Choć jeszcze przed chwilą na wszelkie możliwe sposoby podsumowywaliśmy osiągnięcia piłkarzy w 2016 roku, to jednak w futbolu – w jakkolwiek oklepany sposób to zabrzmi – nie ma miejsca na pustkę. Miniony rok stanowi już zamierzchłą przeszłość, karuzela kręci się dalej, my zaś otrzymujemy kolejne materiały do analizy. Najwyższy czas ruszyć więc na nowo z naszą cykliczną zabawą – „Piłkarzem Miesiąca”. 

Blaugrana wchodzi z buta w 2017, Messi i Suarez na czele peletonu

W styczniu najczęściej skórzany balon kopano w Hiszpanii – niektóre zespoły zaliczyły w minionym miesiącu nawet dziewięć spotkań. Nie oznacza to jednak, że gdzie indziej w tym czasie próżnowali. Na pełnych obrotach piłkarze śmigali również chociażby we Włoszech i Anglii. Dłuższą przerwę ucięto sobie jedynie w Niemczech, gdzie rozegrano zaledwie dwie kolejki. Jako że żaden z zawodników Bundesligi w tym czasie nie zdążył wymyślić prochu, w rankingu nie pojawił się żaden z graczy występujących na co dzień za naszą zachodnią granicą.

Punktacja oczywiście nie uległa zmianie – za pierwsze miejsce przyznajemy 50 oczek, za drugie 49, za trzecie 48, i tak dalej. Na start starym zwyczajem zawodnicy z miejsc 50-21:

30

Komentarze czy spostrzeżenia? Z naszej perspektywy najistotniejsza wydaje się obecność tuż za trzecią dziesiątką Wojciecha Szczęsnego, którego pominięcie w rankingu byłoby najzwyczajniej w świecie niesprawiedliwe. Bramkarz Romy na Półwyspie Apenińskim jest chwalony już od dłuższego czasu, co rzecz jasna nie mogło umknąć naszej uwadze. Szczególnie, że ciepłe słowa pod jego adresem poparte są również liczbami. Niespodzianki? Na pewno nagły zjazd formy kilku zawodników, którzy jeszcze przed chwilą znajdowali się w czubie, a których dziś nie dało się wcisnąć nawet do pierwszej 50. Wystarczy w tym miejscu wspomnieć chociażby o Zlatanie Ibrahimoviciu (w grudniu 8. lokata), Paulu Pogbie (4. miejsce) czy Diego Coscie (najniższy stopień podium). Poza tak skrajnymi przypadkami, lokaty 21-50, w dalszym ciągu jednak okupują w większości nasi starzy znajomi.

20

Z Cristiano sprawa jak zwykle ma się podobnie – potrafi irytować i snuć się przez większość spotkania po boisku, ale gdy spojrzysz na jego liczby wszystko ma się w jak najlepszym porządku. Trudno jednak nie odnieść wrażenia, że w zeszłym miesiącu Portugalczyk miał trochę pecha. Jego gole z Sevillą w lidze czy Celtą w Pucharze Króla naprowadzały Real na właściwą drogę, z której zespół później jednak zbaczał. Koniec końców jego wkład w zwycięstwo kluczowy okazał się tylko raz: w zeszłotygodniowej potyczce z Realem Sociedad, gdy zaliczył asystę, a potem dołożył do niej ładnego gola podcinką. Od nadpiłkarzy pokroju Ronaldo należy jednak wymagać znacznie więcej, szczególnie w decydujących momentach.

19

Rok 2016 Belg zakończył z przytupem strzelając dziewięć goli w czterech meczach i zdecydowanie wygrywając nasz ranking piłkarza miesiąca. Mertens kapitalnie zastępował w tamtym okresie kontuzjowanego Arkadiusza Milika, ale im bliżej powrotu Polaka na plac, tym i skuteczność jego konkurenta nieco osłabła. I choć może 29-latek nie dziurawił siatek z taką regularnością jak przed kilkoma tygodniami, to wciąż trzymał wysoki poziom – choćby bez jego dwóch asyst nie byłoby zwycięstwa z Milanem na San Siro.

