Wayne Rooney cudem unikający czerwonej kartki. Wayne Rooney ośmieszony przez maltańskiego listonosza, Wayne Rooney na tle maltańskich półamatorów wyglądający jak maltański drugoligowiec, wreszcie Wayne Rooney wygwizdany na Wembley. Zjazd Roo trwa, zaczyna nabierać tempa narciarza alpejskiego. Alan Shearer twierdzi nawet, że dla własnego dobra Wayne powinien skończyć reprezentacyjną karierę.

Rooney wygwizdany na Wembley. Czas kończyć reprezentacyjną karierę?

Najpierw krótka ściągawka dla tych, którzy podczas szlagieru Anglia – Malta słusznie znaleźli sensowniejsze zajęcia. To Rooney wylatuje. Pewna czerwona kartka. Coś nam mówi, że gdyby jakiś Maltańczyk w ten sposób sfaulował Roo, to dostałby karetę czerwonych kartek, osiem meczów zawieszenia i zakaz wjazdu na Wyspy przez trzydzieści lat.

Screen Shot 10-10-16 at 12.29 PM

Tu natomiast moment, w którym jeden z maltańczyków usadza Rooney’a na ławce. Na jakiej ławce? Man Utd? Kadry? Naszym zdaniem prędzej Marsaxlokk F.C. (wiemy, brzmi jak nazwa klubu piłkarskiego z Hellraiserem na prezesowskim stołku, ale to maltańska ekipa) albo nawet na ławce w parku.

Czyściutka siateczka, pięknie zdjęta pajęczyna. Powiedzieć, że kapitanowi angielskiej reprezentacji nie wypada, to jak powiedzieć że Stingowi nie wypada grać na dożynkach w Wojsławic.

Tak bronił Rooney’a Gareth Southgate:

Każda dyskusja skupia się na nim. Ta gigantyczna krytyka często jest niesprawiedliwa. Wayne zrobi wszystko dla reprezentacji i jest jej dumnym kapitanem. Nie rozumiem gwizdów i nie rozumiem jak miałyby mu pomóc wrócić do pełni formy.

Dużo ciekawiej jednak do tematu podszedł Alan Shearer.

Scenariusz, którego miałem nadzieję da się uniknąć, spełnił się w sobotę na Wembley. Nie chciałem słuchać, jak Wembley wygwizduje najlepszego strzelca w historii reprezentacji Anglii, jednego z najlepszych jej piłkarzy w historii. Rooney nie gra regularnie dla Man Utd, tak samo Sturridge i Walcott dla Arsenalu, Hart został pogoniony z zespołu faworyta do tytułu. To wszystko pokazuje w jakim miejscu jesteśmy.

Kilka tygodni temu Shearer nawoływał, by Rooney skończył karierę reprezentacyjną. Dla własnego dobra, tak jak kiedyś zrobił to on sam.

„Nie twierdzę, że nie jest dość dobry – jest. Ale ma trzydzieści lat i w tym wieku być zarazem kapitanem klubu i reprezentacji, spełniając wymagania gry na wysokim poziomie tu i tu… To bardzo trudne. Ja skończyłem z kadrą mając 29 lat. Niektórzy mówili potem, że byłem egoistą. Ale ja po prostu znam swój organizm lepiej niż ktokolwiek inny i wiedziałem, że nie dam rady grać dobrze na dwóch frontach”.

Można powiedzieć, że przykro patrzeć, jak Rooney rozmienia się na drobne, ale cóż, góra pieniędzy otrzymywana co tydzień na pewno osłodzi mu zawód. Roo zaczął swoją bezsprzecznie wielką karierę bardzo wcześnie, zawsze bardzo bazował na cechach fizycznych, dlatego nie dziwi wcale, że te atuty coraz bardziej traci. Największy problem polega jednak na tym, że cały czas oczekiwania wobec niego są takie, jak wobec wielkiej gwiazdy, podczas gdy byłby cały czas pożytecznym weteranem, doświadczonym jokerem. Niestety, Anglia wciąż nie dorobiła się większego piłkarskiego nazwiska, dlatego Rooney obrywa tak mocno.

Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments