post

Opublikowane 11.12.2016 16:15 przez

redakcja

Czy atakowanie obecnego pracodawcy to dobry sposób na tworzenie z nim relacji? Tego nie przesądzamy, ale… Dawid Plizga w rozmowie z nami szczerze mówi o niedociągnięciach ze strony Górnika Zabrze i otwarcie wyraża żal z tego powodu, że nie umożliwiono mu gry w Ekstraklasie. – Miałem trochę złudną nadzieję, że władze z Zabrza uznają, że skoro drużyna spadła beze mnie, to jednak nieprzyzwoite będzie ściągania mnie poziom niżej – mówi 31-letni piłkarz.

Pamiętasz pewien sparing z 29 czerwca?

Chodzi pewnie o mecz Górnika z Termaliką. Siedziałem wtedy na trybunach i bez większych emocji obserwowałem boiskowe wydarzenia.

Komu kibicowałeś?

Nikomu. Naprawdę. Nie czułem nic wielkiego. Byłem w trakcie przygotowań do sezonu, a decyzję, bym nie grał podjął trener Michniewicz po rozmowie ze mną. Uznaliśmy, że w ten sposób unikniemy konfliktu interesów.

Ten mecz miał swoją symbolikę. Ty na trybunach rozdarty między jedną a drugą drużyną…

Wtedy pod każdym względem byłem jeszcze zawodnikiem Termaliki. Prawnie wypożyczenie miało skończyć się dopiero 30 czerwca, więc jeszcze jeden dzień mogłem nazywać się zawodnikiem tego klubu. Siedziałem wtedy na trybunach, nie brałem udziału w tym sparingu, ale mogę śmiało powiedzieć, że uczciwie wypełniłem umowę do końca. Potem czekał już na mnie Górnik.

Chciałeś zostać w Niecieczy?

Nie będę ukrywał, że chciałem. Dodatkowo byłem przekonany, że Górnik nie będzie robił żadnych problemów z tym, żeby sprzedać mnie do Bruk-Betu. Spadek to jednak spadek. Miałem może trochę złudną nadzieję, że władze z Zabrza uznają, że skoro drużyna spadła beze mnie, to jednak nieprzyzwoite będzie ściąganie mnie poziom niżej. Tak się nie stało. Nikt nie miał takiego podejścia. Ja swoje utrzymanie w Ekstraklasie wywalczyłem na boisku, straciłem poza nim.

Górnik cię chciał, Termalica też. Powstał dysonans.

Pierwszy raz mi się zdarzyła taka sytuacja, że dwa kluby się o mnie biły. Rozmawiałem z ludźmi z jednej strony i mówili, że zrobią wszystko, żebym został. Szedłem do drugich i mówili to samo. Ostatecznie chyba uświadomił mnie trener Brosz, który w pewnym momencie po prostu postawił sprawę jasno: „Pogódź się z tym, że będziesz grał w I lidze”. Wystarczyło. Ja nie jestem typem osoby, która długo rozpamiętuje.

Sprawa nie była taka prosta. Rozmowy trwały długo.

Problem był taki, że niestety Górnik miał ważną umowę ze mną i nie podejmował nawet tematów jakiejkolwiek sprzedaży czy wypożyczenia mojej osoby do innego klubu.

Mówisz „niestety”, czyli masz żal?

Żałuje i to bardzo. Uważam, że zasłużyłem sobie na tę Ekstraklasę. Zrobiłem wszystko, żeby w niej pozostać. Inna sprawa, że umowa to umowa. Jest silna na mocy prawa i trzeba się do tego przystosować.

Wszystko to przebiegało wbrew twojej woli, mogłeś czuć bezsilność.

Nie miałem chwili zwątpienia czy bezsilności. Pomyślałem sobie, że miałem już Ekstraklasę w Niecieczy, to teraz trzeba mieć ją w Zabrzu. Trochę to pomogło, bo postawiłem sobie nowe wyzwanie. Każdy z nas pracuje na swój własny rachunek. Nie jest powiedziane, że awans z I ligi jest mniej wartościowy sportowo niż utrzymanie na najwyższym szczeblu rozgrywkowym. Pogodziłem się szybko.

Mam wrażenie, że nie przebiegało, to tak spokojnie. Sprawa twojej przyszłości ciągnęła się przez miesiąc. Właściwie dopiero 28 lipca zostałeś zgłoszony do rozgrywek jako zawodnik Górnika.

