post
Avatar

Opublikowane 01.03.2017 14:31 przez

Kamil Gapinski

Jeden z najlepszych polskich siatkarzy ostatnich dwóch dekad. Kiedyś cały kraj podziwiał jego fantastyczne ataki w ważnych meczach reprezentacji, teraz – pod koniec kariery – występuje jako libero. Dawid Murek opowiada nam m.in. o tym, jaki sport zajmuje pierwsze miejsce w jego sercu (nie jest to siatka), co takiego sprawiło, że omal nie stracił nogi i czy jego córka może kontynuować rodzinne tradycje. 

To jak, mam się bać?

Absolutnie nie, dlaczego?

Wiem, że nigdy nie przepadałeś za dziennikarzami i raczej unikałeś rozmów z nimi. Co my ci takiego zrobiliśmy?

Tak, to prawda, unikałem. Ze wszystkimi przemyśleniami pomeczowymi uciekałem do szatni, dziennikarze mieli ze mną ciężkie życie. Z biegiem czasu dotarło jednak do mnie, że w moim zawodzie kontakt z mediami jest istotny. Zarówno dziennikarze, jak i kibice chcą wiedzieć co się dzieje z zawodnikiem i jak odbiera poszczególne wydarzenia sportowe, a my powinniśmy być otwarci na potrzeby ludzi, którzy trzymają za nas kciuki.

Nie czułeś się czasem zmęczony tym, że gdziekolwiek nie grałeś, zawsze oczekiwania względem ciebie były gigantyczne?

Jasne, że były takie chwile. Szczególnie za granicą, gdzie trzeba było zapieprzać podwójnie. Takie były wymagania: kupując obcokrajowca pracodawca wymagał, że na boisku będzie grał za dwie osoby. Mimo wszystko fajnie to wyszło, bo występowałem przez cztery lata w Grecji i odchodząc miałem wrażenie, że byli tam zadowoleni z mojej postawy.

Jak radziłeś sobie ze stresem i zmęczeniem psychicznym?

Stres był ogromny, ponieważ kibice w Grecji są fanatyczni. Nie ma nawet porównania z naszymi. U nas jest sielanka, przychodzą całe rodziny i głównym celem jest dobra zabawa, co zresztą jest super. Natomiast w Panathinaikosie trzeba było radzić sobie nie tylko sportowo, ale i jeszcze mieć oczy dookoła głowy i obserwować co się dzieje na trybunach. Dochodziło czasem do takich scen, które przeważnie można zobaczyć tylko na stadionach piłkarskich. Ludzie rzucali czym popadnie i nie zwracali wtedy nawet uwagi czy obrywa ich zawodnik, czy z innego klubu. Najgorzej bywało, gdy wpadał znienawidzony przez nich Olympiakos Pireus. Wtedy ochrona musiała być w stałej gotowości do interwencji. Nawet sami zawodnicy mówili do mnie, żebym uważał, bo przyjeżdża Pireus i może być „ciekawie”.

Bywały więc momenty, kiedy wracałaś do domu i myślałeś: „cholera, nie dam już rady z tym wszystkim”?

A żeby to raz! Były dni załamania, ale nigdy nie trwało to długo. Zawsze potrafiłem się podnieść. Gram już od tylu lat w siatkówkę, że czasami przychodzą takie myśli, że już starczy, bo wszystko mnie boli i lepiej dać sobie spokój. Mija jednak trochę czasu i chce mi się pójść na trening, porobić coś, poruszać się. Siatkówka to coś co kocham. Robię to całe życie, bo chcę, nigdy nie było to dla mnie przymusem, tylko prawdziwą pasją. Przychodzę na trening, by się w tym spełniać. Wracam później do domu, patrzę w lustro i myślę: dzisiaj dałem z siebie maksa. I o to w tym wszystkim chodzi.

Miałeś czas w życiu, kiedy pracowałeś z trenerem mentalnym lub psychologiem?

Nie, nie korzystałem z ich usług, nigdy nie czułem takiej potrzeby. Radziłem sobie sam, tłamsiłem w sobie niepowodzenia i walczyłem z negatywnymi myślami na własny sposób.

Tyle lat kariery to ciągłe zgrupowania i nieustające wyjazdy, co powodowało, że często byłeś gościem we własnym domu.

To prawda, brakuje mi czasu, który mógłbym spędzić z moją rodziną. Córka trenuje siatkówkę, więc zaraz ja będę w domu, ale z kolej jej nie będzie. Natalia będzie prowadziła podobne życie jak ja teraz i będziemy się, niestety, mijać. Nie oszukujmy się, mój zawód tym się charakteryzuje, że rodzina jest trochę zaniedbywana i nad tym ubolewam. Mimo to innej drogi bym nie wybrał. Gdybym miał być piłkarzem czy koszykarzem, to nie, nie widzę tego. Robię teraz coś co sprawia mi największą satysfakcję.

Dobrze, że mówisz o piłce nożnej, bo od tego właśnie sportu zaczynałeś swoją przygodę. Grałeś w Sparcie Międzyrzecz.

To prawda. Występowałem z przodu, zawsze interesowało mnie strzelanie bramek. Trener jednak w końcu powiedział bym dał sobie spokój, bo szybko rosnę i może lepiej by było, gdybym skoncentrował się na siatkówce. Przyznam, że nie wiem nawet czy piłka nożna nie jest na pierwszym miejscu w moim sercu, a siatkówka na drugim. Zawsze uwielbiałem  zarówno grać, jak i ją oglądać. Cieszy mnie, że w końcu zaczyna się szanować reprezentację, która zyskuje kibiców swoją świetną grą. Mamy naprawdę fantastycznych zawodników.

Jest 2009 rok, masz 33 lata i wciąż wielki apetyt na grę na najwyższym poziomie. Nagle w meczu z ZAKSĄ łamiesz nogę i czeka cię 9-miesięczna rehabilitacja. Zastanawiam się jak blisko byłeś wtedy, by zakończyć karierę?

Sam moment doznania kontuzji nie był taki straszny, bo adrenalina działała i ten ból nie był aż taki potężny. Gorzej zrobiło się jak zerknąłem na nogę. Nie wyglądała tak, że mogłem pomyśleć, iż minie tydzień i zaraz wrócę do grania. Dobrze, że lekarze zaczęli szybko działać, bo groziło to amputacją. Na szczęście powiedzieli mi o tym po fakcie, gdy już doszedłem do siebie. Potem leżałem w szpitalu dziewięć dni, wpatrywałem się w sufit, zerkałem na śruby wystające z kostki i myślałem, że chyba nie dam rady. Jeszcze lekarz pytał się mnie, czy chcę wrócić do zawodowego sportu. Odpowiedziałem, że tak, ale mówiąc szczerze nie byłem tego taki pewny. Żona przez wszystkie dziewięć dni była ze mną. Miała łóżko obok i stale czuwała nade mną, pomagając w każdej czynności. Najbliższe osoby najbliższe zawsze najbardziej motywują i dodają sił do walki. Ponadto dostałem masę pozytywnych SMS-ów, a nawet dotarła do mnie pamiątkowa księga z wpisami kibiców. Gdy czytasz, że tak wiele osób wierzy w ciebie, to dostajesz takiego pozytywnego kopa, że może jeszcze warto. Udało się. Jestem czynnym zawodnikiem, bawię się i gram. Może nie na takim poziomie jak ja bym sobie życzył, ale wciąż sprawia mi to wiele przyjemności.

Co było trudniejsze – pierwszy mecz po kontuzji czy pierwszy mecz w życiu w seniorach?

Pierwszy mecz po kontuzji, bo traumą było wykonać nawet pojedynczy skok. Gdzieś to siedziało z tyłu głowy podczas kilku początkowych akcji, ale później doszła do tego adrenalina, złapałem rytm, koncentrację i jakoś już poszło. Co do pierwszych meczach w seniorach, to po grze w drugiej lidze w Odrze Międzyrzecz trafiłem do AZS-u Częstochowa. Byłem młodym chłopaczkiem i nagle znalazłem się w klubie, który jest na topie. Nie było łatwo. Wszyscy patrzą na ciebie, a ty musisz wejść na boisku i grać z lepszymi od siebie. Wywalczyłem jednak miejsce w pierwszym składzie i łącznie grałem tam 10 lat.

Nie zawsze było kolorowo.

Pierwszych pięć lat były super, a zespół był naprawdę mocny. Następnie wyjechałem na pięć lat za granicę i znów wróciłem do Polski. Zawsze powtarzałem, że gdy wrócę do kraju, to tylko do AZS. Plany uległy jednak weryfikacji i trafiłem do Jastrzębskiego Węgla, później do Skry Bełchatów i dopiero wtedy znowu wylądowałem w Częstochowie. Szybko okazało się, że nie jest tak pięknie jak wcześniej – inny zespół, inne ambicje, inne czasy… Teoretycznie wydawało się, że będzie lepiej, bo siatkówka zaczęła się mocno rozwijać w Polsce, ale niestety, akurat wtedy ten klub trochę podupadał. Byłem tego świadkiem, uczestniczyłem w tym procesie i było to dla mnie smutne. Wcześniej drużyna walczyła o najwyższe cele, a nagle trzeba było spoglądać raczej w dolne rejony tabeli…

Jakie to uczucie, kiedy tak utytułowany i szanowany zawodnik jak ty nagle zaczyna mieć problemy ze znalezieniem klubu? W 2014 właśnie to przeżyłeś, aż w końcu odezwali się do ciebie działacze Transferu Bydgoszcz i trafiłeś do tego klubu…

To był taki moment, że zacząłem już myśleć, iż to może być koniec mojej przygody z siatkówką. Siedziałem w domu, telefonów z propozycjami nie było, więc miałem podstawy, by tak sądzić. Całe życie uprawiałem sport i jest to coś co kocham, a tu nagle trzeba było zacząć pomału zastanawiać się nad innymi opcjami w życiu. Wszyscy oczywiście mówili, że pewnie zostanę trenerem, bo mam duże doświadczenie, ale do dziś nie jest to dla mnie takie pewne. Ten zawód trzeba czuć i mieć do niego predyspozycje, a wtedy łatwiej przychodzi widzenie siebie w tej roli. Ja aż taki przekonany do tego nie byłem. Jeśli już, to wolałbym zacząć od pracy z młodzieżą i dopiero po zdobyciu odpowiednich szlifów, pomyśleć o seniorach. Mamy przykłady, że ktoś tam już się porywał na takie zespoły, ale jednak niezbyt to wychodziło. Nie zamykam drogi do niczego, ale chcę stosować metodę małych kroków.

To może od razu w Szczecinie, skoro już tu jesteś?

Może, może… klub blisko, ale i rodzina, także czemu nie? Ale czekaj, bo pytałeś o Bydgoszcz. Dostałem telefon od Mariana Kardasa, który zapytał czy nie chciałbym jeszcze pobawić się w siatkówkę. Odpowiedziałem: „pewnie, że tak!” Wtedy okazało się, że potrzebują libero. Zgodziłem się od razu. Pozałatwiałem swoje sprawy w dwa dni i podpisałem kontakt z Transferem.

Gdansk ERGO ARENA 26.10.2016 PLUS LIGA PLPS SIATKOWKA LIGA MECZ Lotos Trefl Gdansk - Espadon Szczecin POLISH VOLLEYBALL LEAGUE GAME Lotos Trefl Gdansk - Espadon Szczecin NZ dawid murek FOT. WOJCIECH FIGURSKI / 400mm.pl

Twoim znakiem firmowym zawsze były piekielnie mocne serwy i firmowe ataki. Tymczasem nagle zostałeś libero. Długo trzeba było cię przekonywać do tego pomysłu?

Nie myślałem o tym zbyt intensywnie. Dostałem taką a nie inną propozycję, postanowiłem z niej skorzystać. Najważniejsze, że mogłem dalej bawić się w siatkówkę.

Nie wierzę, że nie ciągnie cię do ataków.

Jasne, że tak. Nawet podczas treningów co chwilę mam ochotę podejść pod siatkę i zaatakować. Staram się jednak o tym nie myśleć, tylko robić jak najlepiej to w jakim celu mnie zatrudniono. Trener wymaga ode mnie jak najlepszej gry i tak do tego podchodzę.

Teraz twoje losy związały się z beniaminkiem ze Szczecina – Espadonem. Długo zastanawiałeś się nad tą ofertą?

Zadzwonił do mnie Marcin Nowak, opowiedział o koncepcji budowania zespołu, a ja uznałem, że to bardzo interesujący projekt, którego chciałbym być częścią. Marcin mówił też o Adrianie Mihułce, z którym będę rywalizował. Wszystko na zdrowych zasadach, nikt mi nie obiecał miejsca w pierwszym składzie za zasługi, co zresztą bardzo mi odpowiadało. Nie chcę grać za nazwisko, tylko za aktualną dyspozycję. Trening weryfikuje formę i spoko, że w Espadonie jest takie podejście do tego tematu.

Nie da się ukryć, że nie jest to drużyna, która będzie walczyła o medale w naszej lidze. Jak odnajdujesz się w nowej rzeczywistości?

Jest bardzo interesująca. Zespół jest tworzony od podstaw, nikt tak naprawdę nie wie jak będziemy się prezentować i na co nas ostatecznie stać. Dlatego też traktuję to jako wyzwanie dla siebie. To fajny, nowy etap ze Szczecinem, który wraca do najwyższej klasy rozgrywkowej po 13 latach. Wiadomo, że jest to beniaminek i na początku musi zapłacić frycowe, dostać w łeb kilka razy, ale po to, żeby się później podnieść i grać swoją siatkówkę.

Niektórzy kibice mówią, że trudno będzie utrzymać się w lidze opierając zespół na zawodnikach grubo po 30 – stce…

Wiem, że wszyscy patrzą na naszą metrykę, ale prawda jest taka, że dla zawodnika nie ma ona większego znaczenia. Według mnie najlepszym wiekiem dla siatkarza jest właśnie ten czas, kiedy ma się trzydzieści lat z okładem, bo jest już doświadczenie, a i zdrowotnie jeszcze zazwyczaj bywa dobrze. Ja już niedługo będę miał czterdzieści lat, ale powiem ci, że czuję się jakbym miał ze 28. Jasne, zgadzam się, trzeba stawiać na młodzież, ale z głową. Najlepiej wymieszać młodych z tymi bardziej doświadczonymi, tak jak to jest w Szczecinie, a powinno to przynieść najlepsze rezultaty.

Domyślam się, że twoje ciało pewnie nie regeneruje się tak szybko jak kiedyś. Musiałeś wprowadzić jakieś nowe nawyki, by szybciej dochodzić do optymalnej dyspozycji?

Jeśli chodzi o pracę na treningu, to nie mam żadnej taryfy ulgowej. Nie jest tak, że stary zawodnik ćwiczy tylko przez połowę zajęć. Jadę do końca. Na samym początku współpracy powiedziałem trenerowi, że pracuję jak wszyscy i nie wyobrażam sobie, by było inaczej. Taki mam już charakter. Inaczej byłbym zły na siebie. Co mi to da, że potrenuję trochę i po chwili zejdę? Słabo. Jedyne co, to zmieniłem trochę sposób żywienia. Bardziej uważam na to co jem, wcześniej spożywało się różne rzeczy, szczególnie kiedy byłem młodym zawodnikiem. Wiek nie oszczędza nikogo.

Czyli  to ten etap, kiedy już chodzisz wcześnie spać?

To na pewno!

Młodzi teraz są rzeczywiście bardziej świadomi swoich ciał i tego co mogą osiągnąć dzięki dobremu prowadzeniu się niż wy kilka lat temu?

Myślę, że tak. Teraz jest internet, młodzi dużo czytają, ciągle siedząc w tych telefonach. Łykają wiedzę, co jest dla nich plusem. Kiedyś też zawodnicy musieli wywalczyć sobie miejsce na boisku bardzo ciężką pracą, teraz młodzież otrzymuje więcej szans od trenerów już za sam talent. Bardzo ważne jest, by byli świadomi jak duża jest to szansa i potrafili zrobić wszystko, by ją wykorzystać.

Odczuwasz niedosyt, że przez tyle lat zawodowej kariery i 277. meczów reprezentacji, nigdy nie sięgnąłeś po medal żadnej z wielkich imprez seniorskich?

