magiera prowadził Legię w 24 ekstraklasowych meczach, a w dziesięciu z nich w akcjach bramkowych uczestniczyli zawodnicy, którzy chwilę wcześniej pojawili się na boisku. Nazwiska dwóch najlepszych dżokerów z tego sezonu są oczywiste dla wszystkich warszawskich kibiców – Kucharczyk i Hamalainen. Ale nie tylko oni potrafili wykorzystać dane im szanse. Prześledźmy chronologicznie ligowe gole i asysty rezerwowych Legii pod wodzą Jacka Magiery:

Legia – Lech 2:1 (Kucharczyk asysta, Hamalainen gol)
Korona – Legia 2:4 (Prijović 2 gole)
Legia – Cracovia 2:0 (Jodłowiec asysta)
Jagiellonia – Legia 1:4 (Prijović gol, Kucharczyk gol, Hamalainen asysta)
Piast – Legia 1:5 (Vako asysta)
Zagłębie – Legia 1:3 (Szymański gol)
Lechia – Legia 1:2 (Kucharczyk 2 gole)
Lech – Legia 1:2 (Hamalainen gol)
Legia – Bruk-Bet 6:0 (Vako gol)
Legia – Lech 2:0 (Kucharczyk gol)

Co rzuca się w oczy? Przede wszystkim impuls, jaki w najważniejszych meczach z drużynami z pierwszej czwórki dali Legii jej dwaj super-rezerwowi. Bilans Kucharczyka prezentuje się następująco:

Reklama

– z Lechem wszedł w 45. minucie i zaliczył asystę,
– z Jagiellonią wszedł w 65. minucie i strzelił gola,
– z Lechią wszedł w 56. minucie i strzelił dwa gole,
– z Lechem wszedł w 74. minucie i strzelił gola.

Dorobek Hamalainena jest może trochę mniej okazały, ale u niego największe wrażenie robi czas, jakiego potrzebował do zebrania swoich skalpów przeciwko najlepszym:

– z Lechem wszedł w 90. minucie i strzelił gola,
– z Jagiellonią wszedł w 86. minucie i zaliczył asystę,
– z Lechem wszedł w 85. minucie i strzelił gola.

Jakkolwiek spojrzeć, taki stan rzeczy jest jednym z największych sukcesów Jacka Magiery. Mówi się – pokaż mi swoją ławkę rezerwowych, a powiem ci, jaką masz drużynę. Legia ma więc bardzo mocną drużynę, która jest silna nie tylko piłkarzami pierwszego składu, ale też tymi, którzy wchodzą na boisko z ławki. Odkąd w Warszawie zmienił się szkoleniowiec, wszyscy są cały czas skoncentrowani i wszyscy biorą odpowiedzialność za wyniki. A te dzięki temu są na tyle dobre, że reszta stawki jest dziś zmuszona oglądać plecy Legii.

Reklama

Fot. Legia.com

Najnowsze

Reklama
La Liga

Debiutant uratował debiut Mourinho. Espanyol postawił się Realowi

Jan Broda
0
Debiutant uratował debiut Mourinho. Espanyol postawił się Realowi

Weszło

Reklama