post Avatar

Opublikowane 06.05.2016 10:42 przez

Piotr Tomasik

Trzy kluby w Ekstraklasie i… trzy spadki. – Żona się ze mnie trochę nabija, że to takie moje przeznaczenie… Ale zaraz, jak to strach się bać? Ja w dalszym ciągu jestem przekonany, że się utrzymamy. Za całokształt sezonu, zasłużyliśmy – mówi Adam Mójta, piłkarz ostatniego w tabeli Podbeskidzia Bielsko-Biała.

Miałeś wątpliwości, czy w ogóle udzielać wywiadu.

Aż tak to nie. Ale poprzednim razem, jak rozmawiałem z Weszło, to niektórzy ludzie mocno się o jedną wypowiedź zbulwersowali.

I rozumiesz to?

Nie rozumiem. Nikomu źle nie życzyłem, nie miałem złych intencji. Wydaje mi się jedynie, że życie jest takie, że jak najpierw zabiera, to później oddaje. I w drugą stronę też to działa. Nie mam nic wspólnego z Lechią i osobiście nie robi mi większej różnicy, które miejsce zajmują. Być może trochę poniosły mnie emocje, ale nie miała to być wypowiedź w negatywnym kontekście dla Lechii.

Oberwałeś trochę po głowie?

Doszły mnie słuchy, jak odebrano moje słowa w Gdańsku. Wierz mi, jestem ostatnią osobą, która specjalnie życzyłaby źle klubowi, z którym nie wiążą mnie żadne emocje.

Wtedy też o waszej sytuacji powiedziałeś: „Trzeba się jak najszybciej pozbierać”. Dziś powiesz to samo?

W żadnym wypadku, żadne „jak najszybciej”. My dziś nie mamy już czasu. Mecz z Koroną jest naszym „meczem o życie” – tu i teraz. Musimy zagrać, jakby to był nasz ostatni mecz w karierze. Mamy świadomość, że limit błędów został już praktycznie w 100 procentach wykorzystany. Jakiekolwiek potknięcie będzie już niosło za sobą ogromne konsekwencje.

To banalne pytanie, ale chyba powinno paść: co się z wami stało?

Sami nie wiemy. Całą przewagę, jaką wypracowaliśmy w tym sezonie, oddaliśmy w dwa tygodnie. Na pewno nie będę zrzucał winy na zamieszanie z końca sezonu zasadniczego – bezpośrednio nas ta sprawa nie dotyczyła, nie mieliśmy na nią wpływu.

Ale przeżywaliście ją dość mocno.

Przeżywaliśmy. Nie ma jednak sensu podpierać się teraz tamtymi wydarzeniami. Nie zrzucimy winy za cztery ostatnie porażki na tę sytuację. To nam czegoś zabrakło.

Dopiero co powiedziałeś, że kryzys musi trafić każdego. Trzy kolejki przed końcem rozgrywek to nie brzmi optymistycznie.

Mieliśmy już kryzys na początku sezonu, ale zaczęliśmy gonić resztę. Goniliśmy, aż byliśmy krok od ósemki. Zabrakło punktu. Pretensje możemy mieć tylko do siebie. Ostatni mecz z Jagiellonią to był już kuriozum – graliśmy nieźle, prowadziliśmy w końcówce, a przegraliśmy. Zgadzam się z trenerem, że jesteśmy drużyną, która najchętniej w lidze rozdaje innym punkty.

Mieliście w głowach na początku rundy finałowej, że miały być mecze Lechem i Legią, a są z Termaliką i Łęczną?

Przede wszystkim mieliśmy świadomość, że w pierwszej ósemce zyskamy luz psychiczny, a w grupie spadkowej będzie duża nerwówka i walka do samego końca. Niestety, nie pomyliliśmy się. Liczę, że dziewiąte miejsce i dorobek po 30 kolejkach jeszcze uratują nam życie. Poza tym, to niemożliwe, byśmy w kilkanaście dni zapomnieli, jak się gra w piłkę. A przecież mieliśmy dobre mecze, choćby z Lechem. Wszystko siedzi w głowach.

