post

Opublikowane 31.01.2017 10:54 przez

Kamil Gapinski

„Charakterystyczne dla niego są: mistrzowskie opanowanie techniki i wirtuozeria wykonania.” – to jeden z opisów stylu Michała Anioła, autora słynnych malowideł w Kaplicy Sykstyńskiej. Te słowa pasują też do Stephena Curry’ego, który swoje „freski” maluje na parkietach NBA. To gość, który zdaniem niektórych odmienił pozycję rozgrywającego, a rzuty za trzy punkty wyniósł do poziomu sztuki. Przy okazji zgarniając mistrzostwo i dwa tytuły MVP. Dobra, porównywanie go do Michaela Jordana jest pewnie posunięciem się za daleko, ale na pewno oglądamy gracza zjawiskowego. Jak to się stało, że syn co najwyżej solidnego koszykarza NBA i chłopak z reklamy Burger Kinga wdrapał się aż na sam szczyt?

– Każde dziecko, które tu się rodzi, ma nieograniczony potencjał. Każde z nich może zostać nawet MVP w NBA – śmiał się dr Edward Ferris, ginekolog-położnik szpitala w Akron w stanie Ohio. Szpitala wyjątkowego, bo czy to normalnie, że na tym samym oddziale w odstępie zaledwie niecałych czterech lat rodzą się dwie megagwiazdy koszykówki? Zanim w marcu 1988 r. urodził się tam Stephen Curry, na świat przyszedł w tym miejscu LeBron James. Ta historia będzie zresztą później często poruszana w kontekście ich zaciętej rywalizacji.

– Gdyby skauci byli cwani, patrolowaliby ten oddział położniczy w poszukiwaniu młodych graczy – żartował Steph podczas jednej z konferencji prasowych.

– To najlepsza definicja powiedzenia, że świat jest mały – mówił z kolei James.

Dzieciństwo

O ile jednak LeBron James stanie się jednym z symboli stanu Ohio, dzięki grze przez wiele lat w Cleveland, to Curry przyszedł tam na świat tylko dlatego, że jego ojciec Dell – zaczynający wówczas swoją przygodę z NBA – przez chwilę występował akurat w Cavaliers i do tego szpitala mieli po prostu najbliżej. Niedługo później rodzina Curry przenosi się jednak do Charlotte, gdzie Dell spędzi dziesięć lat w Hornets, to najlepszy czas w jego karierze. Chociaż zawsze kojarzony jako gracz drugiego planu, to będzie jednak potrafił przekuć to w atut – w 1994 r. zostaje wybrany najlepszym rezerwowym sezonu, a do dziś jest rekordzistą klubu pod względem liczby zdobytych punktów. I – co szczególnie ważne w kontekście syna – także w rzutach za trzy.

Mały Steph wychowywany jest dość konserwatywnie. Głównie przez matkę Sonyę, bo ojca większość czasu nie ma w domu (jego rodzice poznali się na studiach, mama grała w siatkówkę). Koszykówka od początku przedstawiana jest w domu jako zwykła robota ojca i poniekąd spychana jest przez matkę na dalszy plan, bo najważniejsza jest rodzina, wiara, edukacja. Mały Stephen przez pewien czasu służy nawet do mszy. W 1995 r. Sonya, która krzywo patrzy na typowy system edukacji w Stanach Zjednoczonych, wpada na pomysł otwarcia The Christian Montessori School of Lake Norman, czyli chrześcijańskiej szkoły podstawowej będącej organizacją non-profit. Stosowana tam metoda Montessori kładzie nacisk na swobodny rozwój dziecka, a nie nakazuje mu kisić się w szkolnej ławce. Steph jest prymusem.

Chociaż ojciec nie jest wielką gwiazdą NBA, to Steph razem z młodszym bratem Sethem (dziś zawodnikiem Dallas Mavericks) oraz siostrą Sydel i tak wychowują się w niemalże luksusowych warunkach. Mieszkają w imponującej posiadłości, w której niczego im nie brakuje. Ale matka trzyma ich krótko. Pilnuje z kim koleguje się Stephen, wydziela mu czas na wyjścia z domu, wyznacza domowe obowiązki, dużo wymaga też w szkole – jest tam dyrektorką. O jej stanowczości dobrze mówi jedna z domowych historii, po którą lubią sięgać dziennikarze. Mały Steph miał grać jeden ze swoich pierwszych poważniejszych meczów, ale mama rzekomo zabroniła mu pójść, bo nie posprzątał kuchni, co akurat danego dnia należało do jego obowiązków.

Rodzice od początku tłumaczą mu, że może w przyszłości robić w życiu co tylko chce, nikt nie pcha go w stronę koszykówki. Ale ta za sprawą ojca cały czas siedzi mu w głowie, dlatego mnóstwo czasu spędza też na przydomowym boisku. Kiedy Dell staje się już rozpoznawalnym zawodnikiem i dostaje propozycję wystąpienia w reklamie sieci Burger King, bierze go nawet ze sobą na nagranie.

Ojciec często zabiera go również oczywiście na mecze i treningi Hornets. Podobnie jest też później, w 1999 r., kiedy Dell przechodzi do Toronto Raptors, a rodzina przenosi się do Kanady. Steph z rozdziawioną buzią podziwia tam przede wszystkim Vince’a Cartera i Tracy’ego McGready’ego.

Wojciech Michałowicz, komentator koszykówki w NC+:

– On został wychowany w NBA, wyrósł w tej kulturze. Od dziecka kozłował piłkę gdzieś między kolegami ojca. Przez taki start jest w pewnym sensie łatwiej, ale z drugiej strony trudniej, bo tzw. dzieci Hollywoodu częściej się manierują, niż osiągają coś wielkiego. A ten przypadek pokazuje, jak zdrowy jest sport w Stanach Zjednoczonych. Że jeśli ktoś ma talent i dobry start, ma dużą szansę na prawdziwy sukces. Steph nie mógł być inny, to było widać już podczas jego krótkiej przygody akademickiej.

Siódemka

Kiedy w 2006 r. trafia ze szkoły średniej w Charlotte do Davidson College, ma już opinię niepozornego gościa z nieprzeciętnym wjazdem pod kosz i kapitalnym nadgarstkiem do rzutów za trzy punkty. I podaniem, które często zaskakiwało nie tylko przeciwnika, ale nawet kumpli z drużyny. Ci musieli przyzwyczaić się, że jeśli jakieś podanie wydaje się im być czystą wariacją, czymś nie do zrobienia, Steph właśnie za chwilę to zrobi. I robił to coraz lepiej. Był już młodocianą gwiazdą.