Tak. Kontuzja przeszkodziła przed mistrzostwami świata w Japonii, w 2006 roku. Miałem lekko naderwany czworogłowy. Teoretycznie mogłem zacisnąć zęby, wziąć tabletki przeciwbólowe i pojechać z kadrą, ale to by było nie w porządku w stosunku do zespołu. Nie gram nie fair. Pozostało mi siedzenie przed telewizorem i kibicowanie naszym. Przynajmniej mam poczucie, że powodem mojej nieobecności nie była słaba forma, a tylko problemy zdrowotne.

Mimo to wciąż nie mogę pozbyć się wrażenia, że drużyna z tobą, Sebastianem Świderskim, Pawłem Zagumnym czy Krzysztofem Ignaczakiem miała nie mniejszy potencjał od obecnej reprezentacji…

Czasy były inne. Na arenie międzynarodowej funkcjonowało więcej zespołów, do których trudno było nam się zbliżyć. Był fajny rocznik 1977 i wydawało się, że sprawnie przejdzie proces adaptacji z czasów juniorskich do seniorskich, ale jednak nie było to takie proste i w rywalizacji z innymi reprezentacjami nie wygrywaliśmy tak często, jak byśmy chcieli. Rosja, Brazylia… odstawaliśmy od nich poziomem sportowym. Teraz ten poziom się wyrównał. Myślę, że jesteśmy w tej pierwszej czwórce zespołów na świecie i w tym gronie każdy może wygrać z każdym. Decyduje dyspozycja dnia.

Hubert Wagner dał ci szansę w reprezentacji, gdy miałeś 19  lat. Trudno wtedy wchodziło się do tej drużyny?

Bywało ciężko, ale odsuwałem te myśli od siebie, bo orzełek na piersi to spełnienie marzeń. Nosiło się na początku piłki i rozkładało siatki, wiadomo. Ale każdy musiał przez to przejść, to normalne. Fajny przykład miałem w Modenie, gdzie Andrea Giani, kapitalny siatkarz, potrafił sam pierwszy wziąć na plery dwa worki piłek i przynieść na salę. I nie było sytuacji, że junior robił to za niego. Powinniśmy się na takim zachowaniu wzorować i każdego traktować tak samo, niezależnie od wieku.

Z kim trzymałeś się w zagranicznych klubach?

Miałem fajny kontakt z Robertem Krommem, Niemcem, który zresztą mieszkał niedaleko mnie. W Panathinaikosie trzymałem z Fabricem Bry, z Brazylijczykami trochę mniej, bo dzielił nas sposób bycia i inna mentalność. Za to z Czechami, których było trzech, dogadywałem się bardzo dobrze. Z Jakubem Novotnym do dzisiaj czasem wymienię jakąś wiadomość. Nigdy nie miałem problemów z aklimatyzacją, obojętnie gdzie grałem.

Debiutowałeś w 1996 roku życia. Poznałeś setki zawodników i wielu trenerów. Co się najbardziej zmieniło od tych czasów?

Zupełnie inaczej wyglądają sztaby szkoleniowe. Wcześniej pierwszy trener ogarniał wszystko. Nie mógł pozwolić sobie na drugiego trenera, statystyka, asystenta. To było nie do pomyślenia, bo nie było pieniędzy na to. Teraz jest wszystko, pełen profesjonalizm. Nic tylko trenować i niczym się nie martwić. Kiedyś brakowało nawet odżywek, wiele rzeczy nie można było też dostać.

Zetknąłeś się przez te lata z korupcją w siatkówce?

Jasne, zdarzały się czasem jakieś dziwne mecze, że zespół przegrywał sety, które o czymś ważnym decydowały i później przychodziły do głowy myśli, czy aby nie było to przypadkiem ustawione. Niczego jednak nie mogę być pewny i sam w czymś takim nie brałem udziału. Słabe by to było, bo kibic przychodzi na mecze, kupuje te bilety i liczy na uczciwą rozgrywkę, a tu takie coś. Nie dziwię się, że są takie pytania, bo trochę tych afer ostatnio było w innych dyscyplinach…

Słyszałem kiedyś, że na treningi przychodzisz pierwszy, a wychodzisz ostatni. Coś się zmieniło w tym względzie?

Bez zmian. Nie pamiętam, bym kiedyś się spóźnił na jakiś trening w swojej karierze. Zdarza się, że wychodzę ostatni, ale to nie jest najważniejsze. Najważniejsze, by dawać z siebie wszystko i wychodzić z treningu w pełni zadowolonym z siebie. Inaczej to nie ma zupełnie sensu.

A pozwalasz sobie już na regularnie wcinanie śledzia w śmietanie, którego tak lubisz?

Uwielbiam po prostu! Na święta daję maksa, wtedy nie odpuszczam, jadę ile się da!

Kiedyś założyłeś się z trenerem Boskiem, że będziesz grał do 40. roku życia. Masz 39 lat, więc wkrótce osiągniesz swój cel.

Rocznikowo już w styczniu mogłem powiedzieć, że zakład wygrany, bo czterdziestka pękła. To było o przekonanie kto będzie miał rację. Trener Bosek mówił, że będzie mi ciężko zdrowotnie wytrzymać, ale na to wygląda, że dam radę.

Chciałbym cię jeszcze podpytać o córkę. Natalia ma 17 lat i zewsząd słychać, że jest bardzo utalentowana.