Pamiętasz, ile mieliście punktów po sezonie zasadniczym?

38.

A Górnik Zabrze?

25.

Żeby w przekroju całego sezonu uzbierać więcej punktów niż Podbeskidzie – Górnik musiałby zebrać w ostatnich meczach siedem, a wy zero. Ale już dziś są nad wami.

Nie chcę się skarżyć. Od początku wiedzieliśmy, jakie są zasady, że po 30 meczach dzieli się punkty. Teraz gramy z Koroną i nikt nam już nie pomoże. Koniec patrzenia na innych, wszystko zależy od nas. Dziś tylko wygrana da nam tlen.

W meczu z Jagiellonią miał nastąpić przełom i nawet długo wydawało się, że nastąpi.

Zabrakło nam w końcówce doświadczenia i przegraliśmy na własne życzenie. Zeszliśmy z nieba do piekła, ale możemy to jeszcze odkręcić.

Przy strzale z rzutu karnego celowałeś w Drągowskiego?

(śmiech) Wcześniej rozmawiałem z Zubasem, jakie strzały z jedenastu metrów są najtrudniejsze do obrony. Mierzyłem więc nad głową bramkarza – trafiłem. Po meczu tylko mówił, że chyba odruchowo schylił głowę, delikatnie się przestraszył. Najprostsze środki są najskuteczniejsze.

I dwudziestometrowy rozbieg.

Zawsze tak robiłem. Nie umiem tak dobrze uderzyć z dwóch, trzech kroków.

Co odpowiadasz, jak na ulicach pytają, skąd ta forma?

Że forma była zawsze, tylko nie dostawałem szansy.

Dostałeś ją późno. O 29-latku mówimy dziś: odkrycie.

Nigdy nie jest za późno na naukę i odkrywanie nowych zawodników. Wiek nie jest dla mnie żadnym problemem, zostało mi jeszcze kilka dobrych lat grania. A ta forma też nie spadła z nieba – ciężko pracowałem i dziś to procentuje.

Największy moment zwątpienia miałeś, wracając bez wypłat z Czech i trafiając do drugiej ligi?

Zwątpienie innych wobec mnie zawsze było. Ale ja nie nigdy nie przestałem wierzyć. Wiedziałem, że jestem i chcę być dobrym piłkarzem. Natomiast zakrętów było sporo. Mogłem się poddać po powrocie z Czech, wypożyczeniu z Korony do Łowicza i kilku innych sytuacjach. Zawsze jednak twierdziłem, że ciężka praca popłaca. Jestem tego przykładem.

25 lat, druga liga w Sosnowcu, zdążyłeś wrócić z Viktorii Żiżkov, w której nie płacili…

Pieniądze, zwłaszcza kiedy ma się rodzinę, są bardzo ważne. Ale ja wtedy byłem sam, miałem mniejsze potrzeby, rodzice jeszcze mi pomagali. Nie powiem, że Sosnowiec był dołkiem mojej kariery – zagrałem wtedy dziesięć spotkań, zaliczyłem dwanaście asyst i poszedłem do Warty Poznań. Mocno wtedy nad sobą pracowałem, strasznie chciałem iść do góry.

Po treningach ciągłe strzały lewą nogą?

Zawsze mówili, że lewą nogę mam dobrą. W końcu ktoś też uznał: chodź, sprawdzimy cię w Ekstraklasie.

Trafiając w młodym wieku do Korony, było dla ciebie za wcześnie?

To były czasy, które dla młodego piłkarza były inne. Młody w Kielcach nie miał szans na grę, nawet Tomek Brzyski, bardzo dobry lewy obrońca, rozgrywał w sezonie dwa mecze, bo pewny plac miał Robert Bednarek. Dziś perspektywicznemu chłopakowi częściej pozwala się łyknąć atmosfery i złapać doświadczenie. Mnie w Koronie przez trzy lata nie dali żadnej szansy, to przynajmniej nabrałem pokory.