– Przejście z liceum na studia było dla mnie najtrudniejszą chwilą – przyznaje jednak kilka lat później. – Ciążyła na mnie duża presja ze względu na to, że byłem synem Della Curry’ego. Poza tym chciałem grać w Duke, North Carolina, Maryland czy Wake Forest, ale z tymi uczelniami nawet nie doszło do poważnych rozmów. To był bardzo rozczarowujący moment. Musiałem jednak uwierzyć, że wszystko dzieje się z jakiegoś powodu, że Bóg ma dla mnie jakiś plan. Ale to nie było dla mnie łatwe.

I dla Davidson to był jak los na loterii. Curry przez trzy lata zdobywa dla uczelnianej drużyny 2635 pkt. grając w 104 meczach ze średnią 25,3 pkt., 4,5 zbiórki i 3,7 asysty (dane z nba.com – red.). Opuszcza szkołę jako lider strzelców wszech czasów bijąc przy okazji jeszcze worek innych rekordów.    

– Kiedy zacząłem spędzać z nim coraz więcej czasu, zrozumiałem, że nie widzę limitu tego, jak dobry może być. Nie mogłem oczywiście prognozować, że będzie dwukrotnym MVP, ale widziałem w nim coś specjalnego. Kiedy popełniał błąd, nigdy go nie rozpamiętywał, jeśli miał świetne zagranie, nie świętował go. Tak więc nawet emocjonalnie przekraczał swój wiek – mówił Bob McKillop, wieloletni trener drużyny uniwersyteckiej Wildcats.

Nic więc dziwnego, że do draftu w 2009 r. Curry stawał jako najlepszy strzelec. Kiedy ówczesny komisarz ligi David Stern wyczytał, że z numerem siódmym wybierają go Golden State Warriors, w nowojorskiej Madison Square Garden aplauz miesza się z buczeniem. Buczą kibice New York Knicks, bo ten klub miał wybierać swojego zawodnika chwilę po Warriors i ostrzył sobie zęby właśnie na Stepha. Fani Knicks aż łapali się za głowy, że 21-latek został im sprzątnięty sprzed nosa. Zamiast niego, z ósemką dostali Jordana Hilla…

„Splash”    

Chociaż wielu ekspertów kręci nosem na jego warunki fizyczne i wątpi, czy Curry może stać się liderem Warriors, on zadziwia już w pierwszym sezonie zajmując drugie miejsce w NBA Rookie of the Year Award, czyli w klasyfikacji najlepszych debiutantów. I już wtedy czaruje też swoim rzutem za trzy punkty. Można powiedzieć, że na przestrzeni ostatnich siedmiu lat wyniósł ten element do poziomu sztuki. W sezonie 2015/2016 pobił swój własny rekord NBA celnych „trójek” w sezonie – trafił aż 402 razy. Z kolei w listopadzie 2016 r. w wygranym spotkaniu przeciwko New Orleans Pelicans rzuca rekordowe w historii ligi 13 celnych rzutów za trzy w jednym meczu. Doszło do tego, że kiedy kilka miesięcy temu GSW dostali łomot od Los Angeles Lakers, „breaking news” zrobiono nie z zaskakującego wyniku, ale z tego, że Steph nie trafił żadnego z dziesięciu rzutów z dystansu. Bo ostatni raz zdarzyło mu się to dwa lata temu.

W czym może tkwić jego fenomen w tym elemencie? – Spójrzmy na jego typ budowy – mówi Wojciech Michałowicz. – Nie jest graczem, który wypracował wszystko na siłowni. Nie ma rozbudowanych barków, nie jest atletycznie zbudowany „na górze”. Jego siłą jest przede wszystkim obręcz biodrowa, czyli mięśnie brzucha. Z tego biorą się świetne rzuty za trzy. Jego łańcuch ruchowy jest idealny.

I dodaje: – Kiedy widzi się go nie w stroju meczowym, ale w luźniejszej koszulce, on w ogóle wygląda na przeciętnego chłopaczka, jakich tysiące. Curry sprawia przy tym też wrażenie zawodnika, któremu z pozoru na niczym nie zależy. Jego body language jest nawet trochę zmanierowany, często ma taki wyraz twarzy. Ale właśnie o to chodzi w koszykówce, żeby być na pełnym luzie. On go ma, dlatego jest ten „splash”, piłeczka przelatuje do kosza jakby była jeszcze lżejsza niż w rzeczywistości, jakby tam w ogóle nie było obręczy. Kiedyś mówiło się o tym „cudowna miękkość kiści” i on ją ma, nadgarstek lata mu niesamowicie.

Wyróżnia go też sam styl rzutu. Mocno upraszczając można powiedzieć, że rzut zaczyna oddawać synchronicznie z wyskokiem, kiedy większość graczy zwleka aż do momentu osiągnięcia najwyższego pułapu po wyskoku. A mimo to i tak cholernie trudno jest go zablokować. Doszło do tego, że dziennikarze „The Wall Street Journal”, chcąc poznać tajniki tego skuteczności, o specjalną analizę poprosili aż naukowców z Lynchburg College. Mądre głowy popatrzyły, policzyły i uznały, że ten niepozorny koszykarz tak kapitalną celność rzutów może zawdzięczać m.in. idealnemu wręcz kątowi lotu piłki (46 stopni). Wyliczono nawet, że jego czas reakcji na oddanie rzutu od momentu odbicia się od parkietu, to zaledwie 0,3 sekundy. Steph czytając to pewnie śmiał się pod nosem, bo on nie liczy cyferek, tylko po prostu się bawi. 

April 2, 2015; Oakland, CA, USA; Golden State Warriors guard Stephen Curry (30) shoots the basketball against Phoenix Suns guard Eric Bledsoe (2) during the fourth quarter at Oracle Arena. The Warriors defeated the Suns 107-106. Mandatory Credit: Kyle Terada-USA TODAY Sports

Mistrzostwo

Chociaż teoretycznie od początku jest rozgrywającym, to z każdym kolejnym sezonem to on brał na siebie ciężar gry Warriors, dobijając w sezonie 2013/14 już do średniej 24 pkt. na mecz. W mistrzowskim sezonie 2014/15 jego średnia wynosiła 23,8 pkt., a w poprzednim aż 30,1 pkt.

Znęcał się nad rywalami efektownymi wjazdami pod kosz, rzutami z półdystansu, z obwodu, a nawet połowy boiska. Przy okazji plącząc również nogi obrońcom. Swój rekord w liczbie punktów w jednym meczu zalicza w 2013 r. przeciwko… New York Knicks – zdobywa wtedy 54 pkt. Podobnych meczów będzie jednak więcej. Nawet kiedy kończę pisać ten tekst, Curry rzuca w wygranym meczu z Los Angeles Clippers 43 pkt. Nic więc dziwnego, że już dawno zaczęła się dyskusja nad tym, do jakiej pozycji powinno się w ogóle go przypisywać. Jedni eksperci utrzymują, że to mimo wszystko wciąż rozgrywający, inne że rzucający obrońca. A jeszcze inni, że mieszanka wszystkiego po trochu.