Liga zaczynała się pod koniec lipca, zawodników można było zgłaszać chyba do ostatniego dnia roboczego przed jej rozpoczęciem, więc czasu było dużo. Intensywne rozmowy między Termaliką a Górnikiem trwały aż po prostu w pewnym momencie zabrzanie powiedzieli: „Koniec. Zostaje u nas”. Te kilka ostatnich dni, to tylko sprawy papierkowe, takie jak rozliczenie sprzętu itd. Później już tylko to zgłoszenie.

Według informacji „Dziennika Polskiego” jeszcze w czerwcu wystąpiłeś o uregulowanie zaległości wypłat z czasów pierwszej przygody z Górnikiem. Prawda?

Ogromna bzdura. W tamtym czasie nikt w Górniku nie zalegał mi z żadnymi wypłatami, więc nie mogłem wystosowywać żadnych pism. Przez półtora roku byłem na wypożyczeniu. Przez pierwsze pół koszty pokrywane były przez Górnik, a na kolejny rok ten obowiązek przejęła Termalica. Wszystko było klarowne, a ten tekst to był kaczor – bo nawet nie kaczka – dziennikarski. Rozmawiałem potem z dziennikarzem, który to napisał i oczywiście przyznał mi rację. Później ukazało się malutkie sprostowanie, którego już nikt nie zauważył.

Wcześniej były jednak problemy z wypłatami.

W pierwszym półroczu mojej gry dla zabrzan problemy finansowe naturalnie były. Przez dwa miesiące było wszystko normalnie, potem był poślizg, ale następnie wszystko zostało uregulowane. Tak przynajmniej było w moim wypadku, bo koledzy śmiali się, że byłem jednym zawodnikiem, który jest na zero z Górnikiem.

Była taka teoria, że za wszelką cenę chcesz zostać w Termalice, więc wystosowałeś to pismo o uregulowaniu zaległości, bo był zapis, że jeżeli w ciągu 14 dni od daty otrzymania pisma Górnik nie ureguluje zobowiązań, kontrakt straci ważność.

Nigdy nie przyszłoby mi to do głowy. To by było naprawdę drobnomiasteczkowe zagranie, tym bardziej, że Górnik nie miał wobec mnie żadnych zaległości.

W Górniku musieli cię bardzo chcieć, skoro nie godzili się na żaden transfer.

Trener Brosz to zdrowo myślący człowiek i zaszczepia takie podejście również nam. W klubie chcieli, żebym został, to oni mieli wszystkie asy w rękawie, bo przecież mamy ważną umowę, więc kazano mi się po prostu przestawić na tryb gry w I lidze w Zabrzu. Miałem uporządkować sobie wszystkie sprawy i skupić się na treningu.

Ale ty dalej próbowałeś się wydostać z tego Zabrza. Powiedziałeś, że trudno jest dojść do porozumienia z władzami Górnika, bo unikają rozmowy.

W ogóle z prezesem tego klubu jest trudno się zdzwonić. To bardzo zajęty człowiek. Rzadko kiedy odbiera telefon. Pewnie ma mnóstwo połączeń dziennie…

Albo nie chciał rozmawiać…

Nie wnikam w to, ale było ciężko się z nim spotkać. Akurat dopiero jak ja postanowiłem przyjść do niego osobiście, to był obecny i poświęcił mi chwilkę. Powiedział, że wszystko zależy od trenera, a wiadomo, jakie nastawienie miał Marcin Brosz. Chciał mnie.

Porozmawiajmy o Termalice. Czułeś się tam dobrze?

W porządku było. Nie było na co narzekać. Znaczy piłkarz zawsze będzie narzekał, taka jego natura, ale tam większość rzeczy było poukładanych, więc nie czułem się źle.

A co nie było poukładane?

Nie było takiej bazy, jak jest teraz. Warunki do trenowania były gorsze. Dziś są nowe obiekty z oświetlenie, ładna baza treningowa i pełen profesjonalizm. Wtedy trochę tego brakowało.

Nie przeszkadzał prowincjonalny klimat i dojazdy z Tarnowa?

Teraz dojeżdżam z Katowic do Zabrza. Długość trasy podobna, także, jak widać nie przeszkadzają mi krótkie przejażdżki samochodowe.