18

Sporo było zamieszania wokół tego piłkarza w ostatnich tygodniach. A to poprztykał się z władzami Wolfsburga, a to próbował wymusić transfer, a to trener w końcu odesłał go na trybuny. Draxler w końcu doprowadził jednak do upragnionej wyprowadzi z miasta Volkswagena i choć w Paryżu konkurencję ma ogromną, to już na samym początku odnalazł się świetnie. Regularnie trafia do siatki, do czterech goli dorzucił też jedną asystę i choć są to głównie wyczyny osiąganie w krajowych pucharach, to i tak Niemcowi należą się brawa za to, jak wprowadził się do zespołu. Ale i trudno dziwić się temu, że tak łatwo zaaklimatyzował się w szatni, skoro do przeprowadzki nad Sekwanę przygotowany był nie tylko pod kątem piłkarskim.

17

Dobrze zrobiły Urugwajczykowi przenosiny Zlatana Ibrahimovicia na Wyspy. Cavani, odkąd stał się główną strzelbą PSG, kapitalnie wywiązuje się ze swoich obowiązków. Do siatki trafia regularnie i rzadko kiedy są to gole mało istotne, bo trafienia „Matadora” zazwyczaj wiążą się w prostej linii z kolejnymi punktami zainkasowanymi przez aktualnie urzędującego mistrza Francji. W samym styczniu w pojedynkę podarował stołecznym cztery „oczka” najpierw dwukrotnie pokonując golkipera Nantes, a potem trafiając przeciwko Monaco.

16

Coraz częściej udowadnia, że wydane na niego latem przez Inter 40 baniek idzie w parze z jego piłkarską jakością. I rzecz jasna wpływem na ostatnie świetne wyniki Interu, który w Serie A od czasu porażki na początku grudnia z Napoli łoi wszystkich jak leci. Joao Mario w minionym miesiącu walnie przyczynił się do zdobycia czterech punktów w lidze – w samej końcówce spotkania z Udinese zanotował asystę przy zwycięskim trafieniu Perisicia, z Palermo zaś wszedł w drugiej połowie i sam ukłuł na wagę trzech oczek. Wcale byśmy się jednak nie zdziwili, gdyby okazało się, że Portugalczyk tak na dobrą sprawę dopiero się rozkręca.

15

O ile w grudniu najbardziej z bloku defensywnego Chelsea trzeba było pochwalić Cesara Azpilicuetę, o tyle teraz najjaśniejszym punktem obrony ekipy Antonio Conte był zdecydowanie David Luiz. Może i nie mamy zamiaru ryzykować stwierdzeniem, że Brazylijczyk jest obecnie w życiowej formie, ale w bardzo wysokiej – jak najbardziej. Dwa styczniowe mecze na zero z tyłu to w dużej mierze właśnie jego zasługa. Tak samo zresztą, jak punkt zdobyty w niezwykle ważnym meczu z Liverpoolem, w którym David Luiz doszedł do wniosku, że już czas najwyższy przypomnieć światu, że swego czasu uchodził za specjalistę nie tylko od bronienia.

14

Chorwat to nieco zagadkowy piłkarz. Niby ma dynamikę, niezły drybling, wrzutkę i potrafi stworzyć zagrożenie pod bramką rywala, ale jest przy tym niezwykle chimeryczny. Raz zagra super mecz dając gola i asystę, a chwilę później przejdzie obok spotkania i nie stworzy jakiejkolwiek przewagi. Tak się jednak składa, że w styczniu przeważnie dawał Interowi liczby – jego dwa gole dały zwycięstwo z Udinese, znacznie pomógł też wyjść zwycięsko z konfrontacji z Chievo i Pescarą.

13

Kiedy przechodził do Sevilli pisaliśmy, że to jedna z ostatnich – jeśli nie ostatnia szansa – na to, by w końcu oderwać od siebie łatkę młodego, zdolnego gracza, który nieubłaganie zbliża się do trzydziestki. Podskórnie czuliśmy jednak, że Monchi doskonale wie, co robi. I rzeczywiście, Jovetić swój pobyt w Hiszpanii rozpoczął od wyważenia drzwi razem z zawiasami. Debiut? Gol z Realem w Pucharze. Mało? Kilka dni później jeszcze jeden gol przeciwko Królewskim – tym razem w lidze, w 93. minucie, który dał zwycięstwo ekipie Jorge Sampaolego i zarazem przerwał niesamowitą passę Realu 40 spotkań bez porażki. Do tego dochodzi jeszcze asysta w potyczce z Osasuną i gol w przegranym starciu z Espanyolem. W skrócie: Czarnogórzec jak dotąd nie zaliczył ani jednego pustego meczu. Z drugiej strony, po takim wejściu w kolejnych miesiącach wymagać się będzie od niego jeszcze więcej. I bardzo dobrze. Najwyższa pora nadrobić stracony czas.

