post Avatar

Opublikowane 20.04.2017 17:32 przez

Jan Ciosek

„20 tygodni” – tylko tyle napisała Serena Williams na Snapchacie. To wystarczyło, by tenisowy świat przeżył prawdziwe tsunami. Mistrzyni 23 turniejów wielkoszlemowych spodziewa się dziecka. Czy to oznacza koniec najwspanialszej kariery w historii tenisa?

Serena Williams od 20 tygodni, czyli prawie pięciu miesięcy, jest w ciąży. Kontuzja kolana, oficjalny powód jej nieobecności w turniejach od stycznia, była więc tylko pretekstem. To oznacza ni mniej ni więcej, że Amerykanka w styczniu zdobywała tytuł mistrzyni Australian Open będąc w okolicach 8 tygodnia ciąży. Nawiasem mówiąc – w wielkim stylu i bez straty seta, przy okazji bijąc rekord Steffi Graf, która wygrała w erze open 22 turnieje Wielkiego Szlema. Zanim zaskoczy was informacja o tym, że ktoś jest w stanie rywalizować na najwyższym poziomie będąc w ciąży, musicie wiedzieć jedno: tak naprawdę stan błogosławiony działa jak doskonały doping krwi!

serena ciaza

Więcej krwinek, silniejsze mięśnie

Jak dowodzą badania naukowe, kobietę we wczesnej fazie ciąży można porównać do zawodniczki na dopingu. Organizm produkuje więcej czerwonych krwinek i ma większą zdolność przekazywania tlenu do mięśni. Lisa Jarvis opublikowała w 2003 roku wyniki badań, z których wynika, że ciąża może zdecydowanie pozytywnie wpłynąć na możliwości zawodniczki. Chyba, że akurat ma nudności, zawroty głowy, albo co chwila biega do łazienki. Serena we wczesnej fazie ciąży biegała po korcie i to tak, że nie nadążały za nią 15 lat młodsze rywalki…

Ciąża została połączona z wyraźną poprawą możliwości kobiet uprawiających sport – pisze Jarvis. – Faktem jest, że efekt ciąży można porównać do efektu stosowania dopingu krwi. Korzyści płynące z ciąży to między innymi zwiększenie ilości bogatej w tlen krwi, która pomaga powiększyć pojemność mięśni o 30 procent, jak również poprawę funkcji serca i płuc. Kobieta w ciąży produkuje także więcej progesteronu, czyli hormonu płciowego, który sprawia, że mięśnie i stawy stają się bardziej elastyczne.

Jakby tego było mało, hormony zwiększają sprawność aerobową, a mięśnie czworogłowe w nogach stają się silniejsze.

Oczywiście, nie ma żadnych przepisów, które zabraniałyby startów ciężarnym zawodniczkom. Faktem jednak jest, że sprawność organizmu w pierwszym trymestrze ciąży jest większa. Inna sprawa, że Serena Williams od dobrych kilkunastu lat leje rywalki niezależnie od tego, w jakim stanie akurat się znajduje.

Szczęśliwa Serena pisze wiersze

Teraz najbardziej utytułowana zawodniczka w historii tenisa jest szczęśliwa. To nie ulega wątpliwości. W jej życiu pojawiali się różni mężczyźni, ale żaden związek nie był tak poważny jak ten. Alexis Ohanian to współzałożyciel Reddita, autor bestsellerowej książki, milioner. Ale oczywiście Serena nie związała się z nim dla pieniędzy, bo jego konto dla ich domowego budżetu to zaskórniaki „na waciki”. Williams na kortach w karierze zarobiła ponad 84 miliony dolarów, a to przecież dopiero początek. Według „Forbesa” przez ostatnie lata kasowała nawet po 20 milionów rocznie z kontraktów sponsorskich i reklamowych.

Ich dziecko raczej nie będzie musiało się martwić o to, czy czesne za szkołę zostanie opłacone na czas…

serena alexis

Zaczęli się spotykać jesienią 2015 roku, a kilkanaście miesięcy później Serena ogłosiła zaręczyny – oczywiście – na Reddicie.

To już pełne koło/ Przy tym samym stole, przy którym pierwszy raz spotkaliśmy się przypadkiem/ Teraz on zrobił to nie przypadkiem / Ale świadomie / Uklęknął na jedno kolano / Powiedział 4 słowa / A ja powiedziałam: tak” – to fragment wiersza, który wtedy opublikowała. Ohanian natychmiast odpisał: „I uczyniłaś mnie najszczęśliwszym mężczyzną na planecie”.