Steph nie jest typowym rozgrywającym, ale snajperem. GSW mają zespół, w którym każdy podaje piłkę, stąd ich niezwykła efektywność w ataku. Nie mają jednak typowego playmakera. W zależności od sytuacji rozgrywać może każdy, nawet Andre Iguodala, Klay Thompson, czy Draymond Green – uważa Marcin Harasimowicz, autor książek o Los Angeles Lakers i LeBronie Jamesie, korespondent „Przeglądu Sportowego” w USA.

– Podziały na pięć klasycznych pozycji bardzo się zatarły. Dziś już praktycznie każdy na pozycji obwodowej jest, jak to mówią Amerykanie, zawodnikiem hybrydowym, multipozycyjnym – mówi z kolei Michałowicz. – Steph Curry nie jest dzisiaj ani „jedynką”, ani typową „dwójką”. Bo rzucającym obrońcą był, wracając do klasyków, np. Jordan. Potrafił on i ustawić się tyłem do kosza, i przede wszystkim dużo grać jeden na jeden. Natomiast Curry gra jeden na jeden tylko wtedy, kiedy ma bardzo rozciągniętą obronę i może rywala zaatakować. Ale na pewno nie ma takiej atletyczności, on gra maksymalnie bezkontaktowo.

Ale w parze z coraz lepszą grą Stepha nie od razu idą świetne wyniki Warriors. Drużynie dopiero w 2013 r. udaje się awansować do play-off po raz pierwszy od 2007 r. Wszystko co najlepsze dzieje się jednak w 2015 r., kiedy Curry prowadzi GSW do finałów, gdzie ostatecznie pokonują Clevelend 4:2. To pierwsze od 1975 r. mistrzostwo dla Warriors. Curry przy okazji zostaje MVP sezonu zasadniczego. Poprzednim zawodnikiem w barwach Golden State, który zdobył ten laur, był Wilt Chamberlain w 1960 r.

Zespół Steve’a Kerra w kolejnym sezonie znów dochodzi do finałów, ale tym razem Cavaliers z LeBronem Jamesem rewanżują się wygrywając 4:3, chociaż po czterech meczach jest już 1:3 dla GSW. W finałach Steph zawodzi, nie przypomina zawodnika z poprzedniej części sezonu, kiedy znów był MVP sezonu zasadniczego. Warriors na otarcie łez zostaje tylko pobicie słynnego rekordu NBA Chicago Bulls pod względem liczby wygranych meczów w całych rozgrywkach sezonu zasadniczego – drużyna z Oakland kończy go z bilansem 73-9. Wiadomo jednak, że zespół musi zostać przebudowany, jeśli chce odzyskać tytuł. Dlatego trafia do niego Kevin Durant, co wywołuje konsternację w całej lidze. 

– Curry’ego wiele nauczyło nie zdobycie mistrzostwa w 2015 r. i styl w jakim to się stało, ale raczej te przegrane finały w 2016 r. Być może dlatego zaakceptował w drużynie Duranta, bo przecież pozornie ten transfer był szalony. Drużyna mająca tylu świetnych graczy lubiących grę z piłką, dostaje nagle kolejnego snajpera. Podczas jednej z transmisji porównałem nawet Curry’ego do Dwayne’a Wade’a, kiedy do Miami Heat przychodził LeBron James. On tak jakby oddał drużynę kolejnemu graczowi. Jego średnia zdobywanych punktów spadła, średnia asyst i rzutów za trzy też, ale mimo to zespół zmierza po mistrzostwo, chociaż grając inną koszykówkę niż dotychczas. Curry stracił w liczbach, ale to paradoksalnie jest dla niego korzystne. I on o tym doskonale wie. Steph ma bardzo silną motywację, bo w ubiegłym roku przegrał finały jak nikt inny w historii – twierdzi Wojciech Michałowicz z NC+.

Jordan

Nie każdy jest zwolennikiem jego talentu. Może wydać się to kuriozalne, ale w pewnym momencie pojawiły się nawet głosy, że Curry poprzez swój styl gry, który kultywuje maksymalne ryzyko i rzucanie praktycznie z każdej możliwej pozycji… demoralizuje koszykarski narybek w USA, bo młodzi adepci, chcąc go naśladować, grają egoistycznie. Inni z kolei próbowali umniejszać sukces Curry’ego tym, że obecna gra w NBA nie jest już tak fizyczna jak w latach 90., przez co gwiazdor ma dużo więcej miejsca. Z tym akurat można się zgodzić.

Jednak zdaniem mieszkającego w Stanach Marcina Harasimowicza, mimo ostatnich tłustych lat, za oceanem większą popularnością wciąż cieszy się LeBron James.

– To on jest numerem jeden, bo wygrał ostatnie mistrzostwo, a Curry nie miał udanych finałów. Poza tym LeBron jest wielki od prawie 15 lat, a Steph dopiero od trzech-czterech – mówi w rozmowie z Weszło. – Curry cieszy się jednak olbrzymią popularnością ze względu na swój styl gry i osobowość. To taki skromny, zwykły chłopak, a dzieciakom łatwiej jest identyfikować się z Currym, ponieważ nie jest napakowanym olbrzymem, który fruwa nad koszem. To szczupły, średnio wysoki jak na standardy NBA normalny gość, który zbudował swoja karierę dzięki niesamowitej skuteczności. Każdy dzieciak może wziąć piłkę pod pachę, pójść na boisko i rzucać za trzy starając się być „jak Curry”. 

Jak dodaje Harasimowicz, Curry jest znakiem nowej ery w koszykówce. – Zmieniły się zwyczaje i standardy. Koszykarze z lat 80. czy 90. mogliby się nie odnaleźć w nowej NBA. Lidze bardzo poprawnej politycznie, gdzie praktycznie nie można nikogo dotknąć, bo sędzia gwiżdże faul, ani powiedzieć coś kontrowersyjnego, bo liga karze za to surowo. Curry jest produktem ery telewizyjnej – twierdzi.

29-latek to przy największych gladiatorach NBA chucherko, na dodatek chucherko, które wcale nie zarabia najwięcej. Steph jest obecnie w Warriors dopiero czwarty na liście płac (12,1 mln dolarów rocznie), dostaje ponad dwa razy mniej niż Kevin Durant. Ale jakoś nie widać, żeby z tego powodu rozpaczał. Bo wie, że wyższy kontrakt jest tylko kwestią czasu.    

Porównywanie go do Michaela Jordana jest więc naturalne. Ale jednocześnie kompletnie pozbawione sensu, bo różni ich wszystko: pozycja, styl gry, charakter, a przede wszystkim czasy, w których występowali. Poza tym Curry, mimo wszystko, ma w swoim dorobku dopiero jeden mistrzowski pierścień.