Latem 2015 roku powiedziałeś, że trzeba się modlić o utrzymanie dla Bruk-Betu. To było dziwne. Kilka meczów, a ty już wygłosiłeś taką teorię.

Nie powiedziałem tych słów. Taki był tytuł artykułu, to nie był dosłowny cytaty z moich słów. Nie powiedziałbym tego, choć trzy pierwsze mecze nie napajały optymizmem na resztę sezonu. Rozmawiałem z tym dziennikarzem. Powiedział, że tytuł nadaje wydawca, a on tylko spisuje wywiad i od niego to nie zależy. Wyszedł z tego duży kłopot. Wielokrotnie się musiałem z tego tłumaczyć. Tak czy siak, nawet, jeśli musieliśmy się modlić, to nasze modły zostały wysłuchane i udało się utrzymać.

Masz żal do władz Górnika, że nie dały ci pełnej dowolności w wyborze klubu?

Ja takiego prawa nie mam. Mnie obowiązuje tylko prawna umowa z klubem.

Chodzi mi o umowę niepisaną, czyli coś na zasadzie, że z niewolnika nie ma pracownika.

Można tak to rozpatrywać, ale z drugiej strony klub na mnie liczył, chciał, żebym pomógł mu w walce o awans. Ja to doceniam. Każdy chce być chciany i rozchwytywany. Miałem szansę zostać ważnym ogniwem silnego klubu, który ma ciekawe cele i wyzwania przed sobą. Przecież awans do Ekstraklasy, to również wielka sprawa.

Generalnie można uznać cię za solidnego ligowca, a dwa z trzech ostatnich sezonów spędzasz w I lidze. Irytujące?

W tym pierwszym sezonie poszedłem do lidera I ligi, bo nie mogłem już więcej tracić czasu w Zabrzu, gdzie zupełnie na mnie nie stawiano. Opłaciło się. Rozegrałem dobrą rundę. Pomogłem w awansie do Ekstraklasy. W Ekstraklasie rozegrałem całkiem niezły sezon. Zaliczam to jako jedną całość. To był dobry wybór. Zapisałem się w kartach historii. Teraz jest inny problem. Ja nie miałem wpływu na to, że podpisałem kontrakt z ekstraklasową drużyną, która przypominam, wtedy była w wysoko w tabeli, a po jakimś czasie, bez mojego udziału, spadła do I ligi. Życie. Trudno.

Jest duże parcie na awans?

Wielkie. Czuć to. Zobacz, ilu ludzi przychodzi na stadiony. Tłumy. Więcej niż na większości stadionów w Ekstraklasie. Tu jest klimat najwyższej klasy rozgrywkowej.

Boisz się, co się stanie, jak nie uda wam się awansować?

Nic by się nie stało. Spróbowalibyśmy za rok.

Naprawdę? Myślę, że byłaby wściekłość kibiców, zmiana trenera i większości składu…

Zależy w jakim stylu to zrobimy. Zamierzamy wiosną się odkuć. Na razie jesteśmy na ósmym miejscu. Tracimy trochę do miejsc premiowanych awansem, ale nie tyle, że nie da się tego odrobić. Wolę nie przekonywać się, co się stanie, kiedy nie awansujemy, ale myślę, że nie byłoby aż tak nerwowo.

Nie no, oddawanie koszulek kibicom byłoby na pewno. Była w ogóle taka teoria przed sezonem, że kibice są tak wściekli, że teraz będziecie swoje trykoty oddawać po każdej przegranej kolejce.

Ciekawa teoria. Bycie zmuszonym do oddania koszulki to największe możliwe upokorzenie wobec kibiców. Bardzo nieprzyjemne uczucie. Nie zazdroszczę kolegom, którzy byli do tego zmuszani pod koniec minionego sezonu. Ja jednak też chciałbym kiedyś oddać mój t-shirt jakiemuś kibicowi Górnika. Tylko, że w nieco innych okolicznościach. Po wygranej, świetnym meczu, golu lub ważnej asyście. W geście radości. To by było fajne. Może będzie okazja po meczu, w którym będziemy świętować awans do elity, na który Zabrze zasługuje.

Zasługuje według kryteriów historycznych.

Nie tylko przez historię. Nie wolno żyć tylko przeszłością. Tym, że nasi poprzednicy zdobyli 14 razy mistrzostwo Polski i jest to jeden z najwybitniejszych klubów w całym kraju. My mamy świetną infrastrukturę, piękny stadion, wspaniałych kibiców i naprawdę solidny skład, który stać na awans.