Kto się cieszy z ciąży Williams?

Szczęśliwe są także rywalki. Ostatnie lata w kobiecym tenisie to w zasadzie Serena Williams kontra cała reszta. 15 lat temu zaczęła regularnie wygrywać, triumfowała w trzech z czterech Wielkich Szlemów w 2002 roku. Od początku 2002 roku rozegrano 61 turniejów wielkoszlemowych, Serena wygrała 22 z nich! Wiele z nich zresztą z zaskakującą łatwością, często nie tracąc nawet seta, jak choćby w tegorocznym, choć w tym akurat mogły jej pomóc hormony.

Rywalki z kortu po cichu się więc cieszą, a w mediach społecznościowych ślą gratulacje.

Będziesz wspaniałą mamą. Życzę tobie i twojej rodzinie zdrowia i szczęścia na najlepszą przygodę na świecie – pisze liderka rankingu Angelika Kerber. – Ciocia Caro brzmi świetnie. Wszyscy wokół są w ciąży. Co za wspaniały czas – dodaje Karolina Woźniacka, także w swoim czasie numer 1 światowego tenisa.

W swoim czasie”, czyli brutalnie mówiąc akurat wtedy, kiedy Serena z różnych powodów grała mniej i jej rywalki mogły dojść do głosu. Teraz wiele tenisistek czuje, że może się dla nich zaczynać najlepszy czas w karierze. Lista nieobecności czołowych zawodniczek jest długa: Serena Williams wypadła z gry, Wiktoria Azarenka dopiero zaczęła treningi także po urodzeniu dziecka, Petra Kvitova, o której pisaliśmy kilka dni temu, powoli wraca do gry po ataku nożownika w grudniu. Maria Szarapowa wkrótce zagra po raz pierwszy od dyskwalifikacji za doping, więc jej forma jest wielką niewiadomą. Co sobie ma myśleć taka Agnieszka Radwańska, jeżeli nie „jeśli nie teraz, to kiedy”?

Po ciąży zamierza wrócić

Właśnie rusza sezon na kortach ziemnych, potem gra przeniesie się na trawę. Właśnie tam Polka jedyny raz w karierze grała w wielkoszlemowym finale (Wimbledon 2012). Po świetnej walce i trzech zaciętych setach, ale jednak przegrała – właśnie z Sereną Williams. W całej karierze bilans starszej z sióstr Radwańskich z młodszą z sióstr Williams w turniejach WTA wynosi… 0:10. Z nikim innym w zawodowym tourze Agnieszka nie ma tak jednoznacznych statystyk. Prawda jest taka, że w ostatnich latach dla wielu zawodniczek analiza losowań turniejów wielkoszlemowych ograniczała się w zasadzie do jednego pytania: są szanse, czy ta sama połówka co Serena?

Najbliższe kilkanaście miesięcy Radwańska i pozostałe zawodniczki światowej czołówki będą musiały dobrze wykorzystać. Czemu kilkanaście miesięcy? Bo ciąża w żadnym wypadku nie oznacza końca kariery Sereny Williams.

Z przyjemnością potwierdzam, że Serena jesienią spodziewa się dziecka, a do gry chciałaby wrócić w 2018 roku – poinformowała Kelly Bush Novak, rzeczniczka tenisistki.

Czy to w ogóle możliwe? We wrześniu Amerykanka skończy 36 lat i nie ma co ukrywać, że razem z rok starszą siostrą Venus są dwiema najstarszymi zawodniczkami w pierwszej setce rankingu (zdecydowana większość, czyli prawie 70 tenisistek urodziła się już w latach dziewięćdziesiątych).

Napędzają ją rekordy

Oczywiście, w zawodowym tenisie były już powroty po urodzeniu dziecka. Belgijka Kim Clijsters, na przykład ogłosiła zakończenie kariery, urodziła córkę i przez kilka lat zajmowała się rodziną. Potem jednak wróciła na korty i zdobyła trzy tytuły wielkoszlemowe (przed ciążą tylko jeden) oraz wróciła na pierwsze miejsce w rankingu. Inna sprawa, że wszystkiego dokonała dobrze przed trzydziestką.