07NETSSweb3-master675

Być może najtrafniej całe to wariactwo wokół Curry’ego opisał jeden z dziennikarzy „Sport Illustrated”, który towarzyszył GSW podczas ich meczów wyjazdowych. Po jednym ze spotkań w Filadelfii wspólne zdjęcie z gwiazdorem chciał upolować chłopiec do podawania piłek. Curry nie miał nic przeciwko, cyknęli fotkę, a na koniec chłopak krzyknął: – O mój Boże! Moi przyjaciele będę mi zazdrościć! To największy gracz, jaki kiedykolwiek żył!

Stojący obok dziennikarz zapytał chłopca, co sądzi więc o Jordanie. – Oh, nic o nim nie wiem… To było zanim się urodziłem – odpowiedział maluch. Czyli w erze post-jordanowskiej być może to Steph jest tym największym?

Sam Curry zapytany kiedyś, czy wierzy, że będzie lepszy od Jordana, powiedział: – Chciałbym być najlepszy. Mam do niego oczywiście ogromny szacunek, ale nie sądzę, żeby brakiem szacunku było mówienie „tak, chciałbym być zawodnikiem wszech czasów”. Co, dzieciakowi nie wolno marzyć?

RAFAŁ BIEŃKOWSKI 

* cytaty Stephena Curry’ego, LeBrona Jamesa, Edwarda Ferrisa i Boba McKillopa pochodzą z „Time”, „Sports Illustrated”, „CBS Sports Radio” i nbcbayarea.com.

Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
15.10.2021

Sprawdźmy, postawmy: Napoli w gazie, maszyna Kaczmarka, potknięcie Pogoni

Za nami okno reprezentacyjne, a to oczywiście oznacza, że znów pełno meczów ligowych do obstawienia. Nie będziemy wam jednak dawać byle typów od czapy, losowych zdarzeń i tym podobnych. Tutaj chodzi przede wszystkim o to, żeby spojrzeć na liczby. Liczby to fakty, a fakty analizuje się łatwiej. Co za tym idzie – staramy się szacować […]
15.10.2021
Weszło
09.10.2021

Fuksiarz da wam piątaka za każdego gola Polski z San Marino!

Polska gra z San Marino. Wy wiecie i my wiemy mniej więcej, co to oznacza – jest duże prawdopodobieństwo, że sobie postrzelamy, a Robert Lewandowski w jednym spotkaniem zapewni sobie tytuł najskuteczniejszego snajpera w 2021 roku. A co my będziemy z tego mieć? Jeśli jesteście Fuksiarzami, to na przykład piątaka za każdego gola biało-czerwonych. Nasi […]
09.10.2021
Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
08.10.2021

Wygrana Węgrów, czerwona kartka, mało goli – typy na eliminacje

Przerwa na kadrę jest jak sernik. Jedni lubią, inni nie. Chociaż sernik większość lubi. A czy większość lubi przerwę na kadrę? Dobra, dość rozkmin filozoficznych. Czas na rzetelne podejście do typów. Jak co tydzień w piątek podrzucamy wam garść ciekawych zakładów na weekend. Bez wróżenia z kropli deszczu na szybie, żadnego tak-mi-się-zdaizmu. Szukamy typów, które […]
08.10.2021
Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
01.10.2021

Sprawdźmy, postawmy: Ajax w formie, rzuty rożne Zagłębia i mało goli w Szkocji

Urocze w bukmacherce są hasła, które wręcz ocierają się o wróżbiarstwo. „Przyśniło mi się, czuje w kościach, mam czutkę” – kto z typerów nigdy tak nie pomyślał. Sęk w tym, że różnica między wróżbiarstwem a szacowaniem prawdopodobieństwa jest cienka, płynna i czasem wręcz niezauważalna. My zaczynamy nowy cykl na Weszło, gdzie będziemy wam podrzucali typy […]
01.10.2021
Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
17.09.2021

Obstawiaj Premier League w Fuksiarz.pl i zgarnij freebet!

Siemanko premierligowe świry. Przed nami piąta kolejka ligi angielskiej, więc siadamy w fotelach i wiadomo co dalej. A skoro już ligowa piłka na Wyspach Brytyjskich wraca do gry, warto rzucić okiem na promocję Fuksiarz.pl. Ten legalny polski bukmacher w najbliższy weekend rozdaje freebety za obstawianie meczów Premier League. Sprawa jest prosta – Fuksiarz.pl – da […]
17.09.2021
Uncategorized
20.08.2021

Taśma miesiąca – trzynaście zdarzeń i 2,5 tysiąca w kieszeni

Dzisiaj w „Weszło Fuksem” polecamy wam spektakularne tasiemki. Trafić pięć zdarzeń na kuponie – cóż, to już jest satysfakcja. O jakichś mocnych treblach nawet nie mówimy, bo to klasyka weekendu. Ale trafić TRZYNAŚCIE (!) zdarzeń na kuponie… Ukłony po sam pas. Jak co tydzień zapraszamy was na przegląd najciekawszych trafionych kuponów w Fuksiarzu z zeszłego […]
20.08.2021
Inne sporty
17.10.2021

Znów to samo. Polacy przegrali w finale Speedway of Nations

Przez dwa dni rywalizacji w fazie zasadniczej Speedway of Nations – drużynowych mistrzostwach świata na żużlu – Polacy byli najlepsi. O zwycięstwie decyduje jednak jeden bieg, finałowy. Tam nasi reprezentanci zmierzyli się z Brytyjczykami i ich nadzieje na zdobycie pierwszego złota (do tej pory raz byli trzeci i dwukrotnie zdobywali srebro) rozwiały się już na […]
17.10.2021
Tenis
17.10.2021

Ons Jabeur tworzy historię. Patrzy na nią cały arabski świat

Już jutro Ons Jabeur stanie się pierwszą osobą z krajów arabskich – bez względu na płeć – która zadebiutuje w najlepszej „10” tenisowego rankingu w singlu. Dla Tunezyjki droga do tego osiągnięcia była naprawdę długa. Zwłaszcza, że pochodzi z kraju, w którym zawodowy tenis wcześniej niemal nie istniał. Dziś już istnieje, w dużej mierze za […]
17.10.2021
Inne sporty
16.10.2021

Amatorzy pobiegną podczas igrzysk w Paryżu. Wystarczy, że pokonają… Eliuda Kipchoge

Jednym z celów organizacyjnych igrzysk olimpijskich w Paryżu jest większa dostępność imprezy dla fanów. Nie chodzi tylko o wybudowanie tymczasowych aren sportowych pośród miejsc będących wizytówką stolicy Francji. Paryż część z tych obiektów chce udostępnić sportowcom-amatorom, którzy w trakcie igrzysk będą mogli skorzystać z wybudowanych boisk czy opracowanych tras. Oczywiście, kiedy akurat nie będą na […]
16.10.2021
Inne sporty
16.10.2021