Staram się więc wspierać, dodawać otuchy i pomagać we wszystkim, choć jest bardzo samodzielna. Po jej meczach mówię jej co zrobiła dobrze, a nad czym musi popracować. Na początku trochę się buntowała, ale chyba zrozumiała, że jednak tata coś tam wie i stara się słuchać. Gra na przyjęciu i naprawdę dobrze punktuje. Cieszę się, że jednocześnie nie zaniedbuje szkoły i potrafi to dobrze zbilansować.

Powiedziałeś kiedyś „Pięknie byłoby usłyszeć kiedyś Mazurka Dąbrowskiego granego dla reprezentacji z Natalką w składzie”. Miałeś już ku temu okazję… łezka w oku się zakręciła?

Pewnie, że tak… byłem dumny słuchając hymnu i widząc wtedy córkę na boisku. Coś niesamowitego, brak słów.

Uda jej się przebić sukcesy taty?

Oby, tego jej życzę!

ROZMAWIAŁ PAWEŁ DRĄG

Fot. 400mm.pl

Kamil Gapinski

Opublikowane 01.03.2017 14:31 przez

Kamil Gapinski

Inne sporty
10.04.2021

Mateusz Gamrot zatriumfował w UFC!

Wielu kibiców i ekspertów uważało, że Mateusz Gamrot zasługiwał na zwycięstwo w swoim pierwszym pojedynku w UFC. Uważał tak nawet gość, z którym… wtedy walczył – Guram Kutateladze. Sędziowie orzekli jednak nieprzychylny – z naszej perspektywy – werdykt. Dzisiaj, podczas gali w Las Vegas, Polak miał okazję odegrać się za ubiegłoroczną porażkę. I faktycznie to […]
10.04.2021
Inne sporty
28.03.2021

Formuła 1: Verstappen gonił Hamiltona, ale ten pokazał klasę

Wiadomo, bywa, że jesteśmy znudzeni dominacją Lewisa Hamiltona. Tego, co dziś wyczarował reprezentant Mercedesa nie sposób jednak nie docenić. Na zajechanych oponach, z Maxem Verstappenem na plecach, utrzymał prowadzenie do końca, inaugurującego sezon Formuły 1, wyścigu w Bahrajnie. To był prawdziwy popis siedmiokrotnego mistrza świata.  Na dobrą sprawę pytania przed tegorocznym sezonem Formuły 1 stawialiśmy […]
28.03.2021
Inne sporty
28.03.2021

Jak przekuć ból w sukces. Historia Pierre’a Gasly’ego

– Nie było kibiców, słynnych włoskich tifosich, ale to prezentacja zwycięzców na podium i tak była niesamowita. W końcu o to w tym wszystkim chodzi, żeby stanąć na najwyższym stopniu. Kiedy usłyszałem francuski hymn, chłonąłem wszystko jak gąbka. Wiedziałem, że pierwsza wygrana zdarza się tylko raz – tak Pierre Gasly wspomina swoją wygraną na torze […]
28.03.2021
Inne sporty
28.03.2021

Miocic zdetronizowany! Ngannou nowym mistrzem wagi ciężkiej UFC

Stipe Miocic został zdetronizowany. Nowym mistrzem wagi ciężkiej UFC został Francis Ngannou. Trzy lata czekał Kameruńczyk na ten rewanż. Po drodze demolował swoich rywali tak, że cały świat MMA był zszokowany. A gdy dziś dostał drugą szansę w walce o pas, to wykorzystał ją bezlitośnie. Waga ciężka ma nowego, przerażającego króla. Miocic w 2018 roku […]
28.03.2021
Inne sporty
26.03.2021

Nowa rola Justyny Kowalczyk-Tekieli. Pomoże… polskiemu biathlonowi

Jeszcze niedawno mało kto by się tego spodziewał, ale Justyna Kowalczyk-Tekieli rozstaje się z biegami narciarskimi. Mistrzyni olimpijska rozpoczęła pracę w Polskim Związku Biathlonu, w którym będzie pełnić funkcję dyrektora sportowego. Co to oznacza? Jak zapewnia nas prezes PZBiath Zbigniew Waśkiewicz – wcale nie zostanie „przykuta” do biurka. Wciąż będzie blisko sportu, blisko zawodników. Tylko […]
26.03.2021
Inne sporty
25.03.2021

Skoki narciarskie. Fatalne skoki Stocha i Kubackiego, świetny Ryoyu i groźny upadek Tandego

Ostrzyliśmy sobie zęby na dzisiejsze zawody, rozgrywane na słoweńskiej Letalnicy. Wszak to Planica, królowa wszystkich skoczni, obiekt dalekich lotów. W ostatnim akcie tegorocznego Pucharu Świata liczyliśmy też na niezłe skoki Polaków. We wczorajszych kwalifikacjach Andrzej Stękała i Dawid Kubacki dali nam nadzieję na dobry wynik. Nie przekreślaliśmy też szans Piotrka Żyły, który w ostatnich dwóch […]
25.03.2021
Weszło
02.11.2020

Kolejne nieco wybrakowane derby Łodzi

Nie ma Łódź szczęścia do meczów derbowych w ostatnich tygodniach. Te piłkarskie, pomiędzy Widzewem a ŁKS-em, odbyły się w cieniu koronawirusowych obostrzeń – bez kibiców gości i z mocno ograniczoną liczbą gospodarzy. Teraz nadszedł czas na siatkarskie, podczas których ŁKS zmierzy się z Budowlanymi i niestety – tu również na pierwszy plan wysuwa się pandemia.  […]
02.11.2020
Inne sporty
21.06.2020