09serena2

Margaret Court, która w 1970 roku zdobyła Wielkiego Szlema, wygrywając wszystkie cztery najważniejsze turnieje, także wróciła na kort po urodzeniu dziecka. Jako 31-letnia zawodniczka zgarnęła wówczas tytuły Australian Open, Roland Garros i US Open.

Serena Williams ma na koncie niemal wszystkie możliwe rekordy. Zdobyła najwięcej tytułów wielkoszlemowych w erze open, najwięcej razy wygrała US Open i Australian Open, ma najwięcej wygranych meczów w turniejach wielkoszlemowych (316, czyli więcej niż jakikolwiek mężczyzna), nikt dłużej od niej nie był liderką rankingu WTA, jest najstarszą triumfatorką turnieju Wielkiego Szlema w historii, wygrała wszystkie najważniejsze turnieje oraz złoto olimpijskie, zarobiła na tenisie najwięcej pieniędzy. I tak dalej, i tak dalej. Już dawno mogłaby zakończyć karierę i zająć się przyjemniejszymi rzeczami niż wyczerpujące treningi. Ale ją napędzają rekordy, chce przekraczać kolejne granice i śrubować swoje osiągnięcia. „Pierwsza tenisistka, która w wieku 37 lat i po urodzeniu dziecka wygra turniej wielkoszlemowy” – brzmi zdecydowanie nieźle…

JAN CIOSEK

Opublikowane 20.04.2017 17:32 przez

Jan Ciosek

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 12
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Damian Gks Tychy
Damian Gks Tychy

podobno 8-ego pasażera nostromo….

Kcramsib
Kcramsib

Niby życie nie znosi próżni i zmierzch Sereny (który i tak by, prędzej czy później, nastąpił) i kilku jej rywalek (w tym dołującej Radwańskiej) powinien być szansą dla nowego pokolenia zawodniczek, z drugiej jednak strony boję się powrotu czasów Woźniacki – zwycięzcy turniejów z maszyny losującej, zero stabilizacji oraz ranking na czele którego stała zawodniczka nie najlepsza, a najlepiej nabijająca małe punkciki…

Wojciech Leszczu
Wojciech Leszczu

Ja ją zruchałem,tak skakała na chuju,że żal wam dupę ściska,co?Pierdoliłem ją dzień i noc

Porucznik Borewicz
Porucznik Borewicz

I wtedy obudziłeś się cały mokry…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Wojciech Leszczu
Wojciech Leszczu

Tak jej włożyłem w czarną dziurę,że stękała jak małe dziecko po zabraniu lizaka

vincent van cock
vincent van cock

czy znów będzie wielka ? kurwa ona zawsze była wielka , spierdalałbym jak Harison Ford w Sciganym

pepe72
pepe72

O tym, że Williamsy koksowały się na potęgę i za zgodą WADA to oczywiście ani słowa.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Stan Levy
Stan Levy

Przecież takie rzeczy się działy w NRD.

ein
ein

To trzeba odbierać tytuły! 😉

Weszło
30.10.2020

Dżentelmeni nie faulują. Dundalk przeszło do historii

Dwadzieścia – tyle wynosi w tym sezonie średnia liczba fauli odgwizdywanych w jednym spotkaniu Arsenalu w Premier League. Przyzwyczajeni do takiego stanu rzeczy piłkarze Mikela Artety we wczorajszym meczu Ligi Europy nie tylko pewnie ograli Dundalk 3:0, ale wyrobili też tę normę sami. Piłkarze irlandzkiego klubu postanowili bowiem dołączyć do akcji „Stop przemocy” i przez […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Kontuzja Kamila Jóźwiaka nie taka groźna, jak się początkowo wydawało

Niepokojące obrazki dotarły do nas w trakcie minionego weekendu z Anglii. Kamil Jóźwiak opuszczał boisko znoszony przez członków sztabu medycznego, a Phillip Cocu mówił o tym, że uraz Polaka „wyglądał bardzo źle”. Jóźwiak do domu wrócił o kulach, bo nie był w stanie utrzymać ciężaru ciała na pokiereszowanej stopie. Na szczęście kostka wychowanka Kolejorza nie […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Sześć meczów bez porażki – czy tę serię Pogoni uda się przedłużyć?