12

Obrońca-napastnik. Człowiek od zadań specjalnych. O strzeleckich popisach kapitana Królewskich napisano już chyba wszystko. Sami nie tak dawno zestawiliśmy zresztą jego liczby z tego sezonu z osiągnięciami kilku uznanych atakujących z najsilniejszych europejskich lig. W samym styczniu uzbierał z kolei tyle samo trafień, co chociażby Edinson Cavani, Harry Kane czy Neymar. Ramos w minionym miesiącu najpierw walnie przyczynił się do przedłużenia serii 40 meczów Realu bez porażki, trafiając w pucharowym starciu z Sevillą, następnie zaś w pojedynkę rozprawił się na Santiago Bernabeu z Malagą, notując oba trafienia dla podopiecznych Zinedine’a Zidane’a. Na minus na pewno samobój w końcówce na 1:1 w ligowym meczu na szczycie na Pizjuan, ale – powiedzmy sobie jasno – wieszanie na nim za to psów mimo ostatnich zasług byłoby wobec Hiszpana wyjątkowo niesprawiedliwe.

11

W podsumowaniu piłkarza roku pisaliśmy, że to jeden z tych piłkarzy, którzy potrafią grać na dobrym poziomie tylko w jednym miejscu. Aspas od czasu powrotu na stare śmieci jest zdecydowanie wyróżniającym się zawodnikiem nie tylko nieźle spisującej się Celty, ale i całej ligi. Styczeń natomiast był w jego wykonaniu prawdziwym miesiącem konia. Trzy mecze z bramką i asystą muszą bowiem robić wrażenie. Wisienką na torcie było rzecz jasna trafienie i ostatnie podanie w pucharowej konfrontacji z Realem Madryt na Santiago Bernabeu, które walnie przyczyniło się do wyrzucenia Królewskich z rozgrywek.

10

W rok 2017 wszedł ładując gola piętką w stylu Ibrahimovicia, a w trakcie kolejnych weekendów tylko potwierdził, że nie taki ten Giroud drewniany, jak go malują. Kapitalnie odnalazł się zwłaszcza w momencie, gdy „Kanonierzy” bez większego sensu błąkali się po murawie stadionu w Bournemouth, a dopiero dwie asysty i bramka Francuza pozwoliły wrócić do Londynu z punktem.

9

Kapitalne liczby w Portugalii wykręca Holender – średnio jeden gol w jednym meczu ligowym i praktycznie perfekcyjny styczeń, w trakcie którego aż trzykrotnie do szatni schodził z dwubramkowym dorobkiem. Dost już w Bundeslidze wyróżniał się tym, że przy odpowiednich asystentach potrafił bezbłędnie wykańczać akcje podbramkowe, a na Półwyspie Iberyjskim tylko to potwierdza. I w sumie, jeśli do końca sezonu utrzyma podobną skuteczność, wcale nie zdziwimy się, jeśli nagle ze sporą kasę zgłosi się jakaś ekipa z Wysp.

8

Argentyńczyka nie da ocenić się jednoznacznie. Pod kątem liczb rzeczywiście, wyglądał w porządku. Miał też jednak w trakcie stycznia spore przestoje, gdy dwóch, trzech kapitalnych zagraniach potrafił kolejne pół godziny przeczłapać bez efektu. Mimo wszystko umieszczamy w naszym rankingu Dybalę wysoko, bo – zwłaszcza w meczach pucharowych – miał duży wpływ na wyniki Juventusu. Choć kibicom „Starej Damy” w pamięci zostało też jego nieeleganckie zachowanie z meczu przeciwko Sassuolo, gdy opuszczał murawę kompletnie olał Allegriego niezadowolony m.in. ze swojej pozycji boiskowej. I, choć potem przeprosił, to niesmak pozostał.