Nie godzą się na przeciętność. Transfery w Resovii

Od lat dysponują czołową kadrą w PlusLidze. Opartą zarówno na reprezentantach Polski, jak i solidnym zaciągu zza granicy. W ubiegłym sezonie jakościowe nazwiska na kontraktach absolutnie nie przełożyły się jednak na jakość na parkiecie. Asseco Resovia Rzeszów ma za sobą absolutnie koszmarne rozgrywki. Jej ostatnie ruchy transferowe sygnalizują jasno, że władze klubu zamierzają jak najszybciej […]
21.06.2020
Inne sporty
22.05.2020

W siatkarskiej Gieksie zamieszanie trwa. Koniec? Nie widać

Sezon PlusLigi oficjalnie zakończono 25 marca. Ostatnia kolejka odbyła się za to nieco ponad dwa tygodnie wcześniej. Od tamtego czasu kluby skupiły się głównie na ogarnięciu swojej sytuacji w obliczu pandemii koronawirusa. GKS Katowice też. Tyle że na Śląsku uznano najwidoczniej, że skoro sezon zakończył się przedwcześnie, wypadałoby zagwarantować wszystkim inny rodzaj rozrywki. Na przykład […]
22.05.2020
Weszło
13.05.2020

Syn prezesa, libero Skry, właściciel restauracji. Rozmawiamy z Kacprem Piechockim

Dlaczego uważa, że jest gorszym libero niż Wojtaszek i Zatorski? Jak wygląda życie w związku z siatkarką? W którym mieście musiał uciekać do taksówki przed wściekłymi kibicami? O co ma pretensje do sędziów z PlusLigi? Czemu kibice Skry nie akceptują go w 100%? Czego zabrakło, by zrobić karierę w GKS-ie Bełchatów? Jak doszło do tego, […]
13.05.2020
Weszło
03.05.2020

Żewłakow to klasa, ale gdy grałem przeciwko Murkowi, z emocji trzęsły mi się ręce

Dlaczego mundial we Francji obejrzał od deski do deski? Kto z siatkarskiego środowiska mógłby powalczyć o czołowe lokaty w naszym rankingu najbarwniejszych postaci w polskiej piłce? Jak się czuje młody zawodnik, który zablokował Dawida Murka, a jak wtedy, gdy głęboko w oczy zaglądają mu Janusz Wójcik i Piotr Gabrych? Dlaczego nigdy nie odegrał większej roli […]
03.05.2020
Inne sporty
25.03.2020

Prezesi zdecydowali – w PlusLidze bez medali

Ciekawie obserwuje się to, jak działają poszczególne ligi w różnych dyscyplinach. Jedni na siłę próbują dokończyć sezon, inni przyznają medale i mistrzostwa, mimo że drużyny nie rozegrały takiej samej liczby meczów, a jeszcze inni decydują, że tychże medali po prostu nie otrzyma nikt. Ostatnią z tych dróg poszły dziś władze PlusLigi. Prezesi jej klubów wspólnie […]
25.03.2020
Weszło
13.05.2020

Syn prezesa, libero Skry, właściciel restauracji. Rozmawiamy z Kacprem Piechockim

Dlaczego uważa, że jest gorszym libero niż Wojtaszek i Zatorski? Jak wygląda życie w związku z siatkarką? W którym mieście musiał uciekać do taksówki przed wściekłymi kibicami? O co ma pretensje do sędziów z PlusLigi? Czemu kibice Skry nie akceptują go w 100%? Czego zabrakło, by zrobić karierę w GKS-ie Bełchatów? Jak doszło do tego, […]
13.05.2020
Inne sporty
12.06.2019

Pragnienie igrzysk, czyli olimpijska droga przez mękę

12.06.2019
Inne sporty
16.05.2019

Pierwszy raz w karierze Antiga poprowadzi drużynę kobiet!

Stephane Antiga zostaje w Polsce. 43-letni szkoleniowiec nie poprowadzi jednak ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, z którą łączony był w ostatnich dniach. Francuz będzie bowiem szkolił kobiecą drużynę, a konkretnie DevelopRes SkyRes Rzeszów! Ostatni raz tak zaskoczeni angażem trenera w siatkówce byliśmy wtedy, gdy… Antiga objął reprezentację Polski. Kiedy przejmował naszą kadrę, wielu pukało się w czoło. Uważano wtedy, że sprawowanie […]
16.05.2019
Inne sporty
29.04.2019

Oszukane Onico i niepoważne władze PlusLigi, czyli skandaliczna historia z siatkarskiego finału

W razie gdybyście nie śledzili na co dzień polskiej siatkówki, informujemy, że w sobotę, w pierwszym spotkaniu finałowym PlusLigi, doszło do skandalu, który nakrywa czapką Daniela Stefańskiego i jego przygody w meczu Lechia Gdańsk – Legia. Warszawskie Onico wygrało uczciwie z ZAKSĄ Kędzierzyn Koźle 3:2, ale ostatecznie…przegrało 2:3. Jak to możliwe – spytacie. Już tłumaczymy: […]
29.04.2019
Inne sporty
11.10.2018

Szalpuk: W tej drużynie jest straszny głód medalu w Tokio

Czy podoba mu się, że w polskiej kadrze zagra Wilfredo Leon? Dlaczego nawet z Kubańczykiem na pokładzie Polacy wcale nie muszą zdominować siatkarskiego światka? W jakiej dziedzinie Bartosz Kurek jest mistrzem kamuflażu? Jak mieszkało się przez rok w Radomiu? Dlaczego woli grać w Polsce niż we Włoszech? I skąd przekonanie, że jest dużo lepszym siatkarzem […]
11.10.2018
Inne sporty
01.10.2018