W Odrze Wodzisław było wszystko nie tak. Trochę minut złapałeś, ale klub, sytuacja finansowa, ciągłe zmiany trenerów – źle to wyglądało.

Wtedy po raz pierwszy od dawien dawna dostałem powołanie. Stefan Majewski wziął mnie do kadry U-23 na mecz z Anglikami. Inna sprawa, że w samej Odrze nie ze wszystkimi trenerami dobrze mi się układało.

To znaczy?

Miałem propozycję z Widzewa, ale trener Brosz mnie zatrzymał. Obiecał, że pogram więcej, dostanę kilka szans. Zaufałem mu i trochę się zawiodłem. Pretensji jednak nie mam – to jedno z doświadczeń, które mnie ukształtowało. To jedyne złe wspomnienie z Wodzisławia. Plus był choćby taki, że miałem możliwość grać w drużynie z Mauro Cantoro, jednym z najlepszych pomocników ligi.

Przy drugim spadku z Ekstraklasy, który zaliczyłeś już w Bełchatowie, udział miałeś większy.

Trzecim. Koronę zdegradowali za korupcję… W Bełchatowie, faktycznie, przypisywano mi większy udział w spadku z ligi. Ale nie spadają indywidualności, tylko cała drużyna.

Co klub w Ekstraklasie, to spadek. Strach się bać.

No tak. Żona się ze mnie trochę nabija, że to takie moje przeznaczenie… Ale zaraz, jak to strach się bać? Ja w dalszym ciągu jestem przekonany, że się utrzymamy. Za całokształt sezonu, zasłużyliśmy.

PT

Bez tytułu

Opublikowane 06.05.2016 10:42 przez

Piotr Tomasik

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
04.08.2020

Koronawirus tym razem w Lechii. Brak logiki i rozsądku również

Słuchajcie, my mamy tak małe oczekiwania względem polskiej piłki, że czasami wszystko czego chcemy, to logika. Niech jedni z drugimi robią coś logicznie, jak nie wyjdzie, to nie wyjdzie, ale przynajmniej próbowali działać z sensem. Nie po omacku, nie na hurra. Z sensem. Niestety te oczekiwania są chyba na wyrost. Najnowszy dowód? Koronawirus. Zaczęło się […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Stefański: Nikt nie powinien puścić na boisko zawodnika niezbadanego

– Jeśli chodzi o wcześniejsze, a więc obecnie obowiązujące regulacje – tam od początku dużo wytycznych wskazywało na odpowiedzialność lekarzy klubowych. Wprost było powiedziane, że najlepsze procedury nie zwolnią klubu z opracowania własnych. Zadaniem komisji jest przygotowanie wersji – tak, ale to nikogo nie zwalnia z odpowiedzialności za własne postępowanie. Tak samo w przypadku Wisły […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Ekstraklasa jak zwykle traci indywidualności. Felix na testach medycznych w Sivassporze

Zawsze to jakaś radość, gdy wyróżniające się postacie z Ekstraklasy zostają w tym naszym grajdole, bo indywidualności mamy tyle, co kot napłakał. A jak jeszcze wyciągają nam je kluby z trzeciej europejskiej ligi, pokazując, że my jesteśmy w czwartej, można się załamać. Dlatego transfery wewnątrz rozgrywek Ramireza, Mladenovicia czy Lopesa były dobrą wiadomością nie tylko […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Finał last minute, koronawirus i walkowery – unikalny finisz ligi rumuńskiej

Przyzwyczailiśmy się już, że w lidze rumuńskiej nic nie jest proste. Może to kwestia wieloletniej działalności takich asów jak Gigi Becali, może to po prostu kwestia biedy w poszczególnych klubach, która przekłada się też na zachowanie władz ligi. Fakty są takie, że raz na jakiś czas dobiegają z tamtego regionu wieści o rzeczach absolutnie niewytłumaczalnych. […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Sitek, Bielica, Benedyczak – jedenastka najlepszych młodzieżowców w I lidze