7

Po niemrawym listopadzie i beznadziejnym grudniu (ani jednego gola!) w końcu się obudził. I to od razu na grubo. To była już mniej więcej ta wersja Griezmanna, do której zdążyliśmy się przyzwyczaić . Aż trudno to pojąć, ale w styczniu Francuz zdobył w lidze swoje pierwsze gole od… niemal trzech miesięcy – najpierw ukłuł w wygranym meczu z Eibarem, następnie zaś na ostatniej prostej wyrwał punkt na San Mames. Najjaśniej błyszczał jednak w Pucharze, gdzie bardzo wydatnie przyczynił się do awansu do półfinału, a w ostatniej potyczce z Barceloną golem na 1:2 wciąż pozostawił kibicom Atletico nadzieje na finał. Powrót na właściwe tory odhaczony. Teraz jeszcze „tylko” pora nawiązać do formy, która w zeszłym roku pozwoliła mu zyskać sobie miano trzeciego najlepszego piłkarza świata.

6

U napastnika Lyonu bez zmian – wciąż jest jednym z najbardziej regularnych napastników na Starym Kontynencie. To właśnie dla takich jak on zarezerwowano określenie „jednoosobowa armia”. Choć Lacazette w kilkunastu ostatnich miesiącach już niejednokrotnie pchał Lyon do przodu niemalże w pojedynkę, to jednak w styczniu wspiął się na absolutne wyżyny. Trudno bowiem inaczej skomentować zdobycie przez niego sześciu bramek i dołożenie asysty w zaledwie pięciu meczach. Nawet jeśli w styczniu jego wysiłek momentami szedł na marne – jego gole przeciwko Caen czy Lille nie uchroniły Lyonu od porażki – to jednak rozprawienie się w arcyprestiżowym starciu z Marsylią było w największej mierze jego zasługą: Lacazette ustrzelił dublet, a jego zespół zwyciężył 3:1. Do tego dołożył też bramką i ostatnim podaniem cegiełkę w wyeliminowaniu z Pucharu Francji Montpellier.

Co prawda nie chcemy go nigdzie na siłę wypychać, ale wydaje się, że przy zachowaniu obecnej tendencji, w końcu ktoś naturalną koleją rzeczy będzie musiał go łyknąć za poważną kasę. Dzień, w którym Francuz opuści Lyon, będzie zaś prawdopodobnie jednym z najsmutniejszych w historii klubu.

5

Chilijczyk w styczniu nie odpuścił żadnego meczu ligowego, by nie wpisać się do protokołu meczowego. W trzech kolejnych spotkaniach trafiał do siatki, a przed kilkoma tygodniami – przeciwko Watford – zaliczył asystę. Czołowy zawodnik ekipy Arsene’a Wengera, który miał też spory udział w rozmontowaniu Southampton w pucharze. W pełni zasłużone miejsce w pierwszej piątce.

4

Chyba nikogo już nie dziwią plotki, które młodego pomocnika łączą z topowymi klubami z Europy i wielomilionowymi transferami. Dele Alli w styczniu był zdecydowanie najlepszym zawodnikiem Tottenhamu – dwa gole zapakował Chelsea, raz trafił też przeciwko Manchesterowi City. To, co u tego piekielnie zdolnego chłopaka podoba nam się najbardziej, to wszechstronność. Potrafi trafić do siatki po strzale z dystansu, ale i wykańczając głową centrę goli; mijając rywali w szaleńczym rajdzie, ale i odnajdując się w gąszczu nóg. Ogromny wachlarz możliwości.

3

Regularny, brutalnie skuteczny, ale jednocześnie bez takich fajerwerków jak wyprzedzająca go dwójka z Katalonii. Mimo wszystko Argentyńczyka cenić trzeba, bo jeszcze kilka miesięcy temu szyderstw z jego wagi nie było końca, a teraz, nawet jeśli Higuain nie jest wyrzeźbiony jak wzorowy kulturysta, to nie przeszkadza mu to w grze. Strzela z każdej pozycji, przeciwko każdemu rywalowi, nawet pół sytuacji potrafi zamienić na gola.