Karolina Naja: Myślę, że moja droga to materiał na dobrą książkę

W swoim dorobku posiada aż cztery medale olimpijskie, wywalczone na trzech kolejnych igrzyskach. Choć żaden z nich nie jest złoty – trzy pokryte są brązem, a jeden jest srebrny – to taka liczba krążków wśród polskich olimpijczyków stawia ją na równi z Adamem Małyszem, Kamilem Stochem czy Robertem Korzeniowskim, a wyżej od Anity Włodarczyk czy […]
16.10.2021
Inne sporty
16.10.2021

Kawał siatkówki w Warszawie. Pierwszy wielki hit PlusLigi w tym sezonie nie rozczarował

Jeszcze w połowie drugiej partii wydawało nam się, że to będzie wyjątkowo jednostronny mecz. Dołujący siatkarze Projektu Warszawa uruchomili jednak blok – zdobyli nim kilka punktów, a potem poszli za ciosem, niespodziewanie kradnąc mistrzom Polski seta. Ostatecznie, po tie-breaku, wygrali nawet cały mecz. To co jednak bezstronnych kibiców powinno cieszyć najmocniej: oglądaliśmy naprawdę pasjonującą siatkówkę. […]
16.10.2021
Inne sporty
15.10.2021

Wyjątkowi na papierze, ale (na razie) nieskuteczni na parkiecie. Czy Los Angeles Lakers odpalą?

Los Angeles Lakers nie zbudowali może najlepszej drużyny w historii, ale na pewno najbardziej gwiazdorską. Projekt na czele którego stoi LeBron James zakładał w dużej mierze zebranie grupy zawodników ze szczególnie okazałym CV. Problem jest jeden – niemal wszyscy najlepsze lata mają już za sobą. Zespół z Kalifornii jest określany jako faworyt do tytułu, choć […]
15.10.2021
Inne sporty
15.10.2021

Wyjątkowi na papierze, ale (na razie) nieskuteczni na parkiecie. Czy Los Angeles Lakers odpalą?

Los Angeles Lakers nie zbudowali może najlepszej drużyny w historii, ale na pewno najbardziej gwiazdorską. Projekt na czele którego stoi LeBron James zakładał w dużej mierze zebranie grupy zawodników ze szczególnie okazałym CV. Problem jest jeden – niemal wszyscy najlepsze lata mają już za sobą. Zespół z Kalifornii jest określany jako faworyt do tytułu, choć […]
15.10.2021
Inne sporty
12.10.2021

Nie będzie grał w NBA, bo się nie zaszczepił

Kyrie Irving od dawna wzbudza mieszane uczucia, ale jednego nie można mu odmówić – to szalenie utalentowany koszykarz. Kiedy tylko – zamiast szerzenia kontrowersyjnych teorii – pojawia się na parkiecie, po prostu robi swoje. Tym razem jednak jego niezależność może okazać się sporym problemem. Brooklyn Nets właśnie ogłosili, że Amerykanin nie pomoże im w nadchodzącym […]
12.10.2021
NBA
02.08.2021

50 najlepszych zawodników w historii NBA z podziałem na pozycje

Od środy do niedzieli publikowaliśmy na Weszło rankingi najlepszych zawodników w historii NBA z podziałem na pozycje. Od centrów poczynając, na rzucających obrońcach kończąc. Dla porządku zebraliśmy wszystkie te teksty w jednym miejscu. 50 najlepszych zawodników w historii NBA (z podziałem na pozycje) Oczywiście ten artykuł to tylko krótkie podsumowanie naszych przemyśleń. Jeżeli chcecie poznać […]
02.08.2021
NBA
01.08.2021

10 najlepszych rzucających obrońców w historii NBA

Piąta i ostatnia część naszego mini-cyklu rankingów, w ramach którego wybieramy 50 najlepszych zawodników w historii NBA z podziałem na pozycje. Dzisiaj czas na rzucających obrońców, a zatem w zestawieniu nie zabraknie gigantycznych postaci. Michael Jordan, Kobe Bryant, Clyde Drexler, Allen Iverson, James Harden… Co my wam zresztą będziemy ich teraz wymieniać. Zapraszamy do lektury. […]
01.08.2021
NBA
31.07.2021

10 najlepszych niskich skrzydłowych w historii NBA

LeBron James czy Larry Bird? Larry Bird czy LeBron James? Eksperci analizujący historię NBA przez lata nie potrafili się zdecydować, który z nich zasługuje na wyższą pozycję w rankingach wszech czasów. A przecież na tej dwójce lista znakomitych niskich skrzydłowych się nie kończy. Mamy jeszcze latającego Juliusa Ervinga, twardego jak skała Johna Havlicka, pożytecznego Scottiego […]
31.07.2021
NBA
30.07.2021

10 najlepszych silnych skrzydłowych w historii NBA

Nieustraszony Charles Barkley. Subtelny Dirk Nowitzki, charyzmatyczny Kevin Garnett, błyskotliwy Kevin McHale, legendarny Bob Pettit. Przed wami kolejny odcinek naszego mini-cyklu rankingów, w ramach którego wybieramy 50 najlepszych koszykarzy w historii z podziałem na pozycję. Dzisiaj przedstawiamy wam 10 najwybitniejszych silnych skrzydłowych wszech czasów. Zanim jednak przejdziemy do sedna sprawy, słówko o wczorajszym głosowaniu. My […]
30.07.2021
Inne sporty
15.10.2021

Wyjątkowi na papierze, ale (na razie) nieskuteczni na parkiecie. Czy Los Angeles Lakers odpalą?

Los Angeles Lakers nie zbudowali może najlepszej drużyny w historii, ale na pewno najbardziej gwiazdorską. Projekt na czele którego stoi LeBron James zakładał w dużej mierze zebranie grupy zawodników ze szczególnie okazałym CV. Problem jest jeden – niemal wszyscy najlepsze lata mają już za sobą. Zespół z Kalifornii jest określany jako faworyt do tytułu, choć […]
15.10.2021
Inne sporty
12.10.2021

Nie będzie grał w NBA, bo się nie zaszczepił

Kyrie Irving od dawna wzbudza mieszane uczucia, ale jednego nie można mu odmówić – to szalenie utalentowany koszykarz. Kiedy tylko – zamiast szerzenia kontrowersyjnych teorii – pojawia się na parkiecie, po prostu robi swoje. Tym razem jednak jego niezależność może okazać się sporym problemem. Brooklyn Nets właśnie ogłosili, że Amerykanin nie pomoże im w nadchodzącym […]
12.10.2021
NBA
02.08.2021

50 najlepszych zawodników w historii NBA z podziałem na pozycje

Od środy do niedzieli publikowaliśmy na Weszło rankingi najlepszych zawodników w historii NBA z podziałem na pozycje. Od centrów poczynając, na rzucających obrońcach kończąc. Dla porządku zebraliśmy wszystkie te teksty w jednym miejscu. 50 najlepszych zawodników w historii NBA (z podziałem na pozycje) Oczywiście ten artykuł to tylko krótkie podsumowanie naszych przemyśleń. Jeżeli chcecie poznać […]
02.08.2021
NBA
01.08.2021