Przemysław Płacheta, Radosław Majecki, Jakub Łabojko, Jakub Moder, Grzegorz Szymusik… W ostatnich latach wyliczanka młodzieżowców, którzy pokazali się na zapleczu Ekstraklasy była całkiem okazała. Wielu z nich w mniejszym lub większym stopniu zaistniało w najwyższej lidze, dlatego warto przyjrzeć się ich następcom. Którzy przedstawiciele zdolnej młodzieży najlepiej spisywali się w minionym sezonie pierwszej ligi? Przygotowaliśmy […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Tymczasem w Holandii. Czy będzie otwarcie męskich lig dla piłkarek?

Ma dziewiętnaście lat, nazywa się Ellen Fokkema, jest utalentowaną piłkarką. I za chwilę może pograć w męskiej drużynie VV Foarut. KNVB dała zielone światło. Istotny jest tutaj kontekst. Generalnie w Holandii dozwolone są mieszane drużynki do U19. Historię mają długą – do U12 były dozwolone już w 1986. Po dziesięciu latach podwyższono ten limit wiekowy. […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

PRASA. Stokowiec odpowiada na zarzuty: „Nie chcę taplać się w szambie”

– Rzeczywiście była w drużynie duża sielanka i spore rozpuszczenie. Myślę, że kibice mieli dosyć takiej bardzo aroganckiej drużyny. […] Mówiąc wprost, nie chciałbym wchodzić do tego szamba i się w nim taplać. Myślę, że nie mam się czego wstydzić, odbudowałem kilku doświadczonych piłkarzy, wprowadziłem wielu młodych – mówi „Przeglądowi Sportowemu” Piotr Stokowiec, który odpowiada na […]
04.08.2020
Weszło
03.08.2020

Młode wilki na gigancie. Wspomnienie Warty lat dziewięćdziesiątych

Brakowało na proszek do prania, grali na dożynkowym pięćdziesięciotysięczniku. Wychowywali talenty Tomasza Iwana i Macieja Żurawskiego, mieli kapitana z przeszłością w Fenerbahce, a przy tym skład z łapanki, który po zwycięskim debiucie w ekstraklasie krytykował sam trener. Krótki, dwuletni lot Warty wśród najlepszych ćwierć wieku temu to wciąż jednak sporo wniosków także dla dzisiejszych „Zielonych”. […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

I ligę pozamiatał, czas na Ekstraklasę. Bartosz Nowak w Górniku Zabrze

Wiecie, jak to z transferami z pierwszej ligi do Ekstraklasy bywało. Często kogoś chwaliliśmy, często wpychaliśmy go na wyższy szczebel, a okazywało się, że nie do końca tam pasował. Nie zawsze ktoś, kto błyszczał na zapleczu, okazał się równie dużym wzmocnieniem w najwyższej lidze. Ale Bartosz Nowak ze Stali Mielec pozamiatał pierwszą ligę tak, że […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Stal w trzeciej lidze, sprawa Skry w prokuraturze

Jak wiemy, Stal Stalowa Wola bardzo pragnęła pozostać w drugiej lidze, mimo tego, że spadła do trzeciej. Ale sami rozumiecie, jakie mamy czasy – dość pokręcone i różne regulaminowe cuda już widzieliśmy, więc swoich sił spróbowała również Stal, która zaapelowała do PZPN-u o poszerzenie drugiej ligi do dwudziestu zespołów (teraz jest ich dziewiętnaście przez awanse […]
03.08.2020
Włochy
03.08.2020

Znakomity Szczęsny, rozczarowujący Teodorczyk… Jak poszło Polakom w Serie A?