2

Kapitalny miesiąc napastnika Barcelony. Urugwajczyk praktycznie  do samego końca dzielnie bił się o miano piłkarza miesiąca, jednak dosłownie w ostatniej chwili musiał uznać wyższość jeszcze innego piłkarskiego kosmity. Tak czy owak, jego zasługi są absolutnie nie do przecenienia. Wystarczy spojrzeć chociażby na suchą statystykę – Suarez w dziewięciu meczach wypracował dziewięć bramek. Wynik dla zwykłych śmiertelników na tym poziomie praktycznie nieosiągalny. Niesamowita inteligencja w poruszaniu się po boisku (spójrzcie, w jaki sposób wystawiał się do dośrodkowania na filmiku poniżej), siła i – co najistotniejsze – skuteczność. Snajper „Blaugrany” swoimi golami cały czas dobitnie pokazuje jednak, że nie jest boiskowym sępem, a po prostu napastnikiem kompletnym.

1

 Miejsce w trzeciej dziesiątce grudniowego rankingu najwidoczniej mocno wjechało mu na ambicję. Choć z uwagi na osiągnięcia Luisa Suareza nie napiszemy, że w styczniu zrobił z konkurencją, co chciał, to jednak jego zwycięstwo po prostu nie ma prawa nikogo dziwić. Siedem bramek i trzy asysty podlane hektolitrem wrażeń artystycznych najzwyczajniej w świecie muszą robić wrażenie. Jego walka o prym ze wspomnianym Suarezem była zaś chyba jedną z najciekawszych i najbardziej zażartych w historii rankingu piłkarza miesiąca. Ostatecznie o zwycięstwie Messiego zadecydowało – jakżeby inaczej – prawdziwe arcydzieło, czyli najświeższy wynalazek Argentyńczyka z pucharowego meczu przeciwko Atletico.

Tak zaś prezentuje się jak na razie klasyfikacja generalna po pierwszym miesiącu 2017 roku:

 ranking generalny

Tenis
15.08.2022

Hubert Hurkacz po raz pierwszy pokonany w finale turnieju ATP

Do tej pory schemat był prosty – jeśli Hubert Hurkacz dochodził do finału turnieju ATP, to go wygrywał. Zrobił to wcześniej pięciokrotnie, a i przed dzisiejszym starciem – o tytuł w imprezie ATP 1000 w Montrealu – był faworytem. Niestety jednak, choć w dobrym stylu wygrał pierwszego seta, to w dwóch kolejnych lepszy okazał się Pablo Carreno-Busta, który dziś osiągnął największy sukces w karierze.  Pablo znaczy niewygodny Pablo Carreno-Busta w Montrealu nie był rozstawiony, […]
15.08.2022
Primera Division
15.08.2022

Waleczna Almeria robiła, co mogła, ale to Real ma trzy punkty

FC Barcelona rozpoczęła sezon od wpadki z Rayo Vallecano (0:0) i do pewnego momentu wydawało się, że Real Madryt też wyłoży się na mniej renomowanym rywalu. Almeria nie przestraszyła się mistrza kraju i najlepszej drużyny w Europie, od razu ruszyła do ataku i szybko wyszła na prowadzenie. „Królewscy” męczyli się niesamowicie, ale koniec końców wygrała lepsza ekipa i madrytczycy wywieźli z trudnego terenu cenne trzy punkty (2:1) Real Madryt oddał w tym […]
15.08.2022
Suche Info
14.08.2022

Lyczmański o kontrowersji z udziałem Josue: Warto, żeby kibice poznali przepisy

Adam Lyczmański, ekspert programu „Liga+ Extra” wziął na tapet kontrowersje z meczu Widzewa Łódź z Legią Warszawa. Były sędzia pozytywnie ocenił pracę Szymona Marciniaka, jego asystentów oraz sędziów z wozu VAR. – Trzeba sobie zadać pytanie, czy to było celowe zagranie Josue? Nie było, piłka go parzyła, uciekał od kontaktu. Decyzja była słuszna, warto, żeby kibice zapoznali się z przepisami gry – powiedział w programie „Canal+ Sport” były sędzia. Adam […]
14.08.2022
Suche Info
14.08.2022