Będzie ciężko. Zajmujecie ósme miejsce, gracie w kratkę i generalnie raczej rozczarowujecie.

Liczymy, że lepiej zaczniemy wiosnę. Dobrym prognostykiem jest fakt, że ze wszystkimi klubami z czołówki gramy u siebie. Jesienią brakowało nam systematyczności. Fajnie, że mieliśmy passę siedmiu meczów bez porażki, ale to nie dało nam zbyt dużej przewagi nad rywalami, bo… wtedy właśnie graliśmy w kratkę. Raz zwycięstwo, raz remis i tak w kółko. Brakowało nam serii zdobywania trzech punktów kolejka po kolejce.

Jest w klubie atmosfera rozczarowania rundą jesienną?

Kibice na pewno są rozczarowani i nieco rozgoryczeni naszą dyspozycją. Tego jestem pewien, bo od początku liczyli, że będziemy w pierwszej dwójce. My też wiemy, że mogliśmy zrobić więcej. Każdy z nas zrobił sobie mały rachunek sumienia. Wiemy, co zrobiliśmy źle.

Jak oceniasz swoją formę?

Liczby mam przeciętne. Z asystami sytuacja jest ok. Goli dalej mam za mało. Możliwe, że idzie mi trochę gorzej niż w Termalice, ale wynika to z tego, że gramy innym systemem. Marcin Brosz wymaga czegoś innego niż Piotr Mandrysz. Dwa różne poziomy rozgrywkowe, dwie różne wizje, więc siłą rzeczy trochę mi zajęło, zanim się przyzwyczaiłem.

Zamykając temat. Będzie awans czy nie?

Będzie.

Płacą w Górniku?

Tragedii nie ma, ale delikatny poślizg jest.

Ile?

Niecałe dwa miesiące, ale to jest wkalkulowane w realia polskich warunków. W niektórych klubach jest gorzej.

Są większe poślizgi w klubie?

Mogą być. Raczej unikamy tego tematu w szatni, ale myślę, że zawodnicy z dłuższym stażem mają poślizg dużo większy i do tego niedoregulowane zaległości z dawnych lat, ale nie mam pełnej wiedzy, więc nie chcę stwierdzać czegoś, co może okazać się bujdą.

Ty mógłbyś być rzecznikiem albo adwokatem tych zawodników, bo potrafisz skutecznie walczyć o swoje pieniądze.

Eee… przesadzasz. Każdy powinien odpowiadać za siebie i mieć swoich doradców, którzy powiedzą w jaki sposób egzekwować swoją należność.

Władze klubu chyba patrzą na ciebie trochę nieprzyjaznym okiem, bo już kilka razy zdarzyło ci się otwarcie je skrytykować.

Rozmawiać trzeba zawsze. Czy jest dobrze czy źle trzeba głośno mówić prawdę. Przedstawiać swoje racje. Nie wolno niczego zamiatać pod dywan, bo to prowadzi w ślepą uliczkę. Ja miałem problem z prezesem, ale zadzwoniłem i doszliśmy do sensownego porozumienia. Nie mam z nikim konfliktów, dlatego, że po tym, jak o czymś głośno powiem, staram się sprawę załatwić. Nie robię niczego pod publiczkę. Zawsze chcę osiągnąć cel.

Paradoksalnie, masz łatkę nieco kłótliwego zawodnika. Nie doszedłeś do zgody z Warzechą w Zabrzu dwa lata temu, były jakieś nieporozumienia na linii ty-Lenczyk w Zagłębiu.

Nie miałem konfliktów z trenerem Lenczykiem. Długo pracowałem u niego na swoje zaufanie, on przyszedł nieco później, w trakcie trwania sezonu, więc nie wiele razem przepracowaliśmy. Początkowo niewiele u niego grałem. Później się to zmieniło. Sympatyczny człowiek. Nie był konfliktową osobą. Miał specyficzną osobowość, ale lubiłem z nim współpracować.

Lubiłeś przewroty i skoki przez „kozła”?

Nie mieliśmy z nim obozu przygotowawczego, więc nie mogliśmy poznać pełni jego zasobu ćwiczeń, ale zdarzyło nam się robić wślizgi i przewroty na materacach. Szło mi to dobrze. Nigdy nie oszukiwałem na zajęciach WF, więc dla mnie to był luz, ale wyobrażam sobie, że ktoś może mieć z tym problem, bo w Polsce są zaniedbania w systemie nauczania w tym zakresie i niektórym piłkarzom Ekstraklasy trzeba tłumaczyć jak prawidłowo wykonać przewrót do tyłu.

Któryś trener oskarżył cię też o sprzedanie meczu w Pucharze Polski.

Tak, tak, jakiegoś spotkania w Pucharze Polski. Żałosne, bo nigdy bym tego nie zrobił. Nie będę nawet mówił, jaki to był szkoleniowiec. Niepoważny człowiek. Dowiodłem mu oczywiście swego. On już nie pracuje w zawodowej piłce. Na szczęście, bo tacy ludzie tylko szkodą temu sportowi.

Z Broszem nie ma takich nieporozumień, ale nie mamy pewności, też graliście w PP…

Jak odpadaliśmy z Wigrami, to zszedłem w 22. minucie i 0:0, więc musiałby się dobrze nagimnastykować, żeby zarzucić mi sprzedanie meczu, ale na pewno by tego nie zrobił, bo to poważny człowiek.

Na koniec chciałbym spytać jeszcze o jednego trenera – Adama Nawałkę. To on powołał cię do reprezentacji kilka lat temu. Uwierzyłbyś wtedy, że ten szkoleniowiec jest w stanie osiągnąć taki sukces z kadrą?

To był początek trasy trenera z kadrą. Słyszałem wtedy głosy, że u niego liczy się ciężka praca. Pamiętam, że cały czas powtarzał: „Bez pracy nie ma kołaczy”. Tak mówi wielu trenerów, ale klasę szkoleniowca poznaję się po tym, że umie to wdrożyć. A on to zrobił. Czy mogłem przypuszczać, że jego kadra ma wielkie perspektywy do osiągnięcia sukcesu? Wtedy tego nie było tak widać, bo to było zgrupowanie reprezentacji złożonej z ekipy piłkarzy grających w Ekstraklasie. Nie miałem pełnego oglądu. Brakowało czołowych graczy i pewnie sztab szkoleniowy nie miał jeszcze wykrystalizowanego pomysłu na zbudowanie tej drużyny. W kadrze w ogóle zagrałem trzy mecze, strzeliłem jednego gola.

W ogóle były emocje przy tym golu? Bo mecz mało ekskluzywny.

Ja tam czułem. Gra z orzełkiem na piersi była podniecającą, jakby na to nie patrzeć. Strzeliłem gola Mołdawii, znacznie przyczyniłem się do wygranej, zaliczyłem epizodzik w kadrze, mogłem się tylko cieszyć. Niewielki procent wszystkich piłkarzy może powiedzieć to o sobie.

Rozmawiał JAN MAZUREK

Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Suche Info
20.09.2021

Dariusz Marzec: – Jesteśmy frajerami

Dariusz Marzec nie gryzł się w język po tym, jak jego zespół przegrał 1-2 na własnym terenie ze Skrą Częstochowa (goście byli gospodarzem tego meczu tylko formalnie). Szkoleniowiec Arki Gdynia skrytykował swój zespół na konferencji prasowej przede wszystkim za dwie kwestie – brak skuteczności i łatwo tracone gole.  A raczej „frajersko”, bo wokół takiego stwierdzenia głównie […]
20.09.2021
Suche Info
20.09.2021

Spartak Moskwa z kolejną porażką

Nie ma najlepszych dni ekipa Spartaka Moskwa. Po porażce w środku tygodnia z Legią Warszawa w Lidze Europy przyszła kolejna. Tym razem z lokalnym rywalem.  Zespół, którym dowodzi mający bardzo złą prasę Rui Vitoria, przegrał z CSKA Moskwa w meczu ligowym, w związku z czym notowania Portugalczyka stają się jeszcze gorsze. O wyniku znów zadecydowała końcówka […]
20.09.2021
Suche Info
20.09.2021