10 najlepszych rzucających obrońców w historii NBA

Piąta i ostatnia część naszego mini-cyklu rankingów, w ramach którego wybieramy 50 najlepszych zawodników w historii NBA z podziałem na pozycje. Dzisiaj czas na rzucających obrońców, a zatem w zestawieniu nie zabraknie gigantycznych postaci. Michael Jordan, Kobe Bryant, Clyde Drexler, Allen Iverson, James Harden… Co my wam zresztą będziemy ich teraz wymieniać. Zapraszamy do lektury. […]
01.08.2021
NBA
31.07.2021

10 najlepszych niskich skrzydłowych w historii NBA

LeBron James czy Larry Bird? Larry Bird czy LeBron James? Eksperci analizujący historię NBA przez lata nie potrafili się zdecydować, który z nich zasługuje na wyższą pozycję w rankingach wszech czasów. A przecież na tej dwójce lista znakomitych niskich skrzydłowych się nie kończy. Mamy jeszcze latającego Juliusa Ervinga, twardego jak skała Johna Havlicka, pożytecznego Scottiego […]
31.07.2021
NBA
30.07.2021

10 najlepszych silnych skrzydłowych w historii NBA

Nieustraszony Charles Barkley. Subtelny Dirk Nowitzki, charyzmatyczny Kevin Garnett, błyskotliwy Kevin McHale, legendarny Bob Pettit. Przed wami kolejny odcinek naszego mini-cyklu rankingów, w ramach którego wybieramy 50 najlepszych koszykarzy w historii z podziałem na pozycję. Dzisiaj przedstawiamy wam 10 najwybitniejszych silnych skrzydłowych wszech czasów. Zanim jednak przejdziemy do sedna sprawy, słówko o wczorajszym głosowaniu. My […]
30.07.2021
Inne sporty
05.03.2020

Stephen Curry wraca do gry, bo chce. Ale czy powinien?

Golden State Warriors jeszcze niedawno rozdawali karty w NBA, wzbudzając przy tym zarówno podziw, jak i zgrzyt zębów oraz frustrację innych zespołów. W końcu mało kto przepada za dominatorami, którzy potrafią wygrywać mecze, grając na pół gwizdka. W tym sezonie mówimy już o nich, jako o najgorszym zespole w całej lidze. Duża w tym wina […]
05.03.2020
NBA
17.02.2020

Gwiazdy zagrały dla Kobego

Obrona i emocje w Meczu Gwiazd? Przyznajcie, dawno tego nie grali. Ostatni raz równie zaciętą rywalizację podczas spotkania największych postaci NBA oglądaliśmy prawdopodobnie w 2011 roku, kiedy statuetka MVP trafiła do Kobego Bryanta. No właśnie, to był jego wieczór. Byli koledzy z pakietów pożegnali legendę Lakers w najlepszym możliwym stylu. – Mogłeś poczuć jego obecność […]
17.02.2020
Inne sporty
14.03.2018

Urodziny Stepha, setka Russella. W NBA ważny dzień

Dziś w NBA istotne są tylko dwie liczby: 30 i 100. Pierwsza z nich, bo tyle lat kończy gość, który – nie bójmy się tego napisać – jest już legendą. Druga, bo inny, pretendujący do tego miana, właśnie dobił do setki triple-double w karierze. Jako czwarty zawodnik w historii. Wbrew przewidywaniom Trójka z przodu wskoczyła […]
14.03.2018
Inne sporty
31.01.2018

Największy talent europejskiej koszykówki. Przedstawiamy Lukę Dončicia

Zawodnik jednej z najlepszych europejskich drużyn, mistrz Europy z reprezentacją Słowenii, kandydat do numeru jeden w tegorocznym drafcie i… niespełna dziewiętnastolatek. Luka Dončić to gość, obok gry którego nie da się przejść obojętnie. Więc i my tego nie robimy. Generalnie zasada jest prosta – jeśli w takim wieku jesteś w stanie zachwycać tłumy, to znaczy, […]
31.01.2018
Felietony i blogi
25.12.2017

Moje drużyny marzeń, czyli świąteczne wspominanie magicznych zespołów z dzieciństwa

Sam już nie wiem, co uważam za większy sukces podczas wczorajszej wigilii: to, że udało mi się nie przejeść, czy fakt, że w jej trakcie nie poruszano tematów politycznych. Skoro jednak przy stole zasiadło łącznie sześciu dorosłych mężczyzn, nie mogło zabraknąć rozmów o sporcie. Dyskutowaliśmy o nim między jedną a drugą kolędą i lampką wina, […]
25.12.2017
Inne sporty
20.11.2017

Hej, hej, piszę dla was z trybun NBA (odcinek 2)

Pamiętacie jak przy okazji pierwszego artykułu z meczu Celtics w Bostonie wspominałem o ciągłych cierpieniach nowojorskiego Wertera i częstych ucieczkach poza Nowy Jork przed meczami Knicks? Tym razem nieco złamałem tę zasadę – mam wrażenie jednak, że powód był konkretny, bo przecież nie tylko drużynę da się w końcu oglądać (czy ja naprawdę piszę o […]
20.11.2017
Liczba komentarzy: 8
Subscribe
Powiadom o
guest
8 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
drzeviq
drzeviq (@drzeviq)
4 lat temu

Przestalem czytac, przy przywolanej wypowiedzi Wojciecha Michalowicza, ktokolwiek ma pojecie o NBA, wie, ze jest on takim autorytetem jak nie przymierzajac Janusz Wojcik w pilce noznej.

Carlos
Carlos (@carlos)
4 lat temu

„Inni z kolei próbowali umniejszać sukces Curry’ego tym, że obecna gra w NBA nie jest już tak fizyczna jak w latach 90., przez co gwiazdor ma dużo więcej miejsca. Z tym akurat można się zgodzić.”
Huh? Ma więcej miejsca, bo teraz przeciętny gracz umie 3x więcej, niż w latach 90. W GSW niemal każdy grozi rzutem i dobrym podaniem, więc siłą rzeczy spacing się zgadza.

„W zależności od sytuacji rozgrywać może każdy, nawet Andre Iguodala, Klay Thompson, czy Draymond Green”
Nawet? Andre i Green są świetnymi podającymi. Green to w ogóle fenomen wszechstronności, pokazujący w jak ciekawym kierunku zmierza liga.

„Porównywanie go do Michaela Jordana jest więc naturalne.”
Nie wiem z czego wzięło się to „więc”. Ale porównywanie autora historycznego blamażu w finałach do najlepszego gracza w historii z 6/6 w finałach wydają się wyjątkowo nienaturalne.

„Czyli w erze post-jordanowskiej być może to Steph jest tym największym?”
Napisanie czegoś takiego kilka miesięcy po legendarnym wyczynie Lebrona (i idącym wraz z nim legendarnym „wyczynem” Stepha) jest pewnym absurdem.