Niesłowny jak John van den Brom

John van den Brom, holenderski magik z Lecha Poznań, nie ma ostatnio dobrej passy. Nie dość, że w kilka tygodni zrujnował cały kapitał społecznego zaufania zbudowany przez swojego poprzednika, że pod jego wodzą mistrz Polski prezentuje się kiepsko i nierówno, że zalicza paskudny falstart w lidze, że balansuje nad przepaścią w europejskich pucharach, to jeszcze Holender okazuje się być człowiekiem deczko niesłownym.  Po meczu ze Śląskiem Wrocław miał udzielić wywiadu reporterowi Żelkowi Żyżyńskiemu […]
14.08.2022
Weszło
14.08.2022

Piąta kolejka, Lech z jednym punktem. I nie zmienia się nic

Jesteśmy w stanie założyć się o sporą sumę pieniędzy, że choćby piłkarze Śląska pojechali do domu, a zawodnicy Lecha próbowali strzelić gola do poniedziałkowego południa, to i tak by nie umieścili piłki w bramce rywala. Dlaczego? Bo to Lech Poznań. To wręcz niewiarygodne. Od gola Śląska na 1:0 mieliśmy wrażenie, że my takich meczów Kolejorza widzieliśmy już dziesiątki. A już zwłaszcza przy Bułgarskiej. Scenariusz wygląda zawsze tak samo – Lech musi gonić wynik (lub szuka trafienia […]
14.08.2022
Suche Info
14.08.2022

Asysta Żurkowskiego na wagę wygranej Fiorentiny. Kolejny babol Radu [WIDEO]

Szymon Żurkowski udanie wrócił do Fiorentiny – w pierwszym występie w Serie A po wypożyczeniu do Empoli środkowy pomocnik pojawił się na boisku jako rezerwowy i zaliczył asystę przy zwycięskim golu strzelonym przez Rolando Mandragorę. Znów skompromitował się bramkarz Ionut Radu. Radu w poprzednim sezonie znacząco przyczynił się do utraty scudetto przez Inter Mediolan, bo zawalił bramkę w spotkaniu z Bologną, Nerazzurri polegli i ostatecznie zostali wyprzedzeni w tabeli przez AC Milan. Po sezonie Rumun […]
14.08.2022
Tenis
15.08.2022

Hubert Hurkacz po raz pierwszy pokonany w finale turnieju ATP

Do tej pory schemat był prosty – jeśli Hubert Hurkacz dochodził do finału turnieju ATP, to go wygrywał. Zrobił to wcześniej pięciokrotnie, a i przed dzisiejszym starciem – o tytuł w imprezie ATP 1000 w Montrealu – był faworytem. Niestety jednak, choć w dobrym stylu wygrał pierwszego seta, to w dwóch kolejnych lepszy okazał się Pablo Carreno-Busta, który dziś osiągnął największy sukces w karierze.  Pablo znaczy niewygodny Pablo Carreno-Busta w Montrealu nie był rozstawiony, […]
15.08.2022
Primera Division
15.08.2022

Waleczna Almeria robiła, co mogła, ale to Real ma trzy punkty

FC Barcelona rozpoczęła sezon od wpadki z Rayo Vallecano (0:0) i do pewnego momentu wydawało się, że Real Madryt też wyłoży się na mniej renomowanym rywalu. Almeria nie przestraszyła się mistrza kraju i najlepszej drużyny w Europie, od razu ruszyła do ataku i szybko wyszła na prowadzenie. „Królewscy” męczyli się niesamowicie, ale koniec końców wygrała lepsza ekipa i madrytczycy wywieźli z trudnego terenu cenne trzy punkty (2:1) Real Madryt oddał w tym […]
15.08.2022
Weszło
14.08.2022

Piąta kolejka, Lech z jednym punktem. I nie zmienia się nic

Jesteśmy w stanie założyć się o sporą sumę pieniędzy, że choćby piłkarze Śląska pojechali do domu, a zawodnicy Lecha próbowali strzelić gola do poniedziałkowego południa, to i tak by nie umieścili piłki w bramce rywala. Dlaczego? Bo to Lech Poznań. To wręcz niewiarygodne. Od gola Śląska na 1:0 mieliśmy wrażenie, że my takich meczów Kolejorza widzieliśmy już dziesiątki. A już zwłaszcza przy Bułgarskiej. Scenariusz wygląda zawsze tak samo – Lech musi gonić wynik (lub szuka trafienia […]
14.08.2022
Weszło
14.08.2022