Maciej Korzym zadebiutuje w formule K1

Piłkarz, który po karierze zajmuje się sportami walki, to coraz cześciej powtarzający się motyw, ale wciąż na tyle rzadka historia, że warto odnotować, iż doczekaliśmy się kolejnego fightera, którego do tej pory kojarzyliśmy z piłkarskich boisk. W październiku swoją pierwszą walkę stoczy Maciej Korzym.  8 dnia tego miesiąca zawalczy na South Battle: Fight Night w Kątach. Nie […]
20.09.2021
Suche Info
20.09.2021

Arka znów przegrała. Tym razem z beniaminkiem I ligi

Chyba czas na wprowadzenie nowego pierwszoligowego klasyka do pierwszoligowego języka. „Rozczarowywać jak Arka”. Gdynianie rozczarowali w poprzednim sezonie, gdy mieli walczyć o awans. A na początku tego sezonu nie potrafią przekładać swojej przewagi w posiadaniu piłki na gole. Dzisiaj skończyło się to porażką ze Skrą Częstochowa. O ile jeszcze pierwsza połowa tego starcia była wyrównana, […]
20.09.2021
Weszło
20.09.2021

WESZŁOPOLSCY – live od 20:00. Goście: Ireneusz Mamrot, Artur Derbin

20.09.2021
Weszło
20.09.2021

Termalica powinna mieć karnego, a Papeau należała się czerwona kartka

Ledwie odetchnęliśmy po sędziowskich emocjach z poprzedniej kolejki, a tu już trzeba siadać do analizy kolejnej serii gier. Taki nasz przykry los. Czy tym razem było sporo kontrowersji? Niezbyt wiele. Ale musimy zweryfikować dwa błędy sędziowskie. Zaczynamy jednak od sytuacji, której nie korygujemy w naszej „Niewydrukowanej Tabeli”. Mecz Lecha z Wisłą, obrońca gości dostaje piłką […]
20.09.2021
Suche Info
20.09.2021

PZPN złoży wyjaśnienia w sprawie Kamila Glika

Ciąg dalszy sprawy z udziałem Kamila Glika. Obrońca reprezentacji Polski po ostatnim meczu z Anglią został oskarżony przez przeciwników o rasistowskie zachowanie. Według informacji Onetu jutro PZPN wyśle do Komisji Dyscyplinarnej FIFA wyjaśnienia w tej sprawie.  O „aferze” pisaliśmy wielokrotnie i mamy nadzieję, że niedługo będzie miała ona swój szczęśliwy koniec. Szczęśliwy, czyli taki, że Glik […]
20.09.2021
Weszło
20.09.2021

Rafał Wolski: Nie rozumiem ludzi, którzy zarządzali Lechią

– Nie mówię, że Piotr Stokowiec to słaby szkoleniowiec. Natomiast nie jest w porządku człowiekiem. Wiele razy kłamał. Mówił ci jedno, a za plecami co innego. Szatnia to czuje, rozmawia przecież później o tym – Rafał Wolski szczerze o kulisach rozstania z Lechią, na którym Lechia wyszła jak Zabłocki na mydle. Otwarcie o swojej relacji […]
20.09.2021
Suche Info
20.09.2021

Lokomotiw nie wykorzystał okazji, Rybus poza składem

Maciej Rybus został dziś powołany przez Paulo Sousę na październikowe mecze z San Marino i Albanią, ale martwić może to, że Polak nie jest brany pod uwagę przy ustalaniu składu Lokomotiwu Moskwa. Dziś lewy obrońcy reprezentacji opuścił mecz ligowy z Uralem Jekaterynburg.  Przyczyną są problemy zdrowotne. Wcześniej Rybus znalazł się poza składem również na mecz […]
20.09.2021
Weszło
20.09.2021

„Wymuszając odejście z Wisły Kraków, pewne kierunki sobie pozamykałem”

Adam Kokoszka prawie trzy lata temu, będąc ledwo po trzydziestce, po cichu zniknął z polskiej piłki. Niedawno znów zaczął grać, ale już głównie dla przyjemności w niższych ligach. Na wiele spraw może spojrzeć na spokojnie, z dalekiej perspektywy. Rozmawiamy o błyskawicznym powołaniu do reprezentacji Polski i występie na Euro 2008, mimo roli rezerwowego w Wiśle […]
20.09.2021
Suche Info
20.09.2021

Tomas Podstawski zagra w Norwegii

Tomas Podstawski po zakończeniu poprzedniego sezonu i wygaśnięciu kontraktu pożegnał się z Pogonią Szczecin. Portugalczykiem z polskimi korzeniami interesowały się inne kluby Ekstraklasy, a także jej zaplecza, ale zdecydował się on kontynuować karierę w innym kraju. Trochę to trwało, ale 26-latek w końcu znalazł nowego pracodawcę.  Będzie grał w norweskim zespole Stabaek IF. Przed nim […]
20.09.2021
Suche Info
20.09.2021

Hyballa z nową fuchą. W trzeciej lidze niemieckiej

Peter Hyballa znalazł nowego pracodawcę. Biorąc pod uwagę to, z jaką sławą odchodził z Wisły Kraków, a później z duńskiego Esbjerg fB, wydawać by się mogło, że mogą być z tym pewne problemy, ale okazało się, że 45-latek bez klubu był przez tylko nieco ponad miesiąc.  Gdzie wylądował? Dziś został zaprezentowany jako szkoleniowiec Turkgucu Monachium. […]
20.09.2021
Weszło
20.09.2021

„Jesteśmy trzecią siłą w Europie. Cieszmy się z tego!”

– Jakbyśmy mieli sobie założyć, że jedziemy na mistrzostwa tylko po to, żeby wyjść z grupy, to w mojej ocenie powinienem zająć się innym zawodem. Generalnie w Polsce mamy coś takiego, że zawsze narzekamy. Być może moglibyśmy zagrać przeciwko Turcji w finale, kto wie, ale ten mecz się nie odbył, więc cieszmy się z tego, […]
20.09.2021
Brama dnia
20.09.2021

Snajper Makaay czy bombardier Lampard? | BRAMA DNIA

Czas na kolejny odcinek „Bramy dnia”. Dzisiaj cofamy się do 20 września 2003 roku, gdy londyńska Chelsea rozbiła Wolverhampton, a Bayern zremisował u siebie z Bayerem. Kto popisał się piękniejszym golem – Frank Lampard czy Roy Makaay? Do głosowania jak zawsze zapraszamy wraz z Gatigo. FRANK LAMPARD VS WOLVES (20.09.2003) Tak bawiła się Chelsea w […]
20.09.2021
Suche Info
20.09.2021

James opuści Everton?

Okienko transferowe w większości krajów jest już zamknięte, ale akurat nie w Katarze. Tamtejsze kluby mogą bawić się na rynku do końca września. Wciągną w tę zabawę James Rodrigueza? Sky Sports informuje, że Kolumbijczyk może odejść z Evertonu jeszcze w tym miesiącu. Piłkarz ma problemy ze zdrowiem w związku z koronawirusem i jeszcze nie wystąpił […]
20.09.2021
Suche Info
20.09.2021

Katar 2022 tylko dla zaszczepionych?

David Ornstein z The Athletic informuje, że Katarczycy będą chcieli wymagać szczepienia przeciw koronawirusowi od wszystkich uczestników mundialu w 2022 roku. Pamiętamy, jak było na Euro. Kto z piłkarzy chciał, ten się zaszczepił, kto nie, ten nie – nie było żadnego przymusu. Katarczycy chcą to zmienić i wywrzeć presję na FIFA, by ta wprowadziła odpowiednie […]
20.09.2021
Suche Info
20.09.2021

Kownackiego czeka operacja

Smutne wieści z Niemiec. Dawid Kownacki zerwał więzadło w kolanie. To już oficjalna informacja, potwierdzona przez klub. Kownacki doznał poważnego urazu, czeka go operacja, a potem przerwa. Jak długa, dokładnie nie wiemy, natomiast kilka miesięcy niestety można spokojnie liczyć. Nie ma szczęścia Kownacki, całkiem niedawno się leczył, również kilka miesięcy, a teraz podobna historia. Ech, […]
20.09.2021
Weszło
20.09.2021

Powołania Sousy. Kilka powrotów, pożegnanie Fabiańskiego, nie ma S. Szymańskiego

Paulo Sousa ogłosił powołania do szerokiej kadry na eliminacyjne mecze z San Marino i Albanią. W porównaniu do poprzedniego zgrupowania, nowymi twarzami są Robert Gumny,  Arkadiusz Reca i Przemysław Płacheta oraz oczywiście Łukasz Fabiański, który z San Marino rozegra pożegnalne spotkanie w narodowych barwach. Wraca też Mateusz Klich, który poprzednim razem wypadł z powodu pozytywnego […]
20.09.2021