Jak doskonale wiadomo, nie brakowało Polaków w minionym sezonie Serie A. Jest wśród nich mistrz kraju, są zdobywcy Pucharu Włoch, ale są również spadkowicze. Kto zachwycił, kto spełnił oczekiwania, a kto rozczarował i ma za sobą stracony rok? Pokusiliśmy się o małe podsumowanie. Nie braliśmy pod uwagę piłkarzy, którzy w trakcie rozgrywek zmienili ligę, jak […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Biznes po płocku. Nie ma ani 20 tysięcy złotych, ani drużyny

Jak wiadomo, Wisła Płock nie pojechała na zgrupowanie, ponieważ u jednego z zawodników wykryto koronawirusa. To zdarzenie zapoczątkowało medialną ofensywę nowego prezesa płocczan, Tomasza Marca – i nie do końca wiadomo, czy on się chwali, czy żali. Na początek zacytujmy fragment wywiadu z „Przeglądu Sportowego”: – Wybraliśmy więc droższe testy wymazowe głównie dlatego, żeby mieć […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Punkt za Juventusem. Conte zdecydowanie ma na czym budować!

Jeden punkt. Tak niewielkiej różnicy na szczycie Serie A nie było od dawna, więc Inter Mediolan ma powody do radości. Owszem, dorobek całego peletonu potwierdza, że to nie gonitwa była wyjątkowo mocna, ale Stara Dama wyjątkowo słaba. W erze dominacji Juve – czyli w erze trwającej już prawie dekadę – nigdy mistrz nie miał tak lichego […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Marzec: Po rozstaniu ze Stalą Mielec mam bliznę. Ale ona się zagoi

– Przychodząc do Stali mieliśmy jasno określony cel i udało się go zrealizować. Później była euforia, radość. Nie rozmawialiśmy wcześniej o klauzuli zakładającej przedłużenie umowy w przypadku awansu, bo na etapie, gdy trafiałem do Mielca, była fajna atmosfera i zaufałem ludziom. Uznałem, że nie ma o czym rozmawiać, że to normalne w takich relacjach – […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Kowalewski oddaje się do dyspozycji Rady Nadzorczej, ale jest ładnie ubrany

Słyszeliśmy o dziennikarzach śledczych, słyszeliśmy o dziennikarzach modowych, ale nie słyszeliśmy jeszcze o dziennikarzach śledczo-modowych. Dziwne to by było, gdyby Bob Woodward i Carl Bernstein z jednej strony ujawniali niecne działania Nixona, a z drugiej dyskutowali, czy czarny to nowy różowy, czy jednak różowy to nowy czarny. Ale jednak jest taka profesja! Do takich wniosków […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Mioduski: „Boruc rozumiał nasze ograniczenia. Daliśmy z siebie maksimum”

– Artur Boruc rozumiał nasze ograniczenia. Od początku było wiadomo, na co możemy sobie pozwolić, a na co nie. Ale zdawaliśmy sobie sprawę, że nie przyjdzie u nas grać za nic, za frytki, za grosze – że musi zarabiać przyzwoite pieniądze. Daliśmy z siebie maksimum, a Boruc też podszedł do tego tematu bardzo racjonalnie. Z […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Pątnicze drogi nowicjuszy do Ekstraklasy. Który beniaminek jest najmocniejszy?

Podbeskidzie Bielsko-Biała, Stal Mielec, Warta Poznań. Co łączy te kluby? Ano chyba to, że wszyscy beniaminkowie przyszłego sezonu Ekstraklasy ciągną za sobą historie przypominające pięty gorliwego pątnika. Już nawet mniejsza o czas oczekiwania na powrót do elity, bo choć Stal i Warta czekały ćwierć wieku i mogą tą pokaźną liczbą grać, to Podbeskidzie wróciło na […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Gorgon w Pogoni, czyli czas na stabilizację w ofensywie

Pogoń Szczecin obiecała, że utrata sponsora strategicznego nie wpłynie na negocjacje transferowe i słowa dotrzymała. Bo tak należy rozumieć sięgnięcie po Alexandra Gorgonia, kapitana HNK Rijeki. Nie gościa z rezerw, nie takiego po przejściach, nie byłego reprezentanta i nadziei kraju XYZ. W Ekstraklasie ląduje człowiek, który przez ostatnie lata zgarniał trofea i był kluczowym zawodnikiem […]
03.08.2020