Piątek wieczór, Ekstraklasa, zero potrzeb. Co prawda dziś czeka nas tylko „rodzynek” z najwyższej ligi, czyli starcie Pogoni Szczecin z Jagiellonią Białystok, ale jest to rodzynek na tyle ciekawy, że warto mu się lepiej przyjrzeć. Pogoń po miesięcznej przerwie zgarnęła cztery punkty w dwóch meczach i nie zamierza na tym poprzestać. Typujemy to spotkanie w […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

„Obracam się, a chłopak jest bez zębów”, czyli pseudokibice biją 16-letnich piłkarzy

Na peryferiach polskiego futbolu znów stało się coś, co w cywilizowanym świecie dziać się nie powinno. Ostatnio pisaliśmy, że podczas jednego z meczów piłki młodzieżowej ofiarą słownej agresji rodziców padł sędzia. Cóż, teraz był on jedynie obserwatorem, natomiast rodzice przybrali rolę ekipy ratunkowej. Samo zdarzenie zaś nie skończyło się na groźbach, bo na miejscu znaleźli […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Orbiterki dla torunian, ułamek długu Barcelony czy premia za Ligę Mistrzów?

Piłka mimo trudności kręci się nadal po murawach Europy. Rozgrywki trwają, chociaż nie ma publiczności. Tempa nie zwalnia także rosnąca kumulacja w Eurojakcpot, gdzie możecie zgarnąć naprawdę sympatyczne pieniądze. Tym razem do wygrania jest nawet 100 milionów złotych! Uznaliśmy, że spróbujemy wam pomóc wyobrazić sobie skalę takiej góry kasy. A więc przyłóżmy do niej miary. […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Sebastian Kowalczyk vs liczby. Nierówna walka

Sebastian Kowalczyk na razie nie odczuł tego, że kilka tygodni temu stracił status młodzieżowca. To będzie trudny sezon dla piłkarzy z rocznika 1998, najdobitniejszym przykładem Kamil Wojtkowski, który po rozstaniu z Wisłą Kraków, wciąż nie znalazł zatrudnienia, ale akurat zawodnik Pogoni wciąż cieszy się kredytem zaufania. Zastanawiamy się jednak, jak dużo jeszcze go zostało, bowiem […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

PRASA. Kluby czekają zbyt długo na wyniki testów. Sprawdzają więc testy kasetkowe

– Kilka klubów ekstraklasy wpadło na inny pomysł. Od mniej więcej dwóch, trzech tygodni sprawdzają one swoich zawodników i trenerów testami kasetkowymi. Robią to na własną rękę i dla własnych potrzeb. Polegają one na pobraniu krwi (najczęściej z palca, dopuszcza się również pobranie z żyły) i jego wyniki są znane już po 20 minutach. Producenci […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Pedro, wracaj szybko!

O tym, że Pedro Tiba bardzo dużo znaczy dla Lecha, doskonale wiemy, nikogo nie trzeba przekonywać. W meczu z Rangersami widzieliśmy to jednak aż za dobrze. Bez niego druga linia „Kolejorza” funkcjonowała na zupełnie innych zasadach. A mówiąc wprost – była zwykłą drugą linią polskiego klubu, czyli bardziej do przeszkadzania niż grania z rozmachem. W […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

„Podpisałem kontrakt pięć minut przed końcem okienka. Nie wiem, gdzie potem był problem”

– Dokumenty podpisałem na pięć minut przed końcem okienka i nie wiem, kto ten problem zrobił. Ale nie chcę nikogo za to winić. Tak musiało być. Podkreślę: od samego początku nie było tak, że ja bardzo chciałem odejść z West Bromwich Albion. Wiedział o tym i trener, i dyrektor sportowy. Znam swoją wartość. Nie powiedziałem […]
30.10.2020
Weszło FM
29.10.2020

Piątek, piąteczek, piątunio z WeszłoFM

Piątek rozpoczniemy od „Dwójki bez sternika”. O poranku przywitają Was Wojciech Piela i Michał Łopaciński. Audycję zdominuje mecz Rangers – Lech w Lidze Europy, a nasi prowadzący porozmawiają o tym z wyjątkowymi gośćmi. O 10 „Kierunek Tokio”. Do swojego programu Dariusz Urbanowicz zaprosił mistrza olimpijskiego w Judo, Pawła Nastulę. Dwie godziny później spotkacie się z […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