Liga Minus – Stal Mielec śmieje się z Ekstraklasy

Kto śmieje się najgłośniej? Cwaniak, który niedzielną wieczorową porą odpala Ligę Minus.  Kowal Janiak Białek Prowadzi Paczul. Powiemy prawdę. I tylko prawdę. Zapraszamy. 
14.08.2022
Anglia
14.08.2022

Conte vs Tuchel. Na boisku 2:2, ale czy w oktagonie też byłby remis?

Thomas Tuchel kontra Antonio Conte na Fame MMA? Halo, Wojtek Gola, jeśli oglądałeś derby Londynu to spróbuj zorganizować taką walkę. Między szkoleniowcami wrzało przez cały mecz. Nie panowali nad swoimi emocjami. Po końcowym gwizdku zamiast sobie podziękować, postanowili raz jeszcze rzucić się na siebie, a w konsekwencji obaj dostali po czerwonej kartce.  Cóż to były za emocjonujące derby Londynu! Wydawało się, że Chelsea na luzie ogra Tottenham, bo długimi fragmentami […]
14.08.2022
Ekstraklasa
14.08.2022

Raków chciał wyjść z roboty po dziesięciu minutach

Co wydarzyło się w Częstochowie? Nie mamy pojęcia. Czy to mityczny pocałunek śmierci, może klasyczne zlekceważenie rywala albo zbyt szybko zdobyte bramki ustawiły mecz? Raków strzelił Jagiellonii dwa gole w dziesięć minut. Goście wyglądali przez większość meczu niezwykle mizernie. A mecz kończy się remisem. Jagiellonia, graliście w to kiedyś? – chciało zapytać się po pierwszych dziesięciu minutach, kiedy Raków w banalny sposób zdobył dwie bramki i pomyślał sobie chyba, […]
14.08.2022
Liczba komentarzy: 19
Subscribe
Powiadom o
guest
19 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
jestesmy waszym stolcem
jestesmy waszym stolcem
5 lat temu

Co zrobił Hazard z Arsenalem!!!!

Leszek Prutas
Leszek Prutas
5 lat temu

Stanowskiemu już dingdong stanął na baczność, w końcu Leoś na 1miejscu w jakże prestiżowym rankingu ! Na koniec będzie śledził go w Barcelonie, jak tak swego czasu śledził Pique – w celu wręczenia statuetki

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
5 lat temu

Treść usunięta

Piotr Żyła
Piotr Żyła(@piotr-zyla)
5 lat temu

He he

Roki
Roki
5 lat temu

Brawo, że umie pan policzyć minuty, ale niech pan zacznie oglądać też mecze, panie Pawle 🙂

PS To nie Rokuszewski przygotował ranking.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
5 lat temu
Reply to  Roki

Treść usunięta

Klaus von Kutangen
Klaus von Kutangen
5 lat temu

Kurwa ja temu cwanemu gapie to w ryj napluje jak go na ulicy spotkam. Przysiegam

Roki
Roki
5 lat temu

Nie.
Po tym, jak napisałeś, że powinien wygrać Suarez a nie Messi, bo pierwszy rozegrał 36 minut mniej, nie da się ciebie poważnie traktować. Pozdro.

Bogusztof Stanodorski
Bogusztof Stanodorski
5 lat temu
Reply to  Roki

Oczywiscie nie wiadomo kto przygotowal, bo nie ma podpisu. Co zlego to nie ja, typowe weszlo. pilkarzykow tez obrazacie anonimowo, zeby sie potem wyprzec.