A teraz GSW ma 4 all-starów i generalnie mało emocji przed nami. Abstrahując nawet od aktualnej zadyszki Cavs, to generalnie trudno dostrzec dla nich jakieś szanse, czy dla kogokolwiek innego. Trzeba ziewnąć nad tym sezonem i modlić się o zdrowie Embiida #trustheprocess

Suplex
Suplex (@suplex)
4 lat temu
Reply to  Carlos

Co do tego, że mało emocji przed nami myślę, że nie będzie aż tak źle. Curry niedługo podpisze nowy o wiele wyższy kontrakt. Goldeni nie będą mogli sobie pozwolić na zatrzymanie całej gwiazdorskiej czwórki ktoś będzie musiał odejść (zapewne będzie to Thompson). A na Wschodzie tworzy się kilka ciekawych drużyn z przyszłymi gwiazdami, które mogą wkrótce powalczyć o mistrzostwo. Wystarczy wymienić wspomnianego przez ciebie Embiida czy Giannisa z Bucks albo Wizards

Carlos
Carlos (@carlos)
4 lat temu
Reply to  Suplex

W kontekście niedoboru emocji pisałem wyłącznie o trwającym sezonie. Dalej nie wybiegam i mam nadzieję, że szybko zrobi się ciekawie na szczycie.

Suplex
Suplex (@suplex)
4 lat temu
Reply to  Carlos

Po tym co Warriors zrobili w Finałach prowadzenie 3-0 uznam za bardzo niebezpieczne, więc jeszcze może będzie ciekawie. Ale faktycznie emocji do czerwca nie będzie, bo finalistów znamy już od dawna

Piotr Szkudlarek
Piotr Szkudlarek (@pietraszenko)
4 lat temu

dwie rzeczy mnie ciekawią. Czy doczeka sie chociaz 3 mistrzostw i jak długo będzie w stanie grać…

Bartol246
Bartol246 (@bartol246)
4 lat temu

Kilka uwag.
„Chociaż teoretycznie od początku jest rozgrywającym, to z każdym kolejnym sezonem to on brał na siebie ciężar gry Warriors, dobijając w sezonie 2013/14 już do średniej 24 pkt. na mecz. W mistrzowskim sezonie 2014/15 jego średnia wynosiła 23,8 pkt., a w poprzednim aż 30,1 pkt.”

To ile punktów rzucał w sezonie 13/14? Dobijał do 24 pkt czy 30,1?

„Wszystko co najlepsze dzieje się jednak w 2015 r., kiedy Curry prowadzi GSW do finałów, gdzie ostatecznie pokonują Clevelend 4:2. To pierwsze od 1975 r. mistrzostwo dla Warriors. Curry przy okazji zostaje MVP sezonu zasadniczego.”

MVP sezonu jest ogłaszany przed Finałami. Nie mógł zostać MVP sezonu przy okazji pokonania Cavs 4:2.

„W finałach Steph zawodzi, nie przypomina zawodnika z poprzedniej części sezonu, kiedy znów był MVP sezonu zasadniczego.”

W poprzednich Finałach też nie był tak skuteczny jak w sezonie zasadniczym. Curry w Finałach nie ciągnie drużyny i to jest jego problem.

ReReKumKum
ReReKumKum (@rerekumkum)
4 lat temu

Artykuł interesujący i dobrze napisany. Ale stwierdzenie „Porównywanie go do Michaela Jordana jest więc naturalne.” to jakiś kompletny absurd. Przy całym szacunku do umiejętności Curry’ego w temacie rzucania za trzy punkty, to resztę umiejętności ma zaledwie na poziomie średnim albo poniżej. Rozgrywanie? Średnio. Obrona? Bardzo słabo, żeby nie napisać nędznie. Zasłony, zbiórki, mentalność, waleczność, odporność na stres? Pytanie retoryczne.

Curry Jordanowi mógłby najwyżej Gatorade podawać podczas timeoutów.

Weszło
17.10.2021

Jest Depay, jest Fati, grają sobie chłopcy. Barcelona ograła Valencię

To nie był jakiś spektakularny mecz Barcelony. Dzisiaj Blaugrana bazowała raczej na indywidualnych błyskach niż na kapitalnej grze zespołowej. Ale Barca wygrała – z Valencią, która miała tyle samo punktów przed tą kolejką, co Katalończycy. Wygrała podnosząc się z 0:1 i kiepskiego wejścia w mecz. No i wygrała na tydzień przed El Clasico. Fatalnie weszli […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Milik z golem w Ligue 1 (wideo)

Trochę zapomnieliśmy o Arkadiuszu Miliku. Snajper reprezentacji Polski bardzo długo rehabilitował się po urazie łąkotki, stracił cały początek sezonu Ligue 1 i ostatnie zgrupowania reprezentacji Polski, na których brylowali Adam Buksa i Karol Świderski. Teraz jednak Milik chce wrócić na usta piłkarskiej Europy.  Oto jego trafienie w wygranym przez Marsylię 4:1 meczu z Lorient. Milik […]
17.10.2021
Weszło
17.10.2021

Mecz? Przystawka do konferencji Jose Mourinho!

Zacznijmy od tego, że Wojciech Szczęsny chyba już na dobre uporał się ze swoim drobnym kryzysem z początku sezonu. W dzisiejszym meczu Juventusu z Romą był jednym z najważniejszych zawodników Starej Damy. Obronił rzut karny, to jest największe osiągnięcie, ale wcześniej dwukrotnie wyjął też bardzo groźne uderzenia głową, a po przerwie – po prostu bardzo […]
17.10.2021
Inne sporty
17.10.2021

Znów to samo. Polacy przegrali w finale Speedway of Nations

Przez dwa dni rywalizacji w fazie zasadniczej Speedway of Nations – drużynowych mistrzostwach świata na żużlu – Polacy byli najlepsi. O zwycięstwie decyduje jednak jeden bieg, finałowy. Tam nasi reprezentanci zmierzyli się z Brytyjczykami i ich nadzieje na zdobycie pierwszego złota (do tej pory raz byli trzeci i dwukrotnie zdobywali srebro) rozwiały się już na […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Szczęsny obronił karnego (wideo)

Wojciech Szczęsny sygnalizuje wzrost formy. Obronił karnego w meczu z Romą. Tak to wyglądało. Strzał Jordana Veretouta nie był najlepszy, właściwie to taki z gatunku tych, które często padają łupem bramkarzy, ale Szczęsnego, niezależnie od wszystkiego, należy pochwalić za wyczekanie, za czujność, za skuteczną paradę. WOJCIECH SZCZĘSNY OBRONIŁ RZUT KARNY! 👏 Polak zatrzymał strzał Jordana […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Michniewicz: – Martwię mnie porażki, nie moja przyszłość