Przyzwoicie, ale bez błysku. Noty po Rangersach

Nie będzie pojazdu w notach. Nie będziemy pisać, że ten grał beznadziejnie, tamten się nie nadaje, a jeszcze inny powinien zmienić zawód. Byłyby to oczywiste kłamstwa, bo Lech zagrał przyzwoicie, ale właśnie… Przyzwoitość na tym poziomie to za mało. Zabrakło czegoś ekstra, zdecydowanie. Lecimy z cenzurkami, skala 1-10. Filip Bednarek 5 Gdyby nie jeden strzał […]
29.10.2020
Blogi i felietony
29.10.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Jeden z tytułów w starej „Piłce Nożnej”, kiedy trzęsła światem, a mi jej artykuły wcinały się głęboko w korę mózgową, brzmiał: „POLACY – MISTRZOWIE ŚWIATA GRY GODZINNEJ”. Kwintesencja polskiej gdybologii, odpowiednio podkręcona jeszcze przez bodajże Janusza Atlasa. Nawet nie „gdyby nie słupek, gdyby nie poprzeczka”, a gdyby mecz trwał godzinę, bo tyle, moi drodzy, graliśmy […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

Morelos, przestań mi polskie kluby prześladować!

Alfredo Morelos. Cholerny Alfredo Morelos. Co ci te biedne polskie kluby zrobiły, że jesteś wobec nich tak bezlitosny? Że tak bardzo nie masz dla nich serca. Mógłbyś być altruistą, przyjacielem narodu, super fajnym nieskutecznym napastnikiem z rozregulowanym celownikiem, który muchy by nie skrzywdził, a co dopiero ekipy znad Wisły. Ale nie, ty nie chcesz się […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

Znów o klasę gorsi

Rok temu wyrzucił z pucharów Legię Warszawa. Dziś zabrał choćby punkt Lechowi Poznań w fazie grupowej Ligi Europy. Morelos raczej nie będzie mile widziany na plaży w Sopocie, gdy zechce mu się wpaść na wakacje nad polskie morze. Starcie Kolejorza z Rangersami nie było tak rockandrollowe jak spotkanie z Benficą. Dzisiaj oglądaliśmy raczej obustronnego bluesa. […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

LIVE: Lech z drugą porażką. W Glasgow nie oddał celnego strzału

Pierwsze koty za płoty – Lech już wie, z czym się te Ligę Europy je. To co, teraz czas na pierwszą wygraną? No dobra, aż tak wiele nie wymagamy, bo wiadomo, że „Kolejorz” ma dzisiaj utrudnione zadanie. Brak Pedro Tiby i Jakuba Kamińskiego nie wróży niczego dobrego, ale… nie takie rzeczy się ze szwagrem robiło. […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

Udawanie psa, groźby, taniec w gaciach – piłkarze, których przerósł internet

William Remy dołączył do elitarnego grona piłkarzy, którzy odwalili jakiś przypał w mediach społecznościowych. Generalnie z social-mediów można korzystać na tyle sprytnie, by zdobyć sobie poklask tłumów. Ale niestety część zawodników na Facebooku czy Instagramie działa tak, jakby nie zdawali sobie sprawy z siły rażenia tych narzędzi. Złośliwi powiedzą, że to tylko zwierciadło, w którym […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

„Byłem już na testach w Celticu, gdy do sprawy włączył się prezydent Rangersów”

– Na pewno atutem Rangersów jest to, że w lidze mogą sobie pozwalać na rotowanie składem, a i tak wygrywają. Ostatnio dali odpocząć paru ważnym zawodnikom w starciu z Livingston i zdobyli trzy punkty. Lech z Cracovią zrobił tak samo i punkty stracił. Rangersi spokojnie mogą pożonglować jedenastką, nawet jeśli grają w trybie czwartek – […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

Ile warty jest spokój Lewandowskiego? Według Kucharskiego 20 milionów euro

Kolejny dzień, kolejna odsłona wojenki pomiędzy Robertem Lewandowskim a Cezarym Kucharskim. Choć trzeba przyznać, że słowo „wojenka”, kojarzące się raczej ze słownymi przepychankami na łamach prasy, staje się w tym przypadku coraz mniej adekwatne. Przypomnijmy, że doszło już do zatrzymania byłego agenta Lewandowskiego przez funkcjonariuszy Komendy Stołecznej Policji i przeszukania, a wczoraj Prokuratura Regionalna przedstawiła […]
29.10.2020