Ronaldinho, Deco, Crespo i inni. W Indiach trwa wielka promocja futsalu

Piotr Tomasik

18 lipca 2016, 17:10 • 3 min czytania

Reklama
Ronaldinho, Deco, Crespo i inni. W Indiach trwa wielka promocja futsalu

Nie tylko Chiny, ale teraz też Indie próbują zachęcić młodzież do kopania piłki. Z tą różnicą, że pierwsi z nich wydają krocie na zawodników grających na Starym Kontynencie, a ci drudzy ogromne pieniądze pakują w fustal – ściągając piłkarskich emerytów, którzy wciąż potrafią dać jednak dobre, piłkarskie show.

Reklama

Przeglądamy czasem stare albumy z piłkarzami i wzdychamy – ach, ile by człowiek dał, żeby znów obejrzeć starego, dobrego Ronaldinho czy innego nieśmiertelnego Giggsa. Aż tu nagle trafiamy na takie wideo:

O co tak pokrótce chodzi? Ronaldinho, podobnie jak kilka innych legend futbolu, został zaangażowany do gry w indyjskiej lidze futsalu. Żadne tam kilkumiesięczne rozgrywki – ot, krótki, bo trwający niecałe dwa tygodnie, turniej. Oczywiście nie ma co sobie mydlić oczu – gwiazdorzy nie zjechali się tam dla swojego widzimisię, a dostali pewnie za to sporą kasę i w zamian czarują miejscowych grajków i wniebowziętą publiczność. Oprócz Brazylijczyka na boiskach Premier Futsalu obejrzeć możemy bowiem Ryana Giggsa, Michela Salgado, Paula Scholesa, Deco czy Hernana Crespo. A organizatorem całej zabawy i gościem, który werbuje swoich starych kumpli jest Portugalczyk Luis Figo. No powiedzcie sami – czy można sobie wyobrazić zacniejsze towarzystwo?

Reklama

figo-futsal

Generalnie jednak trzeba wiedzieć, że cały ten eksperyment nie jest jedynie chwilową fanaberią bogatych Hindusów, a raczej zachętą dla młodych chłopców, by garnęli się do kopania piłki. Ktoś po prostu w Indiach ruszył głową i doszedł do wniosku, że skoro mieszka w drugim pod względem liczby ludności kraju na świecie, to można to fajnie wykorzystać na płaszczyźnie sportowej. Na ile starczy zapału, nie wiemy, ale koncepcja – przyznać trzeba – całkiem słuszna.

Na razie mecze ligi futsalowej przypominają wielkie show skupione na europejskich i latynoskich gwiazdach – na meczach światła wirują jak na dyskotece, gra muzyka, pomalowani ludzie machają balonikami na trybunach – festyn pełną gębą. A w środku całego zamieszania podstarzali piłkarze czarujący piłką.

W całym projekcie swój duży udział ma też bodaj najsłynniejszy gracz futsalu na świecie – Falcao. Jest kimś pomiędzy ambasadorem, a doradcą – promuje markę na świecie, jeździ od telewizji do telewizji i wywiadach opowiada o wielkich perspektywach indyjskiej piłki. Jak czytamy jego wypowiedzi, to czasami jest aż zbyt słodko („Codziennie rozmawiamy z Neymarem i pyta mnie jak idzie rozwój futsalu w tym kraju”), no ale nic, taka jego robota, nie ma co się czepiać.

Reklama

Na tę chwilę nie wiadomo, kiedy odbędą się kolejne edycje tego turnieju, ale pewne jest jedno – są planowane. Tak jak planowane jest też ściągnięcie kolejnych zawodników, którzy jeszcze kilka lat temu rządzili w poważnej piłce, a teraz – zazwyczaj już z lekkim brzuszkiem – mają szaleć w halówkach przed indyjską publiką. No to co, na koniec sobie pooglądajmy.

Kilka fajnych akcji Ryana Giggsa.

Michel Salgado kontra Giggs.

Reklama

I szalenie przekonujący Figo w reklamie rozgrywek.

Tak. To te momenty, w których przypominamy sobie, dlaczego piłkarze nie grają do pięćdziesiątki.

Reklama

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Raków był już dogadany na duży transfer. Kontuzja pokrzyżowała plany

Mikołaj Duda
0
Raków był już dogadany na duży transfer. Kontuzja pokrzyżowała plany
Ekstraklasa

Angel Rodado zagra dla… reprezentacji Polski? „To byłby zaszczyt”

Mikołaj Duda
11
Angel Rodado zagra dla… reprezentacji Polski? „To byłby zaszczyt”

Weszło

Reklama