Człowiek z cienia

To nie będzie tekst o kolejnym sportowcu, który ma problemy z alkoholem, hazardem albo wskakującymi do łóżka hurtowo fankami. Ostatnie słowo, z jakim możemy kojarzyć bohatera tego artykułu, to skandalista. Albowiem Paweł Zatorski to bardzo ułożony człowiek. Ułożony i, co jeszcze ważniejsze, utytułowany. Poznajcie najlepszego libero ostatnich mistrzostw świata bez którego zdobycie złotego medalu byłoby […]
01.10.2018
Liczba komentarzy: 2
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
moko
moko (@moko)
4 lat temu

http://mibet4.blogspot.com Jeżeli szukacie wysokich kursów i codziennie wygranych, to sprawdzcie ich. Codziennie udowadniają skanami swoje trafione kupony, wczoraj trafili kurs 61 i skana juz dali na blogu.Na dzis maja juz kolejny kupon z duzym kursem. Polecam

Jakkaz
Jakkaz (@jakkaz)
4 lat temu

„Jest 2009, masz 33 lata” „W tym roku pęknie 40-tka” Hmmm…coś tu nie gra

Weszło FM
11.04.2021

Poniedziałek na Weszło FM. Co dobrego w radiu?

Poniedziałek na Weszło FM rozpoczniemy od „Dwójki bez sternika”, a zakończymy Hyde Parkiem z ekipą Weszłopolskich! Premiery naszych audycji, a także mecz Ekstraklasy! Co jeszcze przygotowaliśmy w programie? Szczegóły poniżej. 7-10: „Dwójka bez sternika”. O poranku przywitają was Wojciech Piela i Michał Łopaciński! Panowie zarażą was dobrą energią na nadchodzący tydzień, a także porozmawiają o […]
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Tymoteusz Puchacz potwierdził transfer do Unionu Berlin

Kilka dni temu Tomasz Włodarczyk z meczyki.pl poinformował, że zawodnik Lecha Poznań po sezonie odejdzie do berlińskiego klubu. Natomiast sam piłkarz w pomeczowym programie „Liga Plus Extra” potwierdził te doniesienia. Ponadto odniósł się też do niektórych decyzji jego byłego szkoleniowca, Dariusza Żurawia. Dziennikarz portalu meczyki.pl wskazał, że Union już zimą był zdecydowany na sprowadzenie gracza […]
11.04.2021
Weszło
11.04.2021

To był hit kolejki? Aha

Byliśmy pewni, że nikt w tej kolejce nie zagra bardziej męcząco dla odbiorcy niż Warta Poznań ze Stalą Mielec, ale chwilami podczas oglądania meczu przy Bułgarskiej nachodziły nas wątpliwości czy się nie rozpędziliśmy. Ostatecznie aż tak źle nie było, spotkanie Lecha z Legią okazało się trochę lepsze. Trochę. To miał być hit kolejki, starcie czołowych […]
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Manchester United wykorzystał wpadkę The Citizens

Po niespodziewanej porażce Manchesteru City z Leeds podopieczni Ole Gunara Solskjaera stanęli przed szansą zmniejszenia straty do rywala zza miedzy. Natomiast nie czekało ich dziś łatwe zadanie –  wyjazdowym przeciwnikiem był Tottenham Hotspur. Choć do przerwy przegrywali 0:1, to ostatecznie w drugiej odsłonie wrzucili wyższy bieg, podkręcili tempo i pokonali 3:1 londyńczyków. Do trafienia z […]
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Kamil Wilczek strzelił dwie bramki w derbach Kopenhagi [WIDEO]

Kamil Wilczek przez długi czas nie mógł się przełamać, ale gdy w końcu pokonał golkipera rywali, to rozkręcił się na dobre. Tydzień temu po ponad pięciu miesiącach wreszcie zanotował trafienie, a dziś dorzucił kolejne dwa skalpy do swojej pokaźnej kolekcji bramek w lidze duńskiej. Mało brakowało, a Polak zaliczyłby hat-tricka, jednak w doliczonym czasie nie […]
11.04.2021
Weszło
11.04.2021

Liga Minus: kiedy Makowski strzela gola w lidze

Dzisiaj Ligę Minus przejmują Dwaj Zgryźli Tetrycy.  – Milewski – Olkiewicz – Roki Prowadzi Paczul. Startujemy o 19:45.  
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Czerwona kartka Sebastiana Szymańskiego

W 56. minucie spotkania pomiędzy Dynamem Moskwa a Urałem Jaketynburg Sebastian Szymański musiał opuścić boisko z powodu otrzymania dwóch żółtych kartek. Jego zespół ostatecznie zremisował u siebie 2:2. Było to „polskie” spotkanie w rosyjskiej Priemjer-Lig. W ekipie gości cały mecz zagrał Rafał Augustyniak. Z kolei drugi z naszych reprezentantów osłabił swoją ekipę – najpierw w […]
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Bramka Karola Świderskiego [WIDEO]

PAOK Saloniki w spotkaniu 29. kolejki greckiej Super League zremisował na wyjeździe 1:1 z Asteras Tripolis. Na listę strzelców wpisał się polski napastnik, dla którego było jedenaste ligowe trafienie w tym sezonie. Karol Świderski otworzył wynik meczu w 56. minucie. Bardzo dobrze przyjął piłkę w polu karnym i błyskawicznie sieknął nie do obrony. Jednak jego […]
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Schalke wygrywa po błędzie Rafała Gikiewicza

Na boiskach Bundesligi doszło dziś do niesłychanych wydarzeń. Wyobraźcie sobie, że Schalke Gelsenkirchen odniosło drugie zwycięstwo w tym sezonie. Kolejnym niecodziennym widokiem była fatalna interwencja polskiego golkipera Rafała Gikiewicza, który w ostatnich miesiącach zbiera znakomite recenzje za swoje występy w bramce Augsburga. Ekipa z Gelsenkirchen w tym sezonie to istna wieża Babel. Jej spadek na […]
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Skandal na Zanzibarze. Piłkarz został trafiony kamieniem

Żelisław Żyżyński, były komentator Canal +, na początku roku rozpoczął przygodę życia – wyjechał pracować na Zanzibarze. W nowym miejscu zamieszkania zajumuje się zarządzaniem lokalnego zespołu piłkarskiego – Pili Pili Dulla Boys. Piękne widoki, świetna pogoda, rajskie życie? W dużej mierze tak. Jednak zdarzają się też mniej przyjemne sytuacje. Otóż kibice drużyny przeciwnej zachowywali się […]
11.04.2021
Weszło
11.04.2021

Podbeskidzie podaje tlen Stali

Futbol jest taki złośliwy, że czasem pracujesz ciężko na wynik, a jednak nie będzie ci on dany. Ale to nie przypadek dzisiejszego Podbeskidzia. Bielszczanie ciężko popracowali bowiem na to, by Zagłębie miało zwycięstwo i ich praca nie poszła na marne. Górale mogli osiągnąć dzisiaj arcyważne w kontekście walki o utrzymanie trzy punkty, dzięki któremu wyprzedziliby […]
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Napoli wygrywa z Sampdorią. Zieliński z asystą [WIDEO]

W „polskim” meczu Serie A lepszy okazał się zespół Piotra Zielińskiego. Polski pomocnik wydatnie przyczynił do zdobycia trzech punktów przez Napoli – zaliczył asystę przy trafieniu Fabiana Ruiza. Neapolitańczycy byli dziś zdecydowanie lepszym zespołem. Gdyby wykorzystali połowę dogodnych szans, to spotkanie zakończyłoby się pogromem ekipy Bartosza Bereszyńskiego. Piotr Zieliński zaliczył tym samym siódmą asystę w […]
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Doradca Haalanda żąda dla niego miliona funtów tygodniowo

Wobec bardzo prawdopodobnego braku awansu do Ligi Mistrzów, wszystko wskazuje na to, że Erling Haaland po sezonie opuści Borussię Dortmund. Już od dłuższego czasu mówi się o poważnym zainteresowaniu ze strony czołowych europejskich klubów. Angielski „Miror” ujawnił, że jego doradca, Mino Raiola, postawił potencjalnym nabywcom warunek: pensja piłkarza ma wynosić milion funtów tygodniowo.   Ostatnimi czasy […]
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Radosław Sobolewski już jutro zostanie zwolniony?

Radosław Sobolewski kilka dni temu poinformował, że wraz z końcem sezonu opuści Wisłę Płock. Jednak okazuje się, że jego rozstanie z Nafciarzami może nastąpić szybciej. Według informacji Macieja Wąsowskiego z Przeglądu Sportowego władze płockiego klubu mają jutro podjąć wiążącą decyzję w tej sprawie. Ponoć już trwają intensywne poszukiwania jego zastępcy. Wisła Płock znajduje się ostatnio […]
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Kobylański błysnął w drugiej Bundeslidze

Przypomniał nam o swoim istnieniu Martin Kobylański i zrobił to w sposób dość spektakularny. Polak był bohaterem Eintrachtu Brunszwik w meczu z VfL Osnabrück.  Drużyna Kobylańskiego sprawiła rywalom srogie lanie, strzelając cztery bramki i nie tracąc żadnej. Syn byłego reprezentanta naszego kraju był autorem dwóch z tych goli. W pierwszej połowie dołożył też asystę przy trafieniu, […]
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Szalony mecz w II lidze. Rezerwy Śląska znów zwycięskie

Nieźle na poziomie II ligi poczynają sobie rezerwy Śląska Wrocław. Podczas gdy druga drużyna Lecha Poznań ma tyle samo punktów, co będący strefie spadkowej Hutnik Kraków, zaplecze wrocławskiej ekipy zajmuje szóste miejsce w tabeli. Dziś o sile Śląska II przekonała się Bytovia Bytów.  Prowadzenie Śląskowi dał w 15. minucie Przemysław Bargiel. Wynik z rzutu karnego […]
11.04.2021
1 liga
11.04.2021

Styl nędzny, wynik rozczarowujący. Arka remisuje z Odrą

Co za piach. Co za kopanina. Efektywny czas gry w starciu Arki Gdynia z Odrą Opole szacujemy na jakieś 15 do 20 minut. Na ogół jest tak, że mecz piłkarski przerywany jest faulami, wybiciami, zmianami – tutaj było odwrotnie. Oglądaliśmy faule, wybicia i zmiany, a od wielkiego dzwonu składną wymianę podań. Ostatecznie starcie zakończyło się […]
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Walukiewicz znów nie podniósł się z ławki

Sebastian Walukiewicz był jednym większych nieobecnych marcowego zgrupowania reprezentacji Polski. Paulo Sousa pominął piłkarza, na którego wcześniej postawił Jerzy Brzęczek, w związku z tym zawodnik Cagliari grał tylko w młodzieżówce. Niestety sytuacja klubowa Polaka cały czas się nie poprawia.  20-latek siedzi na ławce rezerwowych. Dziś Leonardo Semplici nie znalazł dla niego miejsca w składzie na […]
11.04.2021