Hivth
Hivth(@hivth)
5 lat temu

Ja pierdole, Messi zjadł w tym miesiącu każdego śmiertelnika. To ile on zagrał otwierających piłek to głowa mała, praktycznie co mecz wypracowuje 4-5 setek kolegom, a Ty jak ostatni bazarowy cygan liczysz i ciułasz te minuty niczym rumuńskie leje, bo na statystykach świat się u Ciebie kończy. Tragedia.

gzp
gzp(@gzp)
5 lat temu

Wdupowłażeniem, ale w kierunku gawiedzi to zaczynają tu być kretyńskie komentarze. Albo pierwszy raz czytasz ranking albo jesteś totalnym imbecylem, jeżeli jeszcze nie ogarnąłeś, że to nie jest zabawa w stylu przeliczamy minuty na bramki i asysty, bo ktoś zagrał mecz mniej i może być pokrzywdzony. Popatrz najlepiej na zestawienia z letnich miesięcy, może zajarzysz koncept.

btw Messi ładuje w styczniu trzy gole z wolnych, napędza praktycznie każda akcję z głebi boiska, posyła przy tym świetne prostopadłe podania w ilościach hurtowych nawet jak na niego, ale trzeba za wszelką cenę zestawić bramki na minuty z sępem Higuainem, bo zasnąc nie możesz. Znajdź najlepiej jakiegoś zawodnika co zagrał kwadrans w tym miesiącu, a akurat strzelił bramkę, przeliczysz gole na minuty i wtedy dowalisz zakolskiemu!

Klaus von Kutangen
Klaus von Kutangen
5 lat temu

Oj to dzisiaj wibrator analny zakolskiego krzysia z podobizną messiego będzie szedł ostro w użycie. Zapasy wazeliny w barcelonie na wykończeniu …

Gaweł Bezbeczny
Gaweł Bezbeczny
5 lat temu

„Regularny, brutalnie skuteczny, ale jednocześnie bez takich fajerwerków jak wyprzedzająca go dwójka z Katalonii. ”

Nic, że zagrał w 5 meczach, w których strzelił 5 bramek, co daje bramke na mecz. Bez fajerwerków czytaj bez kościeja w gaciach naczelnego.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
5 lat temu

Treść usunięta

Bogusztof Stanodorski
Bogusztof Stanodorski
5 lat temu

na podstawie reakcji czlonka naczelnego na nazwiska danych grajkow. im wieksza sila wzwodu, tym wyzsze miejsce

Zamek
Zamek(@zamek)
5 lat temu

W końcu Inter doceniony. Kurwa mać.

Hivth
Hivth(@hivth)
5 lat temu

A dla Weszło karny kutas za umieszczenie CRa w ogóle na liście. On się do top10 własnej drużyny nie nadaje po tym, co odstawiał w tym miesiącu. Tysiące zmarnowanych piłek, zero dynamiki, zero gry kombinacyjnej, ogrom machania rękami i tradycyjnie nabity liczniczek bramek, który nie mam pojęcia dlaczego nagle stał się synonimem bycia genialnym. CR był przeżenujący jak na siebie w tym miesiącu, zupełnie stracił formę, zresztą nie może jej znaleźć już od jakichś dwóch lat, ale sępi wystarczająco dużo, żeby z 20 okazji na mecz oddać 35 strzałów i zapakować w końcu coś jakiemuś Leganes.

fennell
fennell(@fennell)
5 lat temu

Pierwszą jedenastkę stanowią ofensywni zawodnicy, potem Ramos też jest głównie za bramki (oczywiście w opisie nic nie ma o tym, że to lider i twarz Realu od sezonu 2013/2014), dalej dwóch ofensywnych, potem David Luiz, który, gdyby nie bramka z Liverpoolem, byłby niżej, następnie 14. kolejnych ofensywnych zawodników, Seamus Coleman, aż w końcu dopiero na 34. pozycji pierwszy zawodnik bez bramki i asysty. Poza tym pominięto najlepszego, według mnie, zawodnika w styczniu, Victora Wanyamę, dzięki któremu Tottenham wyglądał, tak jak wyglądał, awansował na drugą pozycję w Premier League i zrównał się z Chelsea w statystyce straconych bramek. Coraz gorsze te rankingi.

No i jeśli chcieliście wyróżnić kogoś za Puchar Narodów Afryki, to serio Kabananga? Czemu nie gracze Egiptu i Kamerunu? Adolphe Teikeu jest chyba najlepszym zawodnikiem tego turnieju.

Matinho88
Matinho88(@matinho88)
5 lat temu

skoro w 50 jest Kroos i Modrić to Kovacic powinien też być