Czesław Michniewicz nie zostanie zwolniony z Legii Warszawa po porażce z Lechem Poznań. Dla sternika drużyny mistrza Polski to jedyny pozytywny sportowy aspekt tego wieczoru.  – Nie martwię się o swoją przyszłość, martwię się szóstą porażką. Co będzie, to będzie. Pracuję najlepiej jak potrafię. Początek sezonu mieliśmy trudny, walczyliśmy w pucharach. Cel nadrzędny, jaki postawiono […]
17.10.2021
Weszło
17.10.2021

Lech przekonał się na własne oczy, że wcale nie musi być tak, jak zawsze

To nie jest przyklepanie tytułu dla Lecha. Ale to prawdopodobnie jest koniec marzeń Legii o mistrzostwie. Legia bowiem nie musi się ścigać tylko z Lechem, ale też z Lechią, z Rakowem, pewnie i z Pogonią. A przede wszystkim musi się ścigać się z własną słabością. Kojarzycie ten legendarny wywiad Arkadiusza Malarza z Sonią Śledź? Legia […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Michniewicz nie zostanie zwolniony

Na Łazienkowskiej wrze. Niedawno pisaliśmy, że Legia Warszawa złapała pucharową zadyszkę w lidze, że Czesławowi Michniewiczowi kończą się wymówki, które tłumaczą słabą grę na krajowym podwórku. Teraz już wiadomo, że to nie zadyszka, a kryzys, że wymówek nie ma już żadnych. Legia przegrała z Lechem w hicie kolejki i znacznie skomplikowała sobie szanse na obronę […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Bednarek: – Mistrzostwa nie zdobywa się w październiku

W hicie kolejki Lech pokonał Legię i wielu uznało, że karty już są rozdane – mistrz Polski odpada z rywalizacji o zwycięstwo w polskiej Ekstraklasie, co równocześnie można interpretować jako wielką szansę dla Kolejorza. Filip Bednarek uważa jednak, że ani pozycja lidera w październiku, ani wygrana nad Legią nie mają większego znaczenia dla ostatecznych ligowych […]
17.10.2021
Uncategorized
17.10.2021

Kamiński: – Zrobiliśmy kolejny krok w walce o mistrzostwo

Jakub Kamiński, ubrany w okolicznościową koszulkę sławiącą jednobramkowe zwycięstwo nad Legią, na antenie Canal Plus Sport opisywał swoje emocje związane z triumfem w hicie Ekstraklasy. Tak wyglądała rozmowa, tak prezentowała się koszulka. Wygrana w Warszawie, powrót na pozycję lidera, kolejny przystanek na drodze do mistrzostwa? 🏆 W ekipie @LechPoznan humory dopisują, co dobrze oddaje też […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Skorża: – Udało nam się być sobą

Szczęśliwy Maciej Skorża podsumował wygraną Lecha z Legią w hicie Ekstraklasy. – Udało nam się być sobą. Nie ukrywam jednak, że liczyłem na ciut lepszą grę. To nie jest marudzenie, bo najważniejszy pozostaje wynik. Dużo nas to zwycięstwo kosztowało. Były fragmenty meczu, w których niepotrzebnie daliśmy Legii za dużo miejsca. Nie byliśmy cierpliwi w szukaniu […]
17.10.2021
Ekstraklasa
17.10.2021

Liga na szczycie będzie ciekawsza, ale już chyba bez Legii

Tym meczem Legia Warszawa miała udowodnić, że nic jej jeszcze w Ekstraklasie nie uciekło, że w niej również potrafi wykrzesać z siebie coś ekstra. Podejmując Lecha Poznań nie była obciążona zmęczeniem po bojach w Lidze Europy, mogła się w pełni skoncentrować wyłącznie na krajowym podwórku. I co? I nic, mistrz Polski doznał szóstej porażki w […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Krychowiak z golem w lidze rosyjskiej

Grzegorz Krychowiak strzelił gola w meczu 11. kolejki rosyjskiej ekstraklasy z Ufą. Reprezentant Polski, grający z opaską kapitana na ręce, wykorzystał rzut karny w 85. minucie meczu Krasnodaru z Ufą. Było to trafienie wyrównujące na 1:1. Krasnodar zajmuje szóste miejsce w lidze rosyjskiej. W tej chwili ma na koncie dwa gole i dwie asysty w […]
17.10.2021
Tenis
17.10.2021

Ons Jabeur tworzy historię. Patrzy na nią cały arabski świat

Już jutro Ons Jabeur stanie się pierwszą osobą z krajów arabskich – bez względu na płeć – która zadebiutuje w najlepszej „10” tenisowego rankingu w singlu. Dla Tunezyjki droga do tego osiągnięcia była naprawdę długa. Zwłaszcza, że pochodzi z kraju, w którym zawodowy tenis wcześniej niemal nie istniał. Dziś już istnieje, w dużej mierze za […]
17.10.2021
Weszło
17.10.2021

LIGA MINUS: CZY LEGIA SPADNIE Z LIGI CZ. II

Liga Minus świeżutko po hicie Ekstraklasy? Bardzo proszę. W galowym składzie – Wojciech Kowalczyk, Mateusz Rokuszewski, Paweł Paczul i Jakub Białek – zapraszamy o godz. 20. 
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Lech prowadzi z Legią po golu Ishaka (wideo)

Nie można, nie można tak nonszalancko podchodzić do krycia Mikaela Ishaka we własnym polu karnym. Tym bardziej, jeśli do dośrodkowania ze stojącej piłki przymierza się Pedro Rebocho. A jednak, piłkarze Legii popełnili ten błąd i stracili bramkę.  Lech prowadzi w hicie Ekstraklasy. To był świetnie wykonany rzut wolny przez piłkarzy Macieja Skorży. Pedro Rebocho zawiesił, […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Dramatyczna sytuacja podczas meczu Newcastle-Tottenham

To jeden z tych momentów, kiedy piłka nożna schodzi na drugi plan. Mecz Newcastle z Tottenhamem musiał zostać przerwany, ponieważ pomocy medycznej potrzebował jeden z kibiców na jednej z trybun St. James' Park. Odtwarzamy całą sytuację za Guardianem.  41. minuta. Tottenham prowadzi 2:1 z Newcastle. Coś się dzieje. Sergio Reguilon zaczyna wskazywać na zebrany na […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Nieuznany piękny gol Jędrzejczyka

Ależ to byłby początek hitowego meczu tej kolejki Ekstraklasy między Lechem i Legią. Artur Jędrzejczyk załadował bardzo ładnego gola z woleja i już cieszył się z wyprowadzenia swojej drużyny na prowadzenie, ale wtedy szybko zagwizdał sędzia Tomasz Musiał, który dopatrzył się zagrania ręką stopera mistrza Polski.  Jak wyglądała ta sytuacja? Josue mocno dośrodkował z rzutu […]
17